ma ktos jakis pomysl dlaczego tak sie stalo??
dodam, ze to na 100% Amano
pozdrawiam
Jacek Dębski
mam ja od mniej wiecej 2
> miesiecy, a dzisiaj zrobila sie czerwono-brazowa (??)
>
> ma ktos jakis pomysl dlaczego tak sie stalo??
> dodam, ze to na 100% Amano
Jakiś czas temu pytałam czy to normalne że filtrująca jest ślicznego
czerwonego koloru .... ;]
Z odpowiedzi wynikło że krewetki zmieniają kolor przed wylinką.
Amano też.
Jeśli za długo taki kolor się utrzyma [to już z mojego przykrego
doświadczenia] trzeba się liczyć że coś jest nie tak.
Czasem zdarza się że chyba skorupka nie zmięknie na tyle żeby
krewetka mogła ją zrzucić i niestety .....
Nie pytaj mnie czemu tak się potrafi stać, po prostu nie wiem.
Na razie kolejna filtrująca na szczęście już jest po wylince, jej
koleżanka nie miała tego farta :(
--
pozdrawiam
Małgorzata N.
Wrocław - wta
ba_jaga<at>akwarium.wroc.pl
A nie po? Raczej spodziewałbym się, że nowy pancerzyk
będzie innego koloru niż stary, brudny, ogloniony...
> Jeśli za długo taki kolor się utrzyma [to już z mojego przykrego
> doświadczenia] trzeba się liczyć że coś jest nie tak.
> Czasem zdarza się że chyba skorupka nie zmięknie na tyle żeby
> krewetka mogła ją zrzucić i niestety .....
A to skorupka mięknie przed wylinką? Pierwsze słyszę...
Zawsze wydawało mi się, że krewetka pęka "na plecach"
po czym usuwa z organizmu sporo wody aby stać się mniejszą
i "odlepić" od starego szkieletu i wyleźć przez pęknięcie.
Potem krewetka szybko pije wodę aby "napuchnąć" zanim
za parę godzin nowy szkielet stwarnieje...
> Nie pytaj mnie czemu tak się potrafi stać, po prostu nie wiem.
> Na razie kolejna filtrująca na szczęście już jest po wylince, jej
> koleżanka nie miała tego farta :(
Weźcie tez pod uwagę, że krewetki nie żyją wiecznie, ani
nawet 20 lat... To są zwierzaki które mają czas życia
rzędu 2-3 lata i potem koniec, żeby nie wiem co...
>
> Użytkownik "Jacek Dębski"
>
> mam ja od mniej wiecej 2
> > miesiecy, a dzisiaj zrobila sie czerwono-brazowa (??)
> >
> > ma ktos jakis pomysl dlaczego tak sie stalo??
> > dodam, ze to na 100% Amano
>
> Jakiś czas temu pytałam czy to normalne że filtrująca jest ślicznego
> czerwonego koloru .... ;]
> Z odpowiedzi wynikło że krewetki zmieniają kolor przed wylinką.
> Amano też.
>
ale moja krewcia nosi ikre pod brzuchem (czyt.moj wczorajszy post
"Rozmnazanie Amano"), wiec nie wydaje mi sie zeby miala wylinke przed
porodem...
pozdrawiam
Jacek Dębski
>
> ale moja krewcia nosi ikre pod brzuchem (czyt.moj wczorajszy post
> "Rozmnazanie Amano"), wiec nie wydaje mi sie zeby miala wylinke przed
> porodem...
"Rozmnażanie u większości gatunków krewetek jest ściśle powiązane z okresem
linienia. Krewetka inkubuje niewielkie, zielonkawe jaja, umieszczając je pod
swoim odwłokiem i aż do chwili wyklucia się larw nie może zmienić pancerza
(który na dodatek jest dość ograniczający), dlatego prokreacja następuje
podczas fazy linienia."
Cytat pochodzi z www.rafa.home.pl , znajdziesz tam całkiem ciekawe
informacje o krewetkach [pomimo że niby o morskich ;]
> > Czasem zdarza się że chyba skorupka nie zmięknie na tyle żeby
> > krewetka mogła ją zrzucić i niestety .....
