Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Lepszy kabelek USB — różnica dramatyczna!

170 views
Skip to first unread message

JaNus

unread,
Mar 23, 2018, 4:30:43 AM3/23/18
to

Wraz z telefonem Lenovo dostałem kabelek USB-microUSB. Niby drobiazg.
Ale, zdumiewające! To istuy cud, nie kabelek. Mam niby-identycznych
kilka, mam też mierniczek USB (A, U, mAh-y, czas efektywnego ładowania).
i na tych innych kabelkach podpięte nimi telefony biorą cosik pół ampera
podczas ładowania. A na tym od Lenovo ładowanie wskazuje na pobór
większy... trzykrotnie! (oczywiście nie każdy telefon jest tak
współpracujący).
Brałem oczywiście pod uwagę to, że może to nie podpięte urządzenie tak
ssie, może jest przebicie wewnątrz kabelka. Ale przecież wtedy to i sam
kabelek, nie obciążony fonem — brałby jakiś nie-zerowy amperaż, czyż nie?
Zjawisko wydaje mi się wielce poruszające, tedy spieszę donieść. Czy
ktoś z Was też ma jakiś taki magiczny przewód?

--
Nie interesujesz się polityką? To lekkomyślne chowanie głowy w piasek!
Wszak polityka interesuje się tobą i tak, a rządzący też się interesują,
głównie zawartością twojego portfela. Dlatego zachowaj czujność!

Mateusz Viste

unread,
Mar 23, 2018, 4:38:01 AM3/23/18
to
On Fri, 23 Mar 2018 09:30:05 +0100, JaNus wrote:
> Wraz z telefonem Lenovo dostałem kabelek USB-microUSB. Niby drobiazg.
> Ale, zdumiewające! To istuy cud, nie kabelek. Mam niby-identycznych
> kilka, mam też mierniczek USB (A, U, mAh-y, czas efektywnego ładowania).
> i na tych innych kabelkach podpięte nimi telefony biorą cosik pół ampera
> podczas ładowania. A na tym od Lenovo ładowanie wskazuje na pobór
> większy... trzykrotnie! (oczywiście nie każdy telefon jest tak
> współpracujący).

Ładowane urządzenie USB potrzebuje dogadać się z ładowarką co do
dopuszczalnego prądu ładowania. Komunikacja ta zachodzi po liniach
danych, a kabelki "tylko ładujące" często ich nie mają. W takiej sytuacji
ładowane urządzenie ogranicza się do najniższego prądu ładowania.

> Brałem oczywiście pod uwagę to, że może to nie podpięte urządzenie tak
> ssie, może jest przebicie wewnątrz kabelka. Ale przecież wtedy to i sam
> kabelek, nie obciążony fonem — brałby jakiś nie-zerowy amperaż, czyż
> nie?

No i musiałby taki kabelek-grzałka być mocno ciepły.

Mateusz

JaNus

unread,
Mar 23, 2018, 5:05:55 AM3/23/18
to
W dniu 2018-03-23 o 09:38, Mateusz Viste pisze:
> Ładowane urządzenie USB potrzebuje dogadać się z ładowarką co do
> dopuszczalnego prądu ładowania. Komunikacja ta zachodzi po liniach
> danych, a kabelki "tylko ładujące" często ich nie mają. W takiej
> sytuacji ładowane urządzenie ogranicza się do najniższego prądu
> ładowania.
>
To nie ten feler, to ewidentnie kwestia znacznie lepszego wykonania
owego świetnego przewodu. Bo pozostałe mają wszystkie żyły, jako że
umożliwiają, prócz ładowania, również i transmisję danych.

Co ciekawe, ten wychwalany przeze mnie — wcale nie ma zewnętrznej
średnicy jakoś większej, niż kilka z tych słabych. Ale może zamiast
zaciskowego łączenia żył z wtyczkami, Lenovo zastosowało ich zgrzewanie
/ lutowanie. Np srebrem, albo jakimś własnym, patentowym stopem?

A przecież jest to marka made in PRoC — a więc i w Chinach da się zrobić
coś o wysokiej jakości.

Adam Wysocki

unread,
Mar 23, 2018, 5:27:53 AM3/23/18
to
In pl.misc.elektronika JaNus <bez@adresu> wrote:

> To nie ten feler, to ewidentnie kwestia znacznie lepszego wykonania
> owego świetnego przewodu. Bo pozostałe mają wszystkie żyły, jako że
> umożliwiają, prócz ładowania, również i transmisję danych.

Kupiłem sobie uchwyt ładujący (Qi) z fast charge, i ładowarkę samochodową
z fast charge (prąd dopasowany do poboru przez uchwyt). Fast charge to
taki standard, który daje 9V zamiast 5V, jak sobie urządzenie wynegocjuje
(nie wiem dokładnie jak).

Kabelek dołączony do uchwytu powoduje, że jeden telefon ładuje się
normalnie ("ładowanie bezprzewodowe"), a drugi powoduje wyłączanie się
uchwytu (zaczyna ładować, wyłącza się, włącza, znów zaczyna, wyłącza,
itd).

Kabelek dołączony do ładowarki działa. Jeden telefon ładuje się szybko
("szybkie ładowanie bezprzewodowe"), drugi nie powoduje wyłączania się
uchwytu.

Pierwszy kabelek jest grubszy od drugiego.

Nie wiem o co chodzi, zakładam grubość żył i spadek napięcia na kabelku
(lub np. jakość wykonania złącza i spadek na złączu).

--
[ Email: a@b a=grp b=chmurka.net ]
[ Web: http://www.chmurka.net/ ]

ToMasz

unread,
Mar 23, 2018, 5:37:40 AM3/23/18
to
W dniu 23.03.2018 o 09:30, JaNus pisze:
>
> A na tym od Lenovo ładowanie wskazuje na pobór
> większy... trzykrotnie!

ogólnie jest tak, że samo microusb _w praktyce_ nie nadaje sie do dużych
prądów. stąd rozwiązania pozwalające na podniesienie napięcia. Dla czego
tak krytycznie oceniam microusb? bo mam xiaomi z usb-C. z szybkim
ładowaniem. tylko ze to ładowanie zamiast podnosić napięcie, puszcza
większy prąd,dwoma stronami przewodu/wtyczki. mam 6volt i 2.6 ampera.
dwa i 6 dziesiątych ampera. boje sie zę zabiję baterie, więc ładuje ze
"standardowej" ładowarki (5.5v3.7A). tam gdzie microusb dawało/ciągnęło
0,36 -0.56 tam usbC ciągnie 0.9 - 1.2A

ToMasz

sirapacz

unread,
Mar 23, 2018, 5:47:09 AM3/23/18
to

> ładowaniem. tylko ze to ładowanie zamiast podnosić napięcie, puszcza
> większy prąd,dwoma stronami przewodu/wtyczki. mam 6volt i 2.6 ampera.
> dwa i 6 dziesiątych ampera. boje sie zę zabiję baterie, więc ładuje ze
> "standardowej" ładowarki (5.5v3.7A). tam gdzie microusb dawało/ciągnęło
> 0,36 -0.56 tam usbC ciągnie 0.9 - 1.2A

Myślisz, że telefon nie ma układu monitorującego i zasilającego baterię,
tylko puszcza na chama 6V na nią? :)

J.F.

unread,
Mar 23, 2018, 6:14:03 AM3/23/18
to
Użytkownik "Mateusz Viste" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5ab4bce8$0$3301$426a...@news.free.fr...
On Fri, 23 Mar 2018 09:30:05 +0100, JaNus wrote:
>> Wraz z telefonem Lenovo dostałem kabelek USB-microUSB. Niby
>> drobiazg.
>> Ale, zdumiewające! To istuy cud, nie kabelek. Mam niby-identycznych
>> kilka, mam też mierniczek USB (A, U, mAh-y, czas efektywnego
>> ładowania).
>> i na tych innych kabelkach podpięte nimi telefony biorą cosik pół
>> ampera
>> podczas ładowania. A na tym od Lenovo ładowanie wskazuje na pobór
>> większy... trzykrotnie! (oczywiście nie każdy telefon jest tak
>> współpracujący).

>Ładowane urządzenie USB potrzebuje dogadać się z ładowarką co do
>dopuszczalnego prądu ładowania. Komunikacja ta zachodzi po liniach
>danych, a kabelki "tylko ładujące" często ich nie mają. W takiej
>sytuacji
>ładowane urządzenie ogranicza się do najniższego prądu ładowania.

Inne kabelki USB, majace linie danych, maja podobne efekty.

Niestety, oprocz mniej lub bardziej skomplikowanych "dogadywan", jest
tez zwykle prawo Ohma.

1m drutu miedzianego o srednicy 0.3mm ma 0.24 ohm rezystancji.
linka zlozona z 7 drucikow 0.1mm 0.3 ohm.

w 1.5m kabelku ladowarki mamy juz 3m takiego drutu, 0.9 ohm, i przy 1A
dosc istotny spadek napiecia, biorac pod uwage, ze zasilacz ma 5V, a
bateria 4.2V.
A jeszcze 4 styki na zlaczach.

Ladowarka samsunga ma ujemny opor wewnetrzny i podnosi delikatnie
napiecie przy duzym obciazeniu.
Mozna by mierzyc napiecie na wtyczce koncowej, ale to troche
niebezpieczne, jak sie kabelek urwie.
Mozna przejsc na USB-C - tam moze byc do 20V.

Mozna w koncu dac grubsze druty, ale wymaga to imo specjalnej
konstrukcji wtyczki, bo uUSB ma 0.3mm styku i 0.3mm odstepu.

moje kabelki maja od 0.5 do 1.5 ohma - niestety - kupowanie jest w
ciemno, a zmierzyc niepodobna, bo wszak to takie malutkie.

J.



J.F.

unread,
Mar 23, 2018, 6:44:55 AM3/23/18
to
Użytkownik "sirapacz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:p92ihk$ofm$1...@portraits.wsisiz.edu.pl...
Monitorujacy ma, bo musi odciac przy 4.2V, ale mam wrazenie, ze sporo
telefonow puszcza na chama.
Tzn liczy na opornosc ladowarki, kabelka i moze tego mosfeta, ktorym
puszcza.

Zalecenie ladowania jest takie, zeby po dojsciu do 4.2V utrzymac to
napiecie, az prad samoczynnie spadnie do pewnej malej wartosci, i tu
sie pojawia maly problem, czym stabilizowac.
W siemensie ME 45 przechodzil na ladowanie w trybie PWM, i to w cyklu
sekundowym, tzn wlaczenie i wylaczenie trwalo kilka sekund, bylo
widac.
Ale ten telefon jakos szybko baterie niszczyl.
Jak to robia w nowszych - nie wiem.

Stara nokia podlaczona do ladowarki USB samsunga potrafi wyswietlic
ostrzezenie o zbyt wysokim napieciu.

Ale nokia to inna bajka - majac ten swoj "waski" wtyk, mogla okreslic
wlasny standard elektryczny, niekoniecznie taki sam jak USB.
Ogolnie podobny, bo dziala, ale byc moze ma swoje niuanse.

J.


JaNus

unread,
Mar 23, 2018, 10:49:44 AM3/23/18
to
W dniu 2018-03-23 o 11:13, J.F. pisze:
> Ladowarka samsunga ma ujemny opor wewnetrzny i podnosi delikatnie
> napiecie przy duzym obciazeniu.
>
Mam ładowarikę tej firmy, spodziewałem się takiego efektu, ale jakoś go
nie widzę. No ale to może nie ten typ?

w.iwan...@gmail.com

unread,
Mar 23, 2018, 11:03:00 AM3/23/18
to
W dniu piątek, 23 marca 2018 15:49:44 UTC+1 użytkownik JaNus napisał:
> W dniu 2018-03-23 o 11:13, J.F. piość!

Masz dedykowane forum https://groups.google.com/forum/#!forum/pl.misc.telefonia.gsm

nie zaśmiecaj tego poświęconemu jednak czemu innemu.

J.F.

unread,
Mar 23, 2018, 11:07:05 AM3/23/18
to
Użytkownik "JaNus" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5ab51407$0$31356$6578...@news.neostrada.pl...
W dniu 2018-03-23 o 11:13, J.F. pisze:
>> Ladowarka samsunga ma ujemny opor wewnetrzny i podnosi delikatnie
>> napiecie przy duzym obciazeniu.
>
>Mam ładowarikę tej firmy, spodziewałem się takiego efektu, ale jakoś
>go
>nie widzę. No ale to może nie ten typ?

Bardzo mozliwe, w koncu robili tych telefonow tyle, ze trudno zliczyc.

To model ETA-U90EWE, taka biala z gniazdem usb na boku.

Od S4, smartfon flagowy, duuuuzo pradu potrafi pociagnac ze wszystkimi
opcjami :)
A moze od innego, bo ladowarka jak wiadomo rzecz chodliwa.

Output 5V 2A
Po co mieliby taka ladowarke dorzucac do jakiegos dumbfona.


I byle kabelek tego nie przepusci, ale oryginalny bialy od Samsunga
opor ma niski.

J.

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 23, 2018, 11:49:39 AM3/23/18
to
JaNus <bez@adresu> writes:

> Wraz z telefonem Lenovo dostałem kabelek USB-microUSB. Niby drobiazg.
> Ale, zdumiewające! To istuy cud, nie kabelek. Mam niby-identycznych
> kilka, mam też mierniczek USB (A, U, mAh-y, czas efektywnego ładowania).
> i na tych innych kabelkach podpięte nimi telefony biorą cosik pół ampera
> podczas ładowania.

Typowe.

> A na tym od Lenovo ładowanie wskazuje na pobór
> większy... trzykrotnie! (oczywiście nie każdy telefon jest tak
> współpracujący).
> Brałem oczywiście pod uwagę to, że może to nie podpięte urządzenie tak
> ssie, może jest przebicie wewnątrz kabelka. Ale przecież wtedy to i sam
> kabelek, nie obciążony fonem — brałby jakiś nie-zerowy amperaż, czyż
> nie?

Tak, poza tym zapewne by się przepalił.
Dodatkowo ładowarka musi być w stanie dać większy prąd, ale rozumiem, że
tak jest.
Ten "miernik" jest elementem ładowarki (zasilacza)?

Teoretycznie taki kabel nie powinien tak działać, sprawdziłbym to
ponownie. Kabel powinien być normalny (ew. z dokładnością do przekroju
przewodów), a tylko ładowarka może mieć odpowiedni rezystor (rezystory)
między liniami D+, D- oraz GND i 5V. Telefon (i ładowarka bezprzewodowa)
może na podstawie tych rezystorów zwiększyć pobierany prąd.
Być może ten kabel jest uszkodzony i akurat trafia w spodziewaną wartość
rezystancji, kto wie.

Normalnie urządzenie nie ma prawa pobrać więcej niż 500 mA (USB 3.0 -
1A), w każdym razie przynajmniej 100 mA, albo nawet chyba 2.5 mA jeśli
nie wynegocjowano połączenia USB. Specjalne ładowarki dają 1.5 A, 2A, 3A
- ale odbiornik musi wiedzieć, że może tyle pobrać.

BTW niektóre "genialne" odbiorniki, np. ładowarka bezprzewodowa
Nokia/MS, jeszcze dalej w *** mają standardy i po prostu na początku
sprawdzają ile prądu da się pobrać. Lepiej nie podpinać czegoś takiego
do np. komputera, który ma wspólne odcinanie zasilania dla wielu
urządzeń USB).
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 23, 2018, 11:50:59 AM3/23/18
to
JaNus <bez@adresu> writes:

> To nie ten feler, to ewidentnie kwestia znacznie lepszego wykonania
> owego świetnego przewodu.

Wątpliwe.

> Co ciekawe, ten wychwalany przeze mnie — wcale nie ma zewnętrznej
> średnicy jakoś większej, niż kilka z tych słabych. Ale może zamiast
> zaciskowego łączenia żył z wtyczkami, Lenovo zastosowało ich zgrzewanie
> / lutowanie. Np srebrem, albo jakimś własnym, patentowym stopem?

Ekstremalnie bardzo wątpliwe.

> A przecież jest to marka made in PRoC — a więc i w Chinach da się zrobić
> coś o wysokiej jakości.

Owszem, aczkolwiek ten kabelek raczej nie jest tu dobrym dowodem.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 23, 2018, 12:01:08 PM3/23/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

> Niestety, oprocz mniej lub bardziej skomplikowanych "dogadywan", jest
> tez zwykle prawo Ohma.
>
> 1m drutu miedzianego o srednicy 0.3mm ma 0.24 ohm rezystancji.
> linka zlozona z 7 drucikow 0.1mm 0.3 ohm.

W kablach USB (w szczególności takich do ładowania większym prądem)
stosuje się przewody AWG 28 dla danych oraz AWG 24 dla zasilania.
Właśnie widzę, że 3 metry AWG 24 to 250 mOhmów, czyli 0,5 V przy 2 A.
4.5 V na wejściu odbiornika prądu to nie jest zły wynik, często jest to
coś w stylu 4.2 V i to przy mniejszym prądzie.

Aczkolwiek przyznaję, że z problemami ze spadkiem napięcia na kablu USB
spotkałem się.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 23, 2018, 12:04:38 PM3/23/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

> Monitorujacy ma, bo musi odciac przy 4.2V, ale mam wrazenie, ze sporo
> telefonow puszcza na chama.

Często (prawie zawsze) baterie mają układ odcinający obciążenie
i ładowanie. Ale często nie monitorują prądu, tylko napięcie.

> Tzn liczy na opornosc ladowarki, kabelka i moze tego mosfeta, ktorym
> puszcza.

Na to ostatnie to bym nie liczył. Albo tranzystor ma mały opór, albo się
pali.
--
Krzysztof Hałasa

Akarm

unread,
Mar 23, 2018, 12:21:08 PM3/23/18
to
W dniu 2018-03-23 o 09:30, JaNus pisze:

> Czy
> ktoś z Was też ma jakiś taki magiczny przewód?
>

Ja mam coś wręcz przeciwnego.
Kabelek od ajfona rozładowuje ajpoda zamiast go naładować.
A kabelek od ajpoda nie naładuje ajfona.
Obydwa oryginalne.

