SJ
PS. Po przemeblowaniu zapomniałem o "żelaznej zasadzie" - w pomieszczeniu z
dużymi zbiornikami urządzenia pod napięciem nie powinny stać na podłodze, a
ja zostawiłem tam peceta :(
--
Pozdrawiam ZHO
www.akwa.aip.pl Prawdopodobnie najstarsza strona akwarystyczna po polsku.
www.akwa.org.pl FAQ grupy
Aż taką głupotą nie grzeszę
Napisałem wyżej, że nikogo w domu nie było. Mógłbym nie wierzyć gdyby nie
drobiazgi:
- w kieszeni miałem wszystkie klucze od mieszkania,
- nie było śladów włamania i nic nie zginęło.
A gdybym był w domu podczas zdarzenia, a nie kilka godzin później (kiedy
parkiet już wypił większość wody), to remont kosztowałby kilka tys. mniej :(
SJ
może jakieś zwierze domowe wskoczylo na zbiornik?
może jakis kamień w akwa obsunął się?
| może jakieś zwierze domowe wskoczylo na zbiornik?
| może jakis kamień w akwa obsunął się?
|
... w domu brak innych zwierząt poza tymi w akwariach. W tym zbiorniku było
5cm piachu, kilka drobnych korzeni (wszystkie ważące powyżej 300 g stabilne
na podłożu) i rośliny - żadnych przedmiotów twardych i ostrych. Nie odpadło
nic od pokrywy uderzając w szybę ponieważ na wzmocnieniach leżały szyby
pokrywowe (jedna pozostała cała, jedna pękła do połowy, jedna pękła przez
całą szerokość, ale nie rozleciała się dzięki wklejonym na silikon
prowadnicom)
SJ
| Zdarza się - rozszczelnienie akwa nie jest czymś niemożliwym. Zwyczajnie
| miałeś pecha .... Sorry stary.
Wiem, że zdarza się i miałem pecha. Nie zdawałem sobie jednak sprawy, że
zbiornik może spaść z szafki i to mnie dziwi.
A już zupełnie z innej beczki pytanie, czy są jakieś metody sprawdzenia
naprężeń w napełnionym zbiorniku i czy ewentualny sprzęt można gdzieś
wypożyczyć (zlecić usługę)?
Czy pozostaje wierzyć, że zakupione szkło nie ma jakiejś wady i naprężeń,
które osłabiają jego wytrzymałość?
Planuję zbiornik prawie 800 l i wolałbym obiektywnie go sprawdzić, niż tylko
wierzyć.
SJ
Sorry, ale jak znalazlem zupelnie przypadkiem ten film i nie moglem sie
powstrzymac. W kazdym razie wspolczuje. Sam kiedys mialem powodz tyle ze ze
slonej wody za to w nieco mniejszej ilosci i bez efektowynych kawalkow szkla
na podlodze. U mnie wypadl waz od filtra i 120 l wody morskiej znalazlo sie
na podlodze, wsiaklo w dywan a potem znalazlo sie pod podloga i w piwnicy.
Akcja miala miejsce okolo 3 nad ranem. W sumie mialem szczescie obudzilem
sie zaraz po wypompowaniu wody i mialem zapas soli oraz gotowki na nowa sol.
Dodatkowo na wekend mialem wyjazd na szkolenie do 3mia100. :)
Uzupelnialem wode w chwilach gdy przyjezdzalem do domku. :)
--
Pozdrawiam ZHO
www.akwa.aip.pl Prawdopodobnie najstarsza strona akwarystyczna po polsku.
www.akwa.org.pl FAQ grupy
Masakra - rozumiem, że nie mieszkasz w bloku - inaczej już byś pewnie nie
żył :-)
Zastanawiałem się nieraz jak zabezpieczyć takie zbiorniki. Jedyne co wydaje
mi się sensowne to odpowiednia folia przeciwwłamaniowa.
Mój znajomy ma firmę montującą tego typu zabezpieczenia (w domach, muzeach i
takie tam...). Folii jest kilkanaście rodzajów, tu miałaby zastosowanie taka
najprostrza, ew czarna na tył (czy w jakimś innym kolorze). No w każdym
razie robili kiedyś takie testy, że w wzykłe okno ze zwykłą szybą z
przyklejoną taką folią ładowali młotem 5 kilowym.
