Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Rureczniki?

235 views
Skip to first unread message

Jacek

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to
Witajcie!
Po kilku latach przerwy założyłem testowo akwarium 50 l, mam tam kilka
danio, gupiki, molinezje i zbrojnika niebieskiego do czyszczenia glonów i
bojownika dla ozdoby.
Jak pamiętam ok 10 lat temu używałem rureczników jako pokarmu dla ryb, a
dziś w wielu sklepach w Wawie, gdzie mieszkam ani śladu takiego pokarmu.
Czy ktoś z warszawiaków może mi powiedzieć czy coś takiego jak rureczniki
albo suszona rozwielitka jest do dostania.
Pozdrawiam
Jacek

red@KK

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to
Jacek pisze...

> Czy ktoś z warszawiaków może mi powiedzieć czy coś takiego jak rureczniki
> albo suszona rozwielitka jest do dostania.
Nie tylko w Warszawie, rureczniki i rozwielitka sa do dostania tyle, ze...
sa znacznie od nich lepsze, lepiej i chetniej przyjmowane przez ryby i
zdrowsze (mowie o rurecznikach) pokarmy.
--
Pozdrawiam
red@KK
::::::::::::::::::::: www.Malawi.PL URZADZANIE AKWARIUM dla pyszczakow
:::::::::::::::: GIELDA AKWARYSTYCZNA dla kazdego: zamiesc ogloszenie


Jacek

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

red@KK <krzys...@email.com> wrote in message
news:8tutru$5bo$1...@rymunda.torun.pdi.net...

> Jacek pisze...
> > Czy ktoś z warszawiaków może mi powiedzieć czy coś takiego jak
rureczniki
> > albo suszona rozwielitka jest do dostania.
> Nie tylko w Warszawie, rureczniki i rozwielitka sa do dostania tyle, ze...
> sa znacznie od nich lepsze, lepiej i chetniej przyjmowane przez ryby i
> zdrowsze (mowie o rurecznikach) pokarmy.

Widzisz,
ja wychowałem się w trudnych czasach akwarystyki, tj. takich kiedy na pompkę
z silnikiem, mieszkową czekałem miesiące aż sklep sprowadzi taką skądś. A
ogólnie dostępne były brzeczyki, które raz na miesiąc spalały się nie mówiąc
o hałasie jaki generowały.

Wtedy też były powszechne rureczniki odławiane w kanale Młynówka w Opolu,
kanał Odry, śmierdzący i ogólnie napewno nie czysty.
Wszystkie moje ryby, może nie jakieś wyszukane gatunki jadły toto, na zmianę
z kawałkami mięsa, czy innej dzdzownicy.
I rosły i żyły doskonale, potomstwa nie miały, bo było to akwarium 20
litrowe, więc ogólnie nie za wielkie.
Ale w życiu nie miałem żadnej choroby w swoim inwentarzu.
A dziś?

Wchodzę po latach do sklepu, a tu jakieś mrożonki, setki pokarmów suchych,
koloryzujących rybki i inne wynalazki.
O całym laboratorium chemicznym analitycznym nie mówiąc.
Natomiast nie ma podstawy, w moim mniemaniu jakim był zywy pokarm w "osobie"
rurecznika.
Już powoli zaczynam się zastanawiać jak to się działo ze 15 lat temu wogóle
jakiekolwiek ryby dało się odchować.

na początku tego tygonia postawiłem akwarium, wlałem tam kranówki (z
warszawskiego wodociągu, czyli woda wiślana), wsadziłem grzałkę, starą
piaskową, z termostatem zewnętrznym, filtr gruntowy, tzn woda jest
przesączana przez żwirek w dnie, do tego jakiś napowietrzacz w postaci
pumeksu,( kiedyś miałem takie regulowane, z filcem ściskanym kółeczkiem na
gwincie, co pozwalało dowolnie ustawiać wielkość bąbelków).
Na drugi dzień wsadziłem tam rośliny, a wczoraj wpuściłem ryby.
Wszystkie żyją, nie wyglądają żeby miały ochotę zchodzić z tego świata,
jedzą, pływają bawią się.

Czy ponieważ nie mam filtrów z importu i nie badam co 30 minut NO2, NH4, O2,
CO2, pH, twardości i innych parametrów to moje ryby powinny za kilka dni
paść jak pluto( o takich wynalazkach jak żwirek anty azotowy, czy zasilanie
akwarium w CO2 nie wspomnę bo to już nawet nie jest śmieszne) ?


Coś trochę mnie przeraża to co się dzieje wokół akwarystyki.
Kiedyś naprawdę było prościej i taniej!

Pozdrówka
Jacek

pmagulon

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to
Święta racja !!!!

Ja powróciłem do akwa po 10 latach,
jak się ustakowałem to mie stać na parę rzeczy,
ale czacha dymi od tych sprzętów, a pewnoie połowa nie potrzebna:
Panowie i Panie :
ZDROWY ROZSĄDEK !!!!!
a nasze akwa bedą tak piękne jak i my.


Użytkownik "Jacek" <opt...@polbox.com> napisał w wiadomości
news:8tv063$b4d$1...@h1.uw.edu.pl...

waldi_34

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

: Widzisz,

: ja wychowałem się w trudnych czasach akwarystyki, tj. takich kiedy na
pompkę
: z silnikiem, mieszkową czekałem miesiące aż sklep sprowadzi taką skądś. A
: ogólnie dostępne były brzeczyki, które raz na miesiąc spalały się nie
mówiąc
: o hałasie jaki generowały.

[ciach]

Masz calkowita racje. Akwarystyka to hobby stare jak swiat i nikt wtedy nie
mowil o pokarmach granulatach, badaniach parametrow wody itd a rybki jakos
zyly i cieszyly oko wlascicieli. Pewnie ze czesto padaly ale to przeciez
tylko ryby i to one maja byc naszymi niewolnikami a nie my ich.
--
Pozdrawiam
waldi_34
mailto: wald...@yoyo.pl
mo...@yoyo.pl

red@KK

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to
Jacek pisze...

> Widzisz,
> ja wychowałem się w trudnych czasach akwarystyki, tj. takich kiedy na
pompkę
> z silnikiem, mieszkową czekałem miesiące aż sklep sprowadzi taką skądś. A
> ogólnie dostępne były brzeczyki, które raz na miesiąc spalały się nie
mówiąc
> o hałasie jaki generowały.
Znam to nie tylko z opowiadan. Wlasnie dlatego nie zostalem przed 15 laty
akwarysta :) Obserwujac wysilki kolegi z podstawowki stwierdzilem, ze nie ma
co narazac rybek i siebei na takie ryzyko. Moze jednak nie wykazalem sie
hartem ducha :) Przynam, ze troche zaluje...

> Wtedy też były powszechne rureczniki odławiane w kanale Młynówka w Opolu,
> kanał Odry, śmierdzący i ogólnie napewno nie czysty.

Widac tamte brudy to inne brudy niz teraz. Przez 15 lat zanieczyszczenie
srodowiska znacznie wzroslo. IMHO rowniez wtedy ksiazki zwracaly uwage na
"ryzykownosc" niektorych zywych pokarmow.Pierwsze przepisy na oczyszczanie
tubifexu widialem w ksiazkach, ktore byly wydawane w czasach, o ktorych
mowimy.

> Ale w życiu nie miałem żadnej choroby w swoim inwentarzu.

Tylko gratulowac. Nie wszystkim sie tak jednak wiodlo. Znam kilku "starych"
akwarystow i slyszalem od nich o wielu niepowodzeniach w hodowli.

> Już powoli zaczynam się zastanawiać jak to się działo ze 15 lat temu
wogóle
> jakiekolwiek ryby dało się odchować.

Z prostymi rybami takze dzisiaj nie ma wiekszych problemow. Jelsi jednak
zagladniesz do akwariuow listowiczow - znajdziesz tam gatunki, o ktorych 15
lat temu nie myslano, ze mozna je hodowac w akwarium, w tym takze takie,
ktore wowczas nie byly jeszcze nawet odkryte.

> Czy ponieważ nie mam filtrów z importu i nie badam co 30 minut NO2, NH4,
O2,
> CO2, pH, twardości i innych parametrów to moje ryby powinny za kilka dni
> paść jak pluto( o takich wynalazkach jak żwirek anty azotowy, czy
zasilanie
> akwarium w CO2 nie wspomnę bo to już nawet nie jest śmieszne) ?

Mam nadzieje, ze Ci sie powiedzie, tego Ci szczerze zycze. Nie masz moze
tego calego sprzetu (BTW - ja tez nie mam znacznej czesci tego co
wymieniles), ale masz za to doswiadczenie zdobyte przez laty

> Coś trochę mnie przeraża to co się dzieje wokół akwarystyki.

Jesli wytrwasz w hobby to za jakis czas zaczneisz korzystac z tego, co teraz
Cie przeraza. I byc moze nie bedzies juz mogl bez tego zyc :))) Dlaczegoz
bowiem nie korzystac z ulatwien jesli sa one w zasiegu reki?

Jacek

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

waldi_34 <wald...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:8tv4ch$c6t$1...@news.onet.pl...
>
> : Widzisz,

> : ja wychowałem się w trudnych czasach akwarystyki, tj. takich kiedy na
> pompkę
> : z silnikiem, mieszkową czekałem miesiące aż sklep sprowadzi taką skądś.
A
> : ogólnie dostępne były brzeczyki, które raz na miesiąc spalały się nie
> mówiąc
> : o hałasie jaki generowały.
>
> [ciach]
>
> Masz calkowita racje. Akwarystyka to hobby stare jak swiat i nikt wtedy
nie
> mowil o pokarmach granulatach, badaniach parametrow wody itd a rybki jakos
> zyly i cieszyly oko wlascicieli. Pewnie ze czesto padaly ale to przeciez
> tylko ryby i to one maja byc naszymi niewolnikami a nie my ich.
> --

wcale nie padały, ja miałem w swojej historii:

skalary, kardynałki, bojowniki, welony, glonojada, wielkopłetwy, i inne nie
pamiętam już za dokładnie.
I wszystkie one żyły w tym 20 litrowym akwarium, przez 7 lat utrzymywanym.
(oczywiście nie wszystkie na raz :) )
Lałem z kranu wodę (w Opolu nie jest chlorowana, ani w inny sposób odkażana)
wpuszczałem tam ryby i żyły pieknie.

Tak przy okazji to popatrzyłem sobie na skład tych niektórych pokarmów to
fascynujące są ich składniki.
Rybom mięsożernym tak jak kotom powszechnie proponuje się zboże jako pokarm,
toż to jakaś zgroza.
właśnie nakarmiłem mój przybytek skrobanym mięsem wieprzowym, wreszcie
bojownik tez coś zjadł, bo tego gówna w płatkach nawet 2 sekund w paszczy
nie utrzymal, a miesko ciamkał aż mu się skrzela trzęsły.
Danio tak się nawciskały że az mają kanciaste brzuszki :))))
Gdzieś tu ktoś napisał że ochotki nie są dobre bo za tłuste, czy rybki też
mają jeść low-fat?
to zakrawa na paranoję :)))))
jeśli ryba jest mięsożercą, a bojownik do takich należy to on musi jeść
tłusto, bo jego pokarm w naturze bogaty jest w tłuszcz, za to prawie nie ma
węglowodanów.
żółtko jaj, chyba uznawany jeszcze przez was pokarm, szkoda ze tylko dla
ryb, jest w 50 % tłuszczem a 50% białkiem.
No nic, ryby jeszcze żyją.
Pozdrówka.
Jacek


PS. jak widać jesteśmy pod wpływem niemieckiego podejscia do hobby.
tysiące gadzetów, bardzo pomocnych(pozornie), ale jakby gdzies zanika sama
przyjemnosc i radosc tego hobby.
pozostaje tylko drenowanie portfeli.
A kiedyś czlowiek miał radość jak sobie sam złożył zewnętrzny filtr z
odpowiednio mniejszego akwarium z kilkoma warstwami żwirka o różnej grubości
aby osiągnąć oczekiwany efekt, czyli klarowną wodę.
ja miałem zawsze taką mimo hodowli takich prosiaków jak welonki w 20 l,
czyli niby bardzo małym i trudnym w utrzymaniu.
Dziś o kosztach lepiej nie wspominać. A wszystko lub prawie z importu.
Byle kamienia do napowietrzania dziś nie można polskiego sprzedawac, musi
byc z importu.
To musi walnąć.

pmagulon

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to
Dokładnie chcą z nas zrobić tempych niemców albo amerykańców z tym sprzętem
i nowinkami.
Ja rozumiem profesjonalistów ( sam nim jestem w zgoła innej dziedzinie) tam
trzeba być na topie.
Ale mieszanie zwykłym userom w głowie na temat filtrów, testów itp., a tak
mna prawdę to chodzi
o kasę tych importerów, AquaEl ledwo zipie choć nie wiadomo czy jest Polski
itd.....

Użytkownik "Jacek" <opt...@polbox.com> napisał w wiadomości

news:8tv6f2$cal$1...@h1.uw.edu.pl...

Marcin Marcinkowski

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to
>Widzisz,
>ja wychowałem się w trudnych czasach akwarystyki, tj. takich kiedy na
pompkę
>z silnikiem, mieszkową czekałem miesiące aż sklep sprowadzi taką skądś. A
>ogólnie dostępne były brzeczyki, które raz na miesiąc spalały się nie
mówiąc
>o hałasie jaki generowały.
>
>Wtedy też były powszechne rureczniki odławiane w kanale Młynówka w Opolu,
>kanał Odry, śmierdzący i ogólnie napewno nie czysty.
>Wszystkie moje ryby, może nie jakieś wyszukane gatunki jadły toto, na
zmianę
>z kawałkami mięsa, czy innej dzdzownicy.
>I rosły i żyły doskonale, potomstwa nie miały, bo było to akwarium 20
>litrowe, więc ogólnie nie za wielkie.
>Ale w życiu nie miałem żadnej choroby w swoim inwentarzu.
>A dziś?
>
>Wchodzę po latach do sklepu, a tu jakieś mrożonki, setki pokarmów suchych,
>koloryzujących rybki i inne wynalazki.
>O całym laboratorium chemicznym analitycznym nie mówiąc.
>Natomiast nie ma podstawy, w moim mniemaniu jakim był zywy pokarm w
"osobie"
>rurecznika.
>Już powoli zaczynam się zastanawiać jak to się działo ze 15 lat temu wogóle
>jakiekolwiek ryby dało się odchować.
>
>na początku tego tygonia postawiłem akwarium, wlałem tam kranówki (z
>warszawskiego wodociągu, czyli woda wiślana), wsadziłem grzałkę, starą
>piaskową, z termostatem zewnętrznym, filtr gruntowy, tzn woda jest
>przesączana przez żwirek w dnie, do tego jakiś napowietrzacz w postaci
>pumeksu,( kiedyś miałem takie regulowane, z filcem ściskanym kółeczkiem na
>gwincie, co pozwalało dowolnie ustawiać wielkość bąbelków).
>Na drugi dzień wsadziłem tam rośliny, a wczoraj wpuściłem ryby.
>Wszystkie żyją, nie wyglądają żeby miały ochotę zchodzić z tego świata,
>jedzą, pływają bawią się.
>
>Czy ponieważ nie mam filtrów z importu i nie badam co 30 minut NO2, NH4,
O2,
>CO2, pH, twardości i innych parametrów to moje ryby powinny za kilka dni
>paść jak pluto( o takich wynalazkach jak żwirek anty azotowy, czy zasilanie
>akwarium w CO2 nie wspomnę bo to już nawet nie jest śmieszne) ?
>
>
>Coś trochę mnie przeraża to co się dzieje wokół akwarystyki.
>Kiedyś naprawdę było prościej i taniej!
>
>Pozdrówka
>Jacek


Akwarystyka to takie same hobby jak kazde inne. Im wiecej nowosci, bajerow i
gumowych dzwonkow tym lepiej, bo hobbysta i tak kupi.
Wezmy np. wedkarstwo. Kiedys lowilo sie na bambus lub leszyczyne z zylka od
zlewozmywaka, a haczyk z agrawki. A teraz wlokna weglowe, polimery, stal
wanadowa, echosondy itp. A wyniki gorsze niz przed 20-30 laty. I tak to sie
kreci.

pozdrowienia
m.marcinkowski
mm...@kki.net.pl


---
Chcesz zdobyc nowych klientow? Chcesz zaoszczedzic czas i pieniadze?
Odwiedz serwis http://www.PrzetargiOnLine.pl . Ponad 4000 aktualnych ogloszen!

--
Archiwum grupy dyskusyjnej pl.rec.akwarium
http://niusy.onet.pl/pl.rec.akwarium

Jacek

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

red@KK <krzys...@email.com> wrote in message
news:8tv2ji$9ep$1...@rymunda.torun.pdi.net...
> Jacek pisze...

> > Widzisz,
> > ja wychowałem się w trudnych czasach akwarystyki, tj. takich kiedy na
> pompkę
> > z silnikiem, mieszkową czekałem miesiące aż sklep sprowadzi taką skądś.
A
> > ogólnie dostępne były brzeczyki, które raz na miesiąc spalały się nie
> mówiąc
> > o hałasie jaki generowały.
> Znam to nie tylko z opowiadan. Wlasnie dlatego nie zostalem przed 15 laty
> akwarysta :) Obserwujac wysilki kolegi z podstawowki stwierdzilem, ze nie
ma
> co narazac rybek i siebei na takie ryzyko. Moze jednak nie wykazalem sie
> hartem ducha :) Przynam, ze troche zaluje...
>
> > Wtedy też były powszechne rureczniki odławiane w kanale Młynówka w
Opolu,
> > kanał Odry, śmierdzący i ogólnie napewno nie czysty.
> Widac tamte brudy to inne brudy niz teraz. Przez 15 lat zanieczyszczenie
> srodowiska znacznie wzroslo. IMHO rowniez wtedy ksiazki zwracaly uwage na
> "ryzykownosc" niektorych zywych pokarmow.Pierwsze przepisy na oczyszczanie
> tubifexu widialem w ksiazkach, ktore byly wydawane w czasach, o ktorych
> mowimy.

zgadza się ze ostrzegały, ale co z tego, nie było najmniejszych z nimi
kłopotów. Co do zanieczyszczenia to wtedy właśnie Odrą płyneły wielkie "kry"
piany z krapokowic i innych zakładów.
Poza tym w Odrze żyją i wtedy zyły ryby, więc dlaczego odrobina rurecznika
miała by być szkodliwą, w końcu ten rurecznik też tam żył.


>
> > Ale w życiu nie miałem żadnej choroby w swoim inwentarzu.

> Tylko gratulowac. Nie wszystkim sie tak jednak wiodlo. Znam kilku
"starych"
> akwarystow i slyszalem od nich o wielu niepowodzeniach w hodowli.
>

> > Już powoli zaczynam się zastanawiać jak to się działo ze 15 lat temu
> wogóle
> > jakiekolwiek ryby dało się odchować.

> Z prostymi rybami takze dzisiaj nie ma wiekszych problemow. Jelsi jednak
> zagladniesz do akwariuow listowiczow - znajdziesz tam gatunki, o ktorych
15
> lat temu nie myslano, ze mozna je hodowac w akwarium, w tym takze takie,
> ktore wowczas nie byly jeszcze nawet odkryte.
>

W tym pewnie trochę racji jest, ale i tak uważam że następuje pewne
przegięcie.

Czy mógłbyś mi wyjaśnić po jakiego grzyba nasycanie CO2 baniaka (już się
ucze waszego slangu)?
czy nie wystarczy zmniejszyć napowietrzania? przecież ryby same wytworzą ten
"potrzebny" dwutlenek węgla, o butwiejących resztkach czy mule nie mówiąc.
Czy nie wystarczy odpowiednio regulować oświetlenia i napowietrzania aby
rośliny i ryby wytworzyły odpowiednią równowagę biologiczną?
Co do azotu, to nie wystarczy co jakiś czas wymiana wody na świerzą, albo
usuwanie roślin rozrastających się na bazie właśnie tego azotu?
Nie dajmy się zwariować.


