Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[Cz-wa][pr] Pasażer wysadzony z autobusu

14 views
Skip to first unread message

Wojciech Liberda "cztram"

unread,
Jul 23, 2005, 10:17:55 AM7/23/05
to
Pasażer wysadzony z autobusu


Marek Mamoń 19-07-2005 , ostatnia aktualizacja 19-07-2005 22:45

Kontroler MPK i policjant wyprosili pasażera z autobusu. Jechał z biletem
ulgowym, ale nie miał odcinka renty. Dodatkowo ma zapłacić 300 zł kary za
"spowodowanie zatrzymania autobusu"

Jan Wrona jechał do szpitala na Parkitce na badania lekarskie. 55-letni
rencista wsiadł o godz. 8.06 przy ul. Orkana do autobusu linii 27. Skasował
ulgowy bilet. Jak potem relacjonował, w Alejach NMP do autobusu weszła młoda
kobieta, chciała kupić bilet u kierowcy. Ten nie miał wydać z 10 zł. -
Wówczas kobieta odeszła od okienka kierowcy, prosząc pasażerów o rozumienie
pieniędzy. Stojący za nią kontroler zażądał od niej biletu, doskonale
wiedząc, że go nie ma - opowiada Wrona. Po chwili między pasażerami a
kontrolerem wywiązała się dyskusja. - Ja też nie wytrzymałem i powiedziałem
mu parę cierpkich słów - przyznaje rencista. - Wówczas podszedł do mnie i
kazał pokazać bilet, choć już chwilę wcześniej sprawdzał mnie i nie miał
uwag. Przypomniałem mu o tym i usłyszałem: "ale pański bilet mi się nie
podoba".

Według relacji rencisty kontroler zażądał odcinka renty, mimo że wcześniej
zadowolił się okazaną ZUS-owską legitymacją. - Powiedziałem, że nie mam
odcinka renty, a on nadal się go dopominał - mówi rencista. Utrzymuje, że
pracownik MPK nie chciał od niego żadnego dokumentu tożsamości. -
Legitymację rencisty i dowód osobisty trzymałem cały czas w dłoni - zarzeka
się nasz rozmówca. - Gdy ja chciałem, aby się wylegitymował, mignął mi tylko
czyś przed oczami, nie pozwalając spojrzeć ani na numer służbowy, ani na
nazwisko.

Kilka minut później kierowca na żądanie kontrolera zatrzymał się na
przystanku za skrzyżowaniem al. Jana Pawła II i Szajnowicza-Iwanowa.
Kontroler poszedł na pobliski komisariat policji. Autobus nie odjeżdżał. -
Interwencję podjęto o godz. 8.20 na prośbę kontrolera MPK. Funkcjonariusz
poszedł z nim na przystanek i bez żadnych problemów wylegitymował oraz
spisał dane pasażera - zapewnia nadkomisarz Joanna Lazar rzeczniczka prasowa
częstochowskiej policji.

- Tyle że wcześniej kazali mi wysiąść z autobusu, który natychmiast
odjechał - dopowiada rencista. Został ukarany 100-zł mandatem za jazdę bez
ważnego biletu oraz dodatkową opłatą 300 zł "za spowodowanie zatrzymania
autobusu bez uzasadnionej przyczyny".

Po kilku dniach Wrona poszedł do siedziby MPK, pokazał odcinek renty i kara
została obniżona ze 100 do 10 zł. - Gdy chciałem zapłacić, kasjerka nie
przyjęła ode mnie pieniędzy, żądając jeszcze 300 zł. Na piśmie złożyłem
skargę. Obiecano mi konfrontację z kontrolerem - opowiada.

Jednak zamiast konfrontacji do domu pasażera przyszło pismo. "Po
przeprowadzonej rozmowie z kontrolerem nr służbowy 125, jak również z
kierownikiem działu kontroli nie stwierdzono nadużycia uprawnień" -
stwierdził zastępca prezesa MPK Andrzej Głuch.

Wrona mówi, że nie ma pretensji o karę za brak odcinka renty. - Cóż, nie
wiedziałem, że trzeba go wozić. Zawsze pokazywałem legitymację rencisty i
nie miałem kłopotów - wzdycha. - Ale nie zgadzam się, że przeze mnie autobus
musiał stać w oczekiwaniu na policjanta.

Nie zapłacił 300 zł kary. MPK straszy go sądem. - Czekam, aż wytoczą mi
sprawę, mam nadzieję, że tam znajdę sprawiedliwość - mówi Wrona.

Jan Wrona pod nr. tel. (034) 363 82 02 prosi o kontakt pasażerów, którzy 29
czerwca po godz. 8 rano byli świadkami kontroli biletów i interwencji
policjanta w autobusie linii 27 jadącego w kierunku Parkitki.


--
cztram
Wojciech Liberda "cztram"
woj...@opona.info
tel 600327070
gg 4224876


px.gif
w.gif

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 23, 2005, 10:41:31 AM7/23/05
to
> Kontroler MPK i policjant wyprosili pasażera z autobusu. Jechał z biletem
> ulgowym, ale nie miał odcinka renty. Dodatkowo ma zapłacić 300 zł kary za
> "spowodowanie zatrzymania autobusu"

Cóż, skoro spowodował...

> Ja też nie wytrzymałem i powiedziałem
> mu parę cierpkich słów - przyznaje rencista.

No i to wszystko wyjasnia.

> nie pozwalając spojrzeć ani na numer służbowy, ani na
> nazwisko.

I jeszcze coś? Może adres zamieszkania?

> - Tyle że wcześniej kazali mi wysiąść z autobusu, który natychmiast
> odjechał - dopowiada rencista. Został ukarany 100-zł mandatem za jazdę bez
> ważnego biletu oraz dodatkową opłatą 300 zł "za spowodowanie zatrzymania
> autobusu bez uzasadnionej przyczyny".

No i prawidłowo.

Podsumowując: Jak się kontroler styka z normalnym i kulturalnym pasażerem, to
może być elastyczny i na pewne drobne uchybienia przymknąć oko (vide:
pierwsza kontrola imć Wrony), jednak jak ma doczynienia z chamstwem i
bezczelnością to wówczas jest już przepisowy aż do bólu. A prasa jak zawsze
nie zajmuje się problemem wyłudzania przejazdów, tylko kontrolerami, bo
nadawanie na władzę zawsze zyska większy poklask, a zatem zwiększenie nakładu
danego tytułu.
Zaś dziadek niech się odwołuje ile wlezie. Po sprawie sądowej zabuli 2x tyle.

pdr
Olo

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Ravel

unread,
Jul 23, 2005, 11:20:08 AM7/23/05
to
Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał:

> Cóż, skoro spowodował...

"Utrzymuje, że
pracownik MPK nie chciał od niego żadnego dokumentu tożsamości. -
Legitymację rencisty i dowód osobisty trzymałem cały czas w dłoni - zarzeka
się nasz rozmówca. -"

Gdyby kontroler poprosił o dokument tożsamości, otrzymał go i mógł spisać
dane do wystawienia mandatu, wówczas również powinien wzywać policję i
powodować opóźnienie autobusu?

> > Ja też nie wytrzymałem i powiedziałem
> > mu parę cierpkich słów - przyznaje rencista.
>
> No i to wszystko wyjasnia.

Co niby? Powód obciążenia tego mężczyzny kwotą 300 zł? Bo wzajemne niechętne
relacje obu facetów to jeszcze trochę za mało, aby jedna strona doprowadziła
do ukarania drugiej strony mandatem (jeśli kontroler od razu wezwał policję,
a nie próbował spisać danych tego mężczyzny, to chyba nie dopełnił
obowiązków służbowych?).

> I jeszcze coś? Może adres zamieszkania?

Numer by wystarczył.

> nadawanie na władzę

LOL :-)

Podsumowując. Powinniście, Olo, otrzymać takie metalowe gwiazdki z napisem
"Szeryf", skoro jesteście jedyną ostoją praworządności w tym zwyrodniałym
społeczeństwie.
A tak na poważnie; buractwo ma miejsce wszędzie. Są zarówno porządni
kontrolerzy, jak i chamowaci pasażerowie. Zrozumiałe, że, jako kontroler,
bronisz swoich kolegów po fachu. Czasem jednak przeginasz z tym wybielaniem
canarinios. W tym przypadku, być może, facet został ukarany tylko dlatego,
że zwrócił (może i niegrzecznie) kontrolerowi uwagę. A to już jest ze strony
kontrolera nadużycie.


Lawrens Hammond

unread,
Jul 23, 2005, 11:23:03 AM7/23/05
to

Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:dbtkur$8ee$1...@inews.gazeta.pl...

> Zaś dziadek niech się odwołuje ile wlezie. Po sprawie sądowej zabuli
2x tyle.

To zabuli... ale o tym, to już sąd zdecyduje, nieprawdaż? Bo sąd wcale
nie musi uznać zasadności roszczenia.

--
LH

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 23, 2005, 12:03:29 PM7/23/05
to
> "Utrzymuje, że
> pracownik MPK nie chciał od niego żadnego dokumentu tożsamości. -
> Legitymację rencisty i dowód osobisty trzymałem cały czas w dłoni - zarzeka
> się nasz rozmówca. -"
> Gdyby kontroler poprosił o dokument tożsamości, otrzymał go i mógł spisać
> dane do wystawienia mandatu, wówczas również powinien wzywać policję i
> powodować opóźnienie autobusu?

A dlaczego zakładasz ze to prawda? Wiadomo, ze teraz będzie się bronił,
300zł. piechotą nie chodzi.

> Co niby? Powód obciążenia tego mężczyzny kwotą 300 zł? Bo wzajemne niechętne
> relacje obu facetów to jeszcze trochę za mało, aby jedna strona doprowadziła
> do ukarania drugiej strony mandatem (jeśli kontroler od razu wezwał policję,
> a nie próbował spisać danych tego mężczyzny, to chyba nie dopełnił
> obowiązków służbowych?).

Tak. Gdyby nie pyskował to sprawy by nie było. Pyskował, więc został
precyzyjnie skontrolowany no i się znalazło.

> Podsumowując. Powinniście, Olo, otrzymać takie metalowe gwiazdki z napisem
> "Szeryf", skoro jesteście jedyną ostoją praworządności w tym zwyrodniałym
> społeczeństwie.

Jesteśmy, niemniej te gwiazdki są mało gustowne.

> A tak na poważnie; buractwo ma miejsce wszędzie. Są zarówno porządni
> kontrolerzy, jak i chamowaci pasażerowie.

Ale tu sam pasażer się przyznał do chamowatości :-)
Więc teraz ponosi konsekwencje.

> Zrozumiałe, że, jako kontroler,
> bronisz swoich kolegów po fachu.

Jakby opłata była nałożona niesłusznie przez myśl by mi nie przeszło, żeby
bronić kontrolera. Na ponowny kurs i tyle.

> W tym przypadku, być może, facet został ukarany tylko dlatego,
> że zwrócił (może i niegrzecznie) kontrolerowi uwagę.

Niechybnie.

> A to już jest ze strony
> kontrolera nadużycie.

Nie, naduzyciem by było gdyby ten mandat nałozył niezgodnie z taryfą albo np.
w ramach zemsty wywalił mu bilet za okno i utrzymywał, ze go nie ma. A tu
wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 23, 2005, 12:04:40 PM7/23/05
to
> To zabuli... ale o tym, to już sąd zdecyduje, nieprawdaż?

Oczywiście.

> Bo sąd wcale
> nie musi uznać zasadności roszczenia.

Sąd kieruje się obowiązującym w Polsce prawem a nie własnym widzimisie.
Roszczenie jest w pełni zasadne, więc sąd je uzna.

YoMaHa

unread,
Jul 23, 2005, 1:05:41 PM7/23/05
to
HeJ
Napisano:

> > A to już jest ze strony
> > kontrolera nadużycie.
>
> Nie, naduzyciem by było gdyby ten mandat nałozył niezgodnie z taryfą albo
> np. w ramach zemsty wywalił mu bilet za okno i utrzymywał, ze go nie ma.

Skąd wiesz, że tak nie było? ;-)

PZDR
bm

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Lawrens Hammond

unread,
Jul 23, 2005, 1:17:37 PM7/23/05
to

Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:dbtpqo$qk4$1...@inews.gazeta.pl...

> > To zabuli... ale o tym, to już sąd zdecyduje, nieprawdaż?
>
> Oczywiście.
>
> > Bo sąd wcale
> > nie musi uznać zasadności roszczenia.
>
> Sąd kieruje się obowiązującym w Polsce prawem a nie własnym
widzimisie.

Jasne, ze tak.
Sędziowie są niezawiśli i podlegają tylko ustawom.

> Roszczenie jest w pełni zasadne, więc sąd je uzna.

Pozwolisz, ze to jednak sąd ostatecznie oceni zasadność roszczenia?
Żeby nie było - jeśli oceni, ze jest zasadne, uznam ten wyrok.

--
LH
Śpieszmy się kochać Bliskich - zbyt szybko odchodzą... :((
(przeróbka słów księdza Jana Twardowskiego)

Ravel

unread,
Jul 23, 2005, 3:14:47 PM7/23/05
to
Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał:

> A dlaczego zakładasz ze to prawda? Wiadomo, ze teraz będzie się bronił,
> 300zł. piechotą nie chodzi.

Na przekór Tobie, bo Ty przyjmujesz bezkrytycznie, że to nieprawda :-)

A prawdy nie znamy obaj.


> Tak. Gdyby nie pyskował to sprawy by nie było. Pyskował, więc został
> precyzyjnie skontrolowany no i się znalazło.

...brak odcinka z renty, upoważniającego do przejazdu ulgowego. Do tego
pasażer przyznał się sam. Problemem jest jednak opłata dodatkowa za
"spowodowanie zatrzymania autobusu bez uzasadnionej przyczyny". Czy
zachowanie pasażera faktycznie doprowadziło do tego zatrzymania, czy to
kontroler je wymusił, a teraz winą i karą obciążono pasażera?

> > Podsumowując. Powinniście, Olo, otrzymać takie metalowe gwiazdki z
napisem
> > "Szeryf", skoro jesteście jedyną ostoją praworządności w tym
zwyrodniałym
> > społeczeństwie.
>
> Jesteśmy, niemniej te gwiazdki są mało gustowne.

No to przynajmniej wianki dla podkreślenia cnotliwości ;)

> Ale tu sam pasażer się przyznał do chamowatości :-)
> Więc teraz ponosi konsekwencje.

No ale kontroler nie może wymierzać sprawiedliwości za chamowatość, tylko
np. za brak dokumentu uprawniającego do przejazdu ulgowego. A problemem
jest, przypominam, zasadność zatrzymania autobusu i ukarania za to pasażera.
Nie bronię osób jeżdżących bez biletu, sam jednak wspomniałeś, że kontroler
nie musi być bezdusznym służbistą. Skoro ta kobieta próbowała kupić bilet
zarówno u kierowcy, jak i wśród pasażerów, to prawdopodobieństwo, że chciała
celowo przejechać bez biletu, jest bardzo znikome. Mógł więc kontroler
potraktować ją jako "wypadek losowy" i w ogóle do niej nie podchodzić.
Przecież mógłby udać, że jej nie widzi. Takie zachowanie z jego strony
faktycznie mogło być bulwersujące.