Jedno uderzenie z całej siły powoduje pęknięcie szyby i powstanie
niewielkiego wgniecenia. Żeby wybić taką szybę, albo zrobić dziurę trzeba
naprawdę mocna udeżyć kilka razy.
Tak więc zabezpieczenie taką folią szyb bocznych i tylniej wydaje sie jak
najbardziej na miejscu.
Z przednią szybą może być problem, bo folia to jednak folia, ale to też jest
chyba do przemyślenia. Sam tego nei testowałem. Tzn stosuje taką folię ale
na tył akwarium w celu uzyskania czarnego tła :-)
Za kilak miseięcy postawie nowe akwarium i tam chyba będę chciał zastosować
takie zabezpieczenie - koszt niewielki a może uratować niejedną podłogę.
tomekk
| Zastanawiałem się nieraz jak zabezpieczyć takie zbiorniki. Jedyne co
wydaje
| mi się sensowne to odpowiednia folia przeciwwłamaniowa.
| Mój znajomy ma firmę montującą tego typu zabezpieczenia (w domach, muzeach
i
| takie tam...). Folii jest kilkanaście rodzajów, tu miałaby zastosowanie
taka
| najprostrza, ew czarna na tył (czy w jakimś innym kolorze). No w każdym
| razie robili kiedyś takie testy, że w wzykłe okno ze zwykłą szybą z
| przyklejoną taką folią ładowali młotem 5 kilowym.
| Jedno uderzenie z całej siły powoduje pęknięcie szyby i powstanie
| niewielkiego wgniecenia. Żeby wybić taką szybę, albo zrobić dziurę trzeba
| naprawdę mocna udeżyć kilka razy.
Ja postanowiłem kleić następny zbiornik samemu i na tył, boki i spód dam
szybę klejoną (nawet jeśli pęknie to nie rozszczelni się), ale co do przodu
mam pewne wątpliwości, ponieważ kiedyś szyby te różniły się jakością w
porównaniu z floatem. Poza tym na przód miałbym ochotę na optiwhite'a.
| Za kilak miseięcy postawie nowe akwarium i tam chyba będę chciał
zastosować
| takie zabezpieczenie - koszt niewielki a może uratować niejedną podłogę.
Co do kosztów to niestety moje rozwiązanie poważnie odbiega cenowo od
standardu, dlatego muszę 5 razy przemyśleć rozmiary, bo będzie to akwarium
na długie lata i niema co marzyć o odzyskaniu jakiejś poważnej sumy, w
wypadku gdyby przyszło mi do głowy sprzedawać go kiedyś.
SJ
> Co do kosztów to niestety moje rozwiązanie poważnie odbiega cenowo od
> standardu, dlatego muszę 5 razy przemyśleć rozmiary, bo będzie to akwarium
> na długie lata i niema co marzyć o odzyskaniu jakiejś poważnej sumy, w
> wypadku gdyby przyszło mi do głowy sprzedawać go kiedyś.
Na sprzedaż w ogóle bym nie liczył. Przemyśl jeszcze te folie, może to nie
jest taki zły pomysł.
http://www.denovo.com.pl/ - chyba jest tam coś do poczytania.
tomekk
ja mam akwa tylko 250 litrow i ubezpieczone mieszkanie w razie zalania przez
akwa...
Twoj przypadek utwierdza mnie w przekonaniu ze warto sie ubezpieczyc na
takie wypadki losowe
Owszem ubezpieczyć mieszkanie można i pokryje to część kosztów remontu,
jednak pomyśl o stratach jakie ponosisz z tytułu utraty zawartości
zbiornika - czasami może być to więcej niż koszt remontu (nie licząc już
nawet czasu i pracy włożonych w uzyskanie utraconego efektu).
Z tego też powodu lepiej ograniczyć do minimum możliwość zaistnienia takiej
masakry.
