Początki - jak to początki. Poustawiałem sobie pod swoje wymagania wszystko,
co było do poustawiania i najnormalniej w świecie zacząłem z telefonu
korzystać. Złego słowa nie mogłem powiedzieć - czytelny i całkiem spory
wyświetlacz, bateria trzymająca ponad tydzień przy mojej częstotliwości
rozmów, brak problemów z zasięgiem, a sam aparat wygodnie leżał w dłoni.
Wydawało się, że to naprawdę udany i trafiony zakup.
W czerwcu pojechałem na urlop. Urlop - jak to urlop - korzystałem z aparatu
wręcz sporadycznie. Wobec czego specjalnie mnie nie zdziwiło, gdy 14 czerwca
wziąłem go do ręki i zobaczyłem, że jest wyłączony. Pierwsza myśl -
wyczerpała się bateria. Podłączyłem wobec czego telefon do ładowarki i
próbuję włączyć. I niestety - za nic w świecie nie byłem w stanie tego
dokonać. Podejrzewając, że może faktycznie z baterią jest coś nie tak,
pożyczyłem od kolegi baterię z jego aparatu (również Nokia E52 - żeby ktoś
nie pomyślał, że jakiejś innej baterii próbowałem użyć). Ten sam problem.
Mój telefon po prostu nie pozwalał się uruchomić. Trudno się mówi - trafił
mi się egzemplarz, w którym ujawniła się jakaś wada, aparat się po prostu
zepsuł, zdarza się.
Przebojów część 1
Jedną z pierwszych rzeczy, którą zrobiłem po powrocie z urlopu, było
zaniesienie telefonu do punktu Nokia Care. Blisko miejsca zamieszkania,
specjalnie więc się nie nachodziłem. Aparat oddałem do naprawy 17 czerwca do
autoryzowanego punktu sprzedaży i serwisu Nokia na ul. Broniewskiego 28.
Naprawa poszła nawet szybko, gdyż 22 czerwca miałem już telefon z powrotem w
rękach. Z zapisu w karcie gwarancyjnej wynika, że została wymieniona płyta
główna. Zadowolony wyszedłem z serwisu, przekonany, że moje problemy z tym
telefonem się skończyły. Ależ ja byłem głupi...
Przebojów część 2
Telefon po wymianie płyty głównej wrócił do mnie w stanie dziewiczym.
Przywróciłem z kopii zapasowej zarchiwizowane ustawienia, książkę adresową,
wpisy w kalendarzu i zacząłem znowu ze słuchawki korzystać. Raz na jakiś
czas, w losowym momencie (tworzenie czy odczytywanie SMSa, transfer danych
między aparatem, a komputerem, edycja wpisów kalendarza, uaktywnienie
budzika, odbiór przychodzącego połączenia) telefon się resetował. Nie
powiem, żeby mnie to nie irytowało, ale powiedzmy, że jeszcze byłem to w
stanie jakoś stolerować. Tymczasem 21 lipca słuchawka ponownie odmówiła
współpracy: wyłączyła się i nie było metody, by z powrotem ją uruchomić.
Skierowałem się ponownie do autoryzowanego punktu sprzedaży i serwisu Nokia,
zgłosiłem problem i tego samego dnia oddałem aparat do naprawy. Dzień
później dostaję informację, że słuchawka jest gotowa do odbioru. 22 lipca
dowiedziałem się, że problem rozwiązano dokonując aktualizacji
oprogramowania. Zastanawia mnie to do dnia dzisiejszego: jak można ponowne
wgranie tej samej wersji oprogramowania nazwać jego aktualizacją? Telefon
odebrałem mając nadzieję, że tym razem to już naprawdę koniec moich
problemów. Ależ ja byłem głupi...
Przebojów część 3
Długo się działającym aparatem nie nacieszyłem. 27 lipca po raz kolejny
słuchawka wyłączyła się na amen i uruchomić nie pozwoliła. Mocno już
zirytowany (tak, to eufemizm), 28 lipca po raz kolejny pojawiłem się w
punkcie serwisowym i oddałem telefon do naprawy, z której odebrałem go 30
lipca. Podczas owej naprawy dokonano: wymiany głośnika (co jest działaniem
równie zastanawiającym, jak nazywanie ponownego wgrania oprogramowania jego
aktualizacją. Na żadne problemy z głośnikiem się bowiem nie uskarżałem),
wymiany uszkodzonej podczas poprzedniej naprawy obudowy (małe pęknięcie)
oraz - jak to określono - naprawiono interfejs użytkownika. Miałem
podejrzenie, graniczące wręcz z pewnością, że cała ta naprawa pomoże mniej
więcej tyle, ile umarłemu kadzidło. Nie myliłem się...
Przebojów część 4
Jak przewidywałem, sprawnie funkcjonującym telefonem długo się nie
nacieszyłem. Od czasu do czasu potrafił się zresetować, więc tylko czekałem,
kiedy po raz kolejny zawiesi się tak, że nie będę go mógł uruchomić. Długo
nie czekałem. 10 sierpnia telefon wyłożył się po raz wtóry. Tym razem
wysłałem go do sprzedawcy żądając wymiany na nowy, sprawny egzemplarz lub
zwrot pieniędzy. W odpowiedzi dostałem 19 sierpnia aparat z dołączonym
pismem następującej treści (pisownia oryginalna).
W odpowiedzi na Pańskie pismo oświadczam, iż zakupiony przez Pana telefon
marki Nokia e52 jest zgodny z umową. Otrzymał Pan od nas nowy telefon z
pełną gwarancją Nokia. Z pisma wynika, że wymieniono Panu płytę główną,
więć prawie cały telefon. Kolejne dwie naprawy dotyczą oprogramowania.
Zmiana oprogramowania jest to rutynowa czynność, którą przeprowadza serwis.
Po każdej naprawie otrzymał Pan napewno ekspertyzę z Nokia Care, która
stwierdza sprawność telefonu.
My jesteśmy tylko pośrednikiem i proszę wybaczyć, że ale dla nas stanowisko
Nokia Care jest bardziej wiążące. Proponuję złożyć reklamację bezpośrednio
do nokii.
Przebojów część 5
Mieląc w ustach bardzo "ciepłe" słowa, po raz kolejny pojawiłem się w
autoryzowanym punkcie serwisowym, zgłaszając po raz kolejny ten sam problem
i już - delikatnie mówiąc - nieco się gotując z irytacji (tak, to jeszcze
większy eufemizm). Telefon odebrałem z naprawy 25 sierpnia. Tym razem w
karcie gwarancyjnej mowa o kolejnej wymianie płyty głównej.
Uruchomiłem telefon i mało mnie szlag na miejscu nie trafił. Oddawałem
słuchawkę mającą tylko i wyłącznie wgrane fabryczne oprogramowanie Nokii.
Dostałem po naprawie aparat z oprogramowaniem brandowanym dla sieci Plus
GSM. Zrobiłem w tył zwrot, wróciłem do punktu serwisowego i pytam, co to w
ogóle ma znaczyć. Pracownica owego punktu serwisowego zaczęła mi tłumaczyć,
że mam aparat z takim, a nie innym numerem seryjnym, z puli przeznaczonej
dla tego konkretnego operatora i nic się nie da zrobić. Znaczy się
generalnie się da, ale wgranie mi przez punkt serwisowy oryginalnego
oprogramowania Nokii dla tego modelu skutkować będzie - uwaga, bo to
naprawdę dobre - utratą gwarancji. Tylko za nic w świecie nie była mi w
stanie powiedzieć, na podstawie którego punktu umowy gwarancyjnej tak
twierdzi, jak również za nic na świecie nie chciała mi takiego oświadczenia
dać na piśmie.
Dodatkowy feler z aktualnie wtedy wgranym oprogramowaniem brandowanym dla
Plus GSM był taki, że po podłączeniu do komputera i uruchomieniu Nokia PC
Suite, ten ostatni chciał dokonać aktualizacji modułów oprogramowania na
telefonie. W trzech lub czterech przypadkach okazało się to niemożliwe, a
otrzymany komunikat mówił o nieważnych i nieaktualnych certyfikatach.
Odnośnie tej kwestii pani w punkcie serwisowym próbowała mi wmawiać, że to
na pewno wskutek używania przeze mnie jakiegoś dodatkowego oprogramowania,
pomijając całkowicie fakt, że słuchawkę dopiero co odebrałem z naprawy.
Dodatkowo z pełnym przekonaniem twierdziła, że software w telefonie jest już
w najnowszej wersji. Na pytanie, co w takim razie Nokia PC Suite chciała
aktualizować odpowiedzi już nie udało mi się uzyskać, podobnie jak na
pytanie jakim cudem w tej chwili najnowsza wersja ma numer 033.xxxx, skoro
przed oddaniem telefonu do naprawy była wgrana wersja 034.xxxx. Nowsza
wersja oprogramowania ma niższy numerek?
Gotując się ze złości zadzwoniłem do sklepu komoorki.pl, w którym w styczniu
aparat kupowałem. Wyłuszczyłem o co mi chodzi, okazało się, że nie ma
najmniejszego problemu, by aparat do sklepu wysłać i mieć wgrane oryginalne
oprogramowanie. Takiej też operacji dokonałem i 1 września odebrałem
przesyłkę.
Wydawać by się mogło, że druga wymiana płyty głównej załatwi problem. Tak
też mi się wydawało. Ależ ja byłem głupi...
Przebojów część 6
Nauczony nieciekawymi doświadczeniami, kopie zapasowe stanu telefonu
wykonywałem już dosłownie co kilka dni. Zacząłem się mocno zastanawiać, ile
czasu tym razem upłynie do kolejnego kompletnego zawieszenia się telefonu.
Długo nie czekałem. 1 października okazał się być tym dniem. Słuchawka padła
i nie pozwoliła się uruchomić. Komentarze, które się ze mnie w tym momencie
wydobywały, niestety absolutnie nie nadają się do publikacji... Tym razem
dałem sobie spokój z serwisem i 5 października telefon odesłałem do
sprzedawcy dołączając pismo następującej treści.
Niniejszym, na podstawie art. 560 paragraf 1 Kodeksu Cywilnego (cyt.
"Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana
ma wady zmniejszające jej wartość lub użyteczność ze względu na cel w
umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub z przeznaczenia rzeczy,
jeżeli rzecz nie ma właściwości, o których istnieniu zapewnił kupującego,
albo jeżeli rzecz została kupującemu wydana w stanie niezupełnym (rękojmia
za wady fizyczne)"), odstępuję od zawartej w dniu 11 stycznia 2010 roku
umowy kupna sprzedaży, obejmującej aparat telefoniczny Nokia E52, ze
względu na jego niezgodność z umową. Niezgodność polega na nieprawidłowym
działaniu, w postaci:
- losowego zawieszania się podczas korzystania z funkcji telefonu, jak np.
tworzeniu czy odczytywaniu wiadomości SMS, transferu danych między
telefonem, a komputerem, edycji wpisów kalendarza, działania budzika
- losowego wyłączania się telefonu i braku możliwości jego ponownego
uruchomienia
Niezgodność została po raz pierwszy stwierdzona w dniu 14 czerwca 2010 r.
