Nowatorski system kontroli biletów w autobusach
Pasażerowie linii autobusowej nr 125 przecierali wczoraj oczy ze
zdumienia, kiedy na kolejnych przystankach otwierały się tylko
przednie, wąskie drzwi.
Jak się okazało całe zamieszanie spowodował nowy pomysł Komunalnego
Związku Komunikacyjnego GOP, by bilety przy wejściu do pojazdu
sprawdzał kierowca, a nie jak dotychczas kontrolerzy.
Kto mi uwierzy?
Autobus linii 125 na przystanku przy ul. Szkolnej w Psarach powinien
pojawić się o godzinie 8.21. Wczoraj przyjechał już z trzyminutowym
opóźnieniem. Na środkowych i ostatnich drzwiach jelcza pojawiły się
ogromne naklejki, przypominające drogowy znak zakazu wjazdu oraz dwa
napisy: w środku pojazdu wyjście , a na zewnętrznej stronie szyby
tylko do wysiadania .
Każdy z wsiadających po wciśnięciu się do środka musiał na dzień
dobry pokazać kierowcy bilet.
Na kolejnym przystanku pierwsze zamieszanie. Do autobusu ustawiła się
kolejka pasażerów, nerwowo szukająca biletów, a w autobusie
zdezorientowana grupa gimnazjalistów nie wiedziała, którędy ma się
wydostać na zewnątrz. Potem było już tylko gorzej. Starsi ludzie
czekali na otwarcie wszystkich drzwi, bo nie chcieli się tłoczyć do
pierwszych, ryzykując wywrotkę na oblodzonej nawierzchni przystanków.
- To nie do pomyślenia, żeby cały autobus pozamykać na cztery spusty,
a wszyscy mają się tłoczyć na początku. Czyżby pozwalniali wszystkich
kontrolerów? zastanawiał się starszy mężczyzna.
Przed wjazdem do Będzina w autobusie zrobił się ogromny tłok, ale
dopiero po minięciu Łagiszy kierowca zdecydował się na otwarcie
pozostałych drzwi. Było już jednak za późno na nadrobienie straconego
czasu. Na każdym z przystanków zamiast kilku sekund jelcz stał nawet
po kilka minut.
- Już jestem spóźniona na przesiadkę i nie zdążę dziś na czas do
pracy. Kto mi uwierzy, że wszystko przez kierowcę-kontrolera. A poza
tym, kogo to będzie interesowało? Autobus powinien przecież jeździć
zgodnie z rozkładem jazdy denerwowała się młoda pasażerka.
I rzeczywiście. Koło będzińskiego ronda autobus linii 125 zatrzymał
się o godz. 8.50, podczas gdy według planu miał tam być osiem minut
wcześniej. Kilku pasażerów o mało nie połamało sobie nóg, biegnąc w
pośpiechu na tramwaj linii 27, który właśnie podjechał.
Bat na gapowiczów
- Jest to program pilotażowy, dlatego od jego skuteczności będzie
zależało, czy zostanie wprowadzony na kolejnych liniach autobusowych.
Jeśli okaże się, że jest dla pasażerów zbyt uciążliwy, to się z niego
wycofamy. Zależy nam przede wszystkim na tym, by z przejazdów
korzystali tylko pasażerowie z biletami, a kontrola przez kierowców
pozwoli od razu wyeliminować wszystkich gapowiczów i tych, którzy
jeżdżą notorycznie bez ważnych biletów - przyznaje Marek Pikuła,
prezes zarządu Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej sp. z o.o. w
Sosnowcu.
Jak poinformowano nas w KZK GOP, nowy system będzie obowiązywał
zwłaszcza na początkowych przystankach.
- Wiemy, że to może początkowo wydłużyć nieco czas wsiadania
pasażerów, dlatego żeby nie dopuścić do dodatkowych utrudnień, nowy
sposób kontroli biletów przez kierowcę w pierwszej kolejności
obowiązuje tylko na liniach mniej obciążonych - wyjaśnia Alodia
Ostroch z Biura Prasowego KZK GOP. - Kierowcy powinni stosować się do
nowych zasad, ale podczas specjalnych szkoleń zwrócono im też uwagę,
by kierowali się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem. Na pewno więc
widząc, że na przystanku czeka większa grupa osób muszą otworzyć
wszystkie drzwi autobusu, podobnie gdy wsiadać będzie osoba z wózkiem,
osoba niepełnosprawna czy schorowana.
Same plusy?
W opinii przedstawicielki KZK dzięki wprowadzeniu nowego systemu udało
się praktycznie wyeliminować przejazdy bez biletów, u kierowców
zwiększyła się znacznie sprzedaż biletów jednorazowych, a co za tym
idzie firma będzie miała więcej funduszy potrzebnych do utrzymania
dotychczasowego poziomu usług.
- Rosnące koszty dotkliwie odbiły się na budżetach firm przewozowych w
transporcie zbiorowym, które zostały przez to zmuszone do szukania
dodatkowych oszczędności. Elementem istotnym dla pasażerów jest fakt,
że dzięki takiemu systemowi kontroli poprawiło się także
bezpieczeństwo podróżujących, którzy jak na razie nie zgłaszali
większych zastrzeżeń - przyznaje Alodia Ostroch.
Taki system kontroli zdaniem KZK GOP z powodzeniem wprowadził już
Transgór Mysłowice, obsługujący linie łączące m.in. Mysłowice, Tychy,
Mikołów i Gliwice. Interesują się nim także kolejni przewoźnicy. Na
razie trwają analizy i badania wyznaczonych linii oraz wzajemne
negocjacje. Podobny system wsiadania przednimi drzwiami autobusu, a
wysiadania tylnymi stosowany jest ponoć w wielu krajach Unii
Europejskiej, np. Berlinie, a także w Polsce, m.in. w Częstochowie.
Nowatorski system sprawdzania biletów przez kierowców został od
wczoraj wprowadzony na trzech liniach autobusowych (125, 107 i 200),
które rozpoczynają się w Będzinie. Autobusy oznaczone nr 125 kursują
na trasie okrężnej, jadąc przez Łagiszę, Sarnów, Psary, Gródków,
Grodziec w kierunku będzińskiej zajezdni. Linia 107 łączy Będzin z
Psarami, Strzyżowicami, Siemonią i Sączowem, podobnie jak 200.
