Od kilku (!) lat jestem w sporze z wydawcą NA, który uchyla się od wykonania
postanowień dwóch umow o dzieło, na pewną kwotę (nie jest wazna kwota). W
dwóch numerach NA zostały wykorzystane moje zdjęcia, na co sporzadzone
zostały odpowiednie umowy. Na tym jednak w/g wydawnictwa NA sprawa się
zakończyła. Gazeta wydana, kasa zgarnieta, ale z autorem zdjęć nie raczyli
się rozliczyć. Pisemne monity, korespondencja mailowa, a także kontakt
telefoniczny został totalnie zignorowany. Sprawę oddałem wiec do Sądu w
Poznaniu, co jak się okazało było kolejną pulapką. Sprawa ze wzgledu na
sprytne zagrania wydawcy NA i Pana Hapke do dziś nie znalazla finału, mimo
pozornej prostoty. Najpierw bardzo długo trwała procedura rozpatrywania
(okazało się że sprawa "utknęła" w sekretariacie), a następnie ze wzgledu na
niemożność doręczenia odpisu postanowienia, została zawieszona - pomimo
wskazywania tego adresu, sprawdzania spółki w KRS, kontaktu telefonicznego
oraz innych zabiegów (byłem kilkakrotnie wzywany do podania prawidlowego
adresu spółki Topol wydawnictwa NA). Zaczynam podejrzewać celowe działanie
Sądu, ale czyżby to aż tak zaleko zaszło, żeby podkładać się za w sumie
niewielkie pieniądze? Trzeba jednak powiedzieć otwarcie - zostałem oszukany,
a wydawnictwo NA reprezentowane przez Pana Hapke jest najzwyklejszym
oszustem.
Mam nietypową prośbę do koleżanek i kolegów. Czy ktoś może mi wskazać lub
podpowiedzieć jaki jest obecnie adres siedziby wydawcy Naszego Akwarium, kto
obecnie jest wydawcą (zasada odpowiedzialnosci nastepcy prawnego za
zobowiazania), lub podpowiedzieć jak mam (muszę to napisać) nienormalnym
ludziom w Sądzie w Poznaniu udowodnić że spółka dalej istanieje i jej
siedziba własnie tam jest? Chodzi mi o taką podpowiedź którą będę mógł
wykorzystać w postepowaniu sądowym. Oczywiście gwarantuje pełną anonimowość
jeżeli ktoś sobie tego zażyczy.
Miałem sobie to odpuścić, bo są w życiu ważniejsze sprawy. Ze wzgledu na
lekceważący stosunek wydawcy NA, a przede wszystkim Pana Hapke, a co
więcej - olewczy stosunek samego Sądu w rozpatrywaniu sporu, postanowiłem
sprawę pociagnąc dalej.
P.S. Nie wiem jak to jest obecnie, ale przestrzegam Was przed "interesami" z
Naszym Akwarium, a w szczególności z Panem Hapke który ma głębokim w
"poważaniu" innych ludzi.
P.S. 2 Dla pełnego zrozumienia. Sprawa opisana powyżej jest zgodna ze stanem
faktycznym, na co są odpowiednie dokumenty. Proszę więc nie pisać mi nic
tutaj o biciu piany itp. Jeżeli komuś coś nie odpowiada, to niech nie
zaśmieca wątku głupimi wpisami. Niech napisze do mnie na PW i podyskutujemy.
Pozdrawiam
helldust
Sprawa raczej na grupę z prawnikami
> Mam nietypową prośbę do koleżanek i kolegów. Czy ktoś może mi wskazać lub
> podpowiedzieć jaki jest obecnie adres siedziby wydawcy Naszego Akwarium
Właścicielem ich domeny jest:
FUGA AGENCJA REKLAMOWA IM. GLENNA GOULDA. KRZYSZTOF STEFKO
NA SZAŃCACH 23
61-663 POZNAŃ
Zatem może tam się zwróć ?
