ojej, jaki troskliwy pan tu sie o nas troszczy...
lezka sie w oku kreci... o:
KYA
Haha... ja wiem czy to takie altruistyczne pobudki, moze to po prostu troska
potencjalnego uzytkownika ;)
autsajd(er)
Może właśnie nie potencjalnego -- i stąd ten post? ;-)
Pozdrowienia,
Artur
sądząc z treści... na pewno nie... potencjalnego
pozdrawiam
biki... w czym są gorsze te dziewczyny... chłopczykowie to mogą?
(*...*)
--
""""------,______ ____.-.------""""
'''----,____ \-/.__( ee\ __-'''
\ / .___,--.` `, "Beaky, what makes you
<| |;-;_` `"",/ so incredibly stupid -
jgs & mb //-)))) - huh huh, oh shucks, I get around"
>> ojej, jaki troskliwy pan tu sie o nas troszczy...
>> lezka sie w oku kreci... o:
>> KYA
> Haha... ja wiem czy to takie altruistyczne pobudki, moze to po prostu troska
> potencjalnego uzytkownika ;)
Jakie altruistyczne? Palacze truja innych. Jak siebie chca truc, to ich
sprawa. Niestety, w wiekszosci wypadkow narazaja innych na wdychanie
trucizny :(((
Popieram pietnowanie! Tyle, ze nei dziewczyn. Palaca dziewczyna to
popielniczka. Z kilku metrow da sie won nikotyny wyczuc.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://ornak.waw.pdi.net/~trzypion/
___________/ mail: _5...@irc.pl UIN: 4098313
Jak Ci bardzo zależy...zapłacz i nade mną...
Mnie to ani grzębi ani zieje....
Joanna (jak dymek...z papierosa...)
A mój kolega :) to mówi tak:
"pocałować palącą dziewczynę, to tak, jak polizać popielniczkę".
--
CUL
pluton
Pozdrawiam
Lupus
--
Krzysztof Wilk
mailto:kw...@bpsc.com.pl
--
Archiwum listy dyskusyjnej pl-pregierz
http://www.newsgate.pl/archiwum/pl-pregierz/
Krzysiu...marudzisz...:)
I zwolnij trochę...Nie leć za tymi końmi...rozpiżgniesz ten kulig zanim się
rozpocznie...
Pozdrawiam
Joanna (...puszystej bieli tren...)
Droga Joasiu, kobiety nie powinny palić, bo to trujące i źle wpływa
na cerę. ;-)
A już w ogóle nie powinny palić na ulicach, bo to drażni moje
pojęcie estetyki. ;-P
I proszę ze mną nie dyskutować tym tonem. ;-) Zresztą, nie ma o czym,
bo to są najprawdziwsze fakty. Kobiety nie powinny palić i kropka.
> I zwolnij trochę...Nie leć za tymi końmi...rozpiżgniesz
^^^^^^^^^^^^
> ten kulig zanim się rozpocznie...
>
Nie dość, że pali, to jeszcze używa języka! ;-)
Pozdrawaim
Lupus (Wszystkim palaczkom mówimy "nie"!
Tak, tak, WSZYSTKIM!
I Tobie też, droga Czytelniczko tego listu.)
Powiedz lepiej, jakie wtedy były papierosy :)
Pozdro PW
wadol...@vogel.pl
No wiesz... :)
Pozdrawiam,
Przemek
--
.--p-r-z-e-m-_-j--------------..-----------------------------.
| mailto:p...@klik-design.com || http://www.posmiewisko.com |
'-----------------------------''-----------------------------'
I'm writing an unauthorized autobiography. - S. Wright
Ale na starość, to bym chciał tak sobie siąść na fujanym botelu,
wieczorem, przy kominku i zapalić sobie... fajkę... albo cygaro.
I rozkoszować się wspomnieniami dawnych dni.
Pozdrawiam
Lupus
Jeść też nie..bo wpływa..na opływy...
Oddychać też nie...bo zarazki w powietrzu....
Czytać.....bo niszczy oczy...
...I dużo jeszcze takich by można...
>A już w ogóle nie powinny palić na ulicach, bo to drażni moje
>pojęcie estetyki. ;-P
Jakbym wiedziała...zawsze się zastanawiałam dlaczego na ulicy mi jakoś
...niezręcznie palić...
Nigdy tego nie robię...teraz już wiem...Krzysiowi w zęby żeby nie włazić....
>
>> I zwolnij trochę...Nie leć za tymi końmi...rozpiżgniesz
> ^^^^^^^^^^^^
>> ten kulig zanim się rozpocznie...
>>
>Nie dość, że pali, to jeszcze używa języka! ;-)
Hm...
Tak sobie myślę...
...Ten Lupus coś wie...:)
>Pozdrawiam
>Lupus (Wszystkim palaczkom mówimy "nie"!
> Tak, tak, WSZYSTKIM!
> I Tobie też, droga Czytelniczko tego listu.)
>
Nie to nie...
A jak już stary będziesz...i z tym cygarem w fotelu...
Sobie przypomnij...
Babcia mi mówiła...szaleć lepiej...niż żałować że się nie szalało...
Pozdrawiam
Joanna
Trudno ...mówi się trudno;(
Chociaż ja od początku naszej znajomości tylko to od Ciebie słyszę...
"Nie, nie, nie".Powinnam się już przyzwyczaić...chociaż to takie
strasznie deprymujące.
Pozdrawiam;)
Kinga
>Joanna Marta napisał(a):
>>
>> >> Joanna (jak dymek...z papierosa...)
>> >O tempora, o mores! Za naszych czasów... To były dziewczęta... ;-)
>> Krzysiu...marudzisz...:)
>>
>Mła?! No wiecie co, moi państwo! "Marudzisz" mi napisze...
>Patrzcie no! ;-))
...ja Ci nie napiszę "marudzisz"...
wyraz, który napisze w ogóle nie zaczyna się na m...
ale na literę, która pasuje do wątku...
cieszysz się...?
>
>Droga Joasiu, kobiety nie powinny palić, bo to trujące i źle wpływa
>na cerę. ;-)
>A już w ogóle nie powinny palić na ulicach, bo to drażni moje
>pojęcie estetyki. ;-P
...(estetyka-nauka o zmysłach :) )
>I proszę ze mną nie dyskutować tym tonem. ;-) Zresztą, nie ma o czym,
>bo to są najprawdziwsze fakty. Kobiety nie powinny palić i kropka.
>
>> I zwolnij trochę...Nie leć za tymi końmi...rozpiżgniesz
> ^^^^^^^^^^^^
>> ten kulig zanim się rozpocznie...
>>
>Nie dość, że pali, to jeszcze używa języka! ;-)
... no widzisz...a Ty narzekasz... mogę Ci wymienić
ten wyraz na inny...
>
>
>Pozdrawaim
>Lupus (Wszystkim palaczkom mówimy "nie"!
> Tak, tak, WSZYSTKIM!
> I Tobie też, droga Czytelniczko tego listu.)
... to już druga osoba, której zwracam uwagę na nadużycie
liczby mnogiej (w pierwszej)... co Ty myślisz że jesteś
doppelganger... i to jeszcze... co z tą pełnią...
pozdrawiam
biki(...)
Podpisuję się pod powyższym disklejmerem wszystkimi dostepnymi
kończynami, chociaż nie widziałem na własne oczy ani jednego raka płuc.
Za to już kilku moich znajomych, a nawet jeden członek rodziny zostali
zabici nikotyną. I to powinno wystarczyć.