SJ
> ja mam akwa tylko 250 litrow i ubezpieczone mieszkanie w razie zalania
> przez akwa...
> Twoj przypadek utwierdza mnie w przekonaniu ze warto sie ubezpieczyc na
> takie wypadki losowe
To oczywiste, że każdy odpowiedzialny posiadacz tego typu zbiornika wody
powinien mieć ubezpieczenie, jednak wypłata ubezpieczenie to przecież nie
wszystko. Wielu z nas ma akwaria w blokach, gdzie zalanie oznacza
zrujnowanie np kilku mieszkań. To naprawdę koszmarna sytuacja.
Wymiana podłóg, mebli, analogiczny remont u sąsiada na dole + robienie
sufitu i ścian (zwłaszcza, gdy nie mówimy o pomieszczeniach niedawno
remontowanych i meblowanych to koszmar.
Tak, że ubezpieczenie nie załatwia wszystkiego.
tomekk
> Resztki akwarium leżały na podłodze przed szafką, na której wcześniej
> ono stało. Przednia szyba rozbita była tak, jakby roztrzaskała się przy
> upadku na podłogę (leżące obok siebie odłamki pasowały kształtem krawędzi,
> silikon na dole i bokach nie był naruszony, wzmocnienie podłużne całe).
> Boczne szyby i spód całe. Tylna szyba w dwóch kawałkach (jedno pęknięcie
> lekko skośne) i przy dłuższym odcinku rozerwany silikon przy dnie.
> Wzmocnienie podłużne z tyłu pękło na wprost pękniętej szyby. Podkładka była
> przylepiona do spodu.
> Według mnie, scenariusz wyglądał następująco: pękła tylna szyba i pod
> naporem wody rozerwało silikon przy dolnej krawędzi, kiedy nastąpiło
> odchylenie tylnej szyby uderzenie wody o ścianę zrzuciło zbiornik z szafki.
> Na taki przebieg zdarzeń wskazywałyby wszelkie okoliczności i logika,
> ale tu pytanie czy mogło tak być w rzeczywistości?
> Czy uderzenie słupa wody z tyłu ma siłę taką, żeby zepchnąć zbiornik?
> Czy ktoś miał już do czynienia z podobną sytuacją?
Hmm scenariusz wydaje się nieco karkołomny - osobiście w taki czy inny
sposób miałem do czynienia z rozszczelnionymi baniakami po 1500l i
wiecej ale żaden przy tym nie eksplodował - a tak mniej więcej
przedstawia się twój scenariusz.
Czy zbiornik był robiony na zamówienie czy seryjnie (i przez kogo?),
na czym stał?, czy był wypoziomowany? ile miał lat? (silikon też sie
starzeje...) Jeden ze znanych mi przypadków rozszczelnienia
spowodowany był błędem w posadowieniu zbiornika - szyba frontowa
praktycznie wisiała w powietrzu i silikon po pewnym czasie nie
wytrzymał ciągłych naprężeń - ale nawet przy rozerwaniu spoiny na dł
ok 1m reszta została nienaruszona..
Ponadto mam niejasne wrażenie że w twoim przypadku mógł częściowo
zawinić brak wzmocnienia poprzecznego - wg strony thewalda dla
rozmiarów 150*60 z ze wzmocnieniem poprzecznym minimum grubości szyby
to 9mm, czyli na moje chłopskie oko bez szprosów powinno się
zastosować jakies 12mm
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
| Hmm scenariusz wydaje się nieco karkołomny - osobiście w taki czy inny
| sposób miałem do czynienia z rozszczelnionymi baniakami po 1500l i
| wiecej ale żaden przy tym nie eksplodował - a tak mniej więcej
| przedstawia się twój scenariusz.
| Czy zbiornik był robiony na zamówienie czy seryjnie (i przez kogo?),
| na czym stał?, czy był wypoziomowany? ile miał lat? (silikon też sie
| starzeje...) Jeden ze znanych mi przypadków rozszczelnienia
| spowodowany był błędem w posadowieniu zbiornika - szyba frontowa
| praktycznie wisiała w powietrzu i silikon po pewnym czasie nie
| wytrzymał ciągłych naprężeń - ale nawet przy rozerwaniu spoiny na dł
| ok 1m reszta została nienaruszona..
