Mam paletki wychowane na kranówce krakowskiej.
Jakby ktoś chciał to mam jeszcze ok. 10 sztuk na sprzedaż, po 25 zł.
Wielkość ok. 6 cm.
Poprzez to że były wychowane na kranówce to są bardzo odporne i można je
trzymać nawet z pyszczakami.
Szczegóły na priv.
Paletki można odebrać na Meissnerta lub w umówionym miejscu: pod alma na
Pilotów, Dworzec PKP/PKS, inne do ustalenia.
Pozdrawiam
Wojtek
>
> Mam paletki ..>
> Poprzez to że były wychowane na kranówce to są bardzo odporne i można je
>
> trzymać nawet z pyszczakami.
ROTFL!
Przepraszam , jaki to biotop ???
mp
Paletki pochodzą z Amazonii, a pyszczaki z Afryki, ale trzymanie ryb w
jednym akwarium z jednego biotopu ta raczej kwestia mody.
Coraz częściej można spotkać mieszanie biotopów. Kolega trzyma Tropheusy
Black Bema z Neonkimi i nic się nie dzieje ani jednym ani drugim. Tropheusy
mają cały czas młode. Żeby rozmnożyć neonki trzeba oczywiscie szczególnych
warunków. Kryterium rozmnażania ryb jest pewnym wyznacznimiem, że ryby czyją
się dobrze (chociaż nie do końca obiektywnym). Całe akwarium wygląda bardzo
ładnie, kontrast niebiesko-czerwonych neonków z brązowymi trophesusami.
(Wiem, że stwierdzenie, że Trophesusy są brązowe jest duzym uproszczeniem,
ale chodzi tu o zasygnalizowanie tematu, a nie o dyskusję jak wyglądają
poszeczólne gatunki ryb).
Pozdrawiam
>
> Paletki pochodzą z Amazonii, a pyszczaki z Afryki, ale trzymanie ryb w
> jednym akwarium z jednego biotopu ta raczej kwestia mody.
>
> Coraz częściej można spotkać mieszanie biotopów. Kolega trzyma Tropheusy
> Black Bema z Neonkimi i nic się nie dzieje ani jednym ani drugim.
Dokładnie tak!
Ja też często mieszam biotopy. Planuje już niedługo zakup rybek morskich
do moich kiryskow i molinezji. Będę ładnie wyglądały razem bo są kolorowe.
No to przesadziłeś. Tak myślałem, że jakiś idiota podłączy się z tego typu
tekstami.
Pisząc, że Paletki można trzymać z pyszczakami liczyłem, że będzie
zrozumiane, że rybom nalezy zapewnić właściwe warunki, czyli na jedną
dorosłą paletkę ok. 40 litrów wody. A jak pyszczki to tylko łagodne odmiany
np. troche płachliwe Labidochromis Caeruleus. Akwarium powinno być
odpowiednio duże. Przykładowo: pojemność akwa 200 l., para paletek i para
pyszcków. To jest oczywiście przykład. Inforamcja kluczowa to taka, że są to
paletki wychowane na twardej wodzie.
Przez wiele lat w polskiej akwarystyce trzymano razem Skalary, Neonki i
jeszcze jakieś labiryntowce np. Gurami i nikt nie wnosił protesu, a ostatnio
jest jakaś skrajana moda na trzymanie się kurczowo jednego biotopu. Mam na
myśli oczywiście ryby słodkowodne. Łączenie takich ryb razem jak Skalary i
np. Gurami nie powinno też mieć miejsca, a jednak nawet w książkach można
spotkać takie kombinacje jako propozycje. Dotyczy to książek oczywiście
sprzed wielu lat. Teraz co niektórzy samozwańczy specjaliści próbują wmówić,
że jak się trzyma Paletki to tylko Paletki i tak podobnie z pyszczkami z
Malawi, Tropheusami, krewetkami itp.