>
> Ale na starość, to bym chciał tak sobie siąść na fujanym botelu,
> wieczorem, przy kominku i zapalić sobie... fajkę... albo cygaro.
> I rozkoszować się wspomnieniami dawnych dni.
Siąść - tak, kominek, fotel - tak, zapalić - nie bo i po co. Za to
szklanka dobrego piwa - tak.
Pozdro PW
wadol...@vogel.pl
> >A już w ogóle nie powinny palić na ulicach, bo to drażni moje
> >pojęcie estetyki. ;-P
> Jakbym wiedziała...zawsze się zastanawiałam dlaczego na ulicy mi jakoś
> ...niezręcznie palić... Nigdy tego nie robię...
>
I BARDZO DOBRZE! Grzeczna dziewczynka... ;-)
> A jak już stary będziesz...i z tym cygarem w fotelu...
>
Po pierwsze, może kogoś zdziwić takie stwierdzenie, ale ja nie jestem
kobietą. ;-) Po drugie, nie jestem jeszcze (tak bardzo) stary.
Poza tym, proszę nie pisać już o używaniu cygar w fotelu bo mi się
to jednak brzydko kojarzy. ;-) Niech będzie fajka. Ej, też źle...
Chyba jednak sobie na starość nie poużywam. Hm, na starość, to ja
chyba już nie będę mógł sobie używać... Hm... @:-/
> Babcia mi mówiła...szaleć lepiej...niż żałować że się nie szalało...
>
Mądrą miałaś babcię. Nie pokazuj tylko tego listu swoim pociechom.
Łatwo wyciągnąć złe wnioski będąc w młodym wieku.
> Pozdrawiam
> Joanna
>
Pozdrawiam świeżo i wonnie ;-)
> Chociaż ja od początku naszej znajomości tylko to od Ciebie słyszę...
> "Nie, nie, nie".Powinnam się już przyzwyczaić...chociaż to takie
> strasznie deprymujące.
>
Oj, przepraszam! Oj, przepraszam!!! To Ty od początku znajomości
obiecujesz spotkania (Ok, jedno było), kino i atrakcje. Ja nie
chcę naciskać, ale może kiedyś się doczekam...
Pozdrawiam
( o szkodliwości wielu różnych przyjemnostek..)
>Pewnie, że dużo. Ale wystarczy nie jeść szkodliwych rzeczy, oddychać
>czystym powietrzem, czytać przy dobrym świetle, nie palić papierosów
>i nie robić paru innych rzeczy, by być zdrowym. I mieć ładną cerę. ;-)
Krzysiu..tak sobie myślę...Co Ty chcesz od mojej cery?...
Taka całkiem paskudna to nie jest....chyba...
Musi Ci na tym bardzo zależeć...
(... o tym, że grzeczne dziewczynki nie palą...na ulicach....)
>> A jak już stary będziesz...i z tym cygarem w fotelu...
>>
>Po pierwsze, może kogoś zdziwić takie stwierdzenie, ale ja nie jestem
>kobietą. ;-) Po drugie, nie jestem jeszcze (tak bardzo) stary.
....
Nie bardzo zrozumiałam...
Nigdy...uwierz mi...nigdy nie sądziłam.... że jesteś kobietą....:))
A starość...młodość...
...są...mijają...wracają...
>Poza tym, proszę nie pisać już o używaniu cygar w fotelu bo mi się
>to jednak brzydko kojarzy. ;-) Niech będzie fajka. Ej, też źle...
>Chyba jednak sobie na starość nie poużywam. Hm, na starość, to ja
>chyba już nie będę mógł sobie używać... Hm... @:-/
Widzisz..sam już nie wiesz czego chcesz....:))
>> Babcia mi mówiła...szaleć lepiej...niż żałować że się nie szalało...
>>
>Mądrą miałaś babcię. Nie pokazuj tylko tego listu swoim pociechom.
>Łatwo wyciągnąć złe wnioski będąc w młodym wieku.
Babcia była wspaniała...
A moje dzieci...mam nadzieję, że uda mi się im to powiedzieć...w odpowiednim
momencie...
>Pozdrawiam świeżo i wonnie ;-)
>Lupus
Wilki pachną łąką i lasem...:))
Pozdrawiam (hm...nie powiem...)
Joanna
(jak biki stawał...w obronie....)
Biki...dzięki...
W ramach wyrażania wdzięczności...chodź...na papierosa...
Nawet Camele kupiłam...
Pozdrawiam
Joanna
A....! To pomagaj mi dalej;)
Na razie widzę jeden powód do rzucenia palenia: farba żółknie.
Może i wezmę się za rzucanie...
(ciach)
> Oj, przepraszam! Oj, przepraszam!!! To Ty od początku znajomości
> obiecujesz spotkania (Ok, jedno było), kino i atrakcje. Ja nie
> chcę naciskać, ale może kiedyś się doczekam...
Tak właśnie pomyślałam, że jak już doprowadzę mieszkanko do stanu
używalności to może i zrobię jakieś spotkanko pręgierza; bliskie
spotkanko to będzie...kubatura lokalu wymusza;)
Może w czasie najazdu na Radka (który nie drży i się nie boi)...?
Przecież u Niego się wszyscy nie zmieszczą.
Pozdrawiam
Kinga
A co, chcesz wiedzieć ile On ma lat ??? :-)))
--
Wojtek Piszczek
> >Wszystkim palaczkom mówimy "nie"! Tak, tak, WSZYSTKIM!
> >I Tobie też, droga Czytelniczko tego listu.
> ... to już druga osoba, której zwracam uwagę na nadużycie
> liczby mnogiej (w pierwszej)... co Ty myślisz że jesteś
> doppelganger... i to jeszcze... co z tą pełnią...
>
Że co? Że wyję jak wilk do księżyca? Cóż, taka moja natura, a że
wilki to stadne zwierzęta, to i piszę w pluralisie.
Pozdrawiam
Lupus (i nie wiem, co to jest doppelganger)
> Piętnuję wszystkie bez wyjątku PALACZKI !!!
> Jak widzę takie głupie ( czyt. palące ) dziewczyny to mi się płakać chce.
> Szkoda, że się tak niszczą :-(
Masz racje - całowanie się z popielniczką, to niezbyt miłe uczucie. :)
--
Piotr "Charvel" Majka | PGP & GPG Public Key: finger cha...@link.pl | Uin: 20873695
GCM d- s-:- a- C++ UL++++ P+ L+++ E--- W+ N+++ !o !K w--- !O M V- PS+ PE !Y
PGP+ t--- !5 X R tv- b !DI D+ G++ e h r y++**
> Nigdy...uwierz mi...nigdy nie sądziłam.... że jesteś kobietą....:))
>
No! To mi ulżyło! ;-)
> A starość...młodość... ...są...mijają...wracają...
>
Ja pisałem o tej, która dopiero przyjdzie.
> >Poza tym, proszę nie pisać już o używaniu cygar w fotelu bo mi się
> >to jednak brzydko kojarzy. ;-) Niech będzie fajka. Ej, też źle...
> >Chyba jednak sobie na starość nie poużywam. Hm, na starość, to ja
> >chyba już nie będę mógł sobie używać... Hm... @:-/
> Widzisz..sam już nie wiesz czego chcesz....:))
>
Wiem. Chcę usiąść przed kominkiem... Na starość... I wspominać...
> >Pozdrawiam świeżo i wonnie ;-)
> >Lupus
> Wilki pachną łąką i lasem...:))
>
Niektóre, tak.
