--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
id� si� onanizowa� w inne miejsce, tutaj Ci nie pomo�emy :)
> interesuje mnie najgorsza i najobrzydliwsza praca jak� mo�na wykonywa�
>
gardziej ty zbocze�cu nie podsuwaj mi propozycji z dziedziny kt�r� ty
uprawiasz.Musisz by� sko�czonym m�tem.Tfuuuu.
Pracownik do obs�ugi e-mail
--
To nie prawdy objawione a jedynie moje prywatne opinie ;)
Michaďż˝ "Willy" Olszewski
GG: 2903798 / ICQ: 199507526
http://www.olszewski.net.pl
przecież jak sami piszą zarabiają po 30 tyś. miesięcznie za 15 min.
dziennie siedzenia przed komputerem w domu.
Po 30000 to zarabiaj� mo�e szefowie (ci, co daj� og�oszenia). Zwykli,
szeregowi pracownicy do obs�ugi e-mail ju� tak r�owo nie maj� :)
>> przecież jak sami piszą zarabiają po 30 tyś. miesięcznie za 15 min.
>> dziennie siedzenia przed komputerem w domu.
>
> Po 30000 to zarabiają może szefowie (ci, co dają ogłoszenia). Zwykli,
> szeregowi pracownicy do obsługi e-mail już tak różowo nie mają :)
30k to może kilka osób - _twórców_ systemu. Reszta, szczególnie 'ci co
dają ogłoszenia' to pionki, nazywające siebie 'dyrektorami ds. obsługi
email' :D
--
pozdrawiam, Zbylut
* Usenet news. Learn what you know, share what you don't *
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Kiedy byłem dzieckiem, bawiłem się w Zorro.
Oni też się podobnie bawią, chociaż mają lepsze zabawki niż kiedyś.
To jeszcze dzieci.
(w każdym razie ludzie o umysłowości kilkuletnich dzieci, którzy bawią
się w "byznesmenóf").
j.
szambonurek?
--
pozdro
tumek
Ci, co rozdaj� gazety w metrze/przy ruchliwych skrzy�owaniach
Telemarketerzy ( praca poni�aj�ca )
--
_____________________________| TOMASZEK |____________________________
| Ten post to moja prywatna opinia - nie musisz siďż˝ z niďż˝ zgadzaďż˝. |
| Nie nale�� do �adnej partii politycznej |
\----------| e-mail: d3bkowskiWYT...@gmail.com |----------/
Dlacego uwazasz ze jest ponizajaca? Trzeba wykazac sie wytrwaloscia i
cierpliwoscia, ale nie slyszalem aby telemarketerzy byli jakos ponizani.
--
Kaziu
W tym kraju bardzo duzo jest ponizanych nie tylko telemarketerzy.
Popatrz na pielegniarki albo na gurnik�w i ich zarobki.
> W tym kraju bardzo duzo jest ponizanych nie tylko telemarketerzy.
> Popatrz na pielegniarki albo na gurników i ich zarobki.
^^^^^^^^
i na nauczycieli polskiego
--
pozdrawiam, Zbylut, chyba że chodziło o zbierających ogórki w Niemczech
Ogolnie ceny wszystkiego poszly starsznie w góre głównie mieszkania.
Moi znajomi po dobrych studiach obecnie nie stac kupić mieszkania przy
takich zarobkach , moga jedynie liczyc na kredyt na 30lat.
> Ogolnie ceny wszystkiego poszly starsznie w góre głównie mieszkania.
> Moi znajomi po dobrych studiach obecnie nie stac kupić mieszkania przy
> takich zarobkach , moga jedynie liczyc na kredyt na 30lat.
to powiedz gdzie na świecie po studiach można sobie kupić chatę bez
kredytu na 30 lat?
--
pozdrawiam, Zbylut
Kraje unii europejskiej tupu dania szwecja niemcy finlandia wlochy
hiszpania.
>> to powiedz gdzie na świecie po studiach można sobie kupić chatę bez
>> kredytu na 30 lat?
>
> Kraje unii europejskiej tupu dania szwecja niemcy finlandia wlochy
> hiszpania.
gdzie to wyczytałeś? Weźmy taką Szwecję:
inżynier zarabia ok 480-600 tys koron rocznie, z tego jest 55% podatku,
więc zostaje ok. 240-300 tys rocznie (i to sa dobre zarobki, znacznie powyżej
średniej). Kawalerka 20m w Sztokholmie 1mln200. Nie wiem skąd uroiłeś że
wszędzie bez kredytu tylko u nas trzeba.
Mieszkałem jakis czas w skandynawii i wiem jaki jest standard życia.
Są droższe i tańsze mieszkania(ale nie takie jak u nas z wielkiej płyty
, ktore po 50 latach mogą sie sypnąć).Przecietnie zarabiającego
człowieka w skandynawii stać kupić sobie jakieś mieszkanie po paru
latach pracy.
http://www.youtube.com/watch?v=pVlMddE8TOc
Nie chce generalizować ale kraje skandynawii sa o dobrych pare lat do
przodu w standardzie życia i nie tylko...wystarczy porównać średnią
pensje polaka a np takiego duńczyka czy szweda.Co niby jedzenie jest u
nich o wiele droższe?A może meble z ikei?Pozatym mieszkania u nas w
stolicy są o wiele drozsze niz poza stolicą i kosztują mniej wiecej tyle
co w hiszpanii tyle że tam zarobki sa o wiele lepsze.