>
> A to skorupka mięknie przed wylinką? Pierwsze słyszę...
Tak w uproszczeniu to nazywam.
www.rafa.home.pl cytat:
"Proces linienia rozpoczyna się od oddzielenia się skorupy od zewnętrznej
warstwy skóry, która równocześnie pokrywana jest płynem rozpuszczającym
część starego pancerza. Rozpuszczone sole wapnia są wchłaniane do organizmu
i posłużą jako budulec nowego pancerza [...]"
Według Ciebie to rozpuszczany pancerzyk twardnieje ?
Pierwsze słyszę ....
ba_jaga;)
jak to wyglądało Małgorzato , chodzi mi o to nieudane linienie ?
--
kochany rekinek kolcobrzuchaty- J.Krzysztof Chiliński
Milanówek obok stolicy Państwa Urzędników
http://www.muszlowce.prv.pl/
< Jeśli gniewasz się na mnie to czas abyś wyłączył swój komputer>
Małgorzato, lepiej zrobisz jak sobie wypożyczysz jakąś zoologię
bezkręgowców i poczytasz coś co zostało napisane przez biologa
lub przynajmniej przez biologa poprawnie przetłumaczone...
Krewetka jak najbardziej może zmienić pancerz przed wykluciem
się jaj i bardzo często się to niestety zdarza, że niewyklute jaja
zostają odrzucone z powodu jakiegoś stresu razem z pancerzykiem...
Mi się nawet tak kiedyś zdarzyło gdy przełowiłem z kłopotami
krewetkę w tą samą noc w którą miała "rodzić"... W ogóle stwierdzenie
"który na dodatek jest dość ograniczający" brzmi zabawnie. Uważaj na
jakość źródła z którego się "uczysz" bo możesz się nauczyć z błędami.
Trochę to "uproszczenie" jest mylące bo skorupka wcale
nie mięknie a jedynie oddziela się od reszty ciała.
> www.rafa.home.pl cytat:
> "Proces linienia rozpoczyna się od oddzielenia się skorupy od zewnętrznej
> warstwy skóry, która równocześnie pokrywana jest płynem rozpuszczającym
> część starego pancerza. Rozpuszczone sole wapnia są wchłaniane do organizmu
> i posłużą jako budulec nowego pancerza [...]"
>
> Według Ciebie to rozpuszczany pancerzyk twardnieje ?
> Pierwsze słyszę ....
Pancerzyk w ogóle nie jest twardy jak skała od samego początku.
To jest jakby warstwa nierozciągliwego celofanu pokrywająca
krewetkę, a dokładniej kilkanaście części połączonych giętkimi
"przegubami" czy więzadłami... Owszem, wewnętrzna warstwa
zostaje zwilżona aby krewetka mogła kurcząc się "odlepić się"
od wierzchniej warstwy pancerzyka, ale trudno tu mówić o jakimś
mięknięciu tego starego pancerza. Gdyby się rozpuszczał to nie
trzeba byłoby go zrzucać... Należy to interpretować w taki sposób,
że tylko wewnętrzna warstwa się odkleja - to wszystko...
Poza tym, nie cytuj mi www.rafa.home.pl bo to przecież nie są
oryginalne teksty lecz tylko opisy skądś przepisane i niewiadomo
jak przetłumaczone... Nie sugerowałbym się takim wrótnym opisem
w sposób dosłowny. Przykład: krewetka nie ma "skóry" w naszym
tego słowa rozumieniu...
> jak to wyglądało Małgorzato , chodzi mi o to nieudane linienie ?
Ona Krzysztof była taka czerwona dobry miesiąc, może nawet półtora (?)
Jak pisałam, pytałam na Grupie o ten kolor [mam nawet jakieś zdjęcie,
ale robione aparatem bez trybu makro, więc poza plamą guzik widać :( ]
bo już zaczęłam podejrzewać, że zamiast filtrującej zwykłej, kupiłam
czerwoną [były u nas takie w Kakadu].