> Mam nadzieje, ze Ci sie powiedzie, tego Ci szczerze zycze. Nie masz moze
> tego calego sprzetu (BTW - ja tez nie mam znacznej czesci tego co
> wymieniles), ale masz za to doswiadczenie zdobyte przez laty
>

> > Coś trochę mnie przeraża to co się dzieje wokół akwarystyki.

> Jesli wytrwasz w hobby to za jakis czas zaczneisz korzystac z tego, co
teraz
> Cie przeraza. I byc moze nie bedzies juz mogl bez tego zyc :))) Dlaczegoz
> bowiem nie korzystac z ulatwien jesli sa one w zasiegu reki?
> --

Nie nigdy(nigdy nie mów nigdy ;))) nie skorzystam. Jestem raczej
purytaninem i nie lubię takich gadgetów, nie mówiąc o tym iż uważam to za
wyciąganie ze mnie wszystkich pieniędzy na radosne hobby jakim moze być
akwarystyka.
Wg mnie da się wiele osiągnąć bez tych wszystkich "wynalazków", tylko trzeba
trochę pomyśleć zamiast wykładać kolejną setkę na kolejny gadget.

Zdrówka, zwłaszcza dla podopiecznych ;)
Jacek

Jacek

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

Marcin Marcinkowski <mm...@kki.net.pl> wrote in message
news:00e101c045d4$80e74f80$241da0d4@martinezz...

>
>
> Akwarystyka to takie same hobby jak kazde inne. Im wiecej nowosci, bajerow
i
> gumowych dzwonkow tym lepiej, bo hobbysta i tak kupi.

niestety, i kroją tam człowieka jak mogą, pijawki ;)


gumowy dzwonek mi się podoba, ja kiedyś w sklepie z motorowerami usłyszałem
"poproszę tę plastikową blaszkę".

> Wezmy np. wedkarstwo. Kiedys lowilo sie na bambus lub leszyczyne z zylka
od
> zlewozmywaka, a haczyk z agrawki. A teraz wlokna weglowe, polimery, stal
> wanadowa, echosondy itp. A wyniki gorsze niz przed 20-30 laty. I tak to
sie
> kreci.

dokładnie, sam kiedyś byłem świadkiem jak koleś wyjął metrowego węgorza na
patyk z dwoma gwoździami w roli kołowrotka.
Tego dnia porzuciłem wędkarstwo. :))))
Podobnie narciarstwo, jak w latach 80 zaczęła się z tego robić rewia mody
zamiast rekreacji odpuściłem sobie.


Ludzie myślą że jak kupią te wszystki gadgety to ich to zwolni od myślenia.
Że wystarczy powielić schemat.
za wysokie pH dowalić dwutlenku węgla, ryby ledwie zipią, zwiększyć
napowietrzanie no ale pH!!!
i tak dalej.
Czy inne.
A sukces i tak nie lezy w tych wszystkich wynalazkach.
Biedni są rodzice którzych dzieci dziś dorastające takie fajne drogie hobby
sobie znajdą :)(zwłaszcza jak im nie starcza do pierwszego)
Komercja jest paskudna.
Szkoda, że ludzie tak w to wchodzą.
Ale cóż, mają wolną wolę.
Pozdrówka.

Jacek.

Andrzej Polanski

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to
waldi_34 wrote in message <8tv4ch$c6t$1...@news.onet.pl>...

>Pewnie ze czesto padaly ale to przeciez
>tylko ryby i to one maja byc naszymi niewolnikami a nie my ich.


Jestem pelen podziwu dla twoich przemyslen.
Pomyslec, ze tak dlugo zylem w nieswiadomosci.
:-////


--
nie jestem pewien czy pozdrawiam
Andrzej

(Opole, Polska)

Krzysiek

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

pmagulon <ipgsy...@poczta.onet.pl> w artykule
news:8tv74k$dp2$1...@news.onet.pl pisze...

> Dokładnie chcą z nas zrobić tempych niemców albo amerykańców z tym
sprzętem
> i nowinkami.

Przepraszam czy ktos Cie zmusza do uzywania tych wszystkich nowinek?
Przeciez mozesz dalej uzywac brzeczyka czy tez innej pompki, wsadz gabke do
baniaka i bedziesz szczesliwy. W szufladzie pewno lezy u Ciebie jakas stara
grzalka
wiec po co kupowac nowa z termostatem zawsze mozesz wylanczac recznie,
ewentualnie zostaje zarowka tez moze podgrzewac wode.
Pokarm mozesz sam zlowic w stawie ( co sam zreszta czasami robie)
Nie moge tylko zrozumiec czemu obrazasz inne narody, a po czesci i naszych
rodzimych akwarystow, co Ci przeszkadza ze ktos (na grupie chyba wszyscy)
chce polepszyc warunki ryba, a sobie zaoszczedzic czasu przy obsludze?
Czy tez jest zainteresowany pomiarem jakis parametrow?
Zycze sukcesow w hodowli

--
Pozdrawiam
Krzysiek Chorzow
PS Staraj sie odpisyawc pod odpowiedziami i wycinaj zbedny tekst, bo
niektorzy sa nie profesjonalistami w necie i ciagna posty przez modem.


LAC

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

Użytkownik "Jacek" <opt...@polbox.com> napisał w wiadomości
news:8tv6f2$cal$1...@h1.uw.edu.pl...

Jestem dosc mlodym akwarysta (i wiekiem i stazem) i pamietam ten zawrot
glowy po wejsciu do sklepu akwarystycznego. Pamietajac czasy brzeczyka,
filtra-fajki i grzalki bez termostatu tez sie zlaklem. Ale byli akwamaniacy,
ktorzy mi wszystko wytlumaczyli a przede wszystkim zarazili tym wstretnym
chorubskiem (to do was - grupowicze :) - DZIEKI wam za to)


> PS. jak widać jesteśmy pod wpływem niemieckiego podejscia do hobby.
> tysiące gadzetów, bardzo pomocnych(pozornie), ale jakby gdzies zanika sama
> przyjemnosc i radosc tego hobby.

Oj, chyba przesadzasz troche. Oczywiscie sa tysiace gadzetow i w pierwszej
chwili mozna od tego dostac oczoplasu, ale kazdy gadzet sluzy do czego
innego, ma inne zastosowanie i co najwazniejsze zdecydowana wiekszosc nie
jest potrzebna. Sam osoboscie nie mierze polowy z podanych przez
Ciebie parametrow, bo w stabilnym akwa nie ma takiej potrzeby (np. zwiazki
azotowe). Jednak przy zakladaniu nowego akwa lub przy wystapieniu jakis
problemow jest to bardzo pomocna rzecz. Latwiej dojsc do tego, czemu cos sie
tam dzieje.

> pozostaje tylko drenowanie portfeli.
> A kiedyś czlowiek miał radość jak sobie sam złożył zewnętrzny filtr z
> odpowiednio mniejszego akwarium z kilkoma warstwami żwirka o różnej
grubości
> aby osiągnąć oczekiwany efekt, czyli klarowną wodę.

Wlasnie kleje sobie filtr do 500. Gdyby nie fakt, ze przy mojej koncepcji
zbiornika ma to sens (akwa otwarte - mozliwosc otrzymania stalego poziomu
wody; schowanie czesci osprzetu), to nie wiem czy bym sie w to bawil. Roboty
przy tym kupe, wkladow zdecydowanie wiecej i jakby to wszystko policzyc
uzbieraloby sie juz na kubelek (no ale jasne ze w takim bedzie lepsza
filtracja biologiczna).

> Dziś o kosztach lepiej nie wspominać. A wszystko lub prawie z importu.

A czemu - polskie produkty w duzej czesci nie zapewniaja odpowiedniej
niezawodnosci, a tu mimo wszystko, przede wszystkim chodzi o zycie.

Podsumowujac: na spokojnie przyjrzyj sie wszystkim owym wynalazka, poczytaj
grupe, popytaj i dowiesz sie co Ci bedzie niezbedne, co ulatwi zycie. Jak
juz pisalem, wiekszosc sprzetu jest w normalnych warunkach niepotrzebna (np.
cala elektronika do mierzenia parametrow wody).

Pozdrawiam i zycze powodzenia w powrocie do tego wspanialego hobby
LAC
Ustron

PS A co do CO2 - no coz, nie zawsze mozna sie bez niego obejsc - ja mam np.
problemy z utrzymanie pH w ryzach (dekalcyfikacja biologiczna - pH rosnie w
zastraszajacym tempie, gdy tylko roslinki sie obudza). Owszem - moge wywalic
roslinki, ale tego zdecydowanie nie chce. Postawilem sobie wiec "bimbrownie"
(drozdze produkuja CO2) i kosztowalo mnie to prawie nic (kupilem tylko
wezyki, zeby moc moc ladnie ukryc butelki i AquaSzuta mini do mieszania z
woda, ale i bez tego by sie obeszlo). Wiec jak widzisz nadal mozna
kombinowac :) i to w tym hobby jest zaraz po rybkach i roslinkach
najpiekniejsze.

pmagulon

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to
Ty chyba jesteś profi, co ... ?

Aby Ci starczyło sił na te wszystkie duperele,
potem stwiedzisz że się rozmieniłeś na drobne....
nie krzyw się poczekaj parę lat.... zobaczysz.

Ps.
Dobrze wyciąłem.

Andrzej Polanski

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to
pmagulon wrote in message

>Ale mieszanie zwykłym userom w głowie na temat filtrów, testów itp., a tak
>mna prawdę to chodzi
>o kasę tych importerów,

Panowie i panie. Stalo sie !!
Po dwu latach zostalismy w koncu zdemaskowani.
Nie mozemy juz dluzej ukrywac naszych prawdziwych celow.
pmagulon odkryl o co chodzilo nam przez caly czas od
powstania grupy. Na szczescie lapowek, ktore nabralismy
od importerow wystarczy nam na dlugo.

X. X.


Jacek

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

LAC <la...@poczta.onet.pl> wrote in message news:8tvbi9$gcv$1...@news.onet.pl...

>
> Użytkownik "Jacek" <opt...@polbox.com> napisał w wiadomości
> news:8tv6f2$cal$1...@h1.uw.edu.pl...
>
> Wlasnie kleje sobie filtr do 500. Gdyby nie fakt, ze przy mojej koncepcji
> zbiornika ma to sens (akwa otwarte - mozliwosc otrzymania stalego poziomu
> wody; schowanie czesci osprzetu), to nie wiem czy bym sie w to bawil.
Roboty
> przy tym kupe, wkladow zdecydowanie wiecej i jakby to wszystko policzyc
> uzbieraloby sie juz na kubelek (no ale jasne ze w takim bedzie lepsza
> filtracja biologiczna).

Ja w najprostszym rozwiązaniu miałem zewnętrzny filtr o pojedynczej frakcji
1-2 mm zwiru.
Działał on i wtedy gdy utworzyła się warstewka mulu i innych bakteri na tym
zwirze tworzac taki kożuch, przez który woda przechodziła idealnie
krystaliczna.


>
> > Dziś o kosztach lepiej nie wspominać. A wszystko lub prawie z importu.
>
> A czemu - polskie produkty w duzej czesci nie zapewniaja odpowiedniej
> niezawodnosci, a tu mimo wszystko, przede wszystkim chodzi o zycie.
>
> Podsumowujac: na spokojnie przyjrzyj sie wszystkim owym wynalazka,
poczytaj
> grupe, popytaj i dowiesz sie co Ci bedzie niezbedne, co ulatwi zycie. Jak
> juz pisalem, wiekszosc sprzetu jest w normalnych warunkach niepotrzebna
(np.
> cala elektronika do mierzenia parametrow wody).
>

Troche przesadzam, ale tylko ciut :)


> Pozdrawiam i zycze powodzenia w powrocie do tego wspanialego hobby
> LAC
> Ustron
>
> PS A co do CO2 - no coz, nie zawsze mozna sie bez niego obejsc - ja mam
np.
> problemy z utrzymanie pH w ryzach (dekalcyfikacja biologiczna - pH rosnie
w
> zastraszajacym tempie, gdy tylko roslinki sie obudza). Owszem - moge
wywalic
> roslinki, ale tego zdecydowanie nie chce. Postawilem sobie wiec
"bimbrownie"
> (drozdze produkuja CO2) i kosztowalo mnie to prawie nic (kupilem tylko
> wezyki, zeby moc moc ladnie ukryc butelki i AquaSzuta mini do mieszania z
> woda, ale i bez tego by sie obeszlo). Wiec jak widzisz nadal mozna
> kombinowac :) i to w tym hobby jest zaraz po rybkach i roslinkach
> najpiekniejsze.

A myślisz ze w naturze tam gdzie żyją te ryby, które hodujesz slonce i
rośliny również nie powodują takich wahań pH?
Ja zalożę sie że również, chyba że hodujesz slepce jaskiniowe :)
Dlatego ryby bez problemu sobie poradzą.
Kiedyś nie było pH-metrów i nikt nad tym sie nie zastanawiał, wahania miały
swój cykl i już.
A skoro chcesz trzymać pH w ryzach to zmniejsz oświetlenie, aby nie było aż
tyle tlenu i mało CO2.
Zdrówka.
Jacek

>
>
>
>

Marcin Piotr Tracz

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to
Jacek napisał(a):

> Podobnie narciarstwo, jak w latach 80 zaczęła się z tego robić rewia mody
> zamiast rekreacji odpuściłem sobie.

Czyli wniosek jest tylko jeden. Wcale nie lubiles narciarstwa. Ja np.
slucham duzo muzyki. Glownie Leszka Janerke. Nie jest on strasznie 8-)
popularny. No ale jezeli nagle mialby zostac to mialbym go przestac
sluchac? W imie czego? Tego, ze nagle jest moda na to? Albo wiezysz w
jakies cel, interesuje Cie cos to jak zacznie sie tym interesowac wiecej
ludzi to mam to rzucic w diably!!?!?!? BZDURA!

Sam jeszcze mialem 2 miesiace temu brzeczyk i filtr przelewowy ze
szklanych rurek, wezyka, etc. Kupilem to z dobrych 10 lat temu i
uzytkowalem az do wrzesnia 2000. A teraz dlaczego nie? Bo jak zalozylem
wieksze akwarium i kupilem filtr wewnetrzny to doszedlem do wniosku, ze
i wymienie w mniejszym. I co, poszedlem za moda????? NIE. Wybralem
cisze, oszczednosc pradu i wieksza wydajnosc. I gdzie tu jakas pogon za
nowosciami, za wydawaniem pieniadza? No tak, jako akwarysta mialbym sie
poswiecic??? Nie. Nie ma takiej potrzeby.
Sam nie ulegam modom w zyciu. Jezdze na Huraganie (taka kolarka sprzed
30 lat), slucham niemodnej muzyki, gram na niemodnym instrumencie (bas
8-). I nagle wymiana sprzetu w akwarium ma juz nie nazywac sie
akwarystyka tylko pogonia za moda?????

Wiesz, troche Cie nie rozumiem. W takim razie uzywajmy czarno-bialych
telewizorow, radia na falach dlugich, jezdzijmy Syrenkami, sluchajmy
muzyki ludowej.................. ;-)

--

!! Pozdrawiam !!
Marcin Piotr W. Tracz
mp...@open.net.pl

/=======================================================\
|| WWW: ||
|| ||
|| www.astercity.net/~mtracz/ <--moje strony ||
|| www.janerka.art.pl <--L. Janerka ||
|| www.astercity.net/~mtracz/malawi/ <--moje rybki ||
||_______________________________________________________||

LAC

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

Użytkownik "Jacek" <opt...@polbox.com> napisał w wiadomości
news:8tvc4q$d8h$1...@h1.uw.edu.pl...

>
> LAC <la...@poczta.onet.pl> wrote in message
news:8tvbi9$gcv$1...@news.onet.pl...
> >
> > PS A co do CO2 - no coz, nie zawsze mozna sie bez niego obejsc - ja mam
> np.
> > problemy z utrzymanie pH w ryzach (dekalcyfikacja biologiczna - pH
rosnie
> w
> > zastraszajacym tempie, gdy tylko roslinki sie obudza).
(ciach)

> A myślisz ze w naturze tam gdzie żyją te ryby, które hodujesz slonce i
> rośliny również nie powodują takich wahań pH?

Moze i tak, ale na pewno nie sa to wachniecia rzedu 2 st. W koncu moje 180 l
wody to nawetnie kropna wobec Amazonki.

> Dlatego ryby bez problemu sobie poradzą.

przezyc przezyja, ale jest to zdecydowanie nie potrzebny dla nich stres.

> A skoro chcesz trzymać pH w ryzach to zmniejsz oświetlenie, aby nie było

> tyle tlenu i mało CO2.

Tylko, ze musialbym zredukowac oswietlenie do 4-6 godzin na dobe, no a wtedy
roslinki by mogly mi tego nie wybaczyc :))

--
Pozdrowienia
LAC
Ustron
ICQ 91576726


Marcin Piotr Tracz

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to
p.s. nadal uzywam grzalki bez termostatu 8-))

LAC

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

Użytkownik "Andrzej Polanski" <rais...@friko2.onet.pl> napisał w wiadomości
news:8tvc43$gpd$1...@news.onet.pl...

> Panowie i panie. Stalo sie !!
> Po dwu latach zostalismy w koncu zdemaskowani.
> Nie mozemy juz dluzej ukrywac naszych prawdziwych celow.
> pmagulon odkryl o co chodzilo nam przez caly czas od
> powstania grupy. Na szczescie lapowek, ktore nabralismy
> od importerow wystarczy nam na dlugo.

ROTFL
A ja sie nie zalapalem na te lapowki buuuuuu :(((

Jacek

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

LAC <la...@poczta.onet.pl> wrote in message news:8tvcqc$h7b$1...@news.onet.pl...

Zaraz zaraz, to coś tu jest nie tak.
Skoro w Amazonce nie ma takich wachań, to znaczy że jest tam mniej roślin na
m3 wody niż u ciebie, jak zmniejszysz liczbe roslin nie bedzie klopotu,
wywal je poprostu, przy okazji usuniesz tez azot ktory dostarczyles z
pokarmem bialkowym z zewnatrz.
To proste.
Nie potrzeba butli z bimbrem czy samym CO2.
pozdrowka
Jacek

LAC

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

Użytkownik "Jacek" <opt...@polbox.com> napisał w wiadomości
news:8tvdk0$dhj$1...@h1.uw.edu.pl...

> Zaraz zaraz, to coś tu jest nie tak.
> Skoro w Amazonce nie ma takich wachań, to znaczy że jest tam mniej roślin
na
> m3 wody niż u ciebie, jak zmniejszysz liczbe roslin nie bedzie klopotu,

To nie do konca jest takie proste. Przede wszystkim im wiecej wody tym
warunki sa stabilniejsze a na dodatek sklad chemiczny wody z Amazonki jest
zdecydowanie inny od tego, ktory mam w baniaku i chocbym stawal na glowie i
wydawal ciezkie pieniadze NIGDY nie bedzie to ta sama woda i nigdy nie beda
zachodzic w niej te same procesy. To co my robimy to proba otworzenia tyh
warunkow i z zalozenia jest ona skaza na niepowodzenie. Jedyne co mozemy
zrobic, to wlasnie korzystajac z tych osmiewanych przez Ciebie gadzetow
kontrolowac i regulowac podstawowe parametry. Poza tym, ja wcale nie mam tak
duzo roslin. Gdybym chcial zastosowac Twoja metode, to ostala by sie moze
jedna roslina.


> wywal je poprostu, przy okazji usuniesz tez azot ktory dostarczyles z
> pokarmem bialkowym z zewnatrz.

Moglbys rozwinac ta mysl? Bo z tego co ja wiem, to wlasnie rosliny (i to nie
wszystkie) sa w stanie wyciagnac z wody azotany (NO3-).

tomek lanycia

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

Użytkownik pmagulon <ipgsy...@poczta.onet.pl> w wiadomości
do grup dyskusyjnych napisał:8tv1ns$aov$1...@news.onet.pl...