Jedzenie w SE jest o wiele droższe. Koszty wynajmu mieszkań również.
Bilet miesięczny kosztuje 600koron (240zł). Opłata za jedzenie w
szpitalu: 80 koron za dzień. I tak dalej, i tak dalej.
--
Liwiusz
Smiechu warte.Przy tych zarobkach co ja mialem stac mnie bylo wynajac
mieszkanie , kupic porzadne jedzenie(nie kupywalem w najdrozszych
sklepach) i moglem odlozyc miesiecznie z 5000zl.Pracowałem jako zwykly
robol , podaj posprzataj pozamiataj.Po roku czasu moglem sobie kupić
samochód.240zl to nie jest duzo za bilet miesieczny przy ich zarobkach.
Jedzenie wcale nie jest duzo drozsze a jak nawet wydasz na jedzenie
200-300zl miesiecznie wiecej niz w polsce to przy ich zarobkach np
12000zl/miesiac to jest smieszna roznica.
> Smiechu warte.Przy tych zarobkach co ja mialem stac mnie bylo wynajac
> mieszkanie , kupic porzadne jedzenie(nie kupywalem w najdrozszych
> sklepach) i moglem odlozyc miesiecznie z 5000zl.Pracowa�em jako zwykly
> robol , podaj posprzataj pozamiataj.Po roku czasu moglem sobie kupiďż˝
> samoch�d.240zl to nie jest duzo za bilet miesieczny przy ich zarobkach.
> Jedzenie wcale nie jest duzo drozsze a jak nawet wydasz na jedzenie
> 200-300zl miesiecznie wiecej niz w polsce to przy ich zarobkach np
> 12000zl/miesiac to jest smieszna roznica.
Piszesz "pracowa�em" wi�c nasuwa mi si� pytanie skoro tak tam dobrze
jest to dlaczego piszesz w czasie przesz�ym?
j.
Nie wiem co robiłeś, ale Polki sprzątające po domach zarabiają tam
około 100 koron na godzinę. Co daje około 16 000 SEK na miesiąc. A i tak
obecnie stawki raczej się zmniejszają, niż zwiększają (80SEK/h).
--
Liwiusz
Dodam jeszcze, że średnia płaca w Sztokholmie to obecnie około 22
tysięcy koron, czyli 8800zł (zatem Twoje 12000zł/mies. to sporo). Dużo,
jak na polskie warunki, i wtedy stać ludzi, aby zapłacić 4000zł za
wynajem swojego mieszkania. Daleko jednak do tego, aby je kupować bez
kredytu. Zresztą nie widzę tam większego pędu do kupowania mieszkań na
kredyt, może właśnie dlatego, że nawet singla stać na wynajem, z drugiej
strony również wielu "patologicznym" rodzinom (również emigrantom)
mieszkania daje tzw. socjal.
--
Liwiusz
Bo mimo wszystko konsumpcja w Polsce jest ta�sza.
By� tam. Pracowa�. Zarabia�. Zaoszcz�dzi�.
I przyszedďż˝ czas na konsumpcjďż˝.
Pomijam inne wzgl�dy, jak np. t�sknota za bliskimi.
j.
> Dodam jeszcze, że średnia płaca w Sztokholmie to obecnie około 22
> tysięcy koron, czyli 8800zł (zatem Twoje 12000zł/mies. to sporo). Dużo,
> jak na polskie warunki, i wtedy stać ludzi, aby zapłacić 4000zł za
> wynajem swojego mieszkania. Daleko jednak do tego, aby je kupować bez
> kredytu. Zresztą nie widzę tam większego pędu do kupowania mieszkań na
> kredyt, może właśnie dlatego, że nawet singla stać na wynajem, z drugiej
> strony również wielu "patologicznym" rodzinom (również emigrantom)
> mieszkania daje tzw. socjal.
czyli masz nowsze dane. Przy takiej średniej płacy chciałbym zobaczyć kupno
mieszkania bez kredytu.
> Mieszkałem jakis czas w skandynawii i wiem jaki jest standard życia.
no popatrz, ja też
> człowieka w skandynawii stać kupić sobie jakieś mieszkanie po paru
> latach pracy.
bez kredytu? :) No chyba że daleko od dużego miasta, w którym pracuje
i sensownie zarabia.
> przodu w standardzie życia i nie tylko...wystarczy porównać średnią
to inna sprawa, niezwiązana z 'mieszkaniem bez kredytu'
Jakie to ma znaczenie?Pisalem ze lepszy standard zycia.teraz pracuje w
norwegii , tam jeszcze lespzy niz w szwecji...
Nie bede sie klocic bo nie jestem jakims trollem.Zauwazym ze jest lepiej
niz u nas i tyle.Dlatego tam pracuje a nie w polsce...
Nie obchodzi mnie to.Pisalem ze standard zycia jest lepszy , pomijajac
juz ze ludzi sa zyczliwsi.Oczywiscie ty jestes wielki patriota i bronisz
biedniejszych...
>> to inna sprawa, niezwiązana z 'mieszkaniem bez kredytu'
>
> Nie bede sie klocic bo nie jestem jakims trollem.Zauwazym ze jest lepiej
> niz u nas i tyle.Dlatego tam pracuje a nie w polsce...
lepiej czy nie, nieważne. Chodzi o to że nie da się kupić po studiach
mieszkania bez kredytu - a o tym cały czas rozmawiamy.