W sumie to trudno mi coś więcej powiedzieć poza tym, że dzień wcześniej
jeszcze normalnie żerowała.
Rano znalazłam ją padniętą, nadal była mocno czerwona, ślimaki robiły
sobie ucztę na środku akwarium.
Nie wiem czemu nie przeszła wylinki tak długo. Gdyby miała zamiar zmienić
skorupkę, sądzę że by się schowała, a nie leżała tak na samym środku :(
Była twarda, zero nalotów, śluzu.
Ta druga kiedy nadszedł jej czas, po prostu zniknęła w szparze pod
korzeniem [same wąsy wystawały] i wyszła zieloniutka po 2 dniach.
Janusz S. mi mówił, jak się żaliłam, że to się czasem zdarza.
Nie są to krewetki ani stare [na sklep dostaje młode], ani też nic ich nie
atakuje [mają osobne akwarium] - a zwłoki czasami się znajdują
Moja krewetka [ta padła] też była młoda [jakieś 2,5 cm długości].
Krewetek w sumie razem wpuściłam już sporo. Inne ładnie rosną, zmieniają
barwy od czasu do czasu i nie znalazłam innego delikwenta, co mogłoby
sugerować jakieś problemy z wylinką, spowodowane warunkami w akwa.
Mam krewetki filtrujące [2] i 10 amano - miewają się nieźle, czego nie mogą
powiedzieć glony które mnie już zaczynały drażnić ;)
Pewnie niewiele faktów podałam, ale nic więcej nie umiem powiedzieć :(
Warstawa ciensza nie jest miększa. Raczej mało logiczne.
> Poza tym, nie cytuj mi www.rafa.home.pl bo to przecież nie są
> oryginalne teksty lecz tylko opisy skądś przepisane i niewiadomo
> jak przetłumaczone... Nie sugerowałbym się takim wrótnym opisem
> w sposób dosłowny. Przykład: krewetka nie ma "skóry" w naszym
> tego słowa rozumieniu...
Bądź uprzejmy nie dyktować co mam cytować ;>
BTW - chyba nie jadłeś nigdy krewetki czy raka, bo nie pisałbyś
o braku skóry. Inaczej niż skórką, błonki na jadalnej części odwłoka
nijak nazwać nie umiem. To tak z pozycji kucharza, nie biologa :P
ba_jaga ;)
Czesław Jura "Bezkregowce" PWN
"Szkielet zewnętrzny dziesięcionogów jest bardzo twardy, wysycony solami
wapnia. Przed linieniem sole wapnia ulegają rozpuszczeniu i są resorbowane
do hemolimfy. U wielu dziesięcionogów występują tzw. kamienie żołądkowe
(gastrolity) , duże twory zlokalizowane w jelicie środkowym, zawierające
wapń, będący materiałem zapasowym dla nowej kutikuli"
"Pszemolu, lepiej zrobisz jak sobie wypożyczysz jakąś zoologię
bezkręgowców i poczytasz coś co zostało napisane przez biologa
lub przynajmniej przez biologa poprawnie przetłumaczone..."
--
> Użytkownik "Too Old w Milanówku"
>> jak to wyglądało Małgorzato , chodzi mi o to nieudane linienie ?
> Ona Krzysztof była taka czerwona dobry miesiąc, może nawet półtora (?)
> Mam krewetki filtrujące [2] i 10 amano - miewają się nieźle, czego nie
> mogą powiedzieć glony które mnie już zaczynały drażnić ;)
> Pewnie niewiele faktów podałam, ale nic więcej nie umiem powiedzieć :(
no cóż powinnaś jak wszyscy zacząć od podania pojemności akwarium i
parametrów wody ;-))))))), no może jeszcze filtracji....
co do koloru : znalazłem w Mergusie piękne zdjęcia krewetek Caridina sp.
"Crystal Red" - z tego co rozumiem to formy hodowlane. Są jeszcze C. sp.
"zebra" i C. sp. "Kreuzband" i C. sp. "Bumblebee". Ale wyglądają na odmiany
C.japonica nie filtrujacych.