--
Akarm
http://bykom-stop.cba.pl/
Nie trawię chamstwa, nieuctwa, bydła wszelakiego

J.F.

unread,
Mar 23, 2018, 5:47:51 PM3/23/18
to
Dnia Fri, 23 Mar 2018 17:04:35 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> Monitorujacy ma, bo musi odciac przy 4.2V, ale mam wrazenie, ze sporo
>> telefonow puszcza na chama.
>
> Często (prawie zawsze) baterie mają układ odcinający obciążenie
> i ładowanie. Ale często nie monitorują prądu, tylko napięcie.

IMO - nie dziala przy normalnym ladowaniu, ma ciut wyzsze napiecie.

>> Tzn liczy na opornosc ladowarki, kabelka i moze tego mosfeta, ktorym
>> puszcza.
> Na to ostatnie to bym nie liczył. Albo tranzystor ma mały opór, albo się
> pali.

Tu sie kazdy ulamek wolta i oma liczy - jak zasilacz ma 5V, a
akumulator 3.3-4.2, to i tranzystor moze pomoc.


J.

J.F.

unread,
Mar 23, 2018, 5:52:23 PM3/23/18
to
Dnia Fri, 23 Mar 2018 17:01:01 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> Niestety, oprocz mniej lub bardziej skomplikowanych "dogadywan", jest
>> tez zwykle prawo Ohma.
>> 1m drutu miedzianego o srednicy 0.3mm ma 0.24 ohm rezystancji.
>> linka zlozona z 7 drucikow 0.1mm 0.3 ohm.
>
> W kablach USB (w szczególności takich do ładowania większym prądem)
> stosuje się przewody AWG 28 dla danych oraz AWG 24 dla zasilania.
> Właśnie widzę, że 3 metry AWG 24 to 250 mOhmów, czyli 0,5 V przy 2 A.
> 4.5 V na wejściu odbiornika prądu to nie jest zły wynik, często jest to
> coś w stylu 4.2 V i to przy mniejszym prądzie.

Tylko trzeba taki przewod zrobic.
A Chinczykowi nie zalezy.

> Aczkolwiek przyznaję, że z problemami ze spadkiem napięcia na kablu USB
> spotkałem się.

Ostatnio z jakims powerbankiem - kabelek ma 20cm, a spadek napiecia
jak na 1m ...

J.

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 24, 2018, 9:37:16 AM3/24/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

> Tylko trzeba taki przewod zrobic.
> A Chinczykowi nie zalezy.

Kable AWG28/24 można kupić.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 24, 2018, 9:50:52 AM3/24/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

> Tu sie kazdy ulamek wolta i oma liczy - jak zasilacz ma 5V, a
> akumulator 3.3-4.2, to i tranzystor moze pomoc.

Nikt normalnie nie robi (już) takich układów ładowania, w których
tranzystor działa "analogowo". Przy 1 V i tylko 500 mA to jest pół wata,
typowe takie tranzystory są w obudowach np. SOT23 i nie mają żadnego
chłodzenia.
Zresztą zewnętrzne tranzystory stosuje się raczej w większych
ładowarkach, do np. 2 A (jedno ogniwo) są raczej ładowarki (impulsowe)
na jednym małym scalaku.
To jest oczywiście niezależne od pakietu akumulatora (akumulatorów), tam
też jest MOSFET (czasem nawet kilka), i też oczywiście pracuje w trybie
"cyfrowym".
--
Krzysztof Hałasa

J.F.

unread,
Mar 24, 2018, 10:34:19 AM3/24/18
to
Dnia Sat, 24 Mar 2018 14:50:46 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> Tu sie kazdy ulamek wolta i oma liczy - jak zasilacz ma 5V, a
>> akumulator 3.3-4.2, to i tranzystor moze pomoc.
>
> Nikt normalnie nie robi (już) takich układów ładowania, w których
> tranzystor działa "analogowo".

no wlasnie mam watpliwosci czy nikt - w telefonach sa przetwornice do
ladowania ?
Poza tym to ma byc tranzystor "cyfrowy" - wlacza lub nie, ale swoj
opor ma.

A skad taki rozrzut pradu ladowania - na kiepskim kabelku przetwornica
stale wlaczona ?


> Przy 1 V i tylko 500 mA to jest pół wata,
> typowe takie tranzystory są w obudowach np. SOT23 i nie mają żadnego
> chłodzenia.

Rozlozone miedzy ladowarke, kabel, tranzystor i baterie.

A dioda w przetwornicy tez ma swoja moc - chyba ze synchroniczna.

A widziales w telefonie cewki ?

> Zresztą zewnętrzne tranzystory stosuje się raczej w większych
> ładowarkach, do np. 2 A (jedno ogniwo) są raczej ładowarki (impulsowe)
> na jednym małym scalaku.

Ale ja o tym, co jest w telefonie.

Fakt, ze radio w czasie ladowanie mi zakloca ... ale kto wie co -
ladowarka, przetwornica w telefonie, procesor z przyleglosciami ...

J.

J.F.

unread,
Mar 24, 2018, 10:36:45 AM3/24/18
to
Dnia Sat, 24 Mar 2018 14:37:11 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> Tylko trzeba taki przewod zrobic.
>> A Chinczykowi nie zalezy.
>
> Kable AWG28/24 można kupić.

Bo jak widac - Lenovo i Samsung kupuje.

Ale jak ja biedny mam w sklepie sie dowiedziec czy taki kabelek noname
lub np "hama" uzywa takiego, czy 28 ...

J.

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 24, 2018, 1:47:49 PM3/24/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

> no wlasnie mam watpliwosci czy nikt - w telefonach sa przetwornice do
> ladowania ?

W każdym innym sprzęcie, który mnie interesował, są. Telefonami raczej
się nie zajmuję. Każdy inny układ jest jednak bez sensu.

> A skad taki rozrzut pradu ladowania - na kiepskim kabelku przetwornica
> stale wlaczona ?

Kwestia głównie akumulatora, większy akumulator = większy prąd
ładowania.
Chociaż w sumie np. 3 Ah / 500 mAh = 6 h, trochę dużo nawet bez brania
pod uwagę sprawności ładowania.

>> Przy 1 V i tylko 500 mA to jest pół wata,
>> typowe takie tranzystory są w obudowach np. SOT23 i nie mają żadnego
>> chłodzenia.
>
> Rozlozone miedzy ladowarke, kabel, tranzystor i baterie.

No nie, akurat bez baterii. Tranzystor jako element ładowarki.
Producent nie może zakładać, że na wejściu telefonu będzie miał mniej
niż 5 V. W sumie może być więcej (nie pamiętam jaka jest tolerancja, ale
przecież nie zerowa). Są przecież krótkie kable.

> A dioda w przetwornicy tez ma swoja moc - chyba ze synchroniczna.

Nie wiem co to jest "dioda synchroniczna", ale normalnie stosuje się
"diody idealne", czyli właśnie tranzystory MOSFET (z odpowiednim
sterowaniem). I to nie jest "też", po prostu może być jeden tranzystor
włączający ładowanie - z np. wejścia USB do ogniwa.
To wszystko oczywiście w sytuacji bez przetwornicy step-up.

> A widziales w telefonie cewki ?

Nie zajmuję się telefonami, ale cewki są powszechnie stosowane
w przetwornicach. Nie muszą być duże, choć zwykle są znacznie większe
niż np. typowy rezystor 0201.

> Fakt, ze radio w czasie ladowanie mi zakloca ... ale kto wie co -
> ladowarka, przetwornica w telefonie, procesor z przyleglosciami ...

Swoją drogą, nie powinno zakłócać.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 24, 2018, 2:05:21 PM3/24/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

>> Kable AWG28/24 można kupić.
>
> Bo jak widac - Lenovo i Samsung kupuje.
>
> Ale jak ja biedny mam w sklepie sie dowiedziec czy taki kabelek noname
> lub np "hama" uzywa takiego, czy 28 ...

Normalnie, tak jak ze wszystkim innym. Oczywiście oszustwo jest możliwe,
ale:

Kabel USB Delock MICRO AM-MBM5P EASY-USB 2.0 3M
Srednica kabla: 28 AWG i linia danych 24 AWG linii energetycznej

linia energetyczna :-)


USB micro USB kabel USB micro USB reversibl e/ dwustronny Assmann
AK-300122-010-S 1,0m czarny
średnica przewodu: AWG 24/28

Zakładam że to znaczy to co myślę że znaczy

albo np. to:
AUKEY CB-D5 Black zestaw ultraszybkich kabli
Długość: 2 szt. 0.3m oraz 2 szt. 1m oraz 1 szt. 2m
28 AWG data wires
20 AWG power wires

AWG 20 to już jest kawałek przewodu.

BTW czy kable noname nie mają cieńszych przewodów niż AWG 28 to nie
wiem. Bardzo bym się nie zdziwił.
--
Krzysztof Hałasa

J.F.

unread,
Mar 24, 2018, 2:14:17 PM3/24/18
to
Dnia Sat, 24 Mar 2018 18:47:41 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> no wlasnie mam watpliwosci czy nikt - w telefonach sa przetwornice do
>> ladowania ?
>
> W każdym innym sprzęcie, który mnie interesował, są. Telefonami raczej
> się nie zajmuję. Każdy inny układ jest jednak bez sensu.

W wiekszych sprzetach jest wieksza pokusa uzycia przetwornicy.
A tu prad relatywnie maly, zapas napiecia znikomy ...

>> A skad taki rozrzut pradu ladowania - na kiepskim kabelku przetwornica
>> stale wlaczona ?
> Kwestia głównie akumulatora, większy akumulator = większy prąd
> ładowania.

Ale mowa o jednym telefonie.
Gorszy kabelek - 0.5A, lepszy kabelek - 1.5A.
Czy przetwornica nie powinna byc brdziej odporna ?

>>> Przy 1 V i tylko 500 mA to jest pół wata,
>>> typowe takie tranzystory są w obudowach np. SOT23 i nie mają żadnego
>>> chłodzenia.
>>
>> Rozlozone miedzy ladowarke, kabel, tranzystor i baterie.
>
> No nie, akurat bez baterii.

Tez. podlaczysz taki rozladowany li-ion pood zasilacz 4.0V, to tez sie
naladuje, a ze poplynie np 1.5A ... moze wytrzyma.

> Producent nie może zakładać, że na wejściu telefonu będzie miał mniej
> niż 5 V. W sumie może być więcej (nie pamiętam jaka jest tolerancja, ale
> przecież nie zerowa). Są przecież krótkie kable.

Jest +/-5% czyli +/-0.25V
Ale to bez kabelka.

Samsung jak pisalem - delikatnie podnosi pod obciazeniem.

>> A dioda w przetwornicy tez ma swoja moc - chyba ze synchroniczna.
>
> Nie wiem co to jest "dioda synchroniczna", ale normalnie stosuje się
> "diody idealne", czyli właśnie tranzystory MOSFET (z odpowiednim
> sterowaniem).

przetwornica synchroniczna, tzn z drugim tranzystorem synchronicznie
... no, nie mozna tego nazwac "prostującym".

> I to nie jest "też", po prostu może być jeden tranzystor
> włączający ładowanie - z np. wejścia USB do ogniwa.

No i tak wlasnie podejrzewam - jest jeden tranzystor.
Tylko ze wtedy wtedy poplynie pradu tyle, ile poplynie.

Jak chcesz miec stabilniejszy prad, to trzeba przetwornice, czyli
tranzystor, cewka, i drugi tranzystor lub dioda do "domykania" obwodu.

> To wszystko oczywiście w sytuacji bez przetwornicy step-up.

A potem potrzebny step-down, bo jednak napiecie aku mniejsze niz 5V

>> A widziales w telefonie cewki ?
> Nie zajmuję się telefonami, ale cewki są powszechnie stosowane
> w przetwornicach.

Ale ja konkretnie o telefonach.

>> Fakt, ze radio w czasie ladowanie mi zakloca ... ale kto wie co -
>> ladowarka, przetwornica w telefonie, procesor z przyleglosciami ...
>
> Swoją drogą, nie powinno zakłócać.

No ba, CE zobowiazuje, ale jak sie 1A przelacza ...


J.

J.F.

unread,
Mar 24, 2018, 2:31:59 PM3/24/18
to
Dnia Sat, 24 Mar 2018 19:05:16 +0100, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>>> Kable AWG28/24 można kupić.
>> Bo jak widac - Lenovo i Samsung kupuje.
>> Ale jak ja biedny mam w sklepie sie dowiedziec czy taki kabelek noname
>> lub np "hama" uzywa takiego, czy 28 ...
>
> Normalnie, tak jak ze wszystkim innym. Oczywiście oszustwo jest możliwe,
> ale:
> Kabel USB Delock MICRO AM-MBM5P EASY-USB 2.0 3M
> Srednica kabla: 28 AWG i linia danych 24 AWG linii energetycznej

Namowiles mnie ... tylko znajde krotszy :-)

> linia energetyczna :-)

W swietle problemow z ladowaniem - nie jest to takie smieszne.

> BTW czy kable noname nie mają cieńszych przewodów niż AWG 28 to nie
> wiem. Bardzo bym się nie zdziwił.

Ja tez nie.
Szczegolnie, ze to 0.32mm, a pasuje tam badziej 0.3mm, i to linka.

Albo w ogole aluminiowe :-(

J.

ToMasz

unread,
Mar 24, 2018, 5:49:03 PM3/24/18
to
>>> no wlasnie mam watpliwosci czy nikt - w telefonach sa przetwornice do
>>> ladowania ?
tak do wszystkich. mam 4 domowników, do tego jeszcze słuchawki bt... tak
wiec wziąłem duży zasilacz, powywywałem gniazda usb ze starych obudów PC
i zrobiłem takie stacje ładujące. nie wiem czy wszyscy wiedzą że
wydolność pradową telefony sprawdzaja analizując co jest na pinach data
plus i data minus. Więc ja sprawdziłem wszelkie możliwe kombinacje
znalezione na internecie. zwarcia, zwarcia przez rezystor i kilka
dzielników mocy. mając do dyspozycji większe napięcie i step down,
sprawdzałem też ładowanie powyżje 5v. samsungi s3, s4 wywalają komunikat
że napięcie zawysokie, nie będa ładowały wcale. tak 5.5v chyba najlepiej
działa ( z dzielnikiem napięcia d+d-) bo zawsze troszkę "siądzie"
podczas ładowania. ale potem zdałem sobie sprawę, że jeśli będę dążył do
ładowania wysokim prądem stosunkowo małej baterii - to jej zrobię
krzywde. co więcej, w samsungach pojawiła się możliwość ładowania
bezprzewodowego - z której to intensywnie korzystałem. i to jest chyba
najlepsze rozwiazanie bo oszczędza gniazdo. możecie powiedziec ze ono
powinno wytrzymać tysiące połączeń. moze tak, może nie, tymbardziej jak
przez ten kabel "leci" 1amer a tu znienacka ktoś ten kabelek powolutku z
gniazda wysuwa....
Co do szybkiego ładowania. podnoszenie napięcia ma na celu zmiejszenie
prądu przy zachowaniu tej samej mocy. ale kaman, telefon powinien się
przestawić na 7.5v (niewielki zysk, zakładając ze w środku telefonu będą
straty na step-down) albo na 9V. a on na oryginalnej ładowrace i
oryginalnym kablu - 6v. do dupy z takim ładowaniem. ale tak jak mówiłem
-stosuje to awaryjnie. 1 amper na 5v - 2 godziny i jest naładowany
prawie do pełna.
Reasumując. o ile ładowarka "da" tyle prądu - kabel ma znaczenie. ale
niema co się doktoryzować, za parę lat telefony będą miały usbc i nikt
nie będzie pamiętał o problemach z microusb.

ToMasz

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 24, 2018, 7:29:14 PM3/24/18
to
Hello Krzysztof,

Saturday, March 24, 2018, 2:50:46 PM, you wrote:

>> Tu sie kazdy ulamek wolta i oma liczy - jak zasilacz ma 5V, a
>> akumulator 3.3-4.2, to i tranzystor moze pomoc.
> Nikt normalnie nie robi (już) takich układów ładowania, w których
> tranzystor działa "analogowo". Przy 1 V i tylko 500 mA to jest pół wata,
> typowe takie tranzystory są w obudowach np. SOT23 i nie mają żadnego
> chłodzenia.

W typowych układach ładowania akumulatorów LiIon stosuje się raczej
układy scalone a nie układy dyskretne z tranzystorami w obudowach
SOT23. I jak najbardziej pracują one analogowo.

[...]

--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

Paweł Pawłowicz

unread,
Mar 25, 2018, 5:06:01 AM3/25/18
to
W dniu 25.03.2018 o 00:29, RoMan Mandziejewicz pisze:
[...]
> W typowych układach ładowania akumulatorów LiIon stosuje się raczej
> układy scalone a nie układy dyskretne z tranzystorami w obudowach
> SOT23. I jak najbardziej pracują one analogowo.

Skądinąd bardzo użyteczne i za śmieszne pieniądze:

http://allegro.pl/modul-ladowania-akumulatorow-tp4056-z-zabezp-i7243238796.html

P.P.

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 25, 2018, 7:22:14 AM3/25/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

> W wiekszych sprzetach jest wieksza pokusa uzycia przetwornicy.
> A tu prad relatywnie maly, zapas napiecia znikomy ...

Ale ja zajmuję się także małym sprzętem, nawet mniejszym niż telefony.
Przetwornice np. 50 mA. Cewki np. 2x2 mm.

> Ale mowa o jednym telefonie.
> Gorszy kabelek - 0.5A, lepszy kabelek - 1.5A.
> Czy przetwornica nie powinna byc brdziej odporna ?

Myślę że to uszkodzony kabel, i telefon myśli że można pobrać więcej.
Można to jednak łatwo sprawdzić.

> Tez. podlaczysz taki rozladowany li-ion pood zasilacz 4.0V, to tez sie
> naladuje, a ze poplynie np 1.5A ... moze wytrzyma.

A dlaczego zasilacz 4.0 V. Bez przetwornicy step-up nie naładuje się,
pełne napięcie Li-Ion to 4.1 - 4.2 V.
Rozładowany akumulator Li-Ion to zwykle > 3V (w temperaturze pokojowej).
Większy prąd (przy stałym oporze) miałbyś przy bardziej normalnym
napięciu zasilacza.

No i normalny port USB 2.0 w pececie wyłączy się przy ok. 600 mA.