> Pozdrawiam (hm...nie powiem...)
> Joanna
>
A powiedz! No, nie bądź taka, powiedz! ;-)
Pozdrawiam
Lupus
>Michał Beaky Dębicki napisał(a):
>>
>> ...ja Ci nie napiszę "marudzisz"...
>> wyraz, który napisze w ogóle nie zaczyna się na m...
>> ale na literę, która pasuje do wątku...
>> cieszysz się...?
>>
>Bardzo się cieszę. Wyraz na "p"? "Popieram"? ;-)
... no widzisz... sam sie uśmiechasz
... i żeby nie było bezpłciowo
możemy się umówić tak:
... Ty będziesz rozmawiał z dziewczętami niepalącymi...
a ja z palącymi;... zgoda?
pozdrawiam
biki;... totalitarny... lecz nie militarny
(*...*)
Prawdziwe dziewczeta to byly przed wojna...
Kondzio
>Michał Beaky Dębicki napisał(a):
>>
>> ... i żeby nie było bezpłciowo
>> możemy się umówić tak:
>> ... Ty będziesz rozmawiał z dziewczętami niepalącymi...
>> a ja z palącymi;... zgoda?
>>
>Jak chciałeś mi dać do zrozumienia, żebym się nie odzywał, to mogłeś mi
>to powiedzieć bezpośrednio. ;-)
znaczy się pozwolisz dziewczętom decydować samym...?
znaczy będzie zgoda...?
(moje palenie nie przeszkadza Ci :) )
pozdrawiam
biki(...)
> znaczy będzie zgoda...?
>
Zgoda, ale bez umowy. Jak się umówimy co do rozmawiania z dziewczynami,
to może potem będziesz chciał się podzielić innymi czynnościami...
Lepiej nie. ;-)
> (moje palenie nie przeszkadza Ci :) )
>
Gdybyś miał chromosomy XX, to by mi przeszkadzało. A tak... Hulaj
dusza!
Pozdrawiam
Lupus (właściciel chromosomów "iks-el")
(ciach..zgryźliwości kolejne)
Krzysiu...jak to jest...
Nie żebym się skarżyła...tak z ciekawości tylko....
Ilekroć wymieniamy się poglądami...tylekroć sobie dokuczamy....
Dziwne to...
Tym bardziej, że czytać Twoje teksty lubię...I Ciebie też..
Proponuję może...kolejne zawiesznie broni...?
Pozdrawiam
Joanna
az sie nei chce calowac, chocby nie wiem jaka byla fajna ;o)
Kiedy zobacze, ze ladna dziewczyna zapala papierosa, to traci w moich oczach
z 90%! Odrazu cos takiego mi przychodzi jakbym usiadl na kaktusie ;o(
--
--------
pozdrowienia
Piotr Tomczak
p...@osw.pl
webmaster - www.osw.pl
> Piętnuję wszystkie bez wyjątku PALACZKI !!!
> Jak widzę takie głupie ( czyt. palące ) dziewczyny to mi się płakać chce.
> Szkoda, że się tak niszczą :-(
niszcza, to ich problem... ale calowac sie to tak, jak z popielniczka.
Pfuj.
tez pietnuje. Stempel na czolo, zeby widac bylo z daleka.
--
*******************************************************************************
Jacek Kijewski, ja...@qna.softomat.com.pl (zajrzyj tez www.softomat.com.pl)
Kazda dostatecznie rozwinieta technologia
niczym szczegolnym nie rozni sie od magii
*******************************************************************************
> Użytkownik KYA <ka...@kki.net.pl> w wiadomości do grup dyskusyjnych
> napisał:39DCDCC5...@kki.net.pl...
> > Andrzej Litewka wrote:
> > >
> > > Piętnuję wszystkie bez wyjątku PALACZKI !!!
> > > Jak widzę takie głupie ( czyt. palące ) dziewczyny to mi się płakać
> chce.
> > > Szkoda, że się tak niszczą :-(
> >
> > ojej, jaki troskliwy pan tu sie o nas troszczy...
> > lezka sie w oku kreci... o:
> > KYA
>
> Haha... ja wiem czy to takie altruistyczne pobudki, moze to po prostu troska
> potencjalnego uzytkownika ;)
za ten tekst masz u mnie piwo :) Suuuper :)
> (ciach)
> > Oj, przepraszam! Oj, przepraszam!!! To Ty od początku znajomości
> > obiecujesz spotkania (Ok, jedno było), kino i atrakcje. Ja nie
> > chcę naciskać, ale może kiedyś się doczekam...
>
> Tak właśnie pomyślałam, że jak już doprowadzę mieszkanko do stanu
> używalności to może i zrobię jakieś spotkanko pręgierza; bliskie
> spotkanko to będzie...kubatura lokalu wymusza;)
> Może w czasie najazdu na Radka (który nie drży i się nie boi)...?
> Przecież u Niego się wszyscy nie zmieszczą.
>
Oczywiście, że nie drżę i się nie lękam (bać przestałem się dawno temu). A czy
u mnie się wszyscy nie zmieszczą? To zależy ile osób skorzysta z zaproszenia.
A do ciebie i tak i tak musimy wpaść na placki z zakazanymi antonówkami.
Radek MWZ Peace III dzień 10 już 14:30, łykent za pasem
--
You can logoff, but you can never leave. Nina Liedtke 'CyberJoly Drim'
--
Wirtualny serwer WWW? Najpierw go testuję, za darmo. http://rubikon.pl
Kto sie czybi ten sie lubi ;oP
Swoja droga tez jestem za tym, zeby kobiety nie palily, a w wieku
"przeddzietnym" to juz wogole. Pozniej jak sie takie dziecko rodzi, to
jakbys koks ze starego pieca wyciagal. Bleeeeeeeee.
> Tym bardziej, że czytać Twoje teksty lubię...
>
Ja siebie nie czytam, bo mam się w KF. ;-)
>I Ciebie też..
>
Nie chcę się licytować, ale ja Cię lubię bardziej. ;-)
> Proponuję może...kolejne zawiesznie broni...?
>
Propozycja przyjęta. Zakańczam dokuczanie na dzień dzisiejszy.
Do odwołania.
Pozdrawiam
Lupus (potulny jak "barenak")
(...)
>>
>Ba, a ośmieliłbym się im nie pozwolić?! ;-)
>Kobiety i tak wiedzą lepiej. Uparciuchy.
>
>> znaczy będzie zgoda...?
>>
>Zgoda, ale bez umowy. Jak się umówimy co do rozmawiania z dziewczynami,
>to może potem będziesz chciał się podzielić innymi czynnościami...
>Lepiej nie. ;-)
...przecież ta umowa to żart...
zgoda miedzy nami...
>
>> (moje palenie nie przeszkadza Ci :) )
>>
>Gdybyś miał chromosomy XX, to by mi przeszkadzało. A tak... Hulaj
>dusza!
...ale to mnie skreśla z listy przedmiotów pożądania
wielu właścicielek kompletu XX...
na szczęście nie tylko to... :)
więc sobie mogę palić bezkarnie....
pozdrawiam
biki;... albo ten ptak kurzy...albo mu się ogon pali
(*...*)
PRZECIEŻ WIEM, ŻE TA UMOWA TO BYŁ ŻART!
Ale i tak się na nią nie zgadzam. ;-)
Pozdrawiam
Lupus
( ciach..wszystko...)
>Pozdrawiam
>Lupus (potulny jak "barenak")
...Moja kobieca intuicja ze zniszczoną cerą...