Co dziwne znalazłem jedno zdanie,że woda dla nich powinna być lekko miękka i
pH raczej w stronę kwasową a nie zasadową.
U prawdziwej C.japonica tolerancja na wodę jest podawana jako olbrzymia : pH
5,5-8 ,a twardość ogólna 8-15. Poza tym jest zdanie, że w handlu znajdują
sie tylko zwierzęta ze wschodniego Taiwanu i nie do końca jasne jest czy są
to właściwe C.j.
http://www.aquatime.de/Caridina-Zucht/caridina-zucht.htm
http://vlafon.free.fr/Aqua/crevettes.html#bee
http://users.skynet.be/caridina-japonica/
http://www.dennerle.de/fundgrube/japonica2.htm
http://www.shrimpcrabsandcrayfish.co.uk/Shrimp.htm?Caridina.htm~mainFrame
> > Ona Krzysztof była taka czerwona dobry miesiąc, może nawet półtora (?)
> > Mam krewetki filtrujące [2] i 10 amano - miewają się nieźle, czego nie
> > mogą powiedzieć glony które mnie już zaczynały drażnić ;)
> > Pewnie niewiele faktów podałam, ale nic więcej nie umiem powiedzieć :(
>
> no cóż powinnaś jak wszyscy zacząć od podania pojemności akwarium i
> parametrów wody ;-))))))), no może jeszcze filtracji....
Aleś mnie złapał ;))))))
Akwarium 240l, mocno roślinne, bez dozowania CO2, filtracja w kubełku
[górny koszyk] przez torf włóknisty, pH 7-7,2, TWO 12, TWW 8, NO2 0,
NO3 niestety poniżej 5 [za mało dla roślin], filtracja fluwal 204 [to
kubełek
;p] i aqua szut senior bio [to w środeczku ;p] + deszczownia aqua ela
po prawie całej długości akwarium, bardzo delikatny przepływ, ale porusza
dostatecznie, świetlówki 2x30W [aquarelka i leuci (?)], podmiana co około
10- 14 dni, 30l w tym dolewka destylowanej - więcej grzechów nie
pamiętam ;)
Tzn pamiętam, ale nie przyznam się ile ryb w tym akwarium mam,
bo się wstydam ;)))) W każdym razie - duuuużo ;)))))))))))
Ale z większych tylko 2 skalary i 2 pictusy, reszta to kruszynki, słowo ! ;D
Poza krewetkami wszystkie z SA. No, to byłam u płota ;]
Chodziło mi raczej o teorię zmiękczania pancerzyka...
Gdyby dało się go zmiękczyć tak, aby się naciągną na większym
zwierzęciu to nie sądzę aby rak sobie zadawał tyle trudu
i podejmował wysokie ryzyko wylinki jeśli wystarczyłoby
rozluźnić szkielet rozpuszczając go i trochę naciągnąć
przed ponownym utwardzeniem :-)
> > Poza tym, nie cytuj mi www.rafa.home.pl bo to przecież nie są
> > oryginalne teksty lecz tylko opisy skądś przepisane i niewiadomo
> > jak przetłumaczone... Nie sugerowałbym się takim wrótnym opisem
> > w sposób dosłowny. Przykład: krewetka nie ma "skóry" w naszym
> > tego słowa rozumieniu...
>
> Bądź uprzejmy nie dyktować co mam cytować ;>
Sugerowałem tylko fakt, że nie są to materiały źródłowe.
> BTW - chyba nie jadłeś nigdy krewetki czy raka, bo nie pisałbyś
> o braku skóry. Inaczej niż skórką, błonki na jadalnej części odwłoka
> nijak nazwać nie umiem. To tak z pozycji kucharza, nie biologa :P
A to już zmienia postać rzeczy... Dla kucharza czerwony pomidor
to jarzyna a dla biologa owoc - nazewnictwo nieco pomieszane...
:-))) Dobre... Ja jednak mimo wszystko uważałbym na określenia
"bardzo twarde", bo mogą być one przecież bardzo różnie interpretowane.
Wiem, że szkielet tych krewetek z którymi ja miałem do czynienia
bynajmniej nie był twardy, raczej giętka ale nierozciągliwa skorupka...