Od tego dnia aparat telefoniczny CZEROKROTNIE przekazywany był do punktu
serwisowego Nokia Care w Warszawie, przy ul. Broniewskiego 28. W trakcie
operacji serwisowych wykonano:
- w dniach 2010-06-17 – 2010-06-22 – wymianę płyty głównej
- w dniach 2010-07-21 – 2010-07-22 – aktualizacja oprogramowania (z wersji
034.002 na wersję... 034.002)
- w dniach 2010-07-28 – 2010-07-30 – wymiana obudowy uszkodzonej podczas
wizyty w serwisie w dniach 21-22 lipca 2010 r., wymiana głośnika (dziwne –
akurat działającego bez problemów), naprawa interfejsu użytkownika
- w dniach 2010-08-10 – 2010-08-25 – wymiana płyty głównej
Charakter podanej niezgodności wskazuje, że naprawa towaru jest niemożliwa,
a dodatkowo, że niezgodność towaru z umową jest istotna. Z uwagi na
powyższe zwracam wadliwy i – jak widać z załączonej dokumentacji w postaci
karty gwarancyjnej oraz rzeczonego aparatu telefonicznego (którego
uruchomienie jest od pięciu dni niemożliwie) – nienaprawialny towar i żądam
ywrotu kwoty zakupu przelewem na mój rachunek bankowy (dane poniżej) w
terminie 14 dni od otrzymania niniejszego pisma.
Dane rachunki bankowego [...]
W załączeniu przesyłam:
- oryginał karty gwarancyjnej
- paragon
- aparat telefoniczny wraz z kompletem akcesoriów
7 października dostałem ze sklepu przesyłkę z aparatem telefonicznym.
Sprawdziłem numer seryjny - dokładnie ten sam egzemplarz, który dwa dni temu
wysłałem. Uruchamiam - no działa, ale oczywiście wyczyszczony jest ze
wszystkich ustawień czy zapamiętanych danych. Czyli na mój gust - serwisowy
reset telefonu, ponowne wgranie oprogramowania i odesłanie klientowi.
Dodatkowo załączone też było pismo. I teraz, jeżeli stoicie, to usiądźcie...
(pisownia oryginalna)
Niniejszym informujemy, że nie ma podstaw do odstąpienia od umowy. Telefon
sprawny.
Zatrzęsło mną. Ponownie zacząłem używać tego "sprawnego" telefonu czekając
tylko, kiedy się wyłączy na amen.
Przebojów część 7
Tym razem aparat zaszalał i działał z kilkukrotnymi, samoistnymi resetami do
15 listopada. Tego to dnia, siedząc sobie w tramwaju i wybrałem nowe
rozdanie w Klondike - jednej z gier dostępnych w Top Hits Solitaire
(aplikacja dołączona w firmowym pakiecie oprogramowania do E52). Rezultat
pewnie już zgadliście. Tak - telefon powiesił się na amen, nie skutkowały
żadne próby jego uruchomienia. Zapakowałem wobec czego aparat, gwarancję i
wszystkie akcesoria i wysłałem telefon 16 listopada do sprzedawcy z pismem o
odstąpieniu od umowy. Zmieniła się lekko treść - dodałem kolejny punkt do
operacji serwisowych i wyjaśnienie.
- w dniu 2010-10-05 – zwrot aparatu nie wykazującego możliwości
uruchomienia w sposób opisany w obsługi do Państwa firmy wraz z pismem o
odstąpieniu od umowy. Telefon wrócił dnia 2010-10-07 z adnotacją, że
urządzenie jest sprawne i brak podstaw do reklamacji.
- w dniach 2010-10-07 – 2010-11-15 aparat działał, aczkolwiek zdarzyły się
kilkanaście razy zawieszenia telefonu podczas zwykłego korzystania z jego
funkcji: odczytu wiadomości SMS, przeglądania i edycji wpisów kalendarza,
działaniu budzika, transferze danych między komputerem, a telefonem i na
odwrót. Dnia 2010-11-15 telefon (podczas korzystania z aplikacji Top Hits
Solitaire – firmowo dostarczanej wraz z aparatem) wyłączył się i nie
pozwala się ponownie uruchomić.
Charakter podanej niezgodności wskazuje, że naprawa towaru jest niemożliwa,
a dodatkowo, że niezgodność towaru z umową jest istotna. Być może,
korzystając z instrukcji serwisowej telefonu i/lub specjalistycznego
sprzętu będą Państwo ten aparat w stanie uruchomić. Niemniej nie są to
metody dostępne dla zwykłego użytkownika. Ja – jako ten właśnie zwykły
użytkownik – dosyć mam już zgadywanek, którego dnia po powrocie z serwisu
lub przy użyciu jakiej funkcji telefon po raz kolejny wyłączy się i nie
będzie pozwalał się ponownie uruchomić (a jak widać z załączonej
dokumentacji, średni okres działania po powrocie z serwisu wynosi w
najlepszym przypadku około miesiąca). Wykazałem się daleko idącą
cierpliwością i tolerancją na działalność Nokia Care i przykro mi, że ze
względu na takie, a nie inne jego funkcjonowanie trafiają Państwa
nieprzyjemności.
I tak sobie czekałem. Po upływie czternastu dni wysłałem kolejne wezwanie do
zapłaty. 21 grudnia otrzymałem... nie uwierzycie... przesyłkę z telefonem i
pismem od sprzedawcy. Zgadnijcie jakiej treści. Tak - nie mylicie się:
Niniejszym informujemy, że nie ma podstaw do odstąpienia od umowy. Telefon
sprawny.
Zastanawiają mnie następujące kwestie:
- skoro aprat był sprawny, to przecież wystarczyło go tylko włączyć -
dlaczego wobec tego telefon wrócił do mnie z całkowicie wyczyszczoną
pamięcią, ustawieniami?
- skoro aprat był sprawny, to dlaczego dojście do takiego wniosku zajęło
pracownikom sklepu bagatela 5 tygodni? Przecież wystarczyło go włączyć.
Całkowicie sprawne urządzenie powinno zareagować od razu po prostu się
uruchamiając.
Przebojów część 8
Słuchawkę uruchomiłem po raz kolejny 29 grudnia dając jej maksymalnie
miesiąc do kolejnego kompletnego zawieszenia. Przeliczyłem się. 14 stycznia
odbierając SMSa ekran mignął, a następnie zgasł. I od tej pory oczywiście
nie daje się uruchomić.
Wysłałem wobec czego 14 stycznia reklamację bezpośrednio do Nokia Poland,
uzupełniając ją 18 stycznia skanami karty gwarancyjnej i dowodu zakupu.
Wczoraj otrzymałem taką oto odpowiedź:
Dotyczy: reklamacji nr 114/4/2011
Dziękujemy za pismo z dnia: 14.01.2011 oraz 18.01.2011. Informujemy, że
Pana prośba o wymianę telefonu Nokia E52 o IMEI: XXXXXXXXXXXXXXX, została
przez nas gruntownie przeanalizowana i naszą odpowiedź przedstawiamy
poniżej.
Uprzejmie wyjaśniamy, że Ograniczona Gwarancja Producenta przyznaje
użytkownikowi prawo do wymiany produktu na nowy, gdy usunięcie wady jest
niemożliwe w drodze naprawy. W tym przypadku przedstawione warunki wymiany
nie zostały spełnione.
Pragniemy wyrazić nasze ubolewanie z powodu Pańskiego niezadowolenia z
jakości obsługi w Autoryzowanym Punkcie Sprzedaży i Serwisu Nokia Care.
Jednocześnie, dziękujemy za zgłoszone uwagi i zapewniamy, że zostaną one
skierowane do odpowiedniego działu, który przeanalizuje zgłoszenie i
podejmie stosowne kroki.
Jeżeli natomiast stwierdza Pan nieprawidłowości w telefonu, prosimy o
dostarczenie go do najbliższego Autoryzowanego Punktu Sprzedaży i Serwisu
Nokia Care w celu wykonania naprawy.
Wobec powyższych faktów, nie możemy rozpatrzyć pozytywnie Pana
prośby.
Po takiej odpowiedzi zadzwoniłem do działu reklamacji Nokia z pytaniem, ile
razy trzeba oddawać aparat do serwisu zgłaszając za każdym razem ten sam
problem, aby w końcu Nokia wymieniła go na nowy, pozbawiony owych wad. "Nie
ma jakiejś określonej liczby napraw, każdy przypadek jest rozpatrywany
indywidualnie. Jeżeli z aparatem są jakieś problemy, proszę dostarczyć go do
Autoryzowanego Punktu Sprzedaży i Serwisu.". Tłumacząc na normalny język:
"weź człowieku nie zawracaj głowy, idź sobie do serwisu, my słuchawkę po raz
kolejny zresetujemy, wgramy to samo oprogramowanie, które było i może z
miesiąc podziała". Dodatkowo dowiedziałem się, że mogę samodzielnie dokonać
aktualizacji oprogramowania. Na pytania:
- w sytuacji, gdy aparat jeszcze funkcjonował, Nokia PC Suite nie zgłaszała
dostępności jakiejkolwiek aktualizacji. Jak wobec tego mam takową zdobyć?
- jeżeli nawet aktualizacja software byłaby dostępna, to jak ją wykonać,
skoro nie jest możliwe uruchomienie aparatu?
niestety konsultantka nie była w stanie odpowiedzieć. Jakoś tak wróciliśmy
do kwestii oddania aparatu do serwisu.
Lekkie podsumowanie, bo na pewno jeszcze kolejne części będą
Podsumować tego rodzaju "obsługę klienta" jako szczyt bezczelności, to
naprawdę łagodne określenie. Wszyscy niewinni. Sprzedawca niewinny. Wysłany
wraz z żądaniem zwrotu pieniędzy aprat resetuje w sposób, który dla zwykłego
użytkownika dostępny nie jest i rżnąc - za przeproszeniem - głupa odsyła z
komentarzem, że przecież aparat jest sprawny. Podczas jednej z rozmów
telfonicznych ze sprzedawcą dowiedziałem się, że to pewnie wskutek tego, jak
telefonu używam. No tak - odbieranie rozmów, wysyłanie i odbieranie
wiadomości SMS, korzystanie z kalendarza, budzika, transfer danych między
telefonem i komputerem - z pewnością jest to nieprawidłowe używanie aparatu.
Widać według sprzedawcy prawidłowym jest zbudowanie ołtarzyka, wstawienie na
ów ołtarzyk telefonu i podziwianie, jak pięknie błyszczy się jego obudowa. W
żadnym wypadku słuchawki nie należy uruchamiać, a już na pewno nie należy
oczekiwać, że opisane w instrukcji obsługi funkcje, będą dostępne i
korzystanie z nich nie spowoduje kompletnego zablokowania telefonu. Zwrot
pieniędzy za wadliwy towar, którego wad serwis gwarancyjny nie jest w stanie
usunąć? Gdzieżby tam.
Nie mniej bezczelne jest zachowanie Nokii Polska. Telefon od pół roku
częściej jest w serwisie niż działa, ale nie ma warunków do wymiany aparatu
na nowy. Zawieszanie się aparatu i brak możliwości jego uruchomienia jest
przecież zupełnie naturalnym i jak najbardziej prawidłowym zachowaniem i tak
w zasadzie, to o co ja się szarpię. Mogę przecież po raz kolejny oddać
telefon do serwisu, tam znowu wykonana zostanie "aktualizacja
oprogramowania" albo wymieniona zostanie płyta główna na egzemplarz z
jakiegoś skanibalizowanego aparatu, całość podziała od dwóch tygodni do
miesiąca i sytuacja powtórzy się po raz kolejny. Nokia Polska - jak twierdzi
konsultantka z działu reklamacji - nie jest w stanie określić, co
kwalifikuje telefon do wymiany. Podejrzewam, że nawet gdyby wyświetlacz ni z
tego, ni z owego zaczął migać niczym stroboskop, wybierając numer losową
łączyłbym się z innym, a odbiór SMSa skutkowałby odtworzeniem wszystkich
dostępnych dzwonków, to stwierdzono by, że to jak najbardziej normalne
zachowanie.
Zostałem jak na razie z bublem, na który wydałem "drobne" 875 złotych i
perspektywą kolejnej rundy ping-ponga ze sprzedawcą, wmawiającym mi, że
telefon jest sprawny i przedstawicielem producenta, który też nie widzi nic
nieprawidłowego. Na mój gust jednak, to sposób rozwiązania całej tej sprawy
mianem prawidłowego jakoś nie jestem w stanie nazwać. Ciekaw jestem, jak na
ten temat wypowie się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, do którego to
cały ten opis również wysyłam.