| Ponadto mam niejasne wrażenie że w twoim przypadku mógł częściowo
| zawinić brak wzmocnienia poprzecznego - wg strony thewalda dla
| rozmiarów 150*60 z ze wzmocnieniem poprzecznym minimum grubości szyby
| to 9mm, czyli na moje chłopskie oko bez szprosów powinno się
| zastosować jakies 12mm
Zbiornik seryjny, produkcji AquaTerra. Stał na naprawdę stabilnej szafce,
wypoziomowanej, ze sztywnym i płaskim blatem po 5mm szerszym i dłuższym od
wymiarów akwarium. Akwarium miało ok. 2 lata i przez ten czas było zalane,
tak więc o zestarzeniu się silikonu nie można mówić. Blat szafki usztywniony
jest dwoma profilami zamkniętymi. Tył szafki stanowi pełna płyta 16mm. Na
blacie była folia aluminiowa (kiedyś masę czasu spędziłem czyszcząc blat z
podkładki, która przykleiła się do niego), a na folii leżała standartowa
podkładka pod ten rozmiar zbiornika.
Co do wzmocnień, to nie poprawiałem producenta - uwierzyłem, że wie co
robi, skoro robi to w dużych ilościach. Grubość szkła można sobie wybierać
klejąc zbiornik samodzielnie, lub zlecając wykonanie zbiornika na
zamówienie. W moim wypadku przemówiło lenistwo - łatwiej zamówić baniak,
który przywiozą na miejsce, niż obliczać, kompletować szyby i kleić
zbiornik. Teraz tego błędu nie popełnię.
Przy okazji pytanie: zna ktoś może stronkę, gdzie można znaleźć porównanie
wytrzymałości szkła klejonego do floatu ?
Jeśli chodzi o przebieg zdarzenia, to równie dobrze mogło najpierw
wystąpić rozerwanie silikonu w klejeniu na dole zbiornika i dopiero na
skutek zwiększonych naprężeń, pęknięcie tylnej szyby. Oglądając resztki,
wyglądało tak, że gdyby zbiornik nie spadł z szafki, to uszkodzona byłaby
tylko tylna szyba i o żadnej "eksplozji" nie było mowy (normalne
wypadnięcie).
SJ
| też moim zdaniem źle wypoziomowane akwarium...
|
Zbiornik nie był źle wypoziomowany. Miał równo wklejone wzmocnienia, a przy
podmianach woda była uzupełniana do ich dolnej powierzchni. Jeśli robiłeś
kiedykolwiek coś takiego, to wiesz, że każde odchylenie jest wyraźnie
widoczne w końcowej fazie wlewania wody (taka cotygodniowa kontrola).
SJ
> Zbiornik nie był źle wypoziomowany.
> ...każde odchylenie jest wyraźnie widoczne w końcowej fazie wlewania
wody (taka cotygodniowa kontrola).
Hej,
podłączę się do tematu, ponieważ moja pyskata panoramka (120 x 30 x 50)
od zawsze (kilka lat) stoi płycie wiórowej ok. 1 cm i bezpośrednio na
podłodze.
Niestety, jak to z budownictwem bywa, pomimo wylewki widać wyraźnie, że
woda z jednej strony jest wyżej.
Czy taka sytuacja może być niebezpieczna, na logikę, całe akwarium stoi
w przechyle, więc nie powinno być żadnych naprężeń, ale czy ja dobrze
myślę...?
Moim (sennym) koszmarem od kiedy pamiętam jest... pęknięte akwa w
domu... brrr... :(:(:(
--
(Po)zdrówka! falco
pyskata panoramka
| podłączę się do tematu, ponieważ moja pyskata panoramka (120 x 30 x 50)
| od zawsze (kilka lat) stoi płycie wiórowej ok. 1 cm i bezpośrednio na
| podłodze.
| Niestety, jak to z budownictwem bywa, pomimo wylewki widać wyraźnie, że
| woda z jednej strony jest wyżej.
| Czy taka sytuacja może być niebezpieczna, na logikę, całe akwarium stoi
| w przechyle, więc nie powinno być żadnych naprężeń, ale czy ja dobrze
| myślę...?
