(…). Na ostatnim przed rokiem 1917 zjeździe Socjaldemokratycznej Partii
Robotniczej Rosji (Londyn, 1907), co prawda wspólnym z mienszewikami, wśród
302-305 delegatów było już, obiecująco dużo, bo ponad 160 Żydów, czyli
stanowili przeszło połowę składu uczestników zjazdu.
(…)W rezultacie konferencji kwietniowej (w roku 1917, tuż po ogłoszeniu
wybuchowych "tez kwietniowych" Lenina) wśród 9 członków nowego Komitetu
Centralnego bolszewików widzimy G. Zinowjewa, L. Kamieniewa, J. Swierdłowa.
Na letnim VI Zjeździe Rosyjskiej Komunistycznej Partii bolszewików
(przemianowanej z SDPRR) do KC wybrano 11 członków, a wśród nich Zinowjewa,
Swierdłowa, Sokolnikowa, Trockiego i Urickiego.
Potem było "historyczne posiedzenie" na ulicy Karpowka (w mieszkaniu Himmera
i Flakserman) 10 października 1917 r., posiedzenie, na którym podjęto
decyzję o przewrocie bolszewickim; wśród jego 12 uczestników byli Trocki,
Zinowjew, Kamieniew, Swierdłow, Uricki, Sokolnikow.
Tam też wybrano pierwsze "Biuro Polityczne", które miało mieć tak obiecującą
przyszłość, składające się z 7 członków, a w nim znowu ci sami: Trocki,
Zinowjew, Kamieniew, Sokolnikow.
Wcale nie mało. D. S. Pasmanik pisze dobitnie: "Nie ulega wątpliwości,
odszczepieńcy żydowscy daleko wyszli poza procentową normę ... i zajęli zbyt
wiele miejsca wśród komisarzy bolszewickich".
(…)od pierwszych dni swojej władzy bolszewicy wezwali Żydów do pracy w
sowieckim aparacie - tego na funkcję kierowniczą, tamtego na wykonawczą.
I co? - I wielu, bardzo wielu poszło - i to od razu.
Władza bolszewicka pilnie potrzebowała bezgranicznie oddanych, wiernych
wykonawców.
Znalazła takich wielu wśród młodych zeświecczonych Żydów, przemieszanych z
ich słowiańskimi i internacjonalnymi pobratymcami w komunizmie.
I to całkiem niekoniecznie "odszczepieńców" - byli śród nich i bezpartyjni,
zupełnie nierewolucyjni, dotąd jakby apolityczni Żydzi.
U wielu mogło to być po prostu wyrachowanie życiowe, a nie jakiś cel
ideowy - ale było to zjawisko masowe.
I nie pospieszyli teraz Żydzi do tych zakazanych przedtem, a upragnionych
przez nich, miejscowości wiejskich lecz do stolic.
„Tysiące Żydów rzuciło się do bolszewików, widząc w nich najbardziej
zdecydowanych obrońców rewolucji, niezawodnych internacjonalistów", i "w
niższych warstwach partyjnej struktury Żydzi pojawili się obficie".
(…)Na starcie Października liczni Żydzi sami mówili z wielką dumą o swojej
aktywności w bolszewizmie.
(…)Żydzi nie zaniedbaliby wysunąć się na czoło i to w ciągu kilku miesięcy
Żydzi-bolszewicy, w okropnym nadmiarze, wykorzystali uzyskaną nieograniczoną
niczym władzę, która im wpadła w ręce.
(…)Od końca lat 40-tych XX wieku, kiedy władza komunistyczna pokłóciła się
ze światowym żydostwem, ten burzliwy udział Żydów w rewolucji komunistycznej
zaczęli, z niezadowolenia lub ostrożności, przemilczać lub nawet ukrywać
zarówno komuniści, jak i Żydzi, a próby przypominania go i opisywania strona
żydowska zaczęła zaliczać do skrajnego antysemityzmu.
W latach 70-tych i 80-tych, pod wpływem licznych faktów, które wyszły na
jaw, poglądy na okres rewolucyjny zaczęły być wyrażane bardziej otwarcie.
I już wcale liczni Żydzi zaczęli o tym mówić publicznie.
Na przykład poeta Naum Korżawin pisał: "Jeżeli uzna się udział Żydów w
rewolucji za `tabu`,, to o rewolucji w ogóle nie będzie można mówić.
Były nawet czasy, kiedy tym udziałem się szczycono...
Żydzi brali udział w rewolucji i to w nieproporcjonalnie dużej liczbie".
Albo M. Agurski: "Udział Żydów w rewolucji i wojnie domowej nie ograniczał
się do wysoce nawet przekraczającego przeciętną, udziału w kierownictwie
państwowym.
Był znacznie szerszy".
Albo izraelski socjalista S. Cyriulnikow: "Na początku rewolucji Żydzi ...
stanowili podstawę nowego reżimu".
(…)nie ulega wątpliwości, że ci żydowscy odszczepieńcy przez parę lat
bezpośrednio przewodzili bolszewizmowi, stali na czele walczącej Armii
Czerwonej (Trocki), WCIK-u, czyli Ogólnorosyjskiego Centralnego Komitetu
Wykonawczego (Swierdłow), obu stolic (Zinowjew i Kamieniew), Kominternu
(Zinowjew), Profinternu (Dridzo-Łozowski) i Komsomołu (Oskar Rywkin, a po
nim Łazar Szackin, on też był szefem Komunistycznej Międzynarodówki
Młodzieży).
(…)M. Agurski słusznie zauważa: „cóż za niezwykły widok dla kraju, w którym
nie przyzwyczajono się w ogóle oglądać Żydów u władzy”...
”Żyd prezydentem kraju...
Żyd ministrem wojny... to było coś takiego, do czego rdzenna ludność Rosji
przywyknąć chyba nie mogła".
(…)Najbliższymi pomocnikami Trockiego byli prawie zawsze Żydzi (wśród trzech
starszych sekretarzy - Glazman, Sermkus i naczelnik ochrony osobistej
Dreizer).
Oto spodobał się despotyczny i bezlitosny zastępca narkomwojna [ludowego
komisarza wojny - bardzo wysokie stanowisko!] - i Trocki nie wahając się
mianował na tę funkcję lekarza Efraima Sklianskiego, który nie był ani
frontowym, ani sztabowym dowódcą, zastępcą przewodniczącego Rewolucyjnej
Rady Wojennej [Riewwojensowieta] republiki i już Sklianski więcej znaczył
niż głównodowodzący generał S. S. Kamieniew.
(…)Jeszcze i tego zapominać nie można, że nowi władcy nie omieszkali
natychmiast napełnić swych mieszków, a mówiąc po prostu - ograbiać
bezbronnych. „Zdobyte pieniądze zamieniają z reguły na drogocenne
kamienie...
Sklianski cieszy się w Moskwie reputacją `pierwszego kupca brylantów`; na
Litwie trafił do kontroli wywozowej bagaż żony Zinowjewa, Złaty
Bernsztejn-Liliny, w którym „wykryto klejnoty warte parę dziesiątków
milionów rubli".
(...)Znana wszystkim (z masowych zabójstw na Krymie) Rozalia
Załkind-Ziemlaczka - furia terroru - była wraz z W. Zagorskim, I.
Zielenskim, I. Piatnickim w gronie sekretarzy moskiewskiego komitetu
bolszewików w latach 1917-1920, na długo przed Kaganowiczem.
Najmniej zadziwiającym faktem jest to, że "w rewolucyjnych instytucjach
Odessy było sporo Żydów", jako że w Odessie [...]
Żydzi stanowili ponad jedną trzecią ludności.
Tu było naturalne, że przewodniczącym WRK [Komitetu Wojskowo-Rewolucyjnego],
potem "odeskiej Rady Komisarzy Ludowych" był W. Judowski, przewodniczącym
gubkomu [komitetu gubernialnego] partii - J. Gamarnik.
Owszem, Gamarnikowi potem jeszcze przypadnie Kijów: będzie tam
przewodniczącym gubkomu, i gubriewkomu [gubernialnego komitetu
rewolucyjnego], i gubispołkomu [gubernialnego komitetu wykonawczego]; a
jeszcze potem - przewodniczącym Dalriewkomu i krajispołkomu, sekretarzem
Dalkrajkomu partii i sekretarzem KC Białorusi i członkiem rady
wojenno-rewolucyjnej białoruskiego okręgu wojskowego.
А wschodząca gwiazda Łazar Kaganowicz — przewodniczący niżnonowogrodzkiego
gubkomu [komitetu gubernalnego] partii komunistycznej w 1918 roku?
W protokołach z sierpnia i września niżnonowogrodzkiego ВРК, o prowadzeniu
najokrutniejszego terroru w guberni, zapisywania zaczynają się od:
„Kaganowicz jest obecny”, „Kaganowicz jest obecny”
I nagle niespodzianka — Niepostrzeżenia wypada z tych protokołów odbitka
fotograficzna, z objaśniającym napisem J.Łarina, że to jest „fotografia
prezydium posiedzenia jednego z zebrań Rady Leningradzkiej w sprawie
Rewolucji Październikowej [skrót rosyjski „Pietrosowiet”] i tu – jak na
dłoni – absolutna większość za stołem prezydialnym, — to Żydzi”.
Nigdy i nikomu nie udało się wyliczyć wszystkich nazwisk, na wszystkich
ważnych, często najważniejszych, stanowiskach. Tu tylko dla ilustracji
opowiemy o niektórych z nich nieco szczegółowiej.
Oto Arkadij Rosengold: w kierownictwie Przewrotu Październikowego w Moskwie;
później członek Wojennej Rady Rewolucyjnej (rewwojensowiet) wielu kolejnych
armii i rewwojensowietu całej Republiki, „najbliższy pomocnik” Trockiego.
Dalej pełni długi szereg stanowisk: w Narkomfinie, w RCI
(Robotniczo-Chłopskiej Inspekcji – organ kontrolno-śledczy), wreszcie
komisarz ludowy handlu zagranicznego przez siedem lat.
Następny - Siemion Nachmson, do Października komisarz nieśmiertelnych
łotewskich strzelców, okrutny komendant wojskowej komendy uzupełnień w
Jarosławiu (zabity w czasie powstawania w Jarosławiu).
Samuel Cwilling po zwycięstwie nad orenburskim atamanem Dutowem stanął na
czele Gubernialnego Komitetu Wykonawczego w Orienburgu (wkrótce został
zabity).
Zorach Grinberg, komisarz oświaty i sztuki w Komitecie Wykonawczym na
północy ZSSR
(…)Oto Jewgienija Kogan (żona Kujbyszewa) - już w 1917 roku sekretarz
samarskiego gubernialnego komitetu partii, w latach 1918 - 1919 — członek
wojskowego rewolucyjnego komitetu na Powołżu, z 1920 roku przeniesiona do
komitetu miejskiego w Taszkiencie, od 1921 roku — w Moskwie, awansowała na
sekretarza Moskiewskiego Komitetu Miejskiego w latach 30-tych.
А oto sekretarz w Kujbyszewie Siemion Żukowski – wyliczane są przy nim
liczne wydziały polityczne różnych wojsk, którymi kierował, rzucają go — to
do oddziału propagandy Komitetu Centralnego Turkiestanu, to na kierownika
politycznego Floty Batyckiej (dla bolszewików — wszędzie może być), to już
do Komitetu Centralnego.
Albo bracia Bielenek: Abram - to kierownik osobistej ochrony Lenina w
czasie jego ostatnich pięciu lat życia, Grigorij - od komisarza rejonowego
w Krasnopiersniewsku do kierownika propagandy i agitacji w Kominternie
(Międzynarodówka Komunistyczna).