(...idź ty gupia...
..a sama sobie kremik kup....i przestań mnie trzymać za rękę...
...przecież wiem...nie musisz się tak wściekać...)
I ta intuicja...ona mi podpowiada...
(..dobrze dobrze...już nic nie powiem...puszczaj...)
Bym coś powiedziała...ale ona mi zabroniła...
Pozdrawiam
Joanna
sector wrote:
>
> Kiedy zobacze, ze ladna dziewczyna zapala papierosa, to traci w moich oczach
> z 90%! Odrazu cos takiego mi przychodzi jakbym usiadl na kaktusie ;o(
Widzę, że mamy to samo :-) Tylko ja to bym szacował na jakieś 95 %...
Artur
ale tu nie ma slowa na temat trucia innych ((;
> Popieram pietnowanie! Tyle, ze nei dziewczyn. Palaca dziewczyna to
> popielniczka. Z kilku metrow da sie won nikotyny wyczuc.
a calowac to juz sie w ogole nie da, nie? (;
KYA
nade mna niech nie placze. mnie jest dobrze (:
KYA
>PRZECIEŻ WIEM, ŻE TA UMOWA TO BYŁ ŻART!
>Ale i tak się na nią nie zgadzam. ;-)
>
problem w tym, że ja wiem, że Ty wiesz, że ja wiem, że Ty...
chciałem tylko zwrócić uwagę na fakt, że żerujesz na delikatności
dziewcząt, które usprawiedliwiają się i tłumaczą...
zamiast zakipować w oko ..i zbyte
ja też się nie zgadzam... nie zrezygnuję z rozmowy z dziewczyną
tylko dlatego, że nie pali... trudno ... jestem tolerancyjny
poza tym nie boje się spytać dziewcząt o zdanie...
boję się tylko odpowiedzi...
pozdrawiam
biki(*...*)
> a calowac to juz sie w ogole nie da, nie? (;
Chcesz sprawdzić? ;)
o-----------------------------------------------------------------o
| Tadeusz Franciszek Zieliński |
| E-mail: tadeusz.zielinski[małpa]iname.com |
o-----------------------------------------------------------------o
| Kobieta, która przestaje być dzieckiem, przestaje być kobietą |
o-----------------------------------------------------------------o
ja WIEM (:
zaraz, zaraz, a masz jakas chetna? (((:
KYA
A faceta palącego całowac to co, przyjemnosc???? Piętnuję palących facetów!
A co!
Pozdrawiam
Magda
Przyłączam się, bo sam nie palę :)
--
CUL
pluton
Tu się mylisz: wiem jaka to frajda;)
>W biurze wszyscu już mnie nienawidzą, ja również nienawidzę
> sam siebie, mam koszmarne sny, że się złamałem i zapaliłem
(standardowy sen w
> czasie rzucania) - normalnie zabawa lepsza niż wybory prezydenckie.
E...w tą nienawiść jakoś średnio wierzę...
Kiedy oni mieliby Ci o niej powiedzieć? Przecież teraz nawet nie musisz
się zaciągać więc (jak mniemam) mówisz jeszcze więcej;)
> No i oczywiście zero kawy, zero alkoholu, zero ostrych potraw, zero >
obżarstwa. Po co ja się tak męczę?
Zero kawy i ostrych przypraw - jak dla mnie tragedia.
A czemu się męczysz? Pisałeś, że chcesz pokazać nikotynie kto tu
rządzi...Ja tam chwilowo ustąpiłam jej placu:)
(o imprezach i spotkaniach)
> Oczywiście, że nie drżę i się nie lękam (bać przestałem się dawno
temu). A czy
> u mnie się wszyscy nie zmieszczą? To zależy ile osób skorzysta z
zaproszenia.
Nie zamierzam bynajmniej robić imprezy konkurencyjnej, pomyślałam tylko,
że trzeba będzie gdzieś przenocować Pręgierzan z innych stron mapy.
Wiesz, mówię o tej setce, która j u Ciebie nie będzie mogła spać nawet
na stojący;)))
> A do ciebie i tak i tak musimy wpaść na placki z zakazanymi
antonówkami.
Sezon na placki już minął, zamienicie je na grzanki albo spaghetti?
> Radek MWZ Peace III dzień 10 już 14:30, łykent za pasem
Dzień 10! Jestem z Ciebie dumna:)Tak trzymaj i nie daj się złamać w
czasie 'łykendu'.
Serdeczności;...
Kinga
"Magdalena Jósewicz" wrote:
>
> Użytkownik "pluton" <plu...@nabla.pl> napisał w wiadomości
> news:8rk2rq$ao2$1...@news.tpi.pl...
> >
> > > Piętnuję wszystkie bez wyjątku PALACZKI !!!
> >
> > A mój kolega :) to mówi tak:
> > "pocałować palącą dziewczynę, to tak, jak polizać popielniczkę".
>
> A faceta palącego całowac to co, przyjemnosc???? Piętnuję palących facetów!
> A co!
Przyłączam się do piętnowania (mogę, bo nie palę od urodzenia :-) ).
Pozdrawiam,
--
___
|\ /| | Marcin Frankowski
| \/ | |-- marcinf -at- globe.net.nz
| | | http://www.redrival.com/marcin81/
strona antyspamowa: http://www.redrival.com/marcin81/abuse.html
(uwaga: adres w nagłówku jest antyspamowy, poprawny jest w podpisie)
ja też nie od urodzenia.. dopiero od drugiej klasy liceum... a nie
piętnuję, bo całowanie facetów jakoś niespecjalnie mnie interesuje...
pozdrawiam ;))
M._który_już_się_przyzwyczaił_do_myśli_że_Magda_go_nie_pocałuje ;((
Trzymam za slowo i dzieki ze nie zaoferowales darmowego papierosa :)
autsajd(er)
>
> --
>
****************************************************************************
KYA wrote:
>
> > > a calowac to juz sie w ogole nie da, nie? (;
> > Chcesz sprawdzić? ;)
> ja WIEM (:
khm... tego... a czy to nie powinno być tak, że jeśli kogoś
kochasz, to dajesz mu wszystko to, co najlepsze, a nie
zmuszasz do kompromisu, jakim jest całowanie palącej
dziewczyny?
Przepraszam, trochę nadużyłem słowa "zmuszać" :-)
Cóż, ja niestety nie jestem zdolny do aż takich kompromisów.
Pozdrawiam
Artur
"Michał Beaky Dębicki" wrote:
>
> chciałem tylko zwrócić uwagę na fakt, że żerujesz na delikatności
> dziewcząt, które usprawiedliwiają się i tłumaczą...
Hmm... Co jak co, ale palenie zupełnie nie kojarzy mi się
z delikatnością...
Artur
KYA wrote:
>
> nade mna niech nie placze. mnie jest dobrze (:
Mnie nigdy nie jest dobrze, gdy wiem, że innym ze mną nie jest dobrze.
Artur
"Magdalena Jósewicz" wrote:
>
> A faceta palącego całowac to co, przyjemnosc???? Piętnuję palących facetów!
A ja nie piętnuję palących facetów. Ktoś mnie posądzi o dyskryminację?
Co ja na to poradzę, że faceci mnie znacznie mniej interesują?...
Artur
...u mnie nie wchodzi w kryteria... w ogóle nie istnieje taka
zależność... na szczęście zostaje Ci taka ilość
delikatnych=niepalących, że nie powinieneś narzekać...
:)
> ;-)
>
No się domyślam.