źródło: Piotr Sobierajski: KZK GOP tłumaczy, że to tylko eksperyment,
ale znów niestety kosztem klientów , NaszeMiasto.pl
--
Andrzej 'ASO' Soczówka
Prezentowane na tej grupie dyskusyjnej poglądy
i wypowiedzi mają charakter wyłącznie prywatny.
> Każdy z wsiadających po wciśnięciu się do środka musiał na "dzień
> dobry" pokazać kierowcy bilet.
Straszne. Zamach na swobody i wolność. Pod Trybunał Stanu Romana U. za to...
> Na kolejnym przystanku pierwsze zamieszanie. Do autobusu ustawiła się
> kolejka pasażerów, nerwowo szukająca biletów, a w autobusie
> zdezorientowana grupa gimnazjalistów nie wiedziała, którędy ma się
> wydostać na zewnątrz. Potem było już tylko gorzej. Starsi ludzie
> czekali na otwarcie wszystkich drzwi, bo nie chcieli się tłoczyć do
> pierwszych, ryzykując wywrotkę na oblodzonej nawierzchni przystanków.
No tak - tylko pod pierwszymi drzwiami było oblodzone. Poszedłbym dalej
- ze to właśnie przyjazd autobusu spowodował oblodzenie!
A może to drzwi się otwarły i ze środka wypłynęła woda, która zamarzła?
> - To nie do pomyślenia, żeby cały autobus pozamykać na cztery spusty,
> a wszyscy mają się tłoczyć na początku. Czyżby pozwalniali wszystkich
> kontrolerów? - zastanawiał się starszy mężczyzna.
To nie do pomyślenia, żeby bilety sprawdzać w Bądziniu i okolicach !
>
> - Już jestem spóźniona na przesiadkę i nie zdążę dziś na czas do
> pracy. Kto mi uwierzy, że wszystko przez kierowcę-kontrolera. A poza
> tym, kogo to będzie interesowało? Autobus powinien przecież jeździć
> zgodnie z rozkładem jazdy - denerwowała się młoda pasażerka.
A pasaażerowie powinni kasować bilety. Jak pasażerowie nie kasują, to
czemu autobus ma jeździć?
> I rzeczywiście. Koło będzińskiego ronda autobus linii 125 zatrzymał
> się o godz. 8.50, podczas gdy według planu miał tam być osiem minut
> wcześniej. Kilku pasażerów o mało nie połamało sobie nóg, biegnąc w
> pośpiechu na tramwaj linii 27, który właśnie podjechał.
PRzypominam - to wszystko przez lód, który przybył wraz z autobusem i
spowodował oblodzenie okolicy.
> Jak poinformowano nas w KZK GOP, nowy system będzie obowiązywał
> zwłaszcza na początkowych przystankach.
>
> - Wiemy, że to może początkowo wydłużyć nieco czas wsiadania
> pasażerów, dlatego żeby nie dopuścić do dodatkowych utrudnień, nowy
> sposób kontroli biletów przez kierowcę w pierwszej kolejności
> obowiązuje tylko na liniach mniej obciążonych - wyjaśnia Alodia
> Ostroch z Biura Prasowego KZK GOP.
Wot technika. Nowa pani rzecznik i od razu Biuro Prasowe! Nono... Chyba,
że to wymysł dziennikarza (jakoś bardziej przekonująco brzmi).
Może by się nam pani rzecznik na pmtm wypowiedziała :-)
> - Rosnące koszty dotkliwie odbiły się na budżetach firm przewozowych w
> transporcie zbiorowym, które zostały przez to zmuszone do szukania
> dodatkowych oszczędności. Elementem istotnym dla pasażerów jest fakt,
> że dzięki takiemu systemowi kontroli poprawiło się także
> bezpieczeństwo podróżujących, którzy jak na razie nie zgłaszali
> większych zastrzeżeń - przyznaje Alodia Ostroch.
No i coz tego, że KZK ma więcej kasy a przeowźnikom koszty wzrosły? No
pani Alodio - chyba jużpani zna sposób rozliczania KZK z wykonawcami
usług i zasady waloryzacji stawek.
> Taki system kontroli zdaniem KZK GOP z powodzeniem wprowadził już
> Transgór Mysłowice, obsługujący linie łączące m.in. Mysłowice, Tychy,
> Mikołów i Gliwice. Interesują się nim także kolejni przewoźnicy. Na
> razie trwają analizy i badania wyznaczonych linii oraz wzajemne
> negocjacje. Podobny system wsiadania przednimi drzwiami autobusu, a
> wysiadania tylnymi stosowany jest ponoć w wielu krajach Unii
> Europejskiej, np. Berlinie, a także w Polsce, m.in. w Częstochowie.
Ponoć tak... Tekst napisany jak co najmniej jakaś zagadka. Ale rozumię
zamysł dziennikarza - od razu z czegośtakiego sensacja wyziera.
> źródło: Piotr Sobierajski: "KZK GOP tłumaczy, że to tylko eksperyment,
> ale znów niestety kosztem klientów", NaszeMiasto.pl
No biedni pasażerowie... Tylko ile kosztuje ich jazda gapowiczów to pan
redkator nie napisze, bo i po co?
Lepiej wywołać sensację z jakiejś rozsądnej (w założeniach) akcji.
pozdr
eMeM
>No biedni pasażerowie... Tylko ile kosztuje ich jazda gapowiczów to pan
>redkator nie napisze, bo i po co?
>Lepiej wywołać sensację z jakiejś rozsądnej (w założeniach) akcji.
Pomysł może i dobry, ale nie da się go stosować bez zmiany siatki
czasów. Dla pasażera rozpoczynającego pracę o 8:00 jest istotne, czy
autobus przybędzie 7:53, czy 8:03.
>
> Taki system kontroli zdaniem KZK GOP z powodzeniem wprowadził już
> Transgór Mysłowice, obsługujący linie łączące m.in. Mysłowice, Tychy,
> Mikołów i Gliwice.