Jefim — w Radzie Najwyższej Gospodarki Narodowej (Wyższyj Sowiet Narodnowo
Hazjastwa), w Inspekcji Robotniczo-Chłopskiej (Raboczo-Krestjanska
Inspiekcja), komisarz ludowy w Finlandii.
Dimanstein po odbytym działaniu w Komisariacie Żydowskim i Sekcji Żydowskiej
jest później w Komitecie Centralnym Litwy-Białorusi, jest też i komisarzem
ludowym oświaty Turkiestanu i kierownikiem Głównej Rady Politycznej Ukrainy.
Samual Filler, uczeń aptekarski z guberni chersońskiej, wzniesiony aż do
prezydium Międzynarodowej CzeKa, a potem w Inspekcji Robotniczo-Chłopskiej.
Anatolij (Isaak) Kołtun („dezerterował z wojska i wyemigrował”, wrócił w
roku 1917) – kierował pracami w CKK (Centralna Komisja Kontrolna) WKP(b), i
robotą partyjną w Kazachstanie, jak też w Jarosławiu i w Iwanowie, i znowu w
CKK, i potem w sądzie moskiewskim — i nagle zostaje dyrektorem instytutu
naukowo-badawczego.
Szczególnie widoczna jest rola Żydów w zaopatrzeniowych organach Rosyjskiej
FSRR (Narkomprod), życiowym nerwie tych lat, lat Wojennego Komunizmu.
Przepatrzmy tylko kluczowe stanowiska.
I kto tam jest?.
Moisiej Frumkin w 1918 - 1922 — członek kolegium Narkomprodu Rosyjskiej
FSRR, od 1921 roku, w czasie największego głodu, jest zastępcą komisarza
ludowego zaopatrzenie żywnościowego, on też jest i przewodniczącym zarządu
Gławproduktu, gdzie jego kierownikiem administracyjnym jest — I. Rafałajłow.
Idziemy dalej Jakow Brandenburski-Goldzinski (wrócił z Paryża w 1917 roku) –
od razu jest w piotrogrodzkim Komitecie Zaopatrzeniowym (Prodkomitet), od
1918 roku — w Narkomprodie; w latach Wojny Domowej jest nadzwyczajnym
pełnomocnikiem Wszechrosyjskiego Wykonawczego Komitetu Centralnego dla
przeprowadzania rekwizycji żywności w szeregu guberni. Isaak Zielenskij - w
latach 1918 - 1920 w Wydziale Żywnościowym Rady Moskiewskiej, później jest
członkiem kolegium narkomprodu Rosyjskiej FSRR. (Jeszcze później jest w
sekretariacie Komitetu Centralnego i sekretarzem Komitetu Centralnego Azji
Środkowej).
Siemion Woskow - (w 1917 roku przyjechał z USA, uczestnik Przewrotu
Październikowego w Piotrogrodzie), od 1918 roku jest komisarzem żywnościowym
rozległego Rejonu Północnego.
Miron Władymirow-Scheinfinkel - od października 1917 stanął na czele
Piotrogrodzkiej Rady Spożywczej, później jest członkiem kolegium komisariatu
ludowego żywności Rosyjskiej FSRR, od 1921 roku komisarzem ludowym żywności
Ukrainy, i zaraz potem jej Komisarzem Ludowym. Grigorij Zusmanowicz w 1918
roku jest komisarzem zaopatrzeniowym armii na Ukrainie.
Moisiej Kalmanowicz — od końca roku 1917-go jest komisarzem żywnościowym
Frontu Zachodniego, w latach 1919 - 1920 komisarzem ludowym żywnościowym
Białoruskiej SRR, potem — Litewsko-Białoruskiej SRR i przewodniczącym
specjalnej komisji żywnościowej Frontu Zachodniego. (A na szczycie kariery
zostaje dyrektorem Banku Państwowego ZSRR).
(…)Oprócz obowiązkowych rewolucyjnych ksywek, bolszewicy-Żydzi wyróżniali
się jeszcze spiętrzeniem pseudonimów albo zmienianych na różne sposoby
nazwisk.
(Oto nekrolog z 1928 roku: „Umarł dawny bolszewik Lew Michajłowicz Michajła”,
a w nawiasach: „Od 1906 roku znany w partii jak Politykus”. Politykus? To
też jego ksywka, a nazwisko swoje, Elinson, zabrał do grobu).
Co skłoniło takiego Arona Ryfelebitza do przyjęcia ukraińskiego nazwiska
Taratuta?
Czyżby wstydził się swojego nazwiska niejaki Iosif Aronowicz Tarschis?
Może chciał przydać sobie ważności przyjmując nazwisko Piatnicki?
Те same pobudki skłaniały Żydów Gonczarowa? Wasilenko? I czy byli uważani w
swoich rodzinach za zdrajców?
Albo może byli oni po prostu tchórzami?
Pozostał jeszcze żywe obserwacje. I. F. Nażywin pisze o swoich
wczesno-sowieckich wrażeniach: Na Kremlu, w kierowaniu sprawami w Radzie
Komisarzy Ludowych, „wszędzie nieprawdopodobne niechlujstwo i zamęt.
Wszędzie Łotysze, Łotysze, i Żydzi, Żydzi, Żydzi.
Nigdy nie czułem w sobie antysemityzmu, ale tu ilość Żydów dosłownie biła w
oczy i wszyscy oni byli w wieku młodzieńczym”.
(…)W pierwszych latach władzy bolszewickiej cała przewaga liczebna Żydów
uwidaczniała się nie tylko w najwyższych szczytach partii i władzy.
Ta przewaga liczebna żydostwa była jeszcze bardziej rzucająca się w oczy i
bardziej odczuwalna przez ludność, na rozległych przestrzeniach Rosji, w
guberniach i powiatach, w warstwach średnich i niższych od średniej.
Tam właśnie usadowiła się bezimienna masa „łamistrajków”, która
„pospieszyła na pomoc” jeszcze kruchej władzy bolszewickiej i wzmocniła ją,
i uratowała.
W „Księdze rosyjskiego żydostwa” czytamy: „Nie można nie wspomnieć o
działaniu licznych żydowskich bolszewików, działających na rozlicznych
miejscach w charakterze drugorzędnych agentów dyktatury i sprawiających
niezliczone nieszczęścia dla ludności kraju” i tu dodatkowe zdanie: „w tej
liczbie i ludności żydowskiej”.
Z takiej powszechnej obecności Żydów wśród bolszewików w te straszne dni i
miesiące — nie mogły nie wyniknąć i najokrutniejsze następstwa.
Takim następstwem było zabójstwo rodziny carskiej, które teraz wszyscy mają
na języku i gdzie udział Żydów jest przesadzany przez Rosjan z męczącą,
złośliwą satysfakcją.
А to nie jest dokładnie tak.
Najbardziej dynamiczni z Żydów (a takich wiele) nie mogli nie znajdować się
na głównych kierunkach działania i nierzadko na wiodących stanowiskach.
I tak w zabójstwie carskiej rodziny — przy składzie ochrony (i zabójców) z
Łotyszów, Rosjan i Węgra - dwie najważniejsze z fatalnych ról w
przeprowadzeniu zabójstwa odegrali Szaja-Filipp Gołoszcziokin i Jakow
Jurowski
(…)W roku 1919 А.В.Tyrkowa-Wiliams, w książce, wydanej wtedy w Anglii,
pisała:
„Pośród bolszewickich „naprawiaczy” było bardzo mało Rosjan, to znaczy było
mało ludzi przepojonych przez ogólnorosyjską kulturę i ukierunkowanych na
interesy narodu rosyjskiego...
Łącznie z jawnymi cudzoziemcami bolszewizm przyciągnął wiele zwolenników z
liczby emigrantów, którzy już przeżyli wiele lat za granicą.
Niektórzy z nich nigdy wcześniej nie przebywali w Rosji.
Pośród nich było szczególnie wiele Żydów.
Języka rosyjskiego prawie nie znali.
Naród, nad którym zdobyli władzę, był im obcym, a oni czuli się jak
zwycięzcy w podbitym kraju”.
I jeżeli w carskiej Rosji „Żydów nie dopuszczali do żadnych stanowisk”;
„szkoły i państwowa służba przez nimi zostały zamknięte”, to „w Sowieckiej
Republice” wszystkie komitety i komendy zostały zapełnione Żydami.
Często ci Żydzi zamieniali swoje żydowskie nazwiska i imiona na rosyjskie...
(…)W lutym 1920 roku w londyńskiej „Sunday Herald” (w artykule „Syjonizm
przeciwko bolszewizmowi: walka o dusze żydowskich ludzi”) Winston Churchill
pisał: „
Teraz ta banda zwracających uwagę osobowości z podziemia dużych miast Europy
i Ameryki złapała za włosy i gardło Rosjan i zrobiła się niezaprzeczalnymi
panami ogromnego Imperium Rosyjskiego”.
Spośród tych przyjeżdżających zza oceanu jest wielu o znanych nazwiskach, a
jeszcze więcej tych nieznanych. Był tu i М.М.Grusenberg.
On odwiedził już Anglię (gdzie zapoznał się z Sun Jatsenem, przebywał długo
w USA, „organizował w Chicago szkołę dla emigrantów”, a lipcu 1918 roku
wrócił do Moskwy.
W roku 1919 jest on już — generalnym konsulem Rosyjskiej FSRR w Meksyku
(Meksyk, to była wielka nadzieja rewolucjonistów i niewątpliwie z tego
powodu tam się przyczaił Trocki).
W tym samym roku Grusenberg już jest w centralnych organach Międzynarodówki
Komunistycznej.
Popracował w Skandynawii, Szwajcarii, został aresztowany w Szkocji, a od
roku 1923, z pomocniczym sztabem zwiadowców, działa pod imieniem „Borodin” —
w Chinach, jest „głównym politycznym doradcą Centralnego Komitetu
Wykonawczego Chomindana”, i między tym forsował na naczelne pozycje w
chinach Mao Tsetunga i Czou En-leja. Jednakże Czan Kaj-szek rozgryzł
wywrotową robotę Grusenberga-Bogorodina i w roku 1927 wydalił go z Chin.
(…)Lew Miechlis (z „Poalej-Syjonu”).
Kariera jego jest szeroko znana: jest w sekretariacie Stalina, jest w
kolegium redakcyjnym Prawdy”, jest i kierownikiem Głównego Zarządu
Politycznego Armii Czerwonej, jest pierwszym zastępcą Komisarza Ludowego
Obrony, jest Komisarzem Ludowym Kontroli Państwowej sprawiającym klęskę
naszego krymskiego desantu w roku 1942.
I na koniec jako członek Biura Organizacyjnego Komitetu Centralnego
pochowany pod murem kremlowskim.
(…)Zwycięstwo bolszewików utrwalił i nasilający się specyficzny proces
bytowy.
Do zajmujących wysokie stanowiska bolszewików obdarzanych niezwykłymi
przywilejami, a to między innymi w stolicach obdarowywanych mieszkaniami
opuszczonymi przez ich byłych mieszkańców, którzy pouciekali do Białych,
nastąpił napływ wielkich mas ich krewniaków i pobratymców z całej linii
osiedlenia żydowskiego, którym nadawano te mieszkaniowe pustostany.
I to dało właśnie ten „wielki wynik”.
G. A. Landau pisze: „Żydzi zdobywali władzę i zajmowali różne państwowe
„wysokie stanowiska”...
Zająwszy te stanowiska, stało się dla nich naturalnym, że oni, jak i każda
inna społeczna warstwa w tych warunkach, czysto obyczajowym zwyczajem,
przyciągnęli do siebie swoich krewnych, znajomych, przyjaciół dzieciństwa,
przyjaciółek młodości...
