Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kuriozum czy norma?

5 views
Skip to first unread message

jacem

unread,
Nov 30, 2009, 1:31:46 PM11/30/09
to
Popatrzcie na to og�oszenie:

http://www.praca.egospodarka.pl/ogloszenia/zachodniopomorskie/PROGRAMISTA-PHP-SQL,7660687.html

Og�oszenie jak og�oszenie, ale...przy uwa�nym przeczytaniu mo�na si�
trochďż˝ ubawiďż˝, a w innym miejscu zadziwiďż˝.

I tak:

1. "Rozliczenie faktur�" - a przecie� jak sugeruj�, og�oszenie dotyczy
pracy!

2. "Oferujemy du�� samodzielno��" - a co oni maj� do zaoferowania osobie
prowadz�cej d.g.? :)))

3. Wymagania stawiane pracownikowi(sic!): *spryt*. - �e co? :)))


Niez�e.

A mo�e to ja jestem niedzisiejszy, i tak powinno wygl�da� og�oszenie
o...pracďż˝? ;D


j.


andreas

unread,
Nov 30, 2009, 1:48:12 PM11/30/09
to
U�ytkownik "jacem" <ja...@10g.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hf13n7$jcq$1...@nemesis.news.neostrada.pl...

To og�oszenie jest po prostu kolejnym dowodem na prawdziwo�� znanej definicji
socjalizmu.
To tak zwane "prawo pracy" jest nienienormalne a nie wszelkie rozpaczliwe
sposoby poradzenia sobie z absurdalnymi problemami, kt�re ono stwarza.

--
andreas

Liwiusz

unread,
Nov 30, 2009, 1:48:45 PM11/30/09
to
jacem pisze:

> Popatrzcie na to og�oszenie:
>
> http://www.praca.egospodarka.pl/ogloszenia/zachodniopomorskie/PROGRAMISTA-PHP-SQL,7660687.html
>
>
> Og�oszenie jak og�oszenie, ale...przy uwa�nym przeczytaniu mo�na si�
> trochďż˝ ubawiďż˝, a w innym miejscu zadziwiďż˝.
>
> I tak:
>
> 1. "Rozliczenie faktur�" - a przecie� jak sugeruj�, og�oszenie dotyczy
> pracy!

Jest jaki� przepis zabraniaj�cy �wiadczenia pracy na zasadzie DG?


> 2. "Oferujemy du�� samodzielno��" - a co oni maj� do zaoferowania osobie
> prowadz�cej d.g.? :)))
>
> 3. Wymagania stawiane pracownikowi(sic!): *spryt*. - �e co? :)))

> A mo�e to ja jestem niedzisiejszy, i tak powinno wygl�da� og�oszenie
> o...pracďż˝? ;D


Ale o co chodzi? Mieli co� w nim nak�ama�, aby pasowa�o do Twojej
wizji og�oszenia o prac�?

--
Liwiusz

jacem

unread,
Nov 30, 2009, 2:59:40 PM11/30/09
to
U�ytkownik "andreas" <and...@onet.pl> napisa� w wiadomo�ci

>> A mo�e to ja jestem niedzisiejszy, i tak powinno wygl�da� og�oszenie
>> o...pracďż˝? ;D
> To og�oszenie jest po prostu kolejnym dowodem na prawdziwo�� znanej
> definicji socjalizmu.

Nie znam tej definicji. Zacytuj.

> To tak zwane "prawo pracy" jest nienienormalne a nie wszelkie
> rozpaczliwe sposoby poradzenia sobie z absurdalnymi problemami, kt�re
> ono stwarza.

By� mo�e tak jest.
Ale spos�b radzenia sobie z problemami jakie stwarza niedoskona�e prawo,
nie oznacza, �e kto�, kto oferuje prac� lub (jak w przytoczonym
og�oszeniu - tak naprawd� zlecenie us�ugi) musi obchodzi� to prawo,
�eruj�c na naiwno�ci innych.

Og�oszeniodawcy byliby fair, gdyby napisali, �e poszukuj� programisty -
podwykonawcy, zamiast mami�, �e oferuj� prac�.
Po co ta �ciema?
Czy potrafisz wyja�ni�?


j.

jacem

unread,
Nov 30, 2009, 3:01:45 PM11/30/09
to
U�ytkownik "Liwiusz" <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hf142i$4o5$2...@news.onet.pl...

Wystarczy�o, �eby napisali prawd�, �e chodzi o zlecenie us�ugi.


j.

Liwiusz

unread,
Nov 30, 2009, 3:23:38 PM11/30/09
to
jacem pisze:


Zlecenie us�ugi jest r�wnie� oferowaniem pracy. Przypuszczam, �e
chodzi Ci o to, �e PRACOWNIKiem mo�e by� tylko osoba zatrudniona na UoP
i z tego wyci�gasz b��dny wniosek, �e PRACOWA� mo�na wy��cznie na UoP. A
to ju� nieprawda. Mo�na pracowa� na umow� zlecenie, mo�na pracowa� w
kuchni w domu i zar�wno w potocznej i prawnej definicji PRACY nie b�dzie
to z niczym kolidowa�o. Jedyne, do czego mo�e to nie pasowa�, to do
definicji pracy w fizyce :)

--
Liwiusz

jacem

unread,
Nov 30, 2009, 4:01:42 PM11/30/09
to
U�ytkownik "Liwiusz" <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci

> Zlecenie us�ugi jest r�wnie� oferowaniem pracy. Przypuszczam, �e

A nawet je�li masz kogo� takiego, kto ci codziennie ugotuje obiad,
upierze skarpetki i posprz�ta, to te� praca, ale czy nazwiesz swoj�
�on�, mam�, babci� - pracownikiem?

> chodzi Ci o to, �e PRACOWNIKiem mo�e by� tylko osoba zatrudniona na
> UoP i z tego wyci�gasz b��dny wniosek, �e PRACOWA� mo�na wy��cznie na
> UoP. A to ju� nieprawda. Mo�na pracowa� na umow� zlecenie, mo�na
> pracowa� w kuchni w domu i zar�wno w potocznej i prawnej definicji
> PRACY nie b�dzie

no w�a�nie, jak wy�ej.

Ale czy stolarz, kt�remu zlecisz np wykonanie schod�w w swoim domu, a on
wystawi tobie faktur�, b�dziesz mia� prawo nazwa� swoim pracownikiem?
Chyba by siďż˝ obraziďż˝.

A w tym og�oszeniu u�yto terminu 'pracownik'.


j.

Liwiusz

unread,
Nov 30, 2009, 4:22:18 PM11/30/09
to
jacem pisze:


> A w tym og�oszeniu u�yto terminu 'pracownik'.