> No i tak wlasnie podejrzewam - jest jeden tranzystor.
> Tylko ze wtedy wtedy poplynie pradu tyle, ile poplynie.

A nie. Bo jest cewka, a tranzystor nie jest włączony na stałe.

> No ba, CE zobowiazuje, ale jak sie 1A przelacza ...

No to co. W pecetach przełącza się 100 A (albo więcej) i radia
(ani np. wbudowanego audio) nie zakłóca.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 25, 2018, 7:30:40 AM3/25/18
to
RoMan Mandziejewicz <ro...@pik-net.pl.invalid> writes:

> W typowych układach ładowania akumulatorów LiIon stosuje się raczej
> układy scalone a nie układy dyskretne z tranzystorami w obudowach
> SOT23. I jak najbardziej pracują one analogowo.

To ostatnie nie jest to zgodne z moimi doświadczeniami zawodowymi.

Tzn. oczywiście nie twierdzę, że stosuje się układy dyskretne -
najczęściej stosuje się przetwornice składające się głównie ze scalaka
i cewki/trafo (tranzystory przełączające są w środku). W przypadku
większych konstrukcji tranzystor może być na zewnątrz. Ale nie
przypominam sobie żadnego przypadku "liniowego" ładowania. To byłoby
zbyt trudne termicznie, sprawność przetwornicy byłaby zbyt mała
i tranzystor (a tym bardziej scalak) gotowałby się niepotrzebnie.
--
Krzysztof Hałasa

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 25, 2018, 5:32:53 PM3/25/18
to
Hello Krzysztof,
Umówmy się - ja nie będę dyskutował o topologii sieci rozległych a Ty
nie pouczaj mnie w układach zasilania, bardzo proszę :)

Najpopularniejsza obecnie ładowarka na świecie zasilana z portu USB
oparta jest o liniowy układ TP4056 w obudowie SO-8. Typowy prąd
ładowania 1A. Wcześniej były inne układy - na przykład Linear
produkuje LTC4054-4.2 - max. 800 mA (teoretycznie, bo praktycznie 700
mA przy użyciu dodatkowego rezystora 0.25Ω, 500 mA bez dodatków) w
obudowie TSOT23 - jak najbardziej liniowe.

Przetwornice są stosowane przy zasilaniu z wyższych napięć oraz przy
wyższych prądach. Ciężko sobie wyobrazić analogową realizację QIC 3.0.
Ale mu tu o prostym ładowaniu z USB...

J.F.

unread,
Mar 26, 2018, 8:28:12 AM3/26/18
to
Użytkownik "Krzysztof Halasa" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m3lgege...@pm.waw.pl...
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> W wiekszych sprzetach jest wieksza pokusa uzycia przetwornicy.
>> A tu prad relatywnie maly, zapas napiecia znikomy ...

>Ale ja zajmuję się także małym sprzętem, nawet mniejszym niż
>telefony.
>Przetwornice np. 50 mA. Cewki np. 2x2 mm.

Ale w telefonie jednak chcemy przetwornicy na 1000mA.

>> Ale mowa o jednym telefonie.
>> Gorszy kabelek - 0.5A, lepszy kabelek - 1.5A.
>> Czy przetwornica nie powinna byc brdziej odporna ?

>Myślę że to uszkodzony kabel, i telefon myśli że można pobrać więcej.
>Można to jednak łatwo sprawdzić.

Nie, to opor.

Przy czym ten opor na tyle duzy, ze przetwornicy pozostaje sie wlaczyc
na stale.
Chyba, ze ma opcje step-up.

>> Tez. podlaczysz taki rozladowany li-ion pood zasilacz 4.0V, to tez
>> sie
>> naladuje, a ze poplynie np 1.5A ... moze wytrzyma.

>A dlaczego zasilacz 4.0 V. Bez przetwornicy step-up nie naładuje się,
>pełne napięcie Li-Ion to 4.1 - 4.2 V.

Bedzie spadek napiecia na kabelku :-)

>Rozładowany akumulator Li-Ion to zwykle > 3V (w temperaturze
>pokojowej).
>Większy prąd (przy stałym oporze) miałbyś przy bardziej normalnym
>napięciu zasilacza.
>No i normalny port USB 2.0 w pececie wyłączy się przy ok. 600 mA.

A tu sprzeczne informacje sa.
Norma bodajze mowi, ze nie powinien wiecej niz 100mA dawac bez
dogadania sie.
A praktyka, ze czesto da wiecej.

>> No i tak wlasnie podejrzewam - jest jeden tranzystor.
>> Tylko ze wtedy wtedy poplynie pradu tyle, ile poplynie.
>A nie. Bo jest cewka, a tranzystor nie jest włączony na stałe.

>> No ba, CE zobowiazuje, ale jak sie 1A przelacza ...
>No to co. W pecetach przełącza się 100 A (albo więcej) i radia
>(ani np. wbudowanego audio) nie zakłóca.

Ale tam jest ladnie schowane za dwoma ekranami.
A w telefonie biegnie kabelkiem.

J.

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 26, 2018, 12:12:58 PM3/26/18
to
RoMan Mandziejewicz <ro...@pik-net.pl.invalid> writes:

> Umówmy się - ja nie będę dyskutował o topologii sieci rozległych a Ty
> nie pouczaj mnie w układach zasilania, bardzo proszę :)

Skąd pomysł że zajmuję się sieciami rozległymi? Zajmuję się właśnie
przetwornicami - w pewnym stopniu ;-)

Przyznaję że nie robię badań statystycznych, no i to nie są akurat
telefony, chociaż mogą mieć pojedyncze ogniwa i być zasilane z USB.

> Najpopularniejsza obecnie ładowarka na świecie zasilana z portu USB
> oparta jest o liniowy układ TP4056 w obudowie SO-8. Typowy prąd
> ładowania 1A.

Nie mogę znaleźć tego scalaka w TME, Digikey, Farnellu ani innym
np. Arrole. Domyślam się, że w Chinach można go dostać praktycznie
za darmo.

Mogę przyjąć do wiadomości, że w telefonach jest inaczej niż
w pozostałym sprzęcie. Jesteś pewien, że w telefonie, który potrafi
pobrać z ładowarki 2,6 A, także jest liniowa "ładowarka"? Nawet jeśli
tylko 2 A służy do ładowania, to wydzielenie mocy rzędu 2 W na małym
scalaku - bez żadnej potrzeby - wydaje mi się raczej abstrakcyjne.
--
Krzysztof Hałasa

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 26, 2018, 3:52:46 PM3/26/18
to
Hello Krzysztof,

Monday, March 26, 2018, 6:12:55 PM, you wrote:

>> Umówmy się - ja nie będę dyskutował o topologii sieci rozległych a Ty
>> nie pouczaj mnie w układach zasilania, bardzo proszę :)
> Skąd pomysł że zajmuję się sieciami rozległymi?

Zbieżność nazwisk :(

> Zajmuję się właśnie przetwornicami - w pewnym stopniu ;-)

W jakim?

> Przyznaję że nie robię badań statystycznych, no i to nie są akurat
> telefony, chociaż mogą mieć pojedyncze ogniwa i być zasilane z USB.
>> Najpopularniejsza obecnie ładowarka na świecie zasilana z portu USB
>> oparta jest o liniowy układ TP4056 w obudowie SO-8. Typowy prąd
>> ładowania 1A.
> Nie mogę znaleźć tego scalaka w TME, Digikey, Farnellu ani innym
> np. Arrole. Domyślam się, że w Chinach można go dostać praktycznie
> za darmo.

A wystarczyło spróbować na Allegro:
https://allegro.pl/listing?string=TP4056

724000 wyników w Google to też za mało?
https://www.google.com/search?q=TP4056&hl=pl

Układu Lineara też nie znalazłeś?
https://www.tme.eu/pl/katalog/#search=ltc4054&s_field=parameter_38&s_order=DESC
https://www.digikey.com/products/en/integrated-circuits-ics/pmic-battery-chargers/781?k=LTC4054
http://pl.farnell.com/linear-technology/ltc4054les5-4-2-pbf/charger-battery-li-ion-0-15a-5sot23/dp/2102610?ost=LTC4054&ddkey=http%3Apl-PL%2FElement14_Poland%2Fsearch

> Mogę przyjąć do wiadomości, że w telefonach jest inaczej niż
> w pozostałym sprzęcie. Jesteś pewien, że w telefonie, który potrafi
> pobrać z ładowarki 2,6 A, także jest liniowa "ładowarka"? Nawet jeśli
> tylko 2 A służy do ładowania, to wydzielenie mocy rzędu 2 W na małym
> scalaku - bez żadnej potrzeby - wydaje mi się raczej abstrakcyjne.

Ale doczytałeś posta, na który odpowiadasz do końca czy tylko obciąłeś
to co niewygodne?

J.F.

unread,
Mar 27, 2018, 3:29:42 AM3/27/18
to
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:1906583171$2018032...@squadack.com...
Hello Krzysztof,
>Monday, March 26, 2018, 6:12:55 PM, you wrote:

>>> Najpopularniejsza obecnie ładowarka na świecie zasilana z portu
>>> USB
>>> oparta jest o liniowy układ TP4056 w obudowie SO-8. Typowy prąd
>>> ładowania 1A.
>> Nie mogę znaleźć tego scalaka w TME, Digikey, Farnellu ani innym
>> np. Arrole. Domyślam się, że w Chinach można go dostać praktycznie
>> za darmo.

>A wystarczyło spróbować na Allegro:
>https://allegro.pl/listing?string=TP4056

A propos - co sie uzywa w powerbankach ?

Bo tam IMO podobnie - przetwornica jest, zeby napiecie z aku podniesc
do 5V na wyjsciu, ale ładowanie to juz bez przetwornicy ...

J.

rad...@konto.pl

unread,
Mar 27, 2018, 4:34:06 AM3/27/18
to
Fri, 23 Mar 2018 10:05:55 +0100, w <5ab4c371$0$661$6578...@news.neostrada.pl>,
JaNus <bez@adresu> napisał(-a):

> Co ciekawe, ten wychwalany przeze mnie — wcale nie ma zewnętrznej
> średnicy jakoś większej, niż kilka z tych słabych. Ale może zamiast
> zaciskowego łączenia żył z wtyczkami, Lenovo zastosowało ich zgrzewanie
> / lutowanie. Np srebrem, albo jakimś własnym, patentowym stopem?

Albo po prostu jest z miedzi a nie wyrobu miedzianopodobnego :)

tck

unread,
Mar 27, 2018, 5:54:16 AM3/27/18
to

Użytkownik <rad...@konto.pl> napisał w wiadomości
news:qc0kbdpkemth7v964...@4ax.com...
popularne jest określenie CCA- copper-clad aluminium- aluminium powlekane
miedzią, spotkałem się też w przewodach ze stalą!! powlekaną aluminium


--
pozdr

Tomasz

tck(at)top.net.pl

J.F.

unread,
Mar 27, 2018, 8:32:15 AM3/27/18
to
Użytkownik "J.F." napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:5ab9f2e4$0$1000$6578...@news.neostrada.pl...
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości grup
>>> Najpopularniejsza obecnie ładowarka na świecie zasilana z portu
>>> USB
>>> oparta jest o liniowy układ TP4056 w obudowie SO-8. Typowy prąd
>>> ładowania 1A.

>>A wystarczyło spróbować na Allegro:
>>https://allegro.pl/listing?string=TP4056

>A propos - co sie uzywa w powerbankach ?
>Bo tam IMO podobnie - przetwornica jest, zeby napiecie z aku podniesc
>do 5V na wyjsciu, ale ładowanie to juz bez przetwornicy ...

Tak a propos ... wygrzebalem z szuflady stara ladowarke,
z 10 lat ma, ale ciagle w ofercie
http://sklep.lechpol.pl/towar/urz1134/ladowarka-uniwersalna-tel-mp3/5561

jakies klopoty z nia byly, wiec wyladowala w szufladzie, ale teraz
patrze na miernik ... 6-6.3V.
I na etykiecie, pudelku, oraz jak widac w opisie - tez 6V.

Troche duzo jak na USB, ale prad tylko 250mA.
Podlaczylem powerbank, pod obciazenieniem spadla do 5.2V

... a w trakcie tego ladowania cos diodka na powerbanku przestala
swiecic.
Teraz rozladowuje, moze dlatego, ze naladowany do pelna byl :-)

J.

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 28, 2018, 11:12:40 AM3/28/18
to
RoMan Mandziejewicz <ro...@pik-net.pl.invalid> writes:

>> Skąd pomysł że zajmuję się sieciami rozległymi?
>
> Zbieżność nazwisk :(

To jeszcze bardziej mnie "zbiło z tropu".

>> Zajmuję się właśnie przetwornicami - w pewnym stopniu ;-)
>
> W jakim?

Nie pracuję w serwisie telefonów komórkowych, jeśli to masz na myśli.

Czasem muszę zdiagnozować dlaczego jakaś ładowarka, przetwornica itd.
(raczej w sensie projektu niż zepsutej sztuki, ale to drugie także)
nie działa tak jak chcemy. Ostatnio było tego trochę. Ale przyznaję że
to nie jest moje podstawowe zajęcie. To ostatnie to zresztą dość rozmyta
sprawa.

> A wystarczyło spróbować na Allegro:
>
> 724000 wyników w Google to też za mało?

Nie chodziło mi o istnienie scalaka, tylko o jego dostępność. Na Allegro
dużo trudniej się kupuje, w szczególności w mojej sytuacji. Przecież
napisałem o Chinach, chyba jasne że w kontekście produkcji/serwisu
urządzeń elektronicznych i dostępności elementów do nich.

> Układu Lineara też nie znalazłeś?

Nie szukałem go, bo to tym bardziej nie układ, którym mogę pobrać 2600 mA
z ładowarki USB.
Tak jak napisałem, nie specjalizuję się w telefonach, ale mogę przyjąć
do wiadomości, że te ładowane prądem do 1 A jednak często używają
liniowych stabilizatorów ładowania (fajnie byłoby jednak znać źródło tej
informacji). Mimo że przetwornica impulsowa jest w takim przypadku
znacznie lepsza, bo telefon jest urządzeniem, w którym każdy -
wydawałoby się - tracony mW jest istotny (na tyle to jednak widziałem
telefony w środku).

Tu mamy jednak 2.6 A. Istnieje oczywiście możliwość, że to jakiś
nieprawdziwy wynik, nie wiemy zbyt wiele o tym pomiarze.

> Ale doczytałeś posta, na który odpowiadasz do końca czy tylko obciąłeś
> to co niewygodne?

Tzn. konkretnie co było dla mnie niewygodne? I w jakim sensie coś
w przypadkowej dyskusji w Usenecie może być niewygodne? Szczerze wydaje
mi się, że nie przegapiłem niczego istotnego dla sprawy.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 28, 2018, 11:54:59 AM3/28/18
to
"tck" <t...@top.Wytnij.net.pl> writes:

> popularne jest określenie CCA- copper-clad aluminium- aluminium
> powlekane miedzią,

Opisują to nawet jako "miedź CCA" :-(

> spotkałem się też w przewodach ze stalą!! powlekaną
> aluminium

Tego nie widziałem, ale widziałem stal pokrywaną miedzią, w kablach UTP
(drut do okablowania strukturalnego). A może to była linka UTP?

Kabelek USB jest raczej miedziany - linka składająca się z cienkich
drucików, i być może nawet nie ma z nim żadnego problemu (ew. druciki są
za cienkie). "Zwykłe" telefony biorą ze "zwykłych" ładowarek tylko
ok. 500 mA i to zresztą też jest umiarkowanie zgodne ze standardem USB
(taki prąd urządzenie może pobierać tylko w stanie "configured", co
wymaga negocjacji z ładowarką, po wykryciu jej przez jakiś np. pomiar
rezystancji).
--
Krzysztof Hałasa

tck

unread,
Mar 28, 2018, 12:58:23 PM3/28/18
to

Użytkownik "Krzysztof Halasa" <k...@pm.waw.pl> napisał w wiadomości
news:m3bmf81...@pm.waw.pl...
> "tck" <t...@top.Wytnij.net.pl> writes:
>
>> popularne jest określenie CCA- copper-clad aluminium- aluminium
>> powlekane miedzią,
>
> Opisują to nawet jako "miedź CCA" :-(
>
>> spotkałem się też w przewodach ze stalą!! powlekaną
>> aluminium
>
> Tego nie widziałem, ale widziałem stal pokrywaną miedzią, w kablach UTP
> (drut do okablowania strukturalnego). A może to była linka UTP?
>

oj miedzią miało być oczywiście. I fakt, skrętkę taką widziałem (na 100Mbit
na krótkich odcinkach nawet działało) oraz gorącą żyłę w koncentryku
'satelitarnym';)



--
pozdr

Tomasz

tck(at)top.net.pl

jacek

unread,
Mar 28, 2018, 2:10:51 PM3/28/18
to
W dniu 2018-03-28 o 18:58, tck pisze:
Mam w domu kabel płaski telefoniczny 4 żyły linki pomiedziowane
twarde chyba stalowe. Rezystancja jednej żyły 15m około 15Ώ.
Sam się zdziwiłem gdy dzwoniłem na teście ciągłości żyły i nic
nie mogłem znaleźć. Zdesperowany przełączyłem na rezystancję i dopiero
doszedłem że te żyły mają taką rezystancję.
Inny kabel płaski telefoniczny z pl hurtowni na 15m miał bodajże
na 15m żyle ok 3Ώ.


--
pzdr, j.r.

J.F.

unread,
Mar 29, 2018, 4:17:18 AM3/29/18
to
Użytkownik "tck" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:p9ghje$c6q$1...@node1.news.atman.pl...
Użytkownik "Krzysztof Halasa" <k...@pm.waw.pl> napisał w wiadomości
>> Tego nie widziałem, ale widziałem stal pokrywaną miedzią, w kablach
>> UTP
>> (drut do okablowania strukturalnego). A może to była linka UTP?
>
>oj miedzią miało być oczywiście. I fakt, skrętkę taką widziałem (na
>100Mbit na krótkich odcinkach nawet działało) oraz gorącą żyłę w
>koncentryku 'satelitarnym';)

Tam sie to nawet sprawdza, bo "glebokosc wnikania" przy 100+MHz jest
znikoma.

