Przez ostatnich kilka dni miałem okazje podróżować pośpieszną linią
turystyczną o numerze 840.
Sobota: Zaplanowałem sobie autobus o godzinie 6:49 z Zabrza, autobus
przyjechałz 5 minutowym opóźnieniem. W Zabrzu ciężko było do niego się
zabrać. Zapełnienie około 100% do samych Katowic, zluzowało się dopiero
odrobinę w Chorzowie w Centrum. Powrót to samo Wracałem 15:24.
Czy rano nie może być dwóch kursów.
Niedziela
Znów 6:49 przyjechał sobie ale tym razem "obcięty Ikarus- Ikarus bez
przeguba" - podróż patrz sobota
Wtorek: Około godziny 9:10 idę na przystanek lini 840 (w Zabrzu) patrzę
sobie a pod dworcem PKP stoi sobie niebieski "kanciok" (chyba tak to się
pisze). Myślę sobie dobry znak. 840 znów pełne do samych Katowic. W
Katowicach około godziny 11 zaobserwowano drugiego tego dnia kancioa o
numerze bocznym 150
Środa: W drodze powrotnej czekam na przystnku w Katowicach na podstawienie
się autobusu lini 840 który stał sobie pod empikiem. W międzyczasie
podstawił się autobus lini 6 i 820. Kierowca autobus 840 doszedło do wniosku
że chyba się już nie zmieści i podjechał za osfaltową wysepkę (kto był na
tym przystanku to wie o co chodzi) i wtedy zaczął się bieg po miejsca. Kto
pierwszy ten lepszy, ludzie lecieli do tego autobusu jak wariaci, nie
patrząc na nikogo i na nic, ale był widok :)))))
W któyś dzień widziałem Rondo, w kilka minut, po tym zderzeniu samochodu z
tramwajem. Auto wjechało na torowisko pomimo czerwonego światła. Niestety
swoje odstałem w korku który się zaczynał na wysokości hali sportowej.
Ruchem na rondzie kierowała policja. Z każdej strony poustawiał się sznur
tramwajów.
W autobusie o numerze bocznym 1563 był napis wykonany mazakiem
"JAK SOBIE SZANUJESZ TAK PODRÓŻUJESZ"
Widział sobie rozkład jazdy ale taki jaki ma kierowca w kabinie, konkretnie
było to w wozie numer 6 lini 840 a tam pierwszy kurs kierowca wykonuje
pomiędzy Gliwicami Zajezdnią a Chorzowem Rynkiem tylko bez udziału
podróźnych - Tajny podsył.
To już tyle
Dawi Szczech
W tygodniu jak są zajęcia na uczelni to czasem na Chebziu nie można wsiąść
do 840 o 7:05 do Gliwic, a o 14:45 też nie dużo puściej - chociaż wsiąść
udaje się zawsze (na schodach z nosem na szybie, ale zawsze to w środku...).
Pozdrawiam
Tomek
| Wtorek: Około godziny 9:10 idę na przystanek lini 840 (w Zabrzu) patrzę
| sobie a pod dworcem PKP stoi sobie niebieski "kanciok" (chyba tak to się
| pisze). Myślę sobie dobry znak. 840 znów pełne do samych Katowic. W
| Katowicach około godziny 11 zaobserwowano drugiego tego dnia kancioa o
| numerze bocznym 150
Drugiego kancioka? ZKT-5 przebudował 102Na-7 na kancioka? ;-).
To pierwsze co widziałeś pod dworcem w Zabrzu, to nie był kanciok, tylko
zwykła stodwójka nauka jazdy. A kanciok jest czerwony od zeszłego roku, a
nie niebieski.
--
Jakub Jackiewicz, Josephsdorf-O/S *** mem...@pkt.katowice.pl
Górnośląskie Tramwaje - http://www.pkt.katowice.pl/memphis/
| W tygodniu jak są zajęcia na uczelni to czasem na Chebziu nie można wsiąść
| do 840 o 7:05 do Gliwic, a o 14:45 też nie dużo puściej - chociaż wsiąść
| udaje się zawsze (na schodach z nosem na szybie, ale zawsze to w środku...).