Zamieszczam go również na tym forum celem przestrogi innych ewentualnych
nabywców tego modelu Nokii, jak również ewentualnych klientów sklepu
komoorki.pl. Może uchroni to kogoś przed przerabianiem w praktyce takiego
cyrku, jak ja mam od pół roku.
Dodatkowo powżyszy opis moich doświadczeń publikuję m.in. na:
- forum użytkowników telefonów E52 i E55
(http://www.nokia-e52.pl/viewtopic.php?f=36&t=1092)
- forum serwisu PCLab.pl
(http://forum.pclab.pl/topic/660105-komoorkipl-Nokia-Poland-czyli-moje-przeboje-z-E52/)
- grupie dyskusyjnej pl.pregierz
- grupie dyskusyjnej pl.misc.telefonia.gsm
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Kobieta, to jedyna zdobycz, która czatuje na swojego łowcę... ]
[ (Jörg Knör) ]
nastepnym razem serwis odpisze ze byl zalany i bedziesz mial z glowy;)
--
P
> nastepnym razem serwis odpisze ze byl zalany i bedziesz mial z glowy;)
To obym tego serwisanta, który na ten pomysł wpadł, nigdy nie spotkał.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ The Guv: There are inmates and there are convicts. [...] So, which are ]
[ you gonna be? Richard B. Riddick: Me? I'm just passin' through. ]
[ ("The Chronicles of Riddick") ]
> Sprzedawca niewinny. Wysłany wraz z żądaniem zwrotu pieniędzy aprat
> resetuje w sposób, który dla zwykłego użytkownika dostępny nie jest i rżnąc
> - za przeproszeniem - głupa odsyła z komentarzem, że przecież aparat jest
> sprawny.
O ile się nie mylę, wybrałeś gwarancję producenta jako jedną z opcji reklamacji.
Powinienneś wiedzieć, iż taką opcję możesz wybrać tylko raz i nie możesz jej
dowolnie zmieniać na niezgodność towaru z umową, bo taki masz kaprys.
Miałeś zwyczajowo pechowy telefon. Ale gdybyś od razu zaniósł aparat sprzedawcy
i powołał się na niezgodność, nie miałby on wyjścia i musiałby się dostosować w
ciągu 14 dni do Twojej reklamacji. Oczywiście w tym przypadku całkowita
odpowiedzialność spada na sprzedawcę i nie może się on zasłaniać Producentem i
jego Ograniczoną Gwarancją, ponieważ Ty wybrałeś Niezgodność towaru a nie
gwarancję.
> O ile się nie mylę, wybrałeś gwarancję producenta jako jedną z opcji reklamacji.
> Powinienneś wiedzieć, iż taką opcję możesz wybrać tylko raz i nie możesz jej
> dowolnie zmieniać na niezgodność towaru z umową, bo taki masz kaprys.
> Miałeś zwyczajowo pechowy telefon. Ale gdybyś od razu zaniósł aparat sprzedawcy
> i powołał się na niezgodność, nie miałby on wyjścia i musiałby się dostosować w
> ciągu 14 dni do Twojej reklamacji.
Wybierając przy tym sposób usunięcia niezgodności, czyli zapewne
nieodpłatnie naprawiając...
--
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118
“Nie jesteś Supermanem; Marines i piloci myśliwscy: wy TAKŻE nie.”
>> Dnia Fri, 21 Jan 2011 06:30:27 +0100, Przemysław Ryk napisał(a):
>> Zostałem jak na razie z bublem, na który wydałem "drobne" 875 złotych i
>> perspektywą kolejnej rundy ping-ponga ze sprzedawcą, wmawiającym mi, że
>> telefon jest sprawny i przedstawicielem producenta, który też nie widzi nic
>> nieprawidłowego. Na mój gust jednak, to sposób rozwiązania całej tej sprawy
>> mianem prawidłowego jakoś nie jestem w stanie nazwać. Ciekaw jestem, jak na
>> ten temat wypowie się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta, do którego to
>> cały ten opis również wysyłam.
>
> Czemu od razu Urząd?
A dlaczego nie? Pół roku się bujam z tym francowatym aparatem.
> Wystarczyło zacząć od miejskiego... nie pamiętam jak dokładnie się to
> stanowisko nazywa, w każdym razie również ... konsumentów. Są przy
> urzędach miejskich, pomagają bezpłatnie.
Cóż. Na razie czekam na odpowiedź UOKiK.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Love. The slowest form of suicide. (znalezione w necie) ]
> O ile się nie mylę, wybrałeś gwarancję producenta jako jedną z opcji reklamacji.
> Powinienneś wiedzieć, iż taką opcję możesz wybrać tylko raz i nie możesz jej
> dowolnie zmieniać na niezgodność towaru z umową, bo taki masz kaprys.
> Miałeś zwyczajowo pechowy telefon. Ale gdybyś od razu zaniósł aparat sprzedawcy
> i powołał się na niezgodność, nie miałby on wyjścia i musiałby się dostosować w
> ciągu 14 dni do Twojej reklamacji. Oczywiście w tym przypadku całkowita
> odpowiedzialność spada na sprzedawcę i nie może się on zasłaniać Producentem i
> jego Ograniczoną Gwarancją, ponieważ Ty wybrałeś Niezgodność towaru a nie
> gwarancję.
W takim razie sprzedawca powinien również wysłać telefon do serwisu Nokii -
dobrze mi się wydaje? Tymczasem nie zrobił tego ani razu. Nie ma po tym w
każdym razie śladu w karcie gwarancyjnej. Może to karkołomna konstrukcja,
ale skoro bierze się za "naprawianie" aparatu, to niech się z tego wywiąże?
Nokia zasłania się tym, że w przypadku kolejnej nieudanej naprawy, to ja mam
swoje roszczenia kierować do sprzedawcy. Nokia poza tym nie jest w stanie
określić, co musi się wydarzyć, by telefon kwalifikował się do wymiany.
Sprzedawca zasłania się tym, że on żadnego serwisu nie prowadzi (a do
autoryzowanego telefonu nie wysłał). Więc kto tu do ciężkiej i
niepohamowanej za cokolwiek odpowiada?
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Według najnowszych wyliczeń naszych statystyków 23 procent kobiet, które ]
[ zostały porzucone, opycha się lodami. Pozostałe 77 procent zostało ]
[ porzucone, ponieważ opychało się lodami. (Jay Leno Show, JoeMonster.org) ]
Nokie z symbianem tak mają. Reset raz na kilka tygodni musi wystąpić. Dobrze, że
moja "wstaje".
> Czemu od razu Urząd? Wystarczyło zacząć od miejskiego... nie pamiętam jak
> dokładnie się to stanowisko nazywa, w każdym razie również ... konsumentów.
Rzecznik konsumenta.
http://www.uokik.gov.pl/rzecznicy_konsumentow.php
--
Dominik (& kąpany)
"Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajmy go sobie zabrać." (S.J. Lec)
Wyrażam wyłącznie prywatne poglądy zgodnie z Art. 54 Konstytucji RP
> Wybierając przy tym sposób usunięcia niezgodności, czyli zapewne
> nieodpłatnie naprawiając...
Dokładnie tak mi to sklep przedstawił - telefon wysłany do nich i tak
trafiłby do serwisu Nokii.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Kobiety sądzą, że dwa razy dwa jest pięć, jeżeli wystarczająco długo ]
[ będą płakać i dąsać się. (George Eliot) ]
> Bo na odpowiedź z Urzędu inną niż "pismo wpłynęło, czeka na rozpatrzenie"
> możesz poczekać kolejne kilka miesięcy, a miejski ... konsumenta podpowie
> ci od ręki co jeszcze można zrobić.
Do miejskiego rzecznika praw konsumenta też już wysłałem.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Nie ma układów między lwami, a ludźmi, ]
[ wilki i jagnięta nie żyją w zgodzie. (Homer) ]
Dobrze że moja E51 o tym nie wie od 1.5 roku..
S.
Jakaś podstawa prawna? Jest dokładnie odwrotnie.
Niezgodność towaru z umową możesz stwierdzić i reklamować w dowolnym
momencie (oczywiście przez 2 lata), nawet po skorzystaniu z gwarancji.
Gwarancja jest cechą produktu - dodatkowym zobowiązaniem producenta
(bądź innego podmiotu), z którego masz prawo, ale nie obowiązek
skorzystać. Niezgodność towaru z umową jest ustanowiona prawnie.
Niezgodne z prawem jest właśnie stwierdzenie przez komoorki.pl, że
"skoro towar na gwarancji, to sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności za
zgodność z umową i jest tylko pośrednikiem". Nawiasem mówiąc, dobrze
wiedzieć, żeby ich unikać.
A teraz kilka rad dla "wątkotwórcy":
- jak najbardziej możesz skorzystać z uprawnień wynikających z ustawy o
sprzedaży konsumenckiej
- Twoim prawem jest nawet wybór: wymiana lub bezpłatna naprawa, chociaż
ogranicza ten wybór punkt poniższy
- sklep może odmówić wymiany i naprawy tylko wtedy, gdyby wiązało się to
z niemożliwością dokonania tego, a w zakresie naprawy: nie zrobiłby tego
w odpowiednim czasie, lub naraziłoby to Ciebie na niedogodności - we
wszystkich tych sytuacjach masz prawo (do obniżenia ceny lub odstąpienia
od umowy
- BARDZO WAŻNE: sklep ma obowiązek ustosunkować się w ciągu 14 dni -
inaczej przyjmuje się, że zaakceptował Twoje żądania. Jeżeli więc
wysłałeś telefon 16.11.2010, a odpowiedź otrzymałeś 29.12.2010, to
znaczy, że treść odpowiedzi nie ma znaczenia: sklep uznał Twoje żądania!!!
- BARDZO WAŻNE: pisałeś, że chcesz kupić telefon "niebrandowany" z
wolnej sprzedaży, a okazuje się, że sklep sprzedał Ci egzemplarz
przygotowany dla Polkomtela z przegranym oprogramowaniem. Dowiedziałeś
się o tym fakcie 25 sierpnia. Jest to kolejny element niezgodności
towaru z umową, który nie może być "naprawiony", bo telefon już zawsze
pozostanie w bazach producenta jako ten z brandinginem Polkomtel, który
to fakt dla Ciebie może być istotny (najczęściej dłuższe oczekiwanie na
nowe oprogramowanie, niepotrzebne dodatki operatora) - z tego powodu są
jedynie dwa wyjścia: wymiana na nowy albo odstąpienie od umowy
Pamiętaj, sklep nie jest żadnym "pośrednikiem" - odpowiada za towar na
podstawie ustawy, a nie na podstawie dobrowolnego zobowiązania, jakim
jest gwarancja. To jego problem, jaki sprzęt sprzedają i owszem, sami
mogą naprawiać przez skorzystanie z gwarancji producenta, ale to oni w
takiej sytuacji występują z roszczeniem do gwaranta, a nie Ty. I z ich
punktu widzenia są takim pośrednikiem, ale konsumenta to nie powinno
interesować.
Marek
> Dnia Fri, 21 Jan 2011 10:30:37 +0000, Waldek Godel napisał(a):
>
>> Bo na odpowiedź z Urzędu inną niż "pismo wpłynęło, czeka na
>> rozpatrzenie" możesz poczekać kolejne kilka miesięcy, a
>> miejski ... konsumenta podpowie ci od ręki co jeszcze można
>> zrobić.
>
> Do miejskiego rzecznika praw konsumenta też już wysłałem.