Górnicy!!! Toś poleciał po całości... :-))))
Jak sie nie da.Popatrz na ceny mieszkań w Berlinie i porownaj do ich
zarobków.
http://www.allegro.pl/62515_niemcy.html
3-4 lata pracy i taki absolwent kupuje sobie mieszkanie.
U nas ceny w stolicy wogole sie nie mają do zarobków Polaków , i zostały
podyktowane tym że polacy zaczeli emigrować.
[...]
> Jak sie nie da.Popatrz na ceny mieszkaďż˝ w Berlinie i porownaj do ich
> zarobk�w.
No to podaj te zarobki i �redni koszt utrzymania.
> http://www.allegro.pl/62515_niemcy.html
> 3-4 lata pracy i taki absolwent kupuje sobie mieszkanie.
Jakby u nas mieli ludzie tendencje do oszcz�dzania, to te�
by wi�cej mieszka� by�o kupowanych za got�wk�. Nie trzeba
du�o oszcz�dza�, by skorzysta� z procentu sk�adanego i po
10 latach kupi� w�asne mieszkanie.
> U nas ceny w stolicy wogole sie nie maj� do zarobk�w Polak�w , i zosta�y
> podyktowane tym �e polacy zaczeli emigrowa�.
Znaczy ludzie zacz�li ucieka� z kraju i to spowodowa�o podniesienie cen? :D
--
Wojciech Ba�cer
pro...@post.pl
>> U nas ceny w stolicy wogole sie nie maj� do zarobk�w Polak�w , i zosta�y
>> podyktowane tym �e polacy zaczeli emigrowa�.
>
> Znaczy ludzie zacz�li ucieka� z kraju i to spowodowa�o podniesienie cen? :D
Raczej zacz�li dorabia� si� za granic�, a potem wraca� i kupowa�
mieszkania. I sta� ich by�o na zakupy w cenach nieosi�galnych dla
pracuj�cych i zarabiaj�cych w z�.
--
Liwiusz
[...]
Daty nie pasuj�, bo szczyt wyjazd�w (a nie powrot�w) to w�a�nie mniej wi�cej
okres niesamowitych wzrost�w cen. Je�li ju� mia�bym gdzie� upatrywa� przyczyn
"nadmuchiwania" cen mieszka�, to w polityce bank�w, kt�ra �wcze�nie pozwala�a
na zaci�ganie tanich kredyt�w walutowych, obu stronom. To plus mocniej�ca
z�ot�wka + �agodzenie ogranicze� kredytowych spowodowa�o zwi�kszenie strony
popytowej, a strona poda�pwa zareagowa�a tak jak to zwykle robi, kiedy ma mocno
ograniczon� ilo�� d�br na sprzeda� - sprzedaje tym kt�rzy daj� najwi�cej.
> Daty nie pasuj�, bo szczyt wyjazd�w (a nie powrot�w) to w�a�nie mniej wi�cej
> okres niesamowitych wzrost�w cen. Je�li ju� mia�bym gdzie� upatrywa� przyczyn
> "nadmuchiwania" cen mieszka�, to w polityce bank�w, kt�ra �wcze�nie pozwala�a
> na zaci�ganie tanich kredyt�w walutowych, obu stronom. To plus mocniej�ca
> z�ot�wka + �agodzenie ogranicze� kredytowych spowodowa�o zwi�kszenie strony
> popytowej, a strona poda�pwa zareagowa�a tak jak to zwykle robi, kiedy ma mocno
> ograniczon� ilo�� d�br na sprzeda� - sprzedaje tym kt�rzy daj� najwi�cej.
Plus dzia�ania polityk�w, kt�rzy skutecznie utrudniaj� budowanie si�
- zar�wno os�b prywatnych, jak i developer�w.
--
Liwiusz
Bardzo du�o ludzi wyemigrowa�o.Nie mowi sie o tych co pacuja na czarno
za granicďż˝ a jest ich masa... oni zarabiajďż˝ sporo bo pracuja po 11-12h
dziennie...Developerzy i pa�stwo z tego skorzystali dlatego stopniowo
ceny wzrasta�y co nie jak ma sie do przecietnych zarobk�w w
Polszczy:)Ka�dy emigrant chce zarobione pieniadze w co� ulokowa� a
najcze�ciej jest to mieszkanie.Zgadza sie czesc Polak�w kupuje na kredyt
ale bior� kredyty na 30 lat z nadziej� ze sp�ac� wcze�niej...takie
niewolnictwo mo�na powiedzie�...
prostytutka, agent ubezpieczeniowy, doradca kredytowy/inwestycyjny, urz�dnik
Urz�du Pracy, ZUS-u, NFZ-u
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
[...]
> Bardzo du�o ludzi wyemigrowa�o.Nie mowi sie o tych co pacuja na czarno
> za granicďż˝ a jest ich masa... oni zarabiajďż˝ sporo bo pracuja po 11-12h
> dziennie...
No i co z tego? Z samego faktu emigracji nic nie wynika negatywnego
dla cen mieszkaďż˝.
> Developerzy i pa�stwo z tego skorzystali dlatego stopniowo
> ceny wzrasta�y co nie jak ma sie do przecietnych zarobk�w w
> Polszczy:)
Nie widz� zwi�zku.
> Ka�dy emigrant chce zarobione pieniadze w co� ulokowa� a najcze�ciej
> jest to mieszkanie.
Ale masz jakieďż˝ poparcie na to? Jakieďż˝ badania statystyczne?
> Zgadza sie czesc Polak�w kupuje na kredyt ale bior� kredyty na 30 lat
> z nadziej� ze sp�ac� wcze�niej...takie niewolnictwo mo�na powiedzie�...