Znam prosty sposób na uniknięcie tego typu stresów - wsiądź w
tramwaj/pociąg.
>Widział sobie rozkład jazdy ale taki jaki ma kierowca w kabinie, konkretnie
>było to w wozie numer 6 lini 840 a tam pierwszy kurs kierowca wykonuje
>pomiędzy Gliwicami Zajezdnią a Chorzowem Rynkiem tylko bez udziału
>podróźnych - Tajny podsył.
Ten tajny podsył został zlikwidowany 1 stycznia 2002 roku.
--
Andrzej 'ASO' Soczówka
"Bo wolność to nie cel lecz szansa by
Spełnić najpiękniejsze sny marzenia"
Ten pomysł też wpadł mi do głowy, ale:
- tramwaj - za długo i z przesiadką z 29 na 4
- pociąg - trochę za drogo (mam miesięczny z KZK),
Jednak ostatnio coraz częściej korzystam z pociągu ze względu na czas i
"komfort" przejazdu - może nie zawsze są miejsca siedzące, ale przynajmniej
nie ma takiego tłoku jak w autobusie.
Pozdrawiam
Tomek
Stary, na ten temat to ja moge ksiazki pisac. O tym jakim jestem
zyciowym szczesliwcem, bo mieszkam przed dworcem w Zabrzu, dzieki
czemu ci co wsiadaja na dworcu dobrze ubijaja i mam pewnosc ze nie
wylece z autobusu na zakrecie. Ba! Moge nawet jechac bez trzymanki.
Powiem wiecej, nawet jakbym sie chcial czegos trzymac, to czesto nie
moge! Moge ci tez sporo opowiedziec o tym jak to trzeba sie przesiadac
w Katowicach na tramwaj zeby nie spedzic polowy pierwszych zajec w
korku na Rondzie. Albo o najfajniejszym - o roznych wariantach
opisanego przez ciebie ponizej wyscigu do autobusu, np:
a) wariant "za wysepka" - opisany przez ciebie
b) wariant "deszczowy" - deszcz pada od dluzszego czasu, na Stawowej
wzdluz przystanku pojawia sie gleboka kaluza w koleinie (oczywiscie
koleina wyzlobila sie sama, tudziez zrobili to pod oslona nocy
szpiedzy z krainy deszczowcow, bo przeciez autobusy KZK nie niszcza
nawierzchni) kierowca czlowiek uprzejmy (zdarzaja sie tacy) podjezdza
okolo metr od kraweznika (nie do przeskoczenia - musisz wlezc w
kaluze), zeby nikogo nie ochlapac. Jezeli stoisz przy krawezniku to
chetni z tylu na pewno z mila checia wepchna cie do wody po kostki
(gdyby mogli to by po tobie przeszli). Najlepiej stosowac wobec
staruszek
c) wariant "na drugiego" - na Stawowej stoi 6-tka, zaraz ma przyjechac
820, wiadom ze stanie za 6-tka wiec chetni na 820 czekaja tamze.
Chetni na 840 z szalenstwem w oczach zastanawiaja sie gdzie stanac.
Nagle zamiast 820 za 6-tka pojawia sie 840. Z chetnych na 820 zostaje
dzem cienko rozsmarowany po chodniku
d) warinat "partyzancki" - na Stawowej stoi 840 (o!), sa wolne miejsca
(o!!!), ludzie wsiadaja. Nagle ze Skargi wypada zdyszany INNY 840,
otwiera drzwi, zamyka drzwi i juz znika w kierunku Gliwic. A ty
zostajesz i dowiadujesz sie od kierowcy, "no jak to, przeciez ja mam
odjazd za pol godziny...."
e) wariant "spoznialski" - bylem swiadkiem jak spozniony 840 nie
zatrzymal sie w ogole na Skargi, tylko podjechal prosto na Stawowa z
zamiarem wysadzenia narodu dopiero tam. Niestety czesc osob
wysiadajacych okazala sie slabsza od wsiadajacych. No i musieli
wysiasc na Sokolskiej... (na goraca prosbe do kierowcy...)
