A teraz cukiereczek dla grupy. Nie moge oczywiście zdradzić skąd to wiem,
ale musze przyznać, że usłyszałam z dość wiarygodnych źródeł, choć nie z
pierwszej czy 2 ręki, ale z kół zblizonych do kół zbliżonych do kół, które
przeżyły wydarzenie na żywo. Mówiąc krótko smiało się z tego polskie
lotnictwo cywilne. Ach, no i zastrzegam sobie, że może moze to byc historia
nieprawdziwa lub niezupełnie prawdziwa, ale jak napisałam brzmiała
wiarygodnie.
Rok powiedzmy 1998 może 99, krajowe linie lotnicze ( w Polsce), pasażerowie
zajmują miejsca. Pewien bardzo znany polityk i szef znanej, nazwijmy to
frakcji parlamentarnej, obecnie nieco mniej lśniący na firmamencie polskich
gwiazd polityki (raczej biały karzeł niz supernowa lub inna neutronowa) gada
przez komórkę siedząc juz na swoim miejscu. Powoli miejsca sie zapełniają,
polityk wciąż rozmawia przez komórkę i raczej nie zamierza jej wyłączyć, ani
tym bardziej skończyć rozmowy. Stewardesa prosi o zakończenie rozmowy i
wyłaczenie telefonu, bo w przeciwnym razie samolot nie będzie mógł ruszyć.
Polityk "nie zauważa" upominającej go stewardesy i rozmawia. Stewardesa
prosi jeszcze raz i drugi. Polityk nie odrywając telefonu od ucha mówi do
współpasażerki (tu mam wątpliwość, czy to była "jego" współpasażerka, czy
obca dlań osoba): "Prosze powiedzieć tej pani, kim ja jestem." Na te słowa
Polityka odwraca się pasażerka (i znów nie wiem czyta do której pan Polityk
się zwrócił z prośbą, czy inna, siedząca bodaj przed Nim inna pasażerka) i
mówi: "wyłącz k***a tę komórkę, bo nie odlecimy".
Nie wykluczam, że coś pokręciłam, być może miast pięknej naszej polskiej
"ku**y" uzyto tam innego pieknego polskiego słowa, acz nie jako partykuły
wzmacniającej, lecz jako apostrofy wzywającej przedmiot lirycznego
uniesienia pasażerki w namiętności do gadatliwego współpasażera, gwiazdeczki
polskiej sceny polYtycznej.
--
Nina Nanuna Rulecka, www.nanuna.wizytowka.pl
1. Odebrac sniKersom prawa jazdy.
2. Odebrać sniKersom prawo mówienia.
Znam to z takim zakończeniem: Przychodzi pilot i prosi o oddanie telefonu,
polityk sie opiera, dochodzi do ostrej wymiany zdań. Wreszcie polityk prosi,
by przejść w ustronne miejsce i tam - przyparty do ściany, pokazuje pilotowi
telefon. Okazuje sie nim byc atrapa. :)))
Pozdrawiam nanunę z Dolnego Śląska ( a mój kumpel z Janowa Podlaskiego zwykł
dodawać - "Z bardzo dolnego Śląska),
Zbyszek
Hej,
Testowalem w szybowcu - kiepsko dziala.
pzdr
MK
Marku, to napisz coś o wrażemiach, wysokość, inne paramewtry itp.
Nina
Zbyszku, ale ja to wiem właśnie ze środowisk lotniczych, i raczej nie jako
kichę, ale przykład arogancji i raczej nie w kategorii żartów.
Pozdrawiam z Rzeszowa
z bardzo rzeszowskiego Rzeszowa ;-))))
Nina
Wysokosci do ok 2500m, predkosci - postepowe 70-200 km/h, pionowe +-5 m/s.
Da sie rozmawiac tylko w czasie lotu na wprost, przy krazeniu sygnal zanika.