Powodzenia
Piotr
--
OSMOZY AKWARYSTYCZNE za 189,00 zł:
http://www.allegro.pl/my_page.php?uid=5942
http://www.woda.com.pl/index.php?d=katalog&k_id=56
--
Radek Jabłoński
GG: 1949249
Tlen: radekjab
Skype: radekjablonski
GSM: 693 74 85 47
Witam.
Wiem jabolu że nie jestem sam. Pamietam ten temat z grupy, napisałem obecnie
znów, bo może coś się zmieniło. Znam osoby które piszą artykuły do NA i kasę
dostają. Pytam więc, co stoi na przeszkodzie żeby uregulować poprzednie
zobowiązania? Przecież wszystko jest kwestią dogadania, mozna spłacić
wszystko w transzach, odpuścić odsetki, zawsze jest jakieś rozwiazanie. Ale
cóż, jak ktoś jest oszustem (stawiam tu raczej na jedno nazwisko) to już nim
zostanie i dogadać się z nim nie da rady. Najlepsze jest to że działania
Pana Hapke przypominają mi krętactwa jeszcze jednej osoby, ale to już inna
para kaloszy nie zwiazana bezpośrednio z moją sprawa ;)
No zobaczymy, jedno jest pewne, tak łatwo nie odpuszczę.
Pozdrawiam
helldust
Jeżeli chodzi o sprawy prawne to wiem co i jak. Zresztą mam prawnika, ale
nie chcę mu zawracać gitary, jak już sam nie dam rady to wtedy poproszę o
pomoc.
>Właścicielem ich domeny jest:
>FUGA AGENCJA REKLAMOWA IM. GLENNA GOULDA. KRZYSZTOF STEFKO
>NA SZAŃCACH 23
>61-663 POZNAŃ
>Zatem może tam się zwróć ?
Dzięki za trop, sprawdzę go i powęszę. Adres się zgadza, to ten sam co
wydawnictwa TOPOL i samego NA.
Dziękuję i Pozdrawiam
helldust
> nie chce cie martwic ale nie jestes sam:
>
> http://miniurl.pl/na
W takim układzie to podpada pod ściganie z urzędu.
I poszkodowani wszyscy razem powinni zgłosić sprawę prokuraturze.
--
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
Dwa skanery do filmów i bęben
Użytkownik "helldust" <hell...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:fff9i1$t58$1...@nemesis.news.tpi.pl...
Sąd w Poznaniu kierował pod ten adres korespondencję, którą notabene Pan
Hapke odebrał (tak wynika z postanowienia Sądu). Wtedy nie można było
rozwiązać problemu, ponieważ jak to zauważył Sąd "podany adres jest siedzibą
prezesa zarządu a nie spółki". Zawsze myslalem że to Zarząd odpowiada za
działanie spólki (no i w końcu pan Hapke podpisywał się w imieniu zarzadu na
umowach), ale może się mylę :] Tak czy siak, ten adres nie wniosł nic do
sprawy chyba że coś teraz się zmieniło, ale nic oficjalnego nie dostałem w
tej sprawie.
Pozdrawiam
helldust
> Sąd w Poznaniu kierował pod ten adres korespondencję, którą notabene Pan
> Hapke odebrał (tak wynika z postanowienia Sądu). Wtedy nie można było
> rozwiązać problemu, ponieważ jak to zauważył Sąd "podany adres jest siedzibą
> prezesa zarządu a nie spółki". Zawsze myslalem że to Zarząd odpowiada za
> działanie spólki (no i w końcu pan Hapke podpisywał się w imieniu zarzadu na
> umowach), ale może się mylę :] Tak czy siak, ten adres nie wniosł nic do
> sprawy chyba że coś teraz się zmieniło, ale nic oficjalnego nie dostałem w
> tej sprawie.
To już zakrawa na jakiegoś Mrożka.