Czepiasz si�, i tyle :) To nie egzamin z prawa, tylko og�oszenie o
pracďż˝.

--
Liwiusz

jacem

unread,
Nov 30, 2009, 4:38:33 PM11/30/09
to
U�ytkownik "Liwiusz" <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hf1d2i$2sm$1...@news.onet.pl...

Nie czepiam siďż˝.

Pracownik ma inne obowi�zki i przywileje, natomiast us�ugodawca te�,
wynikaj�ce z umowy cywilnej, kt�ra ich wi��e.
To bardzo wa�ne.

Je�li kto�, kto zleca mi prac� jako podwykonawcy, twierdzi, �e oferuje
mi samodzielno��, to sobie kpi.

Po prostu, z og�oszenia jasno wynika, �e 'pracodawca' pragnie unikn��
koszt�w i obowi�zk�w zwi�zanych z zatrudnieniem pracownika, natomiast
mia�by oczekiwania jak od osoby zatrudnionej na podst. umowy o prac�.

Takie cuda to tylko w Erze. ;-)


Liwiusz

unread,
Nov 30, 2009, 4:51:51 PM11/30/09
to
jacem pisze:


> Po prostu, z og�oszenia jasno wynika, �e 'pracodawca' pragnie unikn��
> koszt�w i obowi�zk�w zwi�zanych z zatrudnieniem pracownika, natomiast
> mia�by oczekiwania jak od osoby zatrudnionej na podst. umowy o prac�.


Dzi�ki czemu:

1/ sta� go w og�le na pracownika
2/ mo�e mu (do r�ki) zap�aci� wi�cej.

--
Liwiusz

jacem

unread,
Nov 30, 2009, 5:01:03 PM11/30/09
to
U�ytkownik "Liwiusz" <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hf1epv$7vs$1...@news.onet.pl...

> jacem pisze:
>> Po prostu, z og�oszenia jasno wynika, �e 'pracodawca' pragnie unikn��
>> koszt�w i obowi�zk�w zwi�zanych z zatrudnieniem pracownika, natomiast
>> mia�by oczekiwania jak od osoby zatrudnionej na podst. umowy o prac�.
> Dzi�ki czemu:

> 1/ sta� go w og�le na pracownika

Nie staďż˝ go na pracownika, dlatego szuka podwykonawcy.
I wszystko ok. Ale niech nie �ciemnia, bo to naiwne.


> 2/ mo�e mu (do r�ki) zap�aci� wi�cej.


Raczej w�tpliwe.

Jotte

unread,
Nov 30, 2009, 6:37:28 PM11/30/09
to
W wiadomo�ci news:hf1c0f$9r5$1...@atlantis.news.neostrada.pl jacem
<ja...@10g.pl> pisze:

>> chodzi Ci o to, �e PRACOWNIKiem mo�e by� tylko osoba zatrudniona na UoP i
>> z tego wyci�gasz b��dny wniosek, �e PRACOWA� mo�na wy��cznie na UoP. A to
>> ju� nieprawda. Mo�na pracowa� na umow� zlecenie, mo�na pracowa� w kuchni
>> w domu i zar�wno w potocznej i prawnej definicji PRACY nie b�dzie
> no w�a�nie, jak wy�ej.
> Ale czy stolarz, kt�remu zlecisz np wykonanie schod�w w swoim domu, a on
> wystawi tobie faktur�, b�dziesz mia� prawo nazwa� swoim pracownikiem?

Liwiusz jest maniakiem.
Ukuďż˝ sobie z jakichďż˝ sobie znanych przyczyn teoryjkďż˝, nawet nie sprawdza,
czy ona ma r�ce i nogi tylko j� obsesyjnie lansuje.
Dodatkowo ma jakie� odchy�y - wiecznie co� mu si� z socjalizmem kojarzy, a
nawet nie zna pe�nego znaczenia tego terminu.
Wolno mu.
Wg niego pracownikl to ten, kto wykonuje prac�, oboj�tne czy w ramach
stosunku pracym, czy umowy cywilno-prawnej, czy prowadz�c dzia�alno��
gospodarcz�. Nie zdziwi mnie gdy osoby wykonuj�ce prac� we w�asnym ogr�dku
teďż˝ nazwie pracownikami.
Kim jest pracownik? Pe�no o tym:
http://42.pl/u/1VWu
(http://poradnik.ngo.pl/x/492078%3bjsessionid=AAC8C7C47D5FEF6F10B7C4D3811C7D42)
http://gazetapraca.pl/gazetapraca/1,79441,4525676.html
http://www.koscierzyna.gda.pl/599,artykul.html

--
Jotte

Liwiusz

unread,
Nov 30, 2009, 6:44:59 PM11/30/09
to
Jotte pisze:


> Wg niego pracownikl to ten, kto wykonuje prac�, oboj�tne czy w ramach
> stosunku pracym, czy umowy cywilno-prawnej, czy prowadz�c dzia�alno��
> gospodarczďż˝.


Nieprawda, nie k�am.

--
Liwiusz

Jotte

unread,
Nov 30, 2009, 6:54:10 PM11/30/09
to
W wiadomo�ci news:hf1le1$pu2$1...@news.onet.pl Liwiusz
<lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> pisze:

Dziwne.
Przypomnia� mi si� w kontek�cie taki kawa� z siw� brod�:
Facet do przedstawicielki najstarszego zawodu - ty stara ladacznico!
Tylko nie stara, tylko nie stara!

--
Jotte

Jotte

unread,
Nov 30, 2009, 7:01:45 PM11/30/09
to
W wiadomo�ci news:hf18rv$n6v$1...@nemesis.news.neostrada.pl jacem
<ja...@10g.pl> pisze:

>> To tak zwane "prawo pracy" jest nienienormalne a nie wszelkie rozpaczliwe
>> sposoby poradzenia sobie z absurdalnymi problemami, kt�re ono stwarza.
> By� mo�e tak jest.

Pewnie.
Tak samo jak p�yta CD na lusterku w aucie dla oszukania radar�w, bo prawo
drogowe jest nienormalne i stwarza absurdalne problemy. Albo li��
przyklejony do tablicy rejestracyjnej oraz nalepka z nr. rej. na szybie
akurat pod wycieraczk�. I setki innych metod stosowanych do obej�cia
nienormalnych praw.
Tylko kt�re s� nienormalne?
No przecieďż˝ andreas nam powie!! ;))

--
Jotte

mihau

unread,
Nov 30, 2009, 11:21:38 PM11/30/09
to
On Nov 30, 7:31 pm, "jacem" <ja...@10g.pl> wrote:

> 1. "Rozliczenie fakturą" - a przecież jak sugerują, ogłoszenie dotyczy
> pracy!