I generalnie bardzo dobrze zrobili...fakt - dzisiaj 788 mial okolo +10,
+15, ale jak fajnie sie jedzie gdy sa godziny szczytu, a autobus w miare
pusty. To pokazuje ze problem gapowiczow istnieje. Czesc kierowcow
rzeczywiscie czesto olewa to i wpuszcza wszystkimi, ale np. dzisiaj nie
wypuszczal ludzi dopoki wszyscy nie wsiada (ile osob zdecydowalo sie
czekac na innego busa). Mysle ze ten system moze sprawnie dzialac pod
warunkiem, ze mentalnosc ludzi sie zmieni...A kto wie? Moze sie
ucywilizuja tak jak na Zachodzie? Juz teraz jak ktos wsiadzie do
autobusu Transgoru innymi drzwiami jak przednie to reszta tak go zmierzy
wzrokiem ze hoho. Z drugiej jednak strony przeginanie w druga strone tez
nie jest korzystne...np wczoraj przeciskalem sie w Solarisie na E z
choinka 3 m przez pierwsze drzwi...:P
Pdr
Kaziu
>Z drugiej jednak strony przeginanie w druga strone tez
>nie jest korzystne...np wczoraj przeciskalem sie w Solarisie na E z
>choinka 3 m przez pierwsze drzwi...:P
Czyżbyś wsiadał na przystanku, na którym normalnie wsiada dużo
gapowiczów? :-P
> Andrzej Soczówka postukal w klawiature i 05-12-13 21:29 napisal:
>
> > - Już jestem spóźniona na przesiadkę i nie zdążę dziś na czas do
> > pracy. Kto mi uwierzy, że wszystko przez kierowcę-kontrolera. A poza
> > tym, kogo to będzie interesowało? Autobus powinien przecież jeździć
> > zgodnie z rozkładem jazdy - denerwowała się młoda pasażerka.
>
> A pasaażerowie powinni kasować bilety. Jak pasażerowie nie kasują, to
> czemu autobus ma jeździć?
A dlaczego zakładasz, że _nie_ kasowali? Wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że
skoro akcja odbyła się na taką skalę, że napisali o niej w gazecie i dodatkowo
sami pasażerowie potwierdzją fakt wpuszczania tylko przednimi drzwiami, to tym
bardziej na miejscu jest założenie, że ci wewnątrz _mieli_ ważne bilety. Zatem
obowiązkiem systemu komunikacyjnego było dowieźć tych ludzi do celu w czasie
określonym rozkładem jazdy. Skoro nie zostało to wykonane, to z automatu
powinno pasażerom przysługiwać roszczenie odszkodowawcze (hint wypowiedzi nt.
egzekucji administracyjnej ;-) )
PZDR
bm
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Jak nie macie praktyki z przednimi drzwiami to zapraszam do Częstochowy....
Pozwolę sobie wrzucić "efekt pozytywny przednich drzwi"
http://ams1.lo3.wroc.pl/tomek/autobusy.php?s=14&nr=56955
Zakup 4 przeguby i 6 solówek - używanych oczywiście to efekt przednich
drzwi...
Taki mały mankament... aby wprowadzić tzw. wsiadanie przednich drzwi trzeba
najpierw poinformować o tym klientów, którymi drzwiami się wchodzi, a
którymi wychodzi... Co do opóźnień to u nas dochodziło do 30 minut... tak
więc proszę się nie matrwić, najgorsze przed wami!!!
U nas otwiera się wszystkie drzwi praktycznie tylko w centrum przy dużym
tłumie... Kontrola biletów, u nas widoczna wchodzi jedna po drugiej...
osobiście to przeżyłem.
Pozdr
--
Wojciech Liberda "cztram"
woj...@opona.info
tel 600327070
gg 4224876
> za: http://www.sosnowiec.info.pl
>
> Nowatorski system kontroli biletów w autobusach
>
[ciach]
Proponuje wprowadzić to na linii 870 :))) Szczegolnie jezeli kierowca z
PKM G-ce jest czlowiek ktory zdecydowanie uwaza iz 'przednie sa tylko do
wysiadania' :PPPPPPPPP
--
michal
gg: 2865620 ^^^ www: mmm.slask.pl ^^^ skype: waniak
> Taki mały mankament... aby wprowadzić tzw. wsiadanie przednich drzwi
trzeba
> najpierw poinformować o tym klientów, którymi drzwiami się wchodzi, a
> którymi wychodzi
Otóż to! Niestety, twarz nowa, a "informacja i promocja" nadal jak za króla
Ćwieczka. No ale życzę pani Alodii powodzenia ;)
To "wsiadanie pierwszych drzwi" to jakaś personifikacja? :))
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Kaziu
Paranoja... Ja już nie wiem, co za debile tam siedz±...
Osoby które zostan± poszkodowane, niech wyst±pi± o zado¶ćuczynienie.
Może to nauczy ich rozumu.
| Kierowcy powinni stosować się do
| nowych zasad, ale podczas specjalnych szkoleń zwrócono im też uwagę,
| by kierowali się przede wszystkim zdrowym rozs±dkiem.
Niewykonalne... To tak jakby powiedzieć Panu Kaw¶niakowi,
by kierował się zdrowym rozs±dkiem... Wiadomo, jakie byłyby skutki.
--
Pozdrawiam: Adam Jankowiak [HBL]
my gg: 2500006///my mail: mail(at)aplikacje.prv.pl
"Idiotk± była Twoja matka że zrezygnowała ze skrobanki"
(C) Pan Inspektor Aleksander Kwa¶niak
>Hotel Qubus...tam generalnie chyba każdy wsiadający jest podejrzany...:P
Nie tak bardzo, jak Ci wsiadający na przystanku Hotel Novotel w
kierunku... Katowic.
>| Na kolejnym przystanku pierwsze zamieszanie. Do autobusu ustawiła się
>| kolejka pasażerów, nerwowo szukająca biletów, a w autobusie
>| zdezorientowana grupa gimnazjalistów nie wiedziała, którędy ma się
>| wydostać na zewnątrz. Potem było już tylko gorzej.
>
>Paranoja... Ja już nie wiem, co za debile tam siedzą...
>Osoby które zostaną poszkodowane, niech wystąpią o zadośćuczynienie.
>Może to nauczy ich rozumu.
Jechałeś chociaż kiedyś tą linią? Znasz warunki lokalne i specyfikę
linii, że tak się wymądrzasz?
Hehehehehehe... na 41 obowiązuje od niedawna, a dziś na Dworcowej wpuszczono
ludzi wszystkimi drzwiami. KZK GOP gratulujemy zdyscyplinowanych
podwykonawców :)
Choć potem kierowca wpuszczał już tylko przodem (w celu wyjścia trzeba było
się drzeć, bo przecież przycisk przy drzwiach nie wystarczy...)
pozdrawiam, GD
pozdrawiam, GD
pozdrawiam, GD
Klientka spóźniła się do pracy. To wystarczy.