> Jakby opłata była nałożona niesłusznie przez myśl by mi nie przeszło, żeby
> bronić kontrolera. Na ponowny kurs i tyle.

No właśnie, Olo, problemem jest to, ze Tobie nigdy nie przechodzi przez
myśl, aby bronić pasażera. Od razu, bezkrytycznie uznajesz, że winny jest
pasażer.

> Nie, naduzyciem by było gdyby ten mandat nałozył niezgodnie z taryfą albo
np.
> w ramach zemsty wywalił mu bilet za okno i utrzymywał, ze go nie ma. A tu
> wszystko odbyło się zgodnie z przepisami.

Przypominam, problemem jest kara za zatrzymanie, a tu nie możemy
jednoznacznie określić, czy doszło do zatrzymania z winy pasażera, czy przez
złośliwość kontrolera (bo nie zażądał dokumentów, tylko od razu nakazał
zatrzymanie autobusu przy komendzie).

Piotr Szczęsny

unread,
Jul 23, 2005, 4:45:47 PM7/23/05
to
> > Kontroler MPK i policjant wyprosili pasażera z autobusu. Jechał z biletem
> > ulgowym, ale nie miał odcinka renty. Dodatkowo ma zapłacić 300 zł kary za
> > "spowodowanie zatrzymania autobusu"
>
> Cóż, skoro spowodował...
>
> > Ja też nie wytrzymałem i powiedziałem
> > mu parę cierpkich słów - przyznaje rencista.
>
> No i to wszystko wyjasnia.
>
> > nie pozwalając spojrzeć ani na numer służbowy, ani na
> > nazwisko.
>
> I jeszcze coś? Może adres zamieszkania?

Tego już trochę za wiele z Twojej strony. Dlaczego wyciąłeś ten tekst:

Jak potem relacjonował, w Alejach NMP do autobusu weszła młoda
kobieta, chciała kupić bilet u kierowcy. Ten nie miał wydać z 10 zł. -
Wówczas kobieta odeszła od okienka kierowcy, prosząc pasażerów o rozumienie
pieniędzy. Stojący za nią kontroler zażądał od niej biletu, doskonale
wiedząc, że go nie ma - opowiada Wrona.

Ustosunkowujesz się tylko do tych części, do których odpowiedzi są dla Ciebie
wygodne, tzn. obciążają pasażera. Ale już nie zauważyłeś, że kontroler mógłby
umożliwić kobiecie rozmienienie pieniędzy?

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 23, 2005, 5:24:49 PM7/23/05
to
> > Nie, naduzyciem by było gdyby ten mandat nałozył niezgodnie z taryfą albo
> > np. w ramach zemsty wywalił mu bilet za okno i utrzymywał, ze go nie ma.
>
> Skąd wiesz, że tak nie było? ;-)

A myślisz, że gdyby tak było dziadek by to ukrywał?

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 23, 2005, 5:33:18 PM7/23/05
to
> > A dlaczego zakładasz ze to prawda? Wiadomo, ze teraz będzie się bronił,
> > 300zł. piechotą nie chodzi.
>
> Na przekór Tobie, bo Ty przyjmujesz bezkrytycznie, że to nieprawda :-)

Ta przekora jest czymkolwiek poparta? Bo ja przeczytałem już w życiu tyle
odwołań (wiem, sa ludzie którzy przeczytali po stokroć więcej), że niemalże
mógłbym się z tego doktoryzować i wiem jakie są dyżurne kłamstwa występujące
w każdym z nich, a w 99% nie mające potwierdzenia w rzeczywistości. Naczelnym
takim kłamstwem jest "kontroler nie chciał się wylegitymować", zaś jednym z
nich jest również "wcale nie chciał gotówki ani dokumentu, a tu nagle znikąd
zjawiła się policja".

> > Tak. Gdyby nie pyskował to sprawy by nie było. Pyskował, więc został
> > precyzyjnie skontrolowany no i się znalazło.
>

> ....brak odcinka z renty, upoważniającego do przejazdu ulgowego. Do tego
> pasażer przyznał się sam.

No własnie. Nie ma różnicy czy się przyznał.

> Problemem jest jednak opłata dodatkowa za
> "spowodowanie zatrzymania autobusu bez uzasadnionej przyczyny". Czy
> zachowanie pasażera faktycznie doprowadziło do tego zatrzymania, czy to
> kontroler je wymusił, a teraz winą i karą obciążono pasażera?

Skoro odmówił okazania dokumentu tożsamości to sam je spowodował. Raz jeszcze
powtórzę: może to wygląda jak szopka, ale całej szopki by nie było gdyby
dziadek nie wtrącał się w nieswoje sprawy i nie pyskował.

> No to przynajmniej wianki dla podkreślenia cnotliwości ;)

Mój drooogi, kiedy to ja byłem cnotliwy...:)

> No ale kontroler nie może wymierzać sprawiedliwości za chamowatość, tylko
> np. za brak dokumentu uprawniającego do przejazdu ulgowego.

I to własnie zrobił. Chamowatość jedynie spowodowała owo wymierzenie.

> Skoro ta kobieta próbowała kupić bilet
> zarówno u kierowcy, jak i wśród pasażerów, to prawdopodobieństwo, że chciała
> celowo przejechać bez biletu, jest bardzo znikome.

Chciałbym w tym momencie podkreślić dwie istotne kwestie:
1) Celowość nie ma tu najmniejszego znaczenia.
2) Brak biletów u kierowcy nie zwalnia z obowiązku jego posiadania.

> Takie zachowanie z jego strony
> faktycznie mogło być bulwersujące.

To zupełnie inna sprawa. Niemniej Panu Wronie nic do tego. Jakby się
zbulwersował na widok jakiejś interwencji policji i nabluzgał
funkcjonariuszom to zaliczyłby pokaźną grzywnę, a może i pałowanie.

> No właśnie, Olo, problemem jest to, ze Tobie nigdy nie przechodzi przez
> myśl, aby bronić pasażera. Od razu, bezkrytycznie uznajesz, że winny jest
> pasażer.

Jeżeli pasażer sam się przyznaje, ze nawtykał jobów kontrolerowi, to chyba
trudno żeby było inaczej. Poza tym jak czytam te prasowe paszkwile
szykanujące kontrolerów i mające na celu zwiększenie nakładu, a powodują przy
tym efekt uboczny w postaci dalszej eskalacji niechęci wobec kontrolujących i
zwiększenia skali wyłudzeń przejazdów, to mnie krew zalewa. Sam też raz
stałem się ofiarą podobnego paszkwila.

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 23, 2005, 5:34:09 PM7/23/05
to
> > Roszczenie jest w pełni zasadne, więc sąd je uzna.
>
> Pozwolisz, ze to jednak sąd ostatecznie oceni zasadność roszczenia?

Pozwolę, niemniej pewne fakty widać czarno na białym.

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 23, 2005, 5:36:54 PM7/23/05
to
> Tego już trochę za wiele z Twojej strony. Dlaczego wyciąłeś ten tekst:

Wymaga tego ode mnie netykieta.

>Ale już nie zauważyłeś, że kontroler mógłby
> umożliwić kobiecie rozmienienie pieniędzy?

1) Mógłby, ale nie musiałby. Poza tym nie zapominaj, ze to jest prasa. Skad
wiesz ze bylo wlasnie tak, a nie ze np. kobieta nie kupiwszy biletu u
kierowcy usiadła sobie i jechała w najlepsze, a tak w ogole to to było 100zł?
2) A jaki to ma zwiazek z postawą Pana Wrony? Wpieprzył się w nie swoją
sprawę i naubliżał kontrolerowi. Ponadto gdyby był w 100% w porządku to ten
kontroler nic by mu nie zrobił, o tym też nie zapominaj - posiadał nieważny
bilet.

MC

unread,
Jul 23, 2005, 5:43:52 PM7/23/05
to
Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:dbud4h$5tp$1...@inews.gazeta.pl...

>
> Pozwolę, niemniej pewne fakty widać czarno na białym.
>
Olo, wygrałeś juz jakąś sprawe w sądzie?

Br52

unread,
Jul 23, 2005, 6:10:07 PM7/23/05
to Aleksander Kwaśniak
Aleksander Kwaśniak napisał(a):

> Cóż, skoro spowodował...
A ja w końcu zrobiłem sobie "prawko" i coraz więcej zaczynam jeździć.
Mam dość bezczelnych, chamskich, wyłudzających pieniądze kontrolerów.
Umejących egzekwować mandaty od rencisty, a na widok kogoś lepiej
umięśnionego chowających się pod siedzeniami. Wiem że zawsze macie
racje, a każdy potencjalny pasażer to nie Pan Klient tylko potencjalny
złodziej.
No cóż zamiast przed pracą poczytać gazetkę, musze prowadzić
blachosmroda. Ale nie dostaje palpitacji serca gdy nagle wyrasta przede
mną kobuch i żąda biletu.
Pozdrawiam

Br52

unread,
Jul 23, 2005, 6:12:13 PM7/23/05
to Aleksander Kwaśniak

Piotr Szczęsny

unread,
Jul 23, 2005, 6:53:15 PM7/23/05
to
> > Tego już trochę za wiele z Twojej strony. Dlaczego wyciąłeś ten tekst:
>
> Wymaga tego ode mnie netykieta.

Typowa wymijająca urzędnicza odpowiedź.

>
> >Ale już nie zauważyłeś, że kontroler mógłby
> > umożliwić kobiecie rozmienienie pieniędzy?
>
> 1) Mógłby, ale nie musiałby.

A gdzie dobra wola i życzliwość, jakiej wymagasz od społeczeństwa?



>Poza tym nie zapominaj, ze to jest prasa. Skad
> wiesz ze bylo wlasnie tak, a nie ze np. kobieta nie kupiwszy biletu u
> kierowcy usiadła sobie i jechała w najlepsze, a tak w ogole to to było 100zł?

Wiemy tyle co napisali więc nie spekulujmy na razie.

> 2) A jaki to ma zwiazek z postawą Pana Wrony? Wpieprzył się w nie swoją
> sprawę i naubliżał kontrolerowi.

Stanął w obronie, jeśli prawdą jest to co pisze prasa.

>Ponadto gdyby był w 100% w porządku to ten
> kontroler nic by mu nie zrobił, o tym też nie zapominaj - posiadał nieważny
> bilet.
>

Bilet był ważny, dokumentu nie było.

Marcin Bohosiewicz

unread,
Jul 23, 2005, 8:26:23 PM7/23/05
to
Br52 <br...@malpao2.pl> wrote:
> Aleksander Kwaśniak napisał(a):
[..]


> No cóż zamiast przed pracą poczytać gazetkę, musze prowadzić
> blachosmroda. Ale nie dostaje palpitacji serca gdy nagle wyrasta przede
> mną kobuch i żąda biletu.
Za to moze wylezc zza krzaka z lizakiem reku...
Troche inaczej ubrany, ale tez potrafiacy wiele.

M.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 12:07:51 AM7/24/05
to
Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości news:dbtkur$8ee$1...@inews.gazeta.pl...

| > Kontroler MPK i policjant wyprosili pasażera z autobusu. Jechał z biletem
| > ulgowym, ale nie miał odcinka renty. Dodatkowo ma zapłacić 300 zł kary za
| > "spowodowanie zatrzymania autobusu"
|
| Cóż, skoro spowodował...

Wiesz, nie chciałem się już wtrącać w tym wątku, ale to co wypisujesz tu
i w dalszych to już zwykła bezczelność. Masz czarno na białym, jak kontroler
dwukrotnie nadużył swoich uprawnień: próbując ukarać tę kobietę, pomimo
oczywistej winy kierowcy, jak i poprzez spowodowanie zatrzymania autobusu z winy
widzimisie kanara. I znów przedkładasz tu przepisy ponad wszystko, ale nie widzisz
w tym nic złego, że nie zatroszczono się o to, by kierowca sprawnie obsługiwał pasażerów.
Dla Ciebie oczywiście ten rencista to złodziej i bandyta, a o zatrzymaniu
autobusu to już nawet szkoda pisać. Myślałem, że takie podłe świnie są tylko
w Transkontrolu, ale z tego co widzę, tak jest wszędzie. A te Twoje mizoginiczne
i bezczelne wtręty właściwie unaoczniły mi, że w gruncie rzeczy nie jesteś uczciwym
i przyzwoitym człowiekiem. Dla Ciebie i podobnych typów, których widzę, że
jest pełno, przepisy to tylko pretekst, aby w zwykły i podły sposób naginać prawo.
A tak w ogóle to powinieneś wiedzieć, że te renty są gówno warte i pewnie
nawet jedna nie starczyłaby mu na opłacenie tej "kary", ale Ciebie to już
oczywiście gówno obchodzi, jak sam napisałeś. A ja Ci powiem co o tym myślę,
ten kanar to dla mnie zwykły złodziej - inaczej tego bandyty nie idzie nazwać.

| > Ja też nie wytrzymałem i powiedziałem
| > mu parę cierpkich słów - przyznaje rencista.
|
| No i to wszystko wyjasnia.

Gówno wyjaśnia. Dla mnie ten rencista nie tylko został bezczelnie oszukany
i okradziony, ale spotkało go to, gdy próbował komuś pomóc.
Dla mnie jest to godne pochwały, bo mało jest osób w tym naszym zakichanym
społeczeństwie, które pomogłyby, gdyby np. jeden drugiego kopał na ulicy;
wszyscy mieliby to w dupie, jak znam życie. Dlatego postawę tego rencisty
oceniam bardzo wysoko i jest ona godna naśladowania.

| > nie pozwalając spojrzeć ani na numer służbowy, ani na
| > nazwisko.
|
| I jeszcze coś? Może adres zamieszkania?

Może nie adres zamieszkania, ale nawet ten bez biletu, który dostaje mandat
MA PRAWO dokładnie obejrzeć legitymacje kontrolera. Skoro ten kontroler
tego nie uczynił, to złamał prawo i w gruncie rzeczy jego wszystkie późniejsze
działania można uznać za bezprawne. Mało tego - kosztami zatrzymania autobusu
powinien zostać obciążony ten właśnie kontroler. Może to czegoś tych chamów
wreszcie nauczy.

| > - Tyle że wcześniej kazali mi wysiąść z autobusu, który natychmiast
| > odjechał - dopowiada rencista. Został ukarany 100-zł mandatem za jazdę bez
| > ważnego biletu oraz dodatkową opłatą 300 zł "za spowodowanie zatrzymania
| > autobusu bez uzasadnionej przyczyny".
|
| No i prawidłowo.