Wydaje mi się, że jednak będziesz musiał się zgłosić do adwokata.
W myśl polskiego prawa pismo uważa się za prawidłowo doręczone, jeżeli
choćby zostało awizowane na właściwy adres. A właściwy adres to ten,
który widnieje we wpisie do ewidencji o działalności gospodarczej.
Na moje oko to spokojnie możesz pisać zażalenie do wyższej instancji na
działalność sądu.
Sęk w tym że nie wiadomo który jest własciwy. Ten z Poznania jest podobno
nieprawidłowy bo poczta zwróciła przesyłkę z adnotacją "adresat wyprowadził
sie". Najśmieszniejsze jest to, że jak dzwonię na adres redakcji to Pani
oświadcza że wszystkie dane się zgadzaja :/ O adresie z Elbląga juz pisałem
wczesniej. Mrozek to mało, ja naprawdę podejrzewam celowe działanie kogoś w
Sądzie.
Mam jeszcze jedną prośbę. Mianowicie czy mógłby mi ktoś ze stopki przepisać
dokładny adres oraz nazwę wydawnictwa z ostatniego numeru NA lub jeszcze
lepiej podesłać skan na maila? Może jest też tam nr KRS (chociaż jak go tam
nie ma to z jednej strony lepiej, bo wtedy zachowam się jak klasyczny kabel
;) ). Z oczywistych wzgledów nie posiadam tego czegoś w swoich zbiorach i
nie mogę podejrzeć co oni tam teraz mają.
Pozdrawiam
helldust
> Sęk w tym że nie wiadomo który jest własciwy. Ten z Poznania jest podobno
> nieprawidłowy bo poczta zwróciła przesyłkę z adnotacją "adresat wyprowadził
> sie". Najśmieszniejsze jest to, że jak dzwonię na adres redakcji to Pani
A co Ciebie to obchodzi. To problem sądu. Dla sądu adres z rejestru
krs-u czy czego tam jeszcze powinien być dobry. Skoro nie jest dobry bo
delikwęt nawiał, to się szuka. Niech szukają.
Że niby co, Jak rąbnę komuś samochód i się wyprowadzę, to już nic mi
nie można zrobić?
>
> oświadcza że wszystkie dane się zgadzaja :/ O adresie z Elbląga juz pisałem
> wczesniej. Mrozek to mało, ja naprawdę podejrzewam celowe działanie kogoś w
> Sądzie.
Jak pisałem, powinieneś złożyć zażalenie. Nie jestem prawnikiem, ale
ostatni miałem trochę do czynienia z tzw. wymiarem i wiem na pewno, że
to co Ciebie spotyka to jakaś paranoja. Pogadaj z adwokatem.
> Poproś panią w kiosku to ci może pozwoli przepisać za 2 zł (gazeta
> kosztuje więcej a ty przecież juz jesteś stratny)
To jest żart? Mam się śmiać czy jak?
> Pan Hapke wydając gazetę zbankrutował.
> Wydawca któremu był za druk winny pieniądze przejął tytuł .
> Nie przejął jednak długów poprzedniego właściciela które ten miał
> regulować sam.
Zgodnie z obowiązujacymi w polsce przepisami nastepca prawny, nabywca
odpowiada całym swoim majatkiem za zobowiązania podmiotu który przejął. Nie
ma możliwosci bez zgody wierzycieli, zbyć przedsiebiorstwa bez zadłużenia.
To dziłanie z tzw. pokrzywdzeniem wierzycieli.
> Skoro nawet tego nie wiesz to twoje ostrzeżenie jest bezzasadne, gdyż z
> tego co wiem nowy właściciel płaci za swoje zobowiązania.
No to chwala im za to. Może jedyni uczciwi (w tym kraju to możliwe?).
> proponuje jednak przenieś sie z tym wątkiem na forum sądowe z całą
> pewnością więcej na tym skorzystasz ponieważ nie sądzę aby pisanie tutaj
> miało jakikolwiek wpływ na wielkość nakładu tej gazety.