W rzeczy samej był to naturalny proces obsadzania stanowisk przez ludzi,
którym wierzono, których darzono zaufaniem, którymi wypadało się opiekować,
wreszcie którzy naprzykrzają się, którzy nachodzą, korzystając z znajomości,
pokrewieństwa i innych związków zachodzących między ludźmi.
I to właśnie niezwyczajnie powiększyło liczbę Żydów w radzieckim aparacie
władzy” .
Już była mowa o tym jak wiele kuzynów nazjeżdżało się do Liliany, żony
Zinowjewa, i o legendarnie szczodrym rozdawaniu stanowisk przez Zinowjewa
„swojakom”.
To tylko taki jaskrawy przykład, ale takie przemieszczania Żydów było
dokonywane wówczas cicho i bez rozgłosu i dlatego nie były tak zauważalne,
choć dotyczyło i dziesiątków tysięcy osobistości.
Z Odessy masami przejeżdżali do Moskwy.
(Przecież i Trocki zaopatrzył w podmoskiewski sowchoz swojego, nie za bardzo
ukochanego, ojca).
Przemieszczenia takie można też wyśledzić w życiorysach.
Ot, choćby z życiorysu Dawida (nie mieszać z Markiem) Azbelja - w 1919
roku, jeszcze będąc chłopczykiem, bez przeszkód przejechał z rodzinnego
Czernihowa do Moskwy.
W Moskwie już wtedy przebywały jego dwie ciocie, najpierw zamieszkał u
jednej (w zaułku Gagarińskim u cioci Idy, „mającej się dobrze kupcowej
pierwszej gildii”, której mąż wrócił z Ameryki), potem u drugiej cioci Leny,
w domu tzw. „Pierwszy Dom Rad” (o nazwie „Nacjonal”), gdzie żyła najwyżej
postawiona sowiecka arystokracja.
Rozsławiony później Ulrich, ich sąsiad, zażartował: „Dziwne, dlaczego w
"Nacjonale" nie otworzyć synagogi. Przecież tam mieszkają sami Żydzi”.
Przyjeżdżająca z Petersburga sowiecka elita rozmieściła się w Drugim Domu
Rad (o nazwie „Metropol”), i w budynku seminarium w zaułku Bożedomskim, i w
budynku przy ulicy Machowaja Wozdwiżenka, i w budynku w zaułku
Szeremietjewskim).
W tym ostatnim była restauracja dla mieszkańców domów, gdzie w
„niedostępnych dla nieupoważnionych pomieszczeniach otrzymywali obfite
przydziały żywności.
A w restauracji ikra, sery, masło, wędzone jesiotry nie schodziły od stołów”
(a był to rok 1920).
„Wszystko było specjalne, specjalnie dostępne tylko dla nowej elity:
dziecięce ogrody, szkoły, kluby, biblioteki”.
I to działo się w latach 1921 / 22, tj. w roku śmiertelnego głodu na
Powołżu
(…)Wreszcie przychodzi NEP (leninowska Nowaja Ekonomiczeskaja Palitika) i
„mieszkańcy "Nacjonału” zaczęli ... przenosić się do komfortowych mieszkań,
do willi, należących wcześniej do arystokratów i burżuazji”.
W 1921 roku „mieli czekać lata w dusznej Moskwie”?
Więc zapraszali gości do dacz pod Moskwę, do skonfiskowanych posiadłości.
А w tych daczach „wszystko tak zostało, jak było przy poprzednich ich
właścicielach”.
Tylko dodatkowo ogradzali ich wysokimi płotami i wystawiali ochronę przy
bramie. Żony komisarzy ludowych, wraz ze swymi dziećmi, zaczęły jeździć do
najlepszych zagranicznych uzdrowisk.
(…)А jeszcze, „kiedy tylko bolszewicy stali się `rządem`, wtedy do nich
pociągnęli i wszyscy inni przedstawiciele żydowskiego lumpenproletariatu,
pragnący po raz pierwszy urządzić się przy państwowym stole”.
(…)„W odpowiedzi na pytanie o odpowiedzialności żydostwa za żydowskich
bolszewików powinniśmy przed wszystkim brać pod uwagę nastawienie
psychologiczne ludzi niebędących Żydami, wszystkich tych Rosjan, którzy
bezpośrednio doznali cierpień ze strony bolszewickiej nikczemności...
Ci z żydowskich społecznych działaczy, którzy chcą zapobiec krwawym
tragediom w przyszłości i ocalić rosyjskie żydostwo przed pogromami, powinni
liczyć się z tym faktem”.
„Trzeba zrozumieć psychologię Rosjan, ludzi, którzy nagle poczuli nad sobą
władzę tej całej pogańskiej hołoty, zarozumiałej i grubiańskiej, pewnej
siebie i bezczelnej”.
Nie należy pamiętać o historii dla rachunków i nie dla wzajemnych oskarżeń
ale żeby wyjaśnić, jak to się stało, że był taki nadmierny udział Żydów w
powstawaniu państwa (1918) sowieckiego, nie tylko tak nieczułego dla
rosyjskiego narodu, nie tylko będącego w niezgodzie z rosyjską historią, ale
i niosącego wszystkie możliwe ostateczności terroru dla swoich mieszkańców.
b$ dla autora
GRZECH ANTYSEMITYZMU
Moje rozważania na temat antysemityzmu chciałabym rozpocząć cytatem
autorstwa Ludwika Hirszfelda:
Największą tragedią Żydów jest nie to, że ich antysemita nienawidzi, ale
to, że łagodni i dobrzy ludzie mówią "Porządny człowiek, chociaż Żyd."
Właśnie taki rodzaj antysemityzmu wydaje mi się szczególnie niebezpieczny,
głównie dlatego, że trudno z nim walczyć. Jest on silnie zakorzeniony i, co
najgorsze, wielu ludzi nie widzi w nim nic złego. "Ja nie mam nic przeciw
tym Żydkom", mówią. Często nie uważają się nawet za antysemitów.
Nie ma już przecież u nas otwartego, wojującego antysemityzmu, nie ma
organizacji, które głoszą go programowo. Antysemityzm ludzi takich, jak np.
Kazimierz Świtoń jest tak absurdalny, że ma znikomą liczbę zwolenników.
Kandydat na prezydenta Bogdan Pawłowski, który otwarcie głosił swoje wrogie
wobec Żydów poglądy, a u steru rządów chętnie widziałby Leszka Bubla, nie
zdobył praktycznie żadnego poparcia. Mało kto przyznałby się otwarcie, że
bliski jest mu ich antysemicki program, a jednak wielu skrycie ma niemal
identyczne poglądy. To nie ten zajadły, fanatyczny, przez co marginalny,
antysemityzm jest groźny. Dziś należy rozpocząć walkę przede wszystkim z
antysemityzmem "zwyczajnym", "swojskim", tym który pobrzmiewa w słowach
"Żydek", "Żydki."
Najbardziej irytuje i martwi mnie zadziwiająca odporność sporej grupy ludzi
wierzących, głęboko religijnych katolików na to, co Kościół ma do
powiedzenia w sprawie antysemityzmu.
a.. "Kościół (...) potępia wszelkie prześladowania przeciw jakimkolwiek
ludziom zwrócone, pomnąc na wspólne z Żydami dziedzictwo, opłakuje (...)
akty nienawiści, prześladowania, przejawy antysemityzmu, które kiedykolwiek
przez kogokolwiek kierowane były przeciw Żydom. (...) Kościół odrzuca jako
obcą duchowi Chrystusowemu wszelką dyskryminację (...) ze względu na rasę
czy kolor skóry, na pochodzenie społeczne czy religijne." - to fragment
Deklaracji o stosunku Kościoła do religii niechrześcijańskich. [1]
b.. "Więzy duchowe i historyczne odniesienia, które łączą Kościół z
judaizmem, każą potępić (...) antysemityzm i dyskryminację w jakiejkolwiek
formie: sama zresztą godność osoby ludzkiej wystarcza, by je potępić." -
czytamy w dokumencie komisji Stolicy Apostolskiej ds. Stosunków Religijnych
z Judaizmem. [2]
c.. Ta sama Komisja przypomina, że "chodzi nie tylko o wykorzenienie z
umysłów (...) wiernych resztek antysemityzmu, które jeszcze tu i ówdzie
można napotkać, lecz zwłaszcza o pogłębienie (...) dokładnej znajomości
szczególnej więzi, która (...) Kościół wiąże z Żydami i judaizmem oraz o
uczenie szacunku i miłości do nich." [3]
d.. "Nie ma żadnego (...) uzasadnienia usprawiedliwiającego akty
dyskryminacji czy prześladowania Żydów" poucza nas papież. [4]
Doprawdy nie mogę zrozumieć, jak, będąc świadomym stanowiska Kościoła wobec
Żydów i judaizmu, można nadal trwać w tym "podskórnym" antysemityzmie. Jak
można nadal głosić poglądy typu "bo Żydzi zabili pana Jezusa", po tym, jak
ksiądz Michał Czajkowski powiedział, że "antysemityzm jest zdradą
chrześcijańskiej wiary, klęską chrześcijańskiej nadziei i śmiercią
chrześcijańskiej miłości. Jest grzechem śmiertelnym. Jest uderzeniem w
Jezusa - Żyda", którego "Męka stała się Męką Jego narodu, a męka Jego narodu
jest Jego Męką" [5], po tym jak Międzynarodowy Katolicko - Żydowski Komitet
Łączności ogłosił, że "antysemityzm to grzech przeciwko Bogu i ludzkości"
[6] i że "nie można być chrześcijaninem, będąc antysemitą", a Jan Paweł II,
jakby chcąc jeszcze wzmocnić znaczenie tych słów stwierdził, iż
"antysemityzm, jak również wszelkie inne formy rasizmu są 'grzechem
przeciwko Bogu i ludzkości' i jako takie muszą być odrzucone i potępione."
[7]
Zadaję sobie pytanie, jak to jest możliwe, że w Polsce - w kraju, w którym
90% ludności deklaruje swój katolicyzm - nie są znane wyżej przytoczone
dokumenty Kościoła Katolickiego. Bo chyba muszą być nieznane, skoro nie są
przestrzegane? Nie sądzę, żeby ludzie po prostu ignorowali ich treść. Nie
można przecież, będąc prawdziwym chrześcijaninem, pozostać głuchym na
stwierdzenie, padające z ust księdza, że "antysemityzm to nie tylko
ignorancja, głupota, to także moralne zboczenie" [7]. Więc dlaczego tylu
"ludzi łagodnych i dobrych" trwa ciągle w grzechu antysemityzmu?
Nie mogę niestety powiedzieć, że zjawisko antysemityzmu nie istnieje. Z
antysemickimi wypowiedziami, publikacjami spotykam się dość często. Jednak
jest coś, co bardzo mnie cieszy, a mianowicie to, że nie ma na ten
antysemityzm społecznego przyzwolenia, że po każdym antysemickim wybryku
zrywają się od razu głosy protestu, potępienia. "Pragniemy wyrazić nasze
głębokie oburzenie (...) haniebnymi aktami barbarzyństwa, których
przedmiotem stała się społeczność żydowska w Łodzi, a w szczególności
synagoga i pański dom" [8], piszą do dr Marka Edelmana polscy
intelektualiści, a wśród nich między innymi Władysław Bartoszewski, Janusz
Tazbir, Maja Komorowska, Krzysztof Zanussi. Głoszący kłamstwo oświęcimskie
pracownik Uniwersytetu Opolskiego został usunięty z uczelni, wydawnictwo
publikujące książki Jędrzeja Gietrycha, obraźliwe wobec Niemców i Żydów,
wyproszono z frankfurckich targów, amerykański wymiar sprawiedliwości
przyznał rację profesor Lipstadt, oskarżającej o zaprzeczanie Holocaustowi
Davida Irving'a, pisarza negującego w swoich pracach fakt istnienia komór
gazowych w Oświęcimiu, a środowisko historyków zastosowało wobec niego
swoisty ostracyzm. Tak więc niestety antysemityzm istnieje, tak jak istnieje
głupota i zło, ale trzeba podkreślić, że umiemy i chcemy z nim walczyć, że
nie pozostajemy już bierni wobec jego przejawów, nie dajemy się zastraszyć.
