Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

No i mam nicienie :(((((( (zaskoczenie - dziwne objawy)

1,542 views
Skip to first unread message

romj...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 22, 2001, 4:59:24 AM12/22/01
to
Oddalem 2 gupiki z akwa ogolnego do badan parazytologicznych.
Niektore rybki mialy tylko takie obawy - sporadyczne ocieranie o przdmioty.
Wszystkie ryby w tym akwa rosly dobrze i jadly lapczywie (prawie wszystkie
lapczywie).
Gupiki (2 samice) byly ooooogromne (jak na gupiki). Zostaly w tym akwa bo nie
mialem co z nimi zrobic a zabic jakos szkoda (tak samo z dziecmi ktore mialy
byc pokarmem ale... .
Tylko one (gupice) mialy:
- powiekszony brzuch ale bez odstajacych lusek (no byly po prostu grube)
- znieksztalcona sylwetke w ksztalcie L (byly takie gabate) od jakigos czasu
ale myslalem ze to ze starosci albo braku witamin w mlodosci
- trudnosci z poruszaniem (plywaly bardzo ociezale)
- ciezkie i szybkie oddychanie
- jedna przymowala pozycje coraz bardzie pionowa (w przyblizeniu bo byla
garbata)
Myslalem ze to jakies trudne do wyleczenia pasozyty zewnetrzne (to ocieranie)
Poniewaz mialem duze watpliwosci (przemykal mi przez glowe ten wstretny grzyb)
oddalem rybli do badan.
Mila pani weterynarz nie stwierdzila zadnych zewnetrznych pasozytow ani grzyba
(ulga) ale gupiki mialy nicienie. Nie ma jeszcze diagnozy (na pismie) zostanie
wyslana poczta ale informacje telefoniczna.
Nie mam paletek ani pielegnic w tym akwa. Ryby nie padaly. Jedna z tych gupic
jest matką kilku pokolen mlodych rybek, ktore porozdawalem. Ostatnie stadko
dojrzewa w innym akwa.
W zyciu nie pomyslalbym ze mam nicienie.
Pytanie:
Czy dzieci gupiki maja nicienie?
Czy nicienie są we wszystkich akwariach w ktorych plywaly male gupiki?
Czy mam nicienie we wszystkich akwariach?
Czy nicienie sa u tych ktorzy wzieli moje gupiki? (cholera)

Pozdrowienia.
trzoche smutny romjasz13

PS. ale za to nie mam grzyba


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Too old...

unread,
Dec 22, 2001, 5:15:47 AM12/22/01
to

Użytkownik <romj...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:2c5a.000005...@newsgate.onet.pl...

> W zyciu nie pomyslalbym ze mam nicienie.
> Pytanie:
> Czy dzieci gupiki maja nicienie?
> Czy nicienie są we wszystkich akwariach w ktorych plywaly male gupiki?
> Czy mam nicienie we wszystkich akwariach?
> Czy nicienie sa u tych ktorzy wzieli moje gupiki? (cholera)

Czytając Antychowicza dochodzę do wniosku ,że na wszystkie Twoje pytania
odpowiedz jest niestety twierdząca - ale zależy jakie nicienie .

Jedno pytanie czy karmiłeś żywym tubifeksem lub oczlikiem ??

--

pozdrawiam ja i moje muszlowce
----------------------------------------------------
J.Krzysztof
jk...@pnet.pl
http://republika.pl/jkch1
Milanówek , a obok stolica państwa urzędników

romj...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 22, 2001, 5:59:38 AM12/22/01
to
> Czytając Antychowicza dochodzę do wniosku ,że na wszystkie Twoje pytania
> odpowiedz jest niestety twierdząca - ale zależy jakie nicienie.
Jaszcze nie wiem poczekam na orzeczenie.
Cholera moj Antychowicz gdzies mi sie zapodzial przed paru laty.

> Jedno pytanie czy karmiłeś żywym tubifeksem lub oczlikiem ??
>

Rureczniki podawalem bardzo rzadko (ze cztery razy w roku). I to tylko dlatego
ze sprzedawca ktory kiedys odradzal mi rureczniki mowiac ze sa odlawiane w
oczyszczalniach - w sciekach na pytanie o zywy zaproponowal mi wlasnie tubifex
twierdzac ze ma czysty (moze i mial czysty tzn. dobrze wyplukany).
Na tubifex mam swoj sposob - odkazam kilkakrotnie w czym sie da (woda
utleniona, sol, rivanol, FMC) dlugo przetrzymuje (2-3 tygodnie) i podaje te
ktore przezyly te operacje.
Ostatnio wymyslilem jszcze ze po tym wszystkim te ktore przezywaja zalewam
wrzatkiem (z 10 min) i odcedzam na sitku i dopiero takie ugotowane podaje
(podawalem). Ostatnia partie dodatkowo zamrozilem i lezy w zamrazarce.
Mam nadziee ze te operacje zabijajja wszystko w tubifeksie na smierc.

Ale i tu odpowiedz na pytanie jak mnie nie bylo "opiekunka do rybek" :))
znalazla wlasnie nie odkazone zywe rureczniki w kwarantannie i zamiest dac z
zarelko z zamrazarki podala te ktore byly w "kwarantannie" :( .
Moja wina bo tym razem nie udzielilem scislych instrukcji.
Czy sadzisz ze to bylo przyczyna?


Pozdrowienia romjasz13

Too old...

unread,
Dec 22, 2001, 9:10:27 AM12/22/01
to

Użytkownik <romj...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:2c5a.000006...@newsgate.onet.pl...

> > Czytając Antychowicza dochodzę do wniosku ,że na wszystkie Twoje pytania
> > odpowiedz jest niestety twierdząca - ale zależy jakie nicienie.
.
>
> Ale i tu odpowiedz na pytanie jak mnie nie bylo "opiekunka do rybek" :))
> znalazla wlasnie nie odkazone zywe rureczniki w kwarantannie i zamiest dac
z
> zarelko z zamrazarki podala te ktore byly w "kwarantannie" :( .
> Moja wina bo tym razem nie udzielilem scislych instrukcji.
> Czy sadzisz ze to bylo przyczyna?

Jeśli chodzi o kapilariozę ( Capillaria) to żywicielem pośrednim są właśnie
skąposzczety . Antychowicz zaleca moczenie rureczników w roztworze Capillexu
lub preparatów z trichlorofonem .
Kamalanoza ( Camallanus) natomiast jest opisywana bez żywicieli pośrednich -
zarażenie jest bezpośrednie .

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 22, 2001, 2:51:07 PM12/22/01
to
<romj...@poczta.onet.pl> wrote in
news:2c5a.000005...@newsgate.onet.pl:

> Tylko one (gupice) mialy:

Na podstawie objawow jakie opisales pomyslalbym najpierw, ze to
nieodpowiednie zywienie i/lub warunki wodne oraz wady genetyczne wynikajace
z tego ze gupiki jak to gupiki - sa krzyzowane na potege, chow wsobny itp.