--
Pozdrawiam: Adam Jankowiak [HBL]
my gg: 2500006///my mail: mail(at)aplikacje.prv.pl
"Idiotką była Twoja matka że zrezygnowała ze skrobanki"
(C) Pan Inspektor Aleksander Kwaśniak
To podziękować panu kierowcy, na pewno jest minimum jeden chętny na jego
miejsce.
--
LH - ex. ACMM Warszawa PC-GCI 033
Spambotom: piot...@wp.pl, piot...@wp.pl, Sylw...@interia.pl,
slawomi...@wp.pl, ekry...@poczta.fm,
jobin_multil...@vp.pl, piot...@gmail.com, eweli...@wp.pl,
Wiesz... jeśli zapłąciłem za przejazd, który nominalnie trwa ileś-tam
czasu, to mnie z przeproszeniem chuj obchodzi przyczyna spóźnienia,
jeśli nie jest niezależna od przewoźnika. Rozumiem, że bywają przypadki
losowe, gdy np. zakorkuje się ulica, czy kierowca dostanie sraczki i
pędzi w krzaki, no trudno, nie będę kierowcy narażać na przykrości.
Jeśli przewoźnik nie jest w stanie tak zorganizować komunikacji, żeby
ludzie się nie spóźniali ponad miarę, to niech się w ogóle wycofa. Płacę
za przejazd tyle, ile wymaga taryfa i jeśli poniosę przez to większą
stratę, to jak mi Bóg miły, niezależnie, czy to jest siedemnastka z
Przemyśla, pięćsetdwudziestka z Warszawy, czy dwójka z Zawieprzyc
Średnich, jeśli przyczyna nie będzie leżeć poza przewoźnikiem, to tego
tak nie zostawię.
Pasażerowie to powinni uiszczać przewoźne.
> No biedni pasażerowie... Tylko ile kosztuje ich jazda gapowiczów to
pan
> redkator nie napisze, bo i po co?
> Lepiej wywołać sensację z jakiejś rozsądnej (w założeniach) akcji.
Wiesz, jak bym np. spóźnił się na ważny pociąg, czy samolot, etc. z
powodu czegoś takiego (chodzi o taki sposób kontroli), to
przedsiębiorstwo komunikacyjne beknęło by wobec mnie tak (niekoniecznie
finansowo), że słychać było by w Gdańsku conajmniej, a i poza kołem
podbiegunowym wspominano by o jakimś echu...
Mnie ch... obchodzi przyczyna spóźnienia, jeśli nie wynika z przyczyn
wyższych. Kontrola biletów, acz potrzebna, bo czemuś służy, nie jest
przyczyną wyższą. Czyli, że nie jest przyczyną niezależną od
przewoźnika.
Płacę za przejazd (zawsze) i chcę, aby firma była w porządku wobec mnie,
tak, jak ja jestem OK wobec firmy. Natomiast jak bym był gapolem - to
wtedy rzeczywiście, nie miałbym prawa nawet "pierdnąć".
> Hehehehehehe... na 41 obowiązuje od niedawna, a dziś na Dworcowej wpuszczono
> ludzi wszystkimi drzwiami. KZK GOP gratulujemy zdyscyplinowanych
> podwykonawców :)
>
> Choć potem kierowca wpuszczał już tylko przodem (w celu wyjścia trzeba było
> się drzeć, bo przecież przycisk przy drzwiach nie wystarczy...)
>
Przecieżjeszcze niedawno na 41 nieobowiązywał z uwagi na natężenie?
To co - sytuacja się nam jak w kalejdoskopie zmienia? :-)
> pozdrawiam, GD
>
pozdr
eMeM
Chyba nie ma sensu się aż tak podniecać. Swoje dywagacje na temat
odszkodowań zostaw na potem. Zadośćuczynienie dostaniesz wtedy kiedy autobus
jest przyspieszony, albo opóźnienie wynika z umyślnej winy przewoźnika.
Wydłużona kontrola biletów to nie jest umyślna wina przewoźnika. Poza tym
musisz udokumentować tą umyślną winę i musisz udokumentować stratę, którą z
tego powodu poniosłeś.Takie jest w Polsce prawo...
Poza tym myslę, że to tylko na początku tak źle wygląda. Każda zmiana
obsługi pasażerskiej, w tym wypadku na gorsze, wywołuje sprzeciw. Ale z
czasem się ludzie przyzwyczają i opóźnienia będą mniejsze, bo ci, którzy i
tak będą musieli jechać to się przygotują przed wejściem, a ci, którzy
wykorzystywali system do przejazdów na "gapę" nie pojadą tą linią w ogóle.
Pozdrawiam >>> mario.
> Wiesz, jak bym np. spóźnił się na ważny pociąg, czy samolot, etc. z
> powodu czegoś takiego (chodzi o taki sposób kontroli), to
> przedsiębiorstwo komunikacyjne beknęło by wobec mnie tak (niekoniecznie
> finansowo), że słychać było by w Gdańsku conajmniej, a i poza kołem
> podbiegunowym wspominano by o jakimś echu...
> Mnie ch... obchodzi przyczyna spóźnienia, jeśli nie wynika z przyczyn
> wyższych. Kontrola biletów, acz potrzebna, bo czemuś służy, nie jest
> przyczyną wyższą. Czyli, że nie jest przyczyną niezależną od
> przewoźnika.
> Płacę za przejazd (zawsze) i chcę, aby firma była w porządku wobec mnie,
> tak, jak ja jestem OK wobec firmy. Natomiast jak bym był gapolem - to
> wtedy rzeczywiście, nie miałbym prawa nawet "pierdnąć".
Ja to wszystko wiem i rozumię. Sam bym sięwkurzał.
Tylko w tym artykule zirytował mnie jego styl.
Ok, redaktor może napisać, że autobusy się spóźniały, ludzie nie
wiedzieli co się dzieje - ale niech przy okazji jednoznacznie napisze że
akcja jest słuszna, gapole są be itp. Tymczasem tutaj jest jedynie
krytyka i nic więcej.