Pierdolisz jak zwykle. Nawet nie wiem, czy tak faktycznie myślisz, czy tylko
głupio się zgrywasz. A jakie konsekwencje poniesie kierowca/przewoźnik
za niemożność sprzedania biletu pasażerce? A jakie konsekwencje poniesie ten
kanar, który swojej legitymacji nie pokaże, a do cudzych dokumentów jest pierwszy?
Póki obecne prawo nie będzie w ogóle regulowało jakie prawa ma pasażer,
póty ten pasożytniczy element "kontrolny" będzie łamał prawo,
tak jak dzieje się to cały czas.

| Podsumowując: Jak się kontroler styka z normalnym i kulturalnym pasażerem, to
| może być elastyczny i na pewne drobne uchybienia przymknąć oko (vide:
| pierwsza kontrola imć Wrony),

Hahahahahaha!!!! Czyli jednak kontroler może naginać przepisy, tak????
To co Ty nam tu wszystkim wciskałeś przez cały czas?
Twoja niekonsekwencja, jak i zwykła bezczelność w stosunku
do pasażerów, jak i wszystkich grupowiczów, których wprowadziłeś
w błąd jest porażająca. Notorycznie rżniesz głupa i tyle. Wstyd!!!


| jednak jak ma doczynienia z chamstwem i
| bezczelnością to wówczas jest już przepisowy aż do bólu.

Bezczelnym chamem jesteś tylko i wyłącznie Ty, choćby ze względu
na te głupie pierdolenie wyżej i niżej.

| A prasa jak zawsze
| nie zajmuje się problemem wyłudzania przejazdów, tylko kontrolerami, bo
| nadawanie na władzę zawsze zyska większy poklask, a zatem zwiększenie nakładu
| danego tytułu.

Obłąkany jesteś idioto!!! Gdyby nie prasa, to by żadne afery na jaw nie wychodziły
imbecylu! O żadnej aferze byś się nie dowiedział, niczym w PRL'u.

| Zaś dziadek niech się odwołuje ile wlezie. Po sprawie sądowej zabuli 2x tyle.

Kolejny dowód na to, jak bezczelnie naginasz i nadinterpretowujesz prawo.
Ten "dziadek" ma szansę, by wygrać te sprawę, choćby z tego powodu, że
wcześniej to on został potraktowany nieregulaminowo, bo nie okazano mu
legitymacji kontrolera, bezprawnie sprawdzano go dwa razy, aż wreszcie
z arbitralnego powodu zatrzymano autobus na jego koszt.

Podsumowując: to się wreszcie musi skończyć. Jeśli prasa opisuje ewidentne
przypadki bezprawia, a potem słyszymy, że sprawy nie ma, to nie dziwmy się
potem, że kontrolerzy w powszechnej opinii to chamy i złodzieje.
Dziwi mnie tylko, że same to środowisko nie jest zainteresowane tym,
aby dokonać samooczyszczania z takich zgniłych wiśni jak Pan Kwaśniak,
a przewoźnikom nie zależy, by wreszcie pasażera traktować z szacunkiem
należnemu każdemu klientowi. Czy to się kiedyś zmieni??????
I poczujemy wreszcie, ze żyjemy w państwie prawa, gdzie przepisy
nie są bronią takich typów jak Pan Kwaśniak, że nie są środkiem jak
i celem samym w sobie, ale służą porządkowi jak i interesom każdego obywatela.
Tego i sobie i Wam wszystkim życzę:)

--
Pozdrawiam: Adam Jankowiak [HBL]///(my gg: 2500006///my mail: mail(at)aplikacje.prv.pl)
Dowód osobisty z danymi dziecka jest dokumentem potwierdzającym jego
uprawnienie do ulgi 100%, niemniej należy jeszcze posiadać bilet z tą ulgą.
(C) Pan Inspektor Aleksander Kwaśniak


Iwo Tondos

unread,
Jul 24, 2005, 12:35:24 AM7/24/05
to
Użytkownik "Adam Jankowiak [HBL]" <mailWY...@aplikacje.any.pl> napisał w
wiadomości news:dbv473$v1q$1...@213-238-96-239.adsl.inetia.pl...

> dwukrotnie nadużył swoich uprawnień: próbując ukarać tę kobietę, pomimo
> oczywistej winy kierowcy,

Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca to
nie kiosk ruchu...


--
*********************
Pzdr Iwo Tondos
gg://1986344
i.tondos[at]LHS.pl
808019 PR Łódź


Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 12:46:24 AM7/24/05
to
Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości news:dbud2u$5p7$1...@inews.gazeta.pl...

| > > A dlaczego zakładasz ze to prawda? Wiadomo, ze teraz będzie się bronił,
| > > 300zł. piechotą nie chodzi.
| >
| > Na przekór Tobie, bo Ty przyjmujesz bezkrytycznie, że to nieprawda :-)
|
| Ta przekora jest czymkolwiek poparta? Bo ja przeczytałem już w życiu tyle
| odwołań (wiem, sa ludzie którzy przeczytali po stokroć więcej), że niemalże
| mógłbym się z tego doktoryzować i wiem jakie są dyżurne kłamstwa występujące
| w każdym z nich, a w 99% nie mające potwierdzenia w rzeczywistości. Naczelnym
| takim kłamstwem jest "kontroler nie chciał się wylegitymować", zaś jednym z
| nich jest również "wcale nie chciał gotówki ani dokumentu, a tu nagle znikąd
| zjawiła się policja".

Żałosne, kretynie... Już wiedzę, ile ludzi oszukaliście...
Kurwa, kiedy w tym kraju się coś wreszcie zmieni????

| > > Tak. Gdyby nie pyskował to sprawy by nie było. Pyskował, więc został
| > > precyzyjnie skontrolowany no i się znalazło.
| >
| > ....brak odcinka z renty, upoważniającego do przejazdu ulgowego. Do tego
| > pasażer przyznał się sam.
|
| No własnie. Nie ma różnicy czy się przyznał.

To już nawet przyznanie się do winy nie wchodzi w grę.
Czyli Kanar to Bóg. Nic dodać, nic ująć.

| > Problemem jest jednak opłata dodatkowa za
| > "spowodowanie zatrzymania autobusu bez uzasadnionej przyczyny". Czy
| > zachowanie pasażera faktycznie doprowadziło do tego zatrzymania, czy to
| > kontroler je wymusił, a teraz winą i karą obciążono pasażera?
|
| Skoro odmówił okazania dokumentu tożsamości to sam je spowodował. Raz jeszcze
| powtórzę: może to wygląda jak szopka, ale całej szopki by nie było gdyby
| dziadek nie wtrącał się w nieswoje sprawy i nie pyskował.

Oczywiście, obywatel ma siedzieć cicho, nie odzywać się, bo
żyjemy w państwie totalitarnym. Widzę, że takie kanalie jak Pan K.
to sankcjonują.

| > No to przynajmniej wianki dla podkreślenia cnotliwości ;)
|
| Mój drooogi, kiedy to ja byłem cnotliwy...:)

Najwyżej perwersyjny....

| > No ale kontroler nie może wymierzać sprawiedliwości za chamowatość, tylko
| > np. za brak dokumentu uprawniającego do przejazdu ulgowego.
|
| I to własnie zrobił. Chamowatość jedynie spowodowała owo wymierzenie.

Ale kontroler ma sprawdzać bilety, a nie oceniać "chamowatość".
Gdzie to w regulaminie jest napisane? W rzeczywistości ten starszy
Pan został ukarany za "chamowatość", a nie za "nieważny bilet".
I tym sposobem można powiedzieć, że regulamin przewozowy
został wykorzystany w celu złamania prawa, czyli krótko mówiąc
podtarto sobie nim dupę.

| > Skoro ta kobieta próbowała kupić bilet
| > zarówno u kierowcy, jak i wśród pasażerów, to prawdopodobieństwo, że chciała
| > celowo przejechać bez biletu, jest bardzo znikome.
|
| Chciałbym w tym momencie podkreślić dwie istotne kwestie:
| 1) Celowość nie ma tu najmniejszego znaczenia.

Prawdopodobieństwo to podstawa głupku! Widzę, że nie ja pierwszy
użyłem właśnie tego pojęcia.

| 2) Brak biletów u kierowcy nie zwalnia z obowiązku jego posiadania.

A jak jest niedziela, a musisz wracać do domu, to jak pojedziesz?
Tylko na gapę ćwoku głupi.

| > Takie zachowanie z jego strony
| > faktycznie mogło być bulwersujące.
|
| To zupełnie inna sprawa. Niemniej Panu Wronie nic do tego. Jakby się
| zbulwersował na widok jakiejś interwencji policji i nabluzgał
| funkcjonariuszom to zaliczyłby pokaźną grzywnę, a może i pałowanie.

Co Ty bredzisz debilu!!! Jak widzę bezprawie, którego dopuszczałby się nawet
prezydent, to moim psim obowiązkiem jest reagować, głupku.
Ty naprawdę masz porypane pod tą czachą... Zapomniałeś, że PRL się skończyła?
Jeśli naginającemu prawo funkcjonariuszowi zwrócił mi uwagę, a ten choćby mnie
tknął, to nie popuściłbym, aż takie coś nie znalazłoby się za kratkami.

| > No właśnie, Olo, problemem jest to, ze Tobie nigdy nie przechodzi przez
| > myśl, aby bronić pasażera. Od razu, bezkrytycznie uznajesz, że winny jest
| > pasażer.
|
| Jeżeli pasażer sam się przyznaje, ze nawtykał jobów kontrolerowi, to chyba
| trudno żeby było inaczej. Poza tym jak czytam te prasowe paszkwile
| szykanujące kontrolerów i mające na celu zwiększenie nakładu, a powodują przy
| tym efekt uboczny w postaci dalszej eskalacji niechęci wobec kontrolujących i
| zwiększenia skali wyłudzeń przejazdów, to mnie krew zalewa. Sam też raz
| stałem się ofiarą podobnego paszkwila.

Głupoty opowiadasz jak zwykle. Psim obowiązkiem
prasy jest opisywać takie nadużycia. Jeśli tego nie robi, to
nie jest to dla mnie prasa, ale gadzinówka.
Skoro i Twoje praktyki były już opisywane,
to dla mnie już jest jasne, że jesteś zwykłym barachłem,
głupim wiochmenem chełpiącym się, że został Panem Inspektorem.
Powinieneś być chłopem od gnoju i broń Boże niczym więcej.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 12:43:49 AM7/24/05
to
Użytkownik "Br52" <br...@malpao2.pl> napisał w wiadomości news:42E2C03F...@malpao2.pl...

Dzięki za ten list:-) Zgadzam się z Tobą w stu procentach i widzę, że nie jestem osamotniony:)
Skoro praktycznie wszyscy jesteśmy miłośnikami komunikacji miejskich, udzielamy
się w różnych klubach, KMPS'ach, to zróbmy wreszcie coś, aby przeciętnemu człowiekowi
jazda komunikacją miejską nie kojarzyła się z chamstwem kontrolerów, a często i chamstwem
ze strony motorniczych i kirowcow. Czy tak trudno wprowadzić jakieś porządne standardy
podejścia do klienta - pasażera? Absurdem jest przecież, by regulamin postępowania kontrolerów
był opracowywany w samych firmach kontrolerskich, gdzie i tam tylko trzeba składać odwołania.
(Przecież, gdy ktoś tak stronniczy jak Pan Kwaśniak czyta odwołania, to wiadomo,
jak to się skończy dla pasażera; zainteresowany kontroler może na miejscu wszystko od razu
poprzeinaczać).
Czy nie można tego zmienić, jak i systemu wynagradzania kontrolerów, który w tej chwili jest
patologiczny? Należy sobie wreszcie odpowiedzieć na pytanie, czy decydentom marzą się
większe wpływy z biletów, czy z nakładanych kar; bo wysokości obu są zawsze odwrotnieproporcjonalne...

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 12:53:51 AM7/24/05
to
Użytkownik "Iwo Tondos" <nie_pisz...@lala.pl> napisał w wiadomości news:dbv5q9$16n$1...@news.onet.pl...

| Użytkownik "Adam Jankowiak [HBL]" <mailWY...@aplikacje.any.pl> napisał w
| wiadomości news:dbv473$v1q$1...@213-238-96-239.adsl.inetia.pl...
| > dwukrotnie nadużył swoich uprawnień: próbując ukarać tę kobietę, pomimo
| > oczywistej winy kierowcy,
|
| Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca to
| nie kiosk ruchu...

Kierowca ma obowiązek wydać nawet z 20 zł, a ta Pani miała 10!!!!
Jeśli kierowca nie potrafi wydać z 10, to coś tu jest nie tak...

Iwo Tondos

unread,
Jul 24, 2005, 1:05:57 AM7/24/05
to
Użytkownik "Adam Jankowiak [HBL]" <mailWY...@aplikacje.any.pl> napisał w
wiadomości news:dbv6tv$3qj$1...@213-238-96-239.adsl.inetia.pl...

> | Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca
> to
> | nie kiosk ruchu...
>
> Kierowca ma obowiązek wydać nawet z 20 zł, a ta Pani miała 10!!!!
> Jeśli kierowca nie potrafi wydać z 10, to coś tu jest nie tak...

Czy Ty rozumiesz jak się pisze do Ciebie w naszym ojczystym języku?!? Nie
dociera do Ciebie że biletu u prowadzącego pojazd kupuje się za ODLICZONĄ
gotówkę? Tak trudno to pojąć????

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 1:13:07 AM7/24/05
to
Użytkownik "Iwo Tondos" <nie_pisz...@lala.pl> napisał w wiadomości news:dbv7ji$2p0$1...@news.onet.pl...

| Użytkownik "Adam Jankowiak [HBL]" <mailWY...@aplikacje.any.pl> napisał w
| wiadomości news:dbv6tv$3qj$1...@213-238-96-239.adsl.inetia.pl...
| > | Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca
| > to
| > | nie kiosk ruchu...
| >
| > Kierowca ma obowiązek wydać nawet z 20 zł, a ta Pani miała 10!!!!
| > Jeśli kierowca nie potrafi wydać z 10, to coś tu jest nie tak...
|
| Czy Ty rozumiesz jak się pisze do Ciebie w naszym ojczystym języku?!? Nie
| dociera do Ciebie że biletu u prowadzącego pojazd kupuje się za ODLICZONĄ
| gotówkę? Tak trudno to pojąć????

No ja się odnoszę do najbliższej mi komunikacji swarzędzkiej.
A tam stoi taki napis:
"Prosimy o odliczone pieniądze
Banknotów powyżej 20 zł nie przyjmujemy".
Zatem należy mieć odliczone, jednak i z banknotu o nominale
20 zł kierowca powinien wydać, tym bardziej, że jak większość
kupuje z odliczonych, to kierowcy uzbiera się zawsze trochę na wydanie.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 1:28:54 AM7/24/05
to
Użytkownik "Piotr Szczęsny" <piotr_szcze...@op.pl> napisał w wiadomości news:6a38.000001...@newsgate.onet.pl...


| Tego już trochę za wiele z Twojej strony. Dlaczego wyciąłeś ten tekst:


Typowe....... i znamienne.

Ravel

unread,
Jul 24, 2005, 3:02:12 AM7/24/05
to
Użytkownik "Adam Jankowiak [HBL]" <mailWY...@aplikacje.any.pl> napisał:

<ciach>

Przede wszystkim- zdecydowanie nie w ten sposób.

Olo, jak każdy z nas, ma prawo do swojego zdania. Jako kontroler może
patrzeć na niektóre problemy zupełnie inaczej niż pasażerowie. Ja rozumiem,
ze jego argumentacja i poglądy potrafią czasem wywołać skręt kiszek, ale
reszta Użytkowników wcale nie musi ich przyjmować i się z nimi zgadzać.
Można je albo olać, albo z nim dyskutować. Ale na pewno nie poprzez
ubliżanie mu i obrażanie go. Nawet jeśli nóż się w kieszeni otwiera przy
czytaniu jego wypowiedzi.