Radek MWZ Peace III dzień 13
Radek MWZ Peace III dzień 13
rubikon - dawaj
--
Nie klikaj! Możesz dostawać SMS-y! http://rubikon.pl/rubikon/oferta/
Radek Teklak napisał(a):
>
> >
> > A faceta palącego całowac to co, przyjemnosc???? Piętnuję palących facetów!
> ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
> Magda rozszyfrowała prawdziwe pobudki, które powodowały mną przy podjęciu
> decyzji o rzuceniu palenia.
>
> Radek MWZ Peace III dzień 13
Radku, jak się cieszę, że już nie podpadasz pod powyższe piętnowanie :-) !
Jedną popielniczkę mniej!
Pozdrawiam ;-)
Magda
> Radek MWZ Peace III dzień 13
>
Trzynastka - szczęśliwa liczba. Oczywiście, gratuluję wytrwałości.
"Michał Beaky Dębicki" wrote:
>
> ...u mnie nie wchodzi w kryteria... w ogóle nie istnieje taka
> zależność...
bo inaczej miałbyś potworne wyrzuty sumienia, że Ty to tych paczek
X dziennie?... :-) (przepraszam za kropki, same się postawiły)
> na szczęście zostaje Ci taka ilość
> delikatnych=niepalących, że nie powinieneś narzekać...
To jednak boli, gdy kobieta się nie szanuje. Wszystko jedno,
czy ją znam, czy nie, czy podoba mi się, czy nie.
Im bliżej znam i im bardziej lubię, tym bardziej boli.
Może to głupie, może powinienem się z tego leczyć
(ale nie chcę, nikt mnie do tego nie zmusi), ale tak jest.
Pozdrawiam
Artur
Krzysztof Wilk wrote:
>
> Czasami żałuję, że nie mogę skancelować posta na grupie.
Jak to nie możesz?
Jeśli następnym razem coś będziesz chciał skancelować, wyślij do
mnie maila, zrobię to za Ciebie.
Istnieje co prawda ryzyko, że potem się pomylę i wyślę coś
jako Ty, ale obiecuję się pilnować. :-)
Artur
> ale tu nie ma slowa na temat trucia innych ((;
I???? Mozesz rozwinac?
>> Popieram pietnowanie! Tyle, ze nei dziewczyn. Palaca dziewczyna to
>> popielniczka. Z kilku metrow da sie won nikotyny wyczuc.
> a calowac to juz sie w ogole nie da, nie? (;
Od biedy sie da - do 5 minut po kapieli i umyciu zabkow. Potem cialo
zaczyna smierdziec.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://ornak.waw.pdi.net/~trzypion/
___________/ mail: _5...@irc.pl UIN: 4098313
Cholercia... to u mnie bedzie... rok 10 :-)))
> A faceta palącego całowac to co, przyjemnosc???? Piętnuję palących facetów!
> A co!
Wazelnika za pietnowanie! Precz z palaczemi!
Niech zyja niepalacy i chodowcy kotow!
> Jeśli następnym razem coś będziesz chciał skancelować, wyślij do
> mnie maila, zrobię to za Ciebie.
>
Łał! Wielkie dzięki. :-)
Posłuchaj Arturze, mam dzisiaj przerobić kilka formatek, zająć się
dekretowaniem przeszacowania i poprawić ze dwa raporty. Może w tym
mi też pomożesz, co? Pliiizzzz! ;-)))
Pozdrawiam i dziękuję za ofertę pomocy
[jak to mi źle i szaro]
>
> E...w tą nienawiść jakoś średnio wierzę...
> Kiedy oni mieliby Ci o niej powiedzieć? Przecież teraz nawet nie musisz
> się zaciągać więc (jak mniemam) mówisz jeszcze więcej;)
No niby racja z tym mówieniem ;-) A nienawidzą mnie za to, że ostatnio stałem
się *naprawdę* wredny. A już baaaaardzo zły i wredny się staję, gdy ktoś w
ramach żartu towarzyskiego rzuca tekst: Radek, choć zajarać. Malboro Lighty
mam, takie jak lubisz. Wrrrr....
>
> > No i oczywiście zero kawy, zero alkoholu, zero ostrych potraw, zero >
> obżarstwa. Po co ja się tak męczę?
>
> Zero kawy i ostrych przypraw - jak dla mnie tragedia.
No, brak kawy boli. I to bardzo. Zwłaszcza jak jej się kiedyś wypijało bardzo
dużo. Ostre przyprawy i ostre żarcie odstawiłem bez bólu.
> A czemu się męczysz? Pisałeś, że chcesz pokazać nikotynie kto tu
> rządzi...Ja tam chwilowo ustąpiłam jej placu:)
>
Znaczy męczę się gdyż musiałem zarzucić kilka rzeczy, które lubię. Ale męczę
się pogodnie gdyż na mecie czeka podobno piękna nagroda.
> (o imprezach i spotkaniach)
> > Oczywiście, że nie drżę i się nie lękam (bać przestałem się dawno
> temu). A czy
> > u mnie się wszyscy nie zmieszczą? To zależy ile osób skorzysta z
> zaproszenia.
>
> Nie zamierzam bynajmniej robić imprezy konkurencyjnej, pomyślałam tylko,
> że trzeba będzie gdzieś przenocować Pręgierzan z innych stron mapy.
> Wiesz, mówię o tej setce, która u Ciebie nie będzie mogła spać nawet
> na stojący;)))
>
Ja to się boję, że u mnie na stojąco to nawet dwudziestka się nie prześpi
-( ATSD to z tym noclegiem całkiem niegłupio pomyślałaś, jakiś taki
roztrzepany jestem. Aha, i u mnie nie wejdzie wielki basen z kisielem także
wszyscy bezpośrednio zainteresowani niech mają to na uwadze.
> > A do ciebie i tak i tak musimy wpaść na placki z zakazanymi
> antonówkami.
>
> Sezon na placki już minął, zamienicie je na grzanki albo spaghetti?
>
Jak grzanki będą z dobrym serem żółtym to czemu nie. Makaron z sosem na modłę
włoską - zawsze.
> > Radek MWZ Peace III dzień 10 już 14:30, łykent za pasem
>
> Dzień 10! Jestem z Ciebie dumna:)Tak trzymaj i nie daj się złamać w
> czasie 'łykendu'.
Dziękuję za słowa otuchy. W łykent się nie dałem gdyż pojechałem do domu na
urodziny mamy i nie ruszałem się z mieszkania przez 2 dni, żeby pokusy nie
mieć :-) I niech mi ktoś powie, że takie rozgłoszenie światu, że się nie pali
nie jest dobrym pomysłem. Przecież ja teraz prędzej się spalę ze wstydu niż
spalę papierosa w powiadomionym o mej planowanej abstynencji towarzystwie. No,
chyba że mnie spijecie - wtedy nie odpowiadam za swoje poczynania ;-)
Radek MWZ Peace III dzień 13 oby nie feralny
--
You can logoff, but you can never leave. Nina Liedtke 'CyberJoly Drim'
--
A próbowałeś jakoś sobie pomóc?
Nie chcę namawiać, ale ja próbowałam akupunktury i (pomijając fakt, iż z
pełna premedytacją wróciłam do palenia) nie miałam objawów ubocznych.