> Czy dzieci gupiki maja nicienie?
> Czy nicienie są we wszystkich akwariach w ktorych plywaly male gupiki?
> Czy mam nicienie we wszystkich akwariach?
> Czy nicienie sa u tych ktorzy wzieli moje gupiki? (cholera)

Przede wszystkim nie masz sie czym martwic. Nicienie wystepuja w
niewielkich ilosciach u wiekszosci ryb i nie powoduja problemow, chyba ze
organizm oslabnie. A leki na nicienie sa bardzo skuteczne, tanie jak
barszcz ino nieco klopotliwe do uzyskania, ale ta pani weterynarz na 100%
Ci je zalatwi - popros ja o Levamisol (levamisole hydrochloride) 10%
(10g/100 ml) w butelce 500 ml - to kosztuje ze 30 zeta chyba i starcza
na... 20 tysiecy litrow wody (!). Zero skutkow ubocznych procz jednego
pozytywnego - pobudza do dzialania system immunologiczny ryby.

A jak juz bedziesz stosowal to 3-dniowa kuracja, potem podmiana, po
tygodniu koniecznie powtorka (jesli to Camallanus to niepotrzebna, jesli
jedna Capillaria - absolutnie konieczna).

--
tomasz 'tonid' nidecki, zoliborz, warszawa, poland
mailto:to...@tonid.net http://endemic.tonid.net
"Magazyn Akwarium" - www.magazynakwarium.pl - sekr. red.

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 22, 2001, 3:39:07 PM12/22/01
to
"Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a028l4$6f7$1...@news.tpi.pl:

> Jeśli chodzi o kapilariozę ( Capillaria) to żywicielem pośrednim są
> właśnie skąposzczety . Antychowicz zaleca moczenie rureczników w
> roztworze Capillexu lub preparatów z trichlorofonem .

Tylko jedno jest interesujace - w zadnej zachodniej ksiazce (sposrod
pieciu ktore mam :) nikt nie twierdzi, ze trichlorofon pomaga na nicienie,
a i w Sieci nie widzialem opinii zeby pomogl na nicienie (a widzialem
opinie ze nie pomogl ani troche, za to levamisol - od reki). Za to
trichlorofon jest bardzo skuteczny na plazince.

Too old...

unread,
Dec 22, 2001, 4:44:43 PM12/22/01
to

Użytkownik "Tomasz Nidecki" <to...@tonid.net> napisał w wiadomości
news:Xns917FDC2E65D...@127.0.0.1...

> "Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a028l4$6f7$1...@news.tpi.pl:
>
> Tylko jedno jest interesujace - w zadnej zachodniej ksiazce (sposrod
> pieciu ktore mam :) nikt nie twierdzi, ze trichlorofon pomaga na nicienie,
> a i w Sieci nie widzialem opinii zeby pomogl na nicienie (a widzialem
> opinie ze nie pomogl ani troche, za to levamisol - od reki).

Wspomina o tym Schaperclaus już w 1979 roku .
Jest to zachodnia książka w języku niemieckim .

Too old...

unread,
Dec 23, 2001, 1:44:14 AM12/23/01
to

Użytkownik <romj...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:2c5a.000005...@newsgate.onet.pl...

Jeszcze jedno na co sam nie zwróciłem uwagi , ale od czego są znajomi :
- poproś jeśli to możliwe o badanie bakteriologiczne , gdyż być może Twoje
ryby opanowało kilka chorób , a nicienie są tylko " przy okazji"
- wskazują na to objawy które opisałeś - znajomy słusznie sugeruje badanie w
kierunku mykobakteriozy lub ichtiofonusa

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 23, 2001, 2:14:08 AM12/23/01
to
"Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a02v05$s0d$3...@news.tpi.pl:

>> Tylko jedno jest interesujace - w zadnej zachodniej ksiazce (sposrod
>> pieciu ktore mam :) nikt nie twierdzi, ze trichlorofon pomaga na
>> nicienie, a i w Sieci nie widzialem opinii zeby pomogl na nicienie (a
>> widzialem opinie ze nie pomogl ani troche, za to levamisol - od reki).
>
> Wspomina o tym Schaperclaus już w 1979 roku .
> Jest to zachodnia książka w języku niemieckim .

A, no wlasnie, w 1979 roku. Ja mam ksiazki najnowsze, wiec widac poczyniono
jakies postepy w badaniach w tym kierunku.

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 23, 2001, 3:37:00 AM12/23/01
to
"Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a02v05$s0d$3...@news.tpi.pl:

> Wspomina o tym Schaperclaus już w 1979 roku .
> Jest to zachodnia książka w języku niemieckim .

Zadalem pytanie na fish-health, na ktore wiedzialem ze odpowie autorka 2
najnowszych ksiazek o chorobach - Mary Bailey (ktora robila je wspolnie z
profesjonalnym weterynarzem i akwarysta od 25 lat - P. Burgessem). Oto jej
odpowiedz (sorry ze po angielsku, ale mysle, ze zrozumiala):

According to the research Pete Burgess did for our books together, it is a
treatment for a variety of EXTERNAL parasites. Most, if not all,
parasitic nematodes and cestodes are internal parasites. It's nasty stuff,
and as treatment of internal parasites normally involves dosing the food
(or tubing for large fishes), I would expect internal dosing with
Trichlorfon to do more harm than good. There are numerous treatments
actually designed to hit internal nematodes and cestodes, and which are
relatively safe. I wouldn't use it at all because it is unacceptably
dangerous to me!!!

I don't recall seeing it recommended anywhere for internal use on aquarium
fish, but maybe it was formerly used in foodfish farming. There it is
usually larger fish (ie more likely to tolerate chemicals) involved and
longevity is not an issue. Of course, now the dangers of trichlorfon are
known, I doubt if it is allowed for foodfish use.

Maciej Kostecki

unread,
Dec 23, 2001, 3:56:49 AM12/23/01
to

Tonidku

Dla kogo zrozumiela dla tego zrozumiala, ja wiem ze Ty jestes dwujezyczny
ale zniluj sie przetlumacz bo nie jestem pewien czy dobrze rozumiem :)))

M

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 23, 2001, 4:08:20 AM12/23/01
to
"Maciej Kostecki" <mac...@rafa.pl> wrote in
news:a04664$qj6$1...@news.tpi.pl:

> Dla kogo zrozumiela dla tego zrozumiala, ja wiem ze Ty jestes
> dwujezyczny ale zniluj sie przetlumacz bo nie jestem pewien czy dobrze
> rozumiem :)))

Ufff... no dobra :)

>> According to the research Pete Burgess did for our books together, it
>> is a treatment for a variety of EXTERNAL parasites. Most, if not
>> all, parasitic nematodes and cestodes are internal parasites. It's
>> nasty stuff, and as treatment of internal parasites normally involves
>> dosing the food (or tubing for large fishes), I would expect internal
>> dosing with Trichlorfon to do more harm than good. There are numerous
>> treatments actually designed to hit internal nematodes and cestodes,
>> and which are relatively safe. I wouldn't use it at all because it
>> is unacceptably dangerous to me!!!