Nie no. A w USA to nie bior� kredyt�w na mieszkania/domy? A przypomnij
mi jakie kredyty spowodowa�y kryzys finansowy? Na zakup samochod�w? :>
Na ca�ym �wiecie kupuje si� mieszkania na kredyt, nie r�b znowu z Polski
takiego wyj�tku i kupki nieszcz�cia.
>> interesuje mnie najgorsza i najobrzydliwsza praca jak� mo�na wykonywa�
>
> prostytutka, agent ubezpieczeniowy, doradca kredytowy/inwestycyjny, urz�dnik
> Urz�du Pracy, ZUS-u, NFZ-u
Oj panie z ZUSu czy NFZtu nie zgodzilyby sie z Toba. :)
Ta wladza nad petentem...
Prostytutki r�wnie�. Ta w�adza nad...
--
Liwiusz
to nie kredytry spowodowa�y kryzys, tyko bankia a dok�adniej ci kturzy s�
ich w�a�cicielami!:O)
Kryzys spowodowali ci, kt�rzy podpisuj� umowy kredytowe (o prac�, itp.)
nie czytaj�c ich tre�ci. No bo jak maj� przeczyta�, skoro nawet pisa� po
polsku nie potrafiďż˝?
Pozdrawiam
Piotr
to �adnego znaczenia nie ma czy kto� te umowy czyta� czy nie, no to kwestia
systemu finansowego, ale co ja b�d� t�umaczy� to komu� kto si� zna wy��cznie
na j�zyku polskim?:O)
Albo np budowlanka :) trzeba byc majstrem zeby dobrze pomalowaďż˝ albo
polo�y� kafelki... bo tylko majster sie zna dobrze na robocie...
> interesuje mnie najgorsza i najobrzydliwsza praca jak� mo�na wykonywa�
Nauczyciel.
--
Jotte
Ja napisa�em o pracy kt�ra jest ha�bi�ca. Bo ta jest dla mnie najgorsza. Praca
przy ta�mie ha�bi�ca nie jest.
> napisa�em o pracy kt�ra jest ha�bi�ca.
Napisa�e� g�upstwa.
Ka�da praca mo�e by� wykonywana w spos�b ha�bi�cy i ka�d� mo�na w pewnych
warunkach wykonywa� bez ha�by.
C� to zreszt� jest ha�ba?
--
Jotte
>>> napisa�em o pracy kt�ra jest ha�bi�ca.
>> Napisa�e� g�upstwa.
>> Ka�da praca mo�e by� wykonywana w spos�b ha�bi�cy i ka�d� mo�na w
>> pewnych warunkach wykonywa� bez ha�by.
>> C� to zreszt� jest ha�ba?
> Nie chodzi o spos�b wykonywania pracy tylko jej charakter. U�ywaj�c s�owa
> "ha�ba" chcia�em odnie�� si� do powiedzenia "�adna praca nie ha�bi". Te
> zawody kt�re wymieni�em - owszem, ha�bi�.
Nie mogďż˝ siďż˝ z tak kategorycznym twierdzeniem zgodziďż˝.
Nawet kurwa mo�e sprzedawa� swoje cia�o nie maj�c po prostu innego w danym
momencie wyj�cia.
To nie ha�ba, cho� zaszczytu z pewno�ci� nie przynosi.
A zwyk�y kierowniczyna w g�wnianej firemce mo�e by� (i cz�sto jest)
w�azidup� za awans, donosicielem dla uk�adu, mobberem dla zaspokojenia
chorej psyche i w og�le skurwielem.
I to JEST ha�ba.
Owszem, s� zawody w kt�rych z g�ry wiadomo, �e ich wykonywanie z
prawdopodobie�stwem granicz�cym z pewno�ci� doprowadzi do zachowa�
ha�bi�cych (np. polityk, przedsi�biorca) i ich wykonywanie, je�li nie jest
bezwzgl�dnie wymuszone sytuacj�, zwykle nieuchronnie do ha�by prowadzi.
--
Jotte
...i dzia�acze zwi�zkowi.
Pozdrawiam
Piotr
No w�a�nie, w kt�rym momencie kobieta (m�czyzna?) staje sie Kurw�?
Je�li nie ma wyj�cia to chyba ni� jeszcze nie jest.
Ale zawsze jest jakie� wyj�cie z sytuacji.
Po prostu tak wygodniej - znale�� sobie sponsora (sponsork�).
A inni niech zapieprzajďż˝ za 1000zďż˝ przy kasie w hiperm.
> To nie ha�ba, cho� zaszczytu z pewno�ci� nie przynosi.
W �rodowisku Kurew mo�e nawet i zaszczyt przynie��.
> A zwyk�y kierowniczyna w g�wnianej firemce mo�e by� (i cz�sto jest)
> w�azidup� za awans, donosicielem dla uk�adu, mobberem dla zaspokojenia
> chorej psyche i w og�le skurwielem.
> I to JEST ha�ba.
Ha�b� jest bierne przyzwolenie na tego typu procedery.
I zmowa milczenia.
Aby tylko siďż˝ nie wychyliďż˝ i nie naraziďż˝ siďż˝.
> Owszem, s� zawody w kt�rych z g�ry wiadomo, �e ich wykonywanie z
> prawdopodobie�stwem granicz�cym z pewno�ci� doprowadzi do zachowa�
> ha�bi�cych (np. polityk, przedsi�biorca) i ich wykonywanie, je�li nie
> jest bezwzgl�dnie wymuszone sytuacj�, zwykle nieuchronnie do ha�by
> prowadzi.