Dla tych co nie są wtajemniczeni podpowiem, że trzymanie tropheusów z
neonkami w jednym akwarium z roślinami to nie zbrodnia, i nie ma ustawy,
która by mówiła o tym że należy wiernie odtworzyć biotop w jakim żyją ryby w
naturze. A trzymanie ryb dla ozdoby to jeden z głównych powodów zakładania
akwarium. Zasada nadrzędna powinna być taka, że rybom należy stworzyć dobre
warunki.
Taka ciekawostka: w zbiorniku z trofkami mam m.in. skalki i rośliny. Będąc
kiedyś w sklepie na Czyżynach (dla osób z Krakowa) chciałem dokupić jakieś
rośliny. Dowiedziałem się tam, że nie trzyma się roślin w akwarium z
trofkami. No trudno dyskutować z "fachowcem". Ja od lat trzymam w akwarium z
Tropheusami rośliny , chociaż w ich warunkach naturalnych dominują skały.
Ani rybom ani roślinom nic złego się nie dzieje. Przesąd: "W akwarium a
Tropheusami nie należy trzyamć roślin, jedynie jakieś anubiasy."
Wracając do sprawy Paletek wychowanych na krakowskiej kranówce to jak ktoś
jest zaintersowany zakupem to proszę o info na priva. Paletki dla zasady
powinno się trzymać w akwarium biotopowym. Do towarzystwa dla Paletek
polecam Neonki.
Pozdrawiam
Wojtek
No ale one się przez to wychowanie jakoś genetycznie do niej
przystosowały czy co?
> Przez wiele lat w polskiej akwarystyce trzymano razem Skalary, Neonki i
> jeszcze jakieś labiryntowce np. Gurami i nikt nie wnosił protesu, a ostatnio
Te ryby akurat wymagają dość podobnych warunków, a pyszczaki i paletki
to raczej skrajnie przeciwnych.
Jader
Spokojnie. Ty proponujesz łączenie ryb naturalnie żyjących w bardzo
miękkiej wodzie z rybami z wód bardzo twardych. Wcale nie jest to
odległe od trzymanie morskich ze słodkowodnymi. Więc kto tu jest idiotą?
Pozdrawiam,
A.
Oki. Za idiotę przepraszam.
Paletki normalnie wymagają miekiej wody, ale ja mam paletki wychodowane na
wodzie twardej. Wodę do podmiany leję po jednodniowym odstaniu do akwa tak
samo podmieniam wodę w akwarium z pyszczkami. Dlatego uważam, że mogą żyć
razem w jednym akwa, bo żyją z takiej samej wodzie, która leci z tego samego
kranu. Do wody nic nie dodaję i nie dostarczam też CO2 żeby zmiękczyć wodę.
Paletki żyją na takiej wodzie i się rozmnażają. Odnośnie mieszania biotopu
słodkowodnego i słonowodnego to są odmienne biotopy i dalego uznałem to za
idiotyzm. Zachowałeś się Arku podobnie jak ten sprzedawca, który stwierdził,
że nie można trzymać roślin w akwarium z Tropheusami. Wiele osób uważa
podobnie do Ciebie i nie dziwię się. Często w temacie łączenia biotopów
występują skrajne opinie. Jednak proszę zwrócić uwagę na to, że ryby
dostosowują się do zmiany warunków.
> Ja też często mieszam biotopy. Planuje już niedługo zakup rybek morskich
> do moich kiryskow i molinezji. Będę ładnie wyglądały razem bo są kolorowe.
>
Żeby było śmieszniej, jedną z metod stymulacji dojrzewania nowozakładanego
akwarium morskiego jest wykorzystanie molinezji czarnej...
Pozdrawiam, WS
> __________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur
> wirusów 3984 (20090402) __________
>
> Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security.
>
> http://www.eset.pl lub http://www.eset.com
>
>
__________ Informacja programu ESET Smart Security, wersja bazy sygnatur wirusów 3984 (20090402) __________
Wiadomosc zostala sprawdzona przez program ESET Smart Security.
Oczywiscie, ze sa skrajne opinie, skoro w takich rozmowach czesto
zabieraja glos ludzie niedouczeni, a okreslenia takie jak "laczenie
biotopow" sa uzywane bezmyslnie...
