Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Ujawnienie bilingu osobie trzeciej bez zgody właściciela numeru

326 views
Skip to first unread message

swirek

unread,
Oct 26, 2010, 9:23:33 AM10/26/10
to
Dzień Dobry,

Czy i kiedy możliwe jest ujawnienie bilingu prywatnego telefonu
osobie trzeciej lub policji, prokuratorowi czy sędziemu, bez zgody i
wiedzy właściciela?

Czy legalne jest to, jeśli ktoś działając specjalnie, żeby taki dostęp
do bilingu uzyskać wyszukał hasło w komputerze, z którego ktoś się
logował do swojego konta internetowego u operatora komórkowego;
- np. pan X logował się w pracy ze służbowego komputera na rachunek
swojego PRYWATNEGO telefonu komórkowego i potem ktoś w biurze
zalogował się na to samo konto z tego komputera to jest to legalne?

świrrrek

Tomek

unread,
Oct 26, 2010, 10:02:24 AM10/26/10
to

U�ytkownik "swirek" <swir...@gmail.com> napisa� :

> Czy i kiedy mo�liwe jest ujawnienie bilingu prywatnego telefonu
> osobie trzeciej lub policji, prokuratorowi czy s�dziemu, bez zgody i
> wiedzy w�a�ciciela?

Na wniosek w/w prokuratora, zazwyczaj dzieje si� to _bez_wiedzy_ w�a�ciciela.

> Czy legalne jest to, je�li kto� dzia�aj�c specjalnie, �eby taki dost�p
> do bilingu uzyska� wyszuka� has�o w komputerze, z kt�rego kto� si�
> logowa� do swojego konta internetowego u operatora kom�rkowego;

Wykorzystuj�c zapamietywanie login�w i hase� przegl�darki ��cz� jedynie ze
stronami g��wnymi portali, aby wej�� g��biej, np w billing trzeba poda�
dodatkowe has�o.

poreba

unread,
Oct 26, 2010, 4:24:20 PM10/26/10
to
Dnia Tue, 26 Oct 2010 12:03:04 -0700 (PDT), Maciek napisaďż˝(a):

> On 26 Paďż˝, 15:23, swirek <swire...@gmail.com> wrote:
>
>> - np. pan X logowa� si� w pracy ze s�u�bowego komputera
> Pan X niech spojrzy w regulamin korzystania z firmowej sieci
... i zapewne dowie si�, �e z�ama� regulamin pracy i mo�e ponie�� surowe
konsekwencje s�u�bowe.

> w zale�no�ci od tego co us�yszy mo�na b�dzie kombinowa� dalej.
Tu nie ma co kombinowaďż˝, trzeba OP podaďż˝ konkretny przepis kk.
Na p.s.p juďż˝ mu podali.

> Mam nadziej�, �e pomog�em.
Pomo�esz jak rozwa�ysz czy pracodawca mo�e bez nara�ania si� na
odpowiedzialno�� karn� otworzy� zamkni�t�, zaadresowan� do kogo� innego
kopert� z pismem, kt�re zosta�o napisane: w godzinach pracy, na papierze i
d�ugipisem stanowi�cym w�asno�� pracodawcy.

--
pozdro
poreba

J.F.

unread,
Oct 26, 2010, 4:33:37 PM10/26/10
to
On Tue, 26 Oct 2010 22:24:20 +0200, poreba wrote:
>> Mam nadziej�, �e pomog�em.
>Pomo�esz jak rozwa�ysz czy pracodawca mo�e bez nara�ania si� na
>odpowiedzialno�� karn� otworzy� zamkni�t�, zaadresowan� do kogo� innego
>kopert� z pismem, kt�re zosta�o napisane: w godzinach pracy, na papierze i
>d�ugipisem stanowi�cym w�asno�� pracodawcy.

A i to nie wiadomo czy zamknieta, czy wystarczylo wpisac na sluzbowym
komputerze www.operator.pl i automatycznie sie pokazal billing do
wyboru.


J.