Niestety, ale źle myślisz. Zwykle w naszym budownictwie, posadzka jest
zawyżona przy ścianie i podejrzewam, że taka sytuacja występuje u Ciebie. W
takiej sytuacji masz przeciążoną przednią szybę (to na niej woda sięga
"wyżej"). Potęguje to naprężenia w niej samej i w spoinach. Panorama jeszcze
ma to do siebie, że takie nachylenie skupia siłę wypychającą na jej środku
(w przypadku płaskiej szyby siły te rozchodzą się bardziej równomiernie).
Chociaż szyba jest nieco bardziej wytrzymała, to jednak silikon musi
przenosić większe obciązenia i może nastąpić uszkodzenie spoin. Zauważ, że
jednocześnie tył chociaż odciążony od naporu wody, to poddany jest siłom dla
niego nieprzewidzianym - krawędzie boczne są naciągane do przodu.
Nie jest to sytuacja komfortowa dla zbiornika.
| Moim (sennym) koszmarem od kiedy pamiętam jest... pęknięte akwa w
| domu... brrr... :(:(:(
Uwierz mi, że nie tylko sennym :|
SJ
> Niestety, ale źle myślisz.
Oj, to mnie zaniepokoiłeś... :(
Przymierzam się do wymiany okien, co jest związane z przestawieniem
baniaka (ów), jak najlepiej je wypoziomować w sytuacji, gdy stoją
bezpośrednio na płycie i na podłodze. Dać dodatkową styropianową (z
pianki?) podstawę...?
> Zwykle w naszym budownictwie, posadzka jest zawyżona przy ścianie i podejrzewam, że taka sytuacja występuje u Ciebie.
u mnie jest różnica na bokach, tzn. poziom na tylnej i przedniej ściance
jest takie sam (co do milimetra, patrząc od podłogi), ale ze sporą
różnicą (ok. 0.7cm) na bokach.
> Uwierz mi, że nie tylko sennym :|
Wiem, naprawdę mi przykro, dlatego włączyłem się do dyskusji, by
uniknąć tragedii.
--
(Po)zdrówka! falco
pyskata panoramka a może będą dwie... ;)
| Przymierzam się do wymiany okien, co jest związane z przestawieniem
| baniaka (ów), jak najlepiej je wypoziomować w sytuacji, gdy stoją
| bezpośrednio na płycie i na podłodze. Dać dodatkową styropianową (z
| pianki?) podstawę...?
|
Najlepszą sytuacją byłoby podłożenie klinów (np. z drewnianych listewek) pod
płytę, tak aby nie spowodować jej ugięcia, a w konsekwencji wywołania
naprężeń w dnie.
Jeśli masz boczne szyby wklejone między przód i tył, to w opisanym przez
Ciebie położeniu na spoiny działa najbardziej destrukcyjna siła powodująca
ścinanie silikonu (dużo gorsza niż rozciąganie).
Rzadko zdarza się, że szyba boczna pęknie, tak więc masz szanse na jej
wypadnięcie (w całości).
SJ
> Oj, to mnie zaniepokoiłeś... :(
> Przymierzam się do wymiany okien, co jest związane z przestawieniem
> baniaka (ów), jak najlepiej je wypoziomować w sytuacji, gdy stoją
> bezpośrednio na płycie i na podłodze. Dać dodatkową styropianową (z
> pianki?) podstawę...?
czytam wasze posty i sie zastanawiam czy np mala wylewka z zaprawy
samopoziomujacej by czasami nie zalatwila sprawy
powiedzmy ze szafka ma stac nawet na parkiecie, to gdyby zrobic rame z
drewna/plyty mdf o wymiarach podstawy szafki w rame wsadzic pianke (albo
nie wsadzac, nie wiem co lepsze) wycieta na wymiar na to ulozyc cienka
folie i zalac wszystko samopoziomujaca zaprawa to po zdjeciu
ramy/deskowania otrzymamy prostokatny kawalek betonu o plaskiej
wypoziomowanej gornej powierzchni lezacy na piance.