Ale PoE nie zadziala :)

J.

J.F.

unread,
Mar 29, 2018, 4:32:16 AM3/29/18
to
Użytkownik "Krzysztof Halasa" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m3fu4k1...@pm.waw.pl...
RoMan Mandziejewicz <ro...@pik-net.pl.invalid> writes:
>>> Skąd pomysł że zajmuję się sieciami rozległymi?
>> Zbieżność nazwisk :(
>To jeszcze bardziej mnie "zbiło z tropu".

Był taki jeden Krzysztof Hałasa, zasluzony dla polskiego internetu i
czesto udzielajacy sie na newsach ...


>> Układu Lineara też nie znalazłeś?
>Nie szukałem go, bo to tym bardziej nie układ, którym mogę pobrać
>2600 mA
>z ładowarki USB.
>Tak jak napisałem, nie specjalizuję się w telefonach, ale mogę
>przyjąć
>do wiadomości, że te ładowane prądem do 1 A jednak często używają
>liniowych stabilizatorów ładowania (fajnie byłoby jednak znać źródło
>tej
>informacji). Mimo że przetwornica impulsowa jest w takim przypadku
>znacznie lepsza, bo telefon jest urządzeniem, w którym każdy -
>wydawałoby się - tracony mW jest istotny (na tyle to jednak widziałem
>telefony w środku).

Przy ladowaniu juz nie jest istotny.

Poza tym jesli mamy napiecie akumulatora 3.6-4.2V, a napiecie
zasilacza 4.75-5.25V,
to niewiele jest do wytracenia, ani do zyskania,
szczegolnie jesli wziac pod uwage opornosc kabla ...

>Tu mamy jednak 2.6 A. Istnieje oczywiście możliwość, że to jakiś
>nieprawdziwy wynik, nie wiemy zbyt wiele o tym pomiarze.

Te 2.6A to pewnie ze stosowna ladowarka i kablem ... i pewnie w
telefonie juz nie bardzo jest co wytracac :-)

J.

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 29, 2018, 6:33:52 AM3/29/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

> Był taki jeden Krzysztof Hałasa, zasluzony dla polskiego internetu i
> czesto udzielajacy sie na newsach ...

Bez przesaaady, a poza tym sieci rozległe? To zawsze był margines,
niezbędny, ale margines.
Z tym zasłużeniem i częstym udzielaniem się w Usenecie i w innych
miejscach (był taki pies jakiś chyba, RoMan z pewnością pamięta)
- moje źródła wskazują, że brało w tym udział sporo ludzi, ja akurat
chyba w niewielkim stopniu.

>>informacji). Mimo że przetwornica impulsowa jest w takim przypadku
>>znacznie lepsza, bo telefon jest urządzeniem, w którym każdy -
>>wydawałoby się - tracony mW jest istotny (na tyle to jednak widziałem
>>telefony w środku).
>
> Przy ladowaniu juz nie jest istotny.

Jednak jest. Nie chodzi mi o straty mocy, ale o ciepło.

> Poza tym jesli mamy napiecie akumulatora 3.6-4.2V, a napiecie
> zasilacza 4.75-5.25V,
> to niewiele jest do wytracenia, ani do zyskania,
> szczegolnie jesli wziac pod uwage opornosc kabla ...

Ale nie możemy jej brać pod uwagę, wystarczy że ktoś sobie kupi kabel
taki jak znalazłem, AWG-20 30 cm. I ładowarkę 6 V, mamy napisać mu że za
duże napięcie? Jest to raczej wyjście awaryjne, podobnie jak
zmniejszenie prądu ładowania do minimum.

BTW są też kable kilkucentymetrowe (nie wiem co w środku). Używałem
takich do podpinania ładowarek bezprzewodowych, gdy z normalnym kablem
nie chciały działać. Te ładowarki akurat robiły na początku test
obciążenia prądem ok. 1 A, więc jeśli były podpięte do peceta z USB 2.0,
albo np. kabel miał za duży opór, albo zasilacz miał minimalnie
mniejsze napięcie lub cośtam jeszcze się nie udało, to wiadomo jak się
to kończyło (wymyśliłem obejście polegające na wyjęciu wtyczki na
ok. 100 ms).

BTW Nokia (w sensie marki, raczej made by MS), zasilacza nie było
w zestawie, a w instrukcji było pokazane podpinanie do portu USB 2.0
w PC. Datasheet scalaka (TI, nie żadne #$%#$) nie wspominał o funkcji
takiego testu wydajności w ogóle, a tranzystor zwierający zasilanie był
podpięty do pinu "reserved" :-)
Aaa, i jeszcze w poprzedniej wersji tego scalaka (piny 1:1 z wyjątkiem
"reserved" itd), ten pin służył do komunikacji z MSP430, który miał za
zadanie IIRC przechowywanie stanu ładowarki podczas chwilowego zaniku
zasilania, czy jakoś tak.

> Te 2.6A to pewnie ze stosowna ladowarka i kablem ... i pewnie w
> telefonie juz nie bardzo jest co wytracac :-)

Na pewno z właściwą ładowarką, ale taka musiała być. W telefonie może
w skrajnym przypadku być potrzeba wytracenia 3 V :-)
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Gajdemski

unread,
Mar 29, 2018, 6:57:37 AM3/29/18
to
Jest Thu, 29 Mar 2018 12:33:45 +0200, Krzysztof Halasa pisze:
> "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> Był taki jeden Krzysztof Hałasa, zasluzony dla polskiego internetu i
>> czesto udzielajacy sie na newsach ...
> Bez przesaaady, a poza tym sieci rozległe? To zawsze był margines,
> niezbędny, ale margines.
> Z tym zasłużeniem i częstym udzielaniem się w Usenecie i w innych
> miejscach (był taki pies jakiś chyba, RoMan z pewnością pamięta)
> - moje źródła wskazują, że brało w tym udział sporo ludzi, ja akurat
> chyba w niewielkim stopniu.

Może i brało w tym udział sporo ludzi, ale nie od każdego dało się
uzyskać sensowną odpowiedź bez puszenia się, jeśli zadawało się pytanie
nieco odstające rangą od problemów ogólnoświatowych.

Dlatego u mnie masz wysoki score do końca USENETu. :)

k.
--
Krzysztof Gajdemski | songo (at) debian.org.pl | KG4751-RIPE
Registered Linux User #133457 | BLUG Registered Member #0005
PGP key at: http://s.debian.org.pl/gpg/gpgkey * ID: D3259224
Szanuję was wszystkich, którzy pozostajecie w cieniu - Snerg

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 29, 2018, 8:30:08 AM3/29/18
to
Tego jeszcze wcześniej nie zauważyłem:

"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

>>Przetwornice np. 50 mA. Cewki np. 2x2 mm.
>
> Ale w telefonie jednak chcemy przetwornicy na 1000mA.

Właśnie - tym bardziej przetwornica impulsowa ma sens (a nawet pewnego
sensu nabiera przetwornica step-up).

>>Myślę że to uszkodzony kabel, i telefon myśli że można pobrać więcej.
>>Można to jednak łatwo sprawdzić.
>
> Nie, to opor.
>
> Przy czym ten opor na tyle duzy, ze przetwornicy pozostaje sie wlaczyc
> na stale.
> Chyba, ze ma opcje step-up.

No ale większy opór -> mniejszy prąd. Teoretycznie telefon nie powinien
pobrać więcej niż 500 mA, bez dodatkowego porozumienia z ładowarką
(zasilaczem).
No chyba że "to opór" oznacza, że opór między DP i DM (albo gdzie tam on
ma być, lub np. napięcie na tych liniach) akurat jest z tym kabelkiem
taki, jaki powinien być w przypadku "specjalnej" ładowarki. To miałem na
myśli pisząc o uszkodzeniu.

> A tu sprzeczne informacje sa.
> Norma bodajze mowi, ze nie powinien wiecej niz 100mA dawac bez
> dogadania sie.
> A praktyka, ze czesto da wiecej.

Tak czysto teoretycznie, w USB 2.0, to nawet znacznie mniej.

Każde urządzenie może (po prostu) pobierać max 500 µA :-)

100 mA to limit obowiązujący po zauważeniu urządzenia przez hosta
i następnie po jego resecie. Wymaga to podniesienia DP lub DM (zależnie
od szybkości low-speed/full-speed i następnie ew. high-speed). "Głupie"
urządzenia tego nie robią, bo host przystępuje następnie do odczytywania
deskryptorów, a to by śmieciło niepotrzebnie w logach. Nie ma gwarancji,
że host dysponuje takim prądem.

500 mA to limit obowiązujący dla normalnie włączonego urządzenia, po
odczytaniu deskryptorów (w szczególności deskryptora określającego max
pobór prądu) i przydzieleniu adresu. Oczywistym jest, że "głupie"
urządzenia tego nie mogą robić. Nie ma też żadnej gwarancji, że host
może dać tyle prądu, chociaż oczywiście pecety normalnie dają, zwykle
nawet w czasie uśpienia.

Natomiast telefony (nawet wyłączone) negocjują z hostem USB, i dopiero
wtedy włączają ładowanie. Oszczędza to także złącze USB.
Np.:
Device Descriptor:
Configuration Descriptor:
bmAttributes 0x80 (Bus Powered)
MaxPower 500mA

Tyle teoria. W praktyce m.in. pecety mają w zasilaniu "bezpiecznik",
np. LM3526 albo inny np. MIC2506, który po przekroczeniu maksymalnego
prądu wyłącza się, i sygnalizuje to hostowi (linia OC). Pamiętam, że
kiedyś mierzyłem to, i dla jakichś scalaków wyszło, że wyłączają się
przy ok. 600 mA (USB 2.0) i 1200 mA (USB 3.0). Te scalaki mogą wyłączyć
się także temperaturowo (aczkolwiek to nie są tranzystory pracujące
liniowo, to są zwykłe switche). Oczywiście te scalaki nie mają pojęcia
o stanie urządzenia USB, więc w praktyce nawet zwykłą żarówką da się
pobierać z peceta (ale niekoniecznie z mniejszego urządzenia) pół
ampera. Np. ja zasilam sobie diodę LED (taką lampkę) z oscyloskopu
i ten ostatni w ogóle o tym nie wie.

>>No to co. W pecetach przełącza się 100 A (albo więcej) i radia
>>(ani np. wbudowanego audio) nie zakłóca.
>
> Ale tam jest ladnie schowane za dwoma ekranami.
> A w telefonie biegnie kabelkiem.

Na płycie głównej, za dwoma ekranami? No nie wiem. Może i coś tam czasem
jest zaekranowane, ale normalnie to codec HD audio (np. Realteka ALCxxx)
jest normalnie widoczny na PCB. Podobnie główna przetwornica CPU.

Tzn. oczywiście każdy sygnał zawsze zakłóca każdy. Jest tylko różnica
ilościowa.
--
Krzysztof Hałasa

J.F.

unread,
Mar 29, 2018, 9:58:37 AM3/29/18
to
Użytkownik "Krzysztof Halasa" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m3605f2...@pm.waw.pl...
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>>>Przetwornice np. 50 mA. Cewki np. 2x2 mm.
>> Ale w telefonie jednak chcemy przetwornicy na 1000mA.

>Właśnie - tym bardziej przetwornica impulsowa ma sens (a nawet
>pewnego
>sensu nabiera przetwornica step-up).

Ale czy cewka 2x2 mm starczy ?

>>>Myślę że to uszkodzony kabel, i telefon myśli że można pobrać
>>>więcej.
>>>Można to jednak łatwo sprawdzić.
>> Nie, to opor.
>> Przy czym ten opor na tyle duzy, ze przetwornicy pozostaje sie
>> wlaczyc
>> na stale.
>> Chyba, ze ma opcje step-up.

>No ale większy opór -> mniejszy prąd. Teoretycznie telefon nie
>powinien
>pobrać więcej niż 500 mA, bez dodatkowego porozumienia z ładowarką
>(zasilaczem).
>No chyba że "to opór" oznacza, że opór między DP i DM (albo gdzie tam
>on

opor oznacza kabel i inne elementy w obwodzie.
Powiedzmy ze telefon sie zdecyduje pobrac wiecej, lub jest taki glupi
ze nic nie decyduje tylko bierze ile daja,
przy 5V zasilacza, 4V na akumulatorze, 1V spadku na kablu stabilizuje
sie 1A ... i po co przetwornica ?

No chyba, ze chcesz taka, co pociagnie np 3A przy 3V na gniezdzie, i
przerobi na 2A przy 4.2V ...

>ma być, lub np. napięcie na tych liniach) akurat jest z tym kabelkiem
>taki, jaki powinien być w przypadku "specjalnej" ładowarki. To miałem
>na
>myśli pisząc o uszkodzeniu.

To "dogadanie" to czesto zwarcie pinow danych ... predzej sie zdarzy
urwanie kabelka niz takie zwarcie.
A nawet jak sie zdarzy, to wyjdzie "zwykla ladowarka", ktora tez juz
ma ponad 500mA, i piny ma pewnie zwarte we wtyczce.

Choc moze fantazja konstruktorow poniosla, i wymyslili cos
ambitniejszego, co jednoczesnie moze byc zasymulowane prostym
uszkodzeniem kabla.

Cos mi chodzi po glowie, ze iphone potrafil spalic port w macbooku,
ale to bylo bardziej skomplikowane
https://www.theverge.com/2016/2/4/10916264/usb-c-russian-roulette-power-cords

>> A tu sprzeczne informacje sa.
>> Norma bodajze mowi, ze nie powinien wiecej niz 100mA dawac bez
>> dogadania sie.
>> A praktyka, ze czesto da wiecej.

>Tak czysto teoretycznie, w USB 2.0, to nawet znacznie mniej.
>Każde urządzenie może (po prostu) pobierać max 500 µA :-)

>100 mA to limit obowiązujący po zauważeniu urządzenia przez hosta
>i następnie po jego resecie. Wymaga to podniesienia DP lub DM
>(zależnie
>od szybkości low-speed/full-speed i następnie ew. high-speed).
>"Głupie"
>urządzenia tego nie robią, bo host przystępuje następnie do
>odczytywania
>deskryptorów, a to by śmieciło niepotrzebnie w logach. Nie ma
>gwarancji,
>że host dysponuje takim prądem.

>500 mA to limit obowiązujący dla normalnie włączonego urządzenia, po
>odczytaniu deskryptorów (w szczególności deskryptora określającego
>max
>pobór prądu) i przydzieleniu adresu. Oczywistym jest, że "głupie"
>urządzenia tego nie mogą robić.

I co wtedy ? 100mA czy 0.5mA ?

0.5mA to moze byc za malo, zeby urzadzenie wystartowalo w oszczednym
trybie i dalo sie odczytac deskryptor.
A masa latarek czy wentylatorkow bierze tak na oko przynajmniej 50mA.

>Natomiast telefony (nawet wyłączone) negocjują z hostem USB, i
>dopiero
>wtedy włączają ładowanie. Oszczędza to także złącze USB.

A jak sie nie wynegocjuje, to mysla ze glupia ladowarka i tez wlaczaja
ladowanie :)

Ale moze sie ograniczaja do 500mA.
Bo chyba nie do 100 ... w sumie, to chyba mozna zalozyc, ze kabelek
jest dobry, i jakby byl komputer, to negocjacja by sie udala.

>>>No to co. W pecetach przełącza się 100 A (albo więcej) i radia
>>>(ani np. wbudowanego audio) nie zakłóca.
>> Ale tam jest ladnie schowane za dwoma ekranami.
>> A w telefonie biegnie kabelkiem.

>Na płycie głównej, za dwoma ekranami? No nie wiem.

No, tam to za jednym. Ale czy 100A ?

Za to w zasilaczu prady duze ... ale obudowy dwie.

Na plycie to ponoc jakies wielofazowe przetwornice, moze sie to
przelaczanie znosi w duzej czesci ?

>Może i coś tam czasem
>jest zaekranowane, ale normalnie to codec HD audio (np. Realteka
>ALCxxx)
>jest normalnie widoczny na PCB. Podobnie główna przetwornica CPU.

Ale bylo o radiu.
Codec audio inna bajka - choc przyznaje, ze i tu zaklocac powinno.

J.


J.F.

unread,
Mar 29, 2018, 10:14:59 AM3/29/18
to
Użytkownik "Krzysztof Halasa" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:m3efk32...@pm.waw.pl...
>"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> Był taki jeden Krzysztof Hałasa, zasluzony dla polskiego internetu
>> i
>> czesto udzielajacy sie na newsach ...

>Bez przesaaady, a poza tym sieci rozległe? To zawsze był margines,
>niezbędny, ale margines.
>Z tym zasłużeniem i częstym udzielaniem się w Usenecie i w innych
>miejscach (był taki pies jakiś chyba, RoMan z pewnością pamięta)
>- moje źródła wskazują, że brało w tym udział sporo ludzi, ja akurat
>chyba w niewielkim stopniu.

Jakos jednak i RoMan i ja pamietamy :-)

Gogle twierdzi ze nazwisko popularne ... ale jak rozumiem - to nie Ty
https://pl.linkedin.com/in/krzysztof-hałasa-279b69a4


>>>informacji). Mimo że przetwornica impulsowa jest w takim przypadku
>>>znacznie lepsza, bo telefon jest urządzeniem, w którym każdy -
>>>wydawałoby się - tracony mW jest istotny (na tyle to jednak
>>>widziałem
>>>telefony w środku).
>> Przy ladowaniu juz nie jest istotny.
>Jednak jest. Nie chodzi mi o straty mocy, ale o ciepło.

Moj Samsung goracy. Od grania, nie od ladowania :)

>> Poza tym jesli mamy napiecie akumulatora 3.6-4.2V, a napiecie
>> zasilacza 4.75-5.25V,
>> to niewiele jest do wytracenia, ani do zyskania,
>> szczegolnie jesli wziac pod uwage opornosc kabla ...

>Ale nie możemy jej brać pod uwagę, wystarczy że ktoś sobie kupi kabel
>taki jak znalazłem, AWG-20 30 cm. I ładowarkę 6 V,

Moze mu napiecie w tej ladowarce spadnie do 4.8V :)

>mamy napisać mu że za
>duże napięcie? Jest to raczej wyjście awaryjne, podobnie jak
>zmniejszenie prądu ładowania do minimum.