A co mnie obchodzi naklad tej gazety? Chciałbym abyś przeczytał mój tekst ze
zrozumieniem. Nie proszę o poradę prawną, a o pomoc w ustaleniu pewnych
faktów, o których mogą wiedzieć obecni tu internauci-akwarysci. Skąd
"prawnicy" maja wiedzieć cokolwiek na temat Pana Hapke i TOPOL??
Jeżeli ktoś ma pisać nic nie wnoszące do sprawy posty to proszę niech się
powstrzyma, to oszczędzi nerwów wielu czytającym, mnie i piszącym. A jak juz
musi to niech to napisze do mnie na PW. Tak jak napisałem - odpiszę takiemu
komus napewno.
Pozdrawiam
helldust
Aha, gwoli ścisłości. Pan Hapke nie zbankrutował. Nie ma go na liscie
podmiotów upadłych. Gdyby tak było, to nigdy bym tu nie pisał ,gdyż
korespondował bym z Syndykiem i zglaszał swoje wierzytelności do masy
upadłościowej.
Pozdrawiam
helldust
Witam,
jako redaktor prowadzący NA od ponad 2 lat pozwole sobie na kilka słów
wyjasnienia.
Pod koniec 2005 roku firma Topol przestała być wydawcą Naszego Akwarium, a
został nim JM Stefko. Nie znam szczegółów sprawy, ustaleń między stronami,
dalczych losów spółki Topol - w NA odpowiadam za zawartość merytoryczną.
Od zmiany wydawcy wszystkie zobowiązania wobec autorów są regulowane na bieżąco,
co mogą potwierdzić autorzy, z którymi współpraca układa się nam bardzo dobrze,
o czym może świadczyć mnogość nazwisk figurujących spisie treści.
Sprawa zobowiązań firmy Topol - nie jestem prawnikiem, nie znam szczegułów
sprawy, ale polecam po prostu kontakt z wydawca:
(61) 810 00 05 lub 810 00 08, email: reda...@akwarium.pl - mam nadzieje,
ze sprawa zostanie rozwiązana.
--
pozdrawiam,
red. prowadzacy Nasze Akwarium
Artur Białosiewicz
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Dziękuje za zabranie głosu w sprawie. Rozumiem że możesz nie znać szczegułów
spawy, może były one skrzetnie ukrywane, chociaż przejmując wydawnictwo
powinniście liczyc się z ewentualnymi konsekwencjami roszczeń wierzycieli,
ale jest to natura iście skomplikowana i nie bedę nią tu zanudzał. Może
napomknę tylko, że jako następca prawny, a niewątpliwie nim jesteście,
mogliscie nieziemsko wtopić na zobowiązaniach Pana Hapke. Dodam jeszcze, że
w 2006 roku wysyłałem maila na podany wyżej adres mailowy nie nie dostałem
żadnej odpowiedzi (tzw. "woda w usta").
Cieszy mnie jednak że redakcja jest choć minimalnie zainteresowana sprawą. W
najbliższym czasie skontaktuje się osobiscie z redakcją i porozmawiamy, moze
dojdziemy do jakiegoś konsensusu.
Jeszcze raz dziękuje za zabranie głosu
Pozdrawiam
helldust
Dominito
Nie odnosiłem się źle do nowego wydawcy. Odnoszę się źle do Topolu, Hapke i
NA - i chyba mam do tego podstawy.
Pozdrawiam
helldust
--
Pozdrawiam, Wojciech Stańczak
Wrocławskie Towarzystwo Akwarystyczne: http://wta.org.pl
Polski Klub Karpieńcowatych: http://wta.org.pl/pkk/proporce.html
Forum Karpieńcolubów: http://wta.org.pl/forum/viewforum.php?f=20
pozdrawiam i zycze sukcesow