> Święta racja !!!!
>
> Ja powróciłem do akwa po 10 latach,
> jak się ustakowałem to mie stać na parę rzeczy,
> ale czacha dymi od tych sprzętów, a pewnoie połowa nie
potrzebna:
> Panowie i Panie :
> ZDROWY ROZSĄDEK !!!!!
> a nasze akwa bedą tak piękne jak i my.

Ależ macie rację!!! Tylko... jest małe "tylko" :)
Kupiłem sobie mapę Łodzi z 1905 r., patrzę i co widzę?
Mieszkałbym na wsi, dookoła lasy ... itp. JA O TYM MARZĘ OD
LAT. I komu to przeszkadzało? Kurcze, od tamtego czasu sporo
się zmieniło - na gorsze i na lepsze. Zależy co kto lubi i
jak
to widzi. Nie mam konia :(((- za to mam samochód, mieszkam w
wygodach
typu ogrzewany mieszkanie z WC w środku, ale za to choruję
na różne choroby
cywilizacji, i nie tylko. Długo by wymieniać... Chciałem
tylko
przedstawić nie wprost mój punkt widzenia na zachodzące
procesy w akwarystyce.
Wszelkie wynalazki, udogodnienia, możemy przyjąć lub nie.
Wolna
wola. ALE JĄ MAMY. I każdy z nas może wybrać, którą drogą
chce
iść. I cieszyć się swoimi i koleżanek/kolegów sukcesami. W
miarę
zdrowego rozsądku oczywiście :))

pozdrawiam tl

tomek lanycia

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

Użytkownik red@KK <krzys...@email.com> w wiadomości do
grup dyskusyjnych
napisał:8tutru$5bo$1...@rymunda.torun.pdi.net...

> Jacek pisze...
> > Czy ktoś z warszawiaków może mi powiedzieć czy coś
takiego jak rureczniki
> > albo suszona rozwielitka jest do dostania.
> Nie tylko w Warszawie, rureczniki i rozwielitka sa do
dostania tyle, ze...
> sa znacznie od nich lepsze, lepiej i chetniej przyjmowane
przez ryby i
> zdrowsze (mowie o rurecznikach) pokarmy.

Red, nie zawsze. Rurecznik jest b.skuteczny w chęci rozrodu
u ryb. Niestety jest też bardzo niebezpieczny. Ja używam
liofilizowanego.

pozdrawiam tl

tomek lanycia

unread,
Nov 3, 2000, 3:00:00 AM11/3/00
to

Użytkownik Jacek <opt...@polbox.com> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:8tv063$b4d$1...@h1.uw.edu.pl...

> Czy ponieważ nie mam filtrów z importu i nie badam co 30
minut NO2, NH4, O2,
> CO2, pH, twardości i innych parametrów to moje ryby
powinny za kilka dni
> paść jak pluto( o takich wynalazkach jak żwirek anty
azotowy, czy zasilanie
> akwarium w CO2 nie wspomnę bo to już nawet nie jest
śmieszne) ?
>
>

> Coś trochę mnie przeraża to co się dzieje wokół
akwarystyki.

> Kiedyś naprawdę było prościej i taniej!

Załóż morskie i utrzymaj przy życiu taką mini rafę kierując
się
powyższymi założeniami.

pozdrawiam tl

ps. A o cyklu azotowym i poprawnym zasiedlaniu zbiornika to
już wtedy Jakubowski pisał.

Jacek

unread,
Nov 3, 2000, 6:05:41 PM11/3/00
to

Marcin Piotr Tracz <mtr...@astercity.net> wrote in message
news:3A033611...@astercity.net...

> Jacek napisał(a):
> > Podobnie narciarstwo, jak w latach 80 zaczęła się z tego robić rewia
mody
> > zamiast rekreacji odpuściłem sobie.
>
> Czyli wniosek jest tylko jeden. Wcale nie lubiles narciarstwa. Ja np.
> slucham duzo muzyki. Glownie Leszka Janerke. Nie jest on strasznie 8-)
> popularny. No ale jezeli nagle mialby zostac to mialbym go przestac
> sluchac? W imie czego? Tego, ze nagle jest moda na to? Albo wiezysz w
> jakies cel, interesuje Cie cos to jak zacznie sie tym interesowac wiecej
> ludzi to mam to rzucic w diably!!?!?!? BZDURA!
>
Nie chodzi o to że stało się to modne, tylko ludzie którzy brali w tym
udział się zmienili.
Głownym tematem na stoku stał się problem nart, wiązań, cen itp.
I mnie to przestało bawić. Zwłaszcza to towarzystwo.


> Sam jeszcze mialem 2 miesiace temu brzeczyk i filtr przelewowy ze
> szklanych rurek, wezyka, etc. Kupilem to z dobrych 10 lat temu i
> uzytkowalem az do wrzesnia 2000. A teraz dlaczego nie? Bo jak zalozylem
> wieksze akwarium i kupilem filtr wewnetrzny to doszedlem do wniosku, ze
> i wymienie w mniejszym. I co, poszedlem za moda????? NIE. Wybralem
> cisze, oszczednosc pradu i wieksza wydajnosc. I gdzie tu jakas pogon za
> nowosciami, za wydawaniem pieniadza? No tak, jako akwarysta mialbym sie
> poswiecic??? Nie. Nie ma takiej potrzeby.
> Sam nie ulegam modom w zyciu. Jezdze na Huraganie (taka kolarka sprzed
> 30 lat), slucham niemodnej muzyki, gram na niemodnym instrumencie (bas
> 8-). I nagle wymiana sprzetu w akwarium ma juz nie nazywac sie
> akwarystyka tylko pogonia za moda?????

Znam to, mam po dziadku taki rower, całkiem fajna sprawa, lepiej się toczy
niż modny góral na grubych oponach.

TAk swoją drogą to trochę przesadzam, ale nie bardzo.
Myślisz że taki filtr wewnętrzny jest lepszy?
łatwiejszy w obsludze, ekonomiczniejszy?

>
> Wiesz, troche Cie nie rozumiem. W takim razie uzywajmy czarno-bialych
> telewizorow, radia na falach dlugich, jezdzijmy Syrenkami, sluchajmy
> muzyki ludowej.................. ;-)
>

Telewizora nie włączam od dawna, radia słucham, ale nie powiem jakich
rozgłośni, i ostatnio bardzo lubie ludową muzykę, tzn z elementami ludowymi
typu Brathanki i Golca Orkiestrę.

Dodam jeszcze, nie sama moda mi się nie podoba, tylko to że jak jest moda to
pojawia sie "wielki" bussines w białych skarpetkach i kończy się radość a
zaczyna coś zupełnie innego.

Pozdrówka
Jacek.

Jacek

unread,
Nov 3, 2000, 6:33:07 PM11/3/00
to

LAC <la...@poczta.onet.pl> wrote in message news:8tvg0l$j3i$1...@news.onet.pl...

>
> Użytkownik "Jacek" <opt...@polbox.com> napisał w wiadomości
> news:8tvdk0$dhj$1...@h1.uw.edu.pl...
> > Zaraz zaraz, to coś tu jest nie tak.
> > Skoro w Amazonce nie ma takich wachań, to znaczy że jest tam mniej
roślin
> na
> > m3 wody niż u ciebie, jak zmniejszysz liczbe roslin nie bedzie klopotu,
>
> To nie do konca jest takie proste. Przede wszystkim im wiecej wody tym
> warunki sa stabilniejsze a na dodatek sklad chemiczny wody z Amazonki jest
> zdecydowanie inny od tego, ktory mam w baniaku i chocbym stawal na glowie
i
> wydawal ciezkie pieniadze NIGDY nie bedzie to ta sama woda i nigdy nie
beda
> zachodzic w niej te same procesy. To co my robimy to proba otworzenia tyh
> warunkow i z zalozenia jest ona skaza na niepowodzenie.

Nie lubie robić czegoś co jest z góry skazane na niepowodzenie, nie jestem
Syzyfem ;)
A poważniej to nie byłbym aż taki pewny że woda w Amazonce jest aż taka
nieosiągalna.
Niby dlaczego miało by to być takie trudne?
Procesy zachodzące pod wpływem światła i roślin myślę że są identyczne, przy
odpowiednio niskim zarybieniu akwarium i odpowiednim oświetleniu i
obsadzeniu roślinami warunki naprawdę nie powiny być trudne do utrzymania.
Ja jestem fanem równowag biologicznych, dlatego zawsze dążyłem do takich
warunków gdzie poza światłem( plus regul. temp.) i pokarmem (z odbieraniem
azotu w postaci nadmiaru roślin) nie potrzeba w akwarium niczego robić i
uważam że to jest osiągalne i to dość łatwo nawet w takim zbiorniku jak już
50 litrów.


> Jedyne co mozemy
> zrobic, to wlasnie korzystajac z tych osmiewanych przez Ciebie gadzetow
> kontrolowac i regulowac podstawowe parametry. Poza tym, ja wcale nie mam
tak
> duzo roslin. Gdybym chcial zastosowac Twoja metode, to ostala by sie moze
> jedna roslina.

nie żartuj, jedna roślina nie wytwarza aż tyle tlenu, może masz za
intensywne napowietrzanie?
>

>
> > wywal je poprostu, przy okazji usuniesz tez azot ktory dostarczyles z
> > pokarmem bialkowym z zewnatrz.
>
> Moglbys rozwinac ta mysl? Bo z tego co ja wiem, to wlasnie rosliny (i to
nie
> wszystkie) sa w stanie wyciagnac z wody azotany (NO3-).
>

NO3- to chyba wszystkie, toż to podstawowe źródło azotu potrzebnego do
syntez aminokwasów.
Wyrzucając roślinną tkankę z baniaka usuwasz razem z nią związany azot,
dlatego oczywiscie muszą byc rośliny zeby ta tkanka mogła rosnąć(wychwytując
NO3-), ale aby nie mieć zbyt wysokiego pH roślin musi być tyle aby
wytwarzany przez nie tlen był w takiej ilości jaką zużywają żywe istoty w
tym akwarium.
Jak roślin bedzie za dużo to nie dość że CO2 bedzie za mało w dzień ale i w
ciągu nocy będzie go za dużo, nocą rośliny produkują CO2. A to właśnie da
takie maksymalne skoki pH.
Dlatego wg. mnie umiar w liczbie roślin to chyba ważny aspekt w utrzymywaniu
równowagi w baniaczku :)

Pozdrówka
Jacek

tomek lanycia

unread,
Nov 4, 2000, 1:37:38 AM11/4/00
to

Użytkownik Jacek <opt...@polbox.com> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:8tvg6k$e2t$1...@h1.uw.edu.pl...

>
> Marcin Piotr Tracz <mtr...@astercity.net> wrote in message
> news:3A033611...@astercity.net...

(...)

Oni oraz wiele innych osób napisali wiele słów powyżej(ja
też):))


Zaczęła się fajna dyskusja której prekursorem był Gifam.
Ja ją czytam starając się odrzucić wszystkie oskarżenia,
puszenia, nadąsania. I zauważyłem , że wśród akwarystów
zaczynają pojawiać sie dwa nurty : naturalistyczny i
techniczny. I IMHO to wspaniale, to świadczy, że rozwijamy
się, że ewoluujemy. Nie dosięgła nas stagnacja. Już kiedyś
zastanawialiśmy się nad samowystarczalnym zbiornikiem, może
wrócimy do tej koncepcji? Jestem pełen podziwu dla Jacka -
stworzyć zbiornik w którym każda ryba i roślina będzie się
czuła dobrze, i wiedzieć o tym z góry, to szczyt ideału.
Będę pilnym czytelnikiem Twoich postów choć sam proponuję
alternatywne, techniczne rozwiązania problemów. Po prostu
aby wejść w Twój nurt muszę się jeszcze sporo nauczyć od
starej daty specjalistów, a ci nie bardzo chcą się swoją
wiedzą z nami dzielić ( są też wyjątki na liście ale już
po przejściu w nurt techniczny :)). Tak więc propaguj swoje
racje ale nie dołuj nas " techniczno-chemicznych".

pozdrawiam tl


Marzenna Kielan

unread,
Nov 4, 2000, 2:16:37 AM11/4/00
to

> ja wychowałem się w trudnych czasach akwarystyki, tj. takich kiedy na
pompkę
> z silnikiem, mieszkową czekałem miesiące aż sklep sprowadzi taką skądś

Tak, tez pamietam takie czasy. :-) Co prawda ryby hodowal wowczas tata a
nie ja, ale z cala pewnoscia bralam udzial w zmianach wody ;-) No i
oczywiscie podziwialam podwodny swiat.

> Wchodzę po latach do sklepu, a tu jakieś mrożonki, setki pokarmów suchych,
> koloryzujących rybki i inne wynalazki.

> Już powoli zaczynam się zastanawiać jak to się działo ze 15 lat temu
wogóle
> jakiekolwiek ryby dało się odchować.

Udawalo sie odchowac te mniej wymagajace gatunki. Dobrze trzymaly sie
gupiki, mieczyki, molinezje, weolony. Czasami udawalo sie bardzo ladnie
hodowac gurami. Ale takich warunkow z cala pewnoscia nie znioslyby
pielegniczki z SA - jak chocby piekna lecz delikatna ramirezi, altispinozi,
Apistogramma agassizii itd. Klopoty mialaby tez ryby z Tanganiki i Malawi i
wiele, wiele innych.

> Czy ponieważ nie mam filtrów z importu i nie badam co 30 minut NO2, NH4,
O2,
> CO2, pH, twardości i innych parametrów to moje ryby powinny za kilka dni
> paść jak pluto( o takich wynalazkach jak żwirek anty azotowy, czy
zasilanie
> akwarium w CO2 nie wspomnę bo to już nawet nie jest śmieszne) ?

Oczywiscie ze nie - wszystko zalezy od tego jakie gatunki chcesz u siebie
trzymac. To bedzie przeciez Twoj indywidualny wybor i Twoje indywidualne
sukcesy i porazki (oby ich jednak nie bylo), a takze Twoja indywidualna
satysfakcja i radosc. Nie ma sie jednak co denerwowac i zarzucac smiesznosc
tym, co chca to robic w nieco inny sposob. Jesli ktos mierzy NO2, pH i inne
wartosci, to przeciez jest takze jego indywidualny wybor i jego chec
utrzymania "trudnych" gatunkow i stworzenia im warunkow godziwych do zycia i
radosci. Mysle, ze i Ty, i taka osoba "od pomiarow", mozecie spokojnie zyc i
cieszyc sie tym hobby, i szanowac wzajemnie swoje poglady i swoja...
odmiennosc w rozumieniu tej dziedziny.

> Coś trochę mnie przeraża to co się dzieje wokół akwarystyki.
> Kiedyś naprawdę było prościej i taniej!

Niepotrzebnie - akwarystyka, tak jak kazda inna dziedzina zycia, po prostu
sie rozwija. To przeciez pozytywna cecha, nie sadzisz?

Pozdrawiam.

Marzenna

red@KK

unread,
Nov 4, 2000, 2:24:14 AM11/4/00
to
Marcin Marcinkowski napisał(a) w wiadomości:

>Akwarystyka to takie same hobby jak kazde inne. Im wiecej nowosci, bajerow
i
>gumowych dzwonkow tym lepiej, bo hobbysta i tak kupi.
Bez przesady. Hobbysta kupuje zwykle malo (przynajmniej w Polsce) sprzetu, a
jesli juz to najtanszy i najprostszy - dlatego polskie sklepy tak nedznie
wygladaja ;) Wielu uzywa gabkowych filtrow i brzeczykow. I niektorzy z
powodzeniem hodouja tak rybki - te mniej wymagajace w szczegolnosci.
BTW - znam 2-3 ludzi, ktorzy po wielu latach wrocili do akwarystyki.
Zainstalowali w swoich akwariach sprzet (wspomniane brzeczyki, gabkowe
filtry) z dawnych lat i... obecnie kazdy z nich ma w akwa nowoczesny sprzet.
Nikt ich nie zmuszal, by wydali paredziesiat razy wiecej niz kosztuja
urzadzenia, ktorych uzywali przed laty. Po prostu sami zauwazyli, ze
technika zapewnia komfort i spokoj (im a zdrowie rybom), na ktory nie mogli
sobie kiedys, przed laty pozwolic.

>Wezmy np. wedkarstwo. Kiedys lowilo sie na bambus lub leszyczyne z zylka od
>zlewozmywaka, a haczyk z agrawki. A teraz wlokna weglowe, polimery, stal
>wanadowa, echosondy itp. A wyniki gorsze niz przed 20-30 laty.

W tych akwenach (mowie o jeziorach i stawach) gdzie 30 lat temu byly ryby
jest ich o wiele mniej, a w niektorych prawie wcale. I to jest IMHO
odpowiedz na Twoje pytanie o gorsze wyniki.
--
Pozdrawiam
red@KK


::::::::::::::::::::: www.Malawi.PL URZADZANIE AKWARIUM dla pyszczakow

:::::::::::::::: SONDA AKWARYSTYCZNA zobacz jakie ryby hoduja internauci


--
Nowy Program Partnerski Serwisu RUBIKON - http://partnerzy.rubikon.pl

red@KK

unread,
Nov 4, 2000, 2:30:50 AM11/4/00
to
tomek lanycia napisał(a) w wiadomości:

>Red, nie zawsze. Rurecznik jest b.skuteczny w chęci rozrodu
>u ryb.
To wiem. Ale wole nie rozmnazac ryb za wszelka ceny. Sam przeciez piszesz,
ze rurecznik:

>Niestety jest też bardzo niebezpieczny. Ja używam
>liofilizowanego.

Tyle, ze liofilizowany pokarm to jest jednak m. in. to, co jacek uwaza za
"gowno" :(


--
Pozdrawiam
red@KK
::::::::::::::::::::: www.Malawi.PL URZADZANIE AKWARIUM dla pyszczakow

:::::::::::::::: GIELDA AKWARYSTYCZNA dla kazdego: zamiesc ogloszenie

--
Szybko, szybciej, RUBIKON! Naprawdę szybki Internet: http://rubikon.pl

red@KK

unread,
Nov 4, 2000, 2:44:25 AM11/4/00
to
Andrzej Polanski napisał(a) w wiadomości:

>Panowie i panie. Stalo sie !!
>Po dwu latach zostalismy w koncu zdemaskowani.
ROTFL! Uwazaj Andrzeju, na szczeki listowiczow :)))

--
Pozdrawiam
red@KK
::::::::::::::::::::: www.Malawi.PL URZADZANIE AKWARIUM dla pyszczakow
:::::::::::::::: GIELDA AKWARYSTYCZNA dla kazdego: zamiesc ogloszenie

--
Konto pocztowe z powiadomieniem SMS? Tak! http://rubikon.pl

Tomasz Kwiecien

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
Jacek <opt...@polbox.com> wrote:

> zgadza się ze ostrzega"y, ale co z tego, nie by"o najmniejszych z nimi
> k"opotów. Co do zanieczyszczenia to wtedy w"aśnie Odrą p"yne"y wielkie "kry"
> piany z krapokowic i innych zak"adów.

Zgadza sie. To jest jakis fenomen, ale w ciagu 10 lat Odra odzyla. Jej
zanieczyszczenie znacznie zmalalo, IMHO glownie z powodu drastycznego
ograniczenia uzywania nawozow sztucznych. Kiedys czytalem o tym w
pismach wedkarskich (jak jeszcze wedkowalem). Wszyscy nie mogli wyjsc z
podziwu, ze zanieczyszczenie maleje :)

> Poza tym w Odrze żyją i wtedy zy"y ryby, więc dlaczego odrobina rurecznika
> mia"a by być szkodliwą, w końcu ten rurecznik też tam ży".

I to wlasnie nie jest takie proste... Zanieczyszczenia chemiczne swoja
droga, a biologiczne swoja. Rureczniki moga byc nosicielami
drobnoustrojow, z ktorymi nasze krajowe ryby radza sobie bez problemu,
ale uklad odpornosciowy ryb tropikalnych jest na nie zupelnie nie
przygotowany.