(ciach przepis na wnerwienie Radka...postaram się nie sprawdzać jego
skuteczności;)
> > (o imprezach i spotkaniach)
> Ja to się boję, że u mnie na stojąco to nawet dwudziestka się nie
prześpi
> -( ATSD to z tym noclegiem całkiem niegłupio pomyślałaś, jakiś taki
> roztrzepany jestem. Aha, i u mnie nie wejdzie wielki basen z kisielem
także
> wszyscy bezpośrednio zainteresowani niech mają to na uwadze.
A pomyślałam...jak się tak bardzo zawezmę, skupię; wyobrażę sobie jakąś
sytuację to czasem, rzadko bo rzadko, ale pomyślę:)
Serio pisząc - w mnie miejsca malutko, ale zawsze ktoś się zmieści.
(o kolacji)
> Jak grzanki będą z dobrym serem żółtym to czemu nie. Makaron z sosem
na modłę
> włoską - zawsze.
W takim razie jak tylko mieszkanko zacznie się nadawać do użytku po
remontach - zapraszam. Ale musisz obiecać, że będziecie się zachwycali
moim (miernym) talentem kulinarnym;).
BTW: nie będę ponosiła kosztów ewentualnych wizyt w szpitalu na oddziale
zatruć;)
> > Dzień 10! Jestem z Ciebie dumna:)Tak trzymaj i nie daj się złamać w
> > czasie 'łykendu'.
>
> Dziękuję za słowa otuchy. W łykent się nie dałem gdyż pojechałem do
domu na
> urodziny mamy i nie ruszałem się z mieszkania przez 2 dni, żeby pokusy
nie
> mieć :-) (...)
Widzę, że walczysz 'sposobem':)
Tak trzymaj! Postępem, metodą, po partyzancku i skutecznie:)
Serdeczności;...
Kinga
Nie. Żadnych nikorettów, żadnych plastrów nikotynowych. Nic.
> Nie chcę namawiać, ale ja próbowałam akupunktury i (pomijając fakt, iż z
> pełna premedytacją wróciłam do palenia) nie miałam objawów ubocznych.
>
Akupunkturę jeszcze mógłbym zaakceptować ale ja po prostu chcę się męczyć.
Taka kara za własną głupotę i bezsensowny powrót do nałogu. Ma boleć i będzie
boleć. A jak przestanie to zrobię tak, żeby znowu bolało.
> (ciach przepis na wnerwienie Radka...postaram się nie sprawdzać jego
> skuteczności;)
>... i słusznie :-)
[wycinka celem uzyskania przejrzystości]
>
> A pomyślałam...jak się tak bardzo zawezmę, skupię; wyobrażę sobie jakąś
> sytuację to czasem, rzadko bo rzadko, ale pomyślę:)
> Serio pisząc - w mnie miejsca malutko, ale zawsze ktoś się zmieści.
> ^^^^^^
Kinga, nie żeby mi się wszystko z jednym kojarzyło ale takie literówki to aż
nadto na moje zszarpane nerwy. Nic już więcej nie napiszę.
> (o kolacji)
> > Jak grzanki będą z dobrym serem żółtym to czemu nie. Makaron z sosem
> na modłę
> > włoską - zawsze.
>
> W takim razie jak tylko mieszkanko zacznie się nadawać do użytku po
> remontach - zapraszam. Ale musisz obiecać, że będziecie się zachwycali
> moim (miernym) talentem kulinarnym;).
Ja będę osobiście wzdychać, cmokać, parskać, siorbać, czkać i bekać. Ponoć
ludy Orientu tak właśnie pokazują, że im smakowało. I rób tak, żeby remont
zakończył się szybciej niż przejęcie przeze mnie lokalu w Piasecznie. Bo jak
się goście przeniosą z betonowej podłogi u mnie na worki z cementem u Ciebie
to może to być ich ostatnia wizyta w Wawie.
> BTW: nie będę ponosiła kosztów ewentualnych wizyt w szpitalu na oddziale
> zatruć;)
>
Nie grozi. Mnie można zatruć tylko trucizną gdyż wyznaję zasadę Obelixa: nie
wiedziałem, że jedzenie może zaszkodzić.
> > > Dzień 10! Jestem z Ciebie dumna:)Tak trzymaj i nie daj się złamać w
> > > czasie 'łykendu'.
> >
> > Dziękuję za słowa otuchy. W łykent się nie dałem gdyż pojechałem do
> domu na
> > urodziny mamy i nie ruszałem się z mieszkania przez 2 dni, żeby pokusy
> nie
> > mieć :-) (...)
>
> Widzę, że walczysz 'sposobem':)
Ano. W następny łikend robię sobie maraton filmowy w domu albo w kinie (to
sobota) a w niedzielę jadę w odwiedziny do bratanka. I papierosy mogą mi
naskoczyć.
> Tak trzymaj! Postępem, metodą, po partyzancku i skutecznie:)
> Serdeczności;...
Ja już kombinuję co robić za 2 tygodnie ;-) A na razie trzymam się. Dzięki za
wsparcie.
Radek MWZ Peace III dzień 13
>> Wazelnika za pietnowanie! Precz z palaczemi!
>> Niech zyja niepalacy i chodowcy kotow!
> Jako niepalący hodowca miniaturowych tygrysów, niewyrośniętych panter i
> kieszonkowych pum przyłączam się całkowicie i bez zastrzeżeń.
A ja pietnuje siebie za:
1. Literowke (palaczemi zamiast palaczami)
2. Byk ortograficzny (chodowcy, zamiast hodowcow)
W ramach rekompensaty umyje dzisiaj gary i ugotuje obiad :-)
>Wazelnika za pietnowanie! Precz z palaczemi!
>Niech zyja niepalacy i chodowcy kotow!
A (że nieśmiało zapytam) co z hodowcami kotów palącymi? Takimi jak na
przykład ja? Niech żyją na pół gwizdka? O połowę krócej?
Quaniam
TeeM, palący człowiek niepalącego kota.
Adam Plaszczyca wrote:
>
> "Magdalena Jósewicz" <ru...@go2.pl> wrote:
>
> > A faceta palącego całowac to co, przyjemnosc???? Piętnuję palących facetów!
> > A co!
>
> Wazelnika za pietnowanie! Precz z palaczemi!
> Niech zyja niepalacy i chodowcy kotow!
Jako niepalący hodowca miniaturowych tygrysów, niewyrośniętych panter i
kieszonkowych pum przyłączam się całkowicie i bez zastrzeżeń.
Pozdrawiam,
> Akupunkturę jeszcze mógłbym zaakceptować ale ja po prostu chcę się
męczyć.
> Taka kara za własną głupotę i bezsensowny powrót do nałogu. Ma boleć i
będzie
> boleć. A jak przestanie to zrobię tak, żeby znowu bolało.
A...a...akupunktura trochę boli;)
(ciach maleńką literóweczkę)
> Kinga, nie żeby mi się wszystko z jednym kojarzyło ale takie literówki
to aż
> nadto na moje zszarpane nerwy. Nic już więcej nie napiszę.
To ja się będę tłumaczyć. Bo to miało być "w moim malutkim mieszkanku",
ale zastanowiłam się po co taką dłużyznę wstawiać...skróciłam na "u
mnie". Co z tego wyszło;...hello...czy ktoś może wysłać mnie na kurs
pisania tego co mam napisać, a nie tego co mi wyjdzie?
> > (o kolacji)
(i o obowiązku zachwycania się:)
> Ja będę osobiście wzdychać, cmokać, parskać, siorbać, czkać i bekać.
Ponoć
> ludy Orientu tak właśnie pokazują, że im smakowało.
Trzymam za słowo...już drżę i lękam się ;)
>I rób tak, żeby remont
> zakończył się szybciej niż przejęcie przeze mnie lokalu w Piasecznie.