Wg badan, ktore robilismy wspolnie z Pete Burgessem do naszych ksiazek,
jest to lek na rozne ZEWNETRZNE pasozyty. Wiekszosc, jesli nie wszystkie,
pasozytniczych nicieni i tasiemcow to pasozyty wewnetrzne. Trichlorofon
jest "wrednym" srodkiem i, poniewaz leczenie wewnetrznych pasozytow
zazwyczaj wiaze sie z dodawaniem do jedzenia (lub podawaniem przez rurke
wiekszym rybom prosto do geby), oczekiwalabym, ze takie dozowanie
trichlorofonu zrobi wiecej zlego, niz pozytku. Jest wiele lekow, ktore
bezposrednio atakuja wewnetrzne nicienie i tasiemce, ktore sa jednoczesnie
dosc bezpieczne. Wogole bym trichlorofonu nie wykorzystywala poniewaz jest
dla mnie nieakceptowalnie niebezpieczny!!!

>> I don't recall seeing it recommended anywhere for internal use on
>> aquarium fish, but maybe it was formerly used in foodfish farming.
>> There it is usually larger fish (ie more likely to tolerate chemicals)
>> involved and longevity is not an issue. Of course, now the dangers of
>> trichlorfon are known, I doubt if it is allowed for foodfish use.

Nie przypominam sobie bym widziala, aby ktos polecal ten lek do
wykorzystania wewnetrznego u ryb akwaryjnych, ale moze byl kiedys uzywany
na farmach ryb. Tam sa to wieksze ryby (czyli najprawdopodobniej lepiej
tolerujace chemie) i hodowcy nie martwia sie o ew. skrocenie czasu zycia
ryb. Oczywisice, gdy teraz znane sa niebezpieczenstwa zwiazane ze
stosowaniem trichlorofonu, watpie czy wolno go wykorzystywac dla ryb
konsumpcyjnych.

Too old...

unread,
Dec 23, 2001, 4:13:54 AM12/23/01
to

Użytkownik "Tomasz Nidecki" <to...@tonid.net> napisał w wiadomości
news:Xns9180539BEB9...@127.0.0.1...

> "Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a02v05$s0d$3...@news.tpi.pl:
> >
> > Wspomina o tym Schaperclaus już w 1979 roku .
> > Jest to zachodnia książka w języku niemieckim .
>
> A, no wlasnie, w 1979 roku. Ja mam ksiazki najnowsze, wiec widac
poczyniono
> jakies postepy w badaniach w tym kierunku.

Antychowicz 1996 .

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 23, 2001, 4:20:46 AM12/23/01
to
"Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a04795$51q$2...@news.tpi.pl:

>> A, no wlasnie, w 1979 roku. Ja mam ksiazki najnowsze, wiec widac
>> poczyniono jakies postepy w badaniach w tym kierunku.
>
> Antychowicz 1996 .

1996 to data wydania najnowszej edycji ksiazki, on ja napisal z 10 lat
wczesniej a poza tym nie wiem czy Antychowicz robi nadal research w tym
kierunku, czy czasem nie opiera sie na starych badaniach... Patrz odpowiedz
M. Bailey.

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 23, 2001, 4:21:40 AM12/23/01
to
"Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a04795$51q$2...@news.tpi.pl:

> Antychowicz 1996 .

Aha i jeszcze apropos poprzedniego postu - ciekaw jestem czemu w ksiazce
Antychowicza nie ma informacji o skutecznosci levamisolu, flubendazolu i
fenbendazolu, a w ksiazkach zachodnich (tych po 1990 roku) jest (a sa to
leki wlasnie dosc nowe i wykorzystywane powszechnie w weterynarii dla
innych zwierzat, takze zreszta w Polsce...).

Too old...

unread,
Dec 23, 2001, 4:36:46 AM12/23/01
to

Użytkownik "Tomasz Nidecki" <to...@tonid.net> napisał w wiadomości
news:Xns918061A8FCD...@127.0.0.1...

> "Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a02v05$s0d$3...@news.tpi.pl:
> odpowiedz (sorry ze po angielsku, ale mysle, ze zrozumiala):

" Befallene Fische durfen auf keinen Fall als Satzfische oder zum Austausch
verwendet werden . Die erkrankten Fische mussen enfernt werden . Eine
Vernichtung der Zwischenwirte kann mit Trichlorophon in der Konzentration
von 0,25 g/m3 vorgenommen werden ( bei einer Wassertemperatur nicht unter 12
st.C ) . "

(sorry że po niemiecku , ale myślę , że zrozumiałe )

Przypominam ,że trichlorofon jest składnikiem np. Capifosu .

Nie neguję wcale wartości Lewamizolu i wypowiedzi Twoich angielskojęzycznych
znajomych .

Poza tym pozwól ,że zacytuję Twój post z 21.11.01 :
". Na nicienie mozna stosowac rozne leki oparte na trichlorofonie (Capifos,
Neguvon), ale sa trujace dla wielu ryb nawet w malych dawkach (np. dla
zbrojnikow). "

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 23, 2001, 11:03:24 AM12/23/01
to
"Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a04922$j33$1...@news.tpi.pl:

> (sorry że po niemiecku , ale myślę , że zrozumiałe )

Ja ja volkswagen pancerfaust (tyle znam po niemiecku ;>).

> Poza tym pozwól ,że zacytuję Twój post z 21.11.01 :
> ". Na nicienie mozna stosowac rozne leki oparte na trichlorofonie
> (Capifos, Neguvon), ale sa trujace dla wielu ryb nawet w malych dawkach
> (np. dla zbrojnikow). "

Pisalem to, zanim mialem dostep do ksiazek o ktorych wspominalem. To znaczy
myslalem tak samo jak Ty, teraz wiem inaczej :).

Too old...

unread,
Dec 23, 2001, 2:31:40 PM12/23/01
to

Użytkownik "Tomasz Nidecki" <to...@tonid.net> napisał w wiadomości To

znaczy
> myslalem tak samo jak Ty, teraz wiem inaczej :).

Hmm . Widzę tu wyrażny syndrom " lokalnego guru " .


Znasz piosenkę Jacka Kleyffa " Telewizja" ??

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 23, 2001, 2:58:21 PM12/23/01
to
"Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a05bfp$bqr$2...@news.tpi.pl:

>> myslalem tak samo jak Ty, teraz wiem inaczej :).
> Hmm . Widzę tu wyrażny syndrom " lokalnego guru " .

U Ciebie? ;>

Powolujesz sie na Antychowicza ktory myszka traci conieco jesli chodzi o
ksiazki o chorobach, a ja Ci podaje opinie znanego autorytetu z Zachodu
oraz informacje z pieciu ksiazek zachodnich, w tym trzech wydanych w
przeciagu ostatnich kilku lat. I jeszcze cytujesz cos po niemiecku probujac
mnie przekonac i wiedzac, ze wogole nie znam niemieckiego (przynajmniej bys
przetlumaczyl), nie mowiac kiedy ksiazka zostala napisana i kim jest jej
autor ;>.

Nie wiem czy wiesz, ale w akwarystyce jest cos takiego, jak postep, w
Polsce 30-40 lat temu myslano, ze wode w akwarium trzeba podmieniac cala
lub ja dolewac ;>. Sa robione nowe badania, odkrywane nowe srodki,
dokladnie sprawdzane stare. Stosujac trichlorofon kiedy nie trzeba bo sa
znacznie lepsze srodki, to tak jakbys probowal leczyc grype upuszczajac
krew ;>. Oczywiscie moze przypadkiem pacjent wyzdrowieje, ale trudno
przypisywac to temu, ze mu krew upusciles ;>.