KZK popełnił przy wprowadzeniu tego programu błędy - bo nie
rozreklamował całości, nie ostrzegł ludzi, nie pozwolił im się na to
przygotować. Za to niewątpliwie należą się słowa krytyki.
Ale dlaczego od razu potępiać całość?
> --
> LH - ex. ACMM Warszawa PC-GCI 033
pozdr
eMeM
> A dlaczego zakładasz, że _nie_ kasowali? Wręcz przeciwnie, wydaje mi się, że
> skoro akcja odbyła się na taką skalę, że napisali o niej w gazecie i dodatkowo
> sami pasażerowie potwierdzją fakt wpuszczania tylko przednimi drzwiami, to tym
> bardziej na miejscu jest założenie, że ci wewnątrz _mieli_ ważne bilety. Zatem
> obowiązkiem systemu komunikacyjnego było dowieźć tych ludzi do celu w czasie
> określonym rozkładem jazdy. Skoro nie zostało to wykonane, to z automatu
> powinno pasażerom przysługiwać roszczenie odszkodowawcze (hint wypowiedzi nt.
> egzekucji administracyjnej ;-) )
Ironizowałem lekko, biorąc pod uwagę całość artykułu i komentarza.
Pozaa tym nie wiadomo, czy ta pani miała bilet, bo przed akapitem któy
skomentowałęm wyraźnie pisało, że w pewnej chwili kierowca otworzył
wszystkie drzwi ;-)
> PZDR
> bm
pozdr
eMeM
Znów jakiemuś bezmózgowi zachciało sie testować rozwiązania zasłyszane z
opowieści kolegi mieszkającego w Jaworznie. Najpierw trzebaby zmienić
rozkład jazdy, dopisując na kurs te dodatkowe 10-15 minut na opóźnienie
wymiany pasażerów. Poza tym w komunikacji miejskiej taka zabawa ma sens
tylko po godzinie 19:00 lub w dni wolne od pracy (i tu byłbym bardzo
ostrozny z sobotą do 14:00).
No ale cóż, jaki jest KZK GOP, każdy widzi. Koń kieruje, pies drzwi otwiera,
myszki ciągną karetę z zaczarowanej dyni - wszyscy udajemy, że wiemy jak
robić komunikacje miejską
;-)))))))))))))))))))))))))))
JH
^^^^^^^^^^^^^^^^
Nie ma takiego kraju Berlin. <rotfl>
pzdr
Krzychu (testuj±cy now± bramkê na pmtm)
--
Wys³ano z serwisu NFK: http://www.nfk.prv.pl
>Poza tym myslę, że to tylko na początku tak źle wygląda. Każda zmiana
>obsługi pasażerskiej, w tym wypadku na gorsze, wywołuje sprzeciw. Ale z
>czasem się ludzie przyzwyczają i opóźnienia będą mniejsze, bo ci, którzy i
>tak będą musieli jechać to się przygotują przed wejściem, a ci, którzy
>wykorzystywali system do przejazdów na "gapę" nie pojadą tą linią w ogóle.
1. Nie było kampanii informującej, że taki system zostanie
wprowadzony. Dezorientacja pasażerów.
2. Nie wszystkie kursy się do tego nadają. Linie okrężne przeciwbieżne
z postojem na jednej końcówce nie są dobre do tego typu eksperymentów.
3. Brak również taboru, który umożliwiałby sprawne wchodzenie
pierwszymi drzwiami.
O ile sam pomysł jest dobry, o tyle kursy szczytowe się nie nadają do
takich eksperymentów. Za to w dni wolne - nie ma przeciwskazań (poza
sobotami do 14-tej).
> Wydłużona kontrola biletów to nie jest umyślna wina przewoźnika.
Wydłużona kontrola biletów jest umyślną winą przewoźnika, gdyż zabiera
się on do wykonywania pewnych zadań nie będąc do nich przygotowanym w
należytym stopniu.
Pozdrawiam >>> mario.
Jasne. Organizator (przewoźnik) bez wysiłku udowodni, że to nie jest jego
wina, tylko klientów, którzy długo wyjmują swoje bilety z toreb czy
kieszeni, bo on się przygotował. Jest spradzający, wpuszczani są przednimi
drzwiami. Co z tego, że jedną połówką, ale są. Jedyna uwaga to tylko fakt
przytrzymywania pasażerów chcących wysiąść, a to już jest naginanie prawa.
Pozdrawiam >>> mario.
>Owszem. Nie napisałem, że popieram ten system kontroli w wydaniu KZK GOP.
>Zgadzam się ze wszystkimi uwagami, bo sam o nich miałem napisać. Nie mniej
>chodzi o całość systemu, który uważam że jest OK.
O ile z taborem jest trudniej, o tyle nic nie stało na przeszkodzie,
by nagłośnić system i przygotować pasażerów.
>
> O ile z taborem jest trudniej, o tyle nic nie stało na przeszkodzie,
> by nagłośnić system i przygotować pasażerów.
No i tu niewątpliwie tkwi ogromny błąd medialny ze strony KZK GOP - o
czym zresztą już pisałem wcześniej.
pozdr
eMeM
>KZK popełnił przy wprowadzeniu tego programu błędy - bo nie
>rozreklamował całości, nie ostrzegł ludzi, nie pozwolił im się na to
>przygotować. Za to niewątpliwie należą się słowa krytyki.
>
>Ale dlaczego od razu potępiać całość?
Minusy skutecznie przesłoniły plusy wprowadzenia rozwiązania. Pewne
problemy, które wynikną, były stosunkowo łatwe do przewidzenia. A
skoro były łatwe do przewidzenia, to można było poszukać środków
zaradczych. Aczkolwiek system jest tak skonstruowany, że
niedociągnięcia KZK GOP przekształca się w ramach machiny
propagandowej na nieudolność przewoźnika.
Za to rezygnacja z powyższego na przystanku początkowym ukazuje tylko
nieudolność KZK GOP - ledwie program wprowadzony w życie, a kierowca już ma
to gdzieś. Jakże podobnie jest czasem przy przetargach (przewoźnicy i jakość
taboru)...
pozdrawiam, GD
OK, ale nie uwierzę, że jak nagłośnisz system to już pierwszego dnia wszysyc
będą grzecznie stali w ogonku i nikt złego słowa nie powie.