Przydałoby się byś podał namiary na "serwis" Nokia
który tak "fachowo" Ciebie obsługuje. Jeśli dobrze
zgaduje miasto, to "tamże" mogą być dwa(?) serwisy
jeden który uważam za tragiczny, a drugi najmniej
dobry. Nawet jeśli się mylę, to też warto ostrzec
innych..
--
Tylko dwie rzeczy sa nieskonczone: Wszechswiat i ludzka
glupota, choc nie jestem pewien co do tej pierwszej.
Albert Einstein (1879-1955)
> Przydałoby się byś podał namiary na "serwis" Nokia
> który tak "fachowo" Ciebie obsługuje. Jeśli dobrze
> zgaduje miasto, to "tamże" mogą być dwa(?) serwisy
> jeden który uważam za tragiczny, a drugi najmniej
> dobry. Nawet jeśli się mylę, to też warto ostrzec
> innych..
Trzy naprawy (wymiana płyty głównej 2010.07.16-2010.06.22; naprawa
interfejsu użytkownika 2010.07.28-2010.07.30 oraz kolejna wymiana płyty
głównej 2010.08.20-2010.08.25), które mam wpisane w karcie gwarancyjej
ostemplowane są przez Sacel Polska.
"Aktualizacja oprogramowania" przeprowadzona w dniach 2010.07.21–2010.07.22
stemplowana jest przez Autoryzowany Punkt Sprzedaży i Serwisu Nokia Care,
4CV, ul. Broniewskiego 28, Warszawa.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Jeżeli chcesz być kochany, kochaj sam siebie. (Seneka) ]
(ciach...)
> - BARDZO WA�NE: pisa�e�, �e chcesz kupi� telefon "niebrandowany" z
> wolnej sprzeda�y, a okazuje si�, �e sklep sprzeda� Ci egzemplarz
> przygotowany dla Polkomtela z przegranym oprogramowaniem. Dowiedzia�e�
> siďż˝ o tym fakcie 25 sierpnia.
Nie - pomyli�e�. Sklep sprzeda� mi telefon niebrandowany. Oprogramowanie
Plusa pojawi�o si� _po wymianie p�yty g��wnej przez serwis Nokia Care_.
(ciach...)
> Pami�taj, sklep nie jest �adnym "po�rednikiem" - odpowiada za towar na
> podstawie ustawy, a nie na podstawie dobrowolnego zobowi�zania, jakim
> jest gwarancja. To jego problem, jaki sprz�t sprzedaj� i owszem, sami
> mogďż˝ naprawiaďż˝ przez skorzystanie z gwarancji producenta, ale to oni w
> takiej sytuacji wyst�puj� z roszczeniem do gwaranta, a nie Ty. I z ich
> punktu widzenia s� takim po�rednikiem, ale konsumenta to nie powinno
> interesowaďż˝.
Tylko widzisz - sklep robi hardware'owy reset, wgrywa na czysto
oprogramowanie i odsy�a sobie rado�nie telefon z komentarzem "urz�dzenie
jest sprawne". I kurwicy - za przeproszeniem - idzie juďż˝ z cwaniaczkami
dostaďż˝.
--
[ Przemys�aw "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Masz ochot� kupi� telefon w sklepie komoorki.pl? Usi�d� i poczekaj, a� ]
[ Ci przejdzie. Wi�cej na http://maverick.jogger.pl/2011/01/21/bez-tytulu/ ]
>> Nie - pomyliłeś. Sklep sprzedał mi telefon niebrandowany. Oprogramowanie
>> Plusa pojawiło się _po wymianie płyty głównej przez serwis Nokia Care_.
> Niekoniecznie. Zupełnie niekoniecznie.
> Na naklejce pod baterią masz m.in. Product Code.
> Sprawdź go albo podaj tutaj. Może się okazać, że telefon faktycznie był
> oryginalnie brandowany, a ktoś dokonał wgrania niebrandowanego firmware.
> Jeżeli tak się stało, jest to przy okazji naruszeniem warunków gwarancji i
> częstym powodem jej unieważnienia.
>
> Jeżeli natomiast Product Code jest faktycznie od niebrandowanego telefonu,
> to brandowany firmware nie miał prawa wylądować w tym telefonie - co daje
> ci dodatkowego haka na sklep.
Raczej na serwis Nokii, bo to oni wgrali brandowany. Podejrzewam więc,
że po prostu za pierwszym aż do trzeciego razu serwis nie sprawdził
Product Code, za czwartym komuś się chciało i wgrał "odpowiednie"
oprogramowanie dla tego egzemplarza.
Jest jeszcze jedna możliwość: pomyłka serwisu. Z mojego doświadczenia
wynika, że nowa płyta główna = nowy IMEI. Może wsadzili tam zamiast
nowej jakąś używaną z telefonu z Polkomtela, sprawdzili w bazie
powiązanie IMEI-product code i zaprogramowali zgodnie z nim? To tylko
hipoteza, bo nie wiem, w jaki sposób pracuje serwis i czy rzeczywiście
nadal jest tak, że nie da się zaprogramować na "nowej" płycie "starego"
numeru IMEI.
Marek
> Nadal jest tak, że autoryzowany serwis nie ma żadnego problemu ze zmianą
> IMEI, co więcej - robią to nagminnie. Za każdą wymianą płyty głównej.
Cóż, moje doświadczenia z wymianą płyty głównej pochodzą z lat
2003-2004, a i wcale nie jestem pewien, że była to Nokia, może jakiś
Alcatel... wycofuję więc tę hipotezę.
Marek
Moja e51, którą wciąż mam nie wie o tym od samego początku. Od kwietnia 2008
r. nie zresetowała się ani razu...
>> Raczej na serwis Nokii, bo to oni wgrali brandowany. Podejrzewam wi�c,
>> �e po prostu za pierwszym a� do trzeciego razu serwis nie sprawdzi�
>> Product Code, za czwartym komu� si� chcia�o i wgra� "odpowiednie"
>> oprogramowanie dla tego egzemplarza.
>
> Po raz kolejny - sprawdďż˝ product code z naklejki
Czyli kt�ry fragment numeru seryjnego z pierwszej p�yty g��wnej tu wrzuci�?
(ciach...)
--
[ Przemys�aw "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Everything is relevant. Until it's not. ]
[ (Gil Grissom, "CSI 4x21 Turning the Screws") ]
> Raczej na serwis Nokii, bo to oni wgrali brandowany. Podejrzewam więc,
> że po prostu za pierwszym aż do trzeciego razu serwis nie sprawdził
> Product Code, za czwartym komuś się chciało i wgrał "odpowiednie"
> oprogramowanie dla tego egzemplarza.
>
> Jest jeszcze jedna możliwość: pomyłka serwisu. Z mojego doświadczenia
> wynika, że nowa płyta główna = nowy IMEI. Może wsadzili tam zamiast
> nowej jakąś używaną z telefonu z Polkomtela, sprawdzili w bazie
> powiązanie IMEI-product code i zaprogramowali zgodnie z nim?
(ciach...)
Moim zdaniem - tak dokładnie się stało. Biorą stare części, skanibalizowane
z innych naprawianych aparatów i składając z takich puzli jeden niby
"sprawny".
(ciach...)
Skoro pomogla, to widac program miales inny niz aktualny, wiec jak
najbardziej mozna :-)
> Niniejszym informujemy, �e nie ma podstaw do odst�pienia od umowy. Telefon
> sprawny.
>Zatrz�s�o mn�. Ponownie zacz��em u�ywa� tego "sprawnego" telefonu czekaj�c
>tylko, kiedy si� wy��czy na amen.
No bo powinienes podkreslic ze towar powininen byc zasadniczo zdatny
do uzytku, a nie spedzac w serwisie polowe czasu :-)
A tak swoja droga - trzecia plyta glowna ... czy oni je z innych
podejrzanych telefonow wyciagaja, czy jednak cos jest w twoich danych,
ze wystarczy reset i telefon zaczyna dzialac poprawnie ..
J.
No wiesz, dla nich najlepiej zeby nikt, zreszta o czym tu mowa, glupie
200$, nie ich wina ze masz za mala pensje :-)
A tak swoja droga to sie moze nawet ciesz ze Nokia nie wymienila,
bo potem kolejna kolomyja - jesli nowa komorka tez sie okaze bublem,
to nagle sie okaze ze zostales bez praw - sklep stwierdzi ze "mysmy
panu _tego_ telefonu nie sprzedali", a Nokia pewnie bedzie daleka od
checi zwrocenia 875zl.
Tak mi po prostu wychodzi ze nie ma co omijac i _zawsze_ z klopotami
udawac sie do sprzedawcy. W razie gdy klopoty nie mina, to bedziesz
mial lepsza pozycje.
J.
Tylko ze tam chyba nie ma az tak duzo czesci ktore mozna
skanibalizowac. Plyta glowna, wyswietlacz i glosnik ?
J.
Ja też negatywnie wspominam ten serwis i punkt serwisowy. Oddawałem tam
trzykrotnie do naprawy swoją Nokię E51 i za każdym razem wracała w
gorszym stanie niż była oddawana. W końcu się poddałem i kupiłem nowy
telefon a w sprawie starego zamierzam troszkę powalczyć ze sprzedawcą.
Ponadto ostrzegam też przed punktem serwisowym Samsunga, który też
znajduje się na ul. Broniewskiego 28 w Warszawie.
Zarówno mi jak i koledze, co się później okazało, ten punkt serwisowy
anulował gwarancję z powodu "śladów zawilgocenia". Dodam jeszcze, że
oddałem telefon z powodu występowania przypadkowych restartów a
otrzymałem telefon kompletnie niedziałający. Próbowałem coś wywalczyć w
związku z tym, ale nie udało mi się. Więc kupiłem sobie powyższą Nokię
E51, która wytrzymała prawie dwa lata.
Ogólnie, to z mojego doświadczenia wynika, że jak telefon się zepsuje to
lepiej go wyrzucić na śmietnik niż oddawać do naprawy. W ten sposób
można zaoszczędzić sobie nerwów, rozczarowania, czasu i pieniędzy.
Pozdrawiam
Czesławek
> On Fri, 21 Jan 2011 06:30:27 +0100, Przemysław Ryk wrote:
>>zgłosiłem problem i tego samego dnia oddałem aparat do naprawy. Dzień
>>później dostaję informację, że słuchawka jest gotowa do odbioru. 22 lipca
>>dowiedziałem się, że problem rozwiązano dokonując aktualizacji
>>oprogramowania. Zastanawia mnie to do dnia dzisiejszego: jak można ponowne
>>wgranie tej samej wersji oprogramowania nazwać jego aktualizacją?
>
> Skoro pomogla, to widac program miales inny niz aktualny, wiec jak
> najbardziej mozna :-)
Bo zacznę gryźć...
>> Niniejszym informujemy, że nie ma podstaw do odstąpienia od umowy. Telefon
>> sprawny.
>>Zatrzęsło mną. Ponownie zacząłem używać tego "sprawnego" telefonu czekając
>>tylko, kiedy się wyłączy na amen.
>
> No bo powinienes podkreslic ze towar powininen byc zasadniczo zdatny
> do uzytku, a nie spedzac w serwisie polowe czasu :-)
Myślisz, że nie podkreślam?
> A tak swoja droga - trzecia plyta glowna ... czy oni je z innych
> podejrzanych telefonow wyciagaja, czy jednak cos jest w twoich danych,
> ze wystarczy reset i telefon zaczyna dzialac poprawnie ..
Niby co? Wysyłam SMSy bez polskich diakrytyków. MMSów praktycznie wcale.
Czasami zrobię jakieś zdjęcie. Kontakty mam bez przesadnie wielkiej ilości
dodatkowych danych. Co w tym może być nie tak?