> Wg mnie da się wiele osiągnąć bez tych wszystkich "wynalazków", tylko trzeba

> trochę pomyśleć zamiast wyk"adać kolejną setkę na kolejny gadget.

Niektore to rzeczywiscie gadgety. Ale do wiekszosci z nich podchodzilbym
serio. W akwarystyce staramy sie odtworzyc warunki naturalne, co jest z
oczywistych wzgledow trudne, czy nawet niemozliwe. Dlatego trzeba
stosowac rozne rozwiazania alternatywne. Tak wiec, w naturze filtrow
kanistrowych sie co prawda nie spotyka, jednak stoimy przed
koniecznoscia rozwiazania problemow, ktore nie wystepuja w naturze. :))

--
Tomasz Kwiecien "aapril", Szczecin
Serwis Tanganikanski: http://www.tanganika.inet.pl/
IV Zlot IZA w Szczecinie: http://www.tanganika.inet.pl/zlot/

Tomasz Kwiecien

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
pmagulon <ipgsy...@poczta.onet.pl> wrote:

> Dok"adnie chcą z nas zrobić tempych niemców albo amerykańców z tym sprzętem
> i nowinkami.

Szkoda, ze nie jestes dluzej z nami na grupie, bo bys sie zorientowal,
jak bardzo krytycznie potrafimy podchodzic do nowinek ;)

Natomiast uzywajac argumentow takich, jak powyzsze po prostu nas
obrazasz, ale ja Ci wybaczam, bo rozumiem, ze czasami frustrat musi sie
wyladowac. A ze w sieci jest duzo latwiej byc odwaznym, niz w realu
powiedziec cos komus prosto w oczy, wiec takie reakcje spotyka sie duzo
czesciej w internecie...

Pozdrawiam, i zycze udzielania sie w merytorycznych dyskusjach,

Leszek Misiak

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
> ( są też wyjątki na liście ale już
> po przejściu w nurt techniczny :)). Tak więc propaguj swoje
> racje ale nie dołuj nas " techniczno-chemicznych".
>
>
Ja jestem, mozna rzec starej daty. Pierwsze akwarium mialem ponad 40 lat
temu, ale tak naprawde to wzialem sie za to cos okolo 30 lat temu i na
poczatku lat '70 uzywalem filtrow mechanicznych, ktore samodzielnie
robilismy na silnikach np. adapterowych. Nigdy nie uzywalem filtrow
zewnetrznych (biologicznych) napedzanych powietrzem. Tak samo jesli chodzi o
grzalki. Juz wtedy zrobic termostat to nie byla wielka sztuka. Zreszta
owczesni akwarysci starej daty bardzo sie dziwili po diabla nam takie
wynalazki, bo co niektorzy uzywali jeszcze grzalek solnych. Ale mnie udawalo
sie rozmnozac np. pyszczaki bez problemu a im nie.
Tak ze ten nurt techniczny w polskiej akwarystyce, mysle ze w wielu
przypadkach, ma troche wiecej lat niz Ci sie wydaje.
A a propos rurecznikow, to prawie nigdy nie dawalem ich rybom, bo juz wtedy
bylo wiadomo ze nie jest to najlepszy pokarm. Sami lapalismy komary, dafnie,
sami zesmy suszyli dafnie. Jak udalo sie dorwac ochotke, to od razu
kupowalismy w wiekszych ilosciach i do zamrazalnika.

Pozdrawiam

Leszek Misiak - Warszawa
el...@wa.onet.pl http://www.akwaria.hg.pl
-------------------------------------------------------------------
Ksiazka Kucharska czeka na Wasze przepisy
http://www.akwaria.hg.pl/kuchnia.html
Ksiazka spakowana (wersja lokalna) http://www.akwaria.hg.pl/zipy/kuchnia.zip
-------------------------------------------------------------------

Andrzej R

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

Użytkownik Jacek <opt...@polbox.com> w wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:8tutfg$ajb$1...@h1.uw.edu.pl...
>
> Jak pamiętam ok 10 lat temu używałem rureczników jako pokarmu dla ryb, a
> dziś w wielu sklepach w Wawie, gdzie mieszkam ani śladu takiego pokarmu.

> Czy ktoś z warszawiaków może mi powiedzieć czy coś takiego jak rureczniki
> albo suszona rozwielitka jest do dostania.


Zajmowałem się akwarystyką 10 lat temu (i trochę wcześniej też:)) i zajmuję
się
nią bez żadnych przerw do dzisiaj.Pamiętam dobrze jak to wyglądało kiedyś,
i muszę stwierdzić, że wszystko co można było kupić dawno temu, jest do
dostania również i dzisiaj.Możesz sobie nawet kupić akwarium ramowe jeżeli
zależy Ci na powrocie do "starych dobrych" czasów.Cały ten-jak
piszesz-"wielki bussines w białych skarpetkach" jest tylko alternatywą. Ja
np.mam "system" podmiany wody złożony z rury i wiadra, ale korzystam w
niektórych
wypadkach z filtrów UV czy RO.Dla mnie jest to poprostu łatwy sposób na
osiągnięcie zamierzonego celu, ale oczywiście ktoś inny może zajmować się
akwarystyką nie wiedząc nawet, że takie filtry istnieją.Każdy może wybrać
z tych "wynalazków" to co mu odpowiada, lub zrezygnować z nich zupełnie.
Naprawdę można dzisiaj stosować wszystkie sprawdzone metody z dawnych
lat i całkowicie zrezygnować z nowoczesnych rozwiązań.Nie ma więc powodu
do denerwowania się na "nowinki techniczne", kiedy można bez problemu
zrezygnować z ich stosowania.Podobnie jest z pokarmami, wszystko co było
kiedyś jest i dzisiaj plus wiele innych rzeczy , z których można korzystać
lub nie.
Natomiast sprawa badania parametrów wody to bardzo obszerny temat, raczej
nadający się na osobną dyskusję, ale zastanawiam się nad jednym: Napisałeś,
że według Ciebie osiągnięcie parametrów wody takich jakie panują w
Amazonce nie jest trudne.Zsadniczo się z Tobą zgadzam, nie wiem tylko jak
to osiągnąć nie kontrolując parametrów wody?
Pozdrawiam
Andrzej

LAC

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

Użytkownik "Jacek" <opt...@polbox.com> napisał w wiadomości
news:8tvhq0$ebr$1...@h1.uw.edu.pl...

>
> Nie lubie robić czegoś co jest z góry skazane na niepowodzenie, nie jestem
> Syzyfem ;)

No ale nigdy nie odtworzysz idealnie warunkow naturalnego biotopu, bez
siegania po technike i inne udogodnienia (np. taka "herbatka" z SA - aby ja
uzyskac musisz zastosowac torf).

> A poważniej to nie byłbym aż taki pewny że woda w Amazonce jest aż taka
> nieosiągalna.
> Niby dlaczego miało by to być takie trudne?
> Procesy zachodzące pod wpływem światła i roślin myślę że są identyczne,
przy
> odpowiednio niskim zarybieniu akwarium i odpowiednim oświetleniu i
> obsadzeniu roślinami warunki naprawdę nie powiny być trudne do utrzymania.

A wlasnie ze nie. Kazdy zbiornik wodny cechu sie troszke innymi procesami
biol-chem. I tak np. akwa ktore u mnie stoi dzialalo latami u brata. Osprzet
jest dokladnie ten sam, rosliny i rybcie podobne, a jednak u mnie zachodzi
dekalcyfikacja, a u niego nigdy, mimo, ze biorac pod uwage tylko twardosci i
pH kranowy powinno byc tak samo.

> Ja jestem fanem równowag biologicznych, dlatego zawsze dążyłem do takich
> warunków gdzie poza światłem( plus regul. temp.) i pokarmem (z odbieraniem
> azotu w postaci nadmiaru roślin) nie potrzeba w akwarium niczego robić i
> uważam że to jest osiągalne i to dość łatwo nawet w takim zbiorniku jak
już
> 50 litrów.

Rownowage biologiczna mozna ustalic w kazdym dojrzalym zbiorniku, ale nie
zawsze idzie to w parze z dobranymi przez nas rybami i dlatego wole siegnac
po troche techniki (naprawde nie mam jej tak duzo - filtr kubelkowy,
grzalka, "bibmbrownia" i oswietlenie sterowane zegarem), zeby moc trzymac te
rybki, ktore chce i ktore wg. specjalistow i calej gromady akwamaniakow da
sie trzymac w takim zbiorniku.

> nie żartuj, jedna roślina nie wytwarza aż tyle tlenu, może masz za
> intensywne napowietrzanie?

Tu nie chodzi o tlen, ale o niedobor CO2 i bardzo niska twardosc wegl. (1-2)

> >
> NO3- to chyba wszystkie,

Wybacz, ale po takim stwierdzeniu nie widze sensu dalszej rozmowy. A caly
cykl azotowy? amoniak, azotyny?


> Jak roślin bedzie za dużo to nie dość że CO2 bedzie za mało w dzień ale i
w
> ciągu nocy będzie go za dużo, nocą rośliny produkują CO2. A to właśnie da
> takie maksymalne skoki pH.

To nie do konca takie proste. CO2 nawet nad ranem wynosi ledwie minimum
wymaganej zawartosci.

> Dlatego wg. mnie umiar w liczbie roślin to chyba ważny aspekt w
utrzymywaniu
> równowagi w baniaczku :)

Jeszcze raz pisze, ze to nie holender i wcale nie ma tam zbyt wiele roslin.
Zeby dac Ci jakis obraz sytuacji, to moze napisze tak: zaledwie polowa
powierzchni dna jest zarosnieta i to niezbyt gesto.

Robert Wisz

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

Od: pmagulon <ipgsy...@poczta.onet.pl>

>o kasę tych importerów, AquaEl ledwo zipie choć nie wiadomo czy jest Polski
>itd.....


czyzby to oficjalnw stanowisko "firmy" AquaEl ?

pozdrawiam

robercik

Robert Wisz

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

Od: pmagulon <ipgsy...@poczta.onet.pl>

>o kasę tych importerów, AquaEl ledwo zipie choć nie wiadomo czy jest Polski
>itd.....


czyzby to oficjalne stanowisko "firmy" AquaEl ?

i dalsza czesc ,

jezli Tobie i Koledze Jackowi nie podoba sie to co w ostatnich latach
zmienilo sie w rodzimej
akwarystyce to macie pelne prawo do tego , ale trzeba byc realistami ...

ja tez pamietam jak wygladala sytuacja 20 lat temu , pamietam rurecznik ,
aby go dla mnie
nie zabraklo zdarzalo sie ,ze chodzilem na dworzec i wyczekiwalem na
opozniony
pociag ze Szczecina , ktorym ten pokarm mial przyjechac ze Slaska, tylko po
to aby w ten sposob
przypodobac sie sklepikarzowi

lod na stawie tez pekal ( a bylem o te kilkanascie kologramow lzejszy )
podczas polowow wodzienia

pamietam "pokarmy " pewnej "firmy" ze Slaska , ktore ekspresowo syfily wode
a ryby je ,
nawet przeglodzone wypluwaly

nie wspominam o grzalkach, testach ( co to byly za testy ) , filtrach i
poczciwym "skalarze"

tak to wygladalo, jezeli wam nie odpowiada to co sie dzis dzieje
"amerykanskie i niemieckie" )
to przeciez caly ten syf jest wciaz na rynku, kupujcie , popierajcie polski
przemysl akwarystyczny
niech polska akwarystyka rosnie w sile a rybom zyje sie dostatniej !

jest demokacja , macie wolny wybor, ale demagogie mozecie sobie oszczedzic !

red@KK

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
Jacek napisał(a) w wiadomości:
>Czy mógłbyś mi wyjaśnić po jakiego grzyba nasycanie CO2 baniaka
Ja akurat tego nie stosuje, ale rozumiem powody, dla ktorych stosuja go
milosnicy roslinek.

>czy nie wystarczy zmniejszyć napowietrzania? przecież ryby same wytworzą
ten
>"potrzebny" dwutlenek węgla, o butwiejących resztkach czy mule nie mówiąc.
Przy okazji jednak szkodliwych zwiazkow azotowych przybedzie tyle, ze moga
zagrozic zdrowiu i zyciu ryb. To IMHO zbedne ryzyko - akwarystyka polega na
jego ograniczaniu.

>Czy nie wystarczy odpowiednio regulować oświetlenia i napowietrzania aby
>rośliny i ryby wytworzyły odpowiednią równowagę biologiczną?
>Co do azotu, to nie wystarczy co jakiś czas wymiana wody na świerzą, albo
>usuwanie roślin rozrastających się na bazie właśnie tego azotu?
Zycze, zeby udalo Ci sie taka rownowage osiagnac. IMHO w malym zbiorniku
szanse na to sa male (tak w okolicy zera), a ryzyko o ktorym wspominalem
ogromne. Nawet gdyby udalo Cio sie taka rownowage osiaganac w akwa, to i tak
bedziesz musial caly czas walczyc o jej utrzymanie nie bedac pewnym dnia ani
godziny gdy po powrocie z weekendowego wyjazdu nie zastaniesz martwych
rybek. No chyba, ze mwoisz o zbiorniku o pojemnosci 1000 l i wiecej, lub 50
litrowym akwa z 1 neonkiem w srodku.

>>Dlaczegoz bowiem nie korzystac z ulatwien jesli sa one w zasiegu reki?
>Nie nigdy(nigdy nie mów nigdy ;))) nie skorzystam. Jestem raczej
>purytaninem i nie lubię takich gadgetów
Twoj wybor. IMHO nie ma jednak sensu przenosic swojego swiatopogladu na
akwarystyke. Rybki nie maja pogladow :)
BTW - nie nazywalbym sprzetu akwarystycznego gadgetami. Wiekszosc jest
uzyteczna i to bardzo. I nie jest to wcale wymysl naszych czasow. Kiedy
rozmawiam ze starymu akawarystami to slysze jakie mieli marzenia - zeby w
polskich sklepach byl dostepny taki sprzet, jaki mieli ich koledzy z
Zachodu. Nie dosyc tego, znaczna czesc dzialalnosci zagranicznej dawnego PZA
byla ukierunkowane na pozyskiwanie takiego sprzetu na drodze wymiany.
Podobnie z pokarmami - w czasach gdy pierwszy platkowany pokarm Tropicala
byl w Polsce szczytem marzen, takie pokarmy od dawna byly dostepne za
granica. Firmy produkujace sprzet i pokarmy, ktorymi gardzisz istnialy i
produkowaly je takze 15 lat temu. To, ze wtedy przyzwyczailes sie do
ryczacych brzeczykow domowej konstrukcji wynikaly z sytuacji
polityczno-gospodarczej PRL-u, a nie z Twojego wolnego wyboru. Dobiero teraz
mozesz z niego korzystac jako akwarysta.


--
Pozdrawiam
red@KK
::::::::::::::::::::: www.Malawi.PL URZADZANIE AKWARIUM dla pyszczakow

:::::::: GIELDA AKWARYSTYCZNA - takie okazje nie zdarzaja sie codziennie

Krzysiek Wojdon

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
"pmagulon" <ipgsy...@poczta.onet.pl> napisal:

>Dokładnie chcą z nas zrobić tempych niemców

Śmiesznie wyszło. :-)

Krzysiek Wojdon

Jacek

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

"red@KK" <krzy...@gp.pl> wrote in message
news:8u0edt$h8o$1...@aquarius.webcorp.com.pl...

> tomek lanycia napisał(a) w wiadomości:
> >Red, nie zawsze. Rurecznik jest b.skuteczny w chęci rozrodu
> >u ryb.
> To wiem. Ale wole nie rozmnazac ryb za wszelka ceny. Sam przeciez piszesz,
> ze rurecznik:
>
> >Niestety jest też bardzo niebezpieczny. Ja używam
> >liofilizowanego.
> Tyle, ze liofilizowany pokarm to jest jednak m. in. to, co jacek uwaza za
> "gowno" :(
> --

Liofilizowany to inaczej suszony na zimno, wiec zaden problem od warunkiem,
ze nie jest to zboże dla drapieznych ryb.Nie jest to takie znów gówno.
Ale faktycznie zawsze bedę zdania że dla drapieżników lepsze bedzie
pożywienie zwierzęcego pochdzenia, czyli ochotka, rurecznik i inne owady.
One poprostu mają komplet składników odżywczych w sobie.

Jacek

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

"tomek lanycia" <lan...@polbox.com> wrote in message
news:8u0arl$1rq$1...@news.tpi.pl...

>
> Użytkownik Jacek <opt...@polbox.com> w wiadomości do grup
> dyskusyjnych napisał:8tvg6k$e2t$1...@h1.uw.edu.pl...
> >
> > Marcin Piotr Tracz <mtr...@astercity.net> wrote in message
> > news:3A033611...@astercity.net...
>
> (...)
>
> Oni oraz wiele innych osób napisali wiele słów powyżej(ja
> też):))
>
>
> Zaczęła się fajna dyskusja której prekursorem był Gifam.
> Ja ją czytam starając się odrzucić wszystkie oskarżenia,
> puszenia, nadąsania. I zauważyłem , że wśród akwarystów
> zaczynają pojawiać sie dwa nurty : naturalistyczny i
> techniczny. I IMHO to wspaniale, to świadczy, że rozwijamy
> się, że ewoluujemy. Nie dosięgła nas stagnacja. Już kiedyś
> zastanawialiśmy się nad samowystarczalnym zbiornikiem, może
> wrócimy do tej koncepcji?

Zamieżam taki stan osiągnąć i tak widzę swój plan:

1. Baniak 50 l.

2. Dno żwirowate, pod żwirem moja własna konstrukcja pozwalająca wysysać
wodę poprzez ten żwir. Za pomocą rurki z bombelkami, myślałem o pompce
elektrycznej, ale na razie mam taki patent, jak postawię 200 l, o czym już
rozmyślam to pewnie tam będzie podwodna pompka, taka jak do fontann
ogrodowych.

3. Ryb nie za dużo, będę obserwował i dobierał ich ilość z czasem.

4. W dnie bedzie zyło stado rureczników, nie wiem jeszcze jak duże, ale mam
nadzieję że ich ilość spowoduje, że cały muł będzie przez nie utylizowany.
Te rureczniki jednoczesnie bedą pokarmem ryb, mam cichą nadzieję że będą
potrafiły same na nie polować, postaram się o takie gatunki które potrafią
na dnie żerować, dla nie umiejących pozostanie zewnętrzne dokarmianie, od
góry. Niestety planktonu z rybami pewnie się nie wyhoduje, a przynajmniej
nie w tak małym zbiorniku, ale i nad tym będę myślał, aby rozwielitki też
same się hodowały wraz z rybami.

5. Przy odpowiednim oświetleniu i ilości roślin jest szansa na odpowiednie
natlenienie baniaka, małe napowietrzanie myślę że nie będzie wielkim
odstępstwem od idei samowystarczalnego baniaka, a i efekt wizulany pewien
może być.
Przez usuwanie rozwijających się roślin będę usuwał azot wprowadzany wraz z
pokarmem z zewnątrz.

taką idee na akwarium mam w tej chwili.
I uważam że jest ona całkowicie realizowalna.
Zobaczymy czy mi się uda.

> Jestem pełen podziwu dla Jacka -
> stworzyć zbiornik w którym każda ryba i roślina będzie się
> czuła dobrze, i wiedzieć o tym z góry, to szczyt ideału.

Fakt, co do tego zamierzenia jestem poważnym optymistą :)


> Będę pilnym czytelnikiem Twoich postów choć sam proponuję
> alternatywne, techniczne rozwiązania problemów. Po prostu
> aby wejść w Twój nurt muszę się jeszcze sporo nauczyć od
> starej daty specjalistów, a ci nie bardzo chcą się swoją
> wiedzą z nami dzielić ( są też wyjątki na liście ale już
> po przejściu w nurt techniczny :)).

Szkoda, choć jak sądzę tak naprawdę doświadczenie nabywa się z czasem
poświęconym na obserwację, myślenie, czytanie, zwłąszcza książek ogólnych o
przyrodzie środowisk wodnych a nie materiałów reklamowych rozprowadzanych
przez sprzedawców tych wszystkich gadgetów.