Bo jak
> się goście przeniosą z betonowej podłogi u mnie na worki z cementem u
Ciebie
> to może to być ich ostatnia wizyta w Wawie.
Staram się. Właśnie przeprowadziłam wieczorne pertraktacje z
hydraulikiem. Hmmm...nie sądzę byśmy się zrozumieli.Ciekawe co z tego
wyniknie;)
(..., podjazdowa walka z nałogiem, ...)
> Ja już kombinuję co robić za 2 tygodnie ;-) A na razie trzymam się.
Dzięki za
> wsparcie.
Nie ma za co -trzymaj się dzielnie (z daleka od wiesz czego;)
W ostateczności zacznij żuć kwiaty z polnego bukietu:)
Serdeczności;...
Kinga
No widzisz, ale tylko trochę. A ma boleć mocno. Może by tak rozważyć
akupunkturę przy pomocy hufnali mostowych? A może ja już za duży El Perverso
jestem?
>
> (ciach maleńką literóweczkę)
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Maleńka bo tylko jedna literka ale wymowa - już nic więcej nie napiszę.
[...]
>
> To ja się będę tłumaczyć. Bo to miało być "w moim malutkim mieszkanku",
> ale zastanowiłam się po co taką dłużyznę wstawiać...skróciłam na "u
> mnie". Co z tego wyszło;...hello...czy ktoś może wysłać mnie na kurs
> pisania tego co mam napisać, a nie tego co mi wyjdzie?
>
Ależ Kingo Ulubiono, przecież każdy wiedział o co chodzi. I pewnie oprócz mnie
nikt nie zwrócił uwagi na tą literówkę. Tłumaczyć się nie trzeba. A z tym
pisaniem nie o tym co się ma napisać tylko czego innego, hm... To nie ja tu
cytowałem często-gęsto Zigiego Freuda :-> Ja natomiast, jako wujek Dobra Rada,
mogę zasugerować tylko czytanie przed wysłaniem tego, co się nakibordziło. O
zaletach płynących z tego typu zachowania nie będę pisał bo są oczywiste.
> > > (o kolacji)
> (i o obowiązku zachwycania się:)
> > Ja będę osobiście wzdychać, cmokać, parskać, siorbać, czkać i bekać.
> Ponoć
> > ludy Orientu tak właśnie pokazują, że im smakowało.
>
> Trzymam za słowo...już drżę i lękam się ;)
Nie ma potrzeby. Ja to będę robił tylko i wyłącznie w myślach. Bo normalnie u
mnie znakiem, że smakowało jest głębokie westchnienie, zduszone, pod nosem
'k...., jakie to było dobre', rozpięcie paska i wygodniejsze rozparcie się na
siedzisku.
>
[jakieś niemoralne propozycje]
>
> Staram się. Właśnie przeprowadziłam wieczorne pertraktacje z
> hydraulikiem. Hmmm...nie sądzę byśmy się zrozumieli.Ciekawe co z tego
> wyniknie;)
>
No jak co? Rurki krzywo pociągną, syfonów nie pouszczelniają, kolanka gięte
będą nie w tą stronę co trzeba, uszczelki z tektury dadzą. Z fachowcami lepiej
nie zadzierać.
> (..., podjazdowa walka z nałogiem, ...)
> > Ja już kombinuję co robić za 2 tygodnie ;-) A na razie trzymam się.
> Dzięki za
> > wsparcie.
>
> Nie ma za co -trzymaj się dzielnie (z daleka od wiesz czego;)
> W ostateczności zacznij żuć kwiaty z polnego bukietu:)
>
Będę. Co do żucia - mam co prawda gumę Orbit czy inny Airwaves ale jak się
skończą to zapodam stokrotkę albo żonkila. Ciekawe jak smakują?
Radek MWZ Peace III dzień 14 taki mały frojdysta
--
You can logoff, but you can never leave. Nina Liedtke 'CyberJoly Drim'
--
Profesjonalny web-hosting? Tylko Serwis RUBIKON - http://rubikon.pl
Ja jestem nie palący, więc może być przyjemnie ;-)
--
Myślących ludzi CIĘCIE CYTATÓW nie trudzi.
Wstrętna palaczka :'-(
"Zdrowie - nikt się nie dowie jako smakujesz aż się zepsujesz"
--
TNIJCIE CYTATY jak odpowiadacie !!!
No właśnie lepiej gdzieś poszaleć i się zabawić niż przepalić, płuca i
serce rozwalić.
A na fajki można stracić majątek.
--
TNIJCIE CYTATY, obowiązkowo
>"Magdalena Jósewicz"
>> A faceta palącego całowac to co, przyjemnosc???? Piętnuję palących
>facetów!
>
>
>Ja jestem nie palący, więc może być przyjemnie ;-)
...ale tniesz cycate... więc raczej niebezpiecznie...
>--
>Myślących ludzi CIĘCIE CYTATÓW nie trudzi.
... cytate...
pozzdrawiam
biki... chyba już nie zmądrzeję...
(...)
>"Joanna Marta"
>> Jak Ci bardzo zależy...zapłacz i nade mną...
>> Mnie to ani grzębi ani zieje....
>
>
>Wstrętna palaczka :'-(
... to sie nazywa subtelność... a płacz choć na zapas jak się okaże,
jak najbardziej na miejscu...
>
>"Zdrowie - nikt się nie dowie jako smakujesz aż się zepsujesz"
... no właśnie... innymi słowy "masz pan zdrowie ...to je pan szanuj"
jak powiedziało dwóch dresów, wyrzucając kanara z pędzącego
tramwaju na ulicy Chorzowskiej (wtedy Dzierżyńskiego)...
...podobno już w locie cytował Krasickiego...
pozdrawiam
biki... po co ja się odzywam...
[...]
>...ale tniesz cycate... więc raczej niebezpiecznie...
Nawet więcej: niezgodne z prawem, nawet jeśli zainteresowane
osoby nie protestują przeciwko tego typu działaniom.
[...]
>biki... chyba już nie zmądrzeję...
Czas na DOMP bis?
Pozdrawiam,
Daniel Iwanowski
>"Joanna Marta"
>> Babcia mi mówiła...szaleć lepiej...niż żałować że się nie szalało...
>
>
>
>No właśnie lepiej gdzieś poszaleć i się zabawić niż przepalić, płuca i
>serce rozwalić.
>A na fajki można stracić majątek.
...majątek..?
"mój dziad w Monte Carlo ...fortunę...!!!"
stracił..? ... wygrał...?
gdybym był Rotszyldem...to bym był jeszcze bogatszy niż on...
bo bym sobie dorobił na złomie...
pozdrawiam
biki... "całkiem spokojnie...wypije trzecią kawę... więc nie dzwoń do mnie
..Stary"...
(...)
>[...]
>
>>biki... chyba już nie zmądrzeję...
>
>Czas na DOMP bis?
czy ma on polegać na odcięciu instrumentum (criminis)
i pozostawienie samego corpus(delicti)...
...to już byłby radykalizm...
pozdrawiam
biki(...)
>czy ma on polegać na odcięciu instrumentum (criminis)
>i pozostawienie samego corpus(delicti)...
>...to już byłby radykalizm...
Z cięciem czegokolwiek to byłbym ostrożny, zwłaszcza w sytuacji,
gdy cięcie owo może mieć skutki nieodwracalne (cycaty, tfu,
cytaty też się tu mieszczą).