Przepraszam, do merytorycznej dyskusji straciłem już chęć (w ogóle zaczynam
żałować, ze ją podkręciłem).

YoMaHa

unread,
Jul 24, 2005, 3:02:10 AM7/24/05
to
HeJ
Napisano:

> > > Nie, naduzyciem by było gdyby ten mandat nałozył niezgodnie z taryfą
> > > albo np. w ramach zemsty wywalił mu bilet za okno i utrzymywał, ze go
> > > nie ma.
> >
> > Skąd wiesz, że tak nie było? ;-)
>
> A myślisz, że gdyby tak było dziadek by to ukrywał?

Jestem tylko przekonany, że gdyby dziadek tak stwierdził, to byś
powiedział/napisał, że bezczelnie łże jak pies lub coś równie wesołego ;-)

PZDR
bm

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 24, 2005, 4:44:28 AM7/24/05
to
> Żałosne, kretynie... Już wiedzę, ile ludzi oszukaliście...
> Kurwa, kiedy w tym kraju się coś wreszcie zmieni????

Wtedy kiedy tacy jak Ty będą brutalnie pałowani i skazywani na długie lata
cięzkich robót. Może w koncu będzie porządek.
Aha i pewnego pokroju imbecylom powinno się odcinać kabelek z netem.

> To już nawet przyznanie się do winy nie wchodzi w grę.
> Czyli Kanar to Bóg. Nic dodać, nic ująć.

Jak rzadko się zgadzamy. Świetnie to ująłeś :)

> Oczywiście, obywatel ma siedzieć cicho, nie odzywać się, bo
> żyjemy w państwie totalitarnym.

Niektórym się z tej demokracji we łbach poprzewracało. Nie jego sprawa więc
niech się nie wtrąca.

> | 2) Brak biletów u kierowcy nie zwalnia z obowiązku jego posiadania.
>
> A jak jest niedziela, a musisz wracać do domu, to jak pojedziesz?
> Tylko na gapę ćwoku głupi.

1) Uważaj śmieciu co i do kogo mówisz
2) Gówno mnie to obchodzi - pasażer ma mieć ważny bilet.

> Co Ty bredzisz debilu!!! Jak widzę bezprawie, którego dopuszczałby się nawet
> prezydent, to moim psim obowiązkiem jest reagować, głupku.
> Ty naprawdę masz porypane pod tą czachą... Zapomniałeś, że PRL się
skończyła?
> Jeśli naginającemu prawo funkcjonariuszowi zwrócił mi uwagę, a ten choćby
mnie
> tknął, to nie popuściłbym, aż takie coś nie znalazłoby się za kratkami.

Widzę że nasza psychopatyczna maskoteczka ździebko się zestresowała :)
Zapraszam cię, debilku, do Katowic :) Porozmawiamy sobie nieco, najlepiej w
tramwajku i udowodnię Ci, że jestem w stanie upierdolić Cię na wszelkie
możliwe sposoby i zrobię to tak, że żaden sąd nic mi nie wskura :)

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 24, 2005, 4:46:01 AM7/24/05
to
> Przede wszystkim- zdecydowanie nie w ten sposób.

Odpuść sobie :)
Psia kupa na trawniku nie może mnie obrazic, więc takie coś tymbardziej :)
Niech sobie popsioczy, skoro tak go w domu wychowano :)

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 24, 2005, 4:47:15 AM7/24/05
to
> > Pozwolę, niemniej pewne fakty widać czarno na białym.
> >
> Olo, wygrałeś juz jakąś sprawe w sądzie?

Ja jako ja, czy ja jako narzędzie przewoźnika? Jeśli chodzi o to drugie, to
wiele. Jeśli chodzi o to pierwsze to po wielokroc zwyczajnie nie chce mi się
takich spraw wsczynać.

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 24, 2005, 4:50:27 AM7/24/05
to
> > >Ale już nie zauważyłeś, że kontroler mógłby
> > > umożliwić kobiecie rozmienienie pieniędzy?
> >
> > 1) Mógłby, ale nie musiałby.
>
> A gdzie dobra wola i życzliwość, jakiej wymagasz od społeczeństwa?

1) Nie wymagam od społeczenstwa ani dobrej woli, ani zyczliwosci - jedynie
nieco dobrego wychowania i jakiejś elementarnej kultury,
2) To, że nie wykazał się dobrą wolą jest pewnie jakimś minusem w jego
działaniu (zakładając ze było tak jak tu napisano, bo ja osobiscie mam pewne
wątpliwości), niemniej nadal nie widzę związku między tą sytuacją a słusznym
nałożeniem opłaty na Pana Wronę.

> Wiemy tyle co napisali więc nie spekulujmy na razie.

No ja niestety wiem co te brukowce potrafią napisać i jak się to nieraz ma do
rzeczywistości, stąd jestem nieco uprzedzony.

> Stanął w obronie, jeśli prawdą jest to co pisze prasa.

Więc zanim "stanął w obronie" mógł się chociaż upewnić czy posiada ważny
bilet.

> Bilet był ważny, dokumentu nie było.

Otóż to. Czyli jako ulgowy był niewazny na daną chwilę.

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 24, 2005, 4:51:58 AM7/24/05
to
> A ja w końcu zrobiłem sobie "prawko" i coraz więcej zaczynam jeździć.
> Mam dość bezczelnych, chamskich, wyłudzających pieniądze kontrolerów.
> Umejących egzekwować mandaty od rencisty, a na widok kogoś lepiej
> umięśnionego chowających się pod siedzeniami. Wiem że zawsze macie
> racje, a każdy potencjalny pasażer to nie Pan Klient tylko potencjalny
> złodziej.
> No cóż zamiast przed pracą poczytać gazetkę, musze prowadzić
> blachosmroda. Ale nie dostaje palpitacji serca gdy nagle wyrasta przede
> mną kobuch i żąda biletu.

NTG

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 24, 2005, 5:04:51 AM7/24/05
to
> Wiesz, nie chciałem się już wtrącać w tym wątku, ale to co wypisujesz tu
> i w dalszych to już zwykła bezczelność. Masz czarno na białym, jak kontroler
> dwukrotnie nadużył swoich uprawnień: próbując ukarać tę kobietę, pomimo
> oczywistej winy kierowcy,

Gdzie tu wina kierowcy? Że nie miał wydac z jakiegos banknotu? Pasazer
powinien nabywac bilet za odliczona gotówkę.

> Dla Ciebie oczywiście ten rencista to złodziej i bandyta, a o zatrzymaniu
> autobusu to już nawet szkoda pisać.

Nie, ten rencista to osoba która podróżowała bez dokumentu uprawniającego do
ulgi i za to została ukarana opłatą dodatkową, którą następnie zamieniono na
opłatę manipulacyjną (po okazaniu tego dokumentu). Jest również osobą, która
odmówiła wylegitymowania się kontrolerowi więc spowodowano interwencję
policji, za którą opłata wynosi 300zł.
Wreszcie rencista jest osobą, która w chamowaty i bezpardonowy sposób
wtrąciła się do nieswojej sprawy. Gdyby nie to, prawdopodobnie ów brak
dokumentu uszedłby mu płazem.

> A tak w ogóle to powinieneś wiedzieć, że te renty są gówno warte i pewnie
> nawet jedna nie starczyłaby mu na opłacenie tej "kary", ale Ciebie to już
> oczywiście gówno obchodzi, jak sam napisałeś. A ja Ci powiem co o tym myślę,
> ten kanar to dla mnie zwykły złodziej - inaczej tego bandyty nie idzie
nazwać.

Jak Ty się rozkosznie oburzasz :) Szkoda, że nie jest mi dane widzieć to na
żywo :)

> Może nie adres zamieszkania, ale nawet ten bez biletu, który dostaje mandat
> MA PRAWO dokładnie obejrzeć legitymacje kontrolera.

Oczywiście, że ma takie prawo. Ale żądanie podania nazwiska jest lekką
przesadą.

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 24, 2005, 5:06:44 AM7/24/05
to
> No ja się odnoszę do najbliższej mi komunikacji swarzędzkiej.
> A tam stoi taki napis:
> "Prosimy o odliczone pieniądze
> Banknotów powyżej 20 zł nie przyjmujemy".

A sytuacja miała miejsce gdzie? W Częstochowie...
Jak zawsze bezczelnie i chamsko, no i kulą w płot.

YoMaHa

unread,
Jul 24, 2005, 5:22:05 AM7/24/05
to
HeJ
Napisano:

> możliwe sposoby i zrobię to tak, że żaden sąd nic mi nie wskura :)

Wskóra jak już.

Lipton

unread,
Jul 24, 2005, 5:55:41 AM7/24/05
to
Użytkownik "Piotr Szczęsny" <piotr_szcze...@op.pl> napisał w
wiadomości news:6a38.000001...@newsgate.onet.pl...
> > > Tego już trochę za wiele z Twojej strony. Dlaczego wyciąłeś ten tekst:
> > Wymaga tego ode mnie netykieta.
> Typowa wymijająca urzędnicza odpowiedź.
[dalej ciach te brednie Ola]

Wez Piotrek olej, bo szkoda czasu i nerwow...