U raka rzeczywiście skorupa jest twarda i nie da się jej zgnieść
w palcach, natomiast krewetki są jaknajbardziej giętkie...
Przytoczony tekst prawdopodobnie odnosił się bardziej do raków
i krabów, które wśród decapoda rzeczywiście mają twarde szkielety.
Krewetki natomiast są znacznie miększe, można bez problemu zgnieść
je w palcach i szkielet ugnie się pod palacami jak napompowany wodą
balonik z galaretką. I najprawdopodobniej nie ma się co u tych
krewetek rozpuszczać jak u raków czy krabów...
zgadzam się z Toba,tu pancerzyk jest na pewno bardziej miekki, ale to nie
powód aby od razu wątpić że mechanizm jego zrzucania jest całkiem inny
Ja nie twierdzę, że jest inny - przyczepiłem się stwierdzeniu "zmiękczana".
Skorupa przed wylinką pęka w poprzek za tułowiogłowiem a przed odwłokiem
i zwierzę wydostaje się przez szczelinę odlepiając się od skorupy z wewnątrz.
Gdyby skorupa zmiękła, to z pewnością utrudniłoby to wynizanie się z niej.
> Ja nie twierdzę, że jest inny - przyczepiłem się stwierdzeniu
"zmiękczana".
Nie Pszemol, zanegowałeś ten cytat jako niewiarygodny:
www.rafa.home.pl cytat:
"Proces linienia rozpoczyna się od oddzielenia się skorupy od zewnętrznej
warstwy skóry, która równocześnie pokrywana jest płynem rozpuszczającym
część starego pancerza. Rozpuszczone sole wapnia są wchłaniane do organizmu
i posłużą jako budulec nowego pancerza [...]"
Tu nie pisze o niczym innym jak o rozpuszczaniu, pokaż gdzie tu
pisze o zmiękczaniu ?
> Gdyby skorupa zmiękła, to z pewnością utrudniłoby to wynizanie się z niej.
A to już tylko Twoje wolne wnioski ........ moje są inne.
ba_jaga ;)
Tu piszesz:
>>B> Czasem zdarza się że chyba skorupka nie zmięknie na tyle żeby
>>B> krewetka mogła ją zrzucić i niestety .....
>P>
>P>A to skorupka mięknie przed wylinką? Pierwsze słyszę...
To była moja pierwsza reakcja na Twoją wypowiedź.
> A to już tylko Twoje wolne wnioski ........ moje są inne.
Hm... krótką masz pamięć...
jeszcze jedno co nazywasz krewetką filtrująca ? - chodzi mi o łacińska
nazwę, ciekaw jestem jaka masz
bo ja od dziś też mam kilka i są to chyba Atyopsis moluccensis
> Hm... krótką masz pamięć...
tak napisałeś:
"... Owszem, wewnętrzna warstwa
zostaje zwilżona aby krewetka mogła kurcząc się "odlepić się"
od wierzchniej warstwy pancerzyka, ale trudno tu mówić o jakimś
mięknięciu tego starego pancerza. Gdyby się rozpuszczał to nie
trzeba byłoby go zrzucać... Należy to interpretować w taki sposób,
że tylko wewnętrzna warstwa się odkleja - to wszystko..."
"I najprawdopodobniej nie ma się co u tych
krewetek rozpuszczać jak u raków czy krabów..."
koniec cytatów.
negowałeś nie tylko moje wnioski, ale i sam proces, nie kręć.
Moje wnioski pal sześć - mam prawo się mylić, czytałam opis
linienia, dotykałam krewetkę [żywą !] i wylinkę.
Co odczułam - napisałam.
Ty nie napisałeś wogóle na jakiej podstawie uważasz [ oczywiście po tym
jak uznasz że i krewetce się pancerzyk rozpuszcza od wewnątrz]
że w trakcie tego procesu nie robi się nieco miększy.
Nie jestem tak zarozumiała żeby uważać że tylko ja mam rację,
ale jak ktoś w żywe oczy wypiera się tego co napisał, to o czym tu
rozmawiać ?
ba_jaga ;)
Ja też nie...