Powyzej ok 700-800 m praktycznie nie daje sie rozmawiac - ciagle zrywa, jak
przy slabym zasiegu. Nota bene sygnal wydaje sie bardzo silny (raportowany
przez telefon). Daje sie odbierac SMS-y. Za to mam satysfakcje, ze
prowadzilem ;)) rozmowy orzez telefon GSM z pokladu statku powietrznego
;))))))))))))))))))
A wrazenia z latania sa rewelacyjne. Polecam wszystkim, ktorzy jeszce nie
probowali.
pzdr
MK
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
moj kolega dzwoni czasem do mnie ( tez lata na szybowcach) ze np. wlasnie jest
nad moim domem... a dzwoni wg. niego z kazdej wysokosci osiaganej przez
szybowiec...
nie wiem od czego to zalezy od odleglosci od btsa ale w moim przypadku btsa mam
z 200 m od domu..
btw: Ci ludzie w szybowcach nie tylko takie rzeczy testuja.. !:-)
--
ozetec
- -
"Wrog Cie kusi Coca - Cola"
Ja testowalem zeszlego lata na paralotni. Dziala
niezle.Siec Plus.
Pulap 200-300m.W poblizu przelotu brak widocznego BTSa.
Podejrzewam ze im wyzej i szybciej tym gorzej dlatego w
szybowcu mogly nastapic braki w dostawie "pola" - jak
to mawiaja niektorzy poslowie III RP.
Pozdrawiam
KoVaL
--
ko...@poczta.fm * ICQ:31851951
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
All Those Moments Will Be Lost
In Time, Like Tears In Rain
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
> Da sie rozmawiac tylko w czasie lotu na wprost, przy krazeniu sygnal
zanika.
> Powyzej ok 700-800 m praktycznie nie daje sie rozmawiac - ciagle zrywa,
jak
> przy slabym zasiegu. Nota bene sygnal wydaje sie bardzo silny (raportowany
> przez telefon). Daje sie odbierac SMS-y. Za to mam satysfakcje, ze
> prowadzilem ;)) rozmowy orzez telefon GSM z pokladu statku powietrznego
Chyba dlatego, ze z powodu braku przeszkod terenowych i szerszego horyzontu
telefon widzi bardzo duzo celi no i podczas rozmowy bez przerwy stwierdza,
ze inna daje mu lepszy sygnal (a i pewnie z jakoscia sygnalu nie jest
najlepiej - zbyt duze predkosci i zaklocenia miedzy kanalami) i stara sie
przelaczyc miedzy nimi - co mu sie w koncu nie udaje. SMS nie potrzebuje
wogole kanalu rozmownego, a tylko sygnalizacyjny w jednej tylko komorcei
stad latwiej mu dojsc w tych warunkach do abonenta (no i trwa znacznie
krocej).
Piotr
Witam po przerwie ;-)
Jeżeli mogę coś "dorzucić":
1. W zasadzie nie da się korzystać z telefonu poruszającego się szybciej niż
ok. 160 km/h w kierunku na wprost od/do BTSu (efekt Doppler'a powoduje
przesunięcie częstotliwości - tak duże, że już nie można się "dostroić", lub
trafia się już na sąsiedni kanał).
2. Nie powinno być większych problemów związanych z poziomem sygnału
odbieranego (w praktyce raczej "nadmiar" stanowi problem, i to dwojakiej
natury):
- telefon na jednym kanale "słyszy" często sygnał z kilku (-nastu) BTSów -
nie jest w stanie poprawnie pracować z powodu zakłóceń współkanałowych
- czasem mimo silnego sygnału (i niezakłóconego) na jakimś kanale połączenie
jest przerywane z powodu przekroczenia "granicznej" odległości 35 lub 70
km(często będąc w górach łapie się sygnał z BTSów odległych nawet o 80-100
km, ale bez możliwości komunikacji, gdy jednocześnie z bliższych nie da się
korzystać, bo się wzajemnie zakłócają)
Pozdrawiam,
Łukasz Janiszewski
Jesli prawdziwe :)))
>
> 1. W zasadzie nie da się korzystać z telefonu poruszającego się szybciej
niż
> ok. 160 km/h w kierunku na wprost od/do BTSu (efekt Doppler'a powoduje
> przesunięcie częstotliwości - tak duże, że już nie można się "dostroić",
lub
> trafia się już na sąsiedni kanał).