Po pierwsze, Ameryka i Afryka to w ogole nie sa "biotopy" i tylko
osoby, delikatnie mowiac, srednio znajace sie na rzeczy tak o nich mowia.
Po drugie, nawet w obrebie *prawdziwych* biotopow mamy elementy, ktore sa
wazne i takie, ktore maja mniejsze - czy wrecz zerowe - znaczenie dla
konkretnego gatunku ryb. I tu nalezy odroznic parametry samej wody, ktora
przeciez nieustannie i bezposrednio oddzialywuje na organizmy zanurzonych
w niej zwierzat wodnych, od rzeczy takich jak kamienie, korzenie, opadle
liscie - i rosliny - ktorych ewentualny wplyw jest znacznie mniejszy.
Istnieje zatem znaczaca roznica miedzy sprzedawca, ktory twierdzi, ze
nie wolno trzymac roslin z pyszczakami, a kims, kto podnosi kwestie
twardosci i pH wody.
Pzdrw
Anka
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Rzecz w tym, że tu mam miejsce zderzenie nieaktualnej teorii i praktyką.
Teoria jest taka, że woda w paletkarium powinna mieć ph 5.5-6.5, TWO<3dH.
Praktyka jest taka, że są dostepne na rynku także paletki, które
przyzwyczajone są do wody o innych parametrach. Woda u mnie mnie w
paletkarium ma pH 7,3; twardość wody 8 °n. Chyba, że tester źle wskazuje.
Ale leję wodę z kranu, po jednodniowym odstaniu. Rybki kupiłem z dużej,
uznanej hodowli i tam do twardej wody przyzwyczajano paletki przez kilka
pokoleń ryb.
Teoria powinna być zweryfikowana o informację, że w warunkach hodowlanych
uzyskano odmiany paletek, które dostosowały się do twardej wody.
Sam temat może wymaga jakiejś oprawy naukowej, ale to inny temat.
Domyslam się Anko, że masz jakieś podstawy naukowe, aby stawiać siebie w
roli autorytetu i nie mam zamiaru tego kwestinować. Chciałbym jednak, abyś
zweryfikowała swoją wiedzę teoretyczną. Odsyłam do internetu, gdzie można
znaleźć dużo materiałów odnośnie trzymania paletek na twardej wodzie.
Szczególnie artykuły anglojęzyczne opisujące hodowle amerykańskich
akwarystów.
Jakbyś chciała byś uzyskać informacje w powyższym temacie to zapraszam na
priv. Chętnie odpowiem na Twoje pytania.
Pozdrawiam
Teoria równie dobra jak ta, że ludziom do życia potrzebna jest temperatura
25 st.C i w innej ludzkość wyginie.
Warunki komfortowe dla każdego żywego organizmu mają swoje granice, często
dość znacznie oddalone i Twoja teoria jest tylko jednym z przypadków
zawężania parametrów. Swoją drogą po tym co napisałeś widać, że nigdy nie
stosowałeś się do tej teorii i nie doczytałeś do końca na temat twardości.
Istnieje coś takiego jak bufor potrzebny do stabilizacji pH (zwłaszcza w
akwarium roślinnym).
| Praktyka jest taka, że są dostepne na rynku także paletki, które
| przyzwyczajone są do wody o innych parametrach. Woda u mnie mnie w
| paletkarium ma pH 7,3; twardość wody 8 °n. Chyba, że tester źle wskazuje.
Nawet te nieprzyzwyczajone przeżyją w takich warunkach i wcale nie potrzeba
pokoleń żeby przyzwyczaić je do nich. Swoją drogą tylko jedno ujęcie w
Krakowie daje wodę o tak niskiej twardości (o ile rzeczywiście masz dobre
testy i wiesz jak ich używać).
| Ale leję wodę z kranu, po jednodniowym odstaniu. Rybki kupiłem z dużej,
| uznanej hodowli i tam do twardej wody przyzwyczajano paletki przez kilka
| pokoleń ryb.
|
| Teoria powinna być zweryfikowana o informację, że w warunkach hodowlanych
| uzyskano odmiany paletek, które dostosowały się do twardej wody.
