Jakiś czas pisałem o 4 krewetkach Amano, które mi zwiały.
Ponieważ jestem uparty to w zeszłą sobotę kupiłem tym
razem 3 sztuki. Uszczelniłem pokrywę co nie było proste
ze względu na filtr kaskadowy: użyłem kawałków gąbki oraz
własnoręcznie zrobionej "kształtki" z sztywnej przezroczystej
folii przyklejonej do klapki filtra. Wywierciłem w pokrywce
do karmienia dużo dziurek 4mm do wentylacji.
Było widać, że krewetkom coś nie pasuje bo zasuwały jak
dzikie po zbiorniku. Wiem, że zawsze tak robią po zmianie
środowiska, ale tym razem było to bardziej nasilone niż
w przypadku tych pierwszych 4.
W niedzielny ranek odkryłem brak 2 krewetek - znalazłem
lukę w systemie zabezpieczeń w postaci dziurki w
klapce filtra (AquaClear mini), przez którą wystaje "pipek"
do ustawiania przepływu. Największa krewetka została w
akwa więc pewnie się nie zmieściła do dziurki.
Uszczelniłem dziurkę.
Wczoraj dokupiłem kolejne dwie sztuki. Przed wpuszczeniem
do akwa wymieniłem 5L (czyli ok 25%) wody na
wodę RO + SERA Mineral Salt.
Dodałem 7 kropli Aquaflory i 3 krople Aquavitu.
Dokładniej doszczelniłem pokrywę włącznie z zalepieniem
wszystkich połączeń szerokim plastrem.
I dzisiejszego ranka co? A no nie ma krewetek! Uciekła
nawet na największa, która wcześniej nie zwiała!
Tym razem udało mi się znaleźć dwie sztuki (te dwie najnowsze).
Jedna mała była na klapce filtra (chciała wrócić czy nie miała
siły iść dalej?) druga większa na środku podłogi (też dziwne,
że się nie schowała). Obie jeszcze "dychały", ale ledwie.
Miały częściowo wyschnięte i skręcone czułki i zabarwiły się
delikatnie na czerwono. Po wrzuceniu do akwa nastąpiła
rewitalizacja. Od razu zaczęły się poruszać w tym jedna
bardzo energicznie. Po pół godziny wróciły im kształty i kolory.
Swoją drogą ten przypadek dowodzi, że krewetka jest w stanie
przeżyć kilka godzin poza wodą w umiarkowanej temperaturze
(rano w mieszkaniu było ok 20-22 stopnie).
Krewetki były w akwa o wczoraj o 23, a znalazłem je przed 8 rano.
Z moich doświadczeń wynika, że wychodzą z wody po ciemku,
więc musiały wyjść najpóźniej o 4 lub 5 rano. Czyli były
przynajmniej 3-4 godziny poza akwa.
Ciekawe jest którędy zwiały? Moje hipotezy:
A) teleportowały się - odrzucam
B) podniosły pokrywę - j.w.
C) podniosły klapkę do karmienia lub klapkę filtra - chyba by
nie dały rady
D) przecisnęły się przez dziurki 4mm w pokrywie - trudno
mi w to uwierzyć bo przecież już wcześniej były dziurki
a ta największa nie zwiała
E) jakimś cudem przecisnęły się pod plastrem - no nie...
F) jakimś cudem przecisnęły się przez otwór, którym wychodzą
kable od lampy i grzałki, otwór jest dosyć duży bo to taka
zwykła plastikowa pokrywa, ale wypchałem go gąbką i raczej
nie ma jak wyjść
Stawiam na D lub F, ewentualnie E jeśli gdzieś brakuje
szczelności. Klapkę podkleiłem siatką, a dziurę z kablami
dodatkowo obkleiłem plastrem. Jak teraz wyjdą to się poddaję.
Ciekawi mnie jak teraz uciekła ta największa krewetka, która
nie dała rady zwiać za pierwszym razem? A może ona siedzi
gdzieś w akwa lub w filtrze a ja jej rano nie zauważyłem?
Zastanawiam się czemu one chcą uciekać.
Akwarium 25l, 25 stopni, TwO 10, TwW 4, Ph 8, NH4 0, NO3 15-20,
PO4 < 0.25. Oświetlenie: 6W świetlówka kompaktowa
od 8.00 do 20.00. Żwirek 2-3mm. Mały korzeń, który już przy
gotowaniu nic nie barwił bo był w sklepie wyjęty z akwa.
Obsada: 2 (obecnie) krewetki, gupiki: 4 dorosłe,
5 dwumiesięcznych, 2 miesięczne, kilkanaście z tego tygodnia.
Rośliny: anubias, żabienica, moczarki, zwartki, nawódka i jeszcze
jakaś ammania, którą kupiłem na początku gdy nie wiedziałem co i jak
i która w takich warunkach marnieje i pewnie ją wywalę (jedną już
wywaliłem jak się całkiem "zagloniła").
Glony: głównie przezroczysto-zielony meszek 1-2mm (na liściach
bliżej światła), troszkę czarnego meszku 2-3mm, śladowe ilości
sinic, trochę długich jasnych nitek (ale ostatnio tylko śladowo),
trochę zielono-brązowego nalotu.
Wymiany wody: 20-30% co 2-3 tygodnie (wiem, że powinno być
raczej 10-15% co tydzień lub dwa).
Akwarium stoi od marca.