W zasdzie DA sie korzystac z komorki z predkoscia do 250 km/h - tak mowi
odpowiednia norma ETSI oraz namacalne eksperymenta nizej podpisanego
(szczerze: 210 km/h na autostradzie w okolicach Konina i rowniez dalej, w
Rzeszy:)))
> 2. Nie powinno być większych problemów związanych z poziomem sygnału
> odbieranego (w praktyce raczej "nadmiar" stanowi problem, i to dwojakiej
> natury):
> - telefon na jednym kanale "słyszy" często sygnał z kilku (-nastu) BTSów -
> nie jest w stanie poprawnie pracować z powodu zakłóceń współkanałowych
Teoretycznie fakt, praktycznie operator (jezeli ma oczywiscie odpowiednia
liczbe kanalow) tak projetkuje siec, by wspolczynnik ... (no wlasnie)
"reuse" byl na odpwoiednim poziomie.
> - czasem mimo silnego sygnału (i niezakłóconego) na jakimś kanale
połączenie
> jest przerywane z powodu przekroczenia "granicznej" odległości 35 lub 70
> km(często będąc w górach łapie się sygnał z BTSów odległych nawet o 80-100
> km, ale bez możliwości komunikacji, gdy jednocześnie z bliższych nie da
się
> korzystać, bo się wzajemnie zakłócają)
>
Absolutnie prawda. Dla ulatwienia podam, ze w Polsce sa znane bodajze 4
BTS-y pracujace do 70 km.
> Pozdrawiam,
> Łukasz Janiszewski
>
Rowniez,
Maciej
E tam nie wolno :))
Wbrew temu co pisza to mysle ze te 5 km jest osiagalne.
Przy dobrym odbiciu od podloza
A BTW Nauna wywalili wczoraj SNikersa czy ostal sie bo pewnie jestes jego
fanka skoro masz takiego siga
--
Pawel "ROBBO" Kaminski email:ro...@si.ec.pl tel+48605077548
Klub Ericssona - http://www.ericsson.org.pl/
Wszystko o UMTS http://www.umts-pl.com/
> > Nota bene sygnal wydaje sie bardzo silny (raportowany
> > przez telefon). Daje sie odbierac SMS-y. Za to mam satysfakcje, ze
> > prowadzilem ;)) rozmowy orzez telefon GSM z pokladu statku powietrznego
>
> Chyba dlatego, ze z powodu braku przeszkod terenowych i szerszego
horyzontu
> telefon widzi bardzo duzo celi no i podczas rozmowy bez przerwy stwierdza,
> ze inna daje mu lepszy sygnal (a i pewnie z jakoscia sygnalu nie jest
> najlepiej - zbyt duze predkosci i zaklocenia miedzy kanalami) i stara sie
> przelaczyc miedzy nimi - co mu sie w koncu nie udaje. SMS nie potrzebuje
> wogole kanalu rozmownego, a tylko sygnalizacyjny w jednej tylko komorcei
> stad latwiej mu dojsc w tych warunkach do abonenta (no i trwa znacznie
> krocej).
Hieh, mialem podobne klopoty wysoko w gorach - telefon slyszal bardzo silne
kanaly broadcastowe z wielu roznych stacji, odleglych nawet o blisko 100 km
(jak sie pozniej okazalo). Nawiazanie polaczenia bylo mimo sygnalu rzedu -80
dBm bardzo utrudnione i wymagalo czesto kilku restartow sluchawki. Mysle, ze
wysoko w powietrzu sa zblizone problemy.