.Zykfryd.

unread,
Oct 27, 2010, 7:44:46 AM10/27/10
to
W dniu 2010-10-26 15:23, swirek pisze:

> Dzień Dobry,
>
> Czy i kiedy możliwe jest ujawnienie bilingu prywatnego telefonu
> osobie trzeciej lub policji, prokuratorowi czy sędziemu, bez zgody i
> wiedzy właściciela?

Na wniosek organów ścigania operator musi udostępnić te dane, a nawet
biling połączeń przychodzących i jeśli zajdzie taka potrzeba również
odtajnić numery zastrzeżone. Osobie trzeciej nie może legalnie ujawniać
żadnych z tych danych.

> Czy legalne jest to, jeśli ktoś działając specjalnie, żeby taki dostęp
> do bilingu uzyskać wyszukał hasło w komputerze, z którego ktoś się
> logował do swojego konta internetowego u operatora komórkowego;
> - np. pan X logował się w pracy ze służbowego komputera na rachunek
> swojego PRYWATNEGO telefonu komórkowego i potem ktoś w biurze
> zalogował się na to samo konto z tego komputera to jest to legalne?

Jeśli posiadł hasło dopuszczając się przestępstwa np. włamania do sieci
komputerowej lub użył jakiegoś "łamacza" to jest to nie legalne. A jeśli
chodzi o komputer firmowy to wszystko co się na nim znajduje jest
własnością pracodawcy więc można przyjąć linie obrony że również
zapisane loginy i hasła.
BTW: wydaje mi się że aby pobrać biling ze strony potrzeba jeszcze hasła
sms.

Olgierd

unread,
Oct 27, 2010, 8:17:35 AM10/27/10
to
Dnia Wed, 27 Oct 2010 13:44:46 +0200, .Zykfryd. napisaďż˝(a):

> A je�li
> chodzi o komputer firmowy to wszystko co siďż˝ na nim znajduje jest
> w�asno�ci� pracodawcy wi�c mo�na przyj�� linie obrony �e r�wnie�
> zapisane loginy i has�a.

Nieprawda.

--
:-) Olgierd
http://olgierd.rudak.org

.Zykfryd.

unread,
Oct 27, 2010, 8:25:48 AM10/27/10
to
W dniu 2010-10-27 14:17, Olgierd pisze:

> Nieprawda.
>

Podaj podstawę prawną.

Olgierd

unread,
Oct 27, 2010, 9:44:59 AM10/27/10
to
Dnia Wed, 27 Oct 2010 14:25:48 +0200, .Zykfryd. napisaďż˝(a):

>> Nieprawda.
>>
> Podaj podstawďż˝ prawnďż˝.

Na jak� okoliczno��?

.Zykfryd.

unread,
Oct 27, 2010, 10:44:04 AM10/27/10
to
W dniu 2010-10-27 15:44, Olgierd pisze:
> Dnia Wed, 27 Oct 2010 14:25:48 +0200, .Zykfryd. napisał(a):
>
>>> Nieprawda.
>>>
>> Podaj podstawę prawną.
>
> Na jaką okoliczność?
>
Na taką że nie prawdą jest jakoby wszystko co znajduje się na
komputerach firmowych było własnością firmy/pracodawcy.

Olgierd

unread,
Oct 28, 2010, 2:38:06 AM10/28/10
to
Dnia Wed, 27 Oct 2010 16:44:04 +0200, .Zykfryd. napisaďż˝(a):

>>>> Nieprawda.
>>>>
>>> Podaj podstawďż˝ prawnďż˝.
>>
>> Na jak� okoliczno��?
>>

> Na tak� �e nie prawd� jest jakoby wszystko co znajduje si� na
> komputerach firmowych by�o w�asno�ci� firmy/pracodawcy.

Dlaczego mam podawa� na t� okoliczno�� podstaw� prawn�?

Marcin Wasilewski

unread,
Oct 28, 2010, 6:45:11 AM10/28/10
to
U�ytkownik "poreba" <dmi...@polboks.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:18c7qt5exylfu$.16qrko75vtlv3$.dlg@40tude.net...