Bardzo ciekawa informacja :D szkoda, że wprowadza w błąd (doczytaj co to
jest odmiana)
|
| Sam temat może wymaga jakiejś oprawy naukowej, ale to inny temat.
|
| Domyslam się Anko, że masz jakieś podstawy naukowe, aby stawiać siebie w
| roli autorytetu i nie mam zamiaru tego kwestinować. Chciałbym jednak, abyś
| zweryfikowała swoją wiedzę teoretyczną. Odsyłam do internetu, gdzie można
| znaleźć dużo materiałów odnośnie trzymania paletek na twardej wodzie.
Dobrze się domyślasz i schyl głowę przed doświadczeniem. Swoją drogą,
internet jako sieć otwarta dla wszystkich, zawiera wiele informacji
wprowadzających w błąd (między innymi Twój post) i należy nauczyć się
filtrować prawdę z bzdur.
Ze swojej strony gwarantuję Ci, że paletka trzymana "na twardej wodzie" nie
przeżyje dłużej niż kilka minut - jest to ryba, która potrzebuje się w niej
zanurzyć (zresztą jak większość ;).
| Szczególnie artykuły anglojęzyczne opisujące hodowle amerykańskich
| akwarystów.
Chciałbym zachęcić Cię do poczytania też na temat chodowli azjatyckich,
europejskich, a w szczególności polskich ;)
Biotopy i ich mieszanie to zupełnie inna kwestia. Przez kilka lat starałem
się utrzymać jak najczystszy biotop i największym problemem nie był wcale
dobór ryb, a zakup roślin, liści i drewna z biotopowego dorzecza.
Na koniec: nie obrażaj ludzi, których nie znasz , a nie będziesz obrażany.
Pozdrawiam
SJ
...zmądrzeliśmy i postulujemy dostosowanie warunków w akwarium
do TAKICH JAKIE RYBY MAJĄ W ICH NATURALNYCH ŚRODOWISKACH.
Ekstremalnym przykładem jest właśnie mieszanie ryb morskich z tymi
słodkowodnymi: nikt tego nie zrobiłby, choć wrzucenie ryby morskiej do
wody z kranu nie spowoduje jej natychmiastowej śmierci ani odwrotnie,
trzymanie gupików czy molinezji w morskim akwarium w celach produkcji
amoniaku na potrzeby uruchomienia nowego akwarium było dawniej
częstą praktyką - dziś znamy lepsze metody i nie trzeba męczyć ryb...
Osoby lepiej zaznajomione z akwarystyką mogą przenieść analogię na
ryby słodkowodne z różnych biotopów: to że paletki żyją czy nawet się
mnożą nie znaczy że żyją w optymalnych dla nich warunkach...
Przestarzała metoda i na dodatek zupełnie bezużyteczna w akwarium
z żywą skałą: na żywej skale jest już tyle amoniaku i bakterii że używanie
jakichkolwiek ryb w celach "stymulacji dojrzewania" jest bezcelowe.
Ale rozumiem przykład w tym kontekście :-)
Tobie się wydaje, że obaliłeś teorię bo Twoje ryby żyją...
Ale teoria nie brzmi: paletki w twardej wodzie zdychają.
Teoria jest taka, że paletkom ŻYJE SIĘ LEPIEJ w wodzie miękkiej.
Aby obalić teorię tak postawioną musiałbyś podchodząc naukowo
wydzielić swoje paletki na dwie równe i liczne grupy testowe
i jedną grupę trzymać w wodzie miękkiej i kwaśnej a drugą
w wodzie twardej i obojętnej lub zasadowej. Obie grupy karmić
tak samo, dbać o taką samą zawartość amoniaku, azotanów
i wszystkie inne parametry tak aby porównywać tylko wpływ
pH i twardości wody na ich życie...