Pierwsze 4 krewetki przez tydzień nie uciekały. Uciekły dopiero
jak wsadziłem do akwa dodatkowy korzeń, który przez noc delikatnie
zabarwił wodę (teraz już go nie ma bo od razu go wyjąłem).
Czy ten korzeń wydaje się być głównym podejrzanym!
Pomiary po ucieczce krewetek nie wykazały zmiany Ph ani twardości
wody. Nie wiem co im się nie spodobało - chyba nie garbniki bo
czytałem gdzieś, że krewetki żyją w naturze w zbiornikach
z gnijącymi resztkami roślinnymi.
Może coś dziwnego było w tym korzeniu? Nazwijmy to substancją X.
Po tej pierwszej ucieczce robiłem już 2 lub 3 wymiany wody,
ale jeszcze trochę substancji X zostało - może te nowe krewetki
też tego nie trawią?
W międzyczasie dodawałem trochę Biotorfinu zooleka (1/3 dawki
w małych porcjach przez kilka dni) w ramach nieudanej próby
zbijania Ph (ale to osobna historia). Czyli znowu garbniki.
Dodawałem też niewielkie dawki Aquaflory: kiedyś jednorazowo
1/2 dawki na akwarium, a potem przy wymianach między 1/2,
a 2/3 dawki na objętość wymienianej wody.
Mój plan to:
* szczelne trzymanie krewetek, ale już nie kupuję więcej :-(
* sukcesywne wymiany wody na wodę RO + SERA Mineral Salt
Może się przyzwyczają lub wymiany wyeliminują substację X.
Jeśli ktoś jest w stanie udzielić mi trafnych porad to
będę wdzięczny.
Tylko nie piszcie, że męczę krewetki i mam je uwolnić :-/
pozdrawiam i dziękuję za przebrnięcie przez mój post,
Tomek
zastanawiające sa dla mnie bardzo parametry - małe twardości i bardzo duże
pH ,to bardzo dziwne
i stosunkowo niski poziom azotanów jak na obnecnośc tylu gupików w tak małym
akwarium
ps.moje amano ni uciekaja na razie
--
pozdrawiam, kochany rekinek kolcobrzuchaty = J.K. Chiliński
"TooOld"=Transforming Organism Optimized for Observation and Logical Destruction
http://www.muszlowce.prv.pl/
>>Akwarium 25l, 25 stopni, TwO 10, TwW 4, Ph 8, NH4 0, NO3 15-20,
> zastanawiające sa dla mnie bardzo parametry - małe twardości i bardzo duże
> pH ,to bardzo dziwne
Takie Malawi, co ;-)? Wysokie Ph wynika z dwóch powodów:
1) przez długi czas w akwa był żwirek z kawałkami wapienia :-(,
wymieniłem go dopiero niedawno więc woda go "pamięta"
2) woda, którą dolewałem do akwa zawierała RO + moją kranówę ze studni
głębinowej, która ma TwO 36 i Ph > 8 - teraz, jak pisałem, będę lał
RO + SERA Mineral Salt i liczę na stopniową poprawę do pH 7.2-7.5
> i stosunkowo niski poziom azotanów jak na obnecnośc tylu gupików w tak małym
> akwarium
Wymieniam chyba wystarczająco dużo wody. Poza tym tylko 4 gupiki
są dorosłe, reszta to maluchy które w sumie nie mają tyle
masy co dorosła samica. Poza tym dokarmiam je oszczędnie raz
dziennie (ale nie głodzę). Często aktywnie skubią glony
i stąd mój wniosek, że nie przekarmiam (przez pierwsze
2-3 tygodnie przekarmiałem...).
> ps.moje amano ni uciekaja na razie
Szczęściarz! A pokrywa szczelna?
pozdrawiam,
Tomek
Pozdrawiam
*** ps.moje amano ni uciekaja na razie
Szczęściarz! A pokrywa szczelna?
Nie pomysl ze Cie chce dobić... ale mam ok 30 szt Amano w zbiorniku 320l i
ani mysle uszczelniac pokrywe...podobnie jak moje krewetki nie mysla o
wyprowadzkach...a mieszkaja głównie w lekko barwiacych korzeniach...
--
Pozdrawiam
Jacek Sawa
GG 4035048
Too Old w Milanówku <mjkch_no_spam@nie_chce_spamu_4me.pl> napisał(a):
> Witaj młoda, polska, piękna inteligencjo - Internauta Tomasz Śmigielski
> napisał(a), a ja w chwili samobójczej odwagi odpisuję :
> > Zastanawiam się czemu one chcą uciekać.
> > Akwarium 25l, 25 stopni, TwO 10, TwW 4, Ph 8, NH4 0, NO3 15-20,
> > PO4 < 0.25. Oświetlenie: 6W świetlówka kompaktowa
> > od 8.00 do 20.00. Żwirek 2-3mm. Mały korzeń, który już przy
> > gotowaniu nic nie barwił bo był w sklepie wyjęty z akwa.
>
>
> zastanawiające sa dla mnie bardzo parametry - małe twardości i bardzo duże
> pH ,to bardzo dziwne
>
> i stosunkowo niski poziom azotanów jak na obnecnośc tylu gupików w tak małym
> akwarium
>
> ps.moje amano ni uciekaja na razie
>
>
>
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Pozdrawiam
Wojtek
@Greg@
@Greg@