> Tak więc propaguj swoje
> racje ale nie dołuj nas " techniczno-chemicznych".

Nie chcę was dołować, przepraszam.
Ale ja podchodzę do akwarystyki bardziej jak do sztuki niż jak do
technicznej zabawki. Technicznie realizuję się na innym polu :)
Inna filozofia.
Nie chce juz więcej mówić, że tylko moje podejście jest dobre (mam nadzieję
że za bardzo tak nie wyszło ).

A sam jestem chemikiem, więc w sumie mógłbym się i tu trochę wykazać ale jak
już mówiłem mam inne podejscie :)

Pozdrówka.
Jacek
>
> pozdrawiam tl
>
>

red@KK

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
Jacek napisał(a) w wiadomości:

>Ale faktycznie zawsze bedę zdania że dla drapieżników lepsze bedzie
>pożywienie zwierzęcego pochdzenia, czyli ochotka, rurecznik i inne owady.
>One poprostu mają komplet składników odżywczych w sobie.
Ale nie wszystkie ryby akwariowe sa drapieznikami. Drapiezniki w akwariach
naleza do rzadkosci, chyba, ze do drapieznikow zaliczasz takze ryby zywiace
sie planktonem.
Co do kompletu skladnikow odzywczych - mam jeszcze wieksze watpliwosci. Czy
gdybys Ty jadl tylko mieso, niczego juz bys nie potrzebowal? Ciekawe jak
dlugo bys pociagnal? ;) Tak samo z rybkami. Te, jak mowisz drapiezniki, IMHO
maja w naturze o wiele bardziej urozmaicony pokarm, niz moglbys im zapewnic
dajac wszystkie rodzaje larwy owadow jakie mozesz kupic (czy tez zlowic) w
Polsce. BTW - nikt tutaj nie kwestionuje sensu podawania rybom pokarmow
"miesnych". Wrecz pzreciwnie wiekszosc listowiczow je podaje, a nawet
samodzielnie hoduje. Dyskutujemy - przypominam - jedynie kwestie podawania
pokarmow wysokiego ryzyka: tubifexu i ochotki.

--
Pozdrawiam
red@KK
::::::::::::::::::::: www.Malawi.PL URZADZANIE AKWARIUM dla pyszczakow
:::::::: GIELDA AKWARYSTYCZNA - takie okazje nie zdarzaja sie codziennie

--
Wirtualny serwer WWW? Najpierw go testuję, za darmo. http://rubikon.pl

red@KK

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
Jacek napisał(a) w wiadomości:

>Zobaczymy czy mi się uda.
Bedziemy z zainteresowaniem czytac Twoich relacji z eksperymentu.

>A sam jestem chemikiem
Witamy kolejnego chemika na liscie :)


--
Pozdrawiam
red@KK
::::::::::::::::::::: www.Malawi.PL URZADZANIE AKWARIUM dla pyszczakow
:::::::: GIELDA AKWARYSTYCZNA - takie okazje nie zdarzaja sie codziennie

--
Profesjonalny web-hosting? Tylko Serwis RUBIKON - http://rubikon.pl

Jacek

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

"Andrzej R" <ara...@priv4.onet.pl> wrote in message
news:8u0k5i$bpt$1...@news.tpi.pl...

>
> Użytkownik Jacek <opt...@polbox.com> w wiadomości do grup dyskusyjnych
> napisał:8tutfg$ajb$1...@h1.uw.edu.pl...
> >
> > Jak pamiętam ok 10 lat temu używałem rureczników jako pokarmu dla ryb, a
> > dziś w wielu sklepach w Wawie, gdzie mieszkam ani śladu takiego pokarmu.
> > Czy ktoś z warszawiaków może mi powiedzieć czy coś takiego jak
rureczniki
> > albo suszona rozwielitka jest do dostania.
>
>
> Zajmowałem się akwarystyką 10 lat temu (i trochę wcześniej też:)) i
zajmuję
> się
> nią bez żadnych przerw do dzisiaj.Pamiętam dobrze jak to wyglądało kiedyś,
> i muszę stwierdzić, że wszystko co można było kupić dawno temu, jest do
> dostania również i dzisiaj.Możesz sobie nawet kupić akwarium ramowe jeżeli
> zależy Ci na powrocie do "starych dobrych" czasów.Cały ten-jak
> piszesz-"wielki bussines w białych skarpetkach" jest tylko alternatywą. Ja
> np.mam "system" podmiany wody złożony z rury i wiadra, ale korzystam w
> niektórych
> wypadkach z filtrów UV czy RO.
Żeby nie wyjść na całkowitego ignoranta to zapytam, lubie wiedzieć, powiedz
co to za filtr RO?
UV podejżewam że jakiś morderca bakterii promieniowaniem UV.
Ja jestem zdania że nie bakterie są przyczyną chorób tylko niska odporność
organizmu (również człowieka) dlatego zabijanie wszelkich zarazków uważam za
nie celowe, a nawet za nie dobre dla zachowania równowagi.

> Natomiast sprawa badania parametrów wody to bardzo obszerny temat, raczej
> nadający się na osobną dyskusję, ale zastanawiam się nad jednym:
Napisałeś,
> że według Ciebie osiągnięcie parametrów wody takich jakie panują w
> Amazonce nie jest trudne.Zsadniczo się z Tobą zgadzam, nie wiem tylko jak
> to osiągnąć nie kontrolując parametrów wody?
> Pozdrawiam
> Andrzej
>
>

Okiej, jeśli chodzi o wodę to może ma jakiś większy sens badanie jej gdy
tworzymy środowisko zwłaszcza dla jakichś bardzo specyficznych ryb. Ale
wahań dobowych spowodowanych cyklem dobowym słońca (sztucznego oświetlenia)
przecież nie bedziesz niwelował bo do tego trzeba by automatyczny pomiar
kilku parametrów i dozowniki odpowiednich substancji, np CO2.
Ja przynajmniej bym tak robił.
Organizm ryby jest pewnym homeostatem i ma on wiele mechanizmów potrafiących
reagować na warunki otoczenia.
Dlatego nie popadał bym w skrajność.


Pozdrówka.
Jacek

Jacek

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

"red@KK" <krzy...@gp.pl> wrote in message
news:8u18oh$sn5$1...@aquarius.webcorp.com.pl...

> Jacek napisał(a) w wiadomości:
> >Ale faktycznie zawsze bedę zdania że dla drapieżników lepsze bedzie
> >pożywienie zwierzęcego pochdzenia, czyli ochotka, rurecznik i inne owady.
> >One poprostu mają komplet składników odżywczych w sobie.
> Ale nie wszystkie ryby akwariowe sa drapieznikami. Drapiezniki w akwariach
> naleza do rzadkosci, chyba, ze do drapieznikow zaliczasz takze ryby
zywiace
> sie planktonem.

Tak, to też są drapieżniki (wg mojej definicji ;))) )

> Co do kompletu skladnikow odzywczych - mam jeszcze wieksze watpliwosci.
Czy
> gdybys Ty jadl tylko mieso, niczego juz bys nie potrzebowal? Ciekawe jak
> dlugo bys pociagnal? ;)

Sam stosuję dietę polegającą na spożywaniu zółtek jaj, podrobów, mięsa a
przede wszystkim tłuszczu zwierzęcego i ciągnę już tak od 3 lat :)
Ale to temat na inną listę, np news://news.mjz.com.pl/pl.soc.dieta.optymalna
zapraszam :)


> Tak samo z rybkami. Te, jak mowisz drapiezniki, IMHO
> maja w naturze o wiele bardziej urozmaicony pokarm, niz moglbys im
zapewnic
> dajac wszystkie rodzaje larwy owadow jakie mozesz kupic (czy tez zlowic) w
> Polsce.

Owady czy ogólnie żywy pokarm aż tak znacząco się nie różni między sobą.


> BTW - nikt tutaj nie kwestionuje sensu podawania rybom pokarmow
> "miesnych". Wrecz pzreciwnie wiekszosc listowiczow je podaje, a nawet
> samodzielnie hoduje. Dyskutujemy - przypominam - jedynie kwestie podawania
> pokarmow wysokiego ryzyka: tubifexu i ochotki.

Okiej, ja osobiście uważam że jest to ryzyko zbyt przeceniane, ale pozyjemy
zobaczymy.
Znalazłem sklep gdzie w Wawie miewają tubifex, ale dziś nie mieli, więc
następnym razem zakupię mój ulubiony pokarm, dla rybek oczywiście.
Pozdrawiam
Jacek

red@KK

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
Jacek napisał(a) w wiadomości:

>> Drapiezniki w akwariach
>> naleza do rzadkosci, chyba, ze do drapieznikow zaliczasz takze ryby
>> zywiace sie planktonem.
>Tak, to też są drapieżniki (wg mojej definicji ;)))
ROTFL - no to trzeba uwazac na rece wkladajac je do akwa :)))

>Sam stosuję dietę polegającą na spożywaniu zółtek jaj, podrobów, mięsa a
>przede wszystkim tłuszczu zwierzęcego i ciągnę już tak od 3 lat :)

Zycze wiele zdrowia.

>Znalazłem sklep gdzie w Wawie miewają tubifex, ale dziś nie mieli, więc
>następnym razem zakupię mój ulubiony pokarm, dla rybek oczywiście.

Jakby byl problem - w Poznaniu znajdziesz tubifex w wielu sklepach akwa
--
Pozdrawiam
red@KK
::::::::::::::::::::: www.Malawi.PL KARMIENIE RYB: FAKTY I MITY

waldi_34

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

: Ja jestem, mozna rzec starej daty. Pierwsze akwarium mialem ponad 40 lat


: temu, ale tak naprawde to wzialem sie za to cos okolo 30 lat temu i na
: poczatku lat '70 uzywalem filtrow mechanicznych, ktore samodzielnie
: robilismy na silnikach np. adapterowych. Nigdy nie uzywalem filtrow
: zewnetrznych (biologicznych) napedzanych powietrzem.

A jakie to byly filtry napedzane powietrzem lub filtry mechaniczne na
silnikach adapterowych. Pierwsze cos takiego slysze;)))))))Cos mi sie wydaje
ze mamy MacGaywera

: Tak samo jesli chodzi o


: grzalki. Juz wtedy zrobic termostat to nie byla wielka sztuka. Zreszta
: owczesni akwarysci starej daty bardzo sie dziwili po diabla nam takie
: wynalazki, bo co niektorzy uzywali jeszcze grzalek solnych. Ale mnie
udawalo
: sie rozmnozac np. pyszczaki bez problemu a im nie.

Czy dobrze zrozumialem. Jesli grzalka jest z termostatem to pyszcvczaki
chetniej przystepuja do tarla i mozna je wtedy rozmnazac. A skad one wiedza
ze grzalka ma termostat.

: Tak ze ten nurt techniczny w polskiej akwarystyce, mysle ze w wielu


: przypadkach, ma troche wiecej lat niz Ci sie wydaje.

Jaki nurt. Ten wody w potoku czy w twym akwarium. Czy ten nurt miales na
mysli?:))))))))

: A a propos rurecznikow, to prawie nigdy nie dawalem ich rybom, bo juz


wtedy
: bylo wiadomo ze nie jest to najlepszy pokarm.

A skad kolega wiedzial ze rybki ich nie lubia. Czyzby zlota rybka
przemowila.

: Sami lapalismy komary, dafnie,
: sami zesmy suszyli dafnie.

Zescie susyli. Ale zescie wycyny robili

Pozdrawiam
waldi_34

waldi_34

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

: Co do kompletu skladnikow odzywczych - mam jeszcze wieksze watpliwosci.


Czy
: gdybys Ty jadl tylko mieso, niczego juz bys nie potrzebowal? Ciekawe jak

: dlugo bys pociagnal? ;) Tak samo z rybkami. : Pozdrawiam
: red@KK

Albo wegetarianie. Jedza sama salate i jak oni zyja? Padaja jak muchy.

--
Pozdrawiam
waldi_34
mailto: wald...@yoyo.pl
mo...@yoyo.pl

Andrzej Polanski

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
From: waldi_34 <wald...@poczta.onet.pl>


>A jakie to byly filtry napedzane powietrzem

Praktycznie kazdy filtr byl napedzany powietrzem. Jesli jestes ciekaw
szczegolow to zabacz chocby Dick Mills "Ty i Twoje Akwarium" str.124


>A skad one wiedza
>ze grzalka ma termostat.


Jak to nie wiesz ???!!!!
Po swiatelku !

pozdrawiam
Andrzej

(Opole, Polska)

waldi_34

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to


Użytkownik "Andrzej Polanski" <rais...@friko2.onet.pl> napisał w wiadomości
news:8u1mif$qqv$1...@news.onet.pl...
: From: waldi_34 <wald...@poczta.onet.pl>

Po swiatelku to ty wiesz ale ja pytalem skad rybki wiedza ze grzalka jest z
termostatem. A co wtedy jak grzalka ma termostat a nie ma kontrolnego
swiatelka, to co wtedy.

Jacek

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

"Andrzej Polanski" <rais...@friko2.onet.pl> wrote in message

news:8u1mif$qqv$1...@news.onet.pl...
> From: waldi_34 <wald...@poczta.onet.pl>
>
>
> pozdrawiam
> Andrzej
>
> (Opole, Polska)
>
>


O witam krajanina!

jak tam w "nowym skalarze"(ul Reymonta) mają tubifex?
w czasach kiedy p. Kula zaczynał w sklepie ja zaczynałem walkę z rybami :)
Pozdrówka
Jacek
Dzis Warszawa.

red@KK

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
Andrzeju, nie warto odpisywac Waldiemu. Milczenie to jedyny sposob na takie
typki. Sprawdzony na WW ;)

--
Pozdrawiam
red@KK
::::::::::::::::::::: www.Malawi.PL URZADZANIE AKWARIUM dla pyszczakow
:::::::: GIELDA AKWARYSTYCZNA - takie okazje nie zdarzaja sie codziennie

--
Czy masz już swoją stronę WWW? a stronę WAP ? http://wizytowka.pl

Andrzej Polanski

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
Jacek wrote in message

>jak tam w "nowym skalarze"(ul Reymonta) mają tubifex?

Maja , maja :-)))
Zreszta nie tylko tam wszedzie maja.
(W zasadzie od 5-ciu lat maja taki sam wybor)

--
pozdrawiam
Andrzej

(Opole, Polska)

waldi_34

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

: Andrzeju, nie warto odpisywac Waldiemu. Milczenie to jedyny sposob na


takie
: typki. Sprawdzony na WW ;)
: --
: Pozdrawiam
: red@KK

Ale ty sie chlopcze pocisz. A ile sie przy tym naplujesz. Widzisz jak to
jest jak sie nic nie wie.

--
Pozdrawiam
waldi_34

zho

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

Użytkownik "LAC" <la...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:8tvcso$hag$1...@news.onet.pl...

>
> Użytkownik "Andrzej Polanski" <rais...@friko2.onet.pl> napisał w
wiadomości
> news:8tvc43$gpd$1...@news.onet.pl...

>
> > Panowie i panie. Stalo sie !!
> > Po dwu latach zostalismy w koncu zdemaskowani.
> > Nie mozemy juz dluzej ukrywac naszych prawdziwych celow.
> > pmagulon odkryl o co chodzilo nam przez caly czas od
> > powstania grupy. Na szczescie lapowek, ktore nabralismy
> > od importerow wystarczy nam na dlugo.
>
> ROTFL
> A ja sie nie zalapalem na te lapowki buuuuuu :(((

A dla mnie jednej starczylo :)))

--
Pozdrawiam ZHO (Lag)
www.akwa.aip.pl
Bywam na #akwa


zho

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
>
> Nie lubie robić czegoś co jest z góry skazane na niepowodzenie, nie jestem
> Syzyfem ;)
> A poważniej to nie byłbym aż taki pewny że woda w Amazonce jest aż taka
> nieosiągalna.
> Niby dlaczego miało by to być takie trudne?
> Procesy zachodzące pod wpływem światła i roślin myślę że są identyczne,
przy
> odpowiednio niskim zarybieniu akwarium i odpowiednim oświetleniu i

A jak myslisz jakie jest zarybienie Amazonki? :))

> obsadzeniu roślinami warunki naprawdę nie powiny być trudne do utrzymania.

> Ja jestem fanem równowag biologicznych, dlatego zawsze dążyłem do takich
> warunków gdzie poza światłem( plus regul. temp.) i pokarmem (z odbieraniem
> azotu w postaci nadmiaru roślin) nie potrzeba w akwarium niczego robić i
> uważam że to jest osiągalne i to dość łatwo nawet w takim zbiorniku jak
już
> 50 litrów.

No to trywializujac, moze ze 2 male skorupiaki wielkosci oczlika w twojej 50
mozesz trzymac, coby zachowac proporcje no i z jedna Echinodorus tennelus z
roslin :))

Hubert Lubba

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
waldi_34 <wald...@poczta.onet.pl> wrote:

>A jakie to byly filtry napedzane powietrzem lub filtry mechaniczne na
>silnikach adapterowych. Pierwsze cos takiego slysze;)))))))

pewnie nie mozesz tego pamietac... ja rowniez uzywalem pompek wlasnorecznie
zrobionych z silniczka adapterowego i pompki paliwowej od np. starej poczciwej
Syrenki...

>Cos mi sie wydaje
>ze mamy MacGaywera

mysle, ze musisz bardziej niekiedy uwazac na to co piszesz... :((

>Czy dobrze zrozumialem. Jesli grzalka jest z termostatem to pyszcvczaki

>chetniej przystepuja do tarla i mozna je wtedy rozmnazac. A skad one wiedza
>ze grzalka ma termostat.

ZLE ZROZUMIALES...:((

>Jaki nurt. Ten wody w potoku czy w twym akwarium. Czy ten nurt miales na
>mysli?:))))))))

nie, nie ten nurt mial na mysli...:(( pewnie tego tez nie zrozumiesz....

>A skad kolega wiedzial ze rybki ich nie lubia. Czyzby zlota rybka
>przemowila.

napewno nie z tego zrodla:( To wiadomo bylo juz od bardzo dawna.

>>Sami lapalismy komary, dafnie,
>> sami zesmy suszyli dafnie.

>Zescie susyli. Ale zescie wycyny robili

TY!? A ty to sfrustrowany debil jestes, ze tak DELIKATNIE zapytam?


PS tylko nie odpisuj w stylu osmiolatka jak dotychczas... :-( ...ze na
ty to tramwaj staje jakby co...

Hubert Lubba

Lukasz Konarski

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
witam!!!

przede wszystkim wiekszosc listow w tym topicu jest OT, co wypadaloby
zaznaczyc. po drugie malo ktory z listow tego topicu tyczy sie
rurecznikow, ktore znajduja sie w temacie - wypadaloby zmienic tematy.

dziekuje za uwage

pozdrawiam
komar-wroclaw

Marcin Piotr Tracz

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
Jacek napisał(a):
> TAk swoją drogą to trochę przesadzam, ale nie bardzo.
> Myślisz że taki filtr wewnętrzny jest lepszy?
> łatwiejszy w obsludze, ekonomiczniejszy?

Tak. Jest latwiejszy w obsludze, latwiej sie czysci i jest ekonomiczny
no i przede wszystkim cichy.
No chyba, ze chodzi nam o to aby sobie utrudniac zycie, ale ja
masochista nie jestem....

> Dodam jeszcze, nie sama moda mi się nie podoba, tylko to że jak jest moda to
> pojawia sie "wielki" bussines w białych skarpetkach i kończy się radość a
> zaczyna coś zupełnie innego.

A gucio prawda. Przede wszystkim zalezy to od twojego podejscia, po
drugie nikt ci nie karze przesiadac sie na nowosci.