Ja bym znacznie chetniej uslyszal opinie kogos kto leczyl kilkukrotnie ryby
trichlorofonem na cos, co bylo przez weterynarza zidentyfikowane jako
kapilarioza lub kamallanoza i ryby zostaly wyleczone tylko przy stosowaniu
tego srodka i to nie jednokrotnie (a ich zdrowie zostalo rowniez
potwierdzone badaniem weterynaryjnym). Czy mozesz mi takie opinie
dostarczyc? ;)...

Andrzej R

unread,
Dec 23, 2001, 3:35:07 PM12/23/01
to

Użytkownik Tomasz Nidecki <to...@tonid.net> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:Xns918066F6A79...@127.0.0.1...

> "Maciej Kostecki" <mac...@rafa.pl> wrote in
> news:a04664$qj6$1...@news.tpi.pl:

> Trichlorofon
> jest "wrednym" srodkiem i, oczekiwalabym, ze takie dozowanie
> trichlorofonu zrobi wiecej zlego, niz pozytku. Wogole bym trichlorofonu


nie >wykorzystywala poniewaz jest dla mnie nieakceptowalnie
niebezpieczny!!!

Tomek, czy mogłbyś nieco konkretniej przedstawić stanowisko Mary Bailey
(o ile znasz szczegóły) bo poki co to powyższe to same ogólniki.Np. to,że
trichlorofon jest "wrednym środkiem" nic mi nie mowi (dla mnie każde
lekarstwo jest "wrednym środkieem":-)). Dalej ;co kryje się pod
stwierdzeniem
"oczekiwalabym, że takie dozowanie trichlorofonu zrobi wiecej złego niż
pożytku" czy Pani Bailey nadal czeka na to "złe" czy już się doczekała,
a jak się doczekala to na czym to "złe"polega?.Z następnego zdania z kolei
wynika, że trichlorofon jest "nieakceptowalnie niebezpieczny" tylko dla
Mary Bailey, niech i tak bedzie, ale chcialbym wiedzieć dlaczego tak uważa
i na czym opiera swoją opinię.

> Nie przypominam sobie bym widziala, aby ktos polecal ten lek do
> wykorzystania wewnetrznego u ryb akwaryjnych

W Polsce był polecany bardzo często, moze po prostu może Pani Bailey
nie zwracała uwagi na tę stronę świata:-)

> Oczywisice, gdy teraz znane sa niebezpieczenstwa zwiazane ze
> stosowaniem trichlorofonu

No właśnie, znane są niebezpieczeństwa, ale nic o nich nie napisała:-). Jak
wiesz mam wieloletnie doświadczenia w stosowaniu trichlorofonu
(levamisolu zresztą też) i chętnie bym się dowiedział co grozi moim rybom
lub co im już zrobilem stosując trichlorofon, a co jeszcze nie wyszło na
jaw:-).
Pozdrawiam
Andrzej

PS.
W tym konkretnym przypadku, przychylam się do opini Too Olda,
że objawy u tych gupików jakoś do nicieni nie pasują.

Magda Zalewska

unread,
Dec 23, 2001, 3:48:13 PM12/23/01
to

"Andrzej R" <ara...@priv4.onet.pl> wrote in message
news:a05f5v$fp1$1...@news.tpi.pl...

>
> Tomek, czy mogłbyś nieco konkretniej przedstawić stanowisko Mary Bailey
> (o ile znasz szczegóły) bo poki co to powyższe to same ogólniki.Np. to,że
> trichlorofon jest "wrednym środkiem" nic mi nie mowi (dla mnie każde
> lekarstwo jest "wrednym środkieem":-)). Dalej ;co kryje się pod

Może bez sensu się wcinam ale właściciel sklepu obok bazaru na Targowej
(zapomniałam nazwy) twierdził że Capifos (czyli trichlorofon - nic nie
pomieszałam?) może zniszczyć rybom wątrobę.

Pozdrawiam

--
Magda Zalewska (Mook)
Warszawa-Włochy
GG 1663774; ICQ 136403608


Too old...

unread,
Dec 23, 2001, 3:15:27 PM12/23/01
to

Użytkownik "Tomasz Nidecki" <to...@tonid.net> napisał w wiadomości
news:Xns9180690D1DB...@127.0.0.1...

> "Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a04795$51q$2...@news.tpi.pl:
>
> > Antychowicz 1996 .
>
> Aha i jeszcze apropos poprzedniego postu - ciekaw jestem czemu w ksiazce
> Antychowicza nie ma informacji o skutecznosci levamisolu, flubendazolu i
> fenbendazolu, a w ksiazkach zachodnich (tych po 1990 roku) jest (a sa to
> leki wlasnie dosc nowe i wykorzystywane powszechnie w weterynarii dla
> innych zwierzat, takze zreszta w Polsce...).

Biedny ten Antychowicz , żebym ja go musiał bronić ;-)
Pisze za to o leku Concurat . Dokładnie lek nazywa sie Concurat-L.
Chcesz znać jego skład ?
Jak to było ? - Aha :
"wpisz concurat w google " ;--))

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 23, 2001, 4:25:20 PM12/23/01
to
"Andrzej R" <ara...@priv4.onet.pl> wrote in
news:a05f5v$fp1$1...@news.tpi.pl:

> Tomek, czy mogłbyś nieco konkretniej przedstawić stanowisko Mary Bailey
> (o ile znasz szczegóły) bo poki co to powyższe to same ogólniki.Np.

Zadalem jej wlasnie to pytanie na fish-health :). Zacytowalem wszystko co
poprzednio odpowiedziala, teraz zapytalem o konkretne efekty uboczne
stosowania trichlorofonu :).

Moge jedynie napisac, co jest w ksiazkach ktore mam :).

Untergasser (1989) pisze, ze trichlorofon jest stosowany na robaki plaskie,
infekcje zewnetrzne. Nie ma ani slowa o nicieniach. Untergasser pare razy w
opisie stwierdza, ze jest to lek bardzo toksyczny i moze spowodowac smierc
wielu gatunkow ryb, jesli bedzie stosowany nieodpowiednio. Pisze tez, ze
jego toksycznosc zwieksza sie bardzo jesli zostanie zawilgocony oraz wraz z
wzrostem temperatury (powyzej 28 C jest bardzo toksyczny). Pisze, ze jesli
chcemy go przechowywac to tylko w szczelnych pojemnikach z
dodatkiem specjalnych krysztalow pochlaniajacych wilgoc i ze po
rozpuszczeniu w wodzie musi byc stosowany natychmiast, nigdy przechowywany.
Moze byc zneutralizowany poprzez podwyzszenie pH do 12. Niestety zadnych
konkretow co do zniszczen w organizmie, jakie powoduje, nie ma, jedynie
jest napisane, ze z pewnoscia nie powoduje bezplodnosci, jak kiedys
myslano. Untergasser pisze tez, ze nie zaleca stosowania tego srodka i ze o
wiele lepsze efekty (!) daje flubendazol, ktory zabija tez jaja pasozytow
(!) i jest o wiele mniej niebezpieczny. Musze, jak widac, dorwac gdzies
flubendazol (ktory jest sugerowany tez na nicienie - zabija tez jaja
Capillaria oraz oczywiscie dorosle Capillaria i Camallanus).