w tym ukladzie wszystko zalezy od szafki, jezeli ta bedzie zrobiona
dokladnie to nie powinno byc problemow
zeby byc absolutnie pewnym mozna ww rame zrobic dokladnie i rowniez
wypoziomowac, mozna nawet siatka zazbroic ta wylewke...
co myslicie o takim czyms? zaznaczam ze nie robilem takiego czegos
nigdy, a pomysl mi sie skojarzyl poniewaz pod niektore funadamenty daje
sie w wykopie taka wylewke zeby "wyprowadzic" dno na plasko, w tym
scenariuszu ta wylewka ma za zadanie jedynie rozlozyc rownomiernie
ciezar. nie spelnia konstrukcyjnej roli.
co sadzicie o tym?
--
whitey
SJ
> Skoro pytasz ;) - niepotrzebne utrudnianie sobie życia. Jeżeli masz już
> gotową podłogę i miejsce w którym ma stać zbiornik, to prościej i
> estetyczniej jest wypoziomować szafkę (czy to stosując regulację płynną,
> kliny, czy trwale szlifując). Wykonana przez Ciebie płyta zda egzamin
> jedynie w ramie (inaczej krawędzie będą się kruszyły, a i o estetykę ciężko)
> i oczywiście tylko w tym miejscu. To oczywiście dotyczy szafki, lub stelażu,
> a nie podstaw murowanych.
mam swiadomosc tego ze tylko w jednym miejscu plyta znajdzie
zastosowanie jezeli podloga jest jak przyslowiowe "fale dunaju"
w sumie czy sie bedzie kruszyla to tez kwestia materialu (te wszystkie
samopoziomujace masy to tylko poziomuja nie maja twardosci jak zwykly
beton), siatki w srodku i grubosci...
zgadzam sie, za duzo zachodu z estetycznym wykonczeniem niestety
--
whitey
Pozdrawiam
MarcinM
SJ pisze:
Szafka stała w odległości ok. 4 cm od ściany, ale na wysokości blatu
zamocowany był 2 cm kątownik, na którym stało tło o grubości ok.
6mm(granatowy aksamit naciągnięty na sklejkę) zakrywające przewody, węże
itp.
| W zasadzie to zadanie dla chłopaków ze Szkoły Morskiej albo kogoś kto
| się zajmuje dynamiką płynów (tych bez %).
Trochę dużo czynników, żeby to policzyć ;)
Czasami niektóre zjawiska powtarzają się lub mają przynajmniej podobne
konsekwencje i na to bardziej liczyłem.
SJ
co do poziomowania.. praktycznie nigdy nie udało mi sie wypoziomować idealnie
zbiornika(mam dość ługi 175 cm) zawsze jest różnica kilku mm pomiędzy jedną a
druga krawędzią..zbiornik stoi na stelażu (grube pianki pod nóżkami) i na
płycie styropianowej. a mimo to jest lekko skośny...
może nie doczytałem ale czy baniak był stary?( w sensie używany)
bo jeśli to nowe szkło to jedyne co mi przychodzi do głowy to wada materiałowa
niewidoczna gołym okiem..
znam przypadki kiedy nowe baniaki pękają bo szkło ma mikrorysę , albo silikony
puszczają..
pozdrawiam maniapi
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
>
|i z sentymentem przypominam sobie swoje stare zbiorniki w ramcha na kit..
;-D
| ale i takie potrafiły pękac...
Poprzedni kataklizm związany z akwariami przeżyłem właśnie za czasów
ramowych i kitowanych zbiorników. Wtedy pękł spaw w stelażu i górny zbiornik
spadł na dolny. Wystarczy jak napiszę, że mieszkałem wtedy na trzecim
piętrze, a woda płynęła po schodach na parterze. "Komentarzy" od sąsiadów
nie potraficie sobie nawet wyobrazić ;)
| > co do poziomowania.. praktycznie nigdy nie udało mi sie wypoziomować
| idealnie
| > zbiornika(mam dość ługi 175 cm) zawsze jest różnica kilku mm pomiędzy
jedną
| a
| > druga krawędzią..zbiornik stoi na stelażu (grube pianki pod nóżkami) i
na
| > płycie styropianowej. a mimo to jest lekko skośny...