--
*****
Pozdrawiam
<slawomir 'at' tobis.pl>
>
> > - czasem mimo silnego sygnału (i niezakłóconego) na jakimś kanale
> połączenie
> > jest przerywane z powodu przekroczenia "granicznej" odległości 35 lub 70
> > km(często będąc w górach łapie się sygnał z BTSów odległych nawet o 80-100
> > km, ale bez możliwości komunikacji, gdy jednocześnie z bliższych nie da
> się
> > korzystać, bo się wzajemnie zakłócają)
> >
> Absolutnie prawda. Dla ulatwienia podam, ze w Polsce sa znane bodajze 4
> BTS-y pracujace do 70 km.
swego czasu Motorla pokazala dzialajacy BTS korzystajacy z 3slotow i
pokrywajacy
obszar o promieniu 105 km. Ale ze zwzgledu na brak zainteresowania nie
wszedl do prod.
pozdr
analogowym NMT do 2000 m mozna spokojnie rozmawiac - oczywiscie pod
warukiem,
ze nie lecisz WILGA ;-))
pozdrawiam
Tomek
Nina 'Nanuna' Rulecka wrote:
Bo GSM nie dziala przy predkosciach poruszania sie powyzej 250 km/h. O tym
wiedzieliscie?
Krzysiek
Jessss... Robbo, Ty jesteś chyba wyjątkowo "słabym" fanem Nanuny ;-))), bo
mylisz 3 różne pojęcia. Pisałam 100x . Wyjaśniam od nowa:
1. Snickers - marka słodyczy .
2. "Sznikers" - podobno niejaki Klaudiusz z programu BigBurdel. Nie jestem
fanka BigBurdelu. Swego czasu surowo potępiałam to przedsiewzięcie, ale po
3/4 tygodniu zaczęłąm śledzić, a konkretnie wojne manipulacja telewidzów i
uczestników przez media kontra błazenada i próba nawiązania wymiany "ognia"
przez uczestników programu. A wczorajsze rozwiązanie było typowym zabiegiem
z serii "Jak zrobic jeszcze większą kasę, robiąc z ludzi idiotów" - mówię o
linii na tak i nie w sprawie wylania Małgorzaty i Klaudiusza.. A 2,44 lub
więcej się weźmie, bo ludzie bedą dzwonić.ROTFL!
3. Wreszcie "mój" sniKers - to taki idiota, karierowicz za wszelka cenę,
niekoniecznie
przedstawiciel handlowy, czy inny taki. Bardzo ważna cecha szpan komórą i
furą służbowymi, podobnie jak i świetnym radiem w samochodzie. Jeśli snikers
jest typowo biurowy, to obowiązkowo szpan przy pomocy każdego łikendu
kategorycznie spędzonego ostentacyjny sposób. Dowolnie gdzie i jak, ale
ostentacyjnie. Elementy nieodzowne to również poglądy typu Job Jumping jest
rzeczą potrzebną do zycia jak tlen i fundamentem prestiżu. Samochodem jeździ
sie wyłącznie z narażeniem życia swojego i innych uczestników ruchu. Za
szkody firma zapłaci.
Część japsów to imo tez sniKersy.
No elementarna sprawa to poczucie bycia kims znacznie lepszym od całej
reszty świata, a głównie to za sprawą miejsca pracy i stanowiska, ale
niczego poza tym.
Od pewnych zadań umysłowych, które sa powszechnie w zasięgu umiejętności
każdego ucznia gimnazjum, to niektóre, ciut ważniejsze sniKersy mają np.
sekretarki lub tzw. "swoich ludzi". Generalnie sniKerro jest umysłowo taki
sobie, ale bezwzględnośc i determinacja na drodze kariery i zwiększania
sprzedaży powodują, ze potrafi on używać umysłu, chociaż w wąskiej
dziedzinie.
SniKers się nigdy nie zakochuje, to wypalony człowiek. W niedziele
koniecznie, podkreślam, koniecznie, trzeba się rozerwać np. golfem lub
tenisem. Pozycja stoi w kalendarzyku. Po 33 roku konbiecznie trzeba sie
ożenic. Wybór panny z komputera jest tu oczywiście uzasadniony. Słowem
całkowity plan. Gdy czasem plan zawodzi lub go brak - wtedy tragedia.
