Dnia 2012-05-08, o godz. 08:58:42
"JoteR" <
jo...@pf.pl> napisał(a):
> Zgadza się, tylko że w tym przypadku byłaby to tylko sztuka dla
> sztuki, a efekt końcowy dla użytkownika bez zmian - ToMasz nadal
> miałby do czynienia z (apage) Windows i windzianą aplikacją, za to
> zwiększyłyby się: a) narzut czasowy na uruchomienie środowiska; b)
> obciążenie zasobów laptopa. Należy cieszyć się, że ToMasz już wyrósł
> z pryszczerskiego podejścia, że Windows to wrzód na zdrowym ciele
> komputera i w imię tej ideologii należy sięgać lewą ręką do prawego
> ucha ;->
Szczerze powiem że dla mnie oba argumenty nie za bardzo trafione. Dla
mnie do czasu odpalenia dochodzi czas zrebootowania maszyny żeby te
Windows odpalić. Dodatkowym efektem jest przerwa w działaniu
podstawowego systemu na laptopie. Obciążenie zasobów przy okazyjnej
potrzebie to sprawa pomijalna przy obecnych zasobach w laptopach. Ja w
podobnej sytuacji używam zwirtualizowanego XP do zarządzania
rejestratorami wideo do których producent przewidział soft tylko pod
Win lub tylko pod IE (kontrolki ActiveX) co też sprowadza się do
Windows. Jakoś ani specjalnie wolniej się to nie odpala ani laptopa nie
obciąża. Nie sądzę żeby przy jednej niewielkiej aplikacji do
zarządzania telefonem jakieś specjalnie większe zasoby były potrzebne.
A laptok ma 3GB RAM i i3 czyli w sumie takie obecne minimum.
Argument o pryszczerstwie z racji mojego wieku raczej nie trafiony - no
może ze ćwierć wieku temu miałby rację bytu ;-)
Z ideologią też nie za bardzo - na biurku mam 2xUbuntu i Win7 a na
jednym z laptoków Win7 jako jedyny system :-P
Zdrówko