Skandal. Przecież wiadomo, że ci wszyscy drobni przedsiębiorcy to
krętacze, pasożyty i lenie. Aż wstyd postawić obok siebie słowa
"faktura" i "praca"!

;)

--
mihau

andreas

unread,
Nov 30, 2009, 11:54:38 PM11/30/09
to
U�ytkownik "Jotte" <tj...@wirtualna.spam.wypad.polska> napisa� w wiadomo�ci
news:hf1mbt$fl3$1...@news.dialog.net.pl...

>W wiadomo�ci news:hf18rv$n6v$1...@nemesis.news.neostrada.pl jacem
> Tylko kt�re s� nienormalne?
> No przecieďż˝ andreas nam powie!! ;))

To proste �otsonie. Nienormalne s� te, kt�rych nie chce zar�wno "szkodz�cy" jak
i "poszkodowany", i kt�re tylko ich dw�ch dotycz�.

--
andreas

Liwiusz

unread,
Dec 1, 2009, 2:06:14 AM12/1/09
to
Jotte pisze:


Dla tych, co nie rozumiej�, wyja�niam jeszcze raz:

- uznaj�, �e wg KP pracownikiem mo�e by� tylko osoba zatrudniona na
umow� o prac� i terminu w tym znaczeniu staram si� u�ywa� na tej grupie
oraz pl.soc.prawo
- jednocze�nie uznaj�, �e wedle s�ownikowej definicji pracownika (czyli
mo�liwej do zastosowania w mowie potocznej) pracownikiem mo�e by�
r�wnie� osoba niemaj�ca UoP.
- jednak sprzeciwiam si� twierdzeniu (przedstawionemu cho�by w tym
w�tku), �e PRACA oznacza wykonywanie wy��cznie czego� na UoP - nie ma to
podstaw ani prawnych, ani s�ownikowych


--
Liwiusz

jacem

unread,
Dec 1, 2009, 3:08:42 AM12/1/09
to
U�ytkownik "mihau" <michal....@gmail.com> napisa� w wiadomo�ci
news:3a2fc107-4468-4478...@p8g2000yqb.googlegroups.com...

> On Nov 30, 7:31 pm, "jacem" <ja...@10g.pl> wrote:
>> 1. "Rozliczenie faktur�" - a przecie� jak sugeruj�, og�oszenie
>> dotyczy
>> pracy!
> Skandal. Przecie� wiadomo, �e ci wszyscy drobni przedsi�biorcy to


Niekt�rzy, tak.

> kr�tacze, paso�yty i lenie. A� wstyd postawi� obok siebie s�owa
> "faktura" i "praca"!

Nie wstyd.

Wstyd pisa� ofert�, w kt�rej oczekuje si� od >>pracownika<< rozliczenia
fakturďż˝ vat.
W ten spos�b zni�aj� si� do poziomu szukaj�cych 'pracownika poczty
e-mail'. :)))

Niech siďż˝ zdecydujďż˝: rybka, albo pipka.

Kto�, kto wystawia faktur� za prac� �wiadczon� na podst. u.c.p., w
przeciwie�stwie do u.o.p., nie ma praw, przywilej�w i obowi�zk�w
wynikaj�cych z k.p.

Dlaczego zamie�ci�em ten w�tek?
Mia�em okazj� by� zar�wno (1)zlecaj�cym, jak i (2)zainteresowanym
wykonaniem zlecenia.

ad.1. Do g�owy mi nie przysz�o, �eby 'ubra�' ofert� zlecenia w ofert�
pracy.

ad.2. Podczas rozmowy zleceniodawca pr�bowa� nakierowa� rozmow� na tory
'pracodawca-pracownik', wi�c straci�em orientacj� i zapyta�em: "Etat czy
zlecenie?, bo nie wiem jak mam z panem negocjowaďż˝".
Ze zrozumia�ych wzgl�d�w umowa nie dosz�a do skutku, bo go�ciu mia�
wymagania jak w stosunku pracy (meldowanie siďż˝ w g. 8-16 w jego
siedzibie, stosunki s�u�bowe...itd).
Zosta� wy�miany.


Liwiusz

unread,
Dec 1, 2009, 3:15:16 AM12/1/09
to
jacem pisze:


> ad.2. Podczas rozmowy zleceniodawca pr�bowa� nakierowa� rozmow� na tory
> 'pracodawca-pracownik', wi�c straci�em orientacj� i zapyta�em: "Etat czy
> zlecenie?, bo nie wiem jak mam z panem negocjowaďż˝".
> Ze zrozumia�ych wzgl�d�w umowa nie dosz�a do skutku, bo go�ciu mia�
> wymagania jak w stosunku pracy (meldowanie siďż˝ w g. 8-16 w jego
> siedzibie, stosunki s�u�bowe...itd).
> Zosta� wy�miany.

Czy cinkciarzy handluj�cych dolarami za PRLu te� by� tak wy�mia�? Bo
"ustawa zabrania"?


--
Liwiusz

Herald

unread,
Dec 1, 2009, 4:52:15 AM12/1/09
to
Dnia Tue, 1 Dec 2009 05:54:38 +0100, andreas napisaďż˝(a):


>> nalepka z nr. rej. na szybie akurat pod wycieraczkďż˝.
>

> To proste �otsonie.

jotte ma siďż˝ zajefanie :))))
Posiada szyby (samochodowe) pod wycieraczkďż˝!!

Ale jaja... jotte jest wielki i jak�e oryginalny :)))

Jotte - b�agam - odstaw to �cierwo kt�re palisz, bo dilerek dostarcza ci
kijowy towar ;)))

Aha - i przestaďż˝ pisywaďż˝ na grupy dyskusyjne - wyjdzie zdrowiej i dla
ciebie i dla nas :))))

Herald

unread,
Dec 1, 2009, 4:53:34 AM12/1/09
to
Dnia Mon, 30 Nov 2009 22:22:18 +0100, Liwiusz napisaďż˝(a):


>> A w tym og�oszeniu u�yto terminu 'pracownik'.
>
> Czepiasz si�, i tyle :) To nie egzamin z prawa, tylko og�oszenie o
> pracďż˝.

No w�a�nie, tyle tylko �e z "prawem" zacz��e� wyje�d�a� Ty a nie Jacem :)

Herald

unread,
Dec 1, 2009, 4:55:34 AM12/1/09
to
Dnia Mon, 30 Nov 2009 22:51:51 +0100, Liwiusz napisaďż˝(a):


>> Po prostu, z og�oszenia jasno wynika, �e 'pracodawca' pragnie unikn��
>> koszt�w i obowi�zk�w zwi�zanych z zatrudnieniem pracownika, natomiast
>> mia�by oczekiwania jak od osoby zatrudnionej na podst. umowy o prac�.
>
> Dzi�ki czemu:
>
> 1/ sta� go w og�le na pracownika

Oczywi�cie �e nie. Bo tego pracownika DE FACTO nie b�dzie mia�. B�dzie mia�
podmiot wsp�pracuj�cy, zleceniobiorce/wykonuj�cego dzie�o.