Nokia i SE mi wypisywaly.
Co dalej to trudno ustalic - chyba przechodzily na ladowanie
impulsowe.

Co zreszta sugeruje, ze przetwornicy nie mialy - bo po co by wypisywac
ze jest 6V ?

>BTW są też kable kilkucentymetrowe (nie wiem co w środku).

Taa, kupilem taki jeden z powerbankiem ... imo - do PB to powinni dac
dobry kabel, a nie takie g*, przez ktore PB jest bezuzyteczny :-)
Ale moze Chinczyk stwierdzil, ze skoro w metrowym kablu "wystarcza"
AWG28, to w takim krotkim wystarczy AWG30 ...

>BTW Nokia (w sensie marki, raczej made by MS), zasilacza nie było
>w zestawie, a w instrukcji było pokazane podpinanie do portu USB 2.0
>w PC. Datasheet scalaka (TI, nie żadne #$%#$) nie wspominał o funkcji
>takiego testu wydajności w ogóle, a tranzystor zwierający zasilanie
>był
>podpięty do pinu "reserved" :-)

Nokia w sensie prawdziwym dlugo miala wlasne ladowarki.
I nawet jak w C6 mialem USB, i firmowy kabelek chyba z 15cm, to
ladowania przez USB nie przewidziano.

>> Te 2.6A to pewnie ze stosowna ladowarka i kablem ... i pewnie w
>> telefonie juz nie bardzo jest co wytracac :-)

>Na pewno z właściwą ładowarką, ale taka musiała być. W telefonie może
>w skrajnym przypadku być potrzeba wytracenia 3 V :-)

Hm, baterie chyba rozladowuja do 3.3V, potem telefon sie wylacza.
Pod pradem ladowania to ona chyba podskoczy w gore, powiedzmy do 3.8V,
i juz niewiele mamy do wytracenia.
Szczegolnie jak w kablu 2.6A plynie ...

J.

RoMan Mandziejewicz

unread,
Mar 29, 2018, 1:32:57 PM3/29/18
to
Hello J.F.,

Thursday, March 29, 2018, 4:14:56 PM, you wrote:

[...]

> Gogle twierdzi ze nazwisko popularne ... ale jak rozumiem - to nie Ty
> https://pl.linkedin.com/in/krzysztof-hałasa-279b69a4
Raczej taki link: https://www.linkedin.com/in/krzysztof-ha%C5%82asa-279b69a4/

[...]

J.F.

unread,
Mar 29, 2018, 1:41:54 PM3/29/18
to
Użytkownik "RoMan Mandziejewicz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:9653376089$2018032...@squadack.com...
Hello J.F.,
Thursday, March 29, 2018, 4:14:56 PM, you wrote:
>> Gogle twierdzi ze nazwisko popularne ... ale jak rozumiem - to nie
>> Ty
>> https://pl.linkedin.com/in/krzysztof-hałasa-279b69a4
>Raczej taki link:
>https://www.linkedin.com/in/krzysztof-ha%C5%82asa-279b69a4/

Ani jeden, ani drugi mi teraz nie dziala - tzn chce, abym sie
zalogowal

Byc moze ... w pierwszy wchodzilem przez google ...


J.

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 29, 2018, 2:41:27 PM3/29/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

>>> Ale w telefonie jednak chcemy przetwornicy na 1000mA.
>
>> Właśnie - tym bardziej przetwornica impulsowa ma sens (a nawet
>> pewnego
>>sensu nabiera przetwornica step-up).
>
> Ale czy cewka 2x2 mm starczy ?

Kwestia także częstotliwości. Ale jest znaczna szansa.

> opor oznacza kabel i inne elementy w obwodzie.
> Powiedzmy ze telefon sie zdecyduje pobrac wiecej, lub jest taki glupi
> ze nic nie decyduje tylko bierze ile daja,
> przy 5V zasilacza, 4V na akumulatorze, 1V spadku na kablu stabilizuje
> sie 1A ... i po co przetwornica ?

Ale to wciąż wersja optymistyczna (z punktu widzenia regulatora).

> No chyba, ze chcesz taka, co pociagnie np 3A przy 3V na gniezdzie, i
> przerobi na 2A przy 4.2V ...

A to też byłoby fajne.
W wielu konstrukcjach tak jest, bo np. akumulator 7,2 V trudno się
ładuje bez tego. Ale to raczej nie w telefonie.

> To "dogadanie" to czesto zwarcie pinow danych ... predzej sie zdarzy
> urwanie kabelka niz takie zwarcie.

Samo zwarcie - nie wiem. Raczej jakiś opór albo dzielnik. Takie
rozwiązania przynajmniej widziałem.

> Choc moze fantazja konstruktorow poniosla, i wymyslili cos
> ambitniejszego, co jednoczesnie moze byc zasymulowane prostym
> uszkodzeniem kabla.

Właśnie.

> Cos mi chodzi po glowie, ze iphone potrafil spalic port w macbooku,
> ale to bylo bardziej skomplikowane
> https://www.theverge.com/2016/2/4/10916264/usb-c-russian-roulette-power-cords

Przypisują tam winę kablom, co oczywiście może mieć pewien sens, ale nie
taki, że ma prawo spalić się port w laptopie. Najprawdopodobniej Jabłko
(albo jacyś chińscy lub inni indyjscy projektanci pracujący dla niego)
skwasili projekt i tyle. Inna sprawa że nie wiem ile razy podpinałem
różne wynalazki do USB 2 i 3 (w tym np. same płytki, na których
powstawały zwarcia m.in. zasilania i wszelkie inne efekty) i wygląda, że
jeden port w pececie mam uszkodzony - ale akurat zasilanie działa.

>>500 mA to limit obowiązujący dla normalnie włączonego urządzenia, po
>> odczytaniu deskryptorów (w szczególności deskryptora określającego
>> max
>>pobór prądu) i przydzieleniu adresu. Oczywistym jest, że "głupie"
>>urządzenia tego nie mogą robić.
>
> I co wtedy ? 100mA czy 0.5mA ?

To drugie, rzecz jasna.

> 0.5mA to moze byc za malo, zeby urzadzenie wystartowalo w oszczednym
> trybie i dalo sie odczytac deskryptor.

Owszem. Dlatego na tym etapie można pobierać już 100 mA. Ale wcześniej
trzeba podnieść DP lub DM (zależnie od szybkości). W niektórych
rozwiązaniach jest to tylko stały pull-up, chociaż najlepsze to to nie
jest.

> A masa latarek czy wentylatorkow bierze tak na oko przynajmniej 50mA.

Ano. Ale nie jest to zgodne ze standardem.

> A jak sie nie wynegocjuje, to mysla ze glupia ladowarka i tez wlaczaja
> ladowanie :)

Nie wiem, możliwe.

> Ale moze sie ograniczaja do 500mA.
> Bo chyba nie do 100 ... w sumie, to chyba mozna zalozyc, ze kabelek
> jest dobry, i jakby byl komputer, to negocjacja by sie udala.

Zwykle tak. Ale są wyjątki - komputer (raczej nie pecet) może mieć
zasilanie wprost z 5V, a host USB może jeszcze nie działać. To też nie
jest zgodne ze standardem (host "MUSI" mieć zabezpieczenie), ale
spotkałem się z takimi zabawkami.

>>Na płycie głównej, za dwoma ekranami? No nie wiem.
>
> No, tam to za jednym. Ale czy 100A ?

CPU do 200 W, karta graficzna ze dwa razy tyle+ - myślę że spokojnie.
Plus układy 2 * CPU + 4 * GPU :-)

Ale nawet ułamek tego prądu to jest sporo.
Inna sprawa - są płyty, które mają z tym problemy.

> Na plycie to ponoc jakies wielofazowe przetwornice, moze sie to
> przelaczanie znosi w duzej czesci ?

CPU po przejściu w tryb idle (co może się dziać np. tysiąc razy na
sekundę) przestaje nagle pobierać prąd :-)
Oczywiście zależy to od kilku czynników, ale tak wydaje mi się lepiej
niż ciągnąć prąd stale.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 29, 2018, 2:48:03 PM3/29/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

> Moj Samsung goracy. Od grania, nie od ladowania :)

A, na to rady nie ma. Mam te same spostrzeżenia.

> Nokia i SE mi wypisywaly.
> Co dalej to trudno ustalic - chyba przechodzily na ladowanie
> impulsowe.
>
> Co zreszta sugeruje, ze przetwornicy nie mialy - bo po co by wypisywac
> ze jest 6V ?

Nigdy się z tym nie spotkałem. Z "błędem ładowania" - owszem, ale nigdy
nie wiązałem tego z temperaturą regulatora ani ze zbyt wysokim napięciem.
No i długo nieużywane telefony jakoś potrafiły wyciągnąć stary
akumulator z zapaści (możliwe że małym prądem).

Pamiętam też że kiedyś miałem ładowarkę do NiMH (stary telefon
z ubiegłego wieku) i tam było ładowanie impulsowe (wtedy jakaś nowość).

> Nokia w sensie prawdziwym dlugo miala wlasne ladowarki.
> I nawet jak w C6 mialem USB, i firmowy kabelek chyba z 15cm, to
> ladowania przez USB nie przewidziano.

Tzn. to była ładowarka bezprzewodowa.
--
Krzysztof Hałasa

J.F.

unread,
Mar 29, 2018, 3:32:10 PM3/29/18
to
Dnia Thu, 29 Mar 2018 20:48:00 +0200, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> Nokia i SE mi wypisywaly.
>> Co dalej to trudno ustalic - chyba przechodzily na ladowanie
>> impulsowe.
>>
>> Co zreszta sugeruje, ze przetwornicy nie mialy - bo po co by wypisywac
>> ze jest 6V ?
>
> Nigdy się z tym nie spotkałem.

Moze dlatego, ze mialem ladowarke 6V, czy druga od Samsunga, co
podnosila napiecie.

> Z "błędem ładowania" - owszem, ale nigdy
> nie wiązałem tego z temperaturą regulatora ani ze zbyt wysokim napięciem.
> No i długo nieużywane telefony jakoś potrafiły wyciągnąć stary
> akumulator z zapaści (możliwe że małym prądem).

IMO nie wszystkie, ostatni chyba dwa dni usilowal, zanim naladowalem
bezposrednio.

Moje podejrzenia/wnioski z obserwacji sa takie:
-zeby zadzialalo glowne ladowanie musi dzialac procesor.
-procesor sie przy niskim napieciu nie uruchomi,
-telefon owszem - bez procesora laduje malym pradem, ale przy glebiej
rozladowanej baterii nawet tego nie.

przy czym:
-do ladowania malym pradem nie trzeba przetwornicy - opornik
wystarczy,
-jest zalecenie, aby nie zostawiac li-ion "pod napieciem", tylko
przerwac ladowanie ... to moze i ten opornik przeszkadza
-choc pewnie bez problemu by sie dobralo odpowiednio, albo uzylo
scalaczka.

J.

J.F.

unread,
Mar 29, 2018, 3:58:12 PM3/29/18
to
Dnia Thu, 29 Mar 2018 20:41:20 +0200, Krzysztof Halasa napisał(a):
> "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:
>> opor oznacza kabel i inne elementy w obwodzie.
>> Powiedzmy ze telefon sie zdecyduje pobrac wiecej, lub jest taki glupi
>> ze nic nie decyduje tylko bierze ile daja,
>> przy 5V zasilacza, 4V na akumulatorze, 1V spadku na kablu stabilizuje
>> sie 1A ... i po co przetwornica ?
>
> Ale to wciąż wersja optymistyczna (z punktu widzenia regulatora).

IMO dosc realistyczna :-)

>> No chyba, ze chcesz taka, co pociagnie np 3A przy 3V na gniezdzie, i
>> przerobi na 2A przy 4.2V ...
>
> A to też byłoby fajne.

Tylko potem musi obnizac.
Nie lubie SEPIC - tzn. nie rozumiem, wiec nie lubie :-)

>> To "dogadanie" to czesto zwarcie pinow danych ... predzej sie zdarzy
>> urwanie kabelka niz takie zwarcie.
>
> Samo zwarcie - nie wiem. Raczej jakiś opór albo dzielnik. Takie
> rozwiązania przynajmniej widziałem.

Cytujac za wiki
https://en.wikipedia.org/wiki/USB#USB_Battery_Charging

"The charging device identifies the type of port through non-data
signaling on the D+ and D− signals immediately after attach. A DCP
simply has to place a resistance not exceeding 200 Ω across the D+ and
D− signals"

"not exceeding" oznacza, ze i zwarcie jest dobre.
Podejrzewam zreszta, ze telefon mialby drobny problem techniczny
zmierzyc mniejszy opor - tzn trzeba by jakis specjalny omomierz
zaprojektowac i dolozyc to ukladu.

Podejrzewam takze, ze Chinczycy robia specjalne wtyczki z takim
zwarciem.

A dzielniki
http://www.obddiag.net/usb-power.html

>> Cos mi chodzi po glowie, ze iphone potrafil spalic port w macbooku,
>> ale to bylo bardziej skomplikowane
>> https://www.theverge.com/2016/2/4/10916264/usb-c-russian-roulette-power-cords
>
> Przypisują tam winę kablom, co oczywiście może mieć pewien sens, ale nie
> taki, że ma prawo spalić się port w laptopie. Najprawdopodobniej Jabłko
> (albo jacyś chińscy lub inni indyjscy projektanci pracujący dla niego)
> skwasili projekt i tyle.

Jesli port jesli policzony na 500mA z zapasem, a telefon blednie
rozpozna i pociagnie 2A jak z ladowarki ... to roznie moze byc.
Choc oczywiscie port powinien byc zabezpieczony.
A jesli zabezpieczenie jest topikowym bezpiecznikiem, to bez lutownicy
port spalony :-)

A tu jeszcze USB-C, gdzie jakies skomplikowane protokoly ...

> Inna sprawa że nie wiem ile razy podpinałem
> różne wynalazki do USB 2 i 3 (w tym np. same płytki, na których
> powstawały zwarcia m.in. zasilania i wszelkie inne efekty) i wygląda, że
> jeden port w pececie mam uszkodzony - ale akurat zasilanie działa.

Hm, zwarcia nie powinny danych uszkodzic.
Chyba ze plytka podlaczyla pod +5V, a kosc z gatunku "co najwyzej
3.3V"

>>>500 mA to limit obowiązujący dla normalnie włączonego urządzenia, po
>>> odczytaniu deskryptorów (w szczególności deskryptora określającego
>>> max
>>>pobór prądu) i przydzieleniu adresu. Oczywistym jest, że "głupie"
>>>urządzenia tego nie mogą robić.
>>
>> I co wtedy ? 100mA czy 0.5mA ?
>
> To drugie, rzecz jasna.
>
>> 0.5mA to moze byc za malo, zeby urzadzenie wystartowalo w oszczednym
>> trybie i dalo sie odczytac deskryptor.
>
> Owszem. Dlatego na tym etapie można pobierać już 100 mA. Ale wcześniej
> trzeba podnieść DP lub DM (zależnie od szybkości). W niektórych
> rozwiązaniach jest to tylko stały pull-up, chociaż najlepsze to to nie
> jest.

Nadal IMO 0.5mA to troche malo.

J.

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 30, 2018, 12:33:47 PM3/30/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

>>> https://pl.linkedin.com/in/krzysztof-hałasa-279b69a4
>> Raczej taki link:
>> https://www.linkedin.com/in/krzysztof-ha%C5%82asa-279b69a4/
>
> Ani jeden, ani drugi mi teraz nie dziala - tzn chce, abym sie
> zalogowal

Mi też żaden nie działa, ale Google pisze tam o jakimś Bluesofcie
- nie mam pojęcia co to jest.

Swoją drogą, nie wiem jaki związek ze sprawą ma ten wydział CIA :-)
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 30, 2018, 12:45:31 PM3/30/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

>> Nigdy się z tym nie spotkałem.
>
> Moze dlatego, ze mialem ladowarke 6V, czy druga od Samsunga, co
> podnosila napiecie.

Możliwe. Ale podejrzewam, że ja też używałem ładowarek o większym
napięciu. Nie wiem tego na pewno, ale biorąc pod uwagę to, że wiele
innych ładowarek ma większe napięcie (bez obciążenia), myślę że te
z wyjściem "USB" też czasem takie są.

> Moje podejrzenia/wnioski z obserwacji sa takie:
> -zeby zadzialalo glowne ladowanie musi dzialac procesor.

Tak przypuszczam.

> -procesor sie przy niskim napieciu nie uruchomi,

Przy całkiem martwym akumulatorze... Faktem jest, że one nie chcą się
odpalać bez akumulatora. Natomiast jakieś tam telefony (androidowe
i wcześniejsze) odpalały się z akumulatorem całkowicie rozładowanym
(długie leżenie w szufladzie) po podpięciu ładowarki.
--
Krzysztof Hałasa

Krzysztof Halasa

unread,
Mar 30, 2018, 2:08:18 PM3/30/18
to
"J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> writes:

>> Ale to wciąż wersja optymistyczna (z punktu widzenia regulatora).
>
> IMO dosc realistyczna :-)

Jasne - tyle że są i inne równie realistyczne.

> A dzielniki
> http://www.obddiag.net/usb-power.html

Coś takiego właśnie miałem na myśli.

> Jesli port jesli policzony na 500mA z zapasem, a telefon blednie
> rozpozna i pociagnie 2A jak z ladowarki ... to roznie moze byc.
> Choc oczywiscie port powinien byc zabezpieczony.
> A jesli zabezpieczenie jest topikowym bezpiecznikiem, to bez lutownicy
> port spalony :-)

Wiem, że to zabrzmi niewiarygodnie, ale standard USB wymaga
zabezpieczenia, które ma się samo włączać po ustąpieniu zwarcia.

> A tu jeszcze USB-C, gdzie jakies skomplikowane protokoly ...

Przyznaję, że z USB-C mam doświadczenia takie, że jest taki jeden
port w jednym moim pececie. Ale mimo wszystko, żadne przewody nie
powinny spalić portu. Może jeszcze w jakimś chińskim noname, ale
nie w sprzęcie za XXXX zł, a tym bardziej nie w takim za 4 * XXXX zł.