!! Pozdrawiam !!
Marcin Piotr W. Tracz
mp...@open.net.pl

/=======================================================\
|| WWW: ||
|| ||
|| www.astercity.net/~mtracz/ <--moje strony ||
|| www.janerka.art.pl <--L. Janerka ||
|| www.astercity.net/~mtracz/malawi/ <--moje rybki ||
||_______________________________________________________||

Marcin Piotr Tracz

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to
Lukasz Konarski napisał(a):

>
> witam!!!
>
> przede wszystkim wiekszosc listow w tym topicu jest OT, co wypadaloby
> zaznaczyc. po drugie malo ktory z listow tego topicu tyczy sie
> rurecznikow, ktore znajduja sie w temacie - wypadaloby zmienic tematy.

No cos ty? Niemozliwe?
Dzieki za uwage 8-)

Andrzej R

unread,
Nov 4, 2000, 3:00:00 AM11/4/00
to

> > Użytkownik Jacek <opt...@polbox.com> w wiadomości do grup dyskusyjnych

> Żeby nie wyjść na całkowitego ignoranta to zapytam, lubie wiedzieć,
powiedz
> co to za filtr RO?

RO to skrót od"reverse osmosis" czyli odwrotna osmoza, upraszczając sprawę
woda w takim filtrze przepychana jest pod ciśnieniem przez specjalną
membranę, która zatrzymuje "prawie wszystko", poza wodą:-).

> UV podejżewam że jakiś morderca bakterii promieniowaniem UV.

Bardzo słusznie podejrzewasz, chociaż filtry UV znajdują nieco szersze
zastosowanie.

> Ja jestem zdania że nie bakterie są przyczyną chorób


Oczywiście, że przyczyną chorób poza bakteriami mogą być np.wirusy, grzyby
czy jakieś inne pasożyty, ale może rzeczywiście nazwijmy to całe towarzystwo
chorobotwórcze" bakteriami", żeby było prościej.


tylko niska odporność
> organizmu (również człowieka) dlatego zabijanie wszelkich zarazków uważam
za
> nie celowe, a nawet za nie dobre dla zachowania równowagi.


Jako "fan równowagi biologicznej" dryfujesz czasem w przedziwnych
kierunkach.Ale skoro już powołujesz się na człowieka( na czym łatwo się
"poślizgnąć w dyskusjach o zwierzętach) to idąc za Twoim tokiem rozumowania
wszyscy nosiciele popularnego ostatnio "hifa" powinni w krótkim czasie
wykorkować, jako że jest to właśnie "niska odporność" organizmu.Tymczasem
w/wym nosiciele żyją z tym niekiedy przez długie lata, a umierają dopiero
jak ich zaatakuje jakaś" bakteria", więc co ich zabija, "bakteria" czy
"niska
odporność organizmu"? Albo odwrotnie, skąd się bierze choroba u ryb
w doskonałej kondycji, po zetknięciu z osobnikami chorymi.Takich przykładów
można przytoczyć dużo więcej.Ogólnie rzecz ujmując, jeżeli uważasz,że
zabijanie WSZELKICH zarazków jest niedobre, to-w razie jakiejś choroby-
możesz się tylko biernie przyglądać jak Twoje ryby kolejno umierają.I jesteś
całkowicie bezradny wobec takiej np. bzdurki jak ichtioftirioza, która
normalnie
jest bardzo łatwa do zdiagnozowania i zwalczenia, ale przy Twoim podejściu
jest chorobą śmiertelną.Poza tym pozotawiając przy życiu "wszelkie bakterie"
bardzo poważnie ograniczasz liczbę gatunków ryb, których pełny cykl życiowy
można podziwiać w akwarium.To wszystko co juz napisałem jest tylko bardzo
skromną częścią kontrargumentów, które można by przeciwstawić
Twojej wizji "zrównoważonego" zbiornika, ale wydaje mi się, że Ty obrałeś
już zdecydowanie swój kierunek i musisz sam sprawdzić czy masz rację.


> Okiej, jeśli chodzi o wodę to może ma jakiś większy sens badanie jej gdy

> tworzymy środowisko zwłaszcza dla jakichś bardzo specyficznych ryb.

Każda ryba zamknięta w szklanej skrzynce jest "bardzo specyficzna", i każdy
dobry akwarysta zdaje sobie sprawę z tego, że należy się starać zapewnić jej
jak najlepsze warunki, z parametrami wody włącznie.

Ale
> wahań dobowych spowodowanych cyklem dobowym słońca (sztucznego
oświetlenia)
> przecież nie bedziesz niwelował


Będę niwelował, jeżeli będą zagrażały równowadze biologiczenej w moim
zbiorniku.


bo do tego trzeba by automatyczny pomiar
> kilku parametrów i dozowniki odpowiednich substancji, np CO2.


Jest to tylko jedna z wielu metod znanych doświadczonym akwarystom.


> Ja przynajmniej bym tak robił.
> Organizm ryby jest pewnym homeostatem i ma on wiele mechanizmów
potrafiących
> reagować na warunki otoczenia.

Homeostaza pozwala właśnie nie reagować na warunki otoczenia, natomiast
ryby jako zwierzęta zmiennocieplne mają bardzo kiepskie predyspozycje do
homeostazy i z tego powodu(między innymi oczywiście) trzeba zapewnić im
jak najlepsze warunki w których każemy im żyć.

> Dlatego nie popadał bym w skrajność.


Nijak nie mogę się dopatrzyć "wpadania w skrajności" w staraniach mających
na celu zapewnienie jak najlepszych warunków hodowanym przez nas
zwierzętom.
Pozdrawiam
Andrzej

Lukasz Konarski

unread,
Nov 4, 2000, 6:06:29 PM11/4/00
to
Witam!!!

> 2. Dno żwirowate, pod żwirem moja własna konstrukcja pozwalająca
wysysać
> wodę poprzez ten żwir. Za pomocą rurki z bombelkami, myślałem o
pompce
> elektrycznej, ale na razie mam taki patent, jak postawię 200 l, o
czym już
> rozmyślam to pewnie tam będzie podwodna pompka, taka jak do fontann
> ogrodowych.

prosze, prosze. filtr podzwirowy wlasnej konstrukcji, pompka podwodna.
a to my przeciez wydziwiamy :)))

> 4. W dnie bedzie zyło stado rureczników, nie wiem jeszcze jak duże,
ale mam

[ciach]


> same się hodowały wraz z rybami.

moze zaloz sobie jeziorko. pojdzie ci zdecydowanie latwiej ;>>

> I uważam że jest ona całkowicie realizowalna.

> Zobaczymy czy mi się uda.

wszystko jest do zrobienia przy odpowiednich zalozeniach. ale co
bedzie, jezeli te zalozenia sa z gruntu bledne?

> Fakt, co do tego zamierzenia jestem poważnym optymistą :)

nie powiem. podziwiam cie za optymizm. plany sa ambitne. szczegolnie
te roreczniki w podlozu i samoprodukujacy sie plankton. jak ci sie
powiedzie, to mozesz liczyc na wielkie uznanie grupy.

> Szkoda, choć jak sądzę tak naprawdę doświadczenie nabywa się z
czasem
> poświęconym na obserwację, myślenie, czytanie, zwłąszcza książek
ogólnych o
> przyrodzie środowisk wodnych a nie materiałów reklamowych
rozprowadzanych
> przez sprzedawców tych wszystkich gadgetów.

nie wiem czy do konca myslisz co piszesz. tu na grupie sa ludzie,
ktorzy poprostu zyja czytaniem ksiazek poswieconych akwarystyce. ty
natomiast robisz tak:

jest impreza milosnikow muzyki RAP. ty jako milosnik muzyki KLASYCZNEJ
wpadaszna taka impreze i mowisz, ze to czego oni sluchaja to gowno, bo
kiedys tego nie bylo. ze muzyka taki i owszem, ale tylko po twojemu
jest OK, a to co inni sluchaja to raczej nie, bo jakos tak inaczej
brzmi.

przede wszystkim zachowujesz sie niegrzecznie. masz o sobie zbyt
wysokie mniemanie. jestes zaslepiony tym, ze umiesz czytac nuty i
sluchasz muzyi z plyt winylowych. a inni to nawet nie wieda co to jest
klucz wiolinowy a muzyka na kompaktach jest nagrana sterylnie i nie ma
klimatu. powodujesz, ze ludzie podchodza do ciebie raczej bez
sympatii. nikt nie przepada za "nowymi" probujacymi narzucic swoje
zdanie grupie. nie lubisz RAP'u to twoja sprawa, ale prosze cie nie
udowadniaj mi na sile, ze racja jest po twojej stronie - poprostu kazy
ma swoja muzyke, swoje ksiazki i sowje akwaria. i nic ci do tego.

> Nie chce juz więcej mówić, że tylko moje podejście jest dobre (mam
nadzieję
> że za bardzo tak nie wyszło ).

z tersci mojego listu mozesz wyczytac, ze tak wlasnie wyszlo. po raz
pierwszy i mam nadziej, ze ostatni pisze w tak zenujacym watku, a byly
tu naprawde wielkie burze i lecialo miecho.

> A sam jestem chemikiem, więc w sumie mógłbym się i tu trochę wykazać
ale jak
> już mówiłem mam inne podejscie :)

no to spoko. masz inne podejscie to je zaprezentuj, ale nie obrazaj
nas, mowiac o smiesznosci wynikajacej z uzywania jakichstam produktow
akwarystycznych.

naprawde bede mile zaskoczony jezeli powiedzie ci sie twoj projekt.
szczeze ci tego zycze.

pozdrawiam
komar-wroclaw

ps. mowisz, ze trzeba sie uczyc i czytac, zdobywac wiedze. czy znowu
masz zamiar wladaowac skalary do 20l akwa? a moze w tych 50l bedzie
plywac pawiooka? ;>>


tomek lanycia

unread,
Nov 5, 2000, 1:45:02 AM11/5/00
to

Użytkownik Jacek <opt...@polbox.com> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:8u17rj$2rn$1...@h1.uw.edu.pl...

(...)

> taką idee na akwarium mam w tej chwili.

> I uważam że jest ona całkowicie realizowalna.
> Zobaczymy czy mi się uda.

Chciałbym, żeby się udało. Mnie też to pociąga tyle, że ja
lubię karmić swoje rybcie (mrożonki) i chcę mieć ich max.
jak na wym. akwa. W każdy razie opisuj często swój
eksperyment.
Będę pilnie śledził jego przebieg i naucze się czegoś
nowego.

>
> > Jestem pełen podziwu dla Jacka -
> > stworzyć zbiornik w którym każda ryba i roślina będzie
się
> > czuła dobrze, i wiedzieć o tym z góry, to szczyt ideału.

> (...) doświadczenie nabywa się z czasem


> poświęconym na obserwację, myślenie, czytanie, zwłąszcza
książek ogólnych o
> przyrodzie środowisk wodnych a nie materiałów reklamowych
rozprowadzanych
> przez sprzedawców tych wszystkich gadgetów.

Słusznie tylko, że wielu ludzi nie zaczyna z bagażem
doświadczeń, a jeśli
już to tych najgorszych i wtedy pomocne są te "gadgety" i
rady ich producentów.
Często jest to pierwsze i jedyne źródło wiedzy o trzymaniu
ryb. Gdyby nie ta
masa ludzi, która je kupuje sklepy akwa splajtowałyby a
dostępność ryb, roślin,
"gadgetów" dążyłaby do zera.

> Ale ja podchodzę do akwarystyki bardziej jak do sztuki niż
jak do
> technicznej zabawki. Technicznie realizuję się na innym
polu :)
> Inna filozofia.

Wszystko zależy od tego co komu sprawia radość. Ty tworzysz
środowisko
w skali 1:1 , ja w 1:...20(?) I w tym tkwi różnica :))

> A sam jestem chemikiem, więc w sumie mógłbym się i tu
trochę wykazać ale jak
> już mówiłem mam inne podejscie :)

Fajnie, czy mógłbyś nam pomóc w wątku "Carbo plus" post
Michała Juncewicza
o produktach elektrolizy?

pozdrawiam tl


tomek lanycia

unread,
Nov 5, 2000, 1:48:55 AM11/5/00
to

Użytkownik red@KK <krzy...@gp.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:8u0edt$h8o$1...@aquarius.webcorp.com.pl...

> tomek lanycia napisał(a) w wiadomości:
> >Red, nie zawsze. Rurecznik jest b.skuteczny w chęci
rozrodu
> >u ryb.
> To wiem. Ale wole nie rozmnazac ryb za wszelka ceny. Sam
przeciez piszesz,
> ze rurecznik:
>
> >Niestety jest też bardzo niebezpieczny. Ja używam
> >liofilizowanego.
> Tyle, ze liofilizowany pokarm to jest jednak m. in. to, co
jacek uwaza za
> "gowno" :(

Ja zrozumiałem, że Jacek nazywa po imieniu to co my tak samo
nazwaliśmy w wielu postach. I tak wolę to rozumieć.

pozdrawiam tl


Piotr Baszucki

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to
> Czy mógłbyś mi wyjaśnić po jakiego grzyba nasycanie CO2 baniaka (już się
> ucze waszego slangu)?

Wyobraz sobie, ze masz baniak z mnostwem roslin, istny busz, i pewnego razu
zagladasz.... a tam wiekszosc Twoich roslinek jest pokryta jakims bialym
nalotem, okropne, wyglaja jak jakies
trupki :( Jest to...a co ci bede tlumaczyl, przeciez jestes chemikiem ;)
Lekarstwem na ten stan jest wlasnie podawanie CO2.

Dozowanie CO2 ten jest rowniez niezbedne przy hodowli specyficznych gatunkow
roslin (zobacz www.holenderskie.com/tropica/default.htm ).

> czy nie wystarczy zmniejszyć napowietrzania?

aby nie tracic CO2 tak, ale musialbys miec duze przerybienie, zeby ryby
naprodukowaly tyle CO2, zeby wystarczylo dla duzej ilosci roslin. A co
bedzie w nocy ? Wtedy musialbys przewietrzanie zwiekszyc, bo naprodukowanego
w dzien tlenu nie wystarczy dla wszystkich roslin i przerybienia...


> przecież ryby same wytworzą ten
> "potrzebny" dwutlenek węgla, o butwiejących resztkach czy mule nie mówiąc.

W zbiornikach roslinnych z mulem trzeba uwazac, niektore gatunki go lubia,
niektore nie...


> Czy nie wystarczy odpowiednio regulować oświetlenia i napowietrzania aby
> rośliny i ryby wytworzyły odpowiednią równowagę biologiczną?

Regulowac oswietlenie ? A jak rosliny to zniosa ? Of coz mozesz trzymac
gatunki z mnioejszymi wymaganiami co do swiatla, ale wtedy masz baardzo male
pole do popisu i baniak naturalny straci wiele na wygladzie...


> Co do azotu, to nie wystarczy co jakiś czas wymiana wody na świerzą, albo
> usuwanie roślin rozrastających się na bazie właśnie tego azotu?
> Nie dajmy się zwariować.

A kto sie daje ? Masz zamiar odpuscic sobie filtr ? To nie wariacja, jesli
chcesz sobie odpuscic chociazby filtracje biologiczna, to resztki musisz
jakos usuwac (chyba, ze ampularie, ale..) a przy zbyt zamulonym podlozu
zrobi sie na tyle "beztlenowo", ze zadna roslinia Ci sie nie utrzyma...
Jesli filtr podzwirowy, to bardzo prosze...

>Niestety planktonu z rybami pewnie się nie wyhoduje, a przynajmniej
>nie w tak małym zbiorniku, ale i nad tym będę myślał, aby rozwielitki też

>same się hodowały wraz z rybami.

Niezly pomysl, ale jak powiesz rybciom, zeby przestaly jesc, bo musza sobie
zostawic troche na nastepny tydzien ? ;)

>Przy odpowiednim oświetleniu i ilości roślin jest szansa na odpowiednie
>natlenienie baniaka, małe napowietrzanie myślę że nie będzie wielkim
>odstępstwem od idei samowystarczalnego baniaka, a i efekt wizulany pewien
>może być.

Tylko rozwaz informacje z poczatku tego postu...

>Szkoda, choć jak sądzę tak naprawdę doświadczenie nabywa się z czasem


>poświęconym na obserwację, myślenie, czytanie, zwłąszcza książek ogólnych o
>przyrodzie środowisk wodnych a nie materiałów reklamowych rozprowadzanych
>przez sprzedawców tych wszystkich gadgetów.

;) Tu sie z Toba zgodze..ale gdyby mnie bylo stac, to dlaczego mialbym nie
kupic kubelka EHEIMa zamiast AquaCleara ?

Kiedy zaczalem czytac te liste mialem poglady identyczne z Twoimi, ale
kolejne niepowodzenia oparte na oldschoolowych pogladach i nabywane
doswiadczenia dzieki pl.rec.akwarium pozwolily mi
na stworzenie baniaka holenderskiego, ktory teraz mam...

Ale wracajac do tematu akwarium naturalnego, to poczytaj archiwum, Tonid
kiedys chcial stawiac taki baniak po oknem (zeby nawet oswietlenia
sztucznego nie bylo), ale nie pamietam, czy mu cos z tego wyszlo...

pozdrawiam i zycze powodzenia..


Piotr Baszucki
ba...@bashadesign.net
www.bashadesign.net
Wroclaw SA-holender

www.holenderskie.com
akwarium holenderskie online


tszc...@elka.pw.edu.pl

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to
>A jakie to byly filtry napedzane powietrzem lub filtry
>mechaniczne na silnikach adapterowych. Pierwsze cos takiego
>slysze;)))))))Cos mi sie wydaje ze mamy MacGaywera

Takie zewnętrzne szklane prostopadłościany zawieszane z boku
akwarium na ogól z wkładem pod postacią gąbja+węgiel+gąbka.
A napędzane były powietrzem z brzęczyka - bąbelki leciały
przez rurkę wylotową i porywały ze sobą wodę. A pompkę (bo
brzęczkiem tego nazwac chyba nie mozna...) z silnika
adapetrowego to sam długo używałem - silniczek, mimośród,
tłok i mamy piękną pompkę (taki odwrotny parowóz :) Niestety
ostatnio ukradli mi ją :(, ale mam jeszcze podobną
przedwojenną :)

Tomek

----------------------------------------------------
Internet: t...@icpig99.icpig99.ifpilm.waw.pl
tszc...@elka.pw.edu.pl
www.kosnet.pl/~oldradio
FIDOnet: 2:480/127.134
----------------------------------------------------

waldi_34

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to


: Takie zewnętrzne szklane prostopadłościany zawieszane z boku


: akwarium na ogól z wkładem pod postacią gąbja+węgiel+gąbka.
: A napędzane były powietrzem z brzęczyka - bąbelki leciały
: przez rurkę wylotową i porywały ze sobą wodę. A pompkę (bo
: brzęczkiem tego nazwac chyba nie mozna...) z silnika
: adapetrowego to sam długo używałem - silniczek, mimośród,
: tłok i mamy piękną pompkę (taki odwrotny parowóz :) Niestety
: ostatnio ukradli mi ją :(, ale mam jeszcze podobną
: przedwojenną :)

dzieki, juz wiem co to za wynalazek stosowal autor tego watku.

tomek lanycia

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to

Użytkownik waldi_34 <wald...@poczta.onet.pl> w wiadomości
do grup dyskusyjnych napisał:8u1qfb$t25$1...@news.onet.pl...

No cóż, nie chcę już więcej podziwiać Twoich wyczynów
intelektualnych.
Pomimo chęci zdobycia elektrody węglowej nie skorzystam z
Twojej propozycji.
Życzę poprawy albo proponuję poszukać właściwej, dla Ciebie,
grupy kolegów.

żegnam tl

waldi_34

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to


: Pomimo chęci zdobycia elektrody węglowej nie skorzystam z
: Twojej propozycji.

Żałuj. Chętnych zgłosiło sie ponad 20 osób i myśle że bedę mógł im szybko
pomóc w zakupie.
Twoja strata.

--
Pozdrawiam
waldi_34


Jacek

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to

"tomek lanycia" <lan...@polbox.com> wrote in message
news:8u41vb$cic$1...@news.tpi.pl...

> No cóż, nie chcę już więcej podziwiać Twoich wyczynów
> intelektualnych.