Zresztą - skoro to takie wrażliwe, to może niech Nokia wpisze w instrukcji
obsłgi "w przypadku stosowania w nazwach kontaktów polskich diakrytyków
istnieje ryzyko totalnego zawieszenia się telefonu", albo qrfa zablokuje
taką możliwość.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Cameron: I took an oath to "do no harm." House: Yeah, but it's not like ]
[ they make you sign it or anything. ]
[ ("House M.D. 2x01 Acceptance") ]
>>Moim zdaniem - tak dokładnie się stało. Biorą stare części, skanibalizowane
>>z innych naprawianych aparatów i składając z takich puzli jeden niby
>>"sprawny".
>
> Tylko ze tam chyba nie ma az tak duzo czesci ktore mozna
> skanibalizowac. Plyta glowna, wyswietlacz i glosnik ?
Przyszła moja słuchawka, w której była płyta do wymiany. Była inna, z
wyświetlaczem do wymiany, do innej potrzebny był głośnik. Rozebrano jeden
telefon, powrzucano odpowiednie części do trzech innych.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Ambicja to ostatnie schronienie bankruta. (Oskar Wilde) ]
>> Czyli który fragment numeru seryjnego z pierwszej płyty głównej tu wrzucić?
>>
>> (ciach...)
>
> nie z płyty, ale z naklejki pod baterią, siedmiocyfrowy numer, czasem
> oznaczony jako CODE tak jak tutaj:
> http://img294.imageshack.us/i/nokia1rh9.jpg/
> a czasami nie, tak jak tutaj:
> http://i295.photobucket.com/albums/mm135/lle1962/InsideSticker.jpg
To Ci mogę podać tylko z ostatniej płyty głównej. Tej, która wróciła z
serwisu z softem plusa: 0573909
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Zaledwie pół metra dzieli poklepanie po plecach do kopa w dupę. ]
[ (z bloga Internetowego Obserwatora Mediów) ]
>> To Ci mogę podać tylko z ostatniej płyty głównej. Tej, która wróciła z
>> serwisu z softem plusa: 0573909
>
> Bosz... skup się - Z NAKLEJKI.
> Spod baterii albo z pudełka.
Na pudełku - nie mam.
Zacytowany code jest właśnie z naklejki spod baterii (ewidentnie naklejonej
na płytkę drukowaną).
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ I've got nothing against God. It's his Fan Club I can't stand. ]
[ (znalezione w necie) ]
Numerek wersji mogles miec ten sam, ale zawartosc najwyrazniej nie :-)
>> A tak swoja droga - trzecia plyta glowna ... czy oni je z innych
>> podejrzanych telefonow wyciagaja, czy jednak cos jest w twoich danych,
>> ze wystarczy reset i telefon zaczyna dzialac poprawnie ..
>
>Niby co? Wysyłam SMSy bez polskich diakrytyków.
Ale moze takie przychodza.
>Zresztą - skoro to takie wrażliwe, to może niech Nokia wpisze w instrukcji
>obsłgi "w przypadku stosowania w nazwach kontaktów polskich diakrytyków
>istnieje ryzyko totalnego zawieszenia się telefonu", albo qrfa zablokuje
>taką możliwość.
Tylko ze to bywa trudne do namierzenia, szczegolnie gdy jest potrzebna
jakas specyficzna kombinacja zdarzen.
Co oczywiscie klienta zasadniczo nie powinno interesowac :-)
J.
Czyli co - przekleili ta naklejke ?
Czy wcale nie wymienili plyty ?
J.
>>> Skoro pomogla, to widac program miales inny niz aktualny, wiec jak
>>> najbardziej mozna :-)
>>
>>Bo zacznę gryźć...
>
> Numerek wersji mogles miec ten sam, ale zawartosc najwyrazniej nie :-)
Brakowało prawdę mówiąc pierdół - ot tematów wyglądu.
>>> A tak swoja droga - trzecia plyta glowna ... czy oni je z innych
>>> podejrzanych telefonow wyciagaja, czy jednak cos jest w twoich danych,
>>> ze wystarczy reset i telefon zaczyna dzialac poprawnie ..
>>
>>Niby co? Wysyłam SMSy bez polskich diakrytyków.
>
> Ale moze takie przychodza.
Też nie.
> Tylko ze to bywa trudne do namierzenia, szczegolnie gdy jest potrzebna
> jakas specyficzna kombinacja zdarzen.
> Co oczywiscie klienta zasadniczo nie powinno interesowac :-)
Ano właśnie...
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Yeah, a little bit of hate-fucking always good for the soul. ]
[ (Lew Ashby "Californication 2x05 Vaginatown") ]
> 0573909 021.013 Light SWAP EU-General
>
> SWAP sugeruje, że dla wymienianych płyt mają oddzielny P/C, jakoś wcześniej
> tego nie widziałem. Ale jeżeli tak jest, to przy okazji dowodzi, że płyta
> którą ci dali nie była z odzysku.
To dlaczego cholera jasna soft Plusa się tam znalazł?
> Dlatego też pytałem o oryginalny, który masz na stickerach. Również na
> pudełku.
Na pudełku Product Code nie mam. Z tym, że ciekawostka - naklejka ma wpis:
"Polkomtel srebrny
Telefon komórkowy
EGSM 850/900/1800/1900
WCDMA 900/2100"
Czyżby to sugerowało, że telefon był z partii dla Plusa i sprzedawca wgrał
niebrandowane oprogramowanie zanim w ogóle telefon sprzedał?
> Niebrandowane polskie to:
> 0587798: E52 RM-469 Country Variant Poland PL (Golden Aluminium)
> 0587592: E52 RM-469 Country Variant Poland PL (metal aluminium)
> Plusowy:
> 0591770 E52 RM-469 Polkomtel SA PL (metal aluminium)
Hmm... Szkoda, że pierwszego product code nie mam. By się trochę rozjaśniło.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Ciekawe dlaczego pieniądze odkładane na "czarną godzinę" wydaje się na ]
[ ślub? (JoeMonster.org) ]
Nie wiem na ile Cię to pocieszy ale nie jesteś sam z takim
przypadkiem...
Miałem dokładnie to samo, jak wchodziłem do serwisu oddać po raz
kolejny telefon to już nawet się nie pytali tylko hasło "...znowu się
nie włącza?..."
W końcu dodałem pisemko od siebie, że domagam się wymiany produktu
wolnego od wad i takie tam dla, bla, bla... Telefon pojechał do
serwisu głównego i... wymienili płytę główną...
Skończyły mi się nerwy, telefon bardzo szybko sprzedałem (sprawdziłem
tylko czy się włącza po wymianie płyty) i nigdy więcej nokii i
symbiana... Wolę już mieć szajsunga na androidzie który pomimo
badziewnego wykonania (tak na pierwszy rzut oka..) ale działa w miarę
sprawnie i stabilnie... Nie ma zwisów, zamulania się, czy wyłączania
się bez powodu...
Najfajniejsza w tym wszystkim była "diagnostyka". "uszkodzenie
interfejsu użytkownika spowodowało używanie nieautoryzowanych przez
firmę nokia aplikacji..."
Diagnostyka była tylko do mojego wglądu ale poprosiłem panią o ksero
śmiejąc się z tego jak idiota, zapytałem czy jeżeli aplikacja jest z
Ovi Store to jest autoryzowana...? Bo tylko takie tam były (mam kopię
pamięci), a w jednym z przypadków telefon "położył" się na Ovi Maps...
Pani zrobiła nietęgą minę i zrobiła mi ksero...
Pozdrawiam.
Mackenzi
Wystarczy ze sie jeden bit nie zgadzal, i juz moze sie telefon nie
wlaczac.
>>>> A tak swoja droga - trzecia plyta glowna ... czy oni je z innych
>>>> podejrzanych telefonow wyciagaja, czy jednak cos jest w twoich danych,
>>>> ze wystarczy reset i telefon zaczyna dzialac poprawnie ..
>>>
>>>Niby co? Wysyłam SMSy bez polskich diakrytyków.
>> Ale moze takie przychodza.
>Też nie.
Jestes absolutnie pewien ? Moze ich nie zdazysz zobaczyc :-)
Jakas przyczyna tego zawieszania jest, jesli naprawde wymienili plyty
na nowe to trudno podejrzewac zeby hadwareowa. No chyba ze wymieniaja
na inne ktore sie zawieszaly :-)
J.
[ciach sto kilkadziesiąt linii cytatu]
> więcej >>
A może już wystarczy?
> Nie wiem na ile Cię to pocieszy ale nie jesteś sam z takim
> przypadkiem...
Nie wiem jak Przemka, ale mnie pocieszyłeś tym przypadkiem.
Halooo, ToMaszu, masz tu piękny przykład tego, o czym dyskutowaliśmy, a
czego nijak nie chciałeś przyjąć do wiadomości. Masz więc czarno na białym
dowód, że automagiczne ustawianie kursora na końcu cytatu jest wadą, nie
zaletą. CBDO.
JoteR
Czarno na bia�ym, �e nie u�ywanie m�zgu szkodzi.
Pozdrawiam,
Piotr Hosowicz
--
> Jeden z powod�w, dla kt�rych KRK nie by� sk�onny do
> oddawania Biblii w r�ce posp�lstwa. Po rozmowie z
> Jehowitami cz�sto mo�na zrozumie�, dlaczego.
Tak. Ja na przyk�ad zrozumia�em �e Jan Chrzciciel by�
kolejarzem - bo: "z kolei udaďż˝ siďż˝ nad Jordan".
NP: -
NB: 2.6.38-rc2
>>> Numerek wersji mogles miec ten sam, ale zawartosc najwyrazniej nie :-)
>>
>>Brakowało prawdę mówiąc pierdół - ot tematów wyglądu.
>
> Wystarczy ze sie jeden bit nie zgadzal, i juz moze sie telefon nie
> wlaczac.
Hmm... Pół roku z tym tematem telefon działał bez zająknięcia i nagle, po
wymianach płyty głównej mu bitów zaczęło brakować? No bez jaj...
>>>>Niby co? Wysyłam SMSy bez polskich diakrytyków.
>>> Ale moze takie przychodza.
>>Też nie.
>
> Jestes absolutnie pewien ? Moze ich nie zdazysz zobaczyc :-)
Jestem, jestem. :D
> Jakas przyczyna tego zawieszania jest, jesli naprawde wymienili plyty
> na nowe to trudno podejrzewac zeby hadwareowa. No chyba ze wymieniaja
> na inne ktore sie zawieszaly :-)
Dlaczego skłaniam się ku tej drugiej teorii?
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Jak mawia stare przysłowie: Kto nie ma szczęścia w kartach, ten nie ma ]
[ pieniędzy na miłość... (znalezione w necie) ]
>> To dlaczego cholera jasna soft Plusa się tam znalazł?
>
> Pewnie sprawdzili po IMEI
Mhm.
>> Na pudełku Product Code nie mam. Z tym, że ciekawostka - naklejka ma wpis:
>> "Polkomtel srebrny
>> Telefon komórkowy
>> EGSM 850/900/1800/1900
>> WCDMA 900/2100"
>>
>> Czyżby to sugerowało, że telefon był z partii dla Plusa i sprzedawca wgrał
>> niebrandowane oprogramowanie zanim w ogóle telefon sprzedał?
>
> Dokładnie drogi Watsonie. W takim razie autoryzowany serwis miał podstawy
> do unieważnienia gwarancji, a ty masz podstawy żądania wymiany telefonu
> jako niezgodnego z umową.
Czekaj moment - unieważnienia gwarancji na podstawie?
> A soft Plusa się znalazł w telefonie całkiem słusznie.
Fuck. :-/
>> Hmm... Szkoda, że pierwszego product code nie mam. By się trochę rozjaśniło.