--
/kl
~~~
AWARIA, WYPADEK, WYKOLEJENIE
Dzwoń: 604-272-170 lub 9285 !!!


Lawrens Hammond

unread,
Jul 24, 2005, 6:04:36 AM7/24/05
to

Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:dbvkdc$bol$1...@inews.gazeta.pl...

> > To już nawet przyznanie się do winy nie wchodzi w grę.
> > Czyli Kanar to Bóg. Nic dodać, nic ująć.
>
> Jak rzadko się zgadzamy. Świetnie to ująłeś :)

Dla mnie Bóg jest jeden - tam, wysoko, w Niebie.
Ty sprawdzasz bilety - jesteś po prostu kontrolerem. Zawód jak każdy
inny.

--
LH

Lawrens Hammond

unread,
Jul 24, 2005, 6:05:32 AM7/24/05
to

Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w
wiadomości news:dbud4h$5tp$1...@inews.gazeta.pl...
> > > Roszczenie jest w pełni zasadne, więc sąd je uzna.
> >
> > Pozwolisz, ze to jednak sąd ostatecznie oceni zasadność roszczenia?

>
> Pozwolę, niemniej pewne fakty widać czarno na białym.

Otóż to. Zatem, jeśli sąd też to zauważy, wyda odpowiedni wyrok.

--
LH

Staff1703

unread,
Jul 24, 2005, 6:37:34 AM7/24/05
to
Adam Jankowiak [HBL] napisał(a):

>
> A jak jest niedziela, a musisz wracać do domu, to jak pojedziesz?
> Tylko na gapę ćwoku głupi.

Zabawne i zarazem proste w swym zamyśle: wrócisz na piechotę.

Ogólnie jestem przeciwny jeżdżeniu na gapę. Biletu zdarza mi się
nie mieć (przez zapomnienie - zostaje w domu zazwyczaj jest to
miesięczny) jednak gdy biletu nie mam wogóle i nie mam zamiaru go
zakupić to po prostu nie wsiadam do autobusu. Nikt Cię człowieku
nie zmusza do jeżdżenia autobusem. Masz daleko? Ojej to Ci to
dłużej zajmie - dramat - trzeba było pomyśleć i zaopatrzeć się w
bilet w sobotę będąc na tyle domyślnym. Nie przewidziałeś, że
będziesz gdzieś w niedzielę wychodził? I miałeś rację - trzeba
było nie wychodzić i nie musiałbyś teraz okradać firmy przewozowej.
Ważysz kilkadziesiąt kilogramów i w ten sposób zwiększasz zużycie
paliwa znajdując się w pojeździe (siła tarcia się zwiększa,
zużycie opon, zużywa się tapicerka, schodzi farba z rurek) To
wszystko kosztuje, a Ty to wyłudzasz. Jesteś po prostu
skurwysynem i w normalnym kraju zostałbyś za to powieszony moszną
do góry.

--
Słaba strona transportu publicznego w Olsztynie organizowanego
przez MPK w Olsztynie:
"narażenie pasażera na uciążliwe towarzystwo innych pasażerów"

Staff1703

unread,
Jul 24, 2005, 6:43:50 AM7/24/05
to
Aleksander Kwaśniak napisał(a):

>>A ja w końcu zrobiłem sobie "prawko" i coraz więcej zaczynam jeździć.

>
> NTG
>
>
Trochę ta. Mozna to podpiąć pod: Jak to się dzieje, że w
autobusach coraz mniej jest bluzgających pasażerów bez biletu i
dlaczego można jechać w godzinach szczytu w prawie pustym
autobusie? :DDDD

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 24, 2005, 7:04:46 AM7/24/05
to
> Ogólnie jestem przeciwny jeżdżeniu na gapę. Biletu zdarza mi się
> nie mieć (przez zapomnienie - zostaje w domu zazwyczaj jest to
> miesięczny) jednak gdy biletu nie mam wogóle i nie mam zamiaru go
> zakupić to po prostu nie wsiadam do autobusu. Nikt Cię człowieku
> nie zmusza do jeżdżenia autobusem. Masz daleko? Ojej to Ci to
> dłużej zajmie - dramat - trzeba było pomyśleć i zaopatrzeć się w
> bilet w sobotę będąc na tyle domyślnym. Nie przewidziałeś, że
> będziesz gdzieś w niedzielę wychodził? I miałeś rację - trzeba
> było nie wychodzić i nie musiałbyś teraz okradać firmy przewozowej.
> Ważysz kilkadziesiąt kilogramów i w ten sposób zwiększasz zużycie
> paliwa znajdując się w pojeździe (siła tarcia się zwiększa,
> zużycie opon, zużywa się tapicerka, schodzi farba z rurek) To
> wszystko kosztuje, a Ty to wyłudzasz. Jesteś po prostu
> skurwysynem i w normalnym kraju zostałbyś za to powieszony moszną
> do góry.

Chłopie, masz u mnie flaszkę. Kontakt na prv.

Małgosia Idzik

unread,
Jul 24, 2005, 8:19:05 AM7/24/05
to

Użytkownik "Adam Jankowiak [HBL]" <mailWY...@aplikacje.any.pl> napisał w
wiadomości news:dbv473$v1q$1...@213-238-96-239.adsl.inetia.pl...

> Ten "dziadek" ma szansę, by wygrać te sprawę, choćby z tego powodu, że
> wcześniej to on został potraktowany nieregulaminowo, bo nie okazano mu
> legitymacji kontrolera,

Nie okazano? To skąd facet wie, że w ogóle miał do czynienia z kontrolerem?

> bezprawnie sprawdzano go dwa razy,

Hehe, co takiego? A gdzie jest napisane, że danego pasażera można sprawdzać
tylko raz? Pasażer jest zobowiązany okazać bilet na każde żądanie
kontrolera, i jak będę chciała, to mogę sprawdzić mu bilet 20 razy, a on
będzie musiał mi go pokazać.

Pozdrawiam
KZK GOP 2100


Andrzej Soczówka

unread,
Jul 24, 2005, 5:20:45 PM7/24/05
to
On Sun, 24 Jul 2005 06:53:51 +0200, "Adam Jankowiak [HBL]"
<mailWY...@aplikacje.any.pl> wrote:

>| > dwukrotnie nadużył swoich uprawnień: próbując ukarać tę kobietę, pomimo
>| > oczywistej winy kierowcy,
>|
>| Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca to
>| nie kiosk ruchu...
>
>Kierowca ma obowiązek wydać nawet z 20 zł, a ta Pani miała 10!!!!
>Jeśli kierowca nie potrafi wydać z 10, to coś tu jest nie tak...

A gdzie jest taki zapis?


--
Andrzej 'ASO' Soczówka
"Wolność lśni wśród gałęzi wielkich drzew
Które pną się w słońcu każda w swoją stronę"

Andrzej Soczówka

unread,
Jul 24, 2005, 5:22:00 PM7/24/05
to
On Sun, 24 Jul 2005 06:53:51 +0200, "Adam Jankowiak [HBL]"
<mailWY...@aplikacje.any.pl> wrote:

>| > dwukrotnie nadużył swoich uprawnień: próbując ukarać tę kobietę, pomimo
>| > oczywistej winy kierowcy,
>|
>| Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca to
>| nie kiosk ruchu...
>
>Kierowca ma obowiązek wydać nawet z 20 zł, a ta Pani miała 10!!!!
>Jeśli kierowca nie potrafi wydać z 10, to coś tu jest nie tak...

Jeszcze raz zadam pytanie, by nie byłowi nidomówień: gdzie jest zapis
o wielkości kwoty, z której kierowca musi wydawać resztę przy zakupie
biletu?

PLASER

unread,
Jul 24, 2005, 5:54:30 PM7/24/05
to
Dnia 05-07-23 23:33, Użytkownik Aleksander Kwaśniak napisał :

> 2) Brak biletów u kierowcy nie zwalnia z obowiązku jego posiadania.

Dobra. W takim razie gdzie go kupić po ruszeniu pojazdu?
Być jasnowidzącym i wiedzieć że kierowca nie ma biletu (choć jest
wywieszka z cenami)?

I druga sprawa - w tramwaju uszkodzone są kasowniki - gdzie mam skasować
bilet?
Dla ułatwienia dodam że jestem w 3 wagonie i jadę 2 przystanki :)

W pierwszym przypadku nie wiem jak gdańscy kanarzy traktują ludzi, ale
raczej ulgowo (tak twierdzą kierowcy, którzy nie mogą sprzedać biletów),
w drugim zaś na pewno odpuszczają.

Pozdrawiam
PLASER

PLASER

unread,
Jul 24, 2005, 6:00:15 PM7/24/05
to
Dnia 05-07-24 11:06, Użytkownik Aleksander Kwaśniak napisał :

> A sytuacja miała miejsce gdzie? W Częstochowie...
> Jak zawsze bezczelnie i chamsko, no i kulą w płot.

A właśnie jak jest w innych miastach?

Gdańsk - odliczona kwota.
Co nie zmienia faktu że "zwyczajowo" i ze 100 zł kierowca wyda (jak
oczywiście ma).

Pozdrawiam
PLASER

PLASER

unread,
Jul 24, 2005, 6:14:48 PM7/24/05
to
Jak potem relacjonował, w Alejach NMP do autobusu weszła młoda
> kobieta, chciała kupić bilet u kierowcy. Ten nie miał wydać z 10 zł. -
> Wówczas kobieta odeszła od okienka kierowcy, prosząc pasażerów o rozumienie
> pieniędzy.

No i ciach po premii kierowcy :)
Czytam regulamin:
par 7 pkt 3
"Wsiadanie do autobusu odbywa się przednimi drzwiami oznaczonymi napisem
"wejście" za okazaniem kierowcy ważnego biletu, lub dokumentu
uprawniającego do przejazdu."

Czyli taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Bo kierowca (może
sprawdzać bilety na podstawie par 9 pkt 1) nie powinien wpuścić ani
emeryta ani tej pani do autobusu, lub przynajmniej wystawić mandacik :)

Podstawa:
http://www.mpk.czest.pl/regulamin.html

A to jest fajne:
"Podczas (...)wypisywaniem podwyższonej opłaty dodatkowej (...), osoba
taka obowiązana jest oczekiwać w autobusie lub tramwaju do czasu
zakończenia tych czynności."

Czyli można delikwenta przytrzymać pół dnia w autobusie :)

Pozdrawiam
PLASER

NajwertS

unread,
Jul 24, 2005, 6:34:13 PM7/24/05
to
> możliwe sposoby i zrobię to tak, że żaden sąd nic mi nie wskura :)

fatalnie, inspektorze
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=67166

N.S.

PLASER

unread,
Jul 24, 2005, 6:38:14 PM7/24/05
to
Dnia 05-07-24 06:35, Użytkownik Iwo Tondos napisał :

> Użytkownik "Adam Jankowiak [HBL]" <mailWY...@aplikacje.any.pl> napisał w
> wiadomości news:dbv473$v1q$1...@213-238-96-239.adsl.inetia.pl...
>

>>dwukrotnie nadużył swoich uprawnień: próbując ukarać tę kobietę, pomimo
>>oczywistej winy kierowcy,
>
>
> Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca to
> nie kiosk ruchu...

Kiedyś może pojadę autobusem w Częstochowie i szukam na ich stronie:

http://www.mpk.czest.pl/jak.html

"Bilety jednorazowe można nabywać we wszystkich punktach sprzedaży MPK,
u kierujących pojazdami komunikacji miejskiej oraz w punktach sprzedaży
"Ruch S.A""

Przekopałem chyba całą stronę - tutaj nie ma że za odliczoną kwotę :)

Pozdrawiam
PLASER

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 4:55:25 PM7/24/05
to
Użytkownik "Staff1703" <staff1703...@op.pl> napisał w wiadomości news:dbvr1f$37a$1...@inews.gazeta.pl...

| Adam Jankowiak [HBL] napisał(a):
|
| >
| > A jak jest niedziela, a musisz wracać do domu, to jak pojedziesz?
| > Tylko na gapę ćwoku głupi.
| Zabawne i zarazem proste w swym zamyśle: wrócisz na piechotę.
|
| Ogólnie jestem przeciwny jeżdżeniu na gapę. Biletu zdarza mi się
| nie mieć (przez zapomnienie - zostaje w domu zazwyczaj jest to
| miesięczny) jednak gdy biletu nie mam wogóle i nie mam zamiaru go
| zakupić to po prostu nie wsiadam do autobusu. Nikt Cię człowieku
| nie zmusza do jeżdżenia autobusem. Masz daleko? Ojej to Ci to
| dłużej zajmie - dramat - trzeba było pomyśleć i zaopatrzeć się w
| bilet w sobotę będąc na tyle domyślnym. Nie przewidziałeś, że
| będziesz gdzieś w niedzielę wychodził? I miałeś rację - trzeba
| było nie wychodzić i nie musiałbyś teraz okradać firmy przewozowej.
| Ważysz kilkadziesiąt kilogramów i w ten sposób zwiększasz zużycie
| paliwa znajdując się w pojeździe (siła tarcia się zwiększa,
| zużycie opon, zużywa się tapicerka, schodzi farba z rurek) To
| wszystko kosztuje, a Ty to wyłudzasz. Jesteś po prostu
| skurwysynem i w normalnym kraju zostałbyś za to powieszony moszną
| do góry.

Co za wywód:-) Widzisz, w bilet można się zaopatrzyć u kierowcy
i jego obowiązkiem jest mi go sprzedać, a nie czepiać się, że mam 10 zł.
(Dotyczy KM Swarzedz na przykład). A tak w ogóle nawet gdyby takiej
sprzedaży nie prowadził (MPK Poznań), to obowiązkiem
przewoźnika jest zapewnienie możliwości uregulowania opłaty w każdy dzień,
a nie tylko w dni robocze. Jeśli biletu nie mogę kupić, a skorzystać z autobusu
muszę, to już strata przewoźnika. Kiedyś kupiłem sobie 10 biletów jednorazowych
na zapas, ale rzadko ich używałem, bo z reguły mam sieciówkę. Gdy raz przyszła
podwyżka w komunikacji swarzędzkiej, to nie mogłem ani dokupić biletów
uzupełniających, ani ich wymienic. W ten sposób przewoźnicy też często oszukują,
ale jakoś nikt jeszcze nie napisał, żeby przewoźnika powiesić za mosznę.
Jeżeli ciągle ględzimy o tym, że pasażer ma być uczciwy, to przewoźnik także.
Nie dam się jednostronnie rżnąć w dupę i zawszę, gdy będę oszukiwany, podejmę
stosowne kroki odwetowe.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 5:03:42 PM7/24/05
to
Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości news:dbvljj$f4h$1...@inews.gazeta.pl...

| > Wiesz, nie chciałem się już wtrącać w tym wątku, ale to co wypisujesz tu
| > i w dalszych to już zwykła bezczelność. Masz czarno na białym, jak kontroler
| > dwukrotnie nadużył swoich uprawnień: próbując ukarać tę kobietę, pomimo
| > oczywistej winy kierowcy,
|
| Gdzie tu wina kierowcy? Że nie miał wydac z jakiegos banknotu? Pasazer
| powinien nabywac bilet za odliczona gotówkę.

A może pasażer ma płacić za przejazd w jednogroszówkach?

| > Dla Ciebie oczywiście ten rencista to złodziej i bandyta, a o zatrzymaniu
| > autobusu to już nawet szkoda pisać.
|
| Nie, ten rencista to osoba która podróżowała bez dokumentu uprawniającego do
| ulgi i za to została ukarana opłatą dodatkową, którą następnie zamieniono na
| opłatę manipulacyjną (po okazaniu tego dokumentu). Jest również osobą, która
| odmówiła wylegitymowania się kontrolerowi więc spowodowano interwencję
| policji, za którą opłata wynosi 300zł.

Tego nie wiesz, czy odmówiła. Konfabulujesz.

| Wreszcie rencista jest osobą, która w chamowaty i bezpardonowy sposób
| wtrąciła się do nieswojej sprawy.

A skąd Ty to wiesz? Jesteś Bogiem?

| Gdyby nie to, prawdopodobnie ów brak
| dokumentu uszedłby mu płazem.

To skandal, takie postawienie sprawy wypacza nakłania opłat dodatkowych!

| > A tak w ogóle to powinieneś wiedzieć, że te renty są gówno warte i pewnie
| > nawet jedna nie starczyłaby mu na opłacenie tej "kary", ale Ciebie to już
| > oczywiście gówno obchodzi, jak sam napisałeś. A ja Ci powiem co o tym myślę,
| > ten kanar to dla mnie zwykły złodziej - inaczej tego bandyty nie idzie
| nazwać.
|
| Jak Ty się rozkosznie oburzasz :) Szkoda, że nie jest mi dane widzieć to na