Dyrekcja szkoły podstawowej w Dmosinie, mimo prawdziwej nagonki,
prymitywnych, antysemickich postaw i absurdalnych pogróżek, nie pozwoliła
decydować zajadłej mniejszości. Jan Brzechwa, wybitny pisarz, autor wielu
wspaniałych utworów dla dzieci został szkolnym patronem, z czego najbardziej
cieszą się właśnie najmłodsi, kochający go za jego twórczość i nie
rozumiejący powodów całego zamieszania. Ja również w pierwszej klasie
uczęszczałam do szkoły podstawowej im. Jana Brzechwy i zawsze cieszyło mnie,
że jej patron to ten pan, który napisał dla nas Kaczkę dziwaczkę i Akademię
Pana Kleksa. "Szkoła powinna uczyć tolerancji" [9] - mówi pani Danuta
Supera, wójt gminy Dmosin. "Nie może mieć znaczenia pochodzenie człowieka,
tylko to, kim był i czego dokonał" - dodaje.
Jednak wciąż za mało mówi się o tym, co dobre, o tym, co nas łączy, za dużo
o tym, co rani i dzieli. Wszyscy dokładnie wiedzą, co powiedziano znów w
jakiejś stacji radiowej, co napisano na murach, a mało kto wie, że od ośmiu
lat działa u nas Fundacja Ekumeniczna "Tolerancja", która za cel stawia
sobie kształtowanie tolerancji i poszanowania dla wszelkich odmienności,
zwłaszcza wyznaniowych, narodowościowych i kulturowych i że owa Fundacja po
raz kolejny wręczyła nagrody "Zasłużonym dla tolerancji" między innymi pani
Miriam Akavii, przewodniczącej towarzystwa Przyjaźni Izraelsko - Polskiej i
księdzu Stanisławowi Musiałowi byłemu sekretarzowi Komisji Episkopatu Polski
ds. Dialogu z Judaizmem, aktywnie działającemu na rzecz porozumienia i
wyjaśniania sporów. Dlaczego praktycznie bez echa przeszedł fakt utworzenia
przez prezydenta Kwaśniewskiego Nagrody im. Andrzeja Drawicza, przyznawanej
osobom wnoszącym istotny wkład w pomnażanie roli i znaczenia polskiego
dziedzictwa w świecie, a szczególnie kształtowanie naszych partnerskich
kontaktów z innymi narodami w duchu tolerancji, poszanowania odmienności i
wzajemnego zrozumienia. Ilu z nas miało szansę dowiedzieć się, że
uhonorowany tą nagrodą został p. Milo Anstadt, holenderski pisarz i
publicysta, urodzony w Polsce, w rodzinie żydowskiej? Nagrodzony za
działalność publicystyczną i przybliżanie Holendrom dziejów narodu i państwa
polskiego oraz za zaangażowanie w obiektywną prezentację stosunków polsko -
żydowskich.
Dlaczego tak mało mówi się o ludziach, z których możemy być dumni, a tak
wiele o tych za których musimy się wstydzić? Zwłaszcza zachodnie media
często przedstawiają Polskę w sposób pejoratywny, podkreślając wypowiedzi
bezmyślne i pełne nienawiści, a pomijając takie wydarzenia, jak na przykład
dokonany przez prymasa Józefa Glempa rachunek sumienia ludzi Kościoła w
Polsce, w którym przeprasza on między innymi "za tych księży, którzy
lekceważyli osoby innych wyznań i tolerowali przejawy antysemityzmu". [10]
Nie bez znaczenia jest chyba fakt, że na rzecz pojednania polsko -
żydowskiego działają ludzie wykształceni, znani, powszechnie szanowani, a
antysemickie hasła na murach wypisują osoby z marginesu społecznego, które
często w ogóle nie rozumieją, co piszą?
Wiem, że nawet jeden obelżywy napis może zniszczyć wieloletnią pracę ludzi
walczących o zlikwidowanie wzajemnych uprzedzeń i właśnie dlatego proszę w
imieniu swoim i tych wszystkich, którzy tak ciężko pracują, by odbudować
zaufanie między naszymi narodami, o wyrozumiałość, o wsparcie. Nie
pozwólcie, aby ci, którzy chcą nas skłócić, zwyciężyli. Odwracajmy się
plecami do ludzi głupich i złych i cieszmy się wspólnie z takich inicjatyw,
jak ta podjęta w moim rodzinnym mieście, Wrocławiu. Otóż w zeszłym roku
miejscowa gmina żydowska, w ramach współpracy między czterema parafiami:
żydowską, rzymskokatolicką, ewangelicką i prawosławną, zainicjowała akcję
"Dzieciaki". Polega ona na zapoznawaniu dzieci z religią, tradycją i kulturą
ich różniących się wyznaniem rówieśników. Właśnie ta edukacja najmłodszych,
zapoznawanie ich z innością i uczenie szacunku dla tej inności może
przynieść nam pojednanie, spowodować, że wreszcie znikną wszelkie
uprzedzenia, że to nowe pokolenie nie będzie naznaczone cierpieniem, żalem,
nienawiścią. My, ludzie młodzi, chcemy poznać się nawzajem, chcemy wiedzieć
o sobie jak najwięcej i chcemy "pięknie się różnić", bo przecież nie chodzi
o to, żebyśmy wszyscy byli tacy sami, wyznawali tą samą religię, mieli taką
samą kulturę, chodzi o to, żebyśmy mieli szansę bliżej poznać to, co
odmienne, nowe, ciekawe, byśmy szanowali się nawzajem, cieszyli ze swojej
oryginalności, byli dumni z tego, że jesteśmy tak wspaniale różni.
List i artykuł Czytelniczki Zwojów.
List bardzo istotny, ponieważ dowodzi, że wśród młodego pokolenia w Polsce
mają miejsce ważne inicjatywy, pozwalające mieć nadzieję, że "nasza" Polska
nie przejdzie - Ils ne passerant pas. (AMK)
--------------------------------------------------------------------------------
22 lutego, 2001
Szanowny Panie,
Jestem studentką I roku politologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Od
niedawna na Wydziale Nauk Społecznych działa założone przez studentów
Towarzystwo Polsko-Izraelskie "Hatikvah", którego jestem członkinią. 6 marca
2001 na nasze zaproszenie przybędzie do Wrocławia prof. Jan Tomasz Gross,
który zgodził się wygłosić wykład na temat dyskusji wywołanej jego książką
Sąsiedzi. Przygotowując się do tego spotkania natrafiłam na "Ideografię
dyskursu publicznego o Jedwabnem." Chciałabym podziękować za stworzenie tej
strony, bardzo pomocnej w ogarnięciu owej burzliwej dyskusji. W ogóle jestem
pod wrażeniem Pańskiej gazety internetowej Zwoje i obszernego archiwum. Dla
osoby zainteresowanej sprawami polsko-żydowskimi to wspaniała kopalnia
ciekawych informacji.
Chciałabym także napisać, że mimo obaw profesora Jedlickiego, wyrażanych w
Polityce nie całe młode pokolenie jest zakażone antysemityzmem, wydaje mi
się, że dotyczy to niewielkiej jego części. Jako członkini Polskiej Unii
Studentów Żydowskich i Towarzystwa Polsko-Izraelskiego mogę z całą pewnością
stwierdzić, że jest w Polsce wielu tolerancyjnych młodych ludzi
zainteresowanych poznawaniem innej kultury i historii, pamiętających, że
narody polski i żydowski żyły niegdyś razem i starających się odnowić to
zgodne współżycie. Razem z młodymi Żydami z wrocławskiej gminy wyznaniowej
bierzemy udiał w różnych akcjach, np. pomocy starszym, wspólnie spędzamy
żydowskie święta (8 marca będziemy razem bawić się na balu purimowym),
pracujemy także wspólnie z wykładowcami nad wydaniem książki dotyczącej
Izraela. Mam nadzieję, że mimo działalności pewnych skrajnych środowisk,
zarówno polskich, jak i żydowskich, nasza praca nie pójdzie na marne.
Poniższy tekst został napisany z okazji odbywających się w październiku 2000
roku "Dni tolerancji" w Kołobrzegu. Były to warsztaty, w których brała
udział młodzież licealna z Polski, Niemiec, Izraela i Ukrainy. Spotkania
odbywały się w czterech grupach tematycznych i dotyczyły historii, religii,
kultury i świata współczesnego. Uczestnicy spotkania mieli okazję wysłuchać
m.in. wykładów ks. Romanika i pana Sobelmana oraz spotkać się z
przedstawicielami Polskiego Towarzystwa Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.
Zajęcia z młodymi ludźmi prowadziła też wolontariuszka Joint Distribution
Committee z USA Stacey Nolish i członkowie Polskiej Unii Studentów
Żydowskich.
Z poważaniem,
Paulina Szatkowska
Użytkownik "mkarwan" <mka...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:ikapta$19s$1...@news.onet.pl...
Kto ci broni o tym napisać?
Aha. Czyli ty nie chcesz, bo ty wolisz pisać złe rzeczy o Żydach.
Jesteś parszywym antysemickim gnojem.
--
Maciek
I spend my time wasting yours.
Ostrzegam Pan, że pisze Pan o mnie nieprawdę mając na celu pomówienie i
znieważenie mnie.
Zgodnie z art. 212 par. 2 i art.216 par.2 KK. są to czyny zabronione.
Już tu był jeden taki, co wszystkich sądem straszył, Piotr Dynda się
nazywał. Strasznie go bolało, jak ktoś wywlekł jego nazwisko na Pręgierz,
bo nie mógł już wszystkich od kurw i ubeków wyzywać. Maćku, apeluję do
Ciebie: bądź Adamem Płaszczycą dla Mosze Karwansteina!
--
Pozdrowienia,
Marek 'marcus075' Karweta | Dwa kieliszki wystarczą.
GG:3585538 | JID: m_ka...@jabster.pl | Najpierw jeden
Tuwima c(z)ytuję z przyjemnością | A potem kilkanaście drugich.
> mkarwan, Sat, 26 Feb 2011 16:35:54 +0100, pl.pregierz:
>
>> Użytkownik "Maciek" <mac...@emti.one.nospam.pl> napisał w wiadomości
>> news:4d69093c$0$2448$6578...@news.neostrada.pl...
>>>>> karwan: napisz chociaż słówko o żydowskich ofiarach stalinizmu:
>>>>> Sołżenicyn też o tym pisał... zapraszam do lektury...
>>>> Kto ci broni o tym napisać?
>>> Aha. Czyli ty nie chcesz, bo ty wolisz pisać złe rzeczy o Żydach.
>>> Jesteś parszywym antysemickim gnojem.
>>
>> Ostrzegam Pan, że pisze Pan o mnie nieprawdę mając na celu pomówienie i
>> znieważenie mnie.
>> Zgodnie z art. 212 par. 2 i art.216 par.2 KK. są to czyny zabronione.
>
> Już tu był jeden taki, co wszystkich sądem straszył, Piotr Dynda się
> nazywał. Strasznie go bolało, jak ktoś wywlekł jego nazwisko na Pręgierz,
> bo nie mógł już wszystkich od kurw i ubeków wyzywać. Maćku, apeluję do
> Ciebie: bądź Adamem Płaszczycą dla Mosze Karwansteina!
Nic z tego nie będzie. Proponowałem mu, żeby mnie pozwał. Żeby mi podał swój
prawdziwy mail, a ja mu wyślę dane potrzebne do pozwu sądowego. Kulił ogon
i spierdalał.