Ka�de stanowisko, kt�re rodzi r�nego rodzaju pokusy, najcz�ciej
materialne.
Ludzie s� z natury ma�o odporni na pokusy.
j.
p.s.
Ha�b� jest nicnierobienie, a �ycie na koszt innej osoby, w sytuacji gdy
nic nie stoi na przeszkodzie, �eby prac� zarobkow� sobie zorganizowa�,
ale wygodniej wykorzystywaďż˝ innych (np. mieszkanie z mamusiďż˝ i
utrzymywanie siďż˝ z jej emerytury).
"Obyďż˝ cudze dzieci uczyďż˝."
> interesuje mnie najgorsza i najobrzydliwsza praca jak� mo�na wykonywa�
- praca wymagaj�ca kontaktu z wk..nymi lud�mi (obs�uga klienta) albo
wymagaj�ca ich nagabywania
- z innej kategorii obrzydliwo�ci: sprzedawca ubezpiecze�, polityk (od
radnego gminnego w g�r� ;)
e.
>> Nawet kurwa mo�e sprzedawa� swoje cia�o nie maj�c po prostu innego w
>> danym momencie wyj�cia.
> No w�a�nie, w kt�rym momencie kobieta (m�czyzna?) staje sie Kurw�?
> Je�li nie ma wyj�cia to chyba ni� jeszcze nie jest.
> Ale zawsze jest jakie� wyj�cie z sytuacji.
> Po prostu tak wygodniej - znale�� sobie sponsora (sponsork�).
> A inni niech zapieprzajďż˝ za 1000zďż˝ przy kasie w hiperm.
To dylemat moralny, problem dla filozofa, a ja nim dzi�ki bogu nie jestem.
Filozofia to przelewanie z pustego w pr�ne.
Jak wszyscy i ja nie raz widzia�em te bidne przydro�ne kurwy stoj�ce
godzinami w mr�z lub deszcz w sp�dniczkach takich kr�tkich, �e nad�erka
zamarza i czyhaj�ce na tirowca (lub kogokolwiek), �eby da� dupy za
par�dziesi�t zeta, z kt�rych dostan� od fonsia jaki� och�ap i jeszcze
ryzykuj� �mierteln� chorob�. Mo�e i mia�y jakie� lepsze wyj�cie, ale ja nie
wiem jakie.
Zreszt� kurwa spe�nia tak�e pozytywn� rol� spo�eczn� umozliwiaj�c
zaspokojenie jednego z najsilniejszych pop�d�w ludziom, kt�rzy z jakich�
przyczyn nie mog� go zaspokoi� w inny spos�b.
>> To nie ha�ba, cho� zaszczytu z pewno�ci� nie przynosi.
> W �rodowisku Kurew mo�e nawet i zaszczyt przynie��.
Jak wida� - wszystko jest wzgl�dne.
Nie tak dawno (w sensie historycznym) luksusowe kurwy nazywa�y si� kurtyzany
i ca�kiem szanowane spo�ecznie by�y, a tak�e wp�ywa�y na losy �wiata (t�
zdolno�c mia�y zreszt� zawsze).
>> A zwyk�y kierowniczyna w g�wnianej firemce mo�e by� (i cz�sto jest)
>> w�azidup� za awans, donosicielem dla uk�adu, mobberem dla zaspokojenia
>> chorej psyche i w og�le skurwielem.
>> I to JEST ha�ba.
> Ha�b� jest bierne przyzwolenie na tego typu procedery.
> I zmowa milczenia.
> Aby tylko siďż˝ nie wychyliďż˝ i nie naraziďż˝ siďż˝.
Owszem, to teďż˝.
Ale wyobra� sobie typowego polskiego g�upca. �apie jak�� posadk�, nawet za
niez�� kas�. Kr�tko potem si� �eni, je�li g�upota jest jego hobby to bywa,
�e ju� po skutecznym unasienieniu partnerki w wyniku niestosowania
odpowiednich �rodk�w.
Pojawia si� problem dachu nad g�ow� i wielu innych wydatk�w. Nie s� bogaci z
domu, bior� chat� na kredyt (15+ lat garba). I my�lisz, �e takie co� si�
postawi? Kamikadze? Bo alternatyw� mo�e by� pok�j u rodzic�w, lokal socjalny
albo i bruk.
> Ludzie s� z natury ma�o odporni na pokusy.
Prawda.
> Ha�b� jest nicnierobienie
Dlaczego?
> �ycie na koszt innej osoby, w sytuacji gdy nic nie stoi na przeszkodzie,
> �eby prac� zarobkow� sobie zorganizowa�, ale wygodniej wykorzystywa�
> innych (np. mieszkanie z mamusiďż˝ i utrzymywanie siďż˝ z jej emerytury).
No, to zupe�nie co innego.
--
Jotte
To twierdzenie brane dos�ownie jest - rzecz jasna - bzdurne, ale te� mo�e w
pewnych okoliczno�ciach nosi� znamiona s�uszno�ci. Bywa bowiem, �e
_dzia�acz_ zwi�zkowy (nie myli� z cz�onkiem zwi�zku) cz�sto stopniowo staje
si� de facto politykiem. Dzia�alno�� zwi�zkowa mo�e by� niekiedy bram� do
�wiata polityki.
