Z dniem 31 grudnia 2009 rokukonczy mi sie umowa o prace na czas
okreslony. Ostatnio widzialem ze jest juz rozpisany grafik na styczen.
Dalej u obecnego pracodawcy nie zamierzam pracowac. Na chwile obecna
nickt ze mna nie rozmawial z wlasnej woli nt. przedluzenia umowy. Czy w
zwiazku z tym mam powiedziec szefowi ze nie przyjde juz w styczniu, czy
moze mam go brutalniej potraktowac, po prostu nie zjawiajac sie w
miejscu pracy (stacja paliw) 1 stycznia i w momencie telefonu od niego
poinformowac go ze nie jest juz moim szefem ? ktora opcja najlepsza?
pozdrawiam
GFusion
Najlepiej poinformowa� wcze�niej, ale nie jest to prawnie wymagane.
--
Liwiusz
> nickt ze mna nie rozmawial z wlasnej woli nt. przedluzenia umowy. Czy w
> zwiazku z tym mam powiedziec szefowi ze nie przyjde juz w styczniu, czy
> moze mam go brutalniej potraktowac, po prostu nie zjawiajac sie w
> miejscu pracy (stacja paliw) 1 stycznia i w momencie telefonu od niego
> poinformowac go ze nie jest juz moim szefem ? ktora opcja najlepsza?
Dla kogo najlepsza i pod jakim wzgl�dem?
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' P�aszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Na Szaniec 23/70 31-560 Krak�w (012 378 31 98)
_______/ /_ GG: 3524356
___________/ Wywo�ywanie slajd�w http://trzypion.pl/
--
Kapsel
http://kapselek.net
kapsel(malpka)op.pl
Patrz�c z punktu widzenia pracodawcy, je�eli przyszed�by do mnie pracownik i
powiedziaďż˝:
"z ko�cem miesi�ca ko�czy mi si� umowa i raczej nie b�d� zainteresowany jej
przed�u�aniem, tak�e dzi�ki za wsp�prac�, fajne by�o to i to, niefajne to i
tamto", to niezale�nie od moich prywatnych odczu� wzgldem tej osoby
pomysla�bym �e jest to konkretny i pouk�adany go�� kt�ry wie co chce dalej i
ma na to jaki� plan. W zwi�zku z tym otrzyma�by ode mnie prawdopodobnie
propozycj� przed�u�enia wsp�pracy a je�eli nadal nie by�by zainteresowany
to dosta�by referencje na papierze i obiektnic� �e je�eli skontaktuje si� ze
mn� jego potencjalny kolejny pracodawca, us�yszy opini� polecaj�c�.
Je�eli go�� znikn��by z dnia na dzie� nie m�wi�c ani "do widzenia" ani
"poca�ujcie mnie w dup�" pomysla�bym sobie �e to zwyk�y dupek. Nic wi�cej bo
szkoda czasu.
Dlaczego wszyscy uwa�aj� �e kontakt ma by� podejmowany tylko przez
pracodawc�? Czy przed�u�enie umowy nie le�y te� w interesie pracownika ? Czy
tylko jedna strona umowy jest inicjatywna? Zmiana daty to zazwyczaj okres
zamieszania w biurokracji. Ludzie s� na urlopach, �wi�tuj�. Ci z kadr te�.
Zdarzaj� si� potkni�cia, ale pracownik zdaje sie te� ma g�os w sprawach
dotycz�cych jego intetes�w ...
--
Jackare
Bo etat z godnym zarobkiem nale�y si� pracownikowi z samego powodu, �e si�
urodzi�, wi�c wykazywanie z jego strony jakiejkolwiek inicjatywy i
zainteresowania biznesem, w kt�rym si� pracuje mo�e �wiadczy� o jego lamerstwie.