W ksiazce Bailey/Burgessa/Exella z 1998 roku napisano, ze jest to srodek
neurotoksyczny. Tez nie podano konkretnych zniszczen, jakie moze siac w
organizmie, ale takze podkreslono, ze wiele ryb pada po jego zastosowaniu
(szczegolnie kasaczowate i sumy). Napisano tez ze jego efektywnosc
zmniejsza sie z podwyzszeniem pH wiec jesli go stosowac, to tylko w kwasnej
wodzie. Napisano, ze oznaki zatrucia trichlorofonem to problemy z
oddychaniem i nerwowe zachowanie (przede wszystkim wyskakiwanie z wody).

W ksiazce Bailey/Burgessa z 2000 roku napisano mniej-wiecej to samo co w
tej z 1998 roku.

W ksiazce Posta z 1983 roku nie ma ani slowa na temat toksycznosci
trichlorofonu. Jednak jest on podany jako lek na plazince, a nie na
nicienie (na nicienie podano: phenothiazine i triamisol).

W ksiazce Fairfielda z 2000 roku napisano tylko, ze trichlorofon jest
toksyczny dla wielu gatunkow ryb oraz dla bezkregowcow (slimakow jednak
dawka w mojej kwarantannie zadnych nie zabila, a chorobe wyleczyla). Na
plazince polecany tam jest praziquantel oraz ewentualnie dylox
(trichlorofon). Na nicienie - tylko fenbendazol.

W ksiazce Marii Prost (wydanie - rok 1994, nie napisano kiedy zostala
przygotowana) nie napisano nic konkretnego o toksycznosci trichlorofonu,
procz tego ze dla wielu gatunkow ryb jest trujacy i wybija tez duza czesc
fauny wodnej. Napisano jednak, ze ryby po leczeniu musza byc poddane
karencji przed spozyciem. Trichlorofon jest w tej ksiazce najbardziej
polecanym lekiem na plazince. W opisie nicieni nie podano zadnych (!) metod
leczenia.

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 23, 2001, 4:32:47 PM12/23/01
to
"Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a05hde$6od$2...@news.tpi.pl:

> Biedny ten Antychowicz , żebym ja go musiał bronić ;-)
> Pisze za to o leku Concurat . Dokładnie lek nazywa sie Concurat-L.
> Chcesz znać jego skład ?
> Jak to było ? - Aha :
> "wpisz concurat w google " ;--))

I co, stawia Concurat (Levamisol, wiem :) na rowni z trichlorofonem? ;> To
moze postawimy upuszczanie krwi na rowni z antybiotykami na zapalenie pluc?
;>.

Nie mam nic absolutnie do Antychowicza, bardzo go szanuje, na jego ksiazce
sie "wychowalem" :). Pomogl mi w identyfikacji ichtiofonozy. Natomiast jego
ksiazka jest po prostu sprzed paru lat (i to dobrych paru). Jestem pewien,
ze gdybys go teraz bezposrednio zapytal jaki lek _poleca_ w leczeniu
nicieni to mialby inna opinie, na podstawie nowych zrodel badan, niz ta,
ktora mial kiedy pisal ksiazke. To tak samo, jak zaloze sie ze autorzy
ksiazek z lat 60-70 teraz maja zupelnie inna opinie i gdyby mieli pisac te
ksiazki jeszcze raz, bardzo wiele by zmienili (m.in. nie polecaliby filtrow
zrobionych z lejka i baniakow ramowych uszczelnianych kitem ;>).

Andrzej R

unread,
Dec 23, 2001, 4:26:22 PM12/23/01
to

Użytkownik Tomasz Nidecki <to...@tonid.net> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:Xns9180D520668...@127.0.0.1...

> "Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a05bfp$bqr$2...@news.tpi.pl:

> Nie wiem czy wiesz, ale w akwarystyce jest cos takiego, jak postep, w


> Polsce 30-40 lat temu myslano, ze wode w akwarium trzeba podmieniac cala
> lub ja dolewac ;>.

Nie zgadzam się, moje "początki akwarystyczne" sięgają właśnie tamtych lat,
i wcale wtedy nie uwazałem że trzeba wymieniać całą wodę.Po prostu
zależy kto jakich miał nauczycieli:-)).A skoro już o "postępowym Zachodzie"
mowa , to w końcu właśnie od nich przywędrowała do nas moda trzymania
welonów w kulach, jeszcze nie tak dawno "zacofana akwarystycznie "Polska
wogóle o tym nie myślała:-))).

> Ja bym znacznie chetniej uslyszal opinie kogos kto leczyl kilkukrotnie
ryby
> trichlorofonem na cos, co bylo przez weterynarza zidentyfikowane jako
> kapilarioza lub kamallanoza i ryby zostaly wyleczone tylko przy stosowaniu
> tego srodka i to nie jednokrotnie (a ich zdrowie zostalo rowniez
> potwierdzone badaniem weterynaryjnym). Czy mozesz mi takie opinie
> dostarczyc? ;)...

Ja Ci mogę dostarczyć takie opinie.Co prawda nie do końca takie jak
sobie życzysz ale... Kapilarioza była stwierdzona przez weterynarza,
ryby zostały wyleczona tylko i wyłącznie przy użyciu trichlorofonu tylko
nie miałem potwierdzenia ich zdrowia po kuracji.Po prostu uznałem, że
sam porafię ocenić czy ryby są zdrowe i nawet nie oglądałem ich
kupek pod mikroskopem (chociaż wiem czego tam trzeba szukać:-)).
Przez wszystkie lata mojej przygody akwarystycznej wielokrotnie stosowałem
trichlorofon (przy zwalczaniu nicieni) z dobrym skutkiem.Mam też w tej
chwili
kilka kilkunastoletnich paletek, które w swoim życiu nie raz były traktowane
trichlorofonem a mimo podeszlego wieku nadal są żwawe i zdolne do
wydawania zdrowego potomstwa.
Pozdrawiam
Andrzej
.


Andrzej R

unread,
Dec 23, 2001, 4:34:09 PM12/23/01
to

Użytkownik Magda Zalewska <ma...@slp.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:a05frk$chf$1...@golem.slp.pl...

> Może bez sensu się wcinam ale właściciel sklepu obok bazaru na Targowej
> (zapomniałam nazwy) twierdził że Capifos (czyli trichlorofon - nic nie
> pomieszałam?) może zniszczyć rybom wątrobę.


Pewnie chodzi o Zbyszka ze sklepu "Nimfa". Przypuszczam, że mówiąc
"trichlorofon", miał na myśli "metronidazol", ale być może i trichlorofon
w nadmiarze może uszkodzić wątrobę.A tak nawiasem mówiąc, Zbyszek
z"Nimfy" raz na miesiąc odrobaczał profilaktycznie swoje paletki pokarmem
nasączonym w Capifosie:-))) .(Ja takiego postępowania nie polecam)
Pozdrawiam
Andrzej

Too old...

unread,
Dec 23, 2001, 5:04:41 PM12/23/01
to

Użytkownik "Tomasz Nidecki" <to...@tonid.net> napisał w wiadomości
news:Xns9180D520668...@127.0.0.1...