Generalnie podobnie jest na 820 i 830 (na 830 krotkie jezdza w dni
robocze, hehe dobrze im tak! ;-/ ). Jedynie 6-tka jest w miare
spokojniejsza (dlatego coraz czesciej nia jezdze, choc to wydluza moja
podroz o 10-15 minut, ale pamietaj, ze "czas przejazdu na Slasku
skraca sie z roku na rok" (c) Marek Klimek).
W sumie to Stawowa jest doskonalym miejscem do pisania prac naukowych
z psychologii o tym jak pod wplywem dzialania bodzcow zewnetrznych
(milosciwie nam panujace KZK GOP) mozna doprowadzic do zezwierzecenia
pasazerow. No ale najwazniejsze sa wozokilometry. Amen.
WILQ
> W sumie to Stawowa jest doskonalym miejscem do pisania prac naukowych
> z psychologii o tym jak pod wplywem dzialania bodzcow zewnetrznych
> (milosciwie nam panujace KZK GOP) mozna doprowadzic do zezwierzecenia
> pasazerow. No ale najwazniejsze sa wozokilometry. Amen.
Niezle :)))
Wogóle jak przyjechalem tam do was pierwszy raz to myslalem ze wy tam macie
jakies zatrzymanie ze tyle ludzi poupychanych jest na przystankach i w
autobusach.
GOP = full egzotyka :)
--
Embriao <emb...@aborticide.art.pl>
http://www.aborticide.art.pl
<ciach>
Wilqu, mogę na prhn, plizzz? :-)
Patrząc na poprzedni rozkład, gdzie w soboty rano linia kursowała sporadycznie i
tak jest postęp :-)) Szkoda tylko, że ten postęp jest coraz bardziej w tyle za
wzrastającymi potrzebami przewozowymi. Ale jest to normalna tendencja dla tego
obszaru.
Natomiast patrząc perspektywicznie na kwestię linii 840 i perspektywy wspólnego
biletu z pociągiem (wymuszona integracja) na trasie Katowice - Gliwice byłbym
ostrożny, gdyż patrząc na sytuacje, jakie miały miejsca w innych miastach, takie
chwilowe wzmocnienia bardzo trudno jest potem usunąć.
z uczelni - ASO
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Jakub 'Wilq' Wilczek wrote:
>
> <ciach>
>
> Wilqu, mogę na prhn, plizzz? :-)
Sure, be my guest ;-)
WILQ
1. Rozkład jazdy ustalają fachowcy w KZK GOP a oni wiedzą lepiej.
2.Jeśli masz na ten temat inne zdanie patrz punkt 1.
>
>
> a) wariant "za wysepka" - opisany przez ciebie
>
> b) wariant "deszczowy" -
wariant b-1 "fontanna" kierowca wjeźdża w tę kałużę.
>
> > d) warinat "partyzancki" - na Stawowej stoi 840 (o!), sa wolne miejsca
> (o!!!), ludzie wsiadaja. Nagle ze Skargi wypada zdyszany INNY 840,
> otwiera drzwi, zamyka drzwi i juz znika w kierunku Gliwic. A ty
> zostajesz i dowiadujesz sie od kierowcy, "no jak to, przeciez ja mam
> odjazd za pol godziny...."
Partyzant nazywa się "660", ale nie mów mi, że ten co jedzie za pół godziny ma
wolne miejsca. Ja tego szczęścia nie doświadczyłem. Pusty to partyzant odjechał.
>
>
f) wariant "zgadnij gdzie się ustawić" kierowca ma czas do odjazdu a jest
zimno, podjeżdża i otwiera drugie drzwi reszta pozostaje zamknięta.
>
> "czas przejazdu na Slasku
> skraca sie z roku na rok" (c) Marek Klimek).
>
a zwłaszcza do Katowic gdzie kawałek od Wesołego Miasteczka do ronda można
przejechać w godzinę.
Pozdrawiam
Roman