Poza tym sam corpus bez instrumentum jest zwykle mało interesujący,
wydaje mi się że powoduje to nadmierny radykalizm właściwy takiemu
rozwiązaniu...
Pozdrawiam,
Daniel Iwanowski
>Poza tym sam corpus bez instrumentum jest zwykle mało interesujący,
>wydaje mi się że powoduje to nadmierny radykalizm właściwy takiemu
>rozwiązaniu...
>
... ale za to jaki moralnie odnowiony...
dobrze jest coś położyć na ołtarzu..
...tolerancji... w imię tolerancji...
pozdrawiam
biki... nad dymami ofiarnymi krążę... do domu na obiad nie zdążę...
>... ale za to jaki moralnie odnowiony...
Definitywnie moralnie odnowiony :-) Jakoś mi się to kojarzy
z efektem pracy wielce pożytecznego urządzenia znanego
jako Doskonały Upowszechniacz Porządku Absolutnego (w skrócie
DUPA) - radykalizm stosowanych rozwiązań jest zbliżony.
>dobrze jest coś położyć na ołtarzu..
>...tolerancji... w imię tolerancji...
Otóż to! A czym większe poświęcenie - tym lepiej. Nie będziemy
tolerować braku tolerancji dla odnowy moralnej!
>nad dymami ofiarnymi krążę... do domu na obiad nie zdążę...
Ale to już chyba nadmierne umartwienie... Do obiadu jeszcze
daleko - bez problemu zdążysz _przed posiłkiem_ zrobić wiele
w słusznej sprawie. Pamiętaj, że poczucie dobrze spełnionego
obowiązku zaostrza apetyt i ułatwia trawienie, a jak to
mówią: w zdrowym ciele zdrowy duch!
Pozdrawiam,
Daniel Iwanowski
Tak z samego rana..mnie doleciało...;(
Witaj piękny dniu....
Pozdrawiam (jednak)
Joanna
Wstrętny malkontent z misją zbawiania i wychowywania dorosłych osób płci
odmiennej...;( [jak rozumiem postawienie znaczka
;( usprawiedliwia pisanie co nam ślina na język przyniesie...więc
podążam Twoim śladem]
Miłego narzekania, z niecierpliwością czekam na kolejne "problemy" jakie
sprawiają Ci kobiety...
Kinga
>No właśnie lepiej gdzieś poszaleć i się zabawić niż przepalić, płuca i
>serce rozwalić.
>A na fajki można stracić majątek.
Dawno temu...żeby kupić fajki...O dobrze było...chuda byłam....
...wszystkie pieniądze szły...
Potem na bułkę starczało...taką długą...i serek...i kisiel...
I tak przez tydzień...
Majątek to nie był...I nie jest nadal...
Serce ....w najlepszej od lat formie...
Płuca też....
A kiedy ostatnim razem rzucałam palenie...dzieci chodziły za mną i błagały :
..Matka ... zapal...
Podobno straszna się robię...na odwyku...:)
Pozdrawiam (nadal)
Joanna
(...)
>Ale to już chyba nadmierne umartwienie... Do obiadu jeszcze
>daleko - bez problemu zdążysz _przed posiłkiem_ zrobić wiele
>w słusznej sprawie. Pamiętaj, że poczucie dobrze spełnionego
>obowiązku zaostrza apetyt i ułatwia trawienie, a jak to
>mówią: w zdrowym ciele zdrowy duch!
.. aha... coś jak hrabia Dracula... do obiadu
ze dwudziestu na pal... i pomyśleć, że to dla ich dobra...
..."w zdrowym ciele zdrowy duch..."
kto jak kto... ale Dracula tego dowiódł jak nikt...
pozdrawiam
biki(...)
Kinga...:-)
Jest taki Andrzej Litewka...wiesz....
Strasznie nie lubi kobiet...wszystko Mu w nich przeszkadza...
I sobie lubi ponarzekać...
I tak sobie pomyślałam...Jeśli ma to Mu pomóc...niech sobie....niech...
BTW : co powiesz na małą przerwę?...na... wiesz na co...:-)
Pozdrawiam
Joanna
>>>Żeby byli mądrzy , trzeba głupców<<<
Joanna Marta wrote:
>
> Kinga...:-)
> Jest taki Andrzej Litewka...wiesz....
> Strasznie nie lubi kobiet...wszystko Mu w nich przeszkadza...
Nie jestem wprawdzie Andrzejem Litewką, ale gdy kogoś nie lubię
lub jest mi obojętny, to jest mi wszystko jedno, czy pali, czy nie.
Dopiero gdy kogoś lubię, to wolę, żeby nie palił.
Jeśli mówię, że nie podoba mi się, jak dziewczyny palą,
to chyba jednak dlatego, że lubię dziewczyny. ;-))))
Artur
Jejku..strasznie przepraszam...Nikt niech do siebie nie bierze...
Przyjaciel dziś poprosił o tą sygnaturkę...
...puściłam ją...i zapomniałam wygumować...
A w kontekście tego wątku...ona strasznie wygląda....
Przepraszam
Joanna
(...)
>Jeśli mówię, że nie podoba mi się, jak dziewczyny palą,
>to chyba jednak dlatego, że lubię dziewczyny. ;-))))
>
... mam pytanie hipotetyczne...
zakochałeś się w dziewczynie...
masz pecha... pali...
mało tego... pali bo lubi...
co robisz..?
(nie wpuszczam w kanał... to pytanie pomocnicze dla mnie,
żebym mógł ustalic o co Ci chodzi...)
pozdrawiam
biki(...)
--
""""------,______ ____.-.------""""
'''----,_____ \-/.__( ee\ __-'''
\ / .___,--.` `, "Beaky, what makes you
<|;-;_` `"",/ so incredibly stupid -
jgs & mb /-)))) - huh huh, oh shucks, I get around"
>Nie jestem wprawdzie Andrzejem Litewką, ale gdy kogoś nie lubię
>lub jest mi obojętny, to jest mi wszystko jedno, czy pali, czy nie.
>Dopiero gdy kogoś lubię, to wolę, żeby nie palił.
>Jeśli mówię, że nie podoba mi się, jak dziewczyny palą,
>to chyba jednak dlatego, że lubię dziewczyny. ;-))))
Nie lubię kiedy ktoś mnie lubi za to że coś robię...lub nie robię czegoś...
Tym bardziej...nie lubię robić lub nie robić czegoś...po to..by ktoś mnie
lubił...
Taka dziwna jestem...
Pozdrawiam
Joanna
>
>Nie lubię kiedy ktoś mnie lubi za to że coś robię...lub nie robię czegoś...
>
A za co można kogoś lubić albo nie? Za wygląd?
Piotr
--
Zabezpieczenie antyspamowe: w moim adresie nie ma cyfr
>Joanna Marta napisała:
>
>>
>>Nie lubię kiedy ktoś mnie lubi za to że coś robię...lub nie robię
>>czegoś...
>>
>
>A za co można kogoś lubić albo nie? Za wygląd?
... pytasz serio...?
nigdy nie miałeś nikogo, kogo dażyłbyś sympatią...?
a jeśli ... to analizowałeś ..za co?
myślę, że sobie żartujesz...
pozdrawiam
biki...
(*...*)
--
""""------,______ ____.-.------""""
'''----,____ \-/.__( ee\ __-'''
\ / .___,--.` `, "Beaky, what makes you
<| |;-;_` `"",/ so incredibly stupid -
jgs & mb //-)))) - huh huh, oh shucks, I get around"