>
> Ale informacja o Polkomtelu też wyjaśnia. W dodatku telefon
> najprawdopodobniej mial simlocka, który został zdjęty - jeżeli nie ma o tym
> adnotacji w karcie gwarancyjnej, to kolejne nieautoryzowane działanie które
> unieważnia gwarancję.
No i weź, i się nie wścieknij do kwadratu...
Po zakupie telefonu karta gwarancyjna była dziewiczo czysta - nie było pół
informacji o zdejmowaniu simlocka, czy wgrywaniu softu Nokii w miejsce
brandowanego dla Plusa.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ It's not how many ideas you have. It's how many you make happen. ]
[ (Juan C. Santiago) ]
Bo przez pol roku wszystkie bity byly dobre.
Jak sie jeden zmienil, to co zrobili ?
_zaktualizowali_ oprogramowanie.
>>>>>Niby co? Wysyłam SMSy bez polskich diakrytyków.
>>>> Ale moze takie przychodza.
>>>Też nie.
>>Jestes absolutnie pewien ? Moze ich nie zdazysz zobaczyc :-)
>Jestem, jestem. :D
A jakim cudem jestes pewien ?
>> Jakas przyczyna tego zawieszania jest, jesli naprawde wymienili plyty
>> na nowe to trudno podejrzewac zeby hadwareowa. No chyba ze wymieniaja
>> na inne ktore sie zawieszaly :-)
>Dlaczego skłaniam się ku tej drugiej teorii?
I tu zaprzeczal nie bede.
Chyba ze urzad w drodze kontroli ustali skad sie te plyty wziely.
J.
1. Ustaw kodowanie (sahim też niech ruszy 4 litery)
2. Odpal jakąś aplikację java i ją zminimalizuj. Po 1-2 dniach zresetuje
telefon.
U mnie na OVI Maps telefon się zawiesił i gdy wstał to już nawigacja nie
działała (trzeba było przeinstalowywać).
> Niezgodność towaru z umową możesz stwierdzić i reklamować w dowolnym
> momencie (oczywiście przez 2 lata),
jest to półprawda - czyli nieprawda :)
Wyrwane z kontekstu jest nieprawdą. Pisałem w aspekcie wcześniejszego
skorzystania z gwarancji, a nie ogólnie o możliwość reklamacji -
oczywiście obowiązują wszelkie "normalne" zasady. W tym przypadku
istotną może być okres, jaki upłynął od stwierdzenia niezgodności z
umową, a prośbą o ustosunkowanie się do tegoż faktu przez sprzedawcę.
Marek
> 1. Ustaw kodowanie (sahim też niech ruszy 4 litery)
A coś Ty za rewolucjonista, że nie podoba Ci się ISO?
> 2. Odpal jakąś aplikację java i ją zminimalizuj. Po 1-2 dniach zresetuje
> telefon.
No ale po co co mam to robić? Po co zostawiać w trayu niepotrzebne
aplikacje?
> Ale informacja o Polkomtelu też wyjaśnia. W dodatku telefon
> najprawdopodobniej mial simlocka, który został zdjęty - jeżeli nie ma o tym
> adnotacji w karcie gwarancyjnej, to kolejne nieautoryzowane działanie które
> unieważnia gwarancję.
>
Teraz piszą, że zdjęcie simlocka jest podstawą do unieważnienia
gwarancji czy opisujesz praktykę?
--
...............................................................................
"Ja mam astmę i (dzięki postawie arcybiskupa Ozorowskiego)
mam pleśń na suficie swojej łazienki. Ponadto mam reumatyzm."
Nie ma nagłówka, czyli powinno być ASCII. W pozostałych przypadkach
powinien byś nagłówek.
> On Sat, 22 Jan 2011 18:19:57 +0100, Przemys�aw Ryk wrote:
>>> Wystarczy ze sie jeden bit nie zgadzal, i juz moze sie telefon nie
>>> wlaczac.
>>
>>Hmm... P� roku z tym tematem telefon dzia�a� bez zaj�kni�cia i nagle, po
>>wymianach p�yty g��wnej mu bit�w zacz�o brakowa�? No bez jaj...
>
> Bo przez pol roku wszystkie bity byly dobre.
> Jak sie jeden zmienil, to co zrobili ?
> _zaktualizowali_ oprogramowanie.
Hmm... I nie ma �ladu po takiej aktualizacji w numerku wersji? No nie wydaje
mnie siďż˝, aczkolwiek mogďż˝ siďż˝ myliďż˝.
>>>Jestes absolutnie pewien ? Moze ich nie zdazysz zobaczyc :-)
>>Jestem, jestem. :D
>
> A jakim cudem jestes pewien ?
Wiem od kogo wiadomo�ci dostaj�, wiem w jakiej postaci. W przypadku, w
kt�rym telefon si� powiesi� po odbiorze SMSa, po wyja�nieniu znajomemu
dlaczego nie odpisuj�, dosta�em go jeszcze raz. :)
>>> Jakas przyczyna tego zawieszania jest, jesli naprawde wymienili plyty
>>> na nowe to trudno podejrzewac zeby hadwareowa. No chyba ze wymieniaja
>>> na inne ktore sie zawieszaly :-)
>>Dlaczego sk�aniam si� ku tej drugiej teorii?
>
> I tu zaprzeczal nie bede.
> Chyba ze urzad w drodze kontroli ustali skad sie te plyty wziely.
Po�yjemy zobaczymy...
--
[ Przemys�aw "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Gdyby wybory mog�y cokolwiek zmienia�, ju� dawno by ich zakazano. ]
[ (z bloga Internetowego Obserwatora Medi�w) ]
>> Czekaj moment - unieważnienia gwarancji na podstawie?
>
> 1. wgranie oprogramowania niezgodnego z modelem,
Hmm... Soft Nokii do E52 jest niezgodny z telefonem model... E52? :-O
> prawdopodobnie zmiana product code (niekoniecznie)
> 2. prawdopodobnie nieautoryzowane odblokowanie telefonu (simlock)
A autoryzowane to jest jakie?
>> Po zakupie telefonu karta gwarancyjna była dziewiczo czysta - nie było pół
>> informacji o zdejmowaniu simlocka, czy wgrywaniu softu Nokii w miejsce
>> brandowanego dla Plusa.
>
> jw
> Oczywiście JEST mozliwe, że:
> a. telefon trafił się bez simlocka, ale to wątpliwe, bo jeżeli operator ma
> takowe, to w wyniku braku jego własnych ("Polkomtel"...) i wtedy dla
> uzupełnienia braków kupuje niebrandowane (EU czy jak tam oznaczają)
> b. telefon został odblokowany oficjalnie przez operatora, tylko ten fakt
> nie został odnotowany w karcie.
W cuda jakoś mi się nie chce wierzyć...
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Gdy mężczyźnie jest źle - szuka żony. Gdy mężczyźnie jest dobrze - żona ]
[ szuka jego. (z bloga Internetowego Obserwatora Mediów) ]
>> Przydałoby się byś podał namiary na "serwis" Nokia
>> który tak "fachowo" Ciebie obsługuje. Jeśli dobrze
>> zgaduje miasto, to "tamże" mogą być dwa(?) serwisy
>> jeden który uważam za tragiczny, a drugi najmniej
>> dobry. Nawet jeśli się mylę, to też warto ostrzec
>> innych..
> a to wogole nokia je serwisuje ? qmpel pracował właśnie serwisując nokie
> (tylko to nie była nokia). AFAIR to praca na akord, co miesiac zmiany w
> systemie premiowania tak że nigdy nie wiedział ile w danym miesiącu zarobi
W mojej karcie gwarancyjnej był trzykrotnie wbity Sacel i raz 4CV na
Broniewskiego w Wawie.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ House: Sign on the door says "Closed for private event". Cuddy: You're ]
[ alone.House: How much more private can you get? ("House M.D. 4x09 Games")]
Chyba nie lapiesz. Wgrywamy jakies oprogramowanie. Jest dobre.
Ale pozniej cos sie zmienilo i juz nie jest dobre. Wgrywamy jeszcze
raz.
To jak to nazwac - odswiezenie, aktualizacja, reinstalacja ?
>>>>Jestes absolutnie pewien ? Moze ich nie zdazysz zobaczyc :-)
>>>Jestem, jestem. :D
>>A jakim cudem jestes pewien ?
>Wiem od kogo wiadomości dostaję, wiem w jakiej postaci.
Szczesliwy czlowiek, a mnie co chwila "wyslij sms .." :-P
>W przypadku, w
>którym telefon się powiesił po odbiorze SMSa, po wyjaśnieniu znajomemu
>dlaczego nie odpisuję, dostałem go jeszcze raz. :)
A skad pewnosc ze nie odebrales dwoch jeden po drugim :-)
J.
>>Hmm... I nie ma �ladu po takiej aktualizacji w numerku wersji? No nie wydaje
>>mnie siďż˝, aczkolwiek mogďż˝ siďż˝ myliďż˝.
>
> Chyba nie lapiesz. Wgrywamy jakies oprogramowanie. Jest dobre.
> Ale pozniej cos sie zmienilo i juz nie jest dobre. Wgrywamy jeszcze
> raz.
>
> To jak to nazwac - odswiezenie, aktualizacja, reinstalacja ?
Je�eli _to samo_ oprogramowanie, to jest to reinstalacja.
Je�eli _co� si� zmieni�o_ to najcz�ciej ma to odbicie w numerze wersji - i
wtedy to jest IMVHO instalacja _na czysto_ nowej wersji.
>>>>>Jestes absolutnie pewien ? Moze ich nie zdazysz zobaczyc :-)
>>>>Jestem, jestem. :D
>>>A jakim cudem jestes pewien ?
>>Wiem od kogo wiadomo�ci dostaj�, wiem w jakiej postaci.
>
> Szczesliwy czlowiek, a mnie co chwila "wyslij sms .." :-P
Kiedy� do Orange sobie zadzwoni�em, dowiedzia�em si� co i jak zrobi�, �eby
mi reklamowych pierd� nie przysy�ali. Po dw�ch tygodniach musia�em czynno��
powt�rzy�, gdy� do kogo� chyba nie dotar�o znaczenie stwierdzenia "nie �ycz�
sobie otrzymywa� �adnych SMS�w reklamowych", ale od tamtej pory mam spok�j
raczej.
>> W przypadku, w kt�rym telefon si� powiesi� po odbiorze SMSa, po
>> wyja�nieniu znajomemu dlaczego nie odpisuj�, dosta�em go jeszcze raz. :)
>
> A skad pewnosc ze nie odebrales dwoch jeden po drugim :-)
Seriously... Wiem jak cz�sto dostaj� / wysy�am wiadomo�ci. Wiem, �e znajomi
- nie doczekawszy si� odpowiedzi jednak zadzwoni�, czy wy�l� wiadomo�� po
raz kolejny. :)
--
[ Przemys�aw "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Nie nale�y siada� na honorze, bo jedynym efektem b�d� odciski na dupie. ]
[ (Tadeusz Kochanowicz) ]
Jesli nie instalowales (bo zrobila to fabryka), to jak mozesz
reinstalowac ? :-)
>Jeżeli _coś się zmieniło_ to najczęściej ma to odbicie w numerze wersji - i
>wtedy to jest IMVHO instalacja _na czysto_ nowej wersji.
Owszem.
Ale nazwanie tego procesu aktualizacja tez jest IMVHO dopuszczalne.
Szczegolnie ze oni nawet nie wiedza jakie miales oprogramowanie - po
prostu wgrywaja (instaluja ?) aktualna wersje.
>>> W przypadku, w którym telefon się powiesił po odbiorze SMSa, po
>>> wyjaśnieniu znajomemu dlaczego nie odpisuję, dostałem go jeszcze raz. :)
>>
>> A skad pewnosc ze nie odebrales dwoch jeden po drugim :-)
>
>Seriously... Wiem jak często dostaję / wysyłam wiadomości. Wiem, że znajomi
>- nie doczekawszy się odpowiedzi jednak zadzwonią, czy wyślą wiadomość po
>raz kolejny. :)
No wlasnie - wyslali poraz kolejny a twoj telefon odbiera dwie
"naraz".