> 2/ mo�e mu (do r�ki) zap�aci� wi�cej.

Rozjeba�e� mi konstrukcj� tym tekstem. Nominacja do postu miesi�ca za ten
humorystyczny tekst.

Liwiusz

unread,
Dec 1, 2009, 4:58:22 AM12/1/09
to
Herald pisze:


Da�em si� podej�� :) Bo Jacem zamiast wyj�� od razu z zastrze�eniem
do og�oszenia, �e kto� szuka pracownika, a chce da� umow� cywiln� (co
stosuj�c rygorystyczn� prawn� definicj� pracownika nie jest poprawne),
zacz�� od zarzut�w, kt�re nijak si� maj� do prawdziwo�ci:

- �e pracy nie mo�na rozlicza� faktur�
- �e osobie prowadz�cej DG trzeba zaoferowa� du�� samodzielno��
- �e wymaga si� od kandydata "sprytu".

I w og�le �e og�oszenie o prac� oznacza wy��cznie umow� o prac�.

--
Liwiusz

jacem

unread,
Dec 1, 2009, 5:58:20 AM12/1/09
to
U�ytkownik "Liwiusz" <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hf2jao$g5m$1...@news.onet.pl...

Co majďż˝ do tego cinkciarze?

Jako� nie widz� zwi�zku.

Liwiusz

unread,
Dec 1, 2009, 6:40:30 AM12/1/09
to
jacem pisze:


To, �e oceniasz dzia�anie tylko na podstawie przepis�w prawa, bez
odniesienia do rzeczywisto�ci. Czyli: dzi� nie mo�na nazwa�
zleceniobiorcy pracownikiem - ten, kto tak robi to nieuk i paso�yt. Za
rok prawo siďż˝ zmieni - to juďż˝ wszystko OK? A tak naprawdďż˝ nic siďż˝ nie
zmieni�o.

Podobnie z dolarami - kiedy� za ich posiadanie mo�na by�o i�� do
pierdla i straci� ca�y maj�tek. S�siad mia� donosi� na s�siada. Czy taki
kapu� by�by dobrym wzorem dla Ciebie, bo post�puje zgodnie z prawem? A
tego, kto nie donosi, by� wy�mia�? Podstaw� prawn� by� oczywi�cie mia�.

Tak jak tutaj masz podstawďż˝ prawnďż˝ do tego, aby krytykowaďż˝ kogoďż˝
szukaj�cego pracownika na umow� cywilno-prawn�. Ale rzeczywisto�� to nie
tylko paragrafy.

--
Liwiusz

Jotte

unread,
Dec 1, 2009, 12:39:50 PM12/1/09
to
W wiadomo�ci news:hf2vbd$h7j$1...@news.onet.pl Liwiusz
<lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> pisze:

> oceniasz dzia�anie tylko na podstawie przepis�w prawa, bez odniesienia do
> rzeczywisto�ci.

Przepisy prawa to cz�� rzeczywisto�ci.

> Czyli: dzi� nie mo�na nazwa� zleceniobiorcy pracownikiem - ten, kto tak
> robi to nieuk i paso�yt.

Nie przesadzaj - nieuk tak, ale czemu paso�yt?

> Za rok prawo siďż˝ zmieni

Sk�d wiesz?

> - to juďż˝ wszystko OK?

Cďż˝ w tym dziwwnego?

> Tak jak tutaj masz podstawďż˝ prawnďż˝ do tego, aby krytykowaďż˝ kogoďż˝
> szukaj�cego pracownika na umow� cywilno-prawn�.

Nie ma czegoďż˝ takiego, jak pracownik na umowďż˝ cywilno-prawnďż˝.
Pracownik to osoba pozostaj�ca w stosunku pracy (rodz�cym okre�lone
zale�no�ci, w tym zale�no�� s�u�bow� typu zwierzchnik-podw�adny).

--
Jotte

Jotte

unread,
Dec 1, 2009, 12:34:08 PM12/1/09
to
W wiadomo�ci news:hf2f99$5qj$1...@news.onet.pl Liwiusz
<lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> pisze:

> wyja�niam (...):


> - uznaj�, �e wg KP pracownikiem mo�e by� tylko osoba zatrudniona na umow�
> o prac� i terminu w tym znaczeniu staram si� u�ywa� na tej grupie oraz
> pl.soc.prawo

Bardzo to �adnie z twej strony, �e uznajesz i jeszcze �adniej, �e si�
starasz.
Ja z kolei uznaj�, �e pracownikiem jest osoba pozostaj�ca w stosunku pracy.
To nie musi by� UoP (mianowanie, wyb�r...).

> - jednocze�nie uznaj�, �e wedle s�ownikowej definicji pracownika (czyli
> mo�liwej do zastosowania w mowie potocznej) pracownikiem mo�e by� r�wnie�
> osoba niemaj�ca UoP.

Czyli np. pracuj�ca u siebie w ogr�dku, uprawiaj�c kwiatki i warzywka
ca�kiem bez UoP.

> - jednak sprzeciwiam si� twierdzeniu (przedstawionemu cho�by w tym w�tku),
> �e PRACA oznacza wykonywanie wy��cznie czego� na UoP

No, dobra. Kiedy� te� tak s�dzi�em i twierdzi�em. Od jakiego� czasu m�j
pogl�d w tej si� zmieni� i jest zbie�ny wyra�anym przez ciebie.

--
Jotte

Jotte

unread,
Dec 1, 2009, 12:24:40 PM12/1/09
to
W wiadomo�ci news:hf27ig$o0g$1...@news.onet.pl andreas <and...@onet.pl>
pisze:

>> Tylko kt�re s� nienormalne?
>> No przecieďż˝ andreas nam powie!! ;))
> To proste �otsonie. Nienormalne s� te, kt�rych nie chce zar�wno
> "szkodz�cy" jak i "poszkodowany", i kt�re tylko ich dw�ch dotycz�.

To nic nie znaczy.
Ale spr�buj zacz�� likwidacj� "nienormalnych praw" od praw fizyki.

--
Jotte

Liwiusz

unread,
Dec 1, 2009, 2:55:02 PM12/1/09
to
Jotte pisze:

> W wiadomo�ci news:hf2vbd$h7j$1...@news.onet.pl Liwiusz
> <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> pisze:
>
>> oceniasz dzia�anie tylko na podstawie przepis�w prawa, bez odniesienia
>> do rzeczywisto�ci.
> Przepisy prawa to cz�� rzeczywisto�ci.