To tak jak z remontami ulic. Jak zamyka się jakąś ważna arterię
komunikacyjną to się raczej dużo o tym mówi, a kierowcy i tak swoje zrobią.
Pojadą, poprzeklinają i na własnej skórze muszą doświadczyć aby kolejnego
dnia albo wyjechać wcześniej, albo pojechać inną trasą.
Pozdrawiam >>> mario.
>>>Owszem. Nie napisałem, że popieram ten system kontroli w wydaniu KZK GOP.
>>>Zgadzam się ze wszystkimi uwagami, bo sam o nich miałem napisać. Nie mniej
>>>chodzi o całość systemu, który uważam że jest OK.
>>
>> O ile z taborem jest trudniej, o tyle nic nie stało na przeszkodzie,
>> by nagłośnić system i przygotować pasażerów.
>
>OK, ale nie uwierzę, że jak nagłośnisz system to już pierwszego dnia wszysyc
>będą grzecznie stali w ogonku i nikt złego słowa nie powie.
Do wszystkich nie dotrzesz, ale jest możliwość dotarcia do jakiejś
części. Biorąc pod uwagę specyfikę obszaru (obszary podmiejskie), to
takie informacje będą przekazywane dosyć szybko wśród pasażerów. To
nie są przypadkowe osoby, tylko duża część z nich codziennie korzysta
z tych samych kursów.
Natomiast najwięcej do powiedzenia będą mieli Ci, którzy zostaną
zmuszeni do zapłaty za przejazd, ale to jest oczywiste.
antropomofizacja procesu, aby stał się bardziej przyjazny dla pasażera :P
--
5ad0rg
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Można też przykleić kartki na przystankach (ostatnio czasem pojawia się
puste miejsce "na informacje KZK") - "od dnia xxx na linii xxx wprowadzamy
system kontroli biletów przez kierowcę, Pasażerów uprasza się o
przygotowanie... itd.". Chociaż jeżeli miałoby to kosztować 50zł * (ilość
przystanków), to może lepiej tego nie robić...
pozdrawiam, GD
Przestan takie pierdoły gadać ze to mentalnosc ludzi. Myślisz ze dlaczego
taki system działa na zachodzie? Poniewaz tam jest tabor dostosowany do
ilosci pasazerow, busy jezdzą czesto i niema tłoków więc kontrola pasazerów
trwa szybko. A u nas co? Ciekawo ile minus musiałoby upłynąć zanim całe
stado ludzi weszłoby do 820 w Katowicach
pozd
GeeRbiL
i autobusy nie są zdemolowane (ot, choćby porysowane szyby), bo są pancerne? I w
każdym kursie znajduje sie ktoś bez biletu?
Mimo, iz masz trochę racji (hint. zbyt mało kursów), to faktem jest, że wiele
(bardzo wiele) zalezy od mentalności ludzi (tu: pasażerów).
P.S. no i nie porównuj 820 do 788 ;P
pzdr.
Na 41 pierwszy raz spotkalem sie z tym na poczatku zeszlego tygodnia.
Od tej pory wszyscy grzecznie wsiadaja jak trzeba aczkolwiek
czesto budzi to jeszcze zdziwienie na przystankach.Dzisiaj po poludniu
na Mikolowskiej grupka mlodziezy b. dluuugo okazywala swoje bilety.
pzdr.
>>
>
>
> Przestan takie pierdoły gadać ze to mentalnosc ludzi. Myślisz ze dlaczego
> taki system działa na zachodzie? Poniewaz tam jest tabor dostosowany do
> ilosci pasazerow, busy jezdzą czesto i niema tłoków więc kontrola pasazerów
> trwa szybko. A u nas co? Ciekawo ile minus musiałoby upłynąć zanim całe
> stado ludzi weszłoby do 820 w Katowicach
>
Wszedzie sa zatloczone autobusy...Paryz, Nicea, Berlin...W godzinach
szczytu napewno jest gorzej niz na 788...
Kaziu
Jakos w Berlinie nie zauwazylem zatloczenia podobnego do naszego w godz.
szczytu.:)
dla porównania - na najpopouklarniejszych liniach metro co 5min, busy co
5min ,oczywiscie przegubowe. tramwajki oczywiscie tez.
Raczej najwazniejsze tu bedzie odpowiedni tabor i częstotliwość kursów. a
dopiero pózniej mentalnosc.
A podjeżdża chociaż na kilka minut przed planowym odjazdem? Kilkanaście dni
temu, mimo już działającego systemu "pierwszych drzwi", podjeżdżał po
staremu czyli wyjazd z placu o godzinie planowego odjazdu z Dworcowej.
Nowatorski! Ale wymyslili.
System taki z powodzeniem stosowany jest w wielu krajach/miastach
zachodnich. Wsiada się tylko przednimi, wysiada pozostałymi drzwiami.
Zaliczyłem tak Oslo i Trondhaim w Norwegii, Dublin, Belfast, Derry w
Ilrandiach. Nigdzie nikt nie narzekał, do pierwszych drzwi zawsze się
ustawiała ładna kolejka. A kierowca nie tylko sprawdzał, ale głównie
sprzedawał bilety.
Pozdrawiam,
DW
DW
>>Raczej najwazniejsze tu bedzie odpowiedni tabor i częstotliwość kursów. a
>>dopiero pózniej mentalnosc.
>>
>
> bydło należy przewoźić w odpowiednich wagonach, czy w salonce?
KZK GOP jest organizatorem przewozu zwierząt gospodarczych??
>Osoba nazywajaca sie Sadorg w liscie z dnia 2005-12-15 18:47 napisala
>nastepujace slowa:
>>
>> bydło należy przewoźić w odpowiednich wagonach, czy w salonce?
>
>KZK GOP jest organizatorem przewozu zwierząt gospodarczych??
Hmmm.... Za zwierzętami wstawiłby się zapewne Animals i inne
organizacje o podobnym profilu. Za pasażerami nie ma się kto wstacić.
Heh słuszna uwaga, tylko wówczas niestety zapierdzielałbyś pieszo.
pdr
Olo
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Widać to znak, że powinna wybrać wcześniejsze połączenie.
>> Jeśli przewoźnik nie jest w stanie tak zorganizować komunikacji, żeby
>> ludzie się nie spóźniali ponad miarę, to niech się w ogóle wycofa.
>
>Heh słuszna uwaga, tylko wówczas niestety zapierdzielałbyś pieszo.