> "Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a05bfp$bqr$2...@news.tpi.pl:
>
> Powolujesz sie na Antychowicza ktory myszka traci conieco jesli chodzi o
> ksiazki o chorobach,

Może i myszką , ale jakoś Ci to dotychczas nie przeszkadzało .

a ja Ci podaje opinie znanego autorytetu z Zachodu
> oraz informacje z pieciu ksiazek zachodnich, w tym trzech wydanych w
> przeciagu ostatnich kilku lat.

A czy ta pani jest naukowcem ,weterynarzem , akwarystą , hodowcą ,
hurtownikiem ? Możesz przybliżyć jej sylwetkę ? Czy mam użyć gogli??? ;-)))


I jeszcze cytujesz cos po niemiecku probujac
> mnie przekonac i wiedzac, ze wogole nie znam niemieckiego (przynajmniej
bys
> przetlumaczyl), nie mowiac kiedy ksiazka zostala napisana i kim jest jej
> autor ;>.

Wspominałem o tej "Biblii" ichtiopatologów wcześniej . A cytat tak jakoś mi
się nasunął po Twoim cytacie po angielsku .

>
> Nie wiem czy wiesz, ale w akwarystyce jest cos takiego, jak postep,

Owszem zdaję sobie z tego sprawę . I dlatego napisałem ,że nie neguję opinii
o lewamizolu przekazywaną przez Ciebie . Co do zaś szybkości postępu to u
Ciebie to raczej rewolucja , skoro w listopadzie jeszcze myślałeś inaczej .
W akwarystyce te zmiany zachodzą imho wolniej .

> Ja bym znacznie chetniej uslyszal opinie kogos kto leczyl kilkukrotnie
ryby
> trichlorofonem na cos, co bylo przez weterynarza zidentyfikowane jako
> kapilarioza lub kamallanoza i ryby zostaly wyleczone tylko przy stosowaniu
> tego srodka i to nie jednokrotnie (a ich zdrowie zostalo rowniez
> potwierdzone badaniem weterynaryjnym). Czy mozesz mi takie opinie
> dostarczyc? ;)...

Może się uda ;-))
Choć wymagania masz nagle ogromne : weryfikacje , badania weterynaryjne .
Ale i tak się cieszę że kupiłeś te książki - zawsze sie czegoś dowiemy .
Poważnie . Sam myślę aby coś kupić z tej dziedziny .

Żeby było jasne - nie atakuję Twoich wypowiedzi o lewamizolu , tylko cytuję
p.Antychowicza - dotychczas bardzo uznawanego specjalistę , także tutaj na
grupie , a od niedawna trącącego myszką .

A dla rozładowania atmosfery : ;-))

" W Internecie pokazali ,
a uczeni podchwycili ,
iż jednemu psu gdzieś w Azji
mozna przyszyc łeb od świni.

W Internecie czterej znawcy
od nawozów i od świata
orzekają , co się zdarzy
w Gwatemali za trzy lata . "

To taka malutka parafraza cytowanej przeze mnie piosenki .
Polecam Jacka Kleyffa - choć to już inna grupa ;-))

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 23, 2001, 5:44:25 PM12/23/01
to
"Andrzej R" <ara...@priv4.onet.pl> wrote in
news:a05ins$is6$1...@news.tpi.pl:

> Ja Ci mogę dostarczyć takie opinie.Co prawda nie do końca takie jak
> sobie życzysz ale... Kapilarioza była stwierdzona przez weterynarza,
> ryby zostały wyleczona tylko i wyłącznie przy użyciu trichlorofonu
> tylko nie miałem potwierdzenia ich zdrowia po kuracji.Po prostu
> uznałem, że sam porafię ocenić czy ryby są zdrowe i nawet nie oglądałem
> ich kupek pod mikroskopem (chociaż wiem czego tam trzeba szukać:-)).

OK to mnie w miare przekonuje :). Ale i tak uwazam, ze lepiej zastosowac
cos co jest mniej niebezpieczne i toksyczne dla ryb (a ze trichlorofon jest
toksyczny to widac po zachowaniu ryb nawet tych odpornych). Wreszcie po to
jest postep w medycynie ;))).

> Przez wszystkie lata mojej przygody akwarystycznej wielokrotnie
> stosowałem trichlorofon (przy zwalczaniu nicieni) z dobrym skutkiem.Mam
> też w tej chwili
> kilka kilkunastoletnich paletek, które w swoim życiu nie raz były
> traktowane trichlorofonem a mimo podeszlego wieku nadal są żwawe i
> zdolne do wydawania zdrowego potomstwa.

Tylko nie kazdy hoduje paletki - dlatego polecam jednak inne leki jesli
tylko mozna :). Paletki sa jak wiadomo cholernie odporne na wszelka chemie
:)

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 23, 2001, 5:48:46 PM12/23/01
to
"Too old..." <jk...@pnet.pl> wrote in news:a05l1f$adf$1...@news.tpi.pl:

>> Powolujesz sie na Antychowicza ktory myszka traci conieco jesli chodzi
>> o ksiazki o chorobach,
> Może i myszką , ale jakoś Ci to dotychczas nie przeszkadzało .

Dopoki nie bylo nowszych zrodel, lepszy wrobel w garsci niz golab na dachu
:).

> A czy ta pani jest naukowcem ,weterynarzem , akwarystą , hodowcą ,
> hurtownikiem ? Możesz przybliżyć jej sylwetkę ? Czy mam użyć gogli???
> ;-)))

Uzyj googli ;>. Sam mnie odsylales to masz w zamian ;>. A najlepiej -
http://groups.yahoo.com/group/fish-health i poczytaj jej posty :). Dodam ze
ksiazke pisala nie sama, ale z Peterem Burgessem, ktory jest weterynarzem i
akwarysta od 25 lat :).

> Wspominałem o tej "Biblii" ichtiopatologów wcześniej . A cytat tak
> jakoś mi się nasunął po Twoim cytacie po angielsku .

Tylko ze ja swoj przetlumaczylem ;P.

>> Nie wiem czy wiesz, ale w akwarystyce jest cos takiego, jak postep,
> Owszem zdaję sobie z tego sprawę . I dlatego napisałem ,że nie neguję
> opinii o lewamizolu przekazywaną przez Ciebie . Co do zaś szybkości
> postępu to u Ciebie to raczej rewolucja , skoro w listopadzie jeszcze
> myślałeś inaczej . W akwarystyce te zmiany zachodzą imho wolniej .

Sure, ale czasem ludzie sie rewolucyjnie szybko o nich dowiaduja ;>.

> Choć wymagania masz nagle ogromne : weryfikacje , badania weterynaryjne
> . Ale i tak się cieszę że kupiłeś te książki - zawsze sie czegoś
> dowiemy . Poważnie . Sam myślę aby coś kupić z tej dziedziny .

To kup Untergassera - nie pozalujesz, serio.

> Żeby było jasne - nie atakuję Twoich wypowiedzi o lewamizolu , tylko
> cytuję p.Antychowicza - dotychczas bardzo uznawanego specjalistę ,
> także tutaj na grupie , a od niedawna trącącego myszką .