J.
>> Wybierając przy tym sposób usunięcia niezgodności, czyli zapewne
>> nieodpłatnie naprawiając...
>
> Dokładnie tak mi to sklep przedstawił - telefon wysłany do nich i tak
> trafiłby do serwisu Nokii.
To jest typowa zagrywka sprzedawców, którzy w ten sposób pozbywają się
problematycznego klienta, która jest niezgodna z prawem, ale wielu klientów
daje się w ten sposób wymanewrować i odchodzi z niczym.
Jeżeli towar kupiłeś nie na firme tylko jako konsument to nigdy nie daj się
wygonić do serwisu producenta, choćby tylko dlatego, że serwis może Ci
naprawiać sprzęt choćby i rok czasu, a sprzedawca musi w przeciągu 14 lub 21
dni roboczych ustosunkowac się do Twoich roszczeń. Ustosunkownie się do
Twoich roszczeń polega na zgodzeniu się na Twoje warunku lub wykonaniu
naprawy w określonym i uzgodnionym przez obydwie strony terminie.
>> O ile się nie mylę, wybrałeś gwarancję producenta jako jedną z opcji
>> reklamacji. Powinienneś wiedzieć, iż taką opcję możesz wybrać tylko raz
>> i nie możesz jej dowolnie zmieniać na niezgodność towaru z umową, bo
>> taki masz kaprys.
>
> Jakaś podstawa prawna? Jest dokładnie odwrotnie.
>
> Niezgodność towaru z umową możesz stwierdzić i reklamować w dowolnym
> momencie (oczywiście przez 2 lata), nawet po skorzystaniu z gwarancji.
> Gwarancja jest cechą produktu - dodatkowym zobowiązaniem producenta (bądź
> innego podmiotu), z którego masz prawo, ale nie obowiązek skorzystać.
> Niezgodność towaru z umową jest ustanowiona prawnie.
>
> Niezgodne z prawem jest właśnie stwierdzenie przez komoorki.pl, że "skoro
> towar na gwarancji, to sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności za zgodność
> z umową i jest tylko pośrednikiem". Nawiasem mówiąc, dobrze wiedzieć, żeby
> ich unikać.
>
> A teraz kilka rad dla "wątkotwórcy":
> - jak najbardziej możesz skorzystać z uprawnień wynikających z ustawy o
> sprzedaży konsumenckiej
Oczywiście pod warunkiem, że telefon został zakupiony na konsumenta, a nie
na firmę.
> - Twoim prawem jest nawet wybór: wymiana lub bezpłatna naprawa, chociaż
> ogranicza ten wybór punkt poniższy
> - sklep może odmówić wymiany i naprawy tylko wtedy, gdyby wiązało się to z
> niemożliwością dokonania tego, a w zakresie naprawy: nie zrobiłby tego w
> odpowiednim czasie, lub naraziłoby to Ciebie na niedogodności - we
> wszystkich tych sytuacjach masz prawo (do obniżenia ceny lub odstąpienia
> od umowy
> - BARDZO WAŻNE: sklep ma obowiązek ustosunkować się w ciągu 14 dni -
> inaczej przyjmuje się, że zaakceptował Twoje żądania. Jeżeli więc wysłałeś
> telefon 16.11.2010, a odpowiedź otrzymałeś 29.12.2010, to znaczy, że treść
> odpowiedzi nie ma znaczenia: sklep uznał Twoje żądania!!!
Ujmując dokładniej 14 dni roboczych jeżeli sklep przekazuje produkt do
derwisu, który znajduje się w tej samej miejscowości co sklep lub 21 dni
roboczych jeżeli sklep wysyła produkt do serwisu znajdującego się w innej
miejscowości.
Przemek napisał, że w okresie listopada-grudnia czekał na odpowiedź sklepu
przez 5 tygodni. To już się kwalifikuje jako uznanie zasadności reklamacji i
trybu postepowania zgodnego z oczekiwaniami klienta. W tym przypadku po
upływie 21 dni roboczych sklep powinien zwrócic piniądze Przemkowi, bo takie
były jego roszczenia.
> Pamiętaj, sklep nie jest żadnym "pośrednikiem" - odpowiada za towar na
> podstawie ustawy, a nie na podstawie dobrowolnego zobowiązania, jakim jest
> gwarancja. To jego problem, jaki sprzęt sprzedają i owszem, sami mogą
> naprawiać przez skorzystanie z gwarancji producenta, ale to oni w takiej
> sytuacji występują z roszczeniem do gwaranta, a nie Ty. I z ich punktu
> widzenia są takim pośrednikiem, ale konsumenta to nie powinno interesować.
Jeżeli towar kupiłeś nie na firme tylko jako konsument to nigdy nie daj się
wygonić do serwisu producenta. W stosunku do producenta możesz dochodzić
tylko tego co masz w karcie gwarancyjnej i tylko i wyłącznie na warunkach
zawartych w tej karcie. Natomiast sprzedawca ponosi większą
odpowiedzialność, do której jesteś uprawniony ustawowo, a do tego masz
ochronę prawną w postaci Rzecznika Praw Konsumenta.
Obecnie radzę właśnie sprawę skierować do najbliższego Rzecznika Praw
Konsumenta, a zobaczysz, że nagle zacznie się inna rozmowa sprzedawcy.
>> - BARDZO WAŻNE: pisałeś, że chcesz kupić telefon "niebrandowany" z
>> wolnej sprzedaży, a okazuje się, że sklep sprzedał Ci egzemplarz
>> przygotowany dla Polkomtela z przegranym oprogramowaniem. Dowiedziałeś
>> się o tym fakcie 25 sierpnia.
>
> Nie - pomyliłeś. Sklep sprzedał mi telefon niebrandowany. Oprogramowanie
> Plusa pojawiło się _po wymianie płyty głównej przez serwis Nokia Care_.
Chwila, chwila. Każdy telefon dostaje swój numer, który jest przypisany do
określonego regionu, kraju i operatora.
Jeżeli numer Twojego telefonu jest przypisany do Polkomtela to znaczy, że
ten egzemplarz wyszedł z fabryki z przeznaczeniem dla tego operatora. Z tym
konkretnym egzemplarzem powiązane są określone wersje oprogramowania i tylko
takie będziesz mógł sobie wgrywać.
Skoro sklep Ci sprzedał telefon z oprogramowaniem niebrandowanym to znaczy,
że w tym sklepie dokonano zmiany tego oprogramowania.
Skoro dokonano zmiany oprogramowania to występuje już niezgodność towaru z
umową, ponieważ Ty kupiłeś telefon jako niebrandowany, ale jako jego
użytkownik nie możesz uaktualniać oprogramowania niebrandowanego, bo zawsze
oprogramowanie Nokia PC Suite będzie Ci wgrywać aktualizacje brandowane.
Co ciekawsze sprzedawca o tym fakcie musiał wiedzieć w chwili sprzedaży.
Skoro wiedział o istnieniu takiej niezgodności to zgodnie z Ustawą o Prawie
Konsumenckim odpowiedzialność sprzedawcy jest przedłużana do 10 lat :)
> Tylko widzisz - sklep robi hardware'owy reset, wgrywa na czysto
> oprogramowanie i odsyła sobie radośnie telefon z komentarzem "urządzenie
> jest sprawne". I kurwicy - za przeproszeniem - idzie już z cwaniaczkami
> dostać.
Dlatego skieruj sprawę do Rzecznika Praw Konsumenta.
Jezlei to nie pomoże to z jego pomocą skieruj sprawę do sądu.
Jesteś na wygranej pozycji.
> Jeżeli towar kupiłeś nie na firme tylko jako konsument to nigdy nie daj się
> wygonić do serwisu producenta, choćby tylko dlatego, że serwis może Ci
> naprawiać sprzęt choćby i rok czasu, a sprzedawca musi w przeciągu 14 lub 21
> dni roboczych ustosunkowac się do Twoich roszczeń.
A po tymże ustosunkowywaniu się może naprawiać choćby i rok czasu :)
--
Andrzej Libiszewski; GG: 5289118
"Krocz naprzód, mężny światłości synu
A te sedesy w kolorze jaśminu
Skąpanego w bladej poświacie miesiąca
Znajdziesz tam, kędy wiedzie strzała gorejąca!"
Tak jest .
>wygonić do serwisu producenta, choćby tylko dlatego, że serwis może Ci
>naprawiać sprzęt choćby i rok czasu, a sprzedawca musi w przeciągu 14 lub 21
>dni roboczych ustosunkowac się do Twoich roszczeń. Ustosunkownie się do
No wlasnie - ustosunkowac ..
>Twoich roszczeń polega na zgodzeniu się na Twoje warunku lub wykonaniu
>naprawy w określonym i uzgodnionym przez obydwie strony terminie.
po czym sprzedawca oswiadcza ze naprawi w 6 miesiecy, a Ty ze chcesz
sprawny na jutro. I jak uzgodnicie termin ? :-)
Ale jest o tyle lepiej ze juz przyznal iz telefon wymaga naprawy i
bedzie ona dokonana.
J
Jakas poprawka do ustawy weszla ? Bo pierwsza wersja nie zawierala nic
takiego. 14 dni na ustosunkowanie sie.
J.
Pomimo, ze nie lubie Apple to serwis gwarancyjny bardzo mi sie podoba.
Wyslalem ipoda touch z nie do konca poprawnie skalibrowanym
akcelerometrem. Wiele osob pewnie nawet nie zauwazyloby tego faktu, mnie
denerowalo.
Po dwoch tygodniach otrzymalem nowe urzadzenie, zadnego grzebania,
dodtakowych uszkodzen spowodowanych "profesjonalnym" dzialaniem
serwisantow itd.
> Jakas poprawka do ustawy weszla ? Bo pierwsza wersja nie zawierala nic
> takiego. 14 dni na ustosunkowanie sie.
Zawsze by�o odk�d pami�tam.
> ... ale akurat znam przypadki, że zdjęcie simlocka właśnie powodowało
> niestabilność.
a nawet uszkodzenia.
> Chwila, chwila. Ka�dy telefon dostaje sw�j numer, kt�ry jest przypisany do
> okre�lonego regionu, kraju i operatora.
> Je�eli numer Twojego telefonu jest przypisany do Polkomtela to znaczy, �e
> ten egzemplarz wyszedďż˝ z fabryki z przeznaczeniem dla tego operatora. Z tym
> konkretnym egzemplarzem powi�zane s� okre�lone wersje oprogramowania i tylko
> takie b�dziesz m�g� sobie wgrywa�.
> Skoro sklep Ci sprzedaďż˝ telefon z oprogramowaniem niebrandowanym to znaczy,
> �e w tym sklepie dokonano zmiany tego oprogramowania.
> Skoro dokonano zmiany oprogramowania to wyst�puje ju� niezgodno�� towaru z
> umow�, poniewa� Ty kupi�e� telefon jako niebrandowany, ale jako jego
> u�ytkownik nie mo�esz uaktualnia� oprogramowania niebrandowanego, bo zawsze
> oprogramowanie Nokia PC Suite b�dzie Ci wgrywa� aktualizacje brandowane.
Nokia PC Suite _nigdy_ nie wgra� mi jakiejkolwiek aplikacji, powi�zanej z
Polkomtelem. Telefon kupi�em w sklepie, nie bra�em od operatora.
> Co ciekawsze sprzedawca o tym fakcie musia� wiedzie� w chwili sprzeda�y.