Mylisz się. Rynek nie znosi pustki :-))
Faktycznie busiarstwo jest sporym problemem, ale nie wierzę zeby nie dało się
tego skutecznie zwalczyć. Tylko pewnym ludziom brak dobrej woli w tym
kierunku.
>>>bydło należy przewoźić w odpowiednich wagonach, czy w salonce?
>>
>>KZK GOP jest organizatorem przewozu zwierząt gospodarczych??
>
>
> Hmmm.... Za zwierzętami wstawiłby się zapewne Animals i inne
> organizacje o podobnym profilu. Za pasażerami nie ma się kto wstacić.
HA! Bo pewnie pasazerowie sa sami sobie winni.. Skoro zachowuja sie jak
bydlo to i zasluguja na "bydlecy" transport..
:P
Czy wszystkie wzorce musimy kopiować z "Zachodu"? Dobre i złe? Przecież nie
wszystko tam jest dobre. Norwegia i Irlandia to kraje o mniejszym zaudnieniu
niż Polska, nie ma tam takich aglomeracji jak GOP. Nie wszystko stamtąd musi
pasować do naszych warunków.
Może tak: napisałeś to poważnie,
czy tylko chcesz wyprowadzić kogoś z równowagi?
--
Pozdrawiam: Adam Jankowiak [HBL]
my gg: 2500006///my mail: mail(at)aplikacje.prv.pl
"Idiotką była Twoja matka że zrezygnowała ze skrobanki"
(C) Pan Inspektor Aleksander Kwaśniak
Oczywiście, że nie wszystko. I co do Norwegii i Irlandii to masz rację,
zaludnienie mniejsze. Ale Oslo do najmniejszych miast nie należy - busy
zapchane po brzegi. Taki sam system funkcjonuje też w całej Wielkiej
Brytanii. No ale tu można też argumentować, że brytole są ślamazarni więc
im nie szkodzi stanie w kolejkach :)
Nie mówię, że musimy wszystko papugować. Ale system się sprawdza, eliminuje
jazdę na gapę oraz kłopoty z zakupem biletu w dzień wolny lub w nocy.
--
Daniel Wieszczycki
DataSec Consulting - www.datasec.pl
Bezpieczeństwo Informacji
Doradztwo Audyty Szkolenia
Jak najzupełniej poważnie, choć nie ukrywam, że chętnie popatrzę na owo
wyprowadzenie w Twoim wykonaniu.
Ja sam też kiedyś spóźniłem się do roboty jadąc autobusem, którym
teoretycznie powinienem spokojnie zdążyć i od tamtej pory wybrałem
Po raz kolejny objawiasz swój prymitywizm. Jeśli klientka spóźnia się do pracy
bo autobus miał opóźnienie nie z jej winy, to odpowiedzialność za to ponosi
przewoźnik a nie rzeczona klientka. Tylko dla takiego tuka jak Ty jest to niezrozumiałe.
Dla Ciebie cokolwiek by się działo, to wina zawsze i tak będzie po stronie pasażera.
A konkretnie, bezczelny chamowaty tumanie, pasażerowie przewoźnika, którzy
ociągali się z okazaniem biletów. Bo chyba nie uważasz, że kierowca celowo
opieszale prowadził kontrolę żeby tylko opóźnić pojazd - jemu też zależy żeby
być o czasie.
A tak szerzej i bardziej globalnie - dopóki społeczeństwo będzie akceptowało
cwaniactwo i złodziejstwo i w przypadku jakichkolwiek scysji pomiędzy
kontrolerami a gapowiczami brało stronę tych drugich, nikt nie ma moralnego
prawa otwierać pyska że cośtam się gdzieś spóźniło z powodu kontroli.
W autobusach i tramwajach nie, ale w metrze nierzadko zdarzalo mi sie
jechac w autentycznym tloku, mimo ze kursuje co 5 minut, a odcinkowo i
czesciej.
--
Krzysztof Bojda << kbojda wpk katowice pl
BAHN w Polsce >> http://inlog.pl/bahn/
Niestety wcale niekoniecznie...
Oczywiscie nadal wyjezdzaja po staremu, tylko ze wyglada to tak - wyjazd
z placu po godzinie odjazdu, nastepnie odstanie w korku do swiatel i
dopiero podjazd na Dworcowa, gdzie dopiero zaczynac sie bedzie wlasciwy
akt pt. wsiadanie pierwszymi drzwiami.
W swej bezczelności i podłości przechodzisz już wszelkie granice.
Ja tez często zanim wygrzebię swą sieciówkę z teczki, to trochę czasu mija;
a na mrozie na pewno bym tego nie zrobił.
| Bo chyba nie uważasz, że kierowca celowo
| opieszale prowadził kontrolę żeby tylko opóźnić pojazd - jemu też zależy żeby
| być o czasie.
Jak widzisz nie zależy. Nie pomyślałeś czasem,
że pasażerów czasami jest tak dużo, ze to MUSI trwać??
Oczywiście wg Ciebie jak zwykle winny jest pasażer.
Nie spodziewał się z Twojej strony aż takiej zapalczywości
pomieszanej z aż taką nieznajomością tematu.
Jak w ogóle kurde możesz bronić takich praktyk?
| A tak szerzej i bardziej globalnie - dopóki społeczeństwo będzie akceptowało
| cwaniactwo i złodziejstwo i w przypadku jakichkolwiek scysji pomiędzy
| kontrolerami a gapowiczami brało stronę tych drugich, nikt nie ma moralnego
| prawa otwierać pyska że cośtam się gdzieś spóźniło z powodu kontroli.
A co ma jedno z drugim wspólnego? W swej zapalczywej głupocie
nie tylko przekraczasz wszelkie granice, ale i obrażasz grupowiczów
swą knajacką głupotą. I jesteś ostatnim osobnikiem na tej grupie,
który ma prawo cokolwiek mówić na temat moralności.
Jeśli ja spóźnił bym się do pracy z powodu Twojej kontroli,
to Ty i Twoja firma miałaby ze mną do czynienia w sądzie.
Pozwij mnie.
> Ja tez często zanim wygrzebię swą sieciówkę z teczki, to trochę czasu mija;
> a na mrozie na pewno bym tego nie zrobił.
Zatem byłbyś winowajcą ewentualnego opóźnienia. Proste.