> Użytkownik "Maciek" <mac...@emti.one.nospam.pl> napisał w wiadomości
Ty tchórzliwy antysemito. Ty ciołku wklejający antysemickie brednie.
Zachowujesz się jak ostatni matoł. Pozwij mnie wreszcie, doczekać się nie
mogę.
> Jesteś parszywym antysemickim gnojem.
Z serii "Ginące zawody".
Jakże miło przeczytać, że mimo galopujących zmian demograficznych,
społecznych i obyczajowych, w świecie internetu, smartfonów i kolejnej
reformy emerytalnej, pewne rzeczy pozostają niezmienne.
Mamy coraz mniej kominiarzy, snycerze, bednarze wymarli, gazeciarzy zastąpił
onet...
- Jak, w tym pełnym nowoczesności i dostępu do informacji świecie, zwłaszcza
do dokumentów, w którym można przeczytać o faktach i poznać prawdę, udaje
się panu nadal wykonywać ten ginący zawód? - z tym pytaniem zwracamy się do
Maćka, Naczelnego dyrektora Cechu Ginącego Zawodu Szabesgojów.
- Jesteś parszywym antysemickim gnojem - odpowiada Maciuś.
- To naprawdę niesamowite, jak udaje się panu pozostać tak betonowo odpornym
na argumenty i fakty?
- Jesteś parszywym antysemickim gnojem - pada znów.
- Nasz radakcja jest pełna podziwu, naprawdę. Poziom argumentacji,
deteminacja i niezłomna postawa, czyni z pana nowoczesnego Drzymałę.
- Jesteś parszywym antysemickim gnojem - odpowiada Maciuś.
- I Ślimaka w jednym. Czy nie zamierza pan przejść na emeryturę?
- Jesteś parszywym antysemickim gnojem - jak skała odpowiada Maciuś.
- Dziękujemy za wywiad i życzymy wytrwałości w pańskiej misji.
- Jesteś parszywym antysemickim gnojem - żegna się z naszym reporterem
Maciek.
W imieniu redakcji serdecznie pozdrawia
--
Yogi(n)
http://nczas.home.pl/wp-content/uploads/2010/10/wasiukiewicz412010.jpg
http://gazetawyborcza.republika.pl/PlakatMichnik_72.jpg
> - Jesteś parszywym antysemickim gnojem - odpowiada Maciuś.
> - To naprawdę niesamowite, jak udaje się panu pozostać tak betonowo
> odpornym na argumenty i fakty?
> - Jesteś parszywym antysemickim gnojem - pada znów.
> - Nasz radakcja jest pełna podziwu, naprawdę. Poziom argumentacji,
> deteminacja i niezłomna postawa, czyni z pana nowoczesnego Drzymałę.
> - Jesteś parszywym antysemickim gnojem - odpowiada Maciuś.
> - I Ślimaka w jednym. Czy nie zamierza pan przejść na emeryturę?
> - Jesteś parszywym antysemickim gnojem - jak skała odpowiada Maciuś.
> - Dziękujemy za wywiad i życzymy wytrwałości w pańskiej misji.
> - Jesteś parszywym antysemickim gnojem - żegna się z naszym reporterem
> Maciek.
> W imieniu redakcji serdecznie pozdrawia
Nawet Pietrzak jest od ciebie zabawniejszy.
Piętno.
--
Tęskno i nudno jest na tym naszym świecie, proszę państwa.
Jesteś parszywym, zaropiałym antysemickim ścierwem.
No, ostrzeż mnie a ja się z ciebie pośmieję, antysemicka szmato.
AI
Po raz kolejny ostrzegam Pan, że pisze Pan o mnie nieprawdę mając na celu
No dobra, ostrzegłeś, ale nawet taki debil jak ty zauważył, że od dawna
lejemy ciepłym moczem na twoje śmieszne ostrzeżenia. Możesz se je wsadzić.
I co teraz, dalej będziesz ostrzegał, a darcie z ciebie łacha dalej się
będzie odbywało :-D
Nie widzisz, antysemicki imbecylu o ptasi óżdzku, jak jesteś śmieszny?
Ostrzegam Panią, że pisze Pani o mnie nieprawdę mając na celu pomówienie i
Ostrzegam Panią, że pisze Pani o mnie nieprawdę mając na celu pomówienie i
A teraz pocałuj mnie w dupę, antysemicka ściero. :-D
Lubisz jak z ciebie leją, nie ma sprawy! :-))
> Użytkownik "Maciek" <mac...@emti.one.nospam.pl> napisał w wiadomości
Jakie czyny są zabronione?
Ty antysemicki ćwoku?
A teraz pocałuj mnie w dupę, antysemicka ściero. :-D
> A teraz pocałuj mnie w dupę, antysemicka ściero. :-D
> Lubisz jak z ciebie leją, nie ma sprawy! :-))
Proponuję dodać mu przydomek "pedofil". Zobaczymy czy kogoś pozwie :)
Mkarwan, pedofilu, już więcej żadnego dziecka nie zgwałcisz.
Po raz kolejny ostrzegam Panią, że pisze Pani o mnie nieprawdę mając na celu
Ostrzegam Pana, że pisze Pan o mnie nieprawdę mając na celu pomówienie i
Po raz kolejny ostrzegam Panią, że pisze Pani o mnie nieprawdę mając na celu
No ok, ok, nie denerwuj sie antysemicki psie, bo wylewu dostaniesz! :-D
AI
No ok, ok, nie denerwuj sie antysemicki psie, bo wylewu dostaniesz! :-D
AI
> Po raz kolejny ostrzegam Panią, że pisze Pani o mnie nieprawdę mając na
> celu pomówienie i
> znieważenie mnie.
> Zgodnie z art. 212 par. 2 i art.216 par.2 KK. są to czyny zabronione.
Ale zdajesz sobie sprawę, parszywy antysemito, że jesteś nudny jak
reklamy Lidla? W kółko te same teksty.
mkarwan z IQ tylko 1,99, każdy może poczytać mkarwna z IQ tylko 1,99,
a nawet zostać ostrzeżony przez mkarwana z IQ 1,99.
Tylko na pręgierzu mkarwan z IQ 1,99. Może to namolne w kółko powtarzać,
że mkarwan ma IQ tylko 1,99 - ale to naprawdę rzecz niebywała!
Prawdziwy jełop, zagorzały antysemita z IQ tylko 1,99!
Wkurwiające? A skąd, nie dla antysemity z IQ 1,99.
Znudzonych przepraszam i kończę ten post o mkarwanie z IQ 1,99.
v.
Miałeś stąd wypierdalać, KŁAMCO!
--
Michael________
______/) /\ | /\
"Truth is a simple place, here for us all to see, reach as it comes to you
as it comes to me, as I will always need you inside my heart"(*Yes*)
> Użytkownik "Anna Izabela" <annaiz...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
Ty gnido antysemicka.
Dziś juz ostrzegałeś z siedem razy i co z tego?
Paszoł won hipokryto.
> Użytkownik "Wojtas" <wojtas@!#NOSPAM#!rubikon.pl> napisał w wiadomości
Mkarwan? Czy jesteś pedofilem? Czy wykorzystujesz mkarwan małe dziewczynki?
A może mkarwan woli chłopców? Odpowiedz na te pytania. Chcielibyśmy
zobaczyć twoje wyjaśnienia.
Zapomnj. Dostaniesz wklejkę na temat paragrafu. Na Twoim miejscu wyśledził bym
mkarwana fizycznie. Choćby tak:
http://www.tvkstella.pl/video.php?id=lh_podsiadlo pasuje do profilu, nie dość że
nie potrafi sformuować zdania osobiście i posługuje sie cytatem/pląta pasuje, to
na dodatek jest zatwardziałym histerYkiem(jego bitwy na historii-grupa). Mozna
go spytać majlowo (Józefa Posiadło) w końcu zmieszkuje w Stalowej Woli :) Jeśli
dotrę do Stalowej Woli/fizycznie... to go wyśledzę fizycznie. Będzie można wtedy
formuować oskarżenia do prokutatury na daną fizyczną osobę. Żaden problem. Mam
do dyspozycji odpowiednie dokumenty :] Problem zeby mi się "chciało". Jak mnie
wkurwi maxymalnie, to będzie mi się "chciało" wtedy udostępnię
(anonimowo/ustawa) jego dane personalne. Mozna będzie je cytować w odpowiedzi na
każdy jego post :]...łącznie z jego osobistymi wydumaniami z dopiskiem "KRETYN".
Jak czytasz jego odpowiedzi, wiedz że nie jest 40 latkiem... Śmierć mu pisana z
fizycznego punktu za 5-6 lat. Może zatem odsiedzieć paragrafy i ponieść sankcje
finansowe (bo ma z czego) na temat antysemickiej krucjaty, którą uskutecznia,
Trzeba go pozwać żeby ukrucić te posty na pl.pregierz (on te same texty kopiuje
na inne grupy) ale mi te grupt "zwisają". Utłuc mkarwana, za życia! Póżniej i
tak nie będzie pisał :(
--
jp
> Zapomnj. Dostaniesz wklejkę na temat paragrafu. Na Twoim miejscu wyśledził
> bym mkarwana fizycznie. Choćby tak:
> http://www.tvkstella.pl/video.php?id=lh_podsiadlo pasuje do profilu, nie
> dość że nie potrafi sformuować zdania osobiście i posługuje sie
> cytatem/pląta pasuje, to na dodatek jest zatwardziałym histerYkiem(jego
> bitwy na historii-grupa). Mozna go spytać majlowo (Józefa Posiadło) w
> końcu zmieszkuje w Stalowej Woli :) Jeśli dotrę do Stalowej
> Woli/fizycznie... to go wyśledzę fizycznie. Będzie można wtedy formuować
> oskarżenia do prokutatury na daną fizyczną osobę. Żaden problem. Mam do
> dyspozycji odpowiednie dokumenty :] Problem zeby mi się "chciało". Jak
> mnie wkurwi maxymalnie, to będzie mi się "chciało" wtedy udostępnię
> (anonimowo/ustawa) jego dane personalne. Mozna będzie je cytować w
> odpowiedzi na każdy jego post :]...łącznie z jego osobistymi wydumaniami z
> dopiskiem "KRETYN". Jak czytasz jego odpowiedzi, wiedz że nie jest 40
> latkiem... Śmierć mu pisana z fizycznego punktu za 5-6 lat. Może zatem
> odsiedzieć paragrafy i ponieść sankcje finansowe (bo ma z czego) na temat
> antysemickiej krucjaty, którą uskutecznia, Trzeba go pozwać żeby ukrucić
> te posty na pl.pregierz (on te same texty kopiuje na inne grupy) ale mi te
> grupt "zwisają". Utłuc mkarwana, za życia! Póżniej i tak nie będzie pisał
Swego czasu ktoś już próbował wyśledzić mkarwana. Pewne jest oczywiście to,
że nadaje z łącza lokalnej kablówki ze Stalowej Woli. Zatem tam należałoby
go szukać.
Niektórzy już kiedyś próbowali i identyfikowali go jako Marka Ziembę,
socjologa zamieszkałego w Rozwadowie - dzielnicy Stalowej Woli.
http://www.socjolog.rozwadow.pl/infopage.php?id=1
Do Stalowej Woli jest mi raczej nie po drodze, nie mam tam znajomych, więc
trudno byłoby zweryfikować.
Czy mkarwan to Józef Podsiadło? Wykluczyć nie można, ale sądzę, że gdyby
miał w domu komputer to by się to w filmie znalazło - taki dziadek,
patriota i do tego umie komputerem się posługiwać.
Kurwa, wykształciuchy w akcji...