>> Owszem. Dlatego na tym etapie można pobierać już 100 mA. Ale wcześniej
>> trzeba podnieść DP lub DM (zależnie od szybkości). W niektórych
>> rozwiązaniach jest to tylko stały pull-up, chociaż najlepsze to to nie
>> jest.
>
> Nadal IMO 0.5mA to troche malo.

Dla pullupa, wystarczy bez problemu. Dla jakiegoś tam power supervisora,
także. Nawet Cortex-M potrafi wstać przy 0,5 mA (np. STM32L4: "Dynamic
run mode: down to 36 μA/MHz").
--
Krzysztof Hałasa

HF5BS

unread,
Mar 31, 2018, 6:05:34 AM3/31/18
to

Użytkownik "tck" <t...@top.Wytnij.net.pl> napisał w wiadomości
news:p9d4c7$32c$1...@node1.news.atman.pl...
> popularne jest określenie CCA- copper-clad aluminium- aluminium powlekane
> miedzią, spotkałem się też w przewodach ze stalą!! powlekaną aluminium

Niejeden raz spotkałem w taniej chińszczyźnie, gdzie miedź była na stalowym
drucie. Ani tego normalnie pod zacisk, ani zlutować...
Ale glin na stali? Hmm... nie ma to zabezpieczać przed korozją?

--
Pies może złamać serce tylko raz,
kiedy jego własne przestaje bić...

JaNus

unread,
Mar 31, 2018, 10:13:49 AM3/31/18
to
W dniu 2018-03-31 o 11:55, HF5BS pisze:
>
> Użytkownik "tck" <t...@top.Wytnij.net.pl> napisał w wiadomości
> news:p9d4c7$32c$1...@node1.news.atman.pl...
>> popularne jest określenie CCA- copper-clad aluminium- aluminium
>> powlekane miedzią, spotkałem się też w przewodach ze stalą!!
>> powlekaną aluminium
>
> Niejeden raz spotkałem w taniej chińszczyźnie, gdzie miedź była na
> stalowym drucie. Ani tego normalnie pod zacisk, ani zlutować... Ale
> glin na stali? Hmm... nie ma to zabezpieczać przed korozją?
>
No nieuważnie śledziłeś wypowiedzi, przecież kol. "tck" się poprawił:
W dniu 2018-03-28 o 18:58, tck pisze:
> oj miedzią miało być oczywiście.


--
Nie interesujesz się polityką? To lekkomyślne chowanie głowy w piasek!
Wszak polityka interesuje się tobą i tak, a rządzący też się interesują,
głównie zawartością twojego portfela. Dlatego zachowaj czujność!

HF5BS

unread,
Mar 31, 2018, 6:58:42 PM3/31/18
to

Użytkownik "JaNus" <bez@adresu> napisał w wiadomości
news:5abf979c$0$676$6578...@news.neostrada.pl...
>> Niejeden raz spotkałem w taniej chińszczyźnie, gdzie miedź była na
>> stalowym drucie. Ani tego normalnie pod zacisk, ani zlutować... Ale
>> glin na stali? Hmm... nie ma to zabezpieczać przed korozją?
>>
> No nieuważnie śledziłeś wypowiedzi, przecież kol. "tck" się poprawił:
> W dniu 2018-03-28 o 18:58, tck pisze:
>> oj miedzią miało być oczywiście.

Zauważyłem już po napisaniu, a Atman nie przyjmuje kasowania własnych
wiadomości.
Zresztą, tak myślę, czy może miało by to jakieś znaczenie praktyczne, gdyby
weszło?

J.F.

unread,
Apr 3, 2018, 12:53:20 PM4/3/18
to
Użytkownik "HF5BS" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:p9nmhd$bdn$1...@node1.news.atman.pl...
Użytkownik "tck" <t...@top.Wytnij.net.pl> napisał w wiadomości
>> popularne jest określenie CCA- copper-clad aluminium- aluminium
>> powlekane miedzią, spotkałem się też w przewodach ze stalą!!
>> powlekaną aluminium

>Niejeden raz spotkałem w taniej chińszczyźnie, gdzie miedź była na
>stalowym drucie. Ani tego normalnie pod zacisk, ani zlutować...
>Ale glin na stali? Hmm... nie ma to zabezpieczać przed korozją?

Pewnie tak.
Stal ma co prawda wyjatkowo duza rezystywnosc, a aluminium calkiem
przyzwoita ... ale czy nie lepiej byloby powlekac miedzia ?

Przy czym w ogole mowimy raczej o wysokich czestotliwosciach, bo na
niskich sie nie sprawdzi ...

J.

HF5BS

unread,
Apr 3, 2018, 7:54:35 PM4/3/18
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:5ac3b156$0$31368$6578...@news.neostrada.pl...
(pokrywanie stali glinem, aka aluminium, aka amelinium :)

> Pewnie tak.
> Stal ma co prawda wyjatkowo duza rezystywnosc, a aluminium calkiem
> przyzwoita ... ale czy nie lepiej byloby powlekac miedzia ?

Z pewnością, z tym, że pomyślałem sobie, że może chodzi o coś w rodzaju
ochrony katodowej, więc wiki, tabela elektroujemności - i jest, "amelinium",
jest mniej elektroujemne, niż składające sie na stal żelazo... choć węgiej
jest bardziej elektroujemny (a on też sie składa na stal), ale jeśli jest go
ledwie poniżej 2%, bo potem stal staje się żeliwem, to może cała stal staje
się katodą i przetrwa, dzięki korozji pokrycia? A skoro glin ma bardzo dobrą
przewodność, to przy okazji styk lepszy (tylko warstewkę tlenku out,
wystarczy przykręcić śrubką) i mniej problemów, niż przykręcić samą stal?
(*)

>
> Przy czym w ogole mowimy raczej o wysokich czestotliwosciach, bo na
> niskich sie nie sprawdzi ...

Zjawisko naskórkowości, średnio widzę stal, jako coś do W.cz., znaczy się,
działać-zadziała, ale jak zrobiłem na 2m próbę, porównując 50 cm pręt
stalowy i taki sam rozmiarem miedziany, to stalowy działał, ale dużo gorzej.
Ameliniowe pokrycie z pewnością poprawiło by sprawność anteny. Choć muszę
kiedyś sprawdzić stalową linkę z możliwie cienkich "włosków".
Tylko, że przy najwyższych częstościach też glinu nie widzę, jako, że on
paramagnetyk jest (jak tlen, ale nie o gazach teraz gadamy), więc czy owo
lekkie wzmocnienie pola nie zaszkodzi sprawie? (prądy wirowe, czy takie tam
krasnoludki i sierotka Marysia)

PS. Średnio widzę - nie znaczy, że się nie nadaje. Po prostu jakoś nie umiem
sobie wyobrazić, aby do w.cz. stosować para/ferro-magnetyki.

J.F.

unread,
Apr 4, 2018, 3:12:17 AM4/4/18
to
Użytkownik "HF5BS" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pa147q$fu9$1...@node1.news.atman.pl...
Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
(pokrywanie stali glinem, aka aluminium, aka amelinium :)
>> Pewnie tak.
>> Stal ma co prawda wyjatkowo duza rezystywnosc, a aluminium calkiem
>> przyzwoita ... ale czy nie lepiej byloby powlekac miedzia ?

>Z pewnością, z tym, że pomyślałem sobie, że może chodzi o coś w
>rodzaju ochrony katodowej, więc wiki, tabela elektroujemności - i
>jest, "amelinium", jest mniej elektroujemne, niż składające sie na
>stal żelazo...

Tlumiki samochodowe sa od paru lat "aluminiowane", ale czy to
naprawde, i czy dziala - nie wiem.
Fakt, ze aluminium oprocz ochrony katodowej samo sie dosc dobrze
chroni.

>choć węgiej jest bardziej elektroujemny (a on też sie składa na
>stal), ale jeśli jest go ledwie poniżej 2%, bo potem stal staje się
>żeliwem, to może cała stal staje się katodą i przetrwa, dzięki
>korozji pokrycia?

Hm, jakos nie bardzo mi sie chce wierzyc, zeby po przylaczeniu
weglowej katody do kawalka zelaza i zanurzeniu w wodzie zaczal sie
wegiel utleniac.
Raczej odwrotnie bedzie :-)

Ale stal to inna bajka, nie odwaze sie nawet zgadywac.
Podobnie ciekawi mnie np mosiadz w kwasie solnym - cynk ladnie
reaguje, a miedz wcale.
Wytrafi sam cynk ?
Czy sie zrobi korozja elektrochemiczna ... no tak, tylko jak ja
odroznic od zwyklego trawienia :-)

>A skoro glin ma bardzo dobrą przewodność, to przy okazji styk lepszy
>(tylko warstewkę tlenku out, wystarczy przykręcić śrubką) i mniej
>problemów, niż przykręcić samą stal? (*)

Akurat styk na aluminium IMO kiepski.
No i nie lutuje sie .

>> Przy czym w ogole mowimy raczej o wysokich czestotliwosciach, bo na
>> niskich sie nie sprawdzi ...

>Zjawisko naskórkowości, średnio widzę stal, jako coś do W.cz., znaczy
>się, działać-zadziała, ale jak zrobiłem na 2m próbę, porównując 50 cm
>pręt stalowy i taki sam rozmiarem miedziany, to stalowy działał, ale
>dużo gorzej. Ameliniowe pokrycie z pewnością poprawiło by sprawność
>anteny. Choć muszę kiedyś sprawdzić stalową linkę z możliwie cienkich
>"włosków".

Ale po co, skoro chinczyki oferuja aluminiowane :-)

>Tylko, że przy najwyższych częstościach też glinu nie widzę, jako, że
>on paramagnetyk jest (jak tlen, ale nie o gazach teraz gadamy), więc
>czy owo lekkie wzmocnienie pola nie zaszkodzi sprawie? (prądy wirowe,
>czy takie tam krasnoludki i sierotka Marysia)

>PS. Średnio widzę - nie znaczy, że się nie nadaje. Po prostu jakoś
>nie umiem sobie wyobrazić, aby do w.cz. stosować
>para/ferro-magnetyki.

Myslisz, ze to takie istotne - para czy diamagnetyk ?

IMO - magnetyczny wspolczynnik znikomy, prady wirowe sa i w miedzi.

O ile pamietam, to uzywa sie w magnetykach roznych i ferrytach, ale to
niekoniecznie dla w.cz., no i rdzenie a nie druty.

Bywaly tez przetwornice nawijane folia aluminiowa, ale to juz nie
bardzo w.cz.

J.

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 4, 2018, 12:36:54 PM4/4/18
to
W dniu 04.04.2018 o 09:12, J.F. pisze:
> Użytkownik "HF5BS"  napisał w wiadomości grup
> dyskusyjnych:pa147q$fu9$1...@node1.news.atman.pl...
> Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> (pokrywanie stali glinem, aka aluminium, aka amelinium :)
>>> Pewnie tak.
>>> Stal ma co prawda wyjatkowo duza rezystywnosc, a aluminium calkiem
>>> przyzwoita ... ale czy nie lepiej byloby powlekac miedzia ?
>
>> Z pewnością, z tym, że pomyślałem sobie, że może chodzi o coś w
>> rodzaju ochrony katodowej, więc wiki, tabela elektroujemności - i
>> jest, "amelinium", jest mniej elektroujemne, niż składające sie na
>> stal żelazo...

Elektroujemność to zupełnie inna bajka. Patrz na potencjały półogniw,
zwane też potencjałami standardowymi. W pewnym stopniu umożliwiają one
przewidzenie kierunku reakcji redox.

> Tlumiki samochodowe sa od paru lat "aluminiowane", ale czy to naprawde,
> i czy dziala - nie wiem.
> Fakt, ze  aluminium oprocz ochrony katodowej samo sie dosc dobrze chroni.
>
>> choć węgiej jest bardziej elektroujemny (a on też sie składa na stal),
>> ale jeśli jest go ledwie poniżej 2%, bo potem stal staje się żeliwem,
>> to może cała stal staje się katodą i przetrwa, dzięki korozji pokrycia?
>
> Hm, jakos nie bardzo mi sie chce wierzyc, zeby po przylaczeniu weglowej
> katody do kawalka zelaza i zanurzeniu w wodzie zaczal sie wegiel utleniac.
> Raczej odwrotnie bedzie :-)
>
> Ale stal to inna bajka, nie odwaze sie nawet zgadywac.
> Podobnie ciekawi mnie np mosiadz w kwasie solnym - cynk ladnie reaguje,
> a miedz wcale.
> Wytrafi sam cynk ?

Z solnym nie próbowałem. Ale siarkowy tak właśnie robi. Mosiądz najpierw
robi się łaciaty, potem przybiera kolor miedzi. Ale reakcja nie zachodzi
szybko. Aby to zauważyć w rozsądnym czasie trzeba zagrzać do wrzenia.
Używałem jednomolowego kwasu.

P.P.

J.F.

unread,
Apr 4, 2018, 1:59:37 PM4/4/18
to
Dnia Wed, 4 Apr 2018 18:36:53 +0200, Paweł Pawłowicz napisał(a):
> W dniu 04.04.2018 o 09:12, J.F. pisze:
>> Podobnie ciekawi mnie np mosiadz w kwasie solnym - cynk ladnie reaguje,
>> a miedz wcale.
>> Wytrafi sam cynk ?
>
> Z solnym nie próbowałem. Ale siarkowy tak właśnie robi. Mosiądz najpierw
> robi się łaciaty, potem przybiera kolor miedzi. Ale reakcja nie zachodzi
> szybko. Aby to zauważyć w rozsądnym czasie trzeba zagrzać do wrzenia.
> Używałem jednomolowego kwasu.

siarkowy to i miedz chyba trawi ?

J.


Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 4, 2018, 2:18:18 PM4/4/18
to
W dniu 04.04.2018 o 19:59, J.F. pisze:
Stężony, i to trzeba zdrowo podgrzać. Odradzam ;-)

P.P.

ToMasz

unread,
Apr 5, 2018, 2:27:09 AM4/5/18
to

witam ponownie
wątek się rozrózsł i nie umarł. przepraszam, nie jestem w stanie
wszystkiego przeczytać, więc może wyskoczę jak filip z konopii.
dostałem kabelek z chin. telefon z zasilacza 5v przerobionego (na
ładowarkę) ładuje się prądem 0.92 - 1.2 ampera. Kabel kosztował 0.86usd.
jaka jest tajemnica tak dużego prądu? już pisałem usb-C.
pozdrawiam

ToMasz

J.F.

unread,
Apr 5, 2018, 3:21:26 AM4/5/18
to
Użytkownik "ToMasz" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pa4fjs$cvn$1...@dont-email.me...
I to jest ta tajemnica ?
Tyle zdarza mi sie osiagnac na "zwyklym" mikro-USB.

usb-C w duzej czesci pozostaje w naszej dyskusji, bo na 5V to i
opornosci drutow w nim przeszkadzaja.

Ale ma dodatkowe tryby o wyzszym napieciu ... o ile telefon i
ladowarka potrafia z nich skorzystac.

J.

JaNus

unread,
Apr 5, 2018, 3:04:35 PM4/5/18
to
W dniu 2018-04-05 o 08:27, ToMasz pisze:
> telefon z (...) 5v (...) ładuje się prądem 0.92 - 1.2 ampera. (...)
> jaka jest tajemnica tak dużego prądu? już pisałem usb-C.
>
Jak pisałem: na dobrym kablu USB (mam dwójkę, z jednej strony mikro~)
różnica jest dramatyczna. W moim przypadku na "zwykłym" kablu telefon
bierze 0.35 A, i efekt tego jest żałosny: bywa, że (jak wskazuje
telefonowy soft) bateria się... rozładowuje!
Natomiast przy tym samym stanie jej naładowania, po podłączeniu za
pomocą tego "magicznego" kabelka mierniczek wskazuje pobór 1.42 A
Ładowarka, dwuamperowa, jest od Samsunga, ale chyba nie jakaś
"negocjacyjna", nie wiem.

Krzysztof Halasa

unread,
Apr 5, 2018, 6:36:37 PM4/5/18
to
JaNus <bez@adresu> writes:

> Natomiast przy tym samym stanie jej naładowania, po podłączeniu za
> pomocą tego "magicznego" kabelka mierniczek wskazuje pobór 1.42 A
> Ładowarka, dwuamperowa, jest od Samsunga, ale chyba nie jakaś
> "negocjacyjna", nie wiem.

Dwuamperowa praktycznie musi być "negocjacyjna".
--
Krzysztof Hałasa

HF5BS

unread,
Apr 6, 2018, 10:23:29 PM4/6/18
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:5ac47ad0$0$986$6578...@news.neostrada.pl...
> Hm, jakos nie bardzo mi sie chce wierzyc, zeby po przylaczeniu weglowej
> katody do kawalka zelaza i zanurzeniu w wodzie zaczal sie wegiel utleniac.
> Raczej odwrotnie bedzie :-)

Trzeba by spróbować...

>
> Ale stal to inna bajka, nie odwaze sie nawet zgadywac.
> Podobnie ciekawi mnie np mosiadz w kwasie solnym - cynk ladnie reaguje, a
> miedz wcale.
> Wytrafi sam cynk ?


Cholera wie, może będzie jak z amalgamatem sodu w wodzie?

> Czy sie zrobi korozja elektrochemiczna ... no tak, tylko jak ja odroznic
> od zwyklego trawienia :-)

Kusi spróbować...

>
>>A skoro glin ma bardzo dobrą przewodność, to przy okazji styk lepszy
>>(tylko warstewkę tlenku out, wystarczy przykręcić śrubką) i mniej
>>problemów, niż przykręcić samą stal? (*)
>
> Akurat styk na aluminium IMO kiepski.

Wiadomo, tlenek. Ale jak dobrze ścisnąć, to pęka i styk jest.

> No i nie lutuje sie .

Jak się postarasz, to bardzo nikłe rezultaty uzyskasz. Wyjątkowo, aby to
osiągnąć, nie należy stosować kalafonii. Styk będzie oczywiście bardzo
niepewny, ale jeśli nie będziemy z tego strzelać, rzucać tym, to ma szansę
się utrzymać. Tak zdarzało mi się odspawane doprowadzenie żarnika lutować do
aluminiowego gwintu. Żarówka potrafiła przetrwać po tym całkiem długo.

