wiadomo�ci news:1i43e8gm...@habeck.pl...
>
> Naprawd� dyskusja ma polega� na tym, �e b�dziesz pisa�a tak, �eby druga
> osoba musia�a si� domy�la�? Nie, nie zrozumia�em. Dok�adnie napisa�a�, �e
> "mo�e". Mo�e tak, mo�e nie... jakby w og�le to nie by�o istotne. Gro os�b
> jakie znam po prostu przychodzi na groby w takie a nie inne �wi�ta, �eby
> poby� tam z innym, okazja do wspominania zmar�ych z rodzin�. I chodz� te�
> w
> ci�gu roku. Nie maj� pomnik�w, nie drenuj� kieszeni, bo s�siad ma wi�kszy
> znicz. Gdzie Ty widzisz te wszystkie patologie? Na jakim� zamkni�tym
> osiedlu dla nowoprzyby�ych do miasta, czy jak?
Naprawd� m�j pierwszy post ("i dlatego ja sobie za�ycz�") by� naturalnym
odruchem "pami�� o cz�owieku po prostu trwa, niezale�nie od tego w jaki
spos�b si� go pochowa" na Twoje "chcia�by� chodzi�...". Ja w og�le jako� nie
mog� sobie wyobrazi�, �e kto� idzie na gr�b bliskich i zamiast si�
pomodli�/zaduma�/powspomina� gor�czkowo przemy�liwuje, czy w grobie to na
pewno jest ten bliski i czy na pewno nie zapl�ta�a si� tam jaka� gaza z
sekcji (bo co, wtedy ta zaduma jest mniej zadumana a modlitwa mniej
�arliwa?). To "mo�e" w kolejnym po�cie nijak si� nie odnosi�o do ca�ego
spektrum szaro�ci w postawach, co do kt�rego chyba nikt nie ma w�tpliwo�ci,
tylko do s�piej postawy wobec _tych_ pogrzeb�w i ekshumacji.
I musz� Ci� rozczarowa� - nowobogackie zamkni�te osiedla nie zawieraj� w
swoich strukturach r�wnie nowobogackich zamkni�tych cmentarzy, ludzie
"stamt�d" chodz� na og�lnodost�pne cmentarze i na takich s� chowani. A
stawianie najwi�kszego pomnika we wsi i zak�adanie najlepszego futra na
cmentarz to raczej w ma�ych miejscowo�ciach widzia�am ni� w Warszawie. Bo w
Warszawie na nowych osiedlach ludzie si� nie znaj� i maj� w d4 co s�siad
powie, a w ma�ych miejscowo�ciach znaj� si� wszyscy i "co inni powiedz�"
jest najwi�ksz� warto�ci� w �yciu.
>
>>>> A o skromno�ci w og�le nie pisa�am, bo ja zupe�nie nie o tym.
>>> Wiem, ja to napisa�em. Ty jeste� skromniutka, nie zawadzasz, nie
>>> pokazujesz
>>> siďż˝ pomnikami. Nie to co inni.
>> Naprawd� nie zrozumia�e�...
>
> Naprawdďż˝.
> Weďż˝ Ty w takim razie napisz tak konkretnie dlaczego siďż˝ chcesz skremowaďż˝.
> Bo argument, �e inni robi� pomniki i przez to �le prze�ywaj� czy
> wspominajďż˝
> (a raczej nie, bo robi� to na pokaz), to jaki� taki z d... wyj�ty jest.
Konkretnie chc� si� skremowa�, bo uwa�am to za bardziej ekologiczne, ta�sze
i... no c�, bo nie przywi�zuj� wagi do takich materialnych spraw, jak to, w
jakiej trumnie b�d� sobie gni�. Chcia�abym, �eby moi bliscy pami�tali o mnie
zawsze i wsz�dzie (no tak patetycznie mi wysz�o) a nie raz do roku jak b�d�
musieli wp�aci� na konto jakiej� firmy pieni�dze za uporz�dkowanie grobu i
po�o�enie wi�zanki 'bo co ludzie powiedz�!" (tak, zak�ad pogrzebowy
naprzeciwko moich okien �wiadczy takie us�ugi i nie narzeka na brak
zainteresowania). I nie oceniam ludzi en masse jak pr�bujesz mi to wpiera�.
Przytoczy�am pewne postawy, kt�re mnie zwyczajnie ra��. I nie ma to nic
wsp�lnego ze skromno�ci�. Raczej z poczuciem, �e priorytety si� _niekt�rym_
poprzestawia�y.
>
>>>>> Nie wiem sk�d Ty wytrzaskujesz tych ludzi, co to po fryzjerach chodz�
>>>>> czy
>>>>> kupuj� coraz to wi�ksze znicze albo bij� dzieci. W moim �rodowisku
>>>>> takich
>>>>> zachowaďż˝ nie ma.
>>>> Czasem wystarczy si� po prostu rozejrze�. Albo w��czy� telewizor,
>>>> kt�rego
>>>> nie masz, bite dzieci od 2 dni sďż˝ akurat na topie.
>>> Wy��cz telewizor i zacznij przygl�da� si� �yciu. Telewizja to margines.
>> A tu masz racj�. Telewizja to margines. Dooko�a na co dzie� dzieje si�
>> du�o
>> wi�cej ni� telewizja jest w stanie (i chce) pokaza�. Wystarczy si�
>> rozejrzeďż˝.
>
> Naprawd� nie zrozumia�em. To jaka� sugestia?
> Bo ja nie sugeruj� - ja m�wi� wprost - Ty przerysowujesz rzeczywisto�� tak
> jak to robiďż˝ w TV. Ale Twoja wola. Inni robiďż˝ pomniki, a Ty w spokoju siďż˝
> kremuj.
Przerysowuj�, bo m�wi�, �e patologia jest w�r�d nas? Bez podawania
procent�w, za to ze wskazywaniem konkretnych przyk�ad�w (nie tu, ale takich
dyskusji ju� mamy za sob� kilka i tam pada�y)?
No wi�c ja m�wi� wprost, �e kto�, kto m�wi "w moim �rodowisku takich
zachowa� nie ma" albo �wiadomie k�amie, albo nie�wiadomie nie zauwa�a. Bo
nigdy i nigdzie nie ma tak, �e wszystko jest idealnie. Tylko my nie zawsze
mamy czas/ch��/ciepliwo��/wra�liwo��, �eby to zauwa�a�. Dlaczego _ja_ si�
nauczy�am zauwa�a�, te� ju� Ci kiedy� pisa�am. Ale mo�e dzi�ki temu w�a�nie
jedna z kole�anek mojej c�rki nie zrobi�a sobie czego� z�ego.
BTW, jednym z moich sta�ych klient�w jest parafialne ko�o Caritas. Jak na
niedu�y zasi�g dzia�ania to maj� ca�kiem poka�ne raporty zar�wno o obszarach
biedy jak i o r�nego rodzaju patologiach. A to raptem 3 prawie idealnie
wygl�daj�ce osiedla.
Agnieszka