| żywo :)

A Tobie ponoć piana z piwa na monitorze się znalazła...

| > Może nie adres zamieszkania, ale nawet ten bez biletu, który dostaje mandat
| > MA PRAWO dokładnie obejrzeć legitymacje kontrolera.
|
| Oczywiście, że ma takie prawo. Ale żądanie podania nazwiska jest lekką
| przesadą.

Niektórym osobom, zwłaszcza starszym, łatwiej zapamiętać nazwisko niż nr kontrolera.
Poza tym kontroler ma dostęp do nazwisko pasażerów korzystających z biletów
ulgowych, i nie widzę powodu, by odwrotnie miało być inaczej.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 8:38:48 PM7/24/05
to
Użytkownik "Małgosia Idzik" <dzic...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:dc00p7$nah$1...@atlantis.news.tpi.pl...

|
| Użytkownik "Adam Jankowiak [HBL]" <mailWY...@aplikacje.any.pl> napisał w
| wiadomości news:dbv473$v1q$1...@213-238-96-239.adsl.inetia.pl...
|
| > Ten "dziadek" ma szansę, by wygrać te sprawę, choćby z tego powodu, że
| > wcześniej to on został potraktowany nieregulaminowo, bo nie okazano mu
| > legitymacji kontrolera,
|
| Nie okazano? To skąd facet wie, że w ogóle miał do czynienia z kontrolerem?

Dlatego popełnił błąd, że w ogóle go słuchał.

| > bezprawnie sprawdzano go dwa razy,
|
| Hehe, co takiego? A gdzie jest napisane, że danego pasażera można sprawdzać
| tylko raz? Pasażer jest zobowiązany okazać bilet na każde żądanie
| kontrolera, i jak będę chciała, to mogę sprawdzić mu bilet 20 razy, a on
| będzie musiał mi go pokazać.

To informuje Cię, ze pokazałbym Ci tylko raz.
Twoje drugie żądanie byłoby zignorowane, Ty byś wezwała gliny
i faktycznie okazałoby się, że bilety mam.
Gdyby gliny spytały, dlaczego ich wezwałaś, bym powiedział, że Ci odbiło,
a świadkowie z autobusu by potwierdzili, że bilet mi sprawdziłaś.
Tak więc problem miałabyś Ty:P

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 9:03:26 PM7/24/05
to
Użytkownik "PLASER" <br...@drezyny.pl> napisał w wiadomości news:dc13pd$hfg$1...@news.onet.pl...

Że Ci się chciało przekopywać przez jakiś tam regulamin.
Strata czasu:-) Jak widzisz i tak jak co, okazuje się gówno warty.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 5:34:25 PM7/24/05
to
Użytkownik "Ravel" <rav...@WYTNIJTOgazeta.pl> napisał w wiadomości news:dbve76$qpk$1...@inews.gazeta.pl...
| Użytkownik "Adam Jankowiak [HBL]" <mailWY...@aplikacje.any.pl> napisał:
|
| <ciach>

|
| Przede wszystkim- zdecydowanie nie w ten sposób.

A czytałeś, jak On się wyraża?

| Olo, jak każdy z nas, ma prawo do swojego zdania. Jako kontroler może
| patrzeć na niektóre problemy zupełnie inaczej niż pasażerowie. Ja rozumiem,
| ze jego argumentacja i poglądy potrafią czasem wywołać skręt kiszek, ale
| reszta Użytkowników wcale nie musi ich przyjmować i się z nimi zgadzać.
| Można je albo olać, albo z nim dyskutować. Ale na pewno nie poprzez
| ubliżanie mu i obrażanie go. Nawet jeśli nóż się w kieszeni otwiera przy
| czytaniu jego wypowiedzi.
|
| Przepraszam, do merytorycznej dyskusji straciłem już chęć (w ogóle zaczynam
| żałować, ze ją podkręciłem).

A co, jesteś dziewicą orleańską czy podpudrowaną zakonnicą???
Wiele moich argumentów Pan Olo wycinał, a do reszty ustosunkowywał się
tak, że nazywał mnie głupkiem i temu podobnymi. Jeśli Pan Olo zacznie
dyskutować jak kulturalny człowiek, to automatycznie i ja będę pisać inaczej.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 9:04:08 PM7/24/05
to
Użytkownik "NajwertS" <najswiez...@op.pl> napisał w wiadomości news:6a38.000003...@newsgate.onet.pl...

| > możliwe sposoby i zrobię to tak, że żaden sąd nic mi nie wskura :)
|
| fatalnie, inspektorze
| http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=67166

Pan Inspektor NA PEWNO się do tego nie ustosunkuje:-)

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 8:49:18 PM7/24/05
to
Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości news:dbvkg8$c16$1...@inews.gazeta.pl...

| > Przede wszystkim- zdecydowanie nie w ten sposób.
|
| Odpuść sobie :)
| Psia kupa na trawniku nie może mnie obrazic, więc takie coś tymbardziej :)
| Niech sobie popsioczy, skoro tak go w domu wychowano :)

A Tobie się oczywiście wydaje, że zostałeś wychowany inaczej.
W jednym zdaniu wypominasz mi wychowanie, a w drugim obrażasz,
i taka to z Tobą dyskusja...

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 9:13:05 PM7/24/05
to
Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości news:dbvske$8pv$1...@inews.gazeta.pl...

Ten chłop zbłądził. I szybko się o tym przekona, jak tylko Cię zobaczy.
I taka mała rada: nie stawiaj denaturatu.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 4:42:46 PM7/24/05
to
Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości news:dbvkdc$bol$1...@inews.gazeta.pl...
| > Żałosne, kretynie... Już wiedzę, ile ludzi oszukaliście...
| > Kurwa, kiedy w tym kraju się coś wreszcie zmieni????
|
| Wtedy kiedy tacy jak Ty będą brutalnie pałowani i skazywani na długie lata
| cięzkich robót. Może w koncu będzie porządek.
| Aha i pewnego pokroju imbecylom powinno się odcinać kabelek z netem.

Wszystko co napisałeś, to nieodłączne elementy państrwa
totalitarnego. Proponuję przeprowadzkę na Białoruś. Poważnie.

| > To już nawet przyznanie się do winy nie wchodzi w grę.
| > Czyli Kanar to Bóg. Nic dodać, nic ująć.
|
| Jak rzadko się zgadzamy. Świetnie to ująłeś :)

Jesteś chory...

| > Oczywiście, obywatel ma siedzieć cicho, nie odzywać się, bo
| > żyjemy w państwie totalitarnym.
|
| Niektórym się z tej demokracji we łbach poprzewracało. Nie jego sprawa więc
| niech się nie wtrąca.

W demokracji poprzewracało się tym, którzy za PRyLa byli u władzy.
Skutki tego widać m. in. u Ciebie.

| > | 2) Brak biletów u kierowcy nie zwalnia z obowiązku jego posiadania.
| >

| > A jak jest niedziela, a musisz wracać do domu, to jak pojedziesz?
| > Tylko na gapę ćwoku głupi.
|

| 1) Uważaj śmieciu co i do kogo mówisz

Też dokładnie mnie juz raz określiłeś. Sam mnie nauczyłeś, to masz:P

| 2) Gówno mnie to obchodzi - pasażer ma mieć ważny bilet.

Jak widzisz, to od kontrolera zależy, czy takowy bilet ma.
I od kierowcy...

| > Co Ty bredzisz debilu!!! Jak widzę bezprawie, którego dopuszczałby się nawet
| > prezydent, to moim psim obowiązkiem jest reagować, głupku.
| > Ty naprawdę masz porypane pod tą czachą... Zapomniałeś, że PRL się
| skończyła?
| > Jeśli naginającemu prawo funkcjonariuszowi zwrócił mi uwagę, a ten choćby
| mnie
| > tknął, to nie popuściłbym, aż takie coś nie znalazłoby się za kratkami.
|
| Widzę że nasza psychopatyczna maskoteczka ździebko się zestresowała :)

Przedstawiłem swój pogląd na tak zaistniałą sytuację.

| Zapraszam cię, debilku, do Katowic :) Porozmawiamy sobie nieco, najlepiej w
| tramwajku i udowodnię Ci, że jestem w stanie upierdolić Cię na wszelkie


| możliwe sposoby i zrobię to tak, że żaden sąd nic mi nie wskura :)

Powyżesz zdanie potraktuje jako dowód w sądzie. Jest dla mnie oczywiste,
że często naginasz przepisy.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 24, 2005, 9:02:04 PM7/24/05
to
Użytkownik "Andrzej Soczówka" <soczo_be...@o2.pl> napisał w wiadomości news:42e5064c...@news.tpi.pl...

| On Sun, 24 Jul 2005 06:53:51 +0200, "Adam Jankowiak [HBL]"
| <mailWY...@aplikacje.any.pl> wrote:
|
| >| > dwukrotnie nadużył swoich uprawnień: próbując ukarać tę kobietę, pomimo
| >| > oczywistej winy kierowcy,
| >|
| >| Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca to
| >| nie kiosk ruchu...
| >
| >Kierowca ma obowiązek wydać nawet z 20 zł, a ta Pani miała 10!!!!
| >Jeśli kierowca nie potrafi wydać z 10, to coś tu jest nie tak...
|
| Jeszcze raz zadam pytanie, by nie byłowi nidomówień: gdzie jest zapis
| o wielkości kwoty, z której kierowca musi wydawać resztę przy zakupie
| biletu?

W komunikacji swarzędzkiej jest bardzo duży napis, od jakiego nominału
banknoty są nie przyjmowane. (Od 50). To wyklucza konieczność posiadania
"odliczonej kwoty".

Ravel

unread,
Jul 25, 2005, 1:20:33 AM7/25/05
to
Użytkownik "Adam Jankowiak [HBL]" <mailWY...@aplikacje.any.pl> napisał:

> A co, jesteś dziewicą orleańską czy podpudrowaną zakonnicą???

Kretyn, kanalia, głupek, ćwok głupi, debil, barachło, wiochmen i kilka
bardziej rozbudowanych zwrotów.

Chyba Cię mama kołysała w betoniarce i to na lewych obrotach, skoro uważasz
za dewota kogoś, komu taka "rozmowa" nie odpowiada.

Andrzej Soczówka

unread,
Jul 25, 2005, 2:45:19 AM7/25/05
to
On Mon, 25 Jul 2005 03:02:04 +0200, "Adam Jankowiak [HBL]"
<mailWY...@aplikacje.any.pl> wrote:

>| >| Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca to
>| >| nie kiosk ruchu...
>| >
>| >Kierowca ma obowiązek wydać nawet z 20 zł, a ta Pani miała 10!!!!
>| >Jeśli kierowca nie potrafi wydać z 10, to coś tu jest nie tak...
>|
>| Jeszcze raz zadam pytanie, by nie byłowi nidomówień: gdzie jest zapis
>| o wielkości kwoty, z której kierowca musi wydawać resztę przy zakupie
>| biletu?
>
>W komunikacji swarzędzkiej jest bardzo duży napis, od jakiego nominału
>banknoty są nie przyjmowane. (Od 50). To wyklucza konieczność posiadania
>"odliczonej kwoty".

Ja nie pytam o komunikację swarzędzką. Ja pytam ogólnie o wielkość
kwoty.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 25, 2005, 6:09:20 AM7/25/05
to
Użytkownik "Andrzej Soczówka" <soczo_be...@o2.pl> napisał w wiadomości news:42e48a5...@news.tpi.pl...

| On Mon, 25 Jul 2005 03:02:04 +0200, "Adam Jankowiak [HBL]"
| <mailWY...@aplikacje.any.pl> wrote:
|
| >| >| Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca to
| >| >| nie kiosk ruchu...
| >| >
| >| >Kierowca ma obowiązek wydać nawet z 20 zł, a ta Pani miała 10!!!!
| >| >Jeśli kierowca nie potrafi wydać z 10, to coś tu jest nie tak...
| >|
| >| Jeszcze raz zadam pytanie, by nie byłowi nidomówień: gdzie jest zapis
| >| o wielkości kwoty, z której kierowca musi wydawać resztę przy zakupie
| >| biletu?
| >
| >W komunikacji swarzędzkiej jest bardzo duży napis, od jakiego nominału
| >banknoty są nie przyjmowane. (Od 50). To wyklucza konieczność posiadania
| >"odliczonej kwoty".
|
| Ja nie pytam o komunikację swarzędzką. Ja pytam ogólnie o wielkość
| kwoty.

Nie wiem, czy są jakieś ogólne wytyczne.
Wszystko zależy więc, co sobie ubzdurają poszczególni przewoźnicy...

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 25, 2005, 5:57:37 AM7/25/05
to
Użytkownik "Ravel" <rav...@WYTNIJTOgazeta.pl> napisał w wiadomości news:dc1skg$1cb$1...@inews.gazeta.pl...

Daruj sobie:-)
A kto twierdzi, że mi odpowiada?
Zresztą jestem daleko od posądzania Cię o to...

Andrzej Soczówka

unread,
Jul 25, 2005, 7:14:23 AM7/25/05
to
On Mon, 25 Jul 2005 12:09:20 +0200, "Adam Jankowiak [HBL]"
<mailWY...@aplikacje.any.pl> wrote:

>| >| >| Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca to
>| >| >| nie kiosk ruchu...
>| >| >
>| >| >Kierowca ma obowiązek wydać nawet z 20 zł, a ta Pani miała 10!!!!
>| >| >Jeśli kierowca nie potrafi wydać z 10, to coś tu jest nie tak...
>| >|
>| >| Jeszcze raz zadam pytanie, by nie byłowi nidomówień: gdzie jest zapis
>| >| o wielkości kwoty, z której kierowca musi wydawać resztę przy zakupie
>| >| biletu?
>| >
>| >W komunikacji swarzędzkiej jest bardzo duży napis, od jakiego nominału
>| >banknoty są nie przyjmowane. (Od 50). To wyklucza konieczność posiadania
>| >"odliczonej kwoty".
>|
>| Ja nie pytam o komunikację swarzędzką. Ja pytam ogólnie o wielkość
>| kwoty.
>
>Nie wiem, czy są jakieś ogólne wytyczne.
>Wszystko zależy więc, co sobie ubzdurają poszczególni przewoźnicy...

Zatem sprawdź dokładnie przepisy, zanim zaczniesz pyszczyć.

Małgosia Idzik

unread,
Jul 25, 2005, 7:29:31 AM7/25/05
to

Użytkownik "PLASER" <br...@drezyny.pl> napisał w wiadomości
news:dc12jb$edh$1...@news.onet.pl...

> > 2) Brak biletów u kierowcy nie zwalnia z obowiązku jego posiadania.
>
> Dobra. W takim razie gdzie go kupić po ruszeniu pojazdu?
> Być jasnowidzącym i wiedzieć że kierowca nie ma biletu (choć jest
> wywieszka z cenami)?

Możesz kupić od innego pasażera, a jak żaden nie ma to na najbliższym
przystanku powinienieś opuścić pojazd. Jeśli tego nie zrobisz, to kanar
normalnie ma prawo nałożyć na Ciebie opłatę dodatkową.

> I druga sprawa - w tramwaju uszkodzone są kasowniki - gdzie mam skasować
> bilet?
> Dla ułatwienia dodam że jestem w 3 wagonie i jadę 2 przystanki :)

Jeżeli kasowniki są uszkodzone, to w celu oznaczenia ważności biletu należy
udać się do kierującego pojazdem. Po przejechaniu 1 przystanku mógłbyś do
niego przejść, skoro chcesz jechać 2 ;-). (Odpowiedzi oparte na Taryfie KZK
GOP)

Pozdrawiam
KZK GOP 2100


Małgosia Idzik

unread,
Jul 25, 2005, 7:36:30 AM7/25/05
to

Użytkownik "Adam Jankowiak [HBL]" <mailWY...@aplikacje.any.pl> napisał w
wiadomości news:dc1ecp$57b$3...@213-238-96-86.adsl.inetia.pl...

> | > bezprawnie sprawdzano go dwa razy,
> |
> | Hehe, co takiego? A gdzie jest napisane, że danego pasażera można
sprawdzać
> | tylko raz? Pasażer jest zobowiązany okazać bilet na każde żądanie
> | kontrolera, i jak będę chciała, to mogę sprawdzić mu bilet 20 razy, a on