SniKers na zakupach nie uśmiechnie się nigdy i do nikogo, na kasjerkę lub
inną pracownicę patrzy z pogardą. Mężczyzn sprzedawców traktuje jak zepsute
powietrze. Nie wierzycie? :-O Zalecam wizytkę w hipermarkecie, zwłaszcza
koledzy z wiekszych miast. U nas w KoziejD dopiero wkrótce pierwszy sklep z
szalenie smaczną wołowiną francuską otworzy się, może na (powstań) Dzień
SniKersa, dawniej Święto Ludzi Pracy (można usiąść). Zawsze w sklepach
obserwuję zachowania ludzi na zakupach. Ale sniKersów to juz specjalnie
uwaznie. I tak dalej i tak dalej.
Nie chce wywoływac wojny, ale typowymi sniKersami są 1. ... i 2. ... .
3. - już nie bo to poza wszelką kla syfikacją ;-))))
Oczywiscie temat sniKersiarstwa na pmtg jest jak najbardziej on topic
;-))))))), ale nie chcę wszczynać zadymy, bo tym razem byłaby to ewidentnie
moja wina ;->>>.
Samo słowo jest moje, tzn. pochodzi od wiadomego batona, ale ja wywodzę je w
tym konteście od serii reportaży w Gazecie Wyborczej chyba z 1998/9 na temat
REPów i ich doli i niedoli. Samych ludzi w tym zawodzie jako takich nie
uważam za sniKersiarstwo, ale fakt, ze odsetek tego w ich środowisku zrodził
właśnie mą myśl.
Juz dobrze? :-)
Pozdrawiam
Nina Nanuna Rulecka
P.S. Podobno na Ukrainie "wynaleziono" ich narodowy wariant sni_ck_ersa
(czyli batonika) - nadziewany jest słoniną, a na wierzchu ma czekoladę.
Myślę, że trzeba popijac alkoholem o stężeniu powyżej 60% . ;-))))
Prosimy dalej, smiało, konam z ciekawosci. :-))))
Ciekawe, a nie jestem posłanka (choc z pewnością będę startować w 2005
;-) ), a też gdzieś podłapałam słowo "pole" (np. brak pola, nie ma/m pola) .
Ale "_braki w dostawie_ (pola)" to faktycznie typowe dla sporej częsci
komedyjantów. Jak masz tego więcej podeslij mi na priva, bo właśnie coś o
tym piszę.
Pozdrawiam
Droga Naniu, działa tylko na bardzo niskich pułapach.
Mam Starego Znajomego, który pracuje na 33-cim piętrze jednego z wieżowców w
Warszawce.
Sam sprawdzałem - nie da się gadać.
Telefon pokazuje maxymalny zasięg, ale nie da się zadzwonić ani dodzwonić do
Ciebie.
Dzwoniący wyląduje na VM.
Jedna z sieci komórkowych związana kapitałowo z obiektem, poinstalowała
wszędzie pikokomóreczki.
Przyczyny tego stanu do końca nie jestem w stanie wyjaśnić, ale
przypuszczam, że na tej wysokości (~100 metrów) telefon łapie z kilku BTSów
sygnał na tych samych kanałach i ciuteczek głupieje.
Rico.
wars...@post.pl
Pamiętasz Nania, jak to lat temu sporo zapytano Mistrzynię Świata w
szybownictwie, Polkę, "Co ją tak najbardziej pociąga w szybowcach?"
A Ona na to: "Ach, Panie Redaktorze, ja to po prostu kocham czuć ten drążek
między nogami!".
;-))))
Rico.
wars...@post.pl
Bardzo możliwe, ale racz wziąć jedno pod uwagę:
Na paralotni latałeś gdzieś, gdzie są, niezurbanizowane, rozległe
przestrzenie, np. Góra Żar, bo zaręczam Cię, że w Warszawie lecąc na
wysokości 300 metrów, nie pogadał byś.
