--
Pozdrawiam
Artur/ArS
Jest po ochroną gatunkową, a poza tym słabo rośnie w zimie - w zasadzie
zanika, gdyż wymaga dużo światła , tworząc formy przetrwalne. Podobno jednak
sprzedaje się ją w sklepach np. ogrodniczych
--
Darek S
Strona o glonach w akwarium
www.glony.republika.pl
> Jest po ochroną gatunkową,
Ta z akwarium raczej nie :))
--
Pozdrawiam
Artur/ArS
> Jest po ochroną gatunkową, a poza tym słabo rośnie w zimie - w zasadzie
> zanika, gdyż wymaga dużo światła , tworząc formy przetrwalne. Podobno
> jednak
> sprzedaje się ją w sklepach np. ogrodniczych
Ale ale - w akwarium rośnie tak samo dobrze w zimie jak i w lecie :-)
tomekk
Jeśli chodzi o nasz rodzimy gatunek to jest chroniona niezależnie od
"miejsca pobytu" na terenie RP
Ale w sklepach czasem spotyka się bardzo podobny gatunek, lecz z większymi
listkami - nie pochodzi z Polski. Ten nazywany jest też Salvinia natans
przez sprzedających
Nasz gatunek jest tu
http://www.atlas-roslin.pl/foto/am-am-C7a.htm
> > > Jest po ochroną gatunkową,
> >
> > Ta z akwarium raczej nie :))
>
> Jeśli chodzi o nasz rodzimy gatunek to jest chroniona niezależnie od
> "miejsca pobytu" na terenie RP
Tu sie mozna spierac! Jak ktos ja bedzie mial w ocku przydomowym! Preciez
tam nie jest obejmowana ochrona gatunkowa! Patrz np. porzeczka czerwona,
czarna w srodowisku naturalnym jest pod ochrona :)))
> Ale w sklepach czasem spotyka się bardzo podobny gatunek, lecz z większymi
> listkami - nie pochodzi z Polski. Ten nazywany jest też Salvinia natans
> przez sprzedających
Niekiedy jest rowniez spredawana w roznych centrach ogrodnicych do oczek,
sadzawek itp. Ale wczesniej nie potrzebowalem to sie nia nie interesowalem
:)
> Nasz gatunek jest tu
> http://www.atlas-roslin.pl/foto/am-am-C7a.htm
LAdna... :)
--
Pozdrawiam
Artur/ArS
Wyobraź sobie, ze np twój sąsiad ma np. łosia w zagrodzie, szarotkę alpejską
w swoim skalniaczku i poryblina jeziornego w oczku wodnym.
Legalnie można je mieć na podstawie zakupu z odpowiednimi papierami lub
pozyskane z natury na podstawie zgody odpowiedniego ministra. Inaczej nie.
Oczywiście jest to naginane jak tylko się da , bo np w co drugim ogródku
rosną cisy, w każdym oczku grzybienie białe lub grążele, pływaja wesoło
traszki a z konwalii majowych sprzedaje się bukiety na wiosnę. Nie czepiam
się absolutnie, ale gdyby to rozważyć, to jest niezgodne z prawem. ( można
się tłumaczyć, że traszki same przypełzły, grzybienia się wyhodowało z
owoców, których zbieranie nie jest zabronione, cis się sam zasiał a łoś
właśnie wtargnął na posesję ... ) ;))
> owoców, których zbieranie nie jest zabronione, cis się sam zasiał a łoś
> właśnie wtargnął na posesję ... ) ;))
Kto Ci powiedział o moim łosiu?
tomekk :-)