W Polsce jest specjalista numer jeden :). Ale Polska to nie caly swiat i o
to chodzi ;). A nie Antychowicz traci myszka bo jak napisalem jestem
przekonany ze od czasu napisania ksiazki duzo nowych informacji zdobyl,
tylko jego ksiazka traci myszka bo zostala napisana dosc dawno temu :).

> A dla rozładowania atmosfery : ;-))

Hehe :). No ale ja nie pisalem o opiniach z Internetu, tylko z ksiazek i to
nie "napisali" a konkretna osoba, wspolautorka 2 ksiazek o chorobach :).

Maciek Grzywaczewski

unread,
Dec 23, 2001, 5:47:15 PM12/23/01
to

> >> myslalem tak samo jak Ty, teraz wiem inaczej :).
> > Hmm . Widzę tu wyrażny syndrom " lokalnego guru " .
>
> U Ciebie? ;>

Przesledzilem watek i wyszlo za Tonid kupil nowe ksiazki, T. O. jest
konserwatysta.
naprawde to obaj macie racje, wiekszosc srodkow wykazuje rozne dzialanie
zaleznie od stezenia i parametrow fizyko-chemicznych wody.
Srodki podane przez Tonida sa bardziej "nowoczesne" i wykazuja wiekszosc
skutecznosc.
Ale sa generacja lekow juz przestazala, moze watro przetestowac nowa
generacje lekow, ktore dzialaja bardziej ogulnie i mniej toksycznie.
Bo spor toczy sie oto, czy lepiej cos leczyc penicylina, detromecyna czy
etytromycyna, a przeciez wszystko zalezy od wielu czynnikow w ktorych dany
srodek wykazuje wieksza lub mniejsza skutecznosc.

Pozdrawiam

--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.rec.akwarium

Maciek Grzywaczewski

unread,
Dec 23, 2001, 5:56:37 PM12/23/01
to

Maciek Grzywaczewski

unread,
Dec 23, 2001, 6:09:40 PM12/23/01
to

Ostatnio w markecie kupilem to pismo - i jestem pod wrazeniem.
Z bardzo duza rezerwa podchodze do polskich wydawnictw, ale tu mile
zaskoczenie.
Przeczytalem 2 nr. i mam nadzieje ze poziom sie nie zanizy, ujela mnie
przedewszystkim dojzalosc i obiektywizm " filozofi" spojzenia na to hobby,
bardzo dobrze przedstawiona w "slowie redakcyjnym" - gratuluje.

Andrzej R

unread,
Dec 23, 2001, 6:08:44 PM12/23/01
to

Użytkownik Tomasz Nidecki <to...@tonid.net> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:Xns9180E3FF627...@127.0.0.1...

> "Andrzej R" <ara...@priv4.onet.pl> wrote in
> news:a05f5v$fp1$1...@news.tpi.pl:

> Zadalem jej wlasnie to pytanie na fish-health :). Zacytowalem wszystko co


> poprzednio odpowiedziala, teraz zapytalem o konkretne efekty uboczne
> stosowania trichlorofonu :).

Świetnie, dzięki że zechciałeś tym się zająć, myślę, że jej odpowiedź będzie
bardzo pouczająca dla wszystkich czytelników tego wątku (chyba, że
jej wypowidź zachowasz dla siebie i nie podzielisz się nią z
grupowiczami:-))))

> Moge jedynie napisac, co jest w ksiazkach ktore mam :).

Dziękuję za obszerną odpowiedź.Jednak z tego co napisałeś nie mozna nic
wyczytać o jakichś nowych badaniach odnośnie trichlorofonu, wszystkie
zawarte tam informacje były bowiem znane już od dawna i stosowane
w praktyce (także przez Polskich akwarystów).Raczej oczywiste jest,
że lek nieodpowiednio stosowany może spowodować śmierć wielu gatunkow
ryb, znana jest też powszechnie toksyczność trichlorofonu na niektore
gatunki-lub nawet rodzaje czy wręcz rodziny- ryb.Poza tym biorąc pod
uwagę poprzednio cytowaną przez Ciebie wypowiedź Mary Bailey, w której
mówi ona "Wogóle bym trichlorofonu nie wykorzystywała ponieważ jest
dla mnie nieakceptowalnie niebezpieczny", można dostrzec pewną
niekonsekwencję, bowiem nieco wyżej uznaje trichlorofon (według wlasnych
badań prowadzonych wraz z Pete Burgessem) za lek na rożne zewnętrzne
pasożyty. A więc albo "nieakceptowalna" trucizna, albo jednak możliwy
do zastosowania w leczeniu:-).Co do tego, że nikt nie poleca go do
zwalczania
nicieni, to -tak jak już pisałem- wiem na pewno, że przy pomocy
trichlorofonu
można zwalczyć Kapilariozę (w końcu nicień:-)), co prawda muszę zaznaczyć,
że bardziej suteczne w działaniu jest podanie leku doudtnie niż
"dowodnie":-),
ale z całą pewnością przy użyciu samego tylko trichlorofonu nicienie są do
zwalczenia.Nie wiem też czy oznaką toksyczności trichlorofonu ma być to,
co pisze Mary Bailey w swojej książce, że zatrute tym środkiem ryby
mają problemy z oddychaniem, zachowują się nerwowo i chcą wyskoczyć
z wody.Jeżeli tak to proponuję Ci takie doświadczenie (albo może zasugeruj
je Mery Bailey) ;w dwóch identycznych pod każdym względem zbiornikach
umieść ten sam gatunek pielęgnic, w jednym zastosuj trichlorofon a w drugim
levamisol (w dawkach zalecanych przez producentów) następnie zacznij
stopniowo podwyższać dawki o 50% 100% 150% itd.Zapewniam Cię, że
o ile z początku reakcje ryb będą podobne, to w miarę podwyższania dawki
obydóch leków w momencie kiedy ryby w trichlorofonie będą jeszcze
zachowywały się tak jak na początku doświadczenia to te w levamisolu będą
już bardzo zdecydowanie starały się zwiać ze zbiornika:-).Oczywiście zdaję
sobie sprawę, że to jeszcze nie upoważnia do wyciągania jakichś konkretnych
wniosków, ale tak z boku patrząc, wygląda jakby levamisolem latwiej
było struć ryby niż trichlorofonem.Co prawda levamisol ma z kolei przewagę
nad trichlorofonem przy stosowaniu w stosunku do ryb wrażliwych na
trichlorofon,ale myślę, że i jeden i drugi da się skutecznie zastosować, ale
konieczne jest spełnienie określonych warunków
Pozdrawiam
Andrzej


Andrzej R

unread,
Dec 23, 2001, 6:50:32 PM12/23/01
to

Użytkownik Tomasz Nidecki <to...@tonid.net> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:Xns9180F169EF6...@127.0.0.1...

> "Andrzej R" <ara...@priv4.onet.pl> wrote in
> news:a05ins$is6$1...@news.tpi.pl:

> (a ze trichlorofon jest


> toksyczny to widac po zachowaniu ryb nawet tych odpornych).