Po długim czasie obserwacji, np. dwa-trzy pokolenia rybek możesz
ocenić np. po wyglądzie ogólną kondycję ryb trzymanych w wodzie
miękkiej i tych w wodzie twardej. Teorię obaliłbyś gdyby nie było
między tymi rybami żadnej widocznej różnicy...
Coś mi jednak mówi, że pingwinowi lepiej będzie się żyło tam
gdzie jest zimno niż tam gdzie jest suchy piach Sahary, podobnie
paletkom będzie lepiej się zyło w wodzie w której żyli ich przodkowie.
> Domyslam się Anko, że masz jakieś podstawy naukowe, aby stawiać siebie w
> roli autorytetu i nie mam zamiaru tego kwestinować. Chciałbym jednak, abyś
> zweryfikowała swoją wiedzę teoretyczną. Odsyłam do internetu, gdzie można
> znaleźć dużo materiałów odnośnie trzymania paletek na twardej wodzie.
> Szczególnie artykuły anglojęzyczne opisujące hodowle amerykańskich
> akwarystów.
Podasz nam linki do takich stron internetowych?
> Po długim czasie obserwacji, np. dwa-trzy pokolenia rybek możesz
> ocenić np. po wyglądzie ogólną kondycję ryb trzymanych w wodzie
> miękkiej i tych w wodzie twardej. Teorię obaliłbyś gdyby nie było
> między tymi rybami żadnej widocznej różnicy...
Hmmm.
A tak z czystej ciekawości. Jak myślicie ile pokoleń potrzeba, ile lat,
żeby gatunkowi (dowolnemu), zaczęły pasować tak zmienione warunki.
Oczywiście nie zakładam, że ten gatunek będzie tożsamy z macierzystym.
Zakładam, że wyhoduje się nową odmianę.
--
Nie odpowiadam na treści nad cytatem
Pozdrawiam
JA
www.skanowanie-35mm.pl
Wiesz co - ja nie neguje mozliwosci uzyskania linii hodowlanej paletek
przystosowanych do twardszej wody. Modyfikacja cech wyksztalconych
w naturalnym srodowisku to w koncu nieodlaczny aspekt hodowli. Tak sie
jednak sklada - a to juz oceniam na podstawie dlugoletniej praktyki :) -
ze spotkanie szczesliwego posiadacza przedstawicieli takich zmodyfikowanych
linii jest *znacznie mniej prawdopodobne* niz zderzenie z akwarysta, ktory
po prostu robi to, na co ma ochote, a potem dorabia do tego teorie.
Ja nie jestem zwolenniczka sztywnego i bezmyslnego trzymania sie
jakichs wytycznych; niektore sa zbyt uproszczone, inne okazuja
sie po prostu mitami, jeszcze inne maja liczne wyjatki itd. Ale
podstawowa roznica miedzy osoba, ktora swiadomie i inteligentnie wykracza
poza ramy zasad, a taka, ktora je po prostu lamie dla wlasnej wygody, polega
na tym, ze ta pierwsza *wie, co robi* i potrafi swoje postepowanie dobrze
uzasadnic.
I dlatego, kiedy czytam, ze
- za "laczenie biotopow" uwazasz trzymanie razem ryb z roznych
kontynentow.
- nie widzisz wiekszej roznicy miedzy wplywem parametrow wody,
a obecnosci/nieobecnosci roslin
- przystosowanie gatunku do okreslonych warunkow sprowadzasz do
kwestii "przyzwyczajenia" i wychowania od malego
- jako dobry przyklad zalecasz polaczenie para paletek + para pyszczakow
- a dodatkowo jeszcze wyjasniasz, ze nie "zmiekczasz" wody dwutlenkiem wegla
to niestety nie moge wyciagnac wnioskow innych od tych, ktore
wyciagnelam.
A zeby zauwazyc, ze w internetowych dyskusjach skrajne opinie wyglaszaja
czesto osoby niedouczone, nie trzeba zaraz byc "autorytetem" - wystarczy
byc... douczonym :D