>> Mam nadziej�, �e pomog�em.
> Pomo�esz jak rozwa�ysz czy pracodawca mo�e bez nara�ania si� na
> odpowiedzialno�� karn� otworzy� zamkni�t�, zaadresowan� do kogo� innego
> kopert� z pismem, kt�re zosta�o napisane: w godzinach pracy, na papierze i
> d�ugipisem stanowi�cym w�asno�� pracodawcy.

Nie wa�ne kiedy napisana, jakim d�ugopisem i na jakim papierze. Wa�ne
kto jest nadawc� na tej kopercie. Je�li nadawc� jest zak�ad pracy to nie
widz� przeciwskaza�, gdy� pracownik dzia�a� w imieniu pracodawcy pisz�c
list. Je�li jako nadawca podane s� dane pracownika, to korespondencja ta
nale�y do niego i odbiorcy, a wi�c pracodawcy nic do tego. Inn� spraw� jest
wyci�gni�cie konsekwencji s�u�bowych za "prywat�" w czasie pracy.

Pszemol

unread,
Oct 28, 2010, 8:28:52 AM10/28/10
to
"Olgierd" wrote in message news:pan.2010.10...@rudak.org...

> >>>> Nieprawda.
> >>>>
> >>> Podaj podstawďż˝ prawnďż˝.
> >>
> >> Na jak� okoliczno��?
> >>
> > Na tak� �e nie prawd� jest jakoby wszystko co znajduje si� na
> > komputerach firmowych by�o w�asno�ci� firmy/pracodawcy.
>
> Dlaczego mam podawa� na t� okoliczno�� podstaw� prawn�?

Aby uwiarygodniďż˝, urzetelniďż˝ swoje "nieprawda".

Olgierd

unread,
Oct 28, 2010, 8:51:57 AM10/28/10
to
Dnia Thu, 28 Oct 2010 07:28:52 -0500, Pszemol napisaďż˝(a):

>> >>>> Nieprawda.
>> >>>>
>> >>> Podaj podstawďż˝ prawnďż˝.
>> >>
>> >> Na jak� okoliczno��?
>> >>
>> > Na tak� �e nie prawd� jest jakoby wszystko co znajduje si� na
>> > komputerach firmowych by�o w�asno�ci� firmy/pracodawcy.
>>
>> Dlaczego mam podawa� na t� okoliczno�� podstaw� prawn�?
>
> Aby uwiarygodniďż˝, urzetelniďż˝ swoje "nieprawda".

Ale dlaczeg� mia�bym to uwiarygadnia�? I: dlaczego niczego nie musi
uwiarygadnia� ten, kto twierdzi, jakoby by�o to prawd�?

niusy.pl

unread,
Oct 29, 2010, 2:25:10 AM10/29/10
to

Użytkownik "Tomek" <tom...@wytnijtowp.pl>

>> Czy i kiedy możliwe jest ujawnienie bilingu prywatnego telefonu
>> osobie trzeciej lub policji, prokuratorowi czy sędziemu, bez zgody i
>> wiedzy właściciela?
>

> Na wniosek w/w prokuratora, zazwyczaj dzieje się to _bez_wiedzy_
> właściciela.

Wiedzy czy zgody ?

niusy.pl

unread,
Oct 29, 2010, 2:31:11 AM10/29/10
to

Użytkownik ".Zykfryd." <xyz...@wp.pl>

> A jeśli chodzi o komputer firmowy to wszystko co się na nim znajduje jest
> własnością pracodawcy więc można przyjąć linie obrony że również zapisane
> loginy i hasła.

Co Ty wymyślasz ? Pracodawca ma prawo własności do swojego komputera i
używania go zgodnie ze swoją wolą. Nic co nie jest jego, nie stanie się jego
przez fakt użycia jego komputera.