> | będzie musiał mi go pokazać.
>
> To informuje Cię, ze pokazałbym Ci tylko raz.
> Twoje drugie żądanie byłoby zignorowane, Ty byś wezwała gliny
> i faktycznie okazałoby się, że bilety mam.
> Gdyby gliny spytały, dlaczego ich wezwałaś, bym powiedział, że Ci odbiło,
> a świadkowie z autobusu by potwierdzili, że bilet mi sprawdziłaś.
> Tak więc problem miałabyś Ty:P

Hehehe, żebyś się nie zdziwił... Zapraszamy do GOP-u, sprawdzimy Twoje
urojone teorie w praktyce.

Pozdrawiam
KZK GOP 2100


Małgosia Idzik

unread,
Jul 25, 2005, 7:43:43 AM7/25/05
to

Użytkownik "PLASER" <br...@drezyny.pl> napisał w wiadomości
news:dc13pd$hfg$1...@news.onet.pl...

> Czyli taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Bo kierowca (może
> sprawdzać bilety na podstawie par 9 pkt 1)

Kierowca może sprawdzać bilety tylko na podstawie ważnej legitymacji
służbowej zgodnej z art. 33a Ustawy Prawo przewozowe, a nie na podstawie
jakiegoś paragrafu taryfy ;-)

> A to jest fajne:
> "Podczas (...)wypisywaniem podwyższonej opłaty dodatkowej (...), osoba
> taka obowiązana jest oczekiwać w autobusie lub tramwaju do czasu
> zakończenia tych czynności."
>
> Czyli można delikwenta przytrzymać pół dnia w autobusie :)

Owszem :DDDD

Pozdrawiam
KZK GOP 2100


Lawrens Hammond

unread,
Jul 25, 2005, 8:16:51 AM7/25/05
to

Użytkownik "Małgosia Idzik" <dzic...@poczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:dc2j32$kcj$1...@atlantis.news.tpi.pl...

> >
> > Czyli można delikwenta przytrzymać pół dnia w autobusie :)
>
> Owszem :DDDD

A w tym czasie kilku(nastu) innym gapolom upiecze sie :P)

--
LH

NajwertS

unread,
Jul 25, 2005, 9:15:26 AM7/25/05
to
> Kretyn, kanalia, głupek, ćwok głupi, debil, barachło, wiochmen i kilka
> bardziej rozbudowanych zwrotów.
>
> Chyba Cię mama kołysała w betoniarce i to na lewych obrotach, skoro uważasz
> za dewota kogoś, komu taka "rozmowa" nie odpowiada.

to obłuda widzieć to co widzisz tylko u jednego z dyskutantów.

Ravel

unread,
Jul 25, 2005, 12:24:36 PM7/25/05
to
Użytkownik "NajwertS" <najswiez...@op.pl> napisał:

> to obłuda widzieć to co widzisz tylko u jednego z dyskutantów.

Przejrzyj sobie chronologicznie wypowiedzi obu dyskutantów w tym wątku.


Staff1703

unread,
Jul 25, 2005, 1:08:42 PM7/25/05
to
Aleksander Kwaśniak napisał(a):

>
> Chłopie, masz u mnie flaszkę. Kontakt na prv.
>
> pdr
> Olo
>

Niestety Twoje poglądy odbiegają dość mocno od moich. Szczególnie
jeśli chodzi o sposób w jaki rozgrywane są niektóre kontrole. Za
to zgadzam się z Tobą w jednej sprawie: Gapowicze to są zakłamane
gnidy. Twój problem natomiast polega na tym, iż ktokolwiek,
którego dane wprowadzone zostały na blankiet jest gapowiczem. Z
tym się nie zgadzam. Tak samo jak wśród pasażerów zdarzają się
gapowicze, tak samo wśród kontrolerów znajdują się skurwysyny.
Niestety w naszym kraju przez pewien czas kontrolowali tylko Ci
drudzy, a efektem jest obecny wizerunek kanara.

Wszelkie najeżdżanie na Ciebie wynika z Twojego podejścia - jak
typowego kanara. Jesteś winny dopóki nie udowodnisz, że nie
jesteś. Dlatego właśnie kontrole są nieprzyjemne, a kontrolerów
nikt nie lubi. Bo zawsze się MOŻE do czegoś przysrać. Nie MUSI
się przysrać, a MOŻE. Jakby było tak że kontroler zawsze sprawdza
bilet ulgowy i bierze ostatni odcinek renty, to nie byłoby gadki
a Pan Wrona miałby ostatni odcinek renty i mógłby oddać się
przyjemności dalszego najeżdżania na kontrolera. Kontroler
natomiast nie dopełnił podczas pierwszej kontroli obowiązków
służbowych skoro nie sprawdził odcinka renty pana Wrony. I o to
cała afera. W tej sytuacji osobiście ja bym kanara wylał. Nie za
to że był złośliwy, tylko za to, że nie sprawdził za pierwszym
razem czy pasażer ma odcinek renty. Byłoby to nauczką dla innych
kontrolerów, że należy kontrolować zawsze wszystko. Czyli bilet,
dokument uprawniający do korzystania z ulgi i to dokładnie ten
dokument który jest wymagany, nawet jeśli pasażer posiada inny
mający identyczne znaczenie.
--
Słaba strona transportu publicznego w Olsztynie organizowanego
przez MPK w Olsztynie:
"narażenie pasażera na uciążliwe towarzystwo innych pasażerów"

Staff1703

unread,
Jul 25, 2005, 1:28:40 PM7/25/05
to
Adam Jankowiak [HBL] napisał(a):

>
> Co za wywód:-) Widzisz, w bilet można się zaopatrzyć u kierowcy
> i jego obowiązkiem jest mi go sprzedać, a nie czepiać się, że mam 10 zł.
> (Dotyczy KM Swarzedz na przykład). A tak w ogóle nawet gdyby takiej
> sprzedaży nie prowadził (MPK Poznań), to obowiązkiem
> przewoźnika jest zapewnienie możliwości uregulowania opłaty w każdy dzień,

Przewoźnik nic nie musi. To jego dobra wola. Oczywiście
samobójstwem dla firmy jest brak możliwości zakupu biletu, ale
bez przesady. Oni nie muszą...


> a nie tylko w dni robocze. Jeśli biletu nie mogę kupić, a skorzystać z autobusu
> muszę, to już strata przewoźnika.

Autobus to nie pochód pierwszomajowy. Uwierz mi - nie musisz.
Nikt Ci za plecami nie stoi z giwerą... A jak jest inaczej to
radzę Ci w wolnej chwili skoczyć na policję. Naprawdę wymuszenia
są karalne. KM Swarzędz ostro dupnie...

> Kiedyś kupiłem sobie 10 biletów jednorazowych
> na zapas, ale rzadko ich używałem, bo z reguły mam sieciówkę. Gdy raz przyszła
> podwyżka w komunikacji swarzędzkiej, to nie mogłem ani dokupić biletów
> uzupełniających, ani ich wymienic. W ten sposób przewoźnicy też często oszukują,

A ja bym powiedział, że się wykolegowałeś. Wystarczyło rozdać po
rodzinie przed końcem ważności.


> ale jakoś nikt jeszcze nie napisał, żeby przewoźnika powiesić za mosznę.
> Jeżeli ciągle ględzimy o tym, że pasażer ma być uczciwy, to przewoźnik także.
> Nie dam się jednostronnie rżnąć w dupę i zawszę, gdy będę oszukiwany, podejmę
> stosowne kroki odwetowe.
>

Przewoznik nie ma moszny. Ma ją Prezes zarządu ;). Podejmuj kroki
odwetowe, ale nie okradaj. Są lepsze sposoby. Bezpieczniejsze dla
Ciebie i bardziej dotkliwe dla przewoźnika niż strata złotówki.
Poza tym Twój sposób odwetu zrzuca Cie na banicję i wątpię żeby
ktoś (poza smarkami w wieku do 12 lat) uznał Cię za bohatera...

> --
> Pozdrawiam: Adam Jankowiak [HBL]///(my gg: 2500006///my mail: mail(at)aplikacje.prv.pl)
> Dowód osobisty z danymi dziecka jest dokumentem potwierdzającym jego
> uprawnienie do ulgi 100%, niemniej należy jeszcze posiadać bilet z tą ulgą.
> (C) Pan Inspektor Aleksander Kwaśniak
>
>
>

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 25, 2005, 4:58:52 PM7/25/05
to
> > A co, jesteś dziewicą orleańską czy podpudrowaną zakonnicą???
>
> Kretyn, kanalia, głupek, ćwok głupi, debil, barachło, wiochmen i kilka
> bardziej rozbudowanych zwrotów.
>
> Chyba Cię mama kołysała w betoniarce i to na lewych obrotach, skoro uważasz
> za dewota kogoś, komu taka "rozmowa" nie odpowiada.


ROTFL!!!

pdr
Olo


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 25, 2005, 5:01:48 PM7/25/05
to
> | > To już nawet przyznanie się do winy nie wchodzi w grę.
> | > Czyli Kanar to Bóg. Nic dodać, nic ująć.
> |
> | Jak rzadko się zgadzamy. Świetnie to ująłeś :)
>
> Jesteś chory...

Ihaaaaaaaa prrrrr...

> Powyżesz zdanie potraktuje jako dowód w sądzie. Jest dla mnie oczywiste,
> że często naginasz przepisy.

Ja ciągle się nie mogę doczekać na ten pozew :-)
Radzę zdążyć przed 18.08, potem jadę na wakacje.

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 25, 2005, 5:07:57 PM7/25/05
to
> > 2) Brak biletów u kierowcy nie zwalnia z obowiązku jego posiadania.
>
> Dobra. W takim razie gdzie go kupić po ruszeniu pojazdu?
> Być jasnowidzącym i wiedzieć że kierowca nie ma biletu (choć jest
> wywieszka z cenami)?

Jeśli nie ma żaden z pasażerów to wysiąśc na najblizszym przystanku. A nade
wszystko nie ociągać się z zakupem az autobus ruszy.

> I druga sprawa - w tramwaju uszkodzone są kasowniki - gdzie mam skasować
> bilet?
> Dla ułatwienia dodam że jestem w 3 wagonie i jadę 2 przystanki :)

To juz wina i strata przewoznika. Urządzenia kasujące mają byc sprawne -
przynajmniej jedno w danym wagonie.

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 25, 2005, 5:14:02 PM7/25/05
to
> | Wreszcie rencista jest osobą, która w chamowaty i bezpardonowy sposób
> | wtrąciła się do nieswojej sprawy.
>
> A skąd Ty to wiesz? Jesteś Bogiem?

Nie, potrafię czytać :-)

> A Tobie ponoć piana z piwa na monitorze się znalazła...

Bywało, ale już wyczyściłem.

> Niektórym osobom, zwłaszcza starszym, łatwiej zapamiętać nazwisko niż nr
kontro
> lera.

Problem w tym ze nie maja prawa go żądać :-)

> Poza tym kontroler ma dostęp do nazwisko pasażerów korzystających z biletów
> ulgowych, i nie widzę powodu, by odwrotnie miało być inaczej.

I może jeszcze adres zamieszkania? Kontroler też go poznaje...

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 25, 2005, 5:15:57 PM7/25/05
to
> To informuje Cię, ze pokazałbym Ci tylko raz.
> Twoje drugie żądanie byłoby zignorowane, Ty byś wezwała gliny
> i faktycznie okazałoby się, że bilety mam.
> Gdyby gliny spytały, dlaczego ich wezwałaś, bym powiedział, że Ci odbiło,
> a świadkowie z autobusu by potwierdzili, że bilet mi sprawdziłaś.
> Tak więc problem miałabyś Ty:P

Widze ze jak zawsze nie masz o niczym bladego pojecia, wiec oswiadczam Ci
połgłowku ze policjanta wcale by ów bilet nie interesował. Ustaliłby jedynie
Twoje dane i mi przekazał.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 25, 2005, 6:34:54 PM7/25/05
to
Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości news:dc3jqb$pke$1...@inews.gazeta.pl...

| > > A co, jesteś dziewicą orleańską czy podpudrowaną zakonnicą???
| >
| > Kretyn, kanalia, głupek, ćwok głupi, debil, barachło, wiochmen i kilka
| > bardziej rozbudowanych zwrotów.
| >
| > Chyba Cię mama kołysała w betoniarce i to na lewych obrotach, skoro uważasz
| > za dewota kogoś, komu taka "rozmowa" nie odpowiada.
|
|
| ROTFL!!!

Masz rację, to śmieszne...

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 25, 2005, 7:13:23 PM7/25/05
to
Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości news:dc3jvs$qbl$1...@inews.gazeta.pl...

| > | > To już nawet przyznanie się do winy nie wchodzi w grę.
| > | > Czyli Kanar to Bóg. Nic dodać, nic ująć.
| > |
| > | Jak rzadko się zgadzamy. Świetnie to ująłeś :)
| >
| > Jesteś chory...
|
| Ihaaaaaaaa prrrrr...

To tylko potwietrdza moją diagnozę.

| > Powyżesz zdanie potraktuje jako dowód w sądzie. Jest dla mnie oczywiste,
| > że często naginasz przepisy.
|
| Ja ciągle się nie mogę doczekać na ten pozew :-)
| Radzę zdążyć przed 18.08, potem jadę na wakacje.

Nie będę się specjalnie fatygować gdzieś tam do Masłowic,
by załatwiać Ci należną karę. Co nie zmienia faktu, że Ci się należy.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 25, 2005, 6:35:20 PM7/25/05
to
Użytkownik "Andrzej Soczówka" <soczo_be...@o2.pl> napisał w wiadomości news:42e4c964...@news.tpi.pl...

| On Mon, 25 Jul 2005 12:09:20 +0200, "Adam Jankowiak [HBL]"
| <mailWY...@aplikacje.any.pl> wrote:
|
| >| >| >| Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca to
| >| >| >| nie kiosk ruchu...
| >| >| >
| >| >| >Kierowca ma obowiązek wydać nawet z 20 zł, a ta Pani miała 10!!!!
| >| >| >Jeśli kierowca nie potrafi wydać z 10, to coś tu jest nie tak...
| >| >|
| >| >| Jeszcze raz zadam pytanie, by nie byłowi nidomówień: gdzie jest zapis
| >| >| o wielkości kwoty, z której kierowca musi wydawać resztę przy zakupie
| >| >| biletu?
| >| >
| >| >W komunikacji swarzędzkiej jest bardzo duży napis, od jakiego nominału
| >| >banknoty są nie przyjmowane. (Od 50). To wyklucza konieczność posiadania
| >| >"odliczonej kwoty".
| >|
| >| Ja nie pytam o komunikację swarzędzką. Ja pytam ogólnie o wielkość
| >| kwoty.
| >
| >Nie wiem, czy są jakieś ogólne wytyczne.
| >Wszystko zależy więc, co sobie ubzdurają poszczególni przewoźnicy...
|
| Zatem sprawdź dokładnie przepisy, zanim zaczniesz pyszczyć.

Reguły poszczególnych przewoźników są dla mnie wiążące.
Co najwyżej mogę je uznać za oszukańcze...

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 25, 2005, 7:13:38 PM7/25/05
to
Użytkownik "Aleksander Kwaśniak" <kpz8...@NOSPAM.gazeta.pl> napisał w wiadomości news:dc3kmq$svg$1...@inews.gazeta.pl...

| > | Wreszcie rencista jest osobą, która w chamowaty i bezpardonowy sposób
| > | wtrąciła się do nieswojej sprawy.
| >
| > A skąd Ty to wiesz? Jesteś Bogiem?
|
| Nie, potrafię czytać :-)

stronniczo...

| > A Tobie ponoć piana z piwa na monitorze się znalazła...
|
| Bywało, ale już wyczyściłem.

i o czym to świadczy?

| > Niektórym osobom, zwłaszcza starszym, łatwiej zapamiętać nazwisko niż nr
| kontro
| > lera.
|
| Problem w tym ze nie maja prawa go żądać :-)

dla Ciebie pasażer nie ma żadnych praw.

| > Poza tym kontroler ma dostęp do nazwisko pasażerów korzystających z biletów
| > ulgowych, i nie widzę powodu, by odwrotnie miało być inaczej.
|
| I może jeszcze adres zamieszkania? Kontroler też go poznaje...

A właściwie czemu pasażer ma go nie poznać?

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 25, 2005, 6:35:11 PM7/25/05