> Pomimo chęci zdobycia elektrody węglowej nie skorzystam z
> Twojej propozycji.

> Życzę poprawy albo proponuję poszukać wła¶ciwej, dla Ciebie,
> grupy kolegów.
>
> żegnam tl
>
A jakiej weglowej elektrody potrzebujesz i do czego?
Pozdrówka
Jacek.


>

Maja Prusińska

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to
On Sat, 4 Nov 2000 18:48:58 +0100, "red@KK" <krzy...@gp.pl> wrote:


>>Tak, to też są drapieżniki (wg mojej definicji ;)))
>ROTFL - no to trzeba uwazac na rece wkladajac je do akwa :)))

Z pewnoscia sa to drapiezniki, przeciez poluja na mniejsze stworzenia
(plankton) i zjadaja go. Jaka inna nazwe mozna im zatem przypisac?


Pozdrawiam :)

--

< Ma...@viper.pl ___ o Trice happy he who, not mistook, >
< (Olsztyn) |\/ o\ . Hath read in Nature's mystic book. >
< |/\___/ >

Maja Prusińska

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to
On Sat, 4 Nov 2000 15:55:41 +0100, "Jacek" <opt...@polbox.com> wrote:

>3. Ryb nie za dużo, będę obserwował i dobierał ich ilość z czasem.

Na tak maly zbiornik to proponuje jedna rybke wielkosci max 1 cm.

>4. W dnie bedzie zyło stado rureczników, nie wiem jeszcze jak duże, ale mam

>nadzieję że ich ilość spowoduje, że cały muł będzie przez nie utylizowany.

Wlasnie - czy wiesz W JAKIM PODLOZU zyja rureczniki?
Bo mnie sie zdaje, ze jednak to jest nie do konca przemyslane.
One tkwia glowami zanurzone w osadach wystawiajac tylny koniec ciala. Czy
podlozem w Twoim akwarium beda osady?
W takim razie polecam okresowa wymiane wody nie na czysta kranowe, ale na
taka z oczyszczalni sciekow - bo w takich wlasnie warunkach rureczniki beda
czuly sie najlepiej i swietnie rozmnazaly ;-PPP

>Te rureczniki jednoczesnie bedą pokarmem ryb, mam cichą nadzieję że będą
>potrafiły same na nie polować, postaram się o takie gatunki które potrafią
>na dnie żerować, dla nie umiejących pozostanie zewnętrzne dokarmianie, od
>góry.

Z pewnoscia ta jedna mala rybka, o ktorej pisalam wyzej bedzie w stanie
wyzrec Ci rureczniki w ciagu najdalej kilku dni.

> Niestety planktonu z rybami pewnie się nie wyhoduje, a przynajmniej
>nie w tak małym zbiorniku, ale i nad tym będę myślał, aby rozwielitki też
>same się hodowały wraz z rybami.

Taaaa... A czy wiesz CZYM zywia sie rozwielitki? :-)))
Jesli wiesz to mam rozumiec, ze zakwity glonow takze beda w Twoim akwarium
obowiazkowe?

>5. Przy odpowiednim oświetleniu i ilości roślin jest szansa na odpowiednie


>natlenienie baniaka, małe napowietrzanie myślę że nie będzie wielkim
>odstępstwem od idei samowystarczalnego baniaka, a i efekt wizulany pewien
>może być.

Osietlenie tylko naturalne - skoro jestes takim purysta ;-)
A napowietrzanie? Po co? Czy ktos napowietrza jeziora? A nawet jesli to
robi to i tak bez sensu, prawda?

>Przez usuwanie rozwijających się roślin będę usuwał azot wprowadzany wraz z
>pokarmem z zewnątrz.

Jestem szalenie ciekawa jakie rosliny beda rosly w podlozu z osadow?

>taką idee na akwarium mam w tej chwili.
>I uważam że jest ona całkowicie realizowalna.

Ja jestem dokladnie przeciwnego zdania. Z biologicznego punktu widzenia to
utopia.

>Zobaczymy czy mi się uda.

Bede czekac na informacje na ten temat. Kiedy zaczynasz swoj eksperyment?

>Szkoda, choć jak sądzę tak naprawdę doświadczenie nabywa się z czasem
>poświęconym na obserwację, myślenie, czytanie, zwłąszcza książek ogólnych o
>przyrodzie środowisk wodnych a nie materiałów reklamowych rozprowadzanych
>przez sprzedawców tych wszystkich gadgetów.

No to powiedz jakie przeczytales, bo jestem bardzo ciekawa...

Maja Prusińska

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to
On Fri, 3 Nov 2000 21:19:33 +0100, "Jacek" <opt...@polbox.com> wrote:

>właśnie nakarmiłem mój przybytek skrobanym mięsem wieprzowym, wreszcie
>bojownik tez coś zjadł, bo tego gówna w płatkach nawet 2 sekund w paszczy
>nie utrzymal, a miesko ciamkał aż mu się skrzela trzęsły.

No to swietnie, jak wiadomo, w naturze bojowniki zywia sie glownie
swiniami, ktore nieopatrznie przyszly napic sie wody.
Taki bojownik to moze jest i maly, ale za to jaki krwiozerczy!

>jeśli ryba jest mięsożercą, a bojownik do takich należy to on musi jeść
>tłusto, bo jego pokarm w naturze bogaty jest w tłuszcz, za to prawie nie ma
>węglowodanów.

A chityna? Jak nazwiesz ten zwiazek? A jest go w pokarmie bojownika bardzo
duzo.

>żółtko jaj, chyba uznawany jeszcze przez was pokarm, szkoda ze tylko dla
>ryb, jest w 50 % tłuszczem a 50% białkiem.

A to ciekawe :-) Skad masz takie informacje? Mozesz podac zrodlo?

Jacek

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to

"Maja Prusińska" <ma...@viper.pl> wrote in message
news:3a0b9892...@news.tpi.pl...

> On Fri, 3 Nov 2000 21:19:33 +0100, "Jacek" <opt...@polbox.com> wrote:>
> No to swietnie, jak wiadomo, w naturze bojowniki zywia sie glownie
> swiniami, ktore nieopatrznie przyszly napic sie wody.
> Taki bojownik to moze jest i maly, ale za to jaki krwiozerczy!

Strasznie, szkoda tylko że się napusza na widok gurami mozajkowego :)
Coś mu się popierniczyło.


>
> A chityna? Jak nazwiesz ten zwiazek? A jest go w pokarmie bojownika bardzo
> duzo.

Nie mało, ale nie mam danych w %.
Jeśli masz to podeślij :)

>
> >żółtko jaj, chyba uznawany jeszcze przez was pokarm, szkoda ze tylko dla
> >ryb, jest w 50 % tłuszczem a 50% białkiem.
>
> A to ciekawe :-) Skad masz takie informacje? Mozesz podac zrodlo?
>

Nie mam innego pod ręką, zwłaszcza w Inecie, abyś mogła sama sprawdzić, ale
w ksiązkach np Żywienie Optymalne albo w mojej wadze dietetycznej, w której
mam kilkaset produktów, w tym żółtko jaja, która automatycznie wylicza te
podstawowe składniki.

Zdrówka.
Jacek.

Jacek

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to

"Maja Prusińska" <ma...@viper.pl> wrote in message
news:3a09935c...@news.tpi.pl...

> On Sat, 4 Nov 2000 18:48:58 +0100, "red@KK" <krzy...@gp.pl> wrote:
>
>
> >>Tak, to też są drapieżniki (wg mojej definicji ;)))
> >ROTFL - no to trzeba uwazac na rece wkladajac je do akwa :)))
>
> Z pewnoscia sa to drapiezniki, przeciez poluja na mniejsze stworzenia
> (plankton) i zjadaja go. Jaka inna nazwe mozna im zatem przypisac?
>
>
> Pozdrawiam :)
>
Dziekuję, bo już się bałem że w przypadku rybek akwariowych jest inaczej niż
gdzie indziej :)

Pozdrawiam.
Jacek

Jacek

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to

"Maja Prusińska" <ma...@viper.pl> wrote in message
news:3a0a94d9...@news.tpi.pl...

> On Sat, 4 Nov 2000 15:55:41 +0100, "Jacek" <opt...@polbox.com> wrote:
>
>
>
> >3. Ryb nie za dużo, będę obserwował i dobierał ich ilość z czasem.
>
> Na tak maly zbiornik to proponuje jedna rybke wielkosci max 1 cm.

Straszne czarnowidztwo.
toż te rośliny pod wpływem światła chyba coś produkują, czy może się mylę?

>
> >4. W dnie bedzie zyło stado rureczników, nie wiem jeszcze jak duże, ale
mam
> >nadzieję że ich ilość spowoduje, że cały muł będzie przez nie
utylizowany.
>
> Wlasnie - czy wiesz W JAKIM PODLOZU zyja rureczniki?
> Bo mnie sie zdaje, ze jednak to jest nie do konca przemyslane.
> One tkwia glowami zanurzone w osadach wystawiajac tylny koniec ciala. Czy
> podlozem w Twoim akwarium beda osady?

Dokładnie, jak już napisałem filtrowanie wody ma się odbywać poprzez żwir na
dnie naczynia, a więc między jego ziarnami będzie się znajdowało wszystko to
co wypuszczą z siebie ryby, opadłe szczątki roślin itp.
I mam nadzieję że ten właśnie osad będzie pokarmem rurecznika.
Nie potrzeba tu żadnego osadu ze ścieków komunalnych.

> W takim razie polecam okresowa wymiane wody nie na czysta kranowe, ale na
> taka z oczyszczalni sciekow - bo w takich wlasnie warunkach rureczniki
beda
> czuly sie najlepiej i swietnie rozmnazaly ;-PPP
>
> >Te rureczniki jednoczesnie bedą pokarmem ryb, mam cichą nadzieję że będą
> >potrafiły same na nie polować, postaram się o takie gatunki które
potrafią
> >na dnie żerować, dla nie umiejących pozostanie zewnętrzne dokarmianie, od
> >góry.
>
> Z pewnoscia ta jedna mala rybka, o ktorej pisalam wyzej bedzie w stanie
> wyzrec Ci rureczniki w ciagu najdalej kilku dni.

Żartujesz, toż to musiała by być jakaś nienazarta bestia :)
Sam miałem już kiedyś 20 L baniak, tam też żyło stado rureczników i były
powoli wyżerane, nie były natomiast samoodtwarzalne, dodawałem je ze sklepu
:)


>
> > Niestety planktonu z rybami pewnie się nie wyhoduje, a przynajmniej
> >nie w tak małym zbiorniku, ale i nad tym będę myślał, aby rozwielitki też
> >same się hodowały wraz z rybami.
>
> Taaaa... A czy wiesz CZYM zywia sie rozwielitki? :-)))
> Jesli wiesz to mam rozumiec, ze zakwity glonow takze beda w Twoim akwarium
> obowiazkowe?

No właśnie, to jest ten kłopot.
Do końca nie mam pomysłu jak go rozwiązać, ale cały czas myślę :)

>
> >5. Przy odpowiednim oświetleniu i ilości roślin jest szansa na
odpowiednie
> >natlenienie baniaka, małe napowietrzanie myślę że nie będzie wielkim
> >odstępstwem od idei samowystarczalnego baniaka, a i efekt wizulany pewien
> >może być.
>
> Osietlenie tylko naturalne - skoro jestes takim purysta ;-)
> A napowietrzanie? Po co? Czy ktos napowietrza jeziora? A nawet jesli to
> robi to i tak bez sensu, prawda?

Nie no zaraz, jeziora napowietrzane są wiatrem, falowaniem wody itp, nie
bede nad wodą robił wiatru.
A co do światła, to mam go dość mało w mieszkaniu, więc słoneczko trzeba
wspomagać, nie mówiąc o efekcie wizualnym, bo w końcu też i o to trochę
chodzi .

>
> >Przez usuwanie rozwijających się roślin będę usuwał azot wprowadzany wraz
z
> >pokarmem z zewnątrz.
>
> Jestem szalenie ciekawa jakie rosliny beda rosly w podlozu z osadow?

A dlaczego nie miały by rosnąć?
zwirek z mułem, z przepływającą przezeń wodą nie będzie dobrym środowiskiem
dla korzeni?
dlaczego?

>
> >taką idee na akwarium mam w tej chwili.
> >I uważam że jest ona całkowicie realizowalna.
>
> Ja jestem dokladnie przeciwnego zdania. Z biologicznego punktu widzenia to
> utopia.

Ale nie pierwsza na tym świecie :)
Zobaczymy.

>
> >Zobaczymy czy mi się uda.
>
> Bede czekac na informacje na ten temat. Kiedy zaczynasz swoj eksperyment?

Na razie mam pilotową instalację w tej 50 L.
dopiero zaczynam, więc jeszcze nie mam o czym pisać.
Poza tym w sklepie Kakadu, na Bemowie(Wawa) większość roślin wyglądała jakby
już nie była w stanie rosnąć i wypuścić żadnego liścia. Jakieś dramaty.
O cenach nie mówiąc. (czy w Wawie nie ma jakiejś giełdy gdzie hobbyści
wymieniają się np.: roślinkami, powiedzmy za mniejsze pieniądze niż sklepy?)
Nie ma normalnej trawki, mchu wodnego, kryptokoryn i kilku normalnych
wodnych roślin, które widać że mają chęć do wegetacji.

>
> No to powiedz jakie przeczytales, bo jestem bardzo ciekawa...
>

Mam 30 lat, od kiedy umiem czytać czytałem wszystko co mi wpadło w dłoń, a
że biologia i hodowla było moim hobbym więc było tego setki, nie podam
tytułów.
Dodatkowo TVTR, ciekawe czy ktoś pamięta taki skrót.
Zdrówka.
Jacek

>
> Pozdrawiam :)

red@KK

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to
Maja Prusińska pisze...

> No to swietnie, jak wiadomo, w naturze bojowniki zywia sie glownie
> swiniami, ktore nieopatrznie przyszly napic sie wody.
ROTFL ROTFL

--
Pozdrawiam
red@KK
::::::::::::::::::::: www.Malawi.PL URZADZANIE AKWARIUM dla pyszczakow
:::::::::::::::: GIELDA AKWARYSTYCZNA dla kazdego: zamiesc ogloszenie

red@KK

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to
Maja Prusińska pisze...

> Z pewnoscia sa to drapiezniki, przeciez poluja na mniejsze stworzenia
> (plankton) i zjadaja go. Jaka inna nazwe mozna im zatem przypisac?
Mowisz ze pyszczaki z Malawi poluja zjadajac glony razem z tym, co w nich
siedzi? Nie nazwalbym tego tak. Tak samo nie nazwalbym drapieznikiem neonka
zjadajacego rozwielitke.

tomek lanycia

unread,
Nov 5, 2000, 3:00:00 AM11/5/00
to

Użytkownik Jacek <opt...@polbox.com> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:8u446q$3nm$1...@h1.uw.edu.pl...

> A jakiej weglowej elektrody potrzebujesz i do czego?

Do zmiękczania wody z ewentualną produkcją CO2, ale
przeczytaj wątek "Carbo plus". Tam wszystko jest
opisane :)

pozdrawiam tl

Marek Wojciechowski

unread,
Nov 6, 2000, 2:17:18 AM11/6/00
to
On Sun, 5 Nov 2000, "Jacek" <opt...@polbox.com> wrote:

> co wypuszczą z siebie ryby, opadłe szczątki roślin itp.
> I mam nadzieję że ten właśnie osad będzie pokarmem rurecznika.
> Nie potrzeba tu żadnego osadu ze ścieków komunalnych.

Hmm, rurecznik bardzo paskudzi wode, jak sobie z tym poradzisz?

> Nie no zaraz, jeziora napowietrzane są wiatrem, falowaniem wody itp, nie
> bede nad wodą robił wiatru.

No niektore (szczegolnie te z "osadami" na dnie) musza byc dodatkowo
napowietrzane, zeby cokolwiek poza bakteriami gnilnymi w nich wyzylo.

> > >taką idee na akwarium mam w tej chwili.
> > >I uważam że jest ona całkowicie realizowalna.
> >
> > Ja jestem dokladnie przeciwnego zdania. Z biologicznego punktu widzenia to
> > utopia.
>
> Ale nie pierwsza na tym świecie :)

No tak, ale oczywiscie masz nadzieje, ze pierwsza, ktora z utopii stanie
sie rzeczywistoscia?

> Nie ma normalnej trawki, mchu wodnego, kryptokoryn i kilku normalnych
> wodnych roślin, które widać że mają chęć do wegetacji.

Przesadzasz. Wszystko to mozna dostac bez problemow.
Trawka - masz na mysli jakiegos Nurzanca (Valissenaria), jest do
dostania. (mam w swoim akwarium, jeszcze z daaawnych czasow)
Mech wodny - masz na mysli mech jawajski? rowniez bywa w sklepach i to
chyba czesciej niz to drzewiej bywalo. (rowniez go mam u siebie.
Dostalem od znajomego, ktory go kupil calkiem niedawno)
Kryptokoryn (najrozniejszych gatunkow) jest zatrzesienie zawsze i
wszedzie. (a tych akurat nie mam, bo ich nie lubie)

> Mam 30 lat, od kiedy umiem czytać czytałem wszystko co mi wpadło w dłoń, a
> że biologia i hodowla było moim hobbym więc było tego setki, nie podam
> tytułów.
> Dodatkowo TVTR, ciekawe czy ktoś pamięta taki skrót.

Telewizyjne Technikum Rolnicze :)))
Nie przesadzaj. Mam nadzieje, ze nie tesknisz za "starymi dobrymi
czasami", octem na polkach i brakiem generalnie wszystkiego, nie tylko
rurecznika?
No dobrze, rurecznik akurat byl :)

Osobiscie mam akwarium od okolo 25 lat, i przez caly ten czas rurecznik
byl dla moich ryb podstawowym pokarmem (w zasadzie nimal nic innego nie
chcialy jesc). Nigdy nie mialem tez problemow z chorobami, czy
zatruciami z tego powodu. A cala tajemnica, moim zdaniem, polega na tym,
ze trzeba go kilka razy dziannie plukac, a na pewno zawsze przed
karmieniem.
Jednak nie przyszloby mi do glowy krytykowac tego, ze teraz jest duzy
wybor pokarmow i sprzetu.

A co do cykli azotowych i innych "fanaberii", to wszyscy chyba checemy
zapewnic jak najlepsze warunki swoim podopiecznym. Z czasem wiedza na
temat tego, jakie te warunki powinny byc i co na nie wplywa, jest coraz
wieksza. Wieksze sa tez mozliwosci sprawdzenia (testy) tego co dzieje
sie w akwarium wiec chyba naturalnym jest, ze ludzie korzystaja z tych
mozliwosci i nie ma przeciez w tym nic nagannego.

Idac Twoim tokiem rozumowania to szczepienia, stosowanie antybiotykow
ba, mycie rak przed posilkiem to tylko jakis snobizm, bo tysiace, co tam
tysiace, dwiescie lat temu ludzie tego nie robili i dziwnym trafem nie
wygineli.

Calkowicie samowystarczalny zbiornik jest wprawdzie mozliwy do
uzyskania, ale na pewno nie w 50 litrach. Ktos kiedys wyliczyl, ze
musialby on miec, nie pamietam w tej chwili dokladnie, 10000 lub 60000
litrow. Obydwie wielkosci sa nieco ponad to co Ty planujesz, wiec odstap
wasc od zamiaru swego :)

Pozdrawiam,
Marek

Dominito

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
> Maja Prusińska pisze...
> > Z pewnoscia sa to drapiezniki, przeciez poluja na mniejsze stworzenia
> > (plankton) i zjadaja go. Jaka inna nazwe mozna im zatem przypisac?
> Mowisz ze pyszczaki z Malawi poluja zjadajac glony razem z tym, co w nich
> siedzi? Nie nazwalbym tego tak. Tak samo nie nazwalbym drapieznikiem
neonka
> zjadajacego rozwielitke.
A jak inaczej? Skoro ja zjada, to jest drapieznikiem. A plankton? Plankton
to przeciez ogolnie organizmy unoszace sie biernie w wodzie i jest to grupa
obszerna (zwierzecy, roslinny, pierwotniakowy, bakteryjny i wirusowy). Skoro
wiec ryba zjada np. oczlika lub rozwielitke, dlaczego nie nazywac jej
drapieznikiem, skoro okresla sie tak nawet pierwotnaiki odzywiajace sie
bakteriami?