>
>>> Przy czym w ogole mowimy raczej o wysokich czestotliwosciach, bo na
>>> niskich sie nie sprawdzi ...
>
>>Zjawisko naskórkowości, średnio widzę stal, jako coś do W.cz., znaczy się,
>>działać-zadziała, ale jak zrobiłem na 2m próbę, porównując 50 cm pręt
>>stalowy i taki sam rozmiarem miedziany, to stalowy działał, ale dużo
>>gorzej. Ameliniowe pokrycie z pewnością poprawiło by sprawność anteny.
>>Choć muszę kiedyś sprawdzić stalową linkę z możliwie cienkich "włosków".
>
> Ale po co, skoro chinczyki oferuja aluminiowane :-)

Z ciekawości :) Może nikielin, albo konstantan, czy jak mu na imię, coś da?
Tylko aby mi się to zbyt szybko nie pokruszyło... Ja widzę, co się dzieje ze
starymi przewodami aluminiowymi, w domach budowanych za głębokiego PRL-u...
Jak być ostrożnym, to może się nie przełamie i gniazdko da się wymienić, czy
dokręcić poluzowaną śrubkę...?

> Myslisz, ze to takie istotne - para czy diamagnetyk ?

Jak najbardziej - porównanie półmetrowego (ćwierć fali) pręta miedzianego i
stalowego, dało aż nadto wyczuwalną różnicę. A różnica w przewodności nie
jest aż tak duża, by była taka różnica w rezultatach.

>
> IMO - magnetyczny wspolczynnik znikomy, prady wirowe sa i w miedzi.

Mogę to wypróbować przy okazji, jak mnie najdzie na radiu zagadać. Myślę, że
na KF, to wielkiej różnicy nie będzie, ze stali przecież robi(ło) się
przewody telekomunikacyjne, które jak wiadomo, są mocniejsze i LŻEJSZE, o
jakieś 30% OIDP. Tylko gorzej trochę przewodzą.

HF5BS

unread,
Apr 6, 2018, 10:24:36 PM4/6/18
to

Użytkownik "Paweł Pawłowicz" <pawel.pawlowicz13@gmailDOTcom> napisał w
wiadomości news:5ac516e8$0$1009$6578...@news.neostrada.pl...
>> siarkowy to i miedz chyba trawi ?
>
> Stężony, i to trzeba zdrowo podgrzać. Odradzam ;-)

No to azotowym, panowie :)

Paweł Pawłowicz

unread,
Apr 7, 2018, 5:54:08 AM4/7/18
to
W dniu 07.04.2018 o 04:23, HF5BS pisze:
>
> Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
> news:5ac47ad0$0$986$6578...@news.neostrada.pl...
>> Hm, jakos nie bardzo mi sie chce wierzyc, zeby po przylaczeniu
>> weglowej katody do kawalka zelaza i zanurzeniu w wodzie zaczal sie
>> wegiel utleniac.
>> Raczej odwrotnie bedzie :-)
>
> Trzeba by spróbować...

Węgiel cholernie mało reaktywny elektrochemicznie jest. Więc raczej nic
nie będzie.

>> Ale stal to inna bajka, nie odwaze sie nawet zgadywac.
>> Podobnie ciekawi mnie np mosiadz w kwasie solnym - cynk ladnie
>> reaguje, a miedz wcale.
>> Wytrafi sam cynk ?
>
>
> Cholera wie, może będzie jak z amalgamatem sodu w wodzie?

Pisałem.

>> Czy sie zrobi korozja elektrochemiczna ... no tak, tylko jak ja
>> odroznic od zwyklego trawienia :-)
>
> Kusi spróbować...
>
>>
>>> A skoro glin ma bardzo dobrą przewodność, to przy okazji styk lepszy
>>> (tylko warstewkę tlenku out, wystarczy przykręcić śrubką) i mniej
>>> problemów, niż przykręcić samą stal? (*)
>>
>> Akurat styk na aluminium IMO kiepski.
>
> Wiadomo, tlenek. Ale jak dobrze ścisnąć, to pęka i styk jest.
>
>> No i nie lutuje sie .
>
> Jak się postarasz, to bardzo nikłe rezultaty uzyskasz. Wyjątkowo, aby to
> osiągnąć, nie należy stosować kalafonii. Styk będzie oczywiście bardzo
> niepewny, ale jeśli nie będziemy z tego strzelać, rzucać tym, to ma
> szansę się utrzymać. Tak zdarzało mi się odspawane doprowadzenie żarnika
> lutować do aluminiowego gwintu. Żarówka potrafiła przetrwać po tym
> całkiem długo.

Odpowiedni topnik i się lutuje. Tylko trochę smrodu jest ;-)

P.P.

HF5BS

unread,
Apr 7, 2018, 8:37:06 AM4/7/18
to

Użytkownik "Paweł Pawłowicz" <pawel.pawlowicz13@gmailDOTcom> napisał w
wiadomości news:5ac8953e$0$1003$6578...@news.neostrada.pl...
>> lutować do aluminiowego gwintu. Żarówka potrafiła przetrwać po tym
>> całkiem długo.
>
> Odpowiedni topnik i się lutuje. Tylko trochę smrodu jest ;-)

Hah, wiadomo! Topnik, albo ultradźwiękowa. Ale cóż w sytuacji, gdy wsparcia
ultradźwiękowo-topnikowego brak?
A smród? Na teściową się zwali :) Że brukselkę bobem zagryzała, do fasolki
po bretońsku...
Prędzej do niklowego pokrycia się dolutuję, ale nie wiem, czy stal,
pomijając topnik, nie bierze lutu jeszcze gorzej...

J.F.

unread,
Apr 8, 2018, 3:48:40 PM4/8/18
to
Dnia Sat, 7 Apr 2018 04:25:13 +0200, HF5BS napisał(a):
> Użytkownik "Paweł Pawłowicz" <pawel.pawlowicz13@gmailDOTcom> napisał w
>>> siarkowy to i miedz chyba trawi ?
>>
>> Stężony, i to trzeba zdrowo podgrzać. Odradzam ;-)
>
> No to azotowym, panowie :)

Ze azotowym to wiadomo.
My nie chcemy strawic wszystkiego, my sie pytamy czy kwas moze jakos
selektywnie wyzrec cynk z mosiadzu.

J.

J.F.

unread,
Apr 8, 2018, 4:02:56 PM4/8/18
to
Dnia Sat, 7 Apr 2018 04:23:56 +0200, HF5BS napisał(a):
> Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
>>>> Przy czym w ogole mowimy raczej o wysokich czestotliwosciach, bo na
>>>> niskich sie nie sprawdzi ...
>>
>>>Zjawisko naskórkowości, średnio widzę stal, jako coś do W.cz., znaczy się,
>>>działać-zadziała, ale jak zrobiłem na 2m próbę, porównując 50 cm pręt
>>>stalowy i taki sam rozmiarem miedziany, to stalowy działał, ale dużo
>>>gorzej. Ameliniowe pokrycie z pewnością poprawiło by sprawność anteny.
>>>Choć muszę kiedyś sprawdzić stalową linkę z możliwie cienkich "włosków".
>>
>> Myslisz, ze to takie istotne - para czy diamagnetyk ?
>
> Jak najbardziej - porównanie półmetrowego (ćwierć fali) pręta miedzianego i
> stalowego, dało aż nadto wyczuwalną różnicę. A różnica w przewodności nie
> jest aż tak duża, by była taka różnica w rezultatach.

Mnie o aluminium chodzilo. Stalowy to ferromagnetyk, aluminium
zaledwie para-.

Roznica w przewodnosci jest spora
miedz 1.7e-8
aluminium 2.7e-8
zelazo 9.7e-8
stal 10 do 100 e-8

https://en.wikipedia.org/wiki/Electrical_resistivity_and_conductivity

>> IMO - magnetyczny wspolczynnik znikomy, prady wirowe sa i w miedzi.
>
> Mogę to wypróbować przy okazji, jak mnie najdzie na radiu zagadać. Myślę, że
> na KF, to wielkiej różnicy nie będzie, ze stali przecież robi(ło) się
> przewody telekomunikacyjne, które jak wiadomo, są mocniejsze i LŻEJSZE, o
> jakieś 30% OIDP. Tylko gorzej trochę przewodzą.

Ze stali, czy z aluminium ?
Moze miedziowane ?

J.

HF5BS

unread,
Apr 8, 2018, 5:06:21 PM4/8/18
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:dho7v2fq9yf7.9...@40tude.net...
> Mnie o aluminium chodzilo. Stalowy to ferromagnetyk, aluminium
> zaledwie para-.
>
> Roznica w przewodnosci jest spora
> miedz 1.7e-8
> aluminium 2.7e-8
> zelazo 9.7e-8
> stal 10 do 100 e-8
>
> https://en.wikipedia.org/wiki/Electrical_resistivity_and_conductivity

No tak... ale półmetrowy pręt nie ma chyba aż 50 omów?

>> na KF, to wielkiej różnicy nie będzie, ze stali przecież robi(ło) się
>> przewody telekomunikacyjne, które jak wiadomo, są mocniejsze i LŻEJSZE, o
>> jakieś 30% OIDP. Tylko gorzej trochę przewodzą.
>
> Ze stali, czy z aluminium ?

Stalowe. Na niewielkie odległości. Aluminiowe wątpię, zbyt kruche, zwłaszcza
na mrozie. I raczej chyba zbyt miękkie, rozciągną się. Chyba, że jako linka
podwieszana na lince stalowej
https://www.kablesklep.pl/telefoniczne-xztkmx-ytksy-9436 Fotka niezbyt
wyraźna, ale dobrze widać, o co mi chodzi. Wydawało by mi się to mało
sensowne, bo jak już mamy linkę stalową, to może na małe odległości
przewodzić, więc jak jedna, to czemu nie dwie? Choć przewodność gorsza, ale
np. na lokalny radiowęzeł, czy do centrali w sąsiedniej wsi, powinno
styknąć.

> Moze miedziowane ?

Hmm... może być, choć niekoniecznie. W książce o liniach napowietrznych mam
o drutach stalowych, muszę zobaczyć, czy coś nadmieniają o pokrywaniu. Jakoś
mi się niezbyt myśli teraz...

J.F.

unread,
Apr 8, 2018, 6:43:16 PM4/8/18
to
Dnia Sun, 8 Apr 2018 23:07:06 +0200, HF5BS napisał(a):
> Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
>> Mnie o aluminium chodzilo. Stalowy to ferromagnetyk, aluminium
>> zaledwie para-.
>>
>> Roznica w przewodnosci jest spora
>> miedz 1.7e-8
>> aluminium 2.7e-8
>> zelazo 9.7e-8
>> stal 10 do 100 e-8
>>
>> https://en.wikipedia.org/wiki/Electrical_resistivity_and_conductivity
>
> No tak... ale półmetrowy pręt nie ma chyba aż 50 omów?

A co to ma byc - antena ?

Do TV sie robilo aluminiowe, ale do samochodu chyba czesto stalowe ...
niklowane. A pod niklem ponoc miedz.

>>> na KF, to wielkiej różnicy nie będzie, ze stali przecież robi(ło) się
>>> przewody telekomunikacyjne, które jak wiadomo, są mocniejsze i LŻEJSZE, o
>>> jakieś 30% OIDP. Tylko gorzej trochę przewodzą.
>>
>> Ze stali, czy z aluminium ?
>
> Stalowe. Na niewielkie odległości. Aluminiowe wątpię, zbyt kruche, zwłaszcza
> na mrozie. I raczej chyba zbyt miękkie, rozciągną się. Chyba, że jako linka
> podwieszana na lince stalowej
> https://www.kablesklep.pl/telefoniczne-xztkmx-ytksy-9436

Linka nosna stalowa, kabel miedziany.

Ale tak mi przyszlo na mysl ... piorunochron stalowy, a przeciez
aluminiowy bylby bezpieczniejszy ... chyba :-)

>> Moze miedziowane ?
>
> Hmm... może być, choć niekoniecznie. W książce o liniach napowietrznych mam
> o drutach stalowych, muszę zobaczyć, czy coś nadmieniają o pokrywaniu. Jakoś
> mi się niezbyt myśli teraz...


Ale linie w.cz ?
Bo powyzsze to chyba "telefoniczne"

J.

HF5BS

unread,
Apr 8, 2018, 10:24:52 PM4/8/18
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:5p2ixwvekpn1$.1bxo0gv7jkdqt$.dlg@40tude.net...
>>> https://en.wikipedia.org/wiki/Electrical_resistivity_and_conductivity
>>
>> No tak... ale półmetrowy pręt nie ma chyba aż 50 omów?
>
> A co to ma byc - antena ?

Nawet nie "ma być", tylko "jest//a raczej był"... Usiłuję dociec, na ile
słabsze działanie anteny wywołane było jej skleceniem naprędce, a na ile
wynikało z właściwości materiału anteny - stalowego, nienkiego pręta. Nie
ukrywam, gdyby różnica nie była istotna (a była dość znaczna), to używałbym
tego zamiast odmiany z prętem miedzianym.

> > Do TV sie robilo aluminiowe, ale do samochodu chyba czesto stalowe ...
> niklowane. A pod niklem ponoc miedz.

Nikluje się też wtyczki, więc musi to mieć jakieś znaczenie, choć kiepsko
się lutują, ale czasem da radę. Aluminiowe - jako odbiorcza nie widzę
problemów, ale także krótkofalowcy wykorzystują aluminiowe radiatory,
reflektory, direktory, nawet do anten na pasma krótsze, niż 70 cm (zakres
430-440 MHz). Taka jest moja HB250B, uniwersalna (przy tym dość skuteczna,
jak na taki kompromis), 3-100 MHz (czyli dało by się nadawać małą
radiofinię), choć do 3.5 należało by dać matcher, na 1.8 MHz trochę nisko,
ale myślę, że matcherem dało by radę dojechać i małe łączności porobić, bo
słychać, to jest. Taka była moja CA-ABC22a f-my Comet i sprawowała się
dobrze. Talerze do radiolinii też raczej nie miedziane, przede wszystkim
były by cholernie ciężkie,. miedź to OIDP, coś kole 8.5 g/cm3, a jak talerz
ma 5 metrów (są i większe), to silniejszy wiatr nie wiem, czzy nie namieszał
by w konstrukcji budynku... jakby ci taki wiatr 200 kph dmuchnął. Choć
bardziej mi o rezonans mechaniczny chodzi, jakby dmuch, dmuch, w rytmie
rezonansu anteny... Więc stalowy pokrywany, albo specjalny stop aluminium,
usztywniony dzięki odpowiedniemu składowi. Ale tu nie pomnę, jak wygląda z
kruchością, może "amelinium" się pokrywa, jak lustra teleskopów, bo
ameliniowe ponoć najwięcej światła odbijają (swoją drogąś - ciekawe, jak
robią, by się nie utleniło, bo zrobić takie lustro, to nie w kij dmuchał,
gdzies czytałem, że jak zrobili jakieś lustro, to szkło 2 lata chłodzili po
trochu, zanim poszło do wykończenia.

>
>>>> na KF, to wielkiej różnicy nie będzie, ze stali przecież robi(ło) się
>>>> przewody telekomunikacyjne, które jak wiadomo, są mocniejsze i LŻEJSZE,
>>>> o
>>>> jakieś 30% OIDP. Tylko gorzej trochę przewodzą.
>>>
>>> Ze stali, czy z aluminium ?
>>
>> Stalowe. Na niewielkie odległości. Aluminiowe wątpię, zbyt kruche,
>> zwłaszcza
>> na mrozie. I raczej chyba zbyt miękkie, rozciągną się. Chyba, że jako
>> linka
>> podwieszana na lince stalowej
>> https://www.kablesklep.pl/telefoniczne-xztkmx-ytksy-9436
>
> Linka nosna stalowa, kabel miedziany.

No, dokładnie. Nie było by sensu inaczej.

>
> Ale tak mi przyszlo na mysl ... piorunochron stalowy, a przeciez
> aluminiowy bylby bezpieczniejszy ... chyba :-)

Absolutnie nie. Już tłumaczę.
Wprawdzie glin ma wyższe ciepło właściwe, niż żelazo, także lepiej
przewodzi... policzyłem wstępnie, ile trzeba ciepła, aby dwa kilowe bloki,
jeden aluminiowy, drugi żelazny, rozgrzać z temperatury pokojowej, do
temperatury topnienia. Wyszło dość podobnie, jak Fe/Al 68/57 (za dokładnie
zaciemni, taka jest mniej-więcej proporcja). Mając dwa pręty, o podobnej
przewodności, to aluminiowy będzie o polu przekroju ok. 4-krotnie mniejszym.
Mniejsza więc będzie masa. zatem i c.w. potrzebne do roztopienia pręta.
Zatem i mniej energii. Więc jak przypiździ, to jest sporo większe ryzyko, że
drut aluminiowy roztapiając się, z dodatkiem sił magnetycznych
towarzyszących przepływowi tak dużego prądu, rozpryśnie się w otoczeniu,
mogąc być na tyle jeszcze gorącym, że coś przypali, albo kogoś zrani,
oparzy, a nawet zabije. Do tego mały moduł sprężystości i raczej nie za
dobra wytrzymałość mechaniczna, kruchość... a i koszt przewodu... Poza tym,
obawiam się, że pole magnetyczne, wywołane przepływem prądu, przy grubszym
drucie (aby byl mechanicznie mocniejszy), może nienajlepiej wpływać na to,
co w otoczeniu. Także prądy, jeśli to miało by jeszcze coś się porozpływać,
to nie wiem, czy nie wpłynęło by negatywnie np. na konstrukcję budynku...
drut żelazny wydaje mi się tańszy w produkcji, a mając wyższą temperaturę
topnienia i masę, jest w stanie przejąć znacznie więcej energii, zajmując
mniej miejsca, a dzięki oporności, popłyną mniejsze prądy, wywołując w
otoczeniu mniejsze pola magnetyczne, oraz mniejsze prądy błądzące. Poza tym,
jest mocniejszy mechanicznie, a odpowiednio dobierając skład stali, może być
nierdzewny, czy jeszcze wytrzymalszy mechanicznie.
Muszę to jeszcze dokładniej poprzeliczać, bo teraz to tak na razie na
szybko, więc i niedokładnie.