--
andreas
Nawet jak Tw�j prywaciarz jest �mieciem tym nim nie b�d�, powiedz mu z
tydzie� - dwa do ty�u �e nie przed�u�asz umowy i fina�. Pami�taj �e musisz
si� jeszcze rozliczyc chocia�by z urlopu.
Co do urlopu to ja wlasnie siedzialbym cicho i nic sam nie wspominal, bo
jezeli konczy sie wspolpraca pomiedzy stronami to za niewykorzystany urlop
nalezy sie ekwiwalent, a jest to calkiem konkretna kasiorka
Najlepsza (IMO) jest opcja zerowa, czyli nicnierobienie.
Pracodawca jest (nieco uog�lniaj�c) stron� silniejsz� w relacji stosunku
pracy.
Przecie� on wie, �e ko�czy si� umowa. Skoro w tej sytuacji nie podejmuje
rozmowy, to widocznie ci� lekcewa�y b�d� uroi� sobie, �e to ty powiniene�
zabiegaďż˝, prosiďż˝, dowiadywaďż˝ siďż˝ itp.
--
Jotte
biorac pod uwage, ze szef ma fanaberie i np. moze mi pensji nie
wyplacic, bo wg jego mniemania inwenture trzeba zrobic i manko
pokryc... wiec pewnie sie z nim po sadach bede bujac
//GF
TY byłbyś dupkiem bo wystawiasz gościa na grafik nie sprawdzając nawet,
czy pracuje.
> Dlaczego wszyscy uważają że kontakt ma być podejmowany tylko przez
> pracodawcę? Czy przedłużenie umowy nie leży też w interesie pracownika ?
Nie.
> Czy tylko jedna strona umowy jest inicjatywna? Zmiana daty to zazwyczaj
> okres zamieszania w biurokracji. Ludzie są na urlopach, świętują. Ci z
> kadr też. Zdarzają się potknięcia, ale pracownik zdaje sie też ma głos w
> sprawach dotyczących jego intetesów ...
Jakby chciał pracować to by się może i zgłosił. 2. Bo zatrudnianie
bezumowowe to może być dla pracodawcy problem. 3. Jakie są obowiązki
pracodawcy w dziedzinie umowy?
4. Niechby zatrudnił gościa bezterminowo nie miałby problemu z urlopami
kadr.
W tym przypadku jak widac przedluzenie umowy nie lezy. Wiec
podejmowanie prob kontaktu z jego strony jest bezsensu. Jasne, mozna w
ostatni dzien pracy rzucic szefowi "no to na razie fajnie sie
pracowalo dbrz ze juz mnie tu nie ma".
Ale to pracodawca powinien wychodzic z incjatywa. To on cce zeby
pracownik przyszedl do pracy, a jesli chce to powinien przedstawic
pewne warunki wspolpracy. Jezeli zapomnial bo ma balagan w papierach
to moze od roku nie placic ZUS-u. Przeciez ma burdel w papierach i nie
wie ktorym pracownikom trzeba placic bo so oficjalnie a ktorzy na
czarno przychodza dorobic.
Sam mialem przypadek ze odchodzilem z firmy, na "dowidzenia" krotka
rozmowa z szefem bla bla bla. Swiadectwa pracy nie dostalem do dzis a
minal rok. I kto tu ma byc poukladany?
>> Dlaczego wszyscy uważają że kontakt ma być podejmowany tylko przez
>> pracodawcę? Czy przedłużenie umowy nie leży też w interesie pracownika ?
>
> Nie.
>
Skoro nie, to nie ma tematu....
--
Jackare
Dlaczego?
Bo to jego cyrk i jego ma�py. On decyduje kt�ra ma�pa mu potrzebna do
tego cyrku. Je�li g�upi i nie wie to szkoda czasu pracowa� w takiej
firmie. Je�li mu ma�pa nie jest potrzebna nie musi si� t�umaczy� dlaczego.
Ja nie widz� nic z�ego jednak w tym aby po prostu zapyta� czy b�dzie
przed�u�ona umowa czy nie.