Olgierd

unread,
Oct 29, 2010, 4:10:02 AM10/29/10
to
Dnia Fri, 29 Oct 2010 08:25:10 +0200, niusy.pl napisał(a):

>>> Czy i kiedy możliwe jest ujawnienie bilingu prywatnego telefonu
>>> osobie trzeciej lub policji, prokuratorowi czy sędziemu, bez zgody i
>>> wiedzy właściciela?
>>
>> Na wniosek w/w prokuratora, zazwyczaj dzieje się to _bez_wiedzy_
>> właściciela.
>
> Wiedzy czy zgody ?

Zwykle jednego i drugiego ;-)

Tomek

unread,
Oct 29, 2010, 4:28:06 AM10/29/10
to

Użytkownik "niusy.pl" <ds...@niusy.pl.invalid> napisał

>>> Czy i kiedy możliwe jest ujawnienie bilingu prywatnego telefonu
>>> osobie trzeciej lub policji, prokuratorowi czy sędziemu, bez zgody i
>>> wiedzy właściciela?
>>
>> Na wniosek w/w prokuratora, zazwyczaj dzieje się to _bez_wiedzy_ właściciela.
>
> Wiedzy czy zgody ?

A jaka to różnica? Wiedzy czy zgody? I tak właściciel dowie się o tym dopiero z
wezwania do sądu.

Jakub Danecki

unread,
Oct 29, 2010, 5:15:14 AM10/29/10
to
Tomek wrote:
> > > Na wniosek w/w prokuratora, zazwyczaj dzieje się to _bez_wiedzy_
> > > właściciela.
> > Wiedzy czy zgody ?
> A jaka to różnica? Wiedzy czy zgody? I tak właściciel dowie się o tym
> dopiero z wezwania do sądu.

Jest różnica: W przypadku braku zarzutów może nie dowiedzieć się wcale.

Jakub

Tomek

unread,
Oct 29, 2010, 6:43:31 AM10/29/10
to

Użytkownik "Jakub Danecki" <jak_wy...@danecki.net> napisał:


Żadna różnica. Chcesz mi wmówić, że prokurator powinien powiadomić lub co
śmieszniej brzmi, spytać się o zgodę? Czynności swoje wykonuje bez wiedzy i bez
zgody właściciela i to chodziło w zadanym pytaniu. Więc nie ma różnicy. A to,
czy właściciel się dowie czy nie, to inna kwestia.

poreba

unread,
Oct 29, 2010, 10:56:15 AM10/29/10
to
Dnia Thu, 28 Oct 2010 12:45:11 +0200, Marcin Wasilewski napisał(a):

>> czy pracodawca może bez narażania się na
>> odpowiedzialność karną otworzyć zamkniętą, zaadresowaną do kogoś innego
>> kopertę z pismem, które zostało napisane: w godzinach pracy, na papierze i
>> długipisem stanowiącym własność pracodawcy.
>
> Nie ważne
Twierdz jednak, że nie jest _nieważne_

> kiedy napisana, jakim długopisem i na jakim papierze. Ważne
> kto jest nadawcą na tej kopercie.
A o tym nie pisałem, pisałem o _adresacie_, którym nie jest pracodawca.

> Inną sprawą jest wyciągnięcie konsekwencji służbowych
> za "prywatę" w czasie pracy.
O to, to!

--
pozdro
poreba

Jakub Danecki

unread,
Oct 29, 2010, 10:59:20 AM10/29/10
to
Tomek wrote:
> > Jest różnica: W przypadku braku zarzutów może nie dowiedzieć się
> > wcale.
> Żadna różnica. Chcesz mi wmówić, że prokurator powinien powiadomić lub
> co śmieszniej brzmi, spytać się o zgodę?

Zgodnie z przepisami w zasadzie post factum podsłuchiwany powinien
zostac poinformowany o tym, że był podsłuchiwany. Ale zwykle nie jest.

> Czynności swoje wykonuje bez
> wiedzy i bez zgody właściciela i to chodziło w zadanym pytaniu.

Tego nie wyjaśniłeś. Padło pytanie tylko różnice (wszelkie :)

> Więc
> nie ma różnicy. A to, czy właściciel się dowie czy nie, to inna kwestia.

