--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Czy odkażanie roślin wodą utlenioną gwarantuje nieprzeniesienie do akwarium
> żadnej choroby?
Nie gwarantuje i w zasadzie nie ma środków, które skutecznie dezynfekowały by rośliny nie
niszcząc ich.
I błagam - opanuj swój czytnik news, bo prawie zawsze widzę Twoje posty w wysłane
wielokrotnie. Ponadto jeżeli masz więcej niz jedno pytanie, to można je zadać w jednym
temacie.
> Czy odkażanie roślin wodą utlenioną gwarantuje nieprzeniesienie do
> akwarium
> żadnej choroby?
Takiej gwarancji nigdy nie ma - osobiscie jak pozyskuje roslinke z
niewiadomego/niepewnego zrodla poddaje je kompieli roztworze wodnym
nadmanganianu potasu (30min, rozowe zabarwienie) oraz poddaje je
kwarantannie (10dni w oddzielnym naczymu)
pozdrawiam
Ben.
Tak wogole to glupi pomysl - woda utleniona zniszczy rosliny.
Jesli rosliny sa z hodowli emersyjnej nie masz sie co bac przenosin
pasozytow.
Elfir
> Chcę zastosować wodę utlenioną,bo podobno tylko ona nie niszczy roślin.
Problem polega na tym ,że pewna jest niepewność źródła.Mam dwa akwaria-w
jednym panuje prawdopodobnie choroba a w drugim nie.Chcę przenieść rośliny z
jednego do drugiego.Czy to za duże ryzyko?
Co daje taka kwarantanna.Skąd wiesz po 10 dniach,że rośliny nie są źródłem
zakażenia?
Jak wspomnialem wczesniej - gwarancji nigdy nie ma. Co daje kwarantanna,
pewnosc ze np. taki pasozyt jak kulozesek, ichtio (ospa rybia) nie
przedostanie sie ponownie na zywiciela czyli rybe (czas pelnego cyklu
rozwojowego trwa 5-14 dni i jest zalezny od temperatury) cysta moze byc
przyczepiona do roslinki. Jest to przepis wyczytany w starym poradniku dla
akwarystow z lat 60-tych i stosowany przezemnie od .... :(- wstyd sie
przyznac) z dobrym skutkiem. Nadmanganian potasu zwalcza bakterie ktore
wywoluja plesniawke.
polecam tez http://free.of.pl/a/akwamaniakserwis/choroby.htm
pozdrawiam
Ben.
>
> Tak wogole to glupi pomysl - woda utleniona zniszczy rosliny.
> Jesli rosliny sa z hodowli emersyjnej nie masz sie co bac przenosin
> pasozytow.
>
> Elfir
>
natknalem sie juz lata temu na ten pomysl w ksiazce, z ktorej uczylem sie
podstaw naszego pieknego hobby i ktora jest do dzis dla mnei "akwarystyczna
biblia" ;) mowa tam o jednej lyzeczce od herbaty na litr wody przez jakis
ktotki (ale nie pamietam jak krotki) czas.... zawsze tak robilem a z
roslinkami nic sie nie dzialo ;)
srx zapomnialem podac tytul - Hans J. Mayland - Moje Akwarium
srx zapomnialem podac tytul - Hans J. Mayland - Moje Akwarium
--
IMHO jedna lyzeczka na litr nie ma zadnej wartosci odkazajacej.
Elfir