Dominito

red@KK

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
Dominito pisze...

> > Mowisz ze pyszczaki z Malawi poluja zjadajac glony razem z tym, co w
nich
> > siedzi? Nie nazwalbym tego tak. Tak samo nie nazwalbym drapieznikiem
> > neonka zjadajacego rozwielitke.
> A jak inaczej? Skoro ja zjada, to jest drapieznikiem.
To prosze podaj mi ksiazke akwarystyczna, w ktorej neonka i inne podobne
"grozne" ryby zalicza sie do drapieznikow.
--
Pozdrawiam
red@KK
:::::::::::::::::: www.Malawi.PL :::::::: 214 ZDJEC pyszczakow
:::::::::::::::::::: KARMIENIE RYB: FAKTY I MITY, ROLA WITAMIN


Dominito

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
> > > siedzi? Nie nazwalbym tego tak. Tak samo nie nazwalbym drapieznikiem
> > > neonka zjadajacego rozwielitke.
> > A jak inaczej? Skoro ja zjada, to jest drapieznikiem.
> To prosze podaj mi ksiazke akwarystyczna, w ktorej neonka i inne podobne
> "grozne" ryby zalicza sie do drapieznikow.

Tytulu ksiazki *akwarystycznej* Ci nie podam, bo pewnie rybami drapieznymi
nazywaja w nich te, ktore zywia sie innymi rybami, czyli sa rybozercami.
Takie *tez* sa drapieznikami.
A teraz, jako biolog, powymadrzam sie troche. Populacje gatunkow wchodza ze
soba w rozne interakcje (mutualizm, konkurencja, amensalizm, neutralizm,
komensalizm i oczywiscie: drapieznictwo, roslinozernosc i pasozytnictwo).
Wiecej chyba nie ma. Skoro neonek i rozwielitka sa ze soba w powiazane
ktoryms z tych oddzialywan, to nawet przez prosta negacje poszczegolnych
kategorii dojdziesz do tego, ze zostanie Ci drapieznictwo, nawet jesli
ksiazki akwarystyczne tak tego nie nazywaja.
Neonki na ogol nie sa ichtiofagami, ale z pewnoscia sa drapieznikami i
pozostana nimi nawet wtedy, gdy czasem polkna cos innego, roslinnego.


Dominito

Bartek Lipczyński

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
> zgadza się ze ostrzegały, ale co z tego, nie było najmniejszych z
nimi
> kłopotów. Co do zanieczyszczenia to wtedy właśnie Odrą płyneły
wielkie "kry"
> piany z krapokowic i innych zakładów.

...dodam jeszcze, że w onych czasach budowlane brygady robotnicze
pokrywające ochoczo dachy nowoczesnym tworzywem ETERNIT (co to jest
chyba wiecie?) przycinały onego np. na brzegu piaskownicy dla dzieci
(bo tak wygodniej) bez jakiejkolwiek żenady.

I niektóre z dzieci (już dorosłych) do dzisiaj nie chorują...

...tylko czego to dowodzi?????

>Czy mógłbyś mi wyjaśnić po jakiego grzyba nasycanie CO2 baniaka (już
się
>ucze waszego slangu)?

>czy nie wystarczy zmniejszyć napowietrzania? przecież ryby same


wytworzą ten
>"potrzebny" dwutlenek węgla, o butwiejących resztkach czy mule nie
mówiąc.

>Co do azotu, to nie wystarczy co jakiś czas wymiana wody na świerzą,


albo
>usuwanie roślin rozrastających się na bazie właśnie tego azotu?
>Nie dajmy się zwariować.

.....OOOO MATKO....!!!!

Drogi Jacku!!!
... pierwsze akwarium założyłem dokładnie w październiku 1980 czyli
właśnie minęło 20-lat. Zaczynałem w otoczeniu które właśnie wspominasz
(nawet nieco wcześniej), psujące się brzęczki, pierwsze 10-l akwarium
ramowe uszczelniane kitem, oświetlenie z żarówek, szklane filtry z
wkładem z pończochy itd. - też wspominam to z łezką w oku. :-)

Od tego czasu sporo się zmieniło, ja się zmieniłem, zmieniło się moje
akwarium. Śmiem twierdzić, że jestem teraz dużo wartościowszym
akwarystą z większą wiedzą, a moje akwarium, dzięki zastosowaniu w
pielęgnacji urządzeń i rozwiązań z których drwisz, jest o wiele
bardziej zadbane i o wiele ładniejsze.

Rozumiem, że po przerwie stan rozwoju dziedziny którą przecież
znałeś - mógł Cię przerazić - "gdzie są stare dobre rureczniki i
suszona dafnia?", ale zaufaj mi po krótkim czasie kiedy przyjdzie
wiedza i zrozumienie przekonasz się, że to co się dzieje w akwarystyce
to naturalny stan rozwoju wiedzy, a dziwny/śmieszny "slang" w postach
na grupie to język ludzi, którzy pewnie nie raz Ci jeszcze z ochotą
pomogą w sytuacjach w których "rurecznik z Odry", "kitowane akwarium",
"szklany filtr z pończochą" nie wystarczą.

Pozdrawiam i życzę sukcesów w hodowli oraz otwartej głowy. :-)
Bartek Lipczyński
www.infofarm.com.pl/~bartek

red@KK

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
Dominito pisze...

> > To prosze podaj mi ksiazke akwarystyczna, w ktorej neonka i inne podobne
> > "grozne" ryby zalicza sie do drapieznikow.
> Tytulu ksiazki *akwarystycznej* Ci nie podam, bo pewnie rybami drapieznymi
> nazywaja w nich te, ktore zywia sie innymi rybami, czyli sa rybozercami.
Wlasnie. A my jestesmy akwarystami i postrzegamy ryby jako hobysci, a nie
jako naukowcy :))) I chociaz milo mi jest to przeczytac co napisales z
punktu widzenia biologa o naturze neonkow, jako hobbysta nei bede postrzegal
w nim drapieznika :)))

Maja Prusińska

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
On Sun, 5 Nov 2000 21:06:31 +0100, "red@KK" <krzys...@email.com> wrote:

>Mowisz ze pyszczaki z Malawi poluja zjadajac glony razem z tym, co w nich

>siedzi? Nie nazwalbym tego tak.

Nie, ja rowniez nie uwazam, ze pyszczaki, ktore zjadaja peryfiton sa
drapieznikami. Tak samo drapieznikiem nie jest krowa, choc z pewnoscia zje
nie raz slimaka siedzacego w trawie. Sa to roslinozercy, a zjadaja inne
zwierzeta przez przypadek.

> Tak samo nie nazwalbym drapieznikiem neonka
>zjadajacego rozwielitke.

W kategoriach ekologicznych jest to z cala pewnoscia drapieznik. Przeciez
poluje na inne zwierze i w koncu je zjada. Tym samym spelnia kryteria
drapieznictwa. Jesli nazwalbys go inaczej to jak?

Maja Prusińska

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
On Sun, 5 Nov 2000 19:35:29 +0100, "Jacek" <opt...@polbox.com> wrote:


>> Na tak maly zbiornik to proponuje jedna rybke wielkosci max 1 cm.
>
>Straszne czarnowidztwo.
>toż te rośliny pod wpływem światła chyba coś produkują, czy może się mylę?

Owszem, ale jak masz zamiar to kontrolowac? Chcesz zbudowac bardzo
skomplikowany ekosystem w bardzo malej objetosci. Nie chcesz stosowac
zadnych technologicznych udogodnien, tak?

>Dokładnie, jak już napisałem filtrowanie wody ma się odbywać poprzez żwir na
>dnie naczynia, a więc między jego ziarnami będzie się znajdowało wszystko to
>co wypuszczą z siebie ryby, opadłe szczątki roślin itp.
>I mam nadzieję że ten właśnie osad będzie pokarmem rurecznika.
>Nie potrzeba tu żadnego osadu ze ścieków komunalnych.

Ale w takim razie jak chcesz zapewnic rurecznikom odpowiedni przyrost masy,
aby mogly 'wykarmic' rybe zywiaca sie tylko nimi? Przeciez one tez musza
miec zrodlo azotu.
Ma byc tak: ryba robi kupe, ktora zjada rurecznik, ktorego zjada ryba i
znowu robi kupe i tak dalej. Nie masz wrazenia, ze z czasem zmniejszy sie
pula krazacej w ten sposob materii?
W tym wypadku nawozenie pola rurecznikowego byloby jak najbardziej celowe.

>Żartujesz, toż to musiała by być jakaś nienazarta bestia :)
>Sam miałem już kiedyś 20 L baniak, tam też żyło stado rureczników i były
>powoli wyżerane, nie były natomiast samoodtwarzalne, dodawałem je ze sklepu
>:)

Ano wlasnie! Czyli teraz tez bedziesz je dodawal ze sklepu?
To juz jest bardzo wielkie odstepstwo od idei samowystarczalnego baniaka
:-)
Bo to juz bedzie baniak zupelnie uzalezniony od doplywu materii z zewnatrz.
A na dodatek nadmiar azotu masz zamiar usuwac z baniaka wraz z czesciami
roslin? Toz to juz nie jest samowystarczalny baniak IMHO.

>A dlaczego nie miały by rosnąć?
>zwirek z mułem, z przepływającą przezeń wodą nie będzie dobrym środowiskiem
>dla korzeni?
>dlaczego?

Taki zwirek, o jakim piszesz bedzie dobry z pewnoscia. Ale wowczas nie
bedzie sprzyjal rozrastaniu sie Twojej hodowli rurecznikow. I jak rozwiazac
ten problem?

>Ale nie pierwsza na tym świecie :)
>Zobaczymy.

Ja nie mowie, ze sie nie da zrobic baniaka samowystarczalnego. Z pewnoscia
sie da, ale nie przy takich warunkach, jakie Ty zaproponowales. I to
wlasnie mialam na mysli.

>Na razie mam pilotową instalację w tej 50 L.
>dopiero zaczynam, więc jeszcze nie mam o czym pisać.

W takim razie czekam z niecierpliwoscia na wyniki.

>Mam 30 lat, od kiedy umiem czytać czytałem wszystko co mi wpadło w dłoń, a
>że biologia i hodowla było moim hobbym więc było tego setki, nie podam
>tytułów.

Moim hobby rowniez jest biologia, a ekologia ekosystemow wodnych w
szczegolnosci, wiec szczerze mnie interesuje skad czerpales wiedze na ten
temat. Moze chociaz jeden z tych setek moglbys przytoczyc?

>Dodatkowo TVTR, ciekawe czy ktoś pamięta taki skrót.

Ja nie pamietam. Przypomnisz?

Paweł Orliński

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
Pamietam taki ciekawy eksperyment z tv - wlozyli do butelki jakas roslinke,
krewetke, zatopili otwor szklem i dostarczajac tylko energii w postaci
swiatla i ciepla storzyli samowystarczalny zbiornik. I udalo im sie, z tego
co pamietam.
Pozdrawiam
Pawel

tomek lanycia

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to

Użytkownik Dominito <domi...@man.poznan.pl> w wiadomości do
grup dyskusyjnych
napisał:8u69ro$rke$1...@sunflower.man.poznan.pl...

> Neonki na ogol nie sa ichtiofagami, ale z pewnoscia sa
drapieznikami i
> pozostana nimi nawet wtedy, gdy czasem polkna cos innego,
roslinnego.

Z doświadczenia wiem, że nie bardzo mają ochotę połykać coś
roślinnego :)

pozdrawiam tl

red@KK

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
Paweł Orliński napisał(a) w wiadomości:
To jeszcze powiedz jak dlugo zyla ta krewetka w samowystarczalnym zbiorniku
:) No chyba, ze ciagle zyje :)))
--
Pozdrawiam
red@KK
:::::: www.Malawi.PL :::::: 2 1 4 :::::: zdjec :::::: pyszczakow

--
Wirtualny serwer WWW? Najpierw go testuję, za darmo. http://rubikon.pl

Dariusz Kowalski

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
> 1. Baniak 50 l. [ciach]

Do tej pory przypatrywalem sie dyskusji i nie zabieralem glosu, choc mnie
nosilo. Grupa (o dziwo) przyjela Towje herezje dosc pozytywnie. Ale tym
razem nie moge sie powstrzymac. Chyba naprawde jestes wspanialym fachowcem.
Bo chcesz uzyskac czyste akwarium biotopowe.
A bedzie to biotop dolnej Wisly, a scislej zapory na Wloclawku.
Na dnie bedziesz mial syf, jak tam. Tyle, ze tamten syf stabilizowal sie
przez dziesiatki lat kwitnacej gospodarki.
Z roslin, to mozesz utrzymac trawe, ktora spadla ze skarpy do wody i gnije.
No i jeszcze troche brunatnego syfu. Plankton uda Ci sie latwo wychodowac,
bo jezeli bedzie to dokladna imitacja, to latem bedziesz mial w wodzie taki
smrod, ze rureczniki nie beda wcale musialy siedziec z glowa w dnie, a beda
mogly swobodnie dryfowac w toni.
Z wyzszych istot mozesz umiescic w tym litrazu jedynie moze jedna
popromienna blotniarke. Ryby - o te akurat do Twojego biotopu latwo bedzie
pozyskac z odlowow naturalnych.
Do pelnego oddania biotopu powinienes umiescic w akwarium jeszcze jakas
puszke po piwie, reklamowke, konserwe i zuzyta prezerwatywe.
Jest jeszcze jedna korzysc. Jezeli bedziesz robil podmiany wody (choc nie
wiem, bo we Wloclawku nikt nie robi), to nie wylewaj jej do ubikacji. Wez
wiaderko, odkrec korek i wlej do baku swojego samochodu. Wszak bedzie to
wysokooktanowa woda.

Zycze powodzenia w realizacji wysnionego biotopu. Bedziesz pierwszym, ktory
bedzie mogl podziwiac inkubacje rurecznikow.

--
Kowal
-------------------------------------------
Dariusz Kowalski
http://strony.wp.pl/wp/darek_kow
mailto:dare...@poczta.onet.pl
mailto:dare...@poczta.wp.pl
Kwidzyn (woj. Pomorskie)
55 279-79-95; 603 371-496
--------------------------------------------

waldi_34

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to

: Do tej pory przypatrywalem sie dyskusji i nie zabieralem glosu, choc mnie


: nosilo. Grupa (o dziwo) przyjela Towje herezje dosc pozytywnie. Ale tym
: razem nie moge sie powstrzymac. Chyba naprawde jestes wspanialym
fachowcem.

[ciach]

Kubuś Fatalista

--
Pozdrawiam
waldi_34

red@KK

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
Dariusz Kowalski napisał(a) w wiadomości:

>Zycze powodzenia w realizacji wysnionego biotopu. Bedziesz pierwszym, ktory
>bedzie mogl podziwiac inkubacje rurecznikow.
R O T F L !!!! Darku, miej szacunek dla starcow ;) - nie moge szczeki
znalezc chcociaz od kwadransa chodze na czworaka wokol kompa :)))

--
Pozdrawiam
red@KK
:::::: www.Malawi.PL :::::: 214 :::::: zdjec :::::: pyszczakow

--
Nowy Program Partnerski Serwisu RUBIKON - http://partnerzy.rubikon.pl

Maja Prusińska

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
On Mon, 6 Nov 2000 17:14:43 +0100, "red@KK" <krzys...@email.com> wrote:

>Wlasnie. A my jestesmy akwarystami i postrzegamy ryby jako hobysci, a nie
>jako naukowcy :))) I chociaz milo mi jest to przeczytac co napisales z
>punktu widzenia biologa o naturze neonkow, jako hobbysta nei bede postrzegal
>w nim drapieznika :)))

Nie rozumiem Twojej argumentacji :-))))
Przeciez jesli mozna nauczyc sie czegos nowego to powinno sie skorzystac, a
nie negowac tylko dlatego, ze sie o tym nie wie.

Mariusz Tojza

unread,
Nov 6, 2000, 3:00:00 AM11/6/00
to
Użytkownik "Dariusz Kowalski"
napisał w wiadomości

>
> Do tej pory przypatrywalem sie dyskusji i nie zabieralem glosu,
choc mnie
> nosilo. Grupa (o dziwo) przyjela Towje herezje dosc pozytywnie.
Ale tym
> razem nie moge sie powstrzymac. Chyba naprawde jestes
wspanialym fachowcem.
> Bo chcesz uzyskac czyste akwarium biotopowe.
> A bedzie to biotop dolnej Wisly, a scislej zapory na Wloclawku.

:)))))))

Tez do tej poru sie nie odzywalem, ale Jacek pisze:

Cytuje za postem z 03.11godz 19:32
> Wtedy też były powszechne rureczniki odławiane w kanale
Młynówka w Opolu,
> kanał Odry, śmierdzący i ogólnie napewno nie czysty.

Post z godz 21:54


> Co do zanieczyszczenia to wtedy właśnie Odrą płyneły wielkie
"kry"
> piany z krapokowic i innych zakładów.

Post z 04.11. godz 15:55


> 3. Ryb nie za dużo, będę obserwował i dobierał ich ilość z
czasem.
>

> 4. W dnie bedzie zyło stado rureczników, nie wiem jeszcze jak
duże, ale mam
> nadzieję że ich ilość spowoduje, że cały muł będzie przez nie
utylizowany.

> Te rureczniki jednoczesnie bedą pokarmem ryb,

Skomentuje to cytatem z tego samego postu


> taką idee na akwarium mam w tej chwili.
> I uważam że jest ona całkowicie realizowalna.

> Zobaczymy czy mi się uda.

Nic wiecej nie dodam

Pozdrawiam
--
<^><^><^><^><^><^><^><^>
Mariusz Tojza (Maniek)
ag...@szczecin.multinet.pl
ICQ 64634697
<^><^><^><^><^><^><^><^>


red@KK

unread,
Nov 7, 2000, 12:05:46 AM11/7/00
to
Maja Prusińska napisał(a) w wiadomości:

>Nie rozumiem Twojej argumentacji :-))))
Moze dlatego, ze nie jest ona naukowa ;) Ale o to wlasnie tutaj chodzi,
patrz nizej.

>Przeciez jesli mozna nauczyc sie czegos nowego to powinno sie skorzystac, a
>nie negowac tylko dlatego, ze sie o tym nie wie.

Nie neguje, a o tym co jedza neonki - dobrze wiem ;) Planujac obsade akwa
nie bede jednak postrzegal neonka jako drapieznika (no chyba, zebym planowal
biotop dla rurecznikow, ktory zamierza uskutecznic Jacek :))). Bede
natomiast jak drapieznika traktowal np. Genyochromis mento (jak zachowuje
sie ta rybka opisal dokladnie Ad Konings). Akwarystyczny, hobbystyczny
podzial ryb na drapiezniki i nie drapiezniki nie musi byc IMHO naukowym
podzialem.
--
Pozdrawiam
red@KK
:::::: www.Malawi.PL :::::: 2 1 4 :::::: zdjec :::::: pyszczakow

Janusz Koperski

unread,
Nov 7, 2000, 3:00:00 AM11/7/00
to
tomek lanycia wrote:
> Z doświadczenia wiem, że nie bardzo mają ochotę połykać coś
> roślinnego :)
>
> pozdrawiam tl

No popatrz. A moje neonki/ patrze teraz na nie :) / plywaja
sobie w najlepsze ze swiezo urodzonymi gupikami. A to nie
pierwsze narodziny gupikow w akwa w pracy.Musze miec
neonkowych jaroszy/ rewelacyjnie pochlaniaja spiruline :)/.
Nawet po sobotnio-niedzielnych glodowkach malych gupikow nie ruszaja.
--
Janusz Koperski
Kęty k/ Bielska-B.

It is loading more messages.
0 new messages