> ale jak ktoś w żywe oczy wypiera się tego co napisał,
> to o czym tu rozmawiać ?
No właśnie, babo-jago... pisałaś, że mięknie czy nie? :)
> jeszcze jedno co nazywasz krewetką filtrująca ? - chodzi mi o łacińska
> nazwę, ciekaw jestem jaka masz
>
> bo ja od dziś też mam kilka i są to chyba Atyopsis moluccensis
http://www.shrimpcrabsandcrayfish.co.uk/Shrimp.htm?fanshrimp.htm~mainFrame
zobacz je, moje tak wyglądają, najbardziej to widać na tym górnym
zdjęciu, ta zielona.
maja takie malutkie jakby "parasolki" zamiast szczypczyków na przodzie,
machają nimi, albo leniwie wystawiają i podtykają do pyszczka
[chyba oblizują ;)))))))] kiedy coś złapią. Ja tam nie widzę co łapią,
serio, musza to być naprawdę drobinki.
> No właśnie, babo-jago... pisałaś, że mięknie czy nie? :)
Widz w tym że nadal sądze że mięknie w czasie tego procesu.
I cały czas próbuję się dowiedzieć, czemu uważasz inaczej.
ba_jaga :)
Nie miałem racji - jesteś the best!
Wszystkie kłopoty z Twoją krewetką wzięły się stąd,
że jej skorupka nie zmiękła przed wylinką...
Pozdrawiam,
Pszemol.
> Użytkownik "Too Old w Milanówku"
>> jeszcze jedno co nazywasz krewetką filtrująca ? - chodzi mi o łacińska
>> nazwę, ciekaw jestem jaka masz
>> bo ja od dziś też mam kilka i są to chyba Atyopsis moluccensis
> http://www.shrimpcrabsandcrayfish.co.uk/Shrimp.htm?fanshrimp.htm~mainFrame
> zobacz je, moje tak wyglądają, najbardziej to widać na tym górnym
> zdjęciu, ta zielona.
> maja takie malutkie jakby "parasolki" zamiast szczypczyków na przodzie,
> machają nimi, albo leniwie wystawiają i podtykają do pyszczka
> [chyba oblizują ;)))))))] kiedy coś złapią. Ja tam nie widzę co łapią,
> serio, musza to być naprawdę drobinki.
znam już ten link ;-) , ale w nim jest kilka gatunków filtrujących
znalazłem coś takiego :
http://www.wirbellose.de/arten.html
> znam już ten link ;-) , ale w nim jest kilka gatunków filtrujących
dlatego napisałam że ta zielona tylko wyglada jak moja, ale nie wiem czy to
gatunek który mam :(
> znalazłem coś takiego :
> http://www.wirbellose.de/arten.html
obejrzałam pod nazwą którą podałeś [Atyopsis moluccensis]
mam chyba coś innego, jeżeli Ty masz te które tam opisują
i pokazują. Parasolki są u moich .... jakby to opisać .... rzadsze ?
Chyba że na zdjęciu jest osobnik wyrośnięty i one dopiero urosną?
Nie widziałam na tyle dokładnie odnóży, ale takiego szpona
jak na środkowym zdjęciu u moich raczej nie widziałam .....
ale będę podglądać jak wyjdzie, mogłam nie zwrócić uwagi ;]
W opisie jest wielkość w mm ... ( samiec i samica ???
mój niemiecki jest żaden, pamiętasz "damę nocy" ;))))))
jeśli dobrze zgaduję, to i tu nie pasuje, Janusz mówił że moje
urosną do 5-6 cm [gdyby samczyk rósł dużo większy, pewnie by
wspomniał mi o tym, najwcześniej zapytać Go o nazwę tych które
mam mogę w poniedziałek, ale nie wiem czy sam będzie wiedział.
Z Łodzi przychodzą z opisem .... ech
Teraz to już nic nie wiem, zwłaszcza kiedy oglądam coraz więcej zdjęć ;)
Krzysztof, czy ja dobrze zrozumiałam w opisie że te żyją do 12 lat ?