Napisałm już,że toksyczność levamisolu też da się zauważyć(oczywiście chodzi
o te ryby bardziej odporne, bo przy np.zbrojnikach to trichlorofon go zawsze
przebije:-)))

>Wreszcie po to
> jest postep w medycynie ;))).

Wiesz , z tym postępem to rożnie bywa:-). Bardzo być może, że za parę lat
np. córka pani Bailey napisze, że w swietle ostatnich badań stwierdzono,że
co prawda trichlorofon jest bardzo trujący, ale jednak levamisol przebił go
i w zwiazku z tym został wycofany z produkcji:-)))

> Tylko nie kazdy hoduje paletki - dlatego polecam jednak inne leki jesli
> tylko mozna :). Paletki sa jak wiadomo cholernie odporne na wszelka chemie
> :)

No niby fakt, więc żeby wszystko było jasne i nikt nie wyciagnął
pochopnych
wniosków napiszę jeszcze, że uwazam trichlorofon za skuteczny lek w wielu
wypadkach, ale może być stoowany tylko w stosunku do określonych
gatunków ryb,w przeciwnym bowiem wypadku może się okazać aż nadto
skuteczny, likwidując chorobę razem z rybą :-)))
Pozdrawiam
Andrzej


Marzenna Kielan

unread,
Dec 24, 2001, 6:19:13 AM12/24/01
to
> Ostatnio w markecie kupilem to pismo - i jestem pod wrazeniem.
> Z bardzo duza rezerwa podchodze do polskich wydawnictw, ale tu mile
> zaskoczenie.
> Przeczytalem 2 nr. i mam nadzieje ze poziom sie nie zanizy, ujela mnie
> przedewszystkim dojzalosc i obiektywizm " filozofi" spojzenia na to hobby,
> bardzo dobrze przedstawiona w "slowie redakcyjnym" - gratuluje.

Twoja opinia Macku, to bardzo piekny prezent gwiazdkowy. Dziekuje! Na pewno
doloze wszelkich staran, aby poziom pisma nie obnizyl sie. Wrecz przeciwnie,
mam nadzieje, ze kolejny numer bedzie jeszcze lepszy i jeszcze staranniej
dopracowany.

Pozdrawiam serdecznie

Marzenna Kielan
Redaktor Naczelna
AkwaForum - www.akwarium.pl


romj...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 28, 2001, 5:25:47 AM12/28/01
to
> Na podstawie objawow jakie opisales pomyslalbym najpierw, ze to
> nieodpowiednie zywienie i/lub warunki wodne oraz wady genetyczne wynikajace
> z tego ze gupiki jak to gupiki - sa krzyzowane na potege, chow wsobny itp.
Wady genetyczne byc może, ale dzieci tych rybek wyglądaja calkiem dobrze, a z
nieodpowiedniego zywienia to chyba tylko nadmiar i lapczywosc. Warunki wodne ok
no moze poza no3, ktore czasami bylo nieco za wysokie.

> Przede wszystkim nie masz sie czym martwic. Nicienie wystepuja w
> niewielkich ilosciach u wiekszosci ryb i nie powoduja problemow, chyba ze
> organizm oslabnie. A leki na nicienie sa bardzo skuteczne, tanie jak
> barszcz ino nieco klopotliwe do uzyskania, ale ta pani weterynarz na 100%
> Ci je zalatwi - popros ja o Levamisol (levamisole hydrochloride) 10%
> (10g/100 ml) w butelce 500 ml - to kosztuje ze 30 zeta chyba i starcza
> na... 20 tysiecy litrow wody (!). Zero skutkow ubocznych procz jednego
> pozytywnego - pobudza do dzialania system immunologiczny ryby.
Lewamisol zastosowalem od razu ale cena byla nieco wyzsza 10 zl za ok 15 ml
odlanego z duzej butelki przez innego lekarza dla zwierzatek.
Nie zastosowalem tylko w przedszkolu z kiryskami ledwie co wyklutymi i
zastanawiam sie kiedy mozna bedzie go zastosowac?
Ryby w zadnym akwa wogole nie zareagowaly na ten lek - jakbym wlal wode.
Przy okazji kiedys pisales ze (o ile pamietam) sprawdzales obl. i dawka wynosi
2.38 ml (10 %) na 100 l. A jezeli przyjac 1 ml (1.5 %) na 5 l to wychodzi 20 ml
na 100 l (1.5 %) czyli 20 * 0,015 g = 0,3 g a tyle tego jest w 3 ml 10 %
roztworu - gdzie sie pomylilem jezeli ma byc 2.38.
POZDROWIENIA
romjasz13


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

romj...@poczta.onet.pl

unread,
Dec 28, 2001, 5:32:42 AM12/28/01
to

> Jeszcze jedno na co sam nie zwróciłem uwagi , ale od czego są znajomi :
> - poproś jeśli to możliwe o badanie bakteriologiczne , gdyż być może Twoje
> ryby opanowało kilka chorób , a nicienie są tylko " przy okazji"
> - wskazują na to objawy które opisałeś - znajomy słusznie sugeruje badanie w
> kierunku mykobakteriozy lub ichtiofonusa
>
Niestety bylo to (badanie) co bylo dostepne tj. parazytologia ale ichtiofonus
wchodzi w jego sklad (podobno mozna go zobaczyc podczas sekcji) i jego nie
wykryto.
Mykobakterioza hm sam nad tym myslalem ale nie mam od bardzo dawna zadnych
zejsc (poza tymi ciekawskimi ktore wybraly sie w suchy swiat). Ryby sie
wycieraja regularnie (kirysy, szczupienczyki).

Tomasz Nidecki

unread,
Dec 28, 2001, 7:53:30 AM12/28/01
to
<romj...@poczta.onet.pl> wrote in
news:08d6.000013...@newsgate.onet.pl:

> Lewamisol zastosowalem od razu ale cena byla nieco wyzsza 10 zl za ok
> 15 ml odlanego z duzej butelki przez innego lekarza dla zwierzatek.

Widac co weterynarz to inna cena :). Poza tym inna cena przez posrednika,
inna bezposrednio w sklepie weterynaryjnym pewnie...

> Nie zastosowalem tylko w przedszkolu z kiryskami ledwie co wyklutymi i
> zastanawiam sie kiedy mozna bedzie go zastosowac?

Z tego co slyszalem, mozna stosowac tez u narybku ale jesli nie musisz, nie
stosuj.

> Ryby w zadnym akwa wogole nie zareagowaly na ten lek - jakbym wlal

Dokladnie tak jest przy odpowiedniej dawce. Jednak jak pisal Andrzej R przy
zbyt wysokiej dawce moga wystapic problemy.

> wode. Przy okazji kiedys pisales ze (o ile pamietam) sprawdzales obl. i
> dawka wynosi 2.38 ml (10 %) na 100 l. A jezeli przyjac 1 ml (1.5 %) na
> 5 l to wychodzi 20 ml na 100 l (1.5 %) czyli 20 * 0,015 g = 0,3 g a
> tyle tego jest w 3 ml 10 % roztworu - gdzie sie pomylilem jezeli ma byc
> 2.38. POZDROWIENIA

Dawki stosowane na zachodzie to minimum te 2.38 a maksimum prawie 2x tyle,
wiec spokojnie mozesz stosowac taka jaka wyliczyles :).

0 new messages