> Jeśli ja spóźnił bym się do pracy z powodu Twojej kontroli,
> to Ty i Twoja firma miałaby ze mną do czynienia w sądzie.
ROTFL!
Ja to +- wiem... chodzi mi po prostu o rzetelne zdyscyplinowanie
coponiektórych. W dalszym ciągu, w Polsce, szacunek dla pracy jest
bardzo mały.
--
LH - ex. ACMM Warszawa PC-GCI 033
Spambotom: piot...@wp.pl, piot...@wp.pl, Sylw...@interia.pl,
slawomi...@wp.pl, ekry...@poczta.fm,
jobin_multil...@vp.pl, piot...@gmail.com, eweli...@wp.pl,
>Ja to +- wiem... chodzi mi po prostu o rzetelne zdyscyplinowanie
>coponiektórych. W dalszym ciągu, w Polsce, szacunek dla pracy jest
>bardzo mały.
Motywacja pracowników ginie, gdy... odbierają wypłatę.
Żałosny jesteś...
| > Ja tez często zanim wygrzebię swą sieciówkę z teczki, to trochę czasu mija;
| > a na mrozie na pewno bym tego nie zrobił.
|
| Zatem byłbyś winowajcą ewentualnego opóźnienia. Proste.
Nie ja tylko przewoźnik który wprowadził tak głupi i nieżyciowy system.
| > Jeśli ja spóźnił bym się do pracy z powodu Twojej kontroli,
| > to Ty i Twoja firma miałaby ze mną do czynienia w sądzie.
|
| ROTFL!
Poważnie. Tobie bym na pewno nie popuścił.
> YoMaHa postukal w klawiature i 05-12-13 22:45 napisal:
>
> > A dlaczego zakładasz, że _nie_ kasowali? Wręcz przeciwnie, wydaje mi się,
> > że skoro akcja odbyła się na taką skalę, że napisali o niej w gazecie i
> > dodatkowo sami pasażerowie potwierdzją fakt wpuszczania tylko przednimi
> > drzwiami, to tym bardziej na miejscu jest założenie, że ci wewnątrz
> > _mieli_ ważne bilety. Zatem obowiązkiem systemu komunikacyjnego było
> > dowieźć tych ludzi do celu w czasie określonym rozkładem jazdy. Skoro nie
> > zostało to wykonane, to z automatu powinno pasażerom przysługiwać
> > roszczenie odszkodowawcze (hint wypowiedzi nt. egzekucji
> > administracyjnej ;-) )
>
> Ironizowałem lekko, biorąc pod uwagę całość artykułu i komentarza.
Domyślam się.
> Pozaa tym nie wiadomo, czy ta pani miała bilet, bo przed akapitem któy
> skomentowałęm wyraźnie pisało, że w pewnej chwili kierowca otworzył
> wszystkie drzwi ;-)
Oki, ale gdyby w środku był ktokolwiek, kto bilet posiada, to powinien z
automatu dostawać odszkodowanie IMHO. Co o tym sądzisz? Dzięki temu FzNP
nauczyliby się myśleć w kategorach konsekwencji, a nie faktów.
PZDR
bm
1) Ależ na nic innego nie czekam, brakuje mi w ostatnim czasie rozrywek :-)
2) Jednak będzie mi ich nadal brakowało, bo dowiodłeś już że w obliczu
faktycznej i całkiem realnej możliwości "nie popuszczenia" mi w sądzie po
prostu miękniesz i odkręcasz temat jeszcze szybciej niż go nakręciłeś
3) Piszesz, że chcesz mnie pozwać, a jak ja piszę żebyś mnie pozwał to
odpisujesz że jestem żałosny - czy to nie idiotyczne?
Gdybyś niesłusznie wystawił mi mandat. Znów nie doczytałeś.
To, że stanowisz problem dla innych pasażerów, to już ich zmartwienie,
ja mogę tylko ubolewać nad tym faktem; ale znajdzie się kiedyś ktoś,
kto ukróci Twe praktyki.
| 2) Jednak będzie mi ich nadal brakowało, bo dowiodłeś już że w obliczu
| faktycznej i całkiem realnej możliwości "nie popuszczenia" mi w sądzie po
| prostu miękniesz i odkręcasz temat jeszcze szybciej niż go nakręciłeś
Ale abyśmy spotkali się w sądzie musiałbyś mi fizycznie zaszkodzić:-)
Na razie nie zrobiłeś nic ponad wkurzanie mnie bzdurami które tu wypisujesz.
| 3) Piszesz, że chcesz mnie pozwać, a jak ja piszę żebyś mnie pozwał to
| odpisujesz że jestem żałosny - czy to nie idiotyczne?
No to przeczytaj, w jakiej sytuacji pisałem, że pozwałbym Cię.
Poza tym nie stwierdziłem tego w trybie dokonanym,
co pokrętnie sugerujesz, ale pisałem, co zrobiłabym
w danej opisywanej przez Ciebie skandalicznej sytuacji,
którą stwarzasz swoim nagannym zachowaniem.
Ty oczywiście jak zwykle wszystko przekręcasz
i przeinaczasz, a co gorsza, Twe inklinacje wychodzą także
podczas wykonywanych przez Ciebie czynności służbowych.
Zgadzam sie z kolega. To _dziala_. Ale tak samo, jak piszacy
wczesniej: nie mozna zapomniec o kampanii informacyjnej i _dostoswaniu_
infrastruktury, przede wszystkim taboru.
Pozdrawiam,
Tomasz
> Zgadzam sie z kolega. To _dziala_. Ale tak samo, jak piszacy
>wczesniej: nie mozna zapomniec o kampanii informacyjnej i _dostoswaniu_
>infrastruktury, przede wszystkim taboru.
Co do kampanii informacyjnej - na stronie KZK GOP nawet jakbyś chciał
znaleźć, to nie ma ani słowa. Nigdzie nie jest napisane, na jakich
liniach taka zasada obowiązuje.
Doczytałem. I dowiodłeś już że nic byś nie zrobił :-)
> Ale abyśmy spotkali się w sądzie musiałbyś mi fizycznie zaszkodzić:-)
Ależ ja proponowałem takie rozwiązanie w dowolnym podpoznańskim pociągu i co?
Nagle się okazało, że jednak nie, bo w sumie to nie tak, nie ma czasu etc. ;-)