Z resztą, trzeba by się udać na news://pl.rec.lotnictwo, tam jest sporo
zawodowych pilotów, którzy na pewno próbowali gadać przez komórkę lecąc
Zlinem czy Wilgą.
ALGI, Ty coś wiesz na ten temat?
Rico.
wars...@post.pl
O Ty kurde, piracie drogowy!!!
Tam jest maxymalnie 130!!! ;-)))))
A tak poważnie, to przecież niemieckie pociągi InterCity jeżdżą ponad 230 i
mają zamontowane telefony w wagonach, więc....?
Rico.
wars...@post.pl
P.S. Podziwiam nerwy podczas jazdy over 200 na A-2 z Konina do Wrześni.
Koleiny, jakie tam występują i nie do końca spójna nawierzchnia zastanawiają
mnie, jakim cudem coś takiego jest autostradą?!
>> btw: Ci ludzie w szybowcach nie tylko takie rzeczy testuja.. !:-)
>Prosimy dalej, smiało, konam z ciekawosci. :-))))
np. dzialanie THC na wysokosci, proby trafienia roznymi przedmiotami w rozne
rzeczy na ziemi, i robienie wielu innych glupstw
mozna sie samemu domyslec co by czlowiek chcial poprobowac w przestrzeni heh
a pozniej sie dziwimy ze co jakis czas cos z nieba spada...;o)
EOT
pzdr.
Koleżanka odnosi się zapewne do programu Big Brothel, czy nie tak?
[...]
> 1. W zasadzie nie da się korzystać z telefonu poruszającego się szybciej
niż
> ok. 160 km/h w kierunku na wprost od/do BTSu (efekt Doppler'a powoduje
> przesunięcie częstotliwości - tak duże, że już nie można się "dostroić",
lub
> trafia się już na sąsiedni kanał).
[...]
W zasadzie TAK, a nawet NIE ....
:-)
Szerokość kanału GSM to ZTCW, 200 kHz. Proszę sobie policzyć, z jaką
prędkością
musiałby się poruszać abonent z terminalem, aby shift częstotliwości
przekroczył
przynajmniej wartość 100 kHz (1/2 szerokości kanału radiowego).
Dla ułatwienia dodam, że podczas nasłuchu amatorskich (i nie tylko...)
satelitów
w paśmie 70 cm (430 - 440 MHz) w skrajnie niekorzystnych warunkach - mała
wysokość satelity nad horyzontem - wartość dopplerowskiego przesuwu
częstotliwości
to max +/- 3,5 kHz. Do +/- 100 kHz jeszcze daleko ... :-))).
Wracając do meritum - nie sądzę, aby brak mozliwości nawiązania łączności
GSM
przez obiekt poruszający się z dużą prędkością, większą od 200 km/h był
powodowany
li tylko efektem Dopplera.
Sądzę, że w grę wchodzą ciągłe zmiany poziomu pola w.cz., ogłupiające
automatykę
terminala i BTS. Inne wytłumaczenie to zmiana komórki, za szybka dla
terminala i sieci.
Problem sam w sobie jest (dla mnie :-) ) bardzo interesujący, byłbym bardzo
wdzięczny,
gdyby ktoś kompetentny "wyłożył kawę na ławę" i wytłumaczył, w czym tkwi
przyczyna.
Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski
Jak wyciagniesz szybowcem 250km/h na dluzsza mete, to zostaniesz mistrzem
swiata na wieki wiekow ;)))
pzdr
MK
> A tak poważnie, to przecież niemieckie pociągi InterCity jeżdżą ponad
> 230 i mają zamontowane telefony w wagonach, więc....?
dlatego miały analogi :) teraz mają D1 i już nie jest tak fajnie jak
było
--
Pozdrowienia @gmx.net
Viele Grüsse *VAL\X/|T* OR
Regards from @interia.pl
http://republika.pl/valwit ICQ 40117365
>ALGI, Ty coś wiesz na ten temat?