to
Użytkownik "Staff1703" <staff1703...@op.pl> napisał w wiadomości news:dc37ga$4rq$1...@inews.gazeta.pl...

| Adam Jankowiak [HBL] napisał(a):
|
| >
| > Co za wywód:-) Widzisz, w bilet można się zaopatrzyć u kierowcy
| > i jego obowiązkiem jest mi go sprzedać, a nie czepiać się, że mam 10 zł.
| > (Dotyczy KM Swarzedz na przykład). A tak w ogóle nawet gdyby takiej
| > sprzedaży nie prowadził (MPK Poznań), to obowiązkiem
| > przewoźnika jest zapewnienie możliwości uregulowania opłaty w każdy dzień,
| Przewoźnik nic nie musi. To jego dobra wola. Oczywiście
| samobójstwem dla firmy jest brak możliwości zakupu biletu, ale
| bez przesady. Oni nie muszą...

Skoro przewoźnik nie musi sprzedać mi biletu, to ja nie musze go kupować.
Proste.

| > a nie tylko w dni robocze. Jeśli biletu nie mogę kupić, a skorzystać z autobusu
| > muszę, to już strata przewoźnika.
| Autobus to nie pochód pierwszomajowy. Uwierz mi - nie musisz.
| Nikt Ci za plecami nie stoi z giwerą... A jak jest inaczej to
| radzę Ci w wolnej chwili skoczyć na policję. Naprawdę wymuszenia
| są karalne. KM Swarzędz ostro dupnie...

Ja nie chcę niczego wymuszać. Skoro jestem do tego zmuszany, to podżeganie
do czynów karalnych też jest karane.

| > Kiedyś kupiłem sobie 10 biletów jednorazowych
| > na zapas, ale rzadko ich używałem, bo z reguły mam sieciówkę. Gdy raz przyszła
| > podwyżka w komunikacji swarzędzkiej, to nie mogłem ani dokupić biletów
| > uzupełniających, ani ich wymienic. W ten sposób przewoźnicy też często oszukują,
|
| A ja bym powiedział, że się wykolegowałeś. Wystarczyło rozdać po
| rodzinie przed końcem ważności.

Nie mów mi, co ma robić z produktami czy usługami, które nabyłem.

| > ale jakoś nikt jeszcze nie napisał, żeby przewoźnika powiesić za mosznę.
| > Jeżeli ciągle ględzimy o tym, że pasażer ma być uczciwy, to przewoźnik także.
| > Nie dam się jednostronnie rżnąć w dupę i zawszę, gdy będę oszukiwany, podejmę
| > stosowne kroki odwetowe.
| >
| Przewoznik nie ma moszny. Ma ją Prezes zarządu ;).

To chyba oczywiste.

| Podejmuj kroki
| odwetowe, ale nie okradaj. Są lepsze sposoby. Bezpieczniejsze dla
| Ciebie i bardziej dotkliwe dla przewoźnika niż strata złotówki.

Mylisz się. Nie w tym kraju.

| Poza tym Twój sposób odwetu zrzuca Cie na banicję i wątpię żeby
| ktoś (poza smarkami w wieku do 12 lat) uznał Cię za bohatera...

Ja nie chcę być uznawany za bohatera. Ja po prostu nie chce być oszukiwany.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 25, 2005, 6:35:33 PM7/25/05
to
Użytkownik "Małgosia Idzik" <dzic...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:dc2j32$kcj$1...@atlantis.news.tpi.pl...
|

Jeśli jest to prawda, to jest to skandal.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 25, 2005, 6:36:57 PM7/25/05
to
Użytkownik "Staff1703" <staff1703...@op.pl> napisał w wiadomości news:dc36at$oh$1...@inews.gazeta.pl...

Generalnie masz rację i lepiej bym tego nie ujął.
Ale wszystko skopałeś w ostatnim zdaniu.
Po pierwsze to absurd sprawdzać odcinki renty, skoro ma się legitymację.
(Wystarczy sprawdzić jedno z dwóch).
Powinno się móc udowodnić uprawnienie, a to co jest wymagane,
to jedynie wskazówka dla pasażera.
W tej sytuacji ktoś kto dostanie mandat kredytowy, a będzie miał przy sobie
tylko legitymację a nie dowód, to można by wtedy wezwać policję na koszt
pasażera, bo przecież nigdzie nie na pisano, że legitymacja stwierdza tożsamość.

Adam Jankowiak [HBL]

unread,
Jul 25, 2005, 6:35:27 PM7/25/05
to
Użytkownik "Małgosia Idzik" <dzic...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości news:dc2ilb$igq$1...@atlantis.news.tpi.pl...

Nic mi nie zrobisz z ważnym biletem:-)

NajwertS

unread,
Jul 26, 2005, 2:22:21 AM7/26/05
to
> > to obłuda widzieć to co widzisz tylko u jednego z dyskutantów.
>
> Przejrzyj sobie chronologicznie wypowiedzi obu dyskutantów w tym wątku.

no i????

można przejrzeć je chronologicznie, niechronologicznie, na wspak i na wskroś.
można je czytac nawet od tyłu.
o tyle głupia wskazówka, że nic nie wnosi i nie zmienia.
nadal: to obłuda widzieć to co widzisz tylko u jednego z dyskutantów

K.N.S.

Ravel

unread,
Jul 26, 2005, 2:36:30 AM7/26/05
to
Użytkownik "NajwertS" <najswiez...@op.pl> napisał:

> > Przejrzyj sobie chronologicznie wypowiedzi obu dyskutantów w tym wątku.
>
> no i????
>
> można przejrzeć je chronologicznie, niechronologicznie, na wspak i na
wskroś.
> można je czytac nawet od tyłu.
> o tyle głupia wskazówka, że nic nie wnosi i nie zmienia.
> nadal: to obłuda widzieć to co widzisz tylko u jednego z dyskutantów

Może nie potrafisz jej odczytać? Do czasu, kiedy Adam nie wyjechał z
tekstami pod adresem Ola, Olo, wyjątkowo, nic nikomu obraźliwego nie
napisał. Więc te epitety zaczął Adam i dlatego do niego skierowałem swój
post.


Staff1703

unread,
Jul 26, 2005, 3:26:06 AM7/26/05
to
Adam Jankowiak [HBL] napisał(a):

> Po pierwsze to absurd sprawdzać odcinki renty, skoro ma się legitymację.
> (Wystarczy sprawdzić jedno z dwóch).

Ten absurd ustrzegłby przed opisaną tu sytuacją. Ma być odcinek
renty i już. Jakby wsiadł koleś na wózku inwalidzkim to choćby
nie miał obydwu kończyn to i tak musiałby okazać dowód bycia
inwalidą. To, że nie ma nóg nie oznacza, że ma trzecią grupę
inwalidzką (czy tam pierwszą nie wiem nie znam się :P).

> Powinno się móc udowodnić uprawnienie, a to co jest wymagane,
> to jedynie wskazówka dla pasażera.

To nie jest żadna wskazówka. To po prostu jest wymagane. Resztę
można sobie w dupę wsadzić jeśli nie ma się wymaganego dokumentu.

Staff1703

unread,
Jul 26, 2005, 3:37:08 AM7/26/05
to
Adam Jankowiak [HBL] napisał(a):

> | Przewoźnik nic nie musi. To jego dobra wola. Oczywiście
> | samobójstwem dla firmy jest brak możliwości zakupu biletu, ale
> | bez przesady. Oni nie muszą...
>
> Skoro przewoźnik nie musi sprzedać mi biletu, to ja nie musze go kupować.
> Proste.
>

Ale Ty bez biletu jechać nie możesz. Musisz go posiadać. Jak nie
masz biletu to nie wolno Ci korzystać z ich usług. Jak już
mówiłem: nie musisz jeździć autobusami.


> Ja nie chcę niczego wymuszać. Skoro jestem do tego zmuszany, to podżeganie
> do czynów karalnych też jest karane.
>

Ale wg Twoje posty sugerują, że musisz jeździć autobusami... Więc
napisałem, że nikt Cie na siłe nie zmusza. Nie do końca
zrozumiałeś moją myśl...

> | A ja bym powiedział, że się wykolegowałeś. Wystarczyło rozdać po
> | rodzinie przed końcem ważności.
>
> Nie mów mi, co ma robić z produktami czy usługami, które nabyłem.
>

Ale Ty masz problem z zakupioną usługą, więc podsuwam Ci
rozwiązanie. Absolutnie nie musisz go realizować.

> | Przewoznik nie ma moszny. Ma ją Prezes zarządu ;).
>
> To chyba oczywiste.

Chyba że on(a) jest kobietą..


>
> | Podejmuj kroki
> | odwetowe, ale nie okradaj. Są lepsze sposoby. Bezpieczniejsze dla
> | Ciebie i bardziej dotkliwe dla przewoźnika niż strata złotówki.
>
> Mylisz się. Nie w tym kraju.
>

Zobaczymy za parę lat kto się myli.

> | Poza tym Twój sposób odwetu zrzuca Cie na banicję i wątpię żeby
> | ktoś (poza smarkami w wieku do 12 lat) uznał Cię za bohatera...
>
> Ja nie chcę być uznawany za bohatera. Ja po prostu nie chce być oszukiwany.
>

Nie musisz być oszukiwany. Jeśli będziesz miał przy sobie: ważny
bilet oraz ważny dokument uprawniający do skorzystania z ulgi (o
ile z takiej korzystasz) to nikt Ci nie podskoczy, a Ty zawsze
możesz sprowokować sytuację w której doprowadzisz kanara do
czerwoności. Trzeba tylko wiedzieć, że on jest tylko człowiekiem
i każdy jego dzień można szybko spaprać. Oczywiście musisz także
pamiętać, że każdy kanar jest inny i niektórych można nawet
polubić (ja takiego nie znam, ale zgodnie z rachunkiem
prawdopodobieństwa napewno gdzieś takie zjawisko istnieje :D )

PLASER

unread,
Jul 26, 2005, 5:14:10 AM7/26/05
to
Dnia 05-07-26 00:36, Użytkownik Adam Jankowiak [HBL] napisał :

> Po pierwsze to absurd sprawdzać odcinki renty, skoro ma się legitymację.
> (Wystarczy sprawdzić jedno z dwóch).

Sama legitymacja nie wystarczy - tracisz prawo do renty - nie oddasz
legitymacji i jeździsz sobie dalej...

Pozdrawiam
PLASER

stachu

unread,
Jul 26, 2005, 5:15:02 AM7/26/05
to
PLASER napisał(a):

> Sama legitymacja nie wystarczy - tracisz prawo do renty - nie oddasz
> legitymacji i jeździsz sobie dalej...

Szczerze mówiąc - czym taka legitymacja różni się od szkolnej - jest
bezterminowo ważna?

--
spp

PLASER

unread,
Jul 26, 2005, 5:19:54 AM7/26/05
to
Dnia 05-07-25 23:07, Użytkownik Aleksander Kwaśniak napisał :

>>>2) Brak biletów u kierowcy nie zwalnia z obowiązku jego posiadania.
>>
>>Dobra. W takim razie gdzie go kupić po ruszeniu pojazdu?
>>Być jasnowidzącym i wiedzieć że kierowca nie ma biletu (choć jest
>>wywieszka z cenami)?
>
>
> Jeśli nie ma żaden z pasażerów to wysiąśc na najblizszym przystanku. A nade
> wszystko nie ociągać się z zakupem az autobus ruszy.

I czekać 1,5 godziny na następny autobus?
A wsiadam na początkowym - i długo jestem jedynym pasażerem :)
Mówię o skrajnym przypadku, ale akurat jak biletów nie ma to kierowcy w
Gdańsku każą jechać bez (bo to ich wina że bilety się skończyły - nie
pasażera). Kontrolerzy mogą powiedzieć co innego, ale wtedy zostają
odwołania i sądy.

Pozdrawiam
PLASER

najs...@op.pl

unread,
Jul 26, 2005, 7:27:20 AM7/26/05
to
> Może nie potrafisz jej odczytać? Do czasu, kiedy Adam nie wyjechał z
> tekstami pod adresem Ola, Olo, wyjątkowo, nic nikomu obraźliwego nie
> napisał. Więc te epitety zaczął Adam i dlatego do niego skierowałem swój
> post.

jak sam zauważasz "Olo, wyjątkowo, nic nikomu obraźliwego"
zauważając zatem powyższe i stwierdzając to co stwierdzasz w poprzednim
ogłoszeniu przeczysz sobie samemu.
zatem nadal: to obłuda widzieć to co widzisz tylko u jednego z dyskutantów

Andrzej Soczówka

unread,
Jul 26, 2005, 10:34:34 AM7/26/05
to
On Tue, 26 Jul 2005 00:35:20 +0200, "Adam Jankowiak [HBL]"
<mailWY...@aplikacje.any.pl> wrote:

>| >| >| >| Jaka wina kierowcy? Bilety są sprzedawane za ODLICZONĄ gotówkę. Kierowca to
>| >| >| >| nie kiosk ruchu...
>| >| >| >
>| >| >| >Kierowca ma obowiązek wydać nawet z 20 zł, a ta Pani miała 10!!!!
>| >| >| >Jeśli kierowca nie potrafi wydać z 10, to coś tu jest nie tak...
>| >| >|
>| >| >| Jeszcze raz zadam pytanie, by nie byłowi nidomówień: gdzie jest zapis
>| >| >| o wielkości kwoty, z której kierowca musi wydawać resztę przy zakupie
>| >| >| biletu?
>| >| >
>| >| >W komunikacji swarzędzkiej jest bardzo duży napis, od jakiego nominału
>| >| >banknoty są nie przyjmowane. (Od 50). To wyklucza konieczność posiadania
>| >| >"odliczonej kwoty".
>| >|
>| >| Ja nie pytam o komunikację swarzędzką. Ja pytam ogólnie o wielkość
>| >| kwoty.
>| >
>| >Nie wiem, czy są jakieś ogólne wytyczne.
>| >Wszystko zależy więc, co sobie ubzdurają poszczególni przewoźnicy...
>|
>| Zatem sprawdź dokładnie przepisy, zanim zaczniesz pyszczyć.
>
>Reguły poszczególnych przewoźników są dla mnie wiążące.

Skoro są wiążące, to w czym problem?

>Co najwyżej mogę je uznać za oszukańcze...

A ten znowu swoje...


--
Andrzej 'ASO' Soczówka
"Wolność lśni wśród gałęzi wielkich drzew
Które pną się w słońcu każda w swoją stronę"

Małgosia Idzik

unread,
Jul 26, 2005, 11:47:39 AM7/26/05
to

Użytkownik "Adam Jankowiak [HBL]" <mailWY...@aplikacje.any.pl> napisał w
wiadomości news:dc3rqt$d8u$5...@213-238-98-1.adsl.inetia.pl...

> | > A to jest fajne:
> | > "Podczas (...)wypisywaniem podwyższonej opłaty dodatkowej (...), osoba
> | > taka obowiązana jest oczekiwać w autobusie lub tramwaju do czasu
> | > zakończenia tych czynności."
> | >
> | > Czyli można delikwenta przytrzymać pół dnia w autobusie :)
> |
> | Owszem :DDDD
>
> Jeśli jest to prawda, to jest to skandal.

Napisz ze skargą do Rzecznika Praw Obywatelskich.

Pozdrawiam
KZK GOP 2100


Maciej Makula

unread,
Jul 26, 2005, 11:58:05 AM7/26/05
to
PLASER postukal w klawiature i 05-07-26 11:14 napisal:

Też, ale nie tylko.
W KZK GOP nie pszysługuje ci ulga jeżeli jesteśrencistą lub emerytem,
któy pracuje gdzieś.

Na legitymacji tego nie sprawdzisz - ZUS działa szybko ;-)
Oczywiście jest to tylko jedna ze wskazówek, bowiem jak ci ktoś na 100%
nie powie tu mu nie udowodnisz że pracuje i takie obostrzenie w taryfie
jest iluzoryczne.

To takie dwa powody.

> Pozdrawiam
> PLASER

pozdr
eMeM

MC

unread,
Jul 26, 2005, 12:03:24 PM7/26/05
to
Użytkownik "Maciej Makula" <em...@tegoniema.promarcos.com.pl> napisał w
wiadomości news:dc5mn9$erg$1...@nemesis.news.tpi.pl...

>
> Też, ale nie tylko.
> W KZK GOP nie pszysługuje ci ulga jeżeli jesteśrencistą lub emerytem, któy
> pracuje gdzieś.
>
Vivat KZK za przepis, którego nie da się wyegzekwować.

Aleksander Kwaśniak

unread,
Jul 26, 2005, 12:19:28 PM7/26/05
to
> | > Chyba Cię mama kołysała w betoniarce i to na lewych obrotach, skoro
uważasz
> | > za dewota kogoś, komu taka "rozmowa" nie odpowiada.
> |
> |
> | ROTFL!!!
>
> Masz rację, to śmieszne...

Nie bolała Cię przy tym głowa? :D:D:D

It is loading more messages.
0 new messages