>> Hmm... może być, choć niekoniecznie. W książce o liniach napowietrznych
>> mam
>> o drutach stalowych, muszę zobaczyć, czy coś nadmieniają o pokrywaniu.
>> Jakoś
>> mi się niezbyt myśli teraz...
>
>
> Ale linie w.cz ?

w.cz.... to idzie raczej do kilkudziesieciu kHz, może do niskich kilkuset. A
to ze względu na to, żże takie przewody lubią same stawać się antenami i
poprzez rozmaite wpływy zakłócać to i to, oraz samemu być zakłócanym, Każdy
krótkofalowiec powinien umieć to choć pobieżnie wyjaśnić. Wyższe
częstotliwości idą specjalnymi kablami, możzna je podwieszać na słupach,
obok dotychczasowych przewodów, czasem je widać, te "specjalne", jak się
jedzie drogą

> Bo powyzsze to chyba "telefoniczne"

To się przeplata... poza tym kapkę się pogubiłem... zmęczenie...
Jak będzie trzeba, poprzeliczam, coś powiem o tych liniach
teletransmisyjnych z punktu widzenia raczej amatorskiego... na razie
myślenie mi ostatnio kuleje.

J.F.

unread,
Apr 9, 2018, 3:25:30 AM4/9/18
to
Dnia Mon, 9 Apr 2018 04:25:36 +0200, HF5BS napisał(a):
> Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
>>>> https://en.wikipedia.org/wiki/Electrical_resistivity_and_conductivity
>>> No tak... ale półmetrowy pręt nie ma chyba aż 50 omów?
>> A co to ma byc - antena ?
>
> Nawet nie "ma być", tylko "jest//a raczej był"... Usiłuję dociec, na ile
> słabsze działanie anteny wywołane było jej skleceniem naprędce, a na ile
> wynikało z właściwości materiału anteny - stalowego, nienkiego pręta. Nie
> ukrywam, gdyby różnica nie była istotna (a była dość znaczna), to używałbym
> tego zamiast odmiany z prętem miedzianym.

No coz, w Gąbinie sie stal sprawdzała.
Ale przy tym przekroju - moze nie miala wyjscia.

>>> Do TV sie robilo aluminiowe, ale do samochodu chyba czesto stalowe ...
>> niklowane. A pod niklem ponoc miedz.
> Nikluje się też wtyczki, więc musi to mieć jakieś znaczenie, choć kiepsko
> się lutują, ale czasem da radę.

IMHO - dla rdzy. Ale przy okazji - kto wie.

> Talerze do radiolinii też raczej nie miedziane, przede wszystkim
> były by cholernie ciężkie,. miedź to OIDP, coś kole 8.5 g/cm3, a jak talerz
> ma 5 metrów (są i większe), to silniejszy wiatr nie wiem, czzy nie namieszał
> by w konstrukcji budynku...

Wystarczy pomiedziowac, a stal ... podobnie ciezka.

>jakby ci taki wiatr 200 kph dmuchnął.

Ale to od srednicy zalezy. Paradoksalnie - im ciezsza tym lepsza,
wlasnym ciezarem stabilizuje.

Chodzi mi po glowie, ze falowody sie miedziuje czy srebrzy.
A dalej mi chodzi po glowie, ze prad w.cz. w przewodzie w obecnosci
ferromagnetyka wolniej sie rozchodzi, ciekawe czy ma to wplyw na
antene. A moze przy w.cz. stal juz nie jest ferromagnetykiem.

>> Ale tak mi przyszlo na mysl ... piorunochron stalowy, a przeciez
>> aluminiowy bylby bezpieczniejszy ... chyba :-)
>
> Absolutnie nie. Już tłumaczę.
> Wprawdzie glin ma wyższe ciepło właściwe, niż żelazo, także lepiej
> przewodzi... policzyłem wstępnie, ile trzeba ciepła, aby dwa kilowe bloki,
> jeden aluminiowy, drugi żelazny, rozgrzać z temperatury pokojowej, do
> temperatury topnienia. Wyszło dość podobnie, jak Fe/Al 68/57 (za dokładnie
> zaciemni, taka jest mniej-więcej proporcja). Mając dwa pręty, o podobnej
> przewodności, to aluminiowy będzie o polu przekroju ok. 4-krotnie mniejszym.
> Mniejsza więc będzie masa. zatem i c.w. potrzebne do roztopienia pręta.
> Zatem i mniej energii.

Ja zakladalem, ze srednica ta sama. Mniejszy opor - mniej energii.
Ale moze to zle, ze mniej, bo wiecej trafi do ziemii i narobi szkod w
okolicy ?

No i ... aluminium rozgrzane do czerwonosci to chyba nie jest
bezpieczny material ?

> Więc jak przypiździ, to jest sporo większe ryzyko, że
> drut aluminiowy roztapiając się, z dodatkiem sił magnetycznych
> towarzyszących przepływowi tak dużego prądu, rozpryśnie się w otoczeniu,
> mogąc być na tyle jeszcze gorącym, że coś przypali, albo kogoś zrani,

Stal tez potrafi. Ale szansa chyba mniejsza.

> oparzy, a nawet zabije. Do tego mały moduł sprężystości i raczej nie za
> dobra wytrzymałość mechaniczna, kruchość... a i koszt przewodu... Poza tym,
> obawiam się, że pole magnetyczne, wywołane przepływem prądu, przy grubszym
> drucie (aby byl mechanicznie mocniejszy),

Ten prad chyba od chmury zalezy i podobny bedzie.

J.

HF5BS

unread,
Apr 9, 2018, 4:28:18 AM4/9/18
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:ac3icpv9ro69$.1tg81e9tr2oem.dlg@40tude.net...
>> Nawet nie "ma być", tylko "jest//a raczej był"... Usiłuję dociec, na ile
>> słabsze działanie anteny wywołane było jej skleceniem naprędce, a na ile
>> wynikało z właściwości materiału anteny - stalowego, nienkiego pręta. Nie
>> ukrywam, gdyby różnica nie była istotna (a była dość znaczna), to
>> używałbym
>> tego zamiast odmiany z prętem miedzianym.
>
> No coz, w Gąbinie sie stal sprawdzała.
> Ale przy tym przekroju - moze nie miala wyjscia.

(talerz)
>>jakby ci taki wiatr 200 kph dmuchnął.
>
> Ale to od srednicy zalezy. Paradoksalnie - im ciezsza tym lepsza,
> wlasnym ciezarem stabilizuje.

Dynamicznie pewnie tak, rezonans nechaniczny pewnie niżej stoi, ale
statycznie, to jednak kotwa musi być chyba mocniejsza.

>
> Chodzi mi po glowie, ze falowody sie miedziuje czy srebrzy.

Miałem i srebrzone, i niesrebrzone, najczęściej z mosiądzu, jednak twardszy
od miedzi.

> A dalej mi chodzi po glowie, ze prad w.cz. w przewodzie w obecnosci
> ferromagnetyka wolniej sie rozchodzi, ciekawe czy ma to wplyw na
> antene. A moze przy w.cz. stal juz nie jest ferromagnetykiem.

Stąd moje dociekanie, co konkretnie powoduje, że pręt stalowy daje sporo
gorszy rezultat, niż podobny miedziany, różnica w jakości jest za duża, by
wyniknęło to być może ze współczynnika skrócenia..

(średnica zwodu)
>> Mniejsza więc będzie masa. zatem i c.w. potrzebne do roztopienia pręta.
>> Zatem i mniej energii.
>
> Ja zakladalem, ze srednica ta sama. Mniejszy opor - mniej energii.

... wytraconej na zwodzie...

> Ale moze to zle, ze mniej, bo wiecej trafi do ziemii i narobi szkod w
> okolicy ?

pff... Trudno jednoznacznie orzec... ale przy tych prądach, to pan Kirchhoff
zapewne z cicha robi podśmiechujki, jak to jego prawa rządzą...
Liczyłem kiedyś, przyz prądach wyładowań piorunowych, na zbrojeniach
konstrukcji budynku, wychodziły mi całkiem poważne wartości, nawet do napięć
śmiertelnie niebezpiecznych.

> No i ... aluminium rozgrzane do czerwonosci to chyba nie jest
> bezpieczny material ?

Zdecydowanie, jak każdy roztopiony metal. A jak jeszcze uwzględnimy, że prąd
płynie, to łatwo sobie wyobrazić, co robi przewodnik w polu magnetycznym -
porusza się. Wiec roztopiony metal porusza się. Widać to zresztą na
zdjęciach z obiektów trafionych piorunek, np. tu:
https://www.youtube.com/watch?v=RvG3ieOh8cI - może jedna kilkutysięczna
sekundy... Ale energii tyle, że pręt długo się świecił.
https://www.youtube.com/watch?v=td0WEtf1pQk - ładnie lecą gwizdki z wieży
https://www.youtube.com/watch?v=xbFWMxeIlhY - można powiedzieć, rozwinięcie
drugiego filmu
https://www.youtube.com/watch?v=TjXW9qqSvRA - jak widać, potrafi przywalić w
NAJNIŻSZY punkt w otoczeniu... A iskry jakie sypie...

>
>> Więc jak przypiździ, to jest sporo większe ryzyko, że
>> drut aluminiowy roztapiając się, z dodatkiem sił magnetycznych
>> towarzyszących przepływowi tak dużego prądu, rozpryśnie się w otoczeniu,
>> mogąc być na tyle jeszcze gorącym, że coś przypali, albo kogoś zrani,
>
> Stal tez potrafi. Ale szansa chyba mniejsza.

Zdecydowanie. Poza tym, zauważyłem jeszcze jedno - jak przyłoi, to zwód,
lokalnie rozgrzany, łatwiej się przerwie w miejscu uderzenia, pozbawiając,
bądź przynajmnbiej pogarszając ochronę reszty obszaru. Łatwiej o to IMHO w
aluminium.

>
>> oparzy, a nawet zabije. Do tego mały moduł sprężystości i raczej nie za
>> dobra wytrzymałość mechaniczna, kruchość... a i koszt przewodu... Poza
>> tym,
>> obawiam się, że pole magnetyczne, wywołane przepływem prądu, przy
>> grubszym
>> drucie (aby byl mechanicznie mocniejszy),
>
> Ten prad chyba od chmury zalezy i podobny bedzie.

Pewnie tak... jak wspomniałem, muszę to jakoś policzyć, a na razie jakoś
średnio mnie do tego ciągnie, weny nie mam po prostu.
Pomyśleć, że to dokładnie to samo zjawisko, gdzie leciutko nas kłują igiełki
przy zdejmowaniu swetra, czy czesaniu się grzebieniem z tworzywa...

J.F.

unread,
Apr 9, 2018, 5:19:29 AM4/9/18
to
Użytkownik "HF5BS" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:paf871$sij$1...@node2.news.atman.pl...
Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
>>> Ale to od srednicy zalezy. Paradoksalnie - im ciezsza tym lepsza,
>> wlasnym ciezarem stabilizuje.

>Dynamicznie pewnie tak, rezonans nechaniczny pewnie niżej stoi, ale
>statycznie, to jednak kotwa musi być chyba mocniejsza.

Gdzies czytalem o wiezy Ostankino pod Moskwa. Takie tam, 500m betonu.
A fundamenty ... na 3 m wglab ziemi.

Wiaterek daje sile umiarkowana, a ciezar calej konstrukcji plus jej
szerokosc u podstawy wystarczaja do stabillnosci.

>> A dalej mi chodzi po glowie, ze prad w.cz. w przewodzie w obecnosci
>> ferromagnetyka wolniej sie rozchodzi, ciekawe czy ma to wplyw na
>> antene. A moze przy w.cz. stal juz nie jest ferromagnetykiem.

>Stąd moje dociekanie, co konkretnie powoduje, że pręt stalowy daje
>sporo gorszy rezultat, niż podobny miedziany, różnica w jakości jest
>za duża, by wyniknęło to być może ze współczynnika skrócenia..

Ale mnie chodzilo o aluminium - wydawalo mi sie, ze uzasadniales
gorsze wlasnosci wlasciwosciami magnetycznymi, przyznaje - jest
paramagnetykiem, odwrotnie niz miedz, ale to bardzo slabe wlasciwosci.

(średnica zwodu)
>>> Mniejsza więc będzie masa. zatem i c.w. potrzebne do roztopienia
>>> pręta.
>>> Zatem i mniej energii.
>> Ja zakladalem, ze srednica ta sama. Mniejszy opor - mniej energii.
>... wytraconej na zwodzie...

>> Ale moze to zle, ze mniej, bo wiecej trafi do ziemii i narobi szkod
>> w
>> okolicy ?

>pff... Trudno jednoznacznie orzec... ale przy tych prądach, to pan
>Kirchhoff zapewne z cicha robi podśmiechujki, jak to jego prawa
>rządzą...
>Liczyłem kiedyś, przyz prądach wyładowań piorunowych, na zbrojeniach
>konstrukcji budynku, wychodziły mi całkiem poważne wartości, nawet do
>napięć śmiertelnie niebezpiecznych.

Tam ponoc indukcyjnosc druta sie juz liczy ... wiec napiecia moga byc
w grubych kV.

>> No i ... aluminium rozgrzane do czerwonosci to chyba nie jest
>> bezpieczny material ?
>Zdecydowanie, jak każdy roztopiony metal.

Aluminium sie ponoc latwiej pali.
Choc w ognisku to wcale tak chetnie nie wyglada ...

J.

Uncle Pete

unread,
Apr 9, 2018, 6:52:36 AM4/9/18
to

> Gdzies czytalem o wiezy Ostankino pod Moskwa. Takie tam, 500m betonu.
> A fundamenty ... na 3 m wglab ziemi.

Przepraszam, czepiam się: na północy Moskwy, całkiem daleko od granic
miasta. Grubość fundamentów istotnie jest 3 metry, natomiast są wkopane
do ziemi na głębokość 4,7 m. Średnica fundamentów to 74 m. Podobno
zaprojektowano z 6-krotnym zapasem na wywrócenie.

> Wiaterek daje sile umiarkowana,  a ciezar calej konstrukcji plus jej
> szerokosc u podstawy wystarczaja do stabillnosci.

Jak popatrzy się na tę wieżę, to widać, że środek ciężkości ma nisko.

J.F.

unread,
Apr 9, 2018, 6:59:46 AM4/9/18
to
Użytkownik "Uncle Pete" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:pafglk$fd5$1...@node1.news.atman.pl...
Teoretycznie - moze byc bez znaczenia.
Poki stoi prosto - wiatr robi moment, ciezar robi moment(*), sie
rownowazą niezaleznie od wysokosci s.c.

Gorzej, jak sie podstawa pochyli, albo wiatr wieze wygnie - wtedy
ciezar wlasny doklada swoj moment

(*) no dobra, tak by bylo tylko przy sztywnej podstawie, w praktyce to
ona musi sie wygiac, zeby ten moment na podstawie powstal.

J.

RoMan Mandziejewicz

unread,
Apr 9, 2018, 10:13:10 AM4/9/18
to
Hello J.F.,

Sunday, April 8, 2018, 10:03:03 PM, you wrote:

[...]

> Roznica w przewodnosci jest spora
> miedz 1.7e-8
> aluminium 2.7e-8
> zelazo 9.7e-8
> stal 10 do 100 e-8

Piszesz o przewodności a podajesz rezystywność :(

[...]

--
Best regards,
RoMan
Nowa strona: http://www.elektronika.squadack.com (w budowie!)

HF5BS

unread,
Apr 9, 2018, 3:31:11 PM4/9/18
to

Użytkownik "J.F." <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:5acb301f$0$31356$6578...@news.neostrada.pl...
>>Dynamicznie pewnie tak, rezonans nechaniczny pewnie niżej stoi, ale
>>statycznie, to jednak kotwa musi być chyba mocniejsza.
>
> Gdzies czytalem o wiezy Ostankino pod Moskwa. Takie tam, 500m betonu.

Ale tam powierzchnię ma w miarę niewielką, poza tym, była projektowana, aby
miała to, co ma. Choć nie uchroniło jej to przed pożarem okablowania.

> A fundamenty ... na 3 m wglab ziemi.

Ale z pewnością nie mały paliczek po środku, tylko solidna płyta,
odpowiednio trwała i ciężka.

>
> Wiaterek daje sile umiarkowana, a ciezar calej konstrukcji plus jej
> szerokosc u podstawy wystarczaja do stabillnosci.

To przy stałym wietrze tak, ale jak będzie dmuch, dmuch, to się rozbuja - i
"jerycho"

> Ale mnie chodzilo o aluminium - wydawalo mi sie, ze uzasadniales gorsze
> wlasnosci wlasciwosciami magnetycznymi, przyznaje - jest paramagnetykiem,
> odwrotnie niz miedz, ale to bardzo slabe wlasciwosci.

Aluminium aż tak nie psuje efektywności, jak tak się zastanawiam, to
sprawność powinna być całkiem sensowna. Wolałbym antenę z prętów
miedzianych, ale była by raczej ciężkawa.

>>Liczyłem kiedyś, przyz prądach wyładowań piorunowych, na zbrojeniach
>>konstrukcji budynku, wychodziły mi całkiem poważne wartości, nawet do
>>napięć śmiertelnie niebezpiecznych.
>
> Tam ponoc indukcyjnosc druta sie juz liczy ... wiec napiecia moga byc w
> grubych kV.

I to między sąsiednimi elementami konstrukcji, galwanicznie połączonymi.
Przypuszczam, że schemat zastępczy kawałka zbrojenia, mógłby być całkiem
ciekawy.

HF5BS

unread,
Apr 9, 2018, 3:42:33 PM4/9/18
to

Użytkownik "Uncle Pete" <433...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:pafglk$fd5$1...@node1.news.atman.pl...
>> Wiaterek daje sile umiarkowana, a ciezar calej konstrukcji plus jej
>> szerokosc u podstawy wystarczaja do stabillnosci.
>
> Jak popatrzy się na tę wieżę, to widać, że środek ciężkości ma nisko.

Przy dobrej piździawie, wspartej rytmicznymi zmianami siły, to chyba nawet
bym się trochę zaczął obawiać. Jednak skoro (raczej pozorny) środek
ciężkości, to i wektory, więc siła wiatru swoje dokłada i pozorny środek
ciężkości, czy jaka temu nazwa, przesuwa. Czymże innym, jeśli nie ilustracją
tego, jest wyrywanie drzew z korzeniami przez silne wichry?
0 new messages