Kolega na paralotni (okolice Wroclawia) spokojnie z Eric'a A1018s rozmawial :)
W okolicach Warszawy rozmawialem z kolega ktory znajdowal sie na wysokosci
250-300m - co prawda lecial prostoliniowo wiec nie wiem co by bylo przy
nawrotach...
IMHO najwiecej zalezy tu od uksztaltowania terenu - nadajniki wala +/- poziomo
ale jesli po drodze znajdzie sie obiekt ktory odbije odpowiednio fale "w gore"
to pewnie sygnal da sie odebrac wysoko - problemem moze byc natomiast dotarcie
sygnalu telefon -> BTS - niby telefon nadaje we wszystkie strony mimo to
sygnal moze nie dotrzec do BTS'a ...
Dobra.. popytam tu i uwdzie - zobaczymy jakie maja z tym doswiadczenia :)
--
ALGI \ _ / -= GALERIA SAMOLOTÓW =-
al...@astercity.net ________\__( )__/_________ http://planes.koti.com.pl
IRC: #lotnictwo x/ _| |( . )| |_ \x http://latajace.skrzydla.com
#gsm-pl x \_/ --- \_/ x http://wintools.prv.pl
>Droga Naniu, działa tylko na bardzo niskich pułapach.
>Mam Starego Znajomego, który pracuje na 33-cim piętrze jednego z wieżowców w
>Warszawce.
>Sam sprawdzałem - nie da się gadać.
>Telefon pokazuje maxymalny zasięg, ale nie da się zadzwonić ani dodzwonić do
>Ciebie.
>Dzwoniący wyląduje na VM.
Budynek Elektrim (za Mariottem) - pietro 35 - Siemens c25 - 3/4 krechy -
spokojnie da sie rozmawiac......
(ale nie nalezy wykluczac obecnosci piko/mikrokomorki(ek) - w Mariocie
podobniez sa na wyzszych pietrach)
>Jedna z sieci komórkowych związana kapitałowo z obiektem, poinstalowała
>wszędzie pikokomóreczki.
Czy mowimy o tym samym budynku? ;)
No bo moze jeszcze byc FIM Tower - tam Plus... w Elektrimie jest Era :)
>Przyczyny tego stanu do końca nie jestem w stanie wyjaśnić, ale
>przypuszczam, że na tej wysokości (~100 metrów) telefon łapie z kilku BTSów
>sygnał na tych samych kanałach i ciuteczek głupieje.
IMHO nie - reusing kanalow w tak malych odleglosciach nie powinien
wystepowac.. choc jak sie zastanowic to w sumie w Wawie BTS'ow jest tyle i
stoja tak blisko ze moze rzeczywiscie trudno jest "pokolorowac wierzcholki
grafow" ;))) (bo to w sumie to zagadnienie ;)))
Falsch! To jest _zalecana_ predkość maksymalna, a że kraj w miarę normalny
więc zakazów brak ;-).
> A tak poważnie, to przecież niemieckie pociągi InterCity jeżdżą ponad 230
i
> mają zamontowane telefony w wagonach, więc....?
ZTCW Intercycki jeżdżą do 250, czy jakoś tak?
...
> P.S. Podziwiam nerwy podczas jazdy over 200 na A-2 z Konina do Wrześni.
Niejaka Biedrzyńska Adrianna, z zawodu aktorka, kiedyś w radyju number trzy
wyznała, że jechała kiedyś 280 km/h właśnie gdzieś po onej aŁtostradzie A2.
Zaś
mój były szef prawił mi kiedyś, jak to był u znajomego w eNeReFie, któren w
młodszych czasach był rajdowcem z zawodu, to tenże powoził go po jakimś
starym nieuzywanym lotnisku przy pomocy swego wówczas nowiuteńkiej BeeMeczki
850, ze zdjętą blokadą.