Oczywi�cie nie dotyczy to dzia�aczy jakich� ma�ych lokalnych ugrupowa�
zwi�zkowych utworzonych i dzia�aj�cych celem trzymania za mord� jednego czy
kilku pracodawc�w najcz�ciej bran�owych i pilnowania aby sobie za du�o nie
pozwalali.
Ale du�e i liczne zwi�zki dzia�aj�ce w kluczowych dla gospodarki pa�stwa
sektorach? To co innego.
Przyw�dca takiego jednego zwi�zku zosta� nawet prezydentem, cho� prostak i
idiota. Jego wsp�pracownicy ministrami, wiceministrami. A przewodnicz�cy
inny z tego samego zwi�zku - premier. Itd.
Tak to jest.
--
Jotte
Masz na my�li swoje twierdzenie czy moje?
> Bywa bowiem,
To jest zdecydowanie bli�sze prawdy, ni� stwierdzenie "zwykle" i
"prawdopodobie�stwo granicz�ce z pewno�ci�".
> Oczywi�cie nie dotyczy to dzia�aczy jakich� ma�ych lokalnych ugrupowa�
> zwi�zkowych utworzonych i dzia�aj�cych celem trzymania za mord� jednego
> czy kilku pracodawc�w najcz�ciej bran�owych i pilnowania aby sobie za
> du�o nie pozwalali.
Dotyczy.
Bywa bowiem, �e tacy lokalni dzia�acze to szczeg�lne szuje, kt�re w
swoich dzia�aniach korzystaj� ze wzorc�w mafijnych.
Z prawdopodobie�stwem granicz�cym z pewno�ci�, z g�ry wiadomo, �e
zachowania ha�bi�ce "bywaj�" w ka�dej grupie spo�ecznej.
Pozdrawiam
Piotr
> - praca wymagaj�ca kontaktu z wk..nymi lud�mi (obs�uga klienta) albo
> wymagaj�ca ich nagabywania
> - z innej kategorii obrzydliwo�ci: sprzedawca ubezpiecze�, polityk (od
> radnego gminnego w g�r� ;)
Dlaczego uwa�asz, �e ka�dy sprzedawca ubezpiecze� jest obrzydliwy?
Zaw�d jak ka�dy inny.
Kwestia rzetelno�ci i uczciwo�ci w stosunku do klienta.
W�r�d moich znajomych mawia�o si�, �e kto�, kto nie ma pomys�u na �ycie
i nie wie co z sobďż˝ zrobiďż˝ - zostaje agentem ubezpieczeniowym. :-)
Tak te� wynika�o z moich obserwacji: przewa�nie ludzie og�lnie
nadpobudliwi (adhd?), kt�rym trudno usiedzie� w jednym miejscu, maj�cy
silne parcie na karierďż˝ przy braku konkretnej specjalizacji zawodowej i
wykszta�cenia.
Zreszt� w ka�dym zawodzie zdarzaj� si� ludzie i...kanalie. ;-)
Pewnego tajemniczego pana zatrudniono w pewnej firmie i przedstawiono
jako informatyka.
Okaza�o si�, �e by�...informatorem. :-)
W�r�d informatyk�w te� trafiaj� si� kanalie. I to jeszcze jakie!
j.
p.s.
Jak wida�, troch� namieszali�cie z podzia�em na prac�, kt�ra sama w
sobie jest uci��liwa, ma�o atrakcyjna, nisko p�atna, bez presti�u i
perspektyw na przysz�o��, a prac�, kt�ra przyci�ga szczeg�lnie wiele
r�nego rodzaju szumowin i kanalii.
To dwie r�ne kategorie.
> Dlaczego uwa�asz, �e ka�dy sprzedawca ubezpiecze� jest obrzydliwy?
> Zaw�d jak ka�dy inny.
> Kwestia rzetelno�ci i uczciwo�ci w stosunku do klienta.
No w�a�nie kwestia rzetelno�ci :) Parcie na karier� jak piszesz, po pewnym
czasie przyzwyczajenie do sta�ych wp�yw�w na konto (a kasa p�atna od
wynik�w) i skutkiem tego potem licz� si� ju� tylko wyniki.
> W�r�d informatyk�w te� trafiaj� si� kanalie. I to jeszcze jakie!
true true, ale to inny typ kompleks�w :)
> Jak wida�, troch� namieszali�cie z podzia�em na prac�, kt�ra sama w
> sobie jest uci��liwa, ma�o atrakcyjna, nisko p�atna, bez presti�u i
> perspektyw na przysz�o��, a prac�, kt�ra przyci�ga szczeg�lnie wiele
> r�nego rodzaju szumowin i kanalii.
> To dwie r�ne kategorie.
dlatego da�em dwa przyk�ady, �eby to podkre�li�
e.
>>>> Owszem, s� zawody w kt�rych z g�ry wiadomo, �e ich wykonywanie z
>>>> prawdopodobie�stwem granicz�cym z pewno�ci� doprowadzi do zachowa�
>>>> ha�bi�cych (np. polityk, przedsi�biorca) i ich wykonywanie, je�li nie
>>>> jest bezwzgl�dnie wymuszone sytuacj�, zwykle nieuchronnie do ha�by
>>>> prowadzi.
>>> ...i dzia�acze zwi�zkowi.
>> To twierdzenie brane dos�ownie jest - rzecz jasna - bzdurne, ale te� mo�e
>> w pewnych okoliczno�ciach nosi� znamiona s�uszno�ci.
> Masz na my�li swoje twierdzenie czy moje?