:o)
p.s.
Jedziesz jutro ?
>> http://www.wirbellose.de/arten.html
> obejrzałam pod nazwą którą podałeś [Atyopsis moluccensis]
> mam chyba coś innego, jeżeli Ty masz te które tam opisują
> i pokazują. Parasolki są u moich .... jakby to opisać .... rzadsze ?
ja mam właśnie te , charakterystyczne ubarwienie w tę mozaike prążków na
bokach i jasny pasek na grzbiecie
> W opisie jest wielkość w mm ... ( samiec i samica ???
> mój niemiecki jest żaden, pamiętasz "damę nocy" ;))))))
> jeśli dobrze zgaduję, to i tu nie pasuje, Janusz mówił że moje
> urosną do 5-6 cm
Może więc masz tak jak sądzisz Atyoida bisulcata ? - zwłaszcza że są jak
piszesz najbardziej podobne
http://www.aquabase.org/crustacea/view.php3?id=38
http://www.hawaii.edu/environment/H1crust.html
http://www.aecos.com/CPIE/inv_08.html
http://www.hawaii.gov/dlnr/dar/stream_natives.htm
znajdziesz tu ,że dorasta do 2 cali
> Z Łodzi przychodzą z opisem .... ech
wiesz miałem dziś na ten temat rozmowę, problem jest złożony. Bo ryba
przychodzi do importera pod jakąś nazwą ,dajmy na to Botia kubotai ;-)) Ale
patrzysz i widzisz, że to raczej Botia rostrata i nic nie możesz
zrobić.Musisz sprzedać tak jak kupiłeś, bo jakiś głupi urzędnik potem w
czasie kontroli może się zastanawiać skąd się wzięła jedna ryba i gdzie
zniknęła druga. Musi się zgadzać z fakturą. I tak to idzie dalej, a
sklepikarze jak sama wiesz nie wszyscy są ciekawi tego co kupują .
> Krzysztof, czy ja dobrze zrozumiałam w opisie że te żyją do 12 lat ?
fajnie nie ;-))
> o)
> p.s.
> Jedziesz jutro ?
no wiesz jednak nie. Agata się przeziębiła, a i tydzień już jak mnie nie ma
w Tomaszowie. Trochę mi żal, ale nie można miec wszystkiego jednoczesnie.
To jest największy akwarystyczny absurd z jakim się spotkałam. LOL :)
--
-------Jackie-------
****************
Malawi Mafia & Co.
> ja mam właśnie te , charakterystyczne ubarwienie w tę mozaike prążków na
> bokach i jasny pasek na grzbiecie
Pasek na grzbiecie maja i moje.
> Może więc masz tak jak sądzisz Atyoida bisulcata ? - zwłaszcza że są jak
> piszesz najbardziej podobne
> http://www.aquabase.org/crustacea/view.php3?id=38
jednak nie ....
> > Z Łodzi przychodzą z opisem .... ech
>
> wiesz miałem dziś na ten temat rozmowę, problem jest złożony.
Znam go ;) niestety, ale to i tak dla mnie paranoja jakaś.
Jak cos jest głupie to warto to zmienić, prawda ? ;]
> > Krzysztof, czy ja dobrze zrozumiałam w opisie że te żyją do 12 lat ?
>
> fajnie nie ;-))
I to jak :D
> > Jedziesz jutro ?
> Trochę mi żal, ale nie można miec wszystkiego jednoczesnie.
Ale zawsze warto próbować ;))
Będę szukała, podejrzę raz jeszcze moje, na razie nie mam jak,
wszystko siedzi w krzakach, skalary 2-gi dzień z pokładełkami <lol>
hmm,trochę późno ale znalazłem coś takiego - poszukaj :
http://www.aquajapan.com/encyc/shrimp/atyidae-list_e.html
albo inaczej
http://www.aquajapan.com/encyc/shrimp/shrimp_e.html
albo
http://www.wirbellose.de/arten.html
a ja znalazłem,że to skutek dużej ilości kwasów humusowych w wodzie
http://www.wirbellose.de/hsiegel/art.html