Ale nie stoj� ponad ni�. B�d�c w USA mo�esz by� pracownikiem, mimo �e
na pewno nie masz polskiej umowy o prac�. A mo�e nie mo�esz? Bo ustawa
zabrania i basta?


>> Czyli: dzi� nie mo�na nazwa� zleceniobiorcy pracownikiem - ten, kto
>> tak robi to nieuk i paso�yt.
> Nie przesadzaj - nieuk tak, ale czemu paso�yt?
>
>> Za rok prawo siďż˝ zmieni
> Sk�d wiesz?
>
>> - to juďż˝ wszystko OK?
> Cďż˝ w tym dziwwnego?
>
>> Tak jak tutaj masz podstawďż˝ prawnďż˝ do tego, aby krytykowaďż˝ kogoďż˝
>> szukaj�cego pracownika na umow� cywilno-prawn�.
> Nie ma czegoďż˝ takiego, jak pracownik na umowďż˝ cywilno-prawnďż˝.
> Pracownik to osoba pozostaj�ca w stosunku pracy (rodz�cym okre�lone
> zale�no�ci, w tym zale�no�� s�u�bow� typu zwierzchnik-podw�adny).


Z czego mo�na wyci�gn�� wniosek, �e pracownik wyst�puje tylko w
Polsce. Wsz�dzie indziej na �wiecie s�... (podpowiedz, bo nie wiem).

--
Liwiusz

Jotte

unread,
Dec 1, 2009, 3:26:48 PM12/1/09
to
W wiadomo�ci news:hf3sar$1cb$1...@news.onet.pl Liwiusz
<lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> pisze:

>>> oceniasz dzia�anie tylko na podstawie przepis�w prawa, bez odniesienia
>>> do rzeczywisto�ci.
>> Przepisy prawa to cz�� rzeczywisto�ci.
> Ale nie stojďż˝ ponad niďż˝.

Zdanie bez sensu.

> B�d�c w USA

Nie jeste�my w USA.
Ani np. w Chinach.

> mo�esz by� pracownikiem, mimo �e na pewno nie masz polskiej umowy o prac�.
> A mo�e nie mo�esz? Bo ustawa zabrania i basta?

Jedďż˝ i sprawdďż˝.

>>> Tak jak tutaj masz podstawďż˝ prawnďż˝ do tego, aby krytykowaďż˝ kogoďż˝
>>> szukaj�cego pracownika na umow� cywilno-prawn�.
>> Nie ma czegoďż˝ takiego, jak pracownik na umowďż˝ cywilno-prawnďż˝.
>> Pracownik to osoba pozostaj�ca w stosunku pracy (rodz�cym okre�lone
>> zale�no�ci, w tym zale�no�� s�u�bow� typu zwierzchnik-podw�adny).
> Z czego mo�na wyci�gn�� wniosek, �e pracownik wyst�puje tylko w Polsce.

Jak chcesz mo�esz z tego wyci�gn�� wniosek, �e zima b�dzie ostra, a ozimina
nie obrodzi.

--
Jotte

Liwiusz

unread,
Dec 1, 2009, 3:33:20 PM12/1/09
to
Jotte pisze:

> W wiadomo�ci news:hf3sar$1cb$1...@news.onet.pl Liwiusz
> <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> pisze:
>
>>>> oceniasz dzia�anie tylko na podstawie przepis�w prawa, bez
>>>> odniesienia do rzeczywisto�ci.
>>> Przepisy prawa to cz�� rzeczywisto�ci.
>> Ale nie stojďż˝ ponad niďż˝.
> Zdanie bez sensu.
>
>> B�d�c w USA
> Nie jeste�my w USA.
> Ani np. w Chinach.


Czy w USA sďż˝ pracownicy?

--
Liwiusz

Jotte

unread,
Dec 1, 2009, 3:38:10 PM12/1/09
to
W wiadomo�ci news:hf3uil$8pf$1...@news.onet.pl Liwiusz
<lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> pisze:

> Czy w USA sďż˝ pracownicy?

A sk�d.
Tam ci�gle niewolnictwo...

BTW - cieniutko kombinujesz, cieniutko...

--
Jotte

jacem

unread,
Dec 1, 2009, 4:37:05 PM12/1/09
to
U�ytkownik "Liwiusz" <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hf3uil$8pf$1...@news.onet.pl...

W USA jest prezydent, co nie znaczy, �e jest Kaczy�skim.

Mo�na powiedzie� w skr�cie, �e pracownik ma szefa, a niepracownik nie ma
szefa. ;)
Proste?
S� te� inne atrybuty (tak na ch�opski rozum), jak np. regularna pensja.


Nie jeste� szefem taks�wkarza, kt�ry wiezie ci� na spotkanie, a on nie
jest twoim szoferem, tylko wykonuje us�ug�...t�umaczy� jak dziecku. ;)

j.

jacem

unread,
Dec 2, 2009, 2:52:40 AM12/2/09
to
U�ytkownik "Liwiusz" <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci

>> Co majďż˝ do tego cinkciarze?


>> Jako� nie widz� zwi�zku.
> To, �e oceniasz dzia�anie tylko na podstawie przepis�w prawa, bez
> odniesienia do rzeczywisto�ci. Czyli: dzi� nie mo�na nazwa�

Ale� ja nie oceniam na podst. przepis�w prawa, bo z tego jestem cienki
jak taczanka na stepie.
Zosta�my przy potocznym znaczeniu poj�cia "pracownik".
Intuicyjnie ka�dy z nas przytoczy�by kilka cech okre�laj�cych tego typu
relacje.
Chyba nawet moja 6 letnia c�rka nie mia�aby z tym wi�kszych problem�w.

Stosunek pracy - jakby to uj�� Jotte. :)))

> zleceniobiorcy pracownikiem - ten, kto tak robi to nieuk i paso�yt. Za

Nie przesadzaj.
Ale po co na si�� nazywa� zleceniobiorc� pracownikiem.

> rok prawo siďż˝ zmieni - to juďż˝ wszystko OK? A tak naprawdďż˝ nic siďż˝ nie
> zmieni�o.

Przez 20 lat niewiele si� zmieni�o w tej sferze (podatki, ubezpieczenia,
prawo pracy, prawo wyborcze...), a je�li ju� to na gorsze.

> Podobnie z dolarami - kiedy� za ich posiadanie mo�na by�o i�� do
> pierdla i straci� ca�y maj�tek. S�siad mia� donosi� na s�siada. Czy
> taki kapu� by�by dobrym wzorem dla Ciebie, bo post�puje zgodnie z
> prawem? A

No pewnie. ;-)
Bycie ormowcem to dopiero byďż˝ zaszczyt w tamtych czasach. :)))

Zaraz tutaj wyjdziesz z II Wojn� �wiatow�, Powstaniem Warszawskim,
Stalinem...nie przesadzaj.