Zgadnij.
>> Bywa bowiem,
> To jest zdecydowanie bli�sze prawdy, ni� stwierdzenie "zwykle" i
> "prawdopodobie�stwo granicz�ce z pewno�ci�".
Zdecydowanie bli�sze prawdy i rzeczywisto�ci jest to, co napisa�em.
>> Oczywi�cie nie dotyczy to dzia�aczy jakich� ma�ych lokalnych ugrupowa�
>> zwi�zkowych utworzonych i dzia�aj�cych celem trzymania za mord� jednego
>> czy kilku pracodawc�w najcz�ciej bran�owych i pilnowania aby sobie za
>> du�o nie pozwalali.
> Dotyczy.
> Bywa bowiem, �e tacy lokalni dzia�acze to szczeg�lne szuje, kt�re w swoich
> dzia�aniach korzystaj� ze wzorc�w mafijnych.
Lokalny dzia�acz zwi�zkowy mafiosem??
Tego typu wjazdy przypominaj� rodzajem retoryki i warto�ci� merytoryczn�
tyrady wyg�aszane m.in. w pewnym radyju.
By� mo�e jest to spowodowane niewiedz�, nieznajomo�ci� prawa dotycz�cego
rzeczonej materii, wreszcie zwyk�� bezmy�lno�ci�. A by� mo�e jakim� rodzajem
skrzywienia uniemo�liwi�cym obiektywny ogl�d pe�nego spektrum problematyki
zast�puj�c go obsesyjnym za�lepieniem, niekonfrontowanym z rzeczywisto�ci� i
wspieranym wyparciem.
> Z prawdopodobie�stwem granicz�cym z pewno�ci�, z g�ry wiadomo, �e
> zachowania ha�bi�ce "bywaj�" w ka�dej grupie spo�ecznej.
Taka prawda, �e a� truizm.
--
Jotte
[...]
> Owszem, s� zawody w kt�rych z g�ry wiadomo, �e ich wykonywanie z
> prawdopodobie�stwem granicz�cym z pewno�ci� doprowadzi do zachowa�
> ha�bi�cych (np. polityk, przedsi�biorca)
A dlaczego 'przedsi�biorca'? Nie ka�dy przedsi�biorca jest wyzyskuj�cym
pracodawc�, wi�kszo�� nie jest nawet pracodawcami, wi�c co takiego
ha�bi�cego jest w pracy 'na swoje'?
>> Owszem, s� zawody w kt�rych z g�ry wiadomo, �e ich wykonywanie z
>> prawdopodobie�stwem granicz�cym z pewno�ci� doprowadzi do zachowa�
>> ha�bi�cych (np. polityk, przedsi�biorca)
> A dlaczego 'przedsi�biorca'?
Najog�lniej - z uwagi na charakter wykonywanych czynno�ci.
> Nie ka�dy przedsi�biorca jest wyzyskuj�cym
> pracodawcďż˝
Istnieje taka mo�liwo�� (tzn. niewyzyskiwanie pracownik�w), uwa�am j� jednak
zjawisko incydentalne i istniej�ce najcz�ciej tylko w pewnym (kr�tkim)
okresie funkcjonowania przedsi�biorstwa.
> wi�kszo�� nie jest nawet pracodawcami
W jaki� spos�b termin przesi�biorca kojarzy mi si� z osob� lub grup� os�b
utrzymuj�cych si� z pracy zatrudnionych przez siebie innych os�b (zwanych
pracownikami). Natomiast mniej mi on pasuje do Zenka b�d�cego osob� fizyczn�
wykonuj�c� dzia�alno�� gospodarcz� czy te� "firmy" Wacek & J�zek maj�cych
jak�� sp�czyn� w ramach kt�rej np. wsp�lnie myj� witryny sklepowe.
Niemniej wy��czywszy osobiste skojarzenia uwag� uwa�am za s�uszn�, niechaj
wi�c b�dzie "pracodawca" b�d� "zatrudniaj�cy pracownik�w".
--
Jotte
>> Owszem, s� zawody w kt�rych z g�ry wiadomo, �e ich wykonywanie z
>> prawdopodobie�stwem granicz�cym z pewno�ci� doprowadzi do zachowa�
>> ha�bi�cych (np. polityk, przedsi�biorca)
>
> A dlaczego 'przedsi�biorca'? Nie ka�dy przedsi�biorca jest wyzyskuj�cym
Tak samo jak i nie ka�dy polityk schodzi na psy.
--
To nie prawdy objawione a jedynie moje prywatne opinie ;)
Michaďż˝ "Willy" Olszewski
GG: 2903798 / ICQ: 199507526
http://www.olszewski.net.pl
> Tego typu wjazdy przypominaj� rodzajem retoryki i warto�ci� merytoryczn�
> tyrady wyg�aszane m.in. w pewnym radyju.
> By� mo�e jest to spowodowane niewiedz�, nieznajomo�ci� prawa dotycz�cego
> rzeczonej materii, wreszcie zwyk�� bezmy�lno�ci�. A by� mo�e jakim�
> rodzajem skrzywienia uniemo�liwi�cym obiektywny ogl�d pe�nego spektrum
> problematyki zast�puj�c go obsesyjnym za�lepieniem, niekonfrontowanym z
> rzeczywisto�ci� i wspieranym wyparciem.
I tu masz racjďż˝.
Niewiedza, za�lepienie i skrzywienie uniemo�liwiaj�ce obiektywny ogl�d
a� "kapie" z Twojej pierwszej, zacytowanej wy�ej wypowiedzi.