Ale stanowi różnicę ;P

Jakub

poreba

unread,
Oct 29, 2010, 11:00:57 AM10/29/10
to
Dnia Tue, 26 Oct 2010 23:10:25 +0200, Maciej Muran napisał(a):

>> ... i zapewne dowie się, że złamał regulamin pracy
>> i może ponieść surowe konsekwencje służbowe.
> No i co w związku z tym? Chyba go nie usprawiedliwiasz?
Nie 'chyba', na pewno!

> A co powiesz o "wynoszeniu" własności firmy poza jej teren za pomocą
...czegokolwiek bez zgody pracodawcy. Powiem: to naganne, czasami karalne.

> Może pracodawca postanowił prześledzić działania
> pracownika i w ten sposób natknął się ten "billing"?
Jeżeli nie pokonywał skutecznych zabezpieczeń, nie wchodził w posiadanie,
nie pozyskał informacji dla niego nie przeznaczonych itd. - jak napisałeś
poniżej: bylo na ekranie (robebeszona koperta z listem od cioci na biurku)
- nie ma sprawy.
> otwarte okna na pulpicie
...wlaśnie

--
pozdro
poreba

.Zykfryd.

unread,
Oct 30, 2010, 3:31:03 PM10/30/10
to
W dniu 2010-10-29 08:31, niusy.pl pisze:
>

> Co Ty wymyślasz ? Pracodawca ma prawo własności do swojego komputera i
> używania go zgodnie ze swoją wolą. Nic co nie jest jego, nie stanie się
> jego przez fakt użycia jego komputera.

Z tego co wiem ma jeszcze prawo do wszystkiego co wykonał pracownik w
czasie pracy i przy użyciu firmowego sprzętu. Chyba że umowa o prace
mówi co innego. A i jeszcze jeśli nie jest to określone to nie wolno
wykorzystywać sprzętu firmowego do zadań nie związanych z wynikającymi
ze stosunku pracy.

Ben

unread,
Nov 1, 2010, 3:32:58 PM11/1/10
to

U�ytkownik "Jakub Danecki" <jak_wy...@danecki.net> napisa� w wiadomo�ci
news:iaeng7$dt0$1...@news.onet.pl...
> Tomek wrote:
...
>
> Zgodnie z przepisami w zasadzie post factum pods�uchiwany powinien
> zostac poinformowany o tym, �e by� pods�uchiwany. Ale zwykle nie jest.
>
....>
> Jakub

Z jakimi przepismi???
Jakie� konkrety????

niusy.pl

unread,
Nov 2, 2010, 3:44:48 AM11/2/10
to

Użytkownik "Tomek" <tom...@wytnijtowp.pl>

>>>> Czy i kiedy możliwe jest ujawnienie bilingu prywatnego telefonu
>>>> osobie trzeciej lub policji, prokuratorowi czy sędziemu, bez zgody i
>>>> wiedzy właściciela?
>>>
>>> Na wniosek w/w prokuratora, zazwyczaj dzieje się to _bez_wiedzy_
>>> właściciela.
>>
>> Wiedzy czy zgody ?
>
> A jaka to różnica? Wiedzy czy zgody? I tak właściciel dowie się o tym
> dopiero z wezwania do sądu.

Różnica jest taka, że może nie móc się dowiedzieć.

niusy.pl

unread,
Nov 2, 2010, 3:47:09 AM11/2/10
to

Użytkownik "Jakub Danecki" <jak_wy...@danecki.net>

>> > Jest różnica: W przypadku braku zarzutów może nie dowiedzieć się
>> > wcale.
>> Żadna różnica. Chcesz mi wmówić, że prokurator powinien powiadomić lub
>> co śmieszniej brzmi, spytać się o zgodę?
>
> Zgodnie z przepisami w zasadzie post factum podsłuchiwany powinien
> zostac poinformowany o tym, że był podsłuchiwany. Ale zwykle nie jest.