Prędkości, o któych szefuńcio wspominał przypominały ceny Simplusa w
szczycie do obcych sieci po usunieciu przecinka (i juz jesteśmy znów on
topic ;-P). Wywoływały one u mojego szefunia stany,
które ja osobiście nazywam "emocje jak na grzybach". ;-))))
Wręcz przeciwnie, do programu Big Brothe_r_. :->>>
NNR
To w Wawce są takie duże domki? :-)
> Telefon pokazuje maxymalny zasięg, ale nie da się zadzwonić ani dodzwonić
do
> Ciebie. Dzwoniący wyląduje na VM.
Wiem, VM, o ile ktoś tego badziewia uzywa, wiesz Rysiuniu, co ja myślę o VM,
kiedy ma sie jeszcze xdziesiąt innych sekretarek automatycznych.
[...]
> W okolicach Warszawy rozmawialem z kolega ktory znajdowal sie na wysokosci
> 250-300m - co prawda lecial prostoliniowo wiec nie wiem co by bylo przy
> nawrotach...
[...]
Witam !
Kiedyś zafudowałem sobie EFO (to coś inni nazywają Netmonitor :-) ) i mogę
kontrolować, z jakiego BTS-u korzystam. Przebywając na wysokości ~1300 m
n.p.m. bez problemu łączę się poprzez BTS~-y, będące na wysokości od 500 do
800 m n.p.m.
Tak więc to nie różnica poziomu BTS / terminal jest tu najważniejsza - a
przynajmniej tak mi się wydaje.
[...]
> IMHO najwiecej zalezy tu od uksztaltowania terenu - nadajniki wala +/-
poziomo
[...]
Tak całkiem poziomo to nie. ZTCW należy się liczyć z kątem rozwarcia listka
głównego charakterystyki promieniowania anteny BTS-a (w płaszczyźnie
pionowej) rzędu 35 - 50 stopni. A są jeszcze listki boczne ...
Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski
--
http://kgr.pl Klub Garażowych Rakietników
>Pamiętasz Nania, jak to lat temu sporo zapytano Mistrzynię Świata w
>szybownictwie, Polkę, "Co ją tak najbardziej pociąga w szybowcach?"
>
>A Ona na to: "Ach, Panie Redaktorze, ja to po prostu kocham czuć ten drążek
>między nogami!".
Ale jak to swiadczy o mistrzach?
---
Pozdrawiam, Michał
mailto:maj...@poczta.onet.pl
>> IMHO najwiecej zalezy tu od uksztaltowania terenu - nadajniki wala +/-
>poziomo
>Tak całkiem poziomo to nie. ZTCW należy się liczyć z kątem rozwarcia listka
>głównego charakterystyki promieniowania anteny BTS-a (w płaszczyźnie
>pionowej) rzędu 35 - 50 stopni. A są jeszcze listki boczne ...
No przeciez napisalem dlatego +/- :)
Nawet laser _idealnie_ poziomo nie jest w stanie emitowac swiatla laserowego
;)
Bywajom. ;-)
> Wiem, VM, o ile ktoś tego badziewia uzywa, wiesz Rysiuniu, co ja myślę o
VM,
A ja nie wiem, co Ty myślisz, ja wiem, że jak komuś nie pasi, to ją wyłącza
i cześć.
Rico.
wars...@post.pl
No, no, o to mnie biega.
> (ale nie nalezy wykluczac obecnosci piko/mikrokomorki(ek) - w Mariocie
> podobniez sa na wyzszych pietrach)
Zgadza się, w Elektrimie są pikuśki Ery, bo inaczej byś nie pogadał.
Próbowałem Ideą - praktycznie nie da się.
> Czy mowimy o tym samym budynku? ;)
Ano.
> No bo moze jeszcze byc FIM Tower - tam Plus... w Elektrimie jest Era :)
FIM nie ma chyba trzydziestu trzech pięter.
> IMHO nie - reusing kanalow w tak malych odleglosciach nie powinien
> wystepowac..
Występuje. Znaczy w centrum i zaludnionych rejonach, bo na obrzeżach, to
nie.
Rico.
wars...@post.pl