Pozdrawiam
Piotr
>> Tego typu wjazdy przypominaj� rodzajem retoryki i warto�ci� merytoryczn�
>> tyrady wyg�aszane m.in. w pewnym radyju.
>> By� mo�e jest to spowodowane niewiedz�, nieznajomo�ci� prawa dotycz�cego
>> rzeczonej materii, wreszcie zwyk�� bezmy�lno�ci�. A by� mo�e jakim�
>> rodzajem skrzywienia uniemo�liwi�cym obiektywny ogl�d pe�nego spektrum
>> problematyki zast�puj�c go obsesyjnym za�lepieniem, niekonfrontowanym z
>> rzeczywisto�ci� i wspieranym wyparciem.
> I tu masz racjďż˝.
Pochlebiam sobie, �e nie tylko tu.
> Niewiedza, za�lepienie i skrzywienie uniemo�liwiaj�ce obiektywny ogl�d a�
> "kapie" z Twojej pierwszej, zacytowanej wy�ej wypowiedzi.
Eeee tam, g�upstwa takie wypisujesz, �e a� czyta� szkoda...
--
Jotte
> Tak samo jak i nie ka�dy polityk schodzi na psy.
yeti teďż˝ podobno ktoďż˝ widziaďż˝ :)
e.
> yeti teďż˝ podobno ktoďż˝ widziaďż˝ :)
Znasz jakiego� polityka? Nie z TVNu, ale tak po prostu, z �ycia?
> Znasz jakiego� polityka? Nie z TVNu, ale tak po prostu, z �ycia?
muszďż˝ Ciďż˝ zmartwiďż˝. Mam spory materiaďż˝ do osobistych obserwacji tudzieďż˝
wgl�d do informacji z drugiej r�ki.
e.
Dlatego pisa�em w drugiej kolejno�ci po prostytutkach o urz�dnikach
pa�stwowych. Oni w�a�nie �yj� na m�j koszt bo tak wygodniej. Produkowa� im si�
nic nie chce. Tym bardziej pracowanie w instytucji z�odziejskiej typu ZUS, NFZ
to - podtrzymuj� to zdanie - ha�ba.
Tutaj te� nie rozumiem co Jotte mia� na my�li. Przedsi�biorca to praca
najlepsza, �wiadczy o cz�owieku �e nie jest frajerem i potrafi zorganizowa�
sobie dobre �ycie, zamiast tyra� jako pracownik za 2 tysi�ce. A to �e
niekt�rzy przedsi�biorcy s� ch*jami to o niczym nie �wiadczy, bo tak samo
niekt�rzy na etacie s� ch*jami.
>> A dlaczego 'przedsi�biorca'? Nie ka�dy przedsi�biorca jest wyzyskuj�cym
>> pracodawc�, wi�kszo�� nie jest nawet pracodawcami, wi�c co takiego
>> ha�bi�cego jest w pracy 'na swoje'?
> Tutaj te� nie rozumiem co Jotte mia� na my�li.
Nie jestem tym zaskoczony.
> Przedsi�biorca to praca
> najlepsza, �wiadczy o cz�owieku �e nie jest frajerem i potrafi
> zorganizowa� sobie dobre �ycie, zamiast tyra� jako pracownik za 2
> tysi�ce.
Strasznie dziecinne postrzeganie.
Ot� przesi�biorca-pracodawca robi dok�adnie to samo, co wg ciebie urz�dnik
ZUSu, NFZtu - �yje z pracy innych. A to sam uzna�e� za ha�b� (cho�
ca�kowicie bez sensu).
Ale mo�na tak�e inaczej - urz�dnik, polityk, dzia�acz samorz�dowy to zawody
najlepsze. Potrafi� sobie zorganizowa� dobre �ycie na ciep�ych posadkach,
stabilne etaty, diety, odprawy. To �wiadczy o cz�owieku, �e nie jest
frajerem, g�wnianym byznesmenkiem paso�ytuj�cym na 3-4 pracownikach w
prowadzonym przez siebie osiedlowym spo�ywczaku, p�ac�c podatki na tych
sprytniejszych od siebie i mog�c szybko zbankrutowa�. Po co ma si� szarpa�,
kombinowaďż˝ raz za 2k, raz za 5k, a raz za -3k...
> A to �e niekt�rzy przedsi�biorcy s� ch*jami to o niczym nie
> �wiadczy, bo tak samo niekt�rzy na etacie s� ch*jami.
Dla kogo nie �wiadczy, dla tego nie �wiadczy, nie ka�dy operuje
powierzchownymi uog�lnieniami.
Ch**stwo ch**stwu nier�wne.
Z powodu ch**stwa pracodawc�w sta�o si� konieczne stworzenie specjalnych
uregulowa� dotycz�cych zjawiska mobbingu, dyskryminacji w procesie
rekrutacji, nier�wnego traktowania w zatrudnieniu.
Nic nie s�ysza�em o uregulowaniach maj�cych zapobiega� dyskryminacji
pracodawc�w przez poszukuj�cych pracy.
--
Jotte
> A to �e
> niekt�rzy przedsi�biorcy s� ch*jami to o niczym nie �wiadczy, bo tak
samo
> niekt�rzy na etacie s� ch*jami.
tyle, �e ch.. na etacie s� po prostu ch..mi na etacie, natomiast ch..
przedsi�biorcy uwa�aj� si� za s�l tej ziemi :)
e.