A mkarwan wziął udział w konferencji prasowej:
http://www.youtube.com/watch?v=Zjy6r-FSEMA&NR=1
Uważam pedofilię za zło.
Teraz ty odpowiedz na te pytania.
Ostrzegam Pana, że pisze Pan o mnie nieprawdę mając na celu pomówienie i
Zawiesiłeś się? Płyta się zacięła bucu?
mkarwan jest psychicznie chorym ANTYSEMITĄ
>
> Użytkownik "mkarwan" <mka...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> news:ikde2j$b35$1...@news.onet.pl...
> mkarwan jest psychicznie chorym ANTYSEMITĄ
To przykre.
Miałem nadzieję, ze jest psychicznie zdrowym antysemitą.
Można by go oskarżyć.
mkarwan z IQ tylko 0,99, każdy może poczytać mkarwna z IQ tylko 0,99,
a nawet zostać ostrzeżony przez mkarwana z IQ 0,99.
Tylko na pręgierzu mkarwan z IQ 0,99. Może to namolne w kółko powtarzać,
że mkarwan ma IQ tylko 0,99 - ale to naprawdę rzecz niebywała!
Prawdziwy jełop, zagorzały antysemita z IQ tylko 0,99!
> mając na celu pomówienie i
> znieważenie mnie.
No i ostrzegasz, ostrzegasz i ostrzegasz i jak zwykle gówno
z tego wychodzi, jak zawsze w twoim wydaniu. Bo jesteś DUPA.
> Zgodnie z art. 212 par. 2 i art.216 par.2 KK. są to czyny zabronione.
Aby ostrzeżenie odniosło skutek, ewentualne sankcje muszą nosić
choćby pozory realności. A wszyscy wiedzą, że nic z tym nie zrobisz,
bo jesteś śmierdzącym tchórzem unikającym konfrontacji, nadto, okazało
by się, że uznano by cię za propagatora antysemityzmu oraz ustalono, żeś
chory psychicznie.
Nikogo normalnego zatem nie wystraszysz swymi gołosłownymi ostrzeżeniami
antysemicki przygłupie.
v.
Ostrzegam Panią, że pisze Pani o mnie nieprawdę mając na celu pomówienie i
Ostrzegam Panią, że pisze Pani o mnie nieprawdę mając na celu pomówienie i
Ostrzegam Panią, że pisze Pani o mnie nieprawdę mając na celu pomówienie i
Misje masz jakąś czy jak?
--
Heniek
cholera, niestety mam, chcociaż nie leży to w mojej naturze...
jednak uważam, że są kanalie takiego pokroju, że nie wolno im popuścić
AI
Ja tam uważam, że najlepszą broń to ignorowanie.
Debila nie czytam, bo jest po prostu nudny (pomijając antysemickie
wstawki) . Efekt jest taki: nie czytam, to nie wkurwia :-)
--
Heniek
Ha! Proste i logiczne, prawda? Jak widać nie dla wszystkich.
Pioter
--
Nieboszczyka guzik obchodzi, kto wygrał wojnę
Joseph Heller "Catch 22"
Kontroluj sytuację, bo jeszcze chwilę i bęziesz drugim Werbińskim...
:-)))))
AI
Znów się zaciął :-)
P.
Właściwie ,to czemu antysemitą? Czy jego teksty to paszkwile?
zx
No faktycznie, jak można nie zauważać, ze mkarwan kocha Żydów i wkleja to
wszystkie pozytywne informacje o nich, jakie tylko znajdzie.
Czyli mkarwan jest chorym psychicznie filosemitą.
> No faktycznie, jak można nie zauważać, ze mkarwan kocha Żydów i wkleja to
> wszystkie pozytywne informacje o nich, jakie tylko znajdzie.
> Czyli mkarwan jest chorym psychicznie filosemitą.
>
A ma obowiązek być? Ok, dyskusję o tym co jest a co nie jest
antysemityzmem mamy za sobą, nikt nikogo nie przekonał, chwatit.
Teraz ciekawostka - bo niektórzy zauważyłem sądami tutaj mkarwana
straszą :) - załóżmy przez moment, hipotetycznie, że mkarwan mógłby być
antysemitą. Teraz poproszę o numer paragrafu na tą straszliwą zbrodnię i
wymiar kary jaki za to grozi. Bo antysemityzm jako nie lubienie semitów
karalny, na szczęście, jeszcze w tym kraju chyba nie jest?
Jumal
Skad wiadomo ,ze darzy ich jakimkolwiek uczuciem? Moze ich obrazał albo no
właśnie... pisał paszkwile? Może spytam się jeszcze raz. Czy jego teksty to
paszkwile?
zx
Weź mnie nie dziaźnij. Dzisiaj to dopiero po raz pierwszy przeczytałem.
Najgorsze jest to że wyszło z moim nickiem a ja nic o tym nie wiem :>. Ciekawi
mnie jednak jak długo to pisałem...poprawiając inne błędy.
--
Michael________
______/) /\ | /\
"Truth is a simple place, here for us all to see, reach as it comes to you
as it comes to me, as I will always need you inside my heart"(*Yes*)
No co TY. Takiego IQ mkarwan nie posiada. Nie jest w stanie utrzymać tej strony.
Niemożliwe.
> Do Stalowej Woli jest mi raczej nie po drodze, nie mam tam znajomych, więc
> trudno byłoby zweryfikować.
> Czy mkarwan to Józef Podsiadło? Wykluczyć nie można, ale sądzę, że gdyby
> miał w domu komputer to by się to w filmie znalazło - taki dziadek,
> patriota i do tego umie komputerem się posługiwać.
Jak dla mnie Józef Podsiadło vel mkarwan może zaistnieć ale nie wiem czy nie
obrażam jednak Józefa, wydaje się mieć większe IQ na tym filmie niż mkarwan ale
może były "cięcia" :)
"Ostrzegam Panią, że pisze Pani o mnie nieprawdę mając na celu pomówienie i
znieważenie mnie.
Zgodnie z art. 212 par. 2 i art.216 par.2 KK. są to czyny zabronione."
Jasne, biednego mkarwana bez przerwy straszą.
>
> Użytkownik "Maciek" <mac...@emti.one.nospam.pl> napisał w wiadomości
> news:4d6acbfe$0$2440$6578...@news.neostrada.pl...
>> begin o nicku zeusx napisał(a) na pl.pregierz następujące bzdety:
>>
>>>
>>> Użytkownik "Anna Izabela" <annaiz...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
>>> news:ikdtn0$qf4$1...@inews.gazeta.pl...
>>>> mkarwan jest psychicznie chorym ANTYSEMITĄ
>>>
>>> Właściwie ,to czemu antysemitą? Czy jego teksty to paszkwile?
>>> zx
>> No faktycznie, jak można nie zauważać, ze mkarwan kocha Żydów i wkleja to
>> wszystkie pozytywne informacje o nich, jakie tylko znajdzie.
>
> Skad wiadomo ,ze darzy ich jakimkolwiek uczuciem? Moze ich obrazał albo no
> właśnie... pisał paszkwile? Może spytam się jeszcze raz. Czy jego teksty
> to paszkwile?
Po pierwsze, nie jego teksty, tylko wklejki.
Po drugie są wśród nich takie, które można nazwać paszkwilami.
A
Lubienie nie ale zamieszczanie treści antysemickich publicznie, propagowanie i
namawianie do nienawiści na tle narodowosciowym/wyznaniowym tak. Mkarwan nie raz
cytował treści znanych antysemitów (rozpowszechniał publicznie) w których była
nienawiść skierowana do narodu Żydowskiego. Coś jeszcze?
Propagował/rozpowszechniał? Tak. On nawet nie wie czasem że kopiując z serwera,
który leży poza jurysdykcją Polski na serwery podlegające naszej jurysdykcji,
dopuszcza się właśnie łamania prawa. Ładnie?
Rozumiem. Ten ostani jest paszkwilem?
zx
Co to wogóle za "można nazwać"? Albo coś jest albo nie.
> Rozumiem. Ten ostani jest paszkwilem?
> zx
> Co to wogóle za "można nazwać"? Albo coś jest albo nie.
Nie rób tak, popsujesz ich ;-0
no ale co w tym dziwnego? Zydzi w Carskiej Rosji mieli status jak
murzyni w Alabamie po wojnie secesyjnej. Do tego car zabieral Zydom
ziemie i kazal wypier....c. Zydzi nie tylko masowo poparli bolszewizm, a
takze inne ugrupowania ktore glosily egalitaryzm spoleczny.
the_foe
> no ale co w tym dziwnego? Zydzi w Carskiej Rosji mieli status jak
> murzyni w Alabamie po wojnie secesyjnej. Do tego car zabieral
> Zydom ziemie i kazal wypier....c. Zydzi nie tylko masowo poparli
> bolszewizm
Ale to bzdura przecież, taka sama jak reszta tego gówna którym
was kurwan karmi. Niezależnie od zydowskiej nadreprezentacji
w komunistycznym reżimie (wątpliwej zresztą, chyba że mowa o samych
szczytach właadzy), dla typowego ortodoksyjnego Żyda ze sztetla
komunista to był taki sam szatan wcielony jak dla prawosławnego
chłopa czy katolika, już choćby przez sam ateizm.
GS
--
Grzegorz Staniak <gstaniak _at_ gmail [dot] com>
Mkarwan to przeca niegroźny swir. Nikomu krzywdy nie robi. Nie biega po ulicy z
siekierą i nie szuka Żydów do ubicia...
Trudno w sumie określić jego stosunek do Żydów... a zeby kogoś o antysemityzm
oskarżyć - to trzeba mu udowodnić że nas nienawidzi i ma w stosunku do nas
jakieś złe zamiary :P Mkarwanowi można najwyżej udowodnić jakieś schorzenie
psychiczne, i tyle...
WhiteD
> Mkarwan to przeca niegroźny swir. Nikomu krzywdy nie robi.
> Nie biega po ulicy z siekierą i nie szuka Żydów do ubicia...
Nie uważasz, że takie "niegroźne świry" usprawiedliwiają swoimi
maniami późniejsze "bieganie po ulicy z siekierą"? Bo przecież
jak się rysuje ten wyłącznie czarny obraz Żydów, to zawsze łatwiej
uwierzyć w to, że to nie tacy sami ludzie jak my.
Dlatego najlepiej od razu pierdolnać mkarwana siekierą. Profilaktycznie.
MW
Zgłaszasz się na ochotnika?
> Lubienie nie ale zamieszczanie treści antysemickich publicznie,
> propagowanie i namawianie do nienawiści na tle
> narodowosciowym/wyznaniowym tak.
Przykład proszę (to już się nudne robi, nikt nie potrafi znaleźć tego)
> Mkarwan nie raz cytował treści znanych
> antysemitów (rozpowszechniał publicznie) w których była nienawiść
> skierowana do narodu Żydowskiego.
W treściach była nienawiść? Przykład proszę :)
> Coś jeszcze?
> Propagował/rozpowszechniał? Tak.
Propaguje i rozpowszechnia niezbyt miłe i pozytywne informacje o Żydach.
To jest fakt, stwierdzony bezsprzecznie. Jednakowoż nienawiści tam nie
zauważyłem.
A teraz zagadka z haczykiem:
Jeśli napiszę artykuł opisujący izraelskie zbrodnie na Palestyńczykach,
to będzie to tekst antysemicki czy prosemicki?
Jumal
>>> Mkarwan to przeca niegroźny swir. Nikomu krzywdy nie robi.
>>> Nie biega po ulicy z siekierą i nie szuka Żydów do ubicia...
>>
>> Nie uważasz, że takie "niegroźne świry" usprawiedliwiają swoimi
>> maniami późniejsze "bieganie po ulicy z siekierą"? Bo przecież
>> jak się rysuje ten wyłącznie czarny obraz Żydów, to zawsze łatwiej
>> uwierzyć w to, że to nie tacy sami ludzie jak my.