Otóż to

Pszemol

unread,
Nov 2, 2010, 11:41:22 PM11/2/10
to
"Olgierd" <no.email...@no.problem> wrote in message
news:pan.2010.10...@rudak.org...

> Dnia Thu, 28 Oct 2010 07:28:52 -0500, Pszemol napisał(a):
>
>>> >>>> Nieprawda.
>>> >>>>
>>> >>> Podaj podstawę prawną.
>>> >>
>>> >> Na jaką okoliczność?
>>> >>
>>> > Na taką że nie prawdą jest jakoby wszystko co znajduje się na
>>> > komputerach firmowych było własnością firmy/pracodawcy.
>>>
>>> Dlaczego mam podawać na tę okoliczność podstawę prawną?
>>
>> Aby uwiarygodnić, urzetelnić swoje "nieprawda".
>
> Ale dlaczegóż miałbym to uwiarygadniać?

Bo najwyraźniej nie jesteś wystarczająco wiarygodny dla czytelnika.

> I: dlaczego niczego nie musi

> uwiarygadniać ten, kto twierdzi, jakoby było to prawdą?

A twierdzisz że nie musi?

Olgierd

unread,
Nov 3, 2010, 5:35:44 AM11/3/10
to
Dnia Tue, 02 Nov 2010 22:41:22 -0500, Pszemol napisaďż˝(a):

>>> Aby uwiarygodniďż˝, urzetelniďż˝ swoje "nieprawda".
>>
>> Ale dlaczeg� mia�bym to uwiarygadnia�?
>

> Bo najwyra�niej nie jeste� wystarczaj�co wiarygodny dla czytelnika.

Uwa�asz, �e teza "wszystko co tu le�y jest moj� w�asno�ci�!" --
zaoponowa�em przeciwko takiej opinii -- nie wymaga uzasadnienia,
natomiast wymaga uzasadnienia w�a�nie pogl�d przeciwny?

>> I: dlaczego niczego nie musi

>> uwiarygadnia� ten, kto twierdzi, jakoby by�o to prawd�?
>

> A twierdzisz �e nie musi?

Twierdz�, �e -- zwa�ywszy na dyskusyjno�� tezy wskazanej powy�ej -- z
ca�� pewno�ci� powinien.

Pszemol

unread,
Nov 3, 2010, 7:53:51 AM11/3/10
to
"Olgierd" <no.email...@no.problem> wrote in message
news:pan.2010.11...@rudak.org...

> Dnia Tue, 02 Nov 2010 22:41:22 -0500, Pszemol napisał(a):
>
>>>> Aby uwiarygodnić, urzetelnić swoje "nieprawda".
>>>
>>> Ale dlaczegóż miałbym to uwiarygadniać?
>>
>> Bo najwyraźniej nie jesteś wystarczająco wiarygodny dla czytelnika.
>
> Uważasz, że teza "wszystko co tu leży jest moją własnością!" --
> zaoponowałem przeciwko takiej opinii -- nie wymaga uzasadnienia,
> natomiast wymaga uzasadnienia właśnie pogląd przeciwny?

Nie rozmawiamy o opiniach czy poglądach tylko o aktualnym prawie.
To jak powinno być, jak chcemy aby było a to jak jest w świetle prawa
to dwa zupełnie osobne tematy, niekoniecznie ze sobą powiązane...

>>> I: dlaczego niczego nie musi

>>> uwiarygadniać ten, kto twierdzi, jakoby było to prawdą?
>>
>> A twierdzisz że nie musi?
>

> Twierdzę, że -- zważywszy na dyskusyjność tezy wskazanej
> powyżej -- z całą pewnością powinien.

No to o co chodzi? :-)

Olgierd

unread,
Nov 3, 2010, 8:28:56 AM11/3/10
to
Dnia Wed, 03 Nov 2010 06:53:51 -0500, Pszemol napisał(a):

>> Uważasz, że teza "wszystko co tu leży jest moją własnością!" --
>> zaoponowałem przeciwko takiej opinii -- nie wymaga uzasadnienia,
>> natomiast wymaga uzasadnienia właśnie pogląd przeciwny?
>
> Nie rozmawiamy o opiniach czy poglądach tylko o aktualnym prawie. To jak
> powinno być, jak chcemy aby było a to jak jest w świetle prawa to dwa
> zupełnie osobne tematy, niekoniecznie ze sobą powiązane...