> tego, kto nie donosi, by� wy�mia�? Podstaw� prawn� by� oczywi�cie
> miaďż˝.
> Tak jak tutaj masz podstawďż˝ prawnďż˝ do tego, aby krytykowaďż˝ kogoďż˝
> szukaj�cego pracownika na umow� cywilno-prawn�. Ale rzeczywisto�� to
> nie tylko paragrafy.

Z ostatnim zdaniem siďż˝ zgodzďż˝, dlatego prawa nie nalezy komplikowaďż˝, ale
upraszczaďż˝.
Im wi�cej regulacji i zakaz�w, tym wi�kszy burdel, bo ludzie i tak
znajd� spos�b, aby omin�� nie�yciowe przepisy. To oczywiste, ale nie dla
polityk�w.

Ale pracownik to pracownik i nie mo�na mie� wszystkiego.

Zasada prosta: je�li oczekujesz od kogo� wi�cej, sam musisz zaoferowa�
wiecej ze swojej strony.
Je�li oczekujesz od kogo�, �eby spe�nia� obowi�zki 'pracownicze' - by�
twoim podw�adnym, to powiniene� zagwarantowa� mu zwi�zane z tym prawa
(np. p�atny urlop...itd).
Logiczne i intuicyjne.


j.

jacem

unread,
Dec 2, 2009, 2:29:51 AM12/2/09
to
U�ytkownik "Liwiusz" <lma...@bez.tego.poczta.onet.pl> napisa� w
wiadomo�ci news:hf3uil$8pf$1...@news.onet.pl...

Istnieje u nich taki rodzaj zatrudnienia:

Contractor - pracownik kontraktowy?

Mo�e kogo� takiego mia�e� na my�li?

I raczej trudno por�wnywa� z poj�cie naszego pracownika.
Tak samo jak trudno por�wnywa� urz�d prezydenta RP z pr. USA


j.

Liwiusz

unread,
Dec 2, 2009, 4:48:55 AM12/2/09
to
jacem pisze:


> Je�li oczekujesz od kogo�, �eby spe�nia� obowi�zki 'pracownicze' - by�
> twoim podw�adnym, to powiniene� zagwarantowa� mu zwi�zane z tym prawa
> (np. p�atny urlop...itd).
> Logiczne i intuicyjne.


Jak m�g�by� na gruncie logiki i intuicji (a nie "bo prawo tak ka�e")
udowodni�, �e jak kto� ma spe�nia� obowi�zki pracownicze, to mam mu
dawa� urlop? Za��my, �e pracownik nie chce tego urlopu, tylko chce
wi�cej zarabia�?

Zreszt� mo�na mie� pracownika i nie dawa� mu urlopu (je�li pracuje
zbyt kr�tko), wi�c nie widzia�bym jakiego� wi�kszego zwi�zku pomi�dzy
byciem pracownikiem a urlopem.

Chyba, �e wprowadzimy kolejny punkt do definicji pracownika -
pracownikiem jest osoba pracuj�ca powy�ej miesi�ca. Wszyscy inni to
niepracownicy.


--
Liwiusz

Jotte

unread,
Dec 2, 2009, 5:02:12 PM12/2/09
to
W wiadomo�ci news:hf570u$2c4$1...@nemesis.news.neostrada.pl jacem
<ja...@10g.pl> pisze:

>>>> B�d�c w USA
>>> Nie jeste�my w USA.
>>> Ani np. w Chinach.
>> Czy w USA sďż˝ pracownicy?
> Istnieje u nich taki rodzaj zatrudnienia:
> Contractor - pracownik kontraktowy?
> Mo�e kogo� takiego mia�e� na my�li?

W USA nie ma czegoďż˝ takiego jak KP i chyba o to mu chodzi.
Rol� prawa pracy spe�niaj� odpowiednie zapisy prawa cywilnego, zawieraj�cego
tak�e bez por�wnania szersze ni� w Polsce (i nie tylko) mopzliwo�ci roszcze�
odszkodowawczych. Dodatkowo USA to pa�stwo federalne, o znacznej autonomii
prawnej stan�w.
Du�ymi mo�liwo�ciami dysponuj� zwi�zki zawodowe (w wielu kwestiach wieksze
ni� w Polsce, ale za to mo�liwy jest lockout), cho� mo�e nie a� takie jak w
Europie w Wielkiej Brytanii, Francji, a przede w szystkim we W�oszech.
Co kraj, to obyczaj, ale b��dem jest mniema�, �e rozwi�zania sprawdzaj�ce
si� w jednym kraju mozna tak po prostu przeszczepi� do innego i b�d� r�wnie
dobrze dzia�a�.

--
Jotte

Jotte

unread,
Dec 2, 2009, 5:04:05 PM12/2/09
to
W wiadomo�ci news:hf570u$2c4$2...@nemesis.news.neostrada.pl jacem
<ja...@10g.pl> pisze:

> Stosunek pracy - jakby to uj�� Jotte. :)))

Ja bym to uj�� tak - stosunek jest, przyjemno�ci �adnej.

--
Jotte

Herald

unread,
Dec 4, 2009, 2:42:16 AM12/4/09
to
Dnia Wed, 2 Dec 2009 23:02:12 +0100, Jotte napisaďż˝(a):


> W USA nie ma czegoďż˝ takiego jak KP i chyba o to mu chodzi.

W USA jest ponad 47 milion�w ludzi bez ubezpieczenia zdrowotnego.
Czy to znaczy �e w polsce tez mamy "zaprowadzi�" taki "porz�dek"?
Cho� poniek�d i tak ju� jest, tylko �e jest ukrywany ;)
KP ma byďż˝ i zostaďż˝ :)

Herald

unread,
Dec 4, 2009, 2:48:04 AM12/4/09
to
Dnia Wed, 02 Dec 2009 10:48:55 +0100, Liwiusz napisaďż˝(a):


> Jak m�g�by� na gruncie logiki i intuicji (a nie "bo prawo tak ka�e")
> udowodni�, �e jak kto� ma spe�nia� obowi�zki pracownicze, to mam mu
> dawa� urlop? Za��my, �e pracownik nie chce tego urlopu,

Poniewa� w�wczas wyolbrzymi�aby si� patologia w postaci "�aden pracownik
nie chce urlopu, wszyscy siďż˝ zrzekli".
A takie co� powsta�oby w podobny spos�b:
" - zatrudni� ci� na 3 miesi�ce, ale podpisuj mi tu kwit �e nie chcesz
urlopu. inaczej nie mamy o czym gadaďż˝".

> tylko chce wi�cej zarabia�?

Wierzysz w te brednie kt�re piszesz?