>
> Dlatego najlepiej od razu pierdolnać mkarwana siekierą.
> Profilaktycznie.
Och teh drama. Jak go tu wszyscy prześladują, aż się łezka w oku kręci.
Te nienawistne świnie ze swoimi bezdusznymi killfile'ami.
> Nie uważasz, że takie "niegroźne świry" usprawiedliwiają swoimi
> maniami późniejsze "bieganie po ulicy z siekierą"? Bo przecież
> jak się rysuje ten wyłącznie czarny obraz Żydów, to zawsze łatwiej
> uwierzyć w to, że to nie tacy sami ludzie jak my.
>
Ale on nie rysuje czarnego obrazu Żydów. Propaguje informacje o
występkach niektórych Żydów. Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że nie ma
takowych? A że wyłącznie? Doszedł do wniosku, że tego typu informacje
nie są rozpowszechniane na skutek szeroko rozumianej poprawności
politycznej. Doszło do tego, że niemal za każde słowo krytyki wobec Żyda
można być oskarżonym o antysemityzm. Nie jest to zdrowe - również dla
tego narodu, bo taka sytuacja może zaowocować autentycznym antysemityzmem.
I teraz pytanie (już zadałem, ale rozwinę). Przypuśćmy, że zacznę w
stylu mkarwanowym propagować tu artykuły o jeszcze bardziej zawężonej
tematyce, dotyczącej konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Przypuśćmy, że
stronniczo będę wybielał Palestyńczyków i oczerniał Żydów. Jestem anty
czy filosemitą? :)
Jumal
> Och teh drama. Jak go tu wszyscy prześladują, aż się łezka w oku kręci.
> Te nienawistne świnie ze swoimi bezdusznymi killfile'ami.
>
Nie stwierdzono. Użyjcie tych swoich killfile'ów wreszcie i skończcie
się podniecać. Stworzyliście chyba najbardziej zagorzały fanklub
mkarwana w dziejach usenetu :)
Jumal
>> Nie uważasz, że takie "niegroźne świry" usprawiedliwiają swoimi
>> maniami późniejsze "bieganie po ulicy z siekierą"? Bo przecież
>> jak się rysuje ten wyłącznie czarny obraz Żydów, to zawsze łatwiej
>> uwierzyć w to, że to nie tacy sami ludzie jak my.
>
> Ale on nie rysuje czarnego obrazu Żydów. Propaguje informacje o
> występkach niektórych Żydów.
Mam podejrzenie graniczące z pewnością, że analogiczny propagator
"informacji o występkach niektórych Polaków" zostałby uznany za
agresywną antypolską świnię w mgnieniu oka -- wystarczy popatrzeć
jak niektórzy reagują na nazwisko Gross. A ty oczywiście możesz
sobie nadal udawać debila który nie rozumie, że zauważanie _wyłącznie_
negatywnych "występków niektórych Żydów" to jest rysowanie czarnego
obrazu Źydów. Wykształcenie masz ścisłe czy techniczne?
>> Och teh drama. Jak go tu wszyscy prześladują, aż się łezka w oku kręci.
>> Te nienawistne świnie ze swoimi bezdusznymi killfile'ami.
>
> Nie stwierdzono.
Bzdurzysz.
> Użyjcie tych swoich killfile'ów wreszcie
Skąd ci się wzięła teoryjka, że np. ja czytam teksty kurwana?
> Ale to bzdura przecież, taka sama jak reszta tego gówna którym
> was kurwan karmi. Niezależnie od zydowskiej nadreprezentacji
> w komunistycznym reżimie (wątpliwej zresztą, chyba że mowa o samych
> szczytach właadzy), dla typowego ortodoksyjnego Żyda ze sztetla
> komunista to był taki sam szatan wcielony jak dla prawosławnego
> chłopa czy katolika, już choćby przez sam ateizm.
No, żebyś się nie zdziwił. Po pierwsze, same szczyty władzy organizacji
komunistycznej były najważniejsze. Stuprocentowa dyscyplina, prowadząca
nawet do samounicestwienia bo wódz kazał (przypadek niemieckich
komunistów, Thalmana i rozkazu Stalina po zwycięstwie Hitlera w 33).
Poza tym nie mów o ortodoksyjnych Żydach - bo nikt nie zawęża się do
takiego kręgu. Było to pokolenie młodych ludzi, często przed 30-stką,
niezwykle podatnych na manipulację, młodych dynamicznych, żądnych
rewolucji i zmian. Żydzi ortodoksyjni byli już wtedy grupą marginalną
Jumal
>>> Och teh drama. Jak go tu wszyscy prześladują, aż się łezka w oku kręci.
>>> Te nienawistne świnie ze swoimi bezdusznymi killfile'ami.
>>
>> Nie stwierdzono.
>
> Bzdurzysz.
>
>> Użyjcie tych swoich killfile'ów wreszcie
>
> Skąd ci się wzięła teoryjka, że np. ja czytam teksty kurwana?
>
Przepraszam, za rozciągnięcie tej supozycji. A "Nie stwierdzono" odnosi
się do killfile'ów. Chcesz mi powiedzieć że Maciek lub Anna Izabela mają
go w KF i dlatego tak żywiołowo reagują na każdy post?
Jumal
> A ty oczywiście możesz
> sobie nadal udawać debila który nie rozumie, że zauważanie _wyłącznie_
> negatywnych "występków niektórych Żydów" to jest rysowanie czarnego
> obrazu Źydów.
Ale ja to świetnie rozumiem. Tyle, że to "wyłącznie" budzi moje
wątpliwości. Ilu masz takich osobników o zasięgu publicznym w Polsce?
Dwóch, trzech? Jakie jest ich oddziaływanie?
A jak jest zasięg mkarwana? Nie przecenieasz go czasem? Jakoś nie
zauważyłem, żeby jego posty miały destruktywny wpływ na czytelników
usenetu i powodowały falę antysemityzmu. Porównaj to z oddziaływaniem i
zasięgiem wspomnianego Grossa.
To jedno.
A drugie - właściwie wszędzie jest rysowany czarny obraz jakiegoś
narodu. Tyle, że dopóki nie robią tego ludzie władzy lub mający takie
aspiracje to nie ma z tym problemu. Bardzo powszechne jest malowanie u
nas czarnego obrazu Rosjan, Niemców ba Francuzów czy Amerykanów. Co z
tego? Jakoś nie zauważyłem żeby budziło to takie emocje jak w przypadku
Żydów. Możesz mi wytłumaczyć ten fenomen?
Jumal
Zartujesz, nikomu się nie chce czytać wklejek mkarwana, jak coś chcesz to
sam sobie znajdź, chyba nie problem, co?
AI
> Przepraszam, za rozciągnięcie tej supozycji. A "Nie stwierdzono"
> odnosi się do killfile'ów. Chcesz mi powiedzieć że Maciek lub
> Anna Izabela mają go w KF
AI kontruje jego wylewanie gówna psując mu pozycjonowanie. Maciek
być może nie lubi KFów. Od czasu do czasu jakiś nowy zadaje sobie
pytanie, jak wszyscy w pewnym momencie, co z tym gościem jest nie
tak. Naprawdę widzisz tu jeszcze jakieś inne objawy zainteresowania
twórczością kurwana? Co najwyżej jakieś rozmowy o nim samym.
> No, żebyś się nie zdziwił. Po pierwsze, same szczyty władzy organizacji
> komunistycznej były najważniejsze. Stuprocentowa dyscyplina, prowadząca
> nawet do samounicestwienia bo wódz kazał (przypadek niemieckich
> komunistów, Thalmana i rozkazu Stalina po zwycięstwie Hitlera w 33).
>
> Poza tym nie mów o ortodoksyjnych Żydach - bo nikt nie zawęża się do
> takiego kręgu. Było to pokolenie młodych ludzi, często przed 30-stką,
> niezwykle podatnych na manipulację, młodych dynamicznych, żądnych
> rewolucji i zmian. Żydzi ortodoksyjni byli już wtedy grupą marginalną
I dla przykładu, sama tylko śmietanka:
Włodzimierz Iljicz Uljanow
Lew Dawidowicz Trocki
Grigorij Jewsiejewicz Zinowjew
Lew Borysowicz Kamieniew
... wszyscy mają pochodzenie żydowskie (wychodzi na to, że sam jedyny
Dżugaszwili nie :)))) ). Kiedy przeglądasz życiorysy działaczy
komunistycznych, pojawia się to w 4 przypadkach na 5. Czy to
oczernianie? Nie, to fakty. Ale czy ktoś mówi, że Żydzi są tacy a owacy
w ogólności, bo mieli pecha że większość działaczy komunistycznych z
nich się wywodzi? Nie. Oprócz tego że byli Żydami , byli też Rosjanami.
A działacze nazistowscy byli Niemcami. No i?
Jumal
>> Ale to bzdura przecież, taka sama jak reszta tego gówna którym
>> was kurwan karmi. Niezależnie od zydowskiej nadreprezentacji w
>> komunistycznym reżimie (wątpliwej zresztą, chyba że mowa o
>> samych szczytach właadzy), dla typowego ortodoksyjnego Żyda
>> ze sztetla komunista to był taki sam szatan wcielony jak dla
>> prawosławnego chłopa czy katolika, już choćby przez sam ateizm.
>
> No, żebyś się nie zdziwił. Po pierwsze, same szczyty władzy
> organizacji komunistycznej były najważniejsze.
I nawet na nich miałeś na ok. 5% populacji reprezentację ok. 10% --
z tego samego powodu co np. w przypadku lekkiej nadreprezentacji
w KPP, czyli ze względu na narodowościową strukturę miejskiego
proletariatu. Bo przecież to nie chłopi z prowincji wstępowali
do partii i chadzali na demonstracje.
> Poza tym nie mów o ortodoksyjnych Żydach - bo nikt nie zawęża
> się do takiego kręgu. Było to pokolenie młodych ludzi, często
> przed 30-stką, niezwykle podatnych na manipulację
... fajne te twoje fantazje.
> ... wszyscy mają pochodzenie żydowskie (wychodzi na to, że sam jedyny
> Dżugaszwili nie :)))) ). Kiedy przeglądasz życiorysy działaczy
> komunistycznych, pojawia się to w 4 przypadkach na 5.
Bzdura.
Czasem podkoloryzuje jak w przykładzie poniżej ale wyłącznie po to żeby
dyskusja była ciekawsza ;)
> Użytkownik "Alexander Sharon" <a.sha...@shaw.ca> napisał w wiadomości
> news:xKISh.49949$aG1.43479@pd7urf3no...
>> Musza jakos wyjasnic, panie Ziemba, skad takie wypierdki spoleczenstwa,
>> jak szanowny pan Ziemba ze Stalowej Woli czerpia swoja nienawisc i
>> obsesje.
> Ostrzegam Pana, że pisze Pan nieprawdę mając na celu
> pomówienie i znieważenie mnie.
> Zgodnie z art. 212 par. 2 i art.216 par.2 KK. są to czyny zabronione
Odswieze twoja pamiec, Ziemba
Pzrypomne tobie 'dyskusje' na grupie historycznej w dniach 19/20/21 grudnia
zeszlego roku pod watkiem "Tworca obozow koncentrayjnych", kiedy usilowales
wmowic towarzystwu , ze 'prawdziwe' nazwisko Feliksa Dzierzynskiego bylo
"Rufin", i "udawadniales", ze nazwisko to bylo popularne wsrod Zydow na
Bialorusi.
Jako dowod, ze nazwisko to bylo popularne na Bialorusi, zalecales
odwiedzenie bazy dannych sporzadzonej przez SIG Belarus w JewishGen
(Genealogii Zydowskiej).