Czyli uważasz, że w świetle owego prawa jest inaczej, niż ja twierdzę?

>>>> I: dlaczego niczego nie musi
>>>> uwiarygadniać ten, kto twierdzi, jakoby było to prawdą?
>>>
>>> A twierdzisz że nie musi?
>>
>> Twierdzę, że -- zważywszy na dyskusyjność tezy wskazanej powyżej -- z
>> całą pewnością powinien.
>
> No to o co chodzi?

W tym subwątku (poświęconym moim intencjom) -- o nic. One tu są bez
znaczenia.

Marcin Wasilewski

unread,
Nov 3, 2010, 2:50:43 PM11/3/10
to
U�ytkownik "poreba" <dmi...@polboks.pl> napisa� w wiadomo�ci
news:1o3mxkub6h7k9$.1ua5dkz4ib1u4.dlg@40tude.net...

>> Nie wa�ne
> Twierdz jednak, �e nie jest _niewa�ne_


Przepraszam za "byka".

>> kiedy napisana, jakim d�ugopisem i na jakim papierze. Wa�ne

>> kto jest nadawcďż˝ na tej kopercie.

> A o tym nie pisa�em, pisa�em o _adresacie_, kt�rym nie jest pracodawca.

Ale jest to kluczowe dla sprawy, bo prawo do decydowania o korespondencji
maj� dwie strony: nadawca (w praktyce do momentu jej wys�ania) i adresat (od
momentu jej otrzymania). I teraz je�li korespondencja jeszcze nie zosta�a
wys�ana (nie otrzyma� jej adresat), to o jej losie decyduje nadawca. Je�li
jest nim zak�ad pracy to mo�e z ni� zrobi� cokolwiek (w tym otworzy�, czy
zniszczyďż˝).

Marcin Wasilewski

unread,
Nov 3, 2010, 3:01:17 PM11/3/10
to
Użytkownik ".Zykfryd." <xyz...@wp.pl> napisał w wiadomości
news:iahroh$8j5$1...@inews.gazeta.pl...

> W dniu 2010-10-29 08:31, niusy.pl pisze:

> Z tego co wiem ma jeszcze prawo do wszystkiego co wykonał pracownik w

> czasie pracy i przy użyciu firmowego sprzętu. Chyba że umowa o prace mówi
> co innego. A i jeszcze jeśli nie jest to określone to nie wolno
> wykorzystywać sprzętu firmowego do zadań nie związanych z wynikającymi ze
> stosunku pracy.

Nie wszystko, tylko to co wykonał w związku z umową o pracę. Jeśli ma w
umowie (obowiązkach pracownika) wykonywać jakieś sprwozdania, dokumentacje,
opinie itd., itp. to tak - są one własnością pracodawcy. Ale jeśli
korzystając ze służbowego komputera pisał e-maile do swojej dziewczyny, to
jeszcze nie stanowi, że są one własnością pracodawcy, bo się hasło do jego
konta pocztowego zachowało. Dyskusyjne nawet by to było gdyby wysyłał je z
konta służbowego.

A wyciąganie konsekwencji za to czego nie wolno to inna sprawa.

No bo chyba nie sądzisz, że jeśli np. dziecko przyniesie na lekcję
"komórkę", a regulamin szkoły tego zabrania, to komórka ta staje się
własnością szkoły?


GLaF

unread,
Nov 3, 2010, 3:53:08 PM11/3/10
to

A jeśli pracownik w godzinach pracy, po śniadaniu w zakładowej stołówce, w
służbowej ubikacji na służbowej muszli klozetowej zrobi kupę, to do kogo ta
kupa należy?
Wybaczcie moje reductio ad absurdum ;)

--
GLaF

Message has been deleted
Message has been deleted
0 new messages