> Zreszt� mo�na mie� pracownika i nie dawa� mu urlopu (je�li pracuje
> zbyt kr�tko),

Wow - jak chcesz tego dokonaďż˝?
Urlop u NWOEGO pracodawcy nabywa si� po ka�dym przepracowanym miesi�cu w
proporcjonalnym wymiarze.

> Chyba, �e wprowadzimy kolejny punkt do definicji pracownika -
> pracownikiem jest osoba pracuj�ca powy�ej miesi�ca. Wszyscy inni to
> niepracownicy.

Zap�tlasz si� Liwiusz. Znasz poj�cie "karencja", "wyczekiwanie"?
Identyczna sytuacja jak z urlopem (o miesi�cu) jest np. z zasi�kiem
chorobowym - tu te� jest okres "podlegania pod obowi�zkowe ubezpieczenie
chorobowe przez pracownika".

Liwiusz

unread,
Dec 4, 2009, 10:35:06 AM12/4/09
to
Herald pisze:

> Dnia Wed, 02 Dec 2009 10:48:55 +0100, Liwiusz napisaďż˝(a):
>
>
>> Jak m�g�by� na gruncie logiki i intuicji (a nie "bo prawo tak ka�e")
>> udowodni�, �e jak kto� ma spe�nia� obowi�zki pracownicze, to mam mu
>> dawa� urlop? Za��my, �e pracownik nie chce tego urlopu,
>
> Poniewa� w�wczas wyolbrzymi�aby si� patologia w postaci "�aden pracownik
> nie chce urlopu, wszyscy siďż˝ zrzekli".
> A takie co� powsta�oby w podobny spos�b:
> " - zatrudni� ci� na 3 miesi�ce, ale podpisuj mi tu kwit �e nie chcesz
> urlopu. inaczej nie mamy o czym gadaďż˝".

Nie tego dotyczy�o pytanie.


>> tylko chce wi�cej zarabia�?
>
> Wierzysz w te brednie kt�re piszesz?

To oczywista oczywisto��. Oczywi�cie mo�esz wierzy� w brednie, �e
pracodawca daje pracownikowi urlop za darmo.


>> Zreszt� mo�na mie� pracownika i nie dawa� mu urlopu (je�li pracuje
>> zbyt kr�tko),
>
> Wow - jak chcesz tego dokonaďż˝?
> Urlop u NWOEGO pracodawcy nabywa si� po ka�dym przepracowanym miesi�cu w
> proporcjonalnym wymiarze.

Widzisz, czyli po 2 tygodniach pracy urlopu nie ma. Czyli mo�na by�
pracownikiem i urlopu nie mieďż˝ - cbdu.


>
>> Chyba, �e wprowadzimy kolejny punkt do definicji pracownika -
>> pracownikiem jest osoba pracuj�ca powy�ej miesi�ca. Wszyscy inni to
>> niepracownicy.
>
> Zap�tlasz si� Liwiusz. Znasz poj�cie "karencja", "wyczekiwanie"?
> Identyczna sytuacja jak z urlopem (o miesi�cu) jest np. z zasi�kiem
> chorobowym - tu te� jest okres "podlegania pod obowi�zkowe ubezpieczenie
> chorobowe przez pracownika".

Czyta�e� ca�y w�tek?

--
Liwiusz

andreas

unread,
Dec 4, 2009, 11:03:18 AM12/4/09
to
U�ytkownik "Herald" <her...@onet.eu> napisa� w wiadomo�ci
news:ifuoxl464s3q.d08apb1s8mgy$.dlg@40tude.net...

> KP ma byďż˝ i zostaďż˝ :)

KP wcze�niej, czy p�niej zniknie, jak ka�dy nieudany i nieuczciwy eksperyment
korzystaj�cy z ciemnoty prostego luda.

--
andreas

jacem

unread,
Dec 4, 2009, 11:24:10 AM12/4/09
to
U�ytkownik "andreas" <and...@onet.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hfbbsa$e21$1...@news.onet.pl...

Pami�taj, �e KP jest r�wnie� instrumentem do dojenia pracodawc�w jak i
pracownik�w prze� Pa�stwo, wi�c tak szybko nie zniknie.

Umowy zawierane m. lud�mi musz� mie�ci� si� w pewnych ramach, chocia�by
kulturowych.
I to, czy sďż˝ zawarte w KP, KC czy innym kodeksie, mnie to rybka.

Kilka lat temu g�o�ny by� w mediach przypadek, (w Niemczech), �e dw�ch
go�ci um�wi�o sie w internecie, �e jeden drugiego...zje. ;-)
No i zjadďż˝, zgodnie z umowďż˝.


j.

Jotte

unread,
Dec 4, 2009, 3:58:23 PM12/4/09
to
W wiadomo�ci news:hfbbsa$e21$1...@news.onet.pl andreas <and...@onet.pl>
pisze:

> KP wcze�niej, czy p�niej zniknie, jak ka�dy nieudany i nieuczciwy
> eksperyment korzystaj�cy z ciemnoty prostego luda.

Z pewno�ci�.
Zniknie tak�e kodeks drogowy, kodeks cywilny, kodeks karny i w og�le ca�e
prawo jako nieudany eksperyment wykonany na �ywym, zdrowym ciele wsp�lnoty
pierwotnej.
Najwa�niejsze, �e wraz z nim znikn� nieudane, korzystaj�ce z ciemnoty
prostego luda zasady etyczne nakazuj�ce hospitalizacj� i leczenie wariat�w.
I b�dzie mo�na wariata po prostu zwyczajnie ukatrupi�.

--
Jotte

andreas

unread,
Dec 5, 2009, 12:55:51 AM12/5/09
to
U�ytkownik "Jotte" <tj...@wirtualna.spam.wypad.polska> napisa� w wiadomo�ci
news:hfbt3p$vjb$1...@news.dialog.net.pl...

>W wiadomo�ci news:hfbbsa$e21$1...@news.onet.pl andreas <and...@onet.pl>
> pisze:
>
>> KP wcze�niej, czy p�niej zniknie, jak ka�dy nieudany i nieuczciwy
>> eksperyment korzystaj�cy z ciemnoty prostego luda.
> Z pewno�ci�.
> Zniknie tak�e kodeks drogowy, kodeks cywilny, kodeks karny i w og�le

Panie Jotte! Tyle razy m�wi�em, �e szansa na znalezienie si� tutaj uczestnika o
inteligencji typowego, szeregowego cz�onka zwi�zk�w zawodowych jest niska, wi�c
takie argumenty na nic sie przydadzďż˝. Nie jestes pan na zebraniu. Tu trzeba
mysleďż˝. Jak bedziesz pan mial jakiďż˝ argument za istnieniem KP to przyjdďż˝ i siďż˝
pochwal.