Ja poziomowałem swój dwa razy. Najpierw wypoziomowałem szafkę z pustym
zbiornikiem, ale 2 dni po wypełnieniu go wodą coś ustąpiło (posadzka lub
klej pod parkietem) i pojawiło się nachylenie. Pomierzyłem wszystko,
spuściłem wodę i wyprowadziłem znowu poziom, sprawdzając jednocześnie czy
nie zniekształciła się płaszczyzna blatu. Po ponownym uzupełnieniu była
różnica max.2mm i tak zostawiłem.
W grudniu, przy okazji pokazywania znajomemu jak sprawdzić płaszczyznę
blatu, sprawdziłem czy nie wystąpiło u mnie ugięcie blatu na krawędziach i
było wszystko w porządku. Ponieważ poziom wody u mnie był ustalony przez
wklejone wzmocnienia miałem stały i dosyć precyzyjny wgląd w wypoziomowanie
zbiornika i zauważyłem, że w zależności od pory roku strop, na którym stoi
akwarium, pracuje dając różnicę ok 1mm w wypoziomowaniu zbiornika.
| > może nie doczytałem ale czy baniak był stary?( w sensie używany)
niedoczytałeś - nie był stary
| > bo jeśli to nowe szkło to jedyne co mi przychodzi do głowy to wada
| materiałowa
| > niewidoczna gołym okiem..
| > znam przypadki kiedy nowe baniaki pękają bo szkło ma mikrorysę , albo
| silikony
| > puszczają..
Zdarza się, ale każdy z nas ma nadzieję, że jemu się to nie stanie.
Zacząłem rozrysowywać projekt następnego zbiornika (podobnego do klejonego
przeze mnie kilka lat temu dla znajomego), jak skończę to wrzucę linka na
stronkę do konsultacji.
Narazie muszę dowiedzieć się wszystkiego o możliwościach wiercenia otworów w
szybach klejonych.
Pozdrawiam
SJ
..ale prawie każdemu cos się przytrafia, wcześniej czy później ale.. nie ma
bata
na pociesznie opowiem dwie akcje
Akcja pierwsza: 530 l. głowica powerhad podłączona do deszczownicy jako
napowietrzacz, a baniaku pielki wielobarwne po 30-35 cm samce ,tłukły sie w
czasie tarła niemiłosiernie i zerwały waz z deszczownicy...
2/3 baniaka na podłodze..... na szczęście to parter,i zonka wczesniej z pracy
wrocila. na betonowej podłodze wykładzina..dośc ...chlupiaca... zdobyłem 2
farelki, zamknąłem drzwi do pokoju , a w pokoju....... amazonka w porze
deszczowej...wilgotność 90%, skroplona para spływała po ścianach....
na cos takiego wpada znajomek .... zna moje rybolubstwo... zobaczył
atmosferę pokoju( roślin doniczkowych w cholerę, akwa 175 cm długości, para z
wykładziny na oknach a po domu papuga falista ( niejaki Kanciarz) lata .... i
mówi" stary cie do końca po.....ło...?"
;-D długo nie dawał sie przekonać ze przyczyna jest bardziej prozaiczna niż
nieposkromione "hodowactwo" ..;-D
a druga..
miałem stareee akwa klejone bezbarwnym silikonem stało w piwnicy, na
balkonie, sporo czasu... no i kiedyś zaszła potrzeba posiadania tymczasowego
dodatkowego zbiornika....luz przecież jestem przygotowany... baniak do domu,
wyszorowany, opłukany, do pokoju na stolik zalewam woda z wiaderka tak
z "gestem" ....woda do akwa, szyby na boki..stoję mokry,woda dookoła na
podłodze, na stoliku 5 kawałków szkła.....szok totalny...szczena na
glebie....;-D na szczęście to było tylko 1 wiadro ;-D
pozdrawiam i ... szczelności nowej bańki życzę
Mariusz