> Skoro wiedzia� o istnieniu takiej niezgodno�ci to zgodnie z Ustaw� o Prawie
> Konsumenckim odpowiedzialno�� sprzedawcy jest przed�u�ana do 10 lat :)
Innymi s�owy - najprawdopodobniej sprzedawca sam wgrywa� oprogramowanie
niebrandowane, cho� pocz�tkowo aparat m�g� mie� soft Plusa / Play / Orange
czy Ery?
> Dlatego skieruj sprawďż˝ do Rzecznika Praw Konsumenta.
Posz�o.
> Jezlei to nie pomo�e to z jego pomoc� skieruj spraw� do s�du.
> Jesteďż˝ na wygranej pozycji.
Po�yjemy zobaczymy.
--
[ Przemys�aw "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Jedyna absolutnie precyzyjna definicja grafomana: jest to taka osoba, ]
[ kt�ra pisze bez honorari�w. (z bloga Internetowego Obserwatora Medi�w) ]
> Nokia PC Suite _nigdy_ nie wgra� mi jakiejkolwiek aplikacji, powi�zanej z
> Polkomtelem. Telefon kupi�em w sklepie, nie bra�em od operatora.
Ale pisa�e�, �e na opakowaniu jest napis Polkomtel.
Najprawdopodobniej sprzedawca zmieniaj�c oprogramowanie brandowane zmieni�
tak�e product code po to, aby mo�na by�o wgra� oprogramowanie niebrandowane.
> Innymi s�owy - najprawdopodobniej sprzedawca sam wgrywa� oprogramowanie
> niebrandowane, cho� pocz�tkowo aparat m�g� mie� soft Plusa / Play / Orange
> czy Ery?
Dok�adnie. Nie tylko wgra�, ale tak�e i zmieni� product code.
Aby mo�na by�o wgra� inny soft, musia� zosta� zmieniony product code.
Samemu w ten spos�b usuwa�em brandowany soft w orangutanowych E50 i E51.
St�d wiem, �e inaczej si� nie da.
> A coś Ty za rewolucjonista, że nie podoba Ci się ISO?
>
>> 2. Odpal jakąś aplikację java i ją zminimalizuj. Po 1-2 dniach zresetuje
>> telefon.
>
> No ale po co co mam to robić? Po co zostawiać w trayu niepotrzebne
> aplikacje?
To po co Ci w ogóle taki telefon ?
Lepiej jest zatem kupić telefon bez systemu, który będzie o wiele szybszy i
pewniejszy w działaniu.
>>Je�eli _to samo_ oprogramowanie, to jest to reinstalacja.
>
> Jesli nie instalowales (bo zrobila to fabryka), to jak mozesz
> reinstalowac ? :-)
Kupujesz laptopta. Masz preinstalowany system (odpalasz lapcia i dzia�asz).
Dostajesz p�ytki recovery / mo�liwo�� utworzenia takowych, po wykorzystaniu
kt�rych wracasz do dok�adnie takiego stanu, jak po przytarganiu lapcia ze
sklepu. U�ywaj�c opcji recovery _aktualizowa�e�_ system i dorzucone do niego
oprogramowanie, czy dokonywa�e� jego _reinstalacji_?
>>Je�eli _co� si� zmieni�o_ to najcz�ciej ma to odbicie w numerze wersji - i
>>wtedy to jest IMVHO instalacja _na czysto_ nowej wersji.
>
> Owszem.
> Ale nazwanie tego procesu aktualizacja tez jest IMVHO dopuszczalne.
Polemizowa�bym - zreszt� wida� to wy�ej. W prostszej wersji:
- mam kompa, instaluj� Windows XP SP2 z p�ytki (za��my, �e bez pod��czenia
do netu)
- biorďż˝ tego kompa i bez certolenia siďż˝ instaluje tego samego Windows XP SP2
z tej samej p�ytki.
Reinstalowa�em, czy aktualizowa�em?
> Szczegolnie ze oni nawet nie wiedza jakie miales oprogramowanie - po
> prostu wgrywaja (instaluja ?) aktualna wersje.
Jajo nast�pi�o, jak okaza�o si�, �e wgran� mia�em wersj� z numerem _ni�szym_
ni� soft, z kt�rym oddawa�em powieszony na amen telefon.
>>> A skad pewnosc ze nie odebrales dwoch jeden po drugim :-)
>>
>>Seriously... Wiem jak cz�sto dostaj� / wysy�am wiadomo�ci. Wiem, �e znajomi
>>- nie doczekawszy si� odpowiedzi jednak zadzwoni�, czy wy�l� wiadomo�� po
>>raz kolejny. :)
>
> No wlasnie - wyslali poraz kolejny a twoj telefon odbiera dwie
> "naraz".
J.F. Seriously. Moim znajomi nie wrzucaj� mi fafnastu SMS�w na raz. Cho�
niekt�rym zdarza si� komunikatorowe ADHD (tu
http://maverick.jogger.pl/2010/11/25/adhd-odmiana-instant-messaging/ masz
pe�niejszy opis), to jednak przy korzystaniu z telefon�w jeszcze do tego nie
doszli. :D
--
[ Przemys�aw "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ B�g stworzy� cz�owieka poniewa� rozczarowa� si� ma�p�. Z dalszych ]
[ eksperyment�w zrezygnowa�. (Mark Twain) ]
> To jest typowa zagrywka sprzedawców, którzy w ten sposób pozbywają się
> problematycznego klienta, która jest niezgodna z prawem, ale wielu klientów
> daje się w ten sposób wymanewrować i odchodzi z niczym.
> Jeżeli towar kupiłeś nie na firme tylko jako konsument to nigdy nie daj się
> wygonić do serwisu producenta, choćby tylko dlatego, że serwis może Ci
> naprawiać sprzęt choćby i rok czasu, a sprzedawca musi w przeciągu 14 lub 21
> dni roboczych ustosunkowac się do Twoich roszczeń.
Te 14 lub 21 dni wynika z? Bo owszem - telefn jak najbardziej kupiony przez
osobę prywatną, nie na firmę.
> Ustosunkownie się do Twoich roszczeń polega na zgodzeniu się na Twoje
> warunku lub wykonaniu naprawy w określonym i uzgodnionym przez obydwie
> strony terminie.
Podstawą prawną tego jest?
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Fortuna to niestała dziwka. ]
[ (Konował, Glen Cook "Czarna Kompania") ]
(ciach...)
>> A teraz kilka rad dla "wątkotwórcy":
>> - jak najbardziej możesz skorzystać z uprawnień wynikających z ustawy o
>> sprzedaży konsumenckiej
>
> Oczywiście pod warunkiem, że telefon został zakupiony na konsumenta, a nie
> na firmę.
Jak najbardziej na osobę prywatną był zakup.
> Ujmując dokładniej 14 dni roboczych jeżeli sklep przekazuje produkt do
> derwisu, który znajduje się w tej samej miejscowości co sklep lub 21 dni
> roboczych jeżeli sklep wysyła produkt do serwisu znajdującego się w innej
> miejscowości.
Swoją drogą - co to klienta obchodzi, gdzie wysyłany jest wadliwy towar?
Przesyłka kurierska to jeden dzień w sumie (ale to tak na marginesie).
> Przemek napisał, że w okresie listopada-grudnia czekał na odpowiedź sklepu
> przez 5 tygodni. To już się kwalifikuje jako uznanie zasadności reklamacji i
> trybu postepowania zgodnego z oczekiwaniami klienta. W tym przypadku po
> upływie 21 dni roboczych sklep powinien zwrócic piniądze Przemkowi, bo takie
> były jego roszczenia.
Jak sobie po raz kolejny pomyślę o tym sklepie, to mi się znowu ciśnienie do
niebezpiecznych granic zbliża. Murwajegokadź - jak ja bym tak klienta
potraktował, to by mi nogi z dupy powyrywano... :-/
> Jeżeli towar kupiłeś nie na firme tylko jako konsument to nigdy nie daj się
> wygonić do serwisu producenta. W stosunku do producenta możesz dochodzić
> tylko tego co masz w karcie gwarancyjnej i tylko i wyłącznie na warunkach
> zawartych w tej karcie. Natomiast sprzedawca ponosi większą
> odpowiedzialność, do której jesteś uprawniony ustawowo, a do tego masz
> ochronę prawną w postaci Rzecznika Praw Konsumenta.
> Obecnie radzę właśnie sprawę skierować do najbliższego Rzecznika Praw
> Konsumenta, a zobaczysz, że nagle zacznie się inna rozmowa sprzedawcy.
24 stycznia poszła wysyłka telefonu do sprzedawcy wraz z pismem odnośnie
wymiany na sprawny egzemplarz / zwrotu pieniędzy. Kopia poszła do Rzecznika
Praw Konsumenta w Warszawie. Jednocześnie w oba miejsca wysłany został
krótki filmik obrazujący, jak "sprawnym" urządzeniem jest on po dwóch
tygodniach używania aparatu.
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ Planowanie ślubu jest zwykle rezultatem nieplanowania rodziny. ]
[ (Romek Rumpel) ]
>> Nokia PC Suite _nigdy_ nie wgrał mi jakiejkolwiek aplikacji, powiązanej z
>> Polkomtelem. Telefon kupiłem w sklepie, nie brałem od operatora.
>
> Ale pisałeś, że na opakowaniu jest napis Polkomtel.
> Najprawdopodobniej sprzedawca zmieniając oprogramowanie brandowane zmienił
> także product code po to, aby można było wgrać oprogramowanie niebrandowane.
>
>> Innymi słowy - najprawdopodobniej sprzedawca sam wgrywał oprogramowanie
>> niebrandowane, choć początkowo aparat mógł mieć soft Plusa / Play / Orange
>> czy Ery?
>
> Dokładnie. Nie tylko wgrać, ale także i zmienić product code.
> Aby można było wgrać inny soft, musiał zostać zmieniony product code.
> Samemu w ten sposób usuwałem brandowany soft w orangutanowych E50 i E51.
> Stąd wiem, że inaczej się nie da.
Jest to jakaś podstawa do dobrania się sprzedawcy do tyłka? Jeżeli tak -
jaka?
--
[ Przemysław "Maverick" Ryk ICQ: 17634926 GG: 2808132 ]
[ The dreams in which I'm dying are the best I've ever had. ]
[ (Gary Jules "Mad World") ]
> Podstawďż˝ prawnďż˝ tego jest?
Ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczeg�lnych warunkach sprzeda�y konsumenckiej
oraz o zmianie kodeksu cywilnego, og�oszona w Dzienniku Ustaw nr 141, pod
pozycjďż˝ 1176
> Jest to jakaś podstawa do dobrania się sprzedawcy do tyłka? Jeżeli tak -
> jaka?
Niezgodność towaru z umową polegająca na tym, że dostałeś telefon, w którym
dokonano zmiany oprogramowania na oprogramowanie, które nie mogło się
znaleźć w tym telefonie.
Tak jakbyś kupił samochód marki Ford jako Mercedes, bo dokonano przełożenia
silnika oraz elemrntów zawieszenia z Mercedesa do tego Forda. Podobnie też
telefon nie dlatego jest telefonem danej marki, że posiada "bebechy" tej
marki, ale dlatego, że posuiada "bebechy" i współpradujące oraz współgrające
z nim oprogramowanie, które zostało dostarczone przez producenta do tej
konkretnej wersji telefonu.
Sam telefon jako urządzenie techniczne może posiadać niewielkie różnice
sprzętowe, które będą powodowały, że po takiej wymianie oprogramowania
telefon ten zacznie się wieszać lub działać nieprawidłowo.
I tam cos moze pisze, jakoby
"Ujmując dokładniej 14 dni roboczych jeżeli sklep przekazuje produkt
do serwisu, który znajduje się w tej samej miejscowości co sklep lub
21 dni roboczych jeżeli sklep wysyła produkt do serwisu znajdującego
się w innej miejscowości"
?
J.