--
andreas

andreas

unread,
Dec 5, 2009, 1:12:27 AM12/5/09
to
U�ytkownik "jacem" <ja...@10g.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:hfbd8n$k57$1...@atlantis.news.neostrada.pl...

> U�ytkownik "andreas" <and...@onet.pl> napisa� w wiadomo�ci
> news:hfbbsa$e21$1...@news.onet.pl...
>> U�ytkownik "Herald" <her...@onet.eu> napisa� w wiadomo�ci
>> news:ifuoxl464s3q.d08apb1s8mgy$.dlg@40tude.net...
>>> KP ma byďż˝ i zostaďż˝ :)
>> KP wcze�niej, czy p�niej zniknie, jak ka�dy nieudany i nieuczciwy
>> eksperyment korzystaj�cy z ciemnoty prostego luda.
>
> Pami�taj, �e KP jest r�wnie� instrumentem do dojenia pracodawc�w jak i
> pracownik�w prze� Pa�stwo, wi�c tak szybko nie zniknie.

Nie "r�wnie�" lecz "wy��cznie".


> Umowy zawierane m. lud�mi musz� mie�ci� si� w pewnych ramach, chocia�by
> kulturowych.
> I to, czy sďż˝ zawarte w KP, KC czy innym kodeksie, mnie to rybka.
>
> Kilka lat temu g�o�ny by� w mediach przypadek, (w Niemczech), �e dw�ch go�ci
> um�wi�o sie w internecie, �e jeden drugiego...zje. ;-)
> No i zjadďż˝, zgodnie z umowďż˝.

Ten przyk�ad jest dowodem na...?

KP jest "prawem", kt�re spogl�da na wolny rynek pracy i arbitralnie okre�la na
nim, do jakiego minimalnego poziomu warunk�w wsp�pracy, jest ta wsp�praca
nielegaln�. I na tym si� oczywi�cie udzia� pa�stwa ko�czy, co powoduje, �e ci
najbiedniejsi, najmniej wykszta�ceni, nieporadni, s� w ten spos�b chronieni
przez pa�stwo, �e robi�c pod kresk�, robi� na czarno. O tak� ochron� klasy
robotniczej chodzi w KP?

--
andreas

Bartłomiej Szymański

unread,
Dec 5, 2009, 3:49:45 AM12/5/09
to
Herald pisze:

>> Zreszt� mo�na mie� pracownika i nie dawa� mu urlopu (je�li pracuje
>> zbyt kr�tko),
>
> Wow - jak chcesz tego dokonaďż˝?
> Urlop u NWOEGO pracodawcy nabywa si� po ka�dym przepracowanym miesi�cu w
> proporcjonalnym wymiarze.

Gdzie wyczyta�e� takie brednie? Bo raczej nie w KP. Nabywanie prawa do
urlopu proporcjonalnie do liczby przepracowanych miesi�cy ma miejsce
tylko w przypadku pierwszej pracy, a nie u nowego pracodawcy. I jest to
tylko prawo - pracodawca mo�e spokojnie odm�wi� udzielenia urlopu.

--
Pozdrawiam, Bart�omiej "Draakhan" Szyma�ski.

Lep na spamer�w: lepna...@draakhan.info, senderi...@draakhan.info
Kontakt: news na domenie jak wy�ej

Jotte

unread,
Dec 5, 2009, 12:13:27 PM12/5/09
to
W wiadomo�ci news:hfcslc$9k7$1...@news.onet.pl andreas <and...@onet.pl>
pisze:

>>> KP wcze�niej, czy p�niej zniknie, jak ka�dy nieudany i nieuczciwy
>>> eksperyment korzystaj�cy z ciemnoty prostego luda.
>> Z pewno�ci�.
>> Zniknie tak�e kodeks drogowy, kodeks cywilny, kodeks karny i w og�le
> Panie Jotte! Tyle razy m�wi�em, �e szansa na znalezienie si� tutaj
> uczestnika o inteligencji typowego, szeregowego cz�onka zwi�zk�w
> zawodowych jest niska, wi�c takie argumenty na nic sie przydadz�. Nie
> jestes pan na zebraniu. Tu trzeba mysleďż˝. Jak bedziesz pan mial jakiďż˝
> argument za istnieniem KP to przyjdďż˝ i siďż˝ pochwal.

Panie andreas aka vertret aka co� tam, co ju� nie pami�tam!
Co�cie tu, andreas, m�wili to�cie m�wili, nie wszystko na szcz�cie
pozosta�o mi w pami�ci.
Tu jest cz�sto trudno znale�� uczestnika nie tylko o inteligencji
szeregowego cz�onka ZZ, ale nawet uczestnika maj�cego w og�le jak��
inteligencj�, czego�cie, nieodstrzelony na razie andreasie, najlepszym
przyk�adem.
Ale w�r�d wielu argument�w za istnieniem KP znalaz�em specjalnie dla was,
andreas, taki �atwy do zrozumienia - ot� KP jest potrzebny, bo przyjemnie
siďż˝ go czyta.

--
Jotte

Jotte

unread,
Dec 5, 2009, 12:15:38 PM12/5/09
to
W wiadomo�ci news:hfd6r8$38f$1...@news.task.gda.pl Bart�omiej Szyma�ski
<lepna...@draakhan.info> pisze:

>> Urlop u NWOEGO pracodawcy nabywa si� po ka�dym przepracowanym miesi�cu w
>> proporcjonalnym wymiarze.
> Gdzie wyczyta�e� takie brednie? Bo raczej nie w KP.

ACHTUNG - HERALD.

--
Jotte

Herald

unread,
Dec 8, 2009, 4:34:28 AM12/8/09
to
Dnia Sat, 5 Dec 2009 07:12:27 +0100, andreas napisaďż˝(a):


> KP jest "prawem", kt�re spogl�da na wolny rynek pracy i arbitralnie okre�la na
> nim, do jakiego minimalnego poziomu warunk�w wsp�pracy, jest ta wsp�praca
> nielegaln�. I na tym si� oczywi�cie udzia� pa�stwa ko�czy,

Czyli ca�a gama innych "praw", np. prawo o ruchu drogowym tez jest do bani
i kwesti� czasu jest jego znikni�cie? Przecie� PoRD tak�e okre�la ramy
zwi�zane z poruszaniem si�, korzystaniem z dr�g itp itd.
Przecie� to ograniczanie swob�d obywatelskich - twoim zdaniem i tokiem
rozumowania.

Liwiusz

unread,
Dec 8, 2009, 4:37:01 AM12/8/09
to
Herald pisze:


Czy ustaw� o cenie minimalnej za wod� mineraln� te� argumentowa�by�
konieczno�ci� istnienia kodeksu drogowego?

--
Liwiusz

0 new messages