O to stenograf przebiegu dyskusji:
1.mkarwan, 19 grudnia 2006 godzna 12:31
"W bazach jewishgen.org występują nazwiska Rufin i Rufim na terenach Rosji
przed rewolucją październikową
Na przykład w guberniach Mińskiej, Mohylewskiej i Vitebskiej.
Ma Pan jakieś problemy wyszukiwaniem w bazach jewishgen.org?"
2. Alec, 19 grudnia 2006, godz.16:41
"Skoro pan juz je znalazl, Pan oczywiscie nie zatrudni podac bezposredni
link do tej bazy dannych w JewishGen, gdzie wystepuja nazwiska Rufin i
Rufim w bialoruskich gubernijach.
Dziekuje uprzejmie z gory."
3. mkarwan, 20 grudnia godz. 4:36
"Gdyby Pan lepiej poznał sposoby wyszukiwania w bazach jewish.gen wiedziałby
Pan, że podanie linku do wyniku wyszukiwania nie jest mozliwe.
Nazwiska Rufin i Rufim występują m.in w "The JewishGen Belarus Database".
4. Alec, 20 grudnia godz.6:46
Polegalem przede wszystskim na panskiej ekspertyzie wyszukiwacza.
W jaki zreszta sposob dostal sie pan do tej bazy dannych nie posiadajac
czlonkowstwa (research member) JewishGen?
Ale nazwiska Rufim czy Rifin tam jednk nie wystepuja, prosze pana.
Wystepuje tam przede wszystkim tradycyjne nazwisko "Rubin" z odmianami
"Rivin" i "Rabin" oraz kilkoma tzw. "pochodnymi", ktore powstaly
widocznie w wyniku niewlasciwej transliteracji z cyrilicy na lacinski
alfabet.
5. mkarwan, 20 grudnia, godz.8:00
Pisze Pan oczywiste bzdury świadczące o tym, że nie szukał Pan w podanej
przeze mnie bazie danych.
Nic nie poradzę na to, ze nie potrafi Pan odnaleźć tej bazy.
Proszę ją odszukać na stronie jewishgen.org, a po odnalezieniu proszę wpisać
w górne okienko "rufin" lub "rufim"
6.Michal Grodecki, jeden z moderatow grupy, godz 8:26
Widząc że sprawa zmierza do awantury zajrzałem na
http://www.jewishgen.org/databases/Belarus/ czyli bazę danych Żydów
białoruskich.
Po wstawieniu w odpowiednie okienka wyszukiwania po dokładnym (Is
Exactly) nazwisku (Surname) oraz wpisaniu "rufin" uzyskałem zero
odpowiedzi. Nie ma takiego nazwiska w bazie. To samo po wpisaniu
"rufim". Przypuszczam że omyłkowo zostawiłeś drugie okienko na "Sounds
Like" czyli "brzmi jak, podobnie" - wtedy po wpisaniu "rufin" dostałem
sporo namiarów na nazwiska podobne.
Takie same wyniki uzyskałem dla bazy danych Żydów ukraińskich
http://www.jewishgen.org/databases/Ukraine/
Czyli chyba jednak takiego nazwiska jak Rufin czy Rufim nie
zarejestrowano wśród białoruskich i ukraińskich Żydów.
7. Robert_L, 19 grudnia, godz.4:35
Zadałem sobie trud przeszukania ww. baz (co wymaga rejestracji, potwierdzeń
itd.) i jak zwykle mija się pan z prawdą, nie ma tam (wcale) nazwisk Rufin i
Rufim, maszyna tylko w wypadku podania
brzmienia fonetycznego Rufin/Rufim podaje, że istnieje RUBIN.
rl
8.mkarwan w odpowiedzi na list Roberta_L, 20 grudnia godz.4: 35
"To nie ja, ale Pan mija się z prawdą.
Nic nie poradzę na to, że nie odnalazł Pan bazy danych, w której występują
nazwiska Rufin i Rufim.
Podpowiem Panu, niech Pan szuka w "The JewishGen Belarus Database".
Choć powinienem Panu odpowiedzieć fragmentem z jednego z Pańskich listów
"ułatwień nie będzie".
9. Robert_L, 20 grudnia godz.14:15
NIE MA! odpowiedź podanej przez pana bazy: Sorry there were no matches for
that search. Please try another.
EOT
rl
------------------
Koniec zapisow
-------------------
Zabawilem sie wysmienicie panskim kosztem, Ziemba.
Po pierwsze udowodnilem, ze jest pan pospolitym klamca, wmawiajac ludziom
wymyslone "fakty", ktore byly do sprawdzenia, odwiedzjac baze dannych
JewishGen, co zreszta udowodnili panu panowie Grodecki i Robert L.
Po drigie, podpuscilem pana, zastawiajac na pana siec.
Jestem od ponad 12 lat jednym z redaktorow JewishGen i posiadam bezsporedni
dostep do baz dannych osob odwiedzajacych bazy dannych Jewishgen.
Sprawdzilem wiec, kto odwiedzal bialoruska baze dannych w dniach 19 i 20
grudnia. Oprocz p. Grodeckiego i Roberta zawital tam pan Ziemba ze Stalowej
Woli.
Nakrylem wiec ciebie mkarwan. Skreslilem cie natychmist rowniez z lsty osob
posidajacyca dostep do Jewishgen, i nie pozwole tobie tam wiecej zawitac.
A propos, panie Ziemba - co sklonilo pana do wyszukiwania panskich
zydowskich potomkow z Wegier w bazie dannych JGFF?
Czyli jednak?
:-))))))))))
Ależ lubię kaefy. Mam tam kilka postaci w rodzaju azorka, makrwana też
miałem. Tylko jego i tak bez przerwy ktoś wyciąga.
Przyznam się, ze to mnie czasami wkurza. Od lat siedemdziesiątych pamiętam,
że jest jakaś taka dziwna pobłażliwość - w społeczeństwie i we władzy dla
wszelkiego rodzaju nazioli. Na zasadzie, ze przecież oni tylko tak się
wygłupiają z tym podnoszeniem ręki, przecież nikomu nic nie zrobili, to
tylko taka retoryka jest, przecież to wcale nie znaczy, ze oni faszyści, to
trzeba najpierw udowodnić, nikogo nie zabili, a że stronę mają, to mało
ważne, w końcu każdy może się na łyso ostrzyc, tacy porządni chłopcy są.
I z rozmaitymi kurwanami jest podobnie. Czekamy aż wreszcie ta naziolska
zaraza dojdzie do władzy i zacznie zabijać?
>> Przykład proszę (to już się nudne robi, nikt nie potrafi znaleźć tego)
>
>
> Zartujesz, nikomu się nie chce czytać wklejek mkarwana, jak coś chcesz
> to sam sobie znajdź, chyba nie problem, co?
>
No właśnie problem - mi chodzi konkretnie o tą nienawiść. Nie ja wysuwam
takie oskarżenie. Może właśnie dlatego, że nie jestem w stanie czegoś
takiego znaleźć. To, że są to negatywne informacje których bohaterami są
Żydzi, jest faktem
Jumal
>> Dlatego najlepiej od razu pierdolnać mkarwana siekierą. Profilaktycznie.
> Zgłaszasz się na ochotnika?
Nie, ja go po prostu wrzucam do killfile. Ale co rusz jakiś mundrala
wyciąga, bo nie daje mu spokoju, że ktoś zacytowany przez mkarwana, może
rzucic cień podjerzenia na jego tatełe, mamełe lub dziadełe.
Po prostu organiczny strach przez biologicznymi antysemitami opisanymi tak
obszernie przez A. Szechtera, syna komunisty i brata mordercy - nie daje im
zasnąć.
MW
> Ależ lubię kaefy. Mam tam kilka postaci w rodzaju azorka, makrwana też
> miałem. Tylko jego i tak bez przerwy ktoś wyciąga.
He he ;) No właśnie ;) Gdyby nie to, też bym już nie pamiętał, że
gostek istnieje.
> Przyznam się, ze to mnie czasami wkurza. Od lat siedemdziesiątych
> pamiętam, że jest jakaś taka dziwna pobłażliwość - w
> społeczeństwie i we władzy dla wszelkiego rodzaju nazioli.
Owszem.
> Na zasadzie, ze przecież oni tylko tak się wygłupiają z tym
> podnoszeniem ręki, przecież nikomu nic nie zrobili, to tylko taka
> retoryka jest, przecież to wcale nie znaczy, ze oni faszyści, to
> trzeba najpierw udowodnić, nikogo nie zabili, a że stronę mają,
> to mało ważne, w końcu każdy może się na łyso ostrzyc, tacy
> porządni chłopcy są. I z rozmaitymi kurwanami jest podobnie.
> Czekamy aż wreszcie ta naziolska zaraza dojdzie do władzy i
> zacznie zabijać?
Do tego nie potrzebują władzy, naziolstwo przyciąga bandytów
i przypadki "czyszczenia" miasta z bezdomnych czy ataków na
ludzi o niewłaściwym kolorze skóry przecież się zdarzają,
również ze skutkiem śmiertelnym. Ale zgadzam się, wchodzenie
nazioli na salony za kadencji Giertycha -- dziękujemy, panie
prezesie Jarosławie -- było kompromitacją.
Tia, zadepczmy wolność słowa w imię dobrego samopoczucia potomków żydowskich
przestępców.
Bajdełej: Dorzuciłes się juz do 65 miliardów, czy jeszcze zbierasz na
podatek w Polsce?
MW
Nie doczytałam, że chodzi Ci nie o negatywne informacje ale o nienawiść. Ale
mimo to nie będę się przekopywała przez 'artykuły' idoli mkarwana aby Ci tę
nienawiść znaleźć.
AI
> Nie, ja go po prostu wrzucam do killfile. Ale co rusz jakiś
> mundrala wyciąga, bo nie daje mu spokoju, że ktoś zacytowany
> przez mkarwana, może rzucic cień podjerzenia na jego tatełe,
> mamełe lub dziadełe. Po prostu organiczny strach przez
> biologicznymi antysemitami opisanymi tak obszernie przez A.
> Szechtera, syna komunisty i brata mordercy - nie daje im zasnąć.
O, jak błysnął. Nie dość, że zna rodowe nazwisko Michnika,
to jeszcze życiorysy jego rodziny i końcówkę "-ełe". No no,
widzę, że z prawdziwym Wolnym Polakiem mamy do czynienia.
Głębokie.
Właśnie przez takich jak Ty mkarwan nie będzie miał tu życia, bo pisze on
dla takich jak ty.
AI
>> A ty oczywiście możesz sobie nadal udawać debila który nie
>> rozumie, że zauważanie _wyłącznie_ negatywnych "występków
>> niektórych Żydów" to jest rysowanie czarnego obrazu Źydów.
>
> Ale ja to świetnie rozumiem. Tyle, że to "wyłącznie" budzi moje
> wątpliwości.
Jakoś nie budzi wątpliwości całej gromady ludzi którzy trzymają
kurwana w KFie. Jak widziałeś dziesięć jego wklejek, to widziałeś
już wszystkie.
Jaaasne. Jakoś łatwo przeoczyłeś, że mkarwan tez pisze o naziolach, tyle że
syjonistach. Ale Kali nie widzi belki w swoim oku.
MW
>>> Dlatego najlepiej od razu pierdolnać mkarwana siekierą.
>>> Profilaktycznie.
>>
>> Och teh drama. Jak go tu wszyscy prześladują, aż się łezka w oku kręci.
>> Te nienawistne świnie ze swoimi bezdusznymi killfile'ami.
>
> Tia, zadepczmy wolność słowa
"Free speech includes the right not to listen, if not interested" --
R. Heinlein.
Według kurwana naziole nie istnieją, a Żydzi sami się wymordowali.