zakładam sobie sklep powiedzmy z komputerami
sprzedaje oczywiście uszkodzone,klient przychodzi z reklamacją a ja mu każe
czekać 2 tygodnie a w tym czasie obracam gotwką za komopa i powiedzmy
zarabiam 200,po 2 tygodniach mu oddaje kaske i tak moge robić w jelenia
innych,fajne mamy prawo :(,no ale zrobie go na cacy,już mu załatwiłem
kontrole skarbówki zobaczymy czy bedzie szczęśliwy,a to jeszcze nie
koniec,dobrze jest miec rodzine :)
> już mu załatwiłem
> kontrole skarbówki zobaczymy czy bedzie szczęśliwy,a to jeszcze nie
> koniec,dobrze jest miec rodzine :)
>
>
.....hmmmmmm.....w sumie dzialal w ramach prawa a ty z grubej
rury......wesolo bedzie jak on ma rodzine w policji i garbuta zholuja za
jakas pierdole........"i tak w kolko macieju".......
.....no ale - polska do piekny kraj - generalnie ;o)))))))
pozdrufka na łyk-end :P
--
piter........oma'59 i devon'74
www.domstarcovw.prv.pl/
Proponuje trochę pokory i słownik ortograficzny do poczytania !!
Pozdrawiam CD.
> > no on nie dokońca gra fer bo byłem w sklepie i chciałem wymienić po 15
> > minutach od zakupu
w ciagu 15 minut wrociles do domu , probowales zaprogramowac go i wociles do
sklepu?
wow ! to Ty masz szybkiego Garba chyba ;)))
pzodr
mmk
vi...@post.pl
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.samochody.garbusy
> w ciagu 15 minut wrociles do domu , probowales zaprogramowac go i wociles
do
> sklepu?
>
> wow ! to Ty masz szybkiego Garba chyba ;)))
......i "rodzine"......taki uojciec chrzestny - sorki konrad, nie wy3malem
:PPPPPP
tak czy siak postaw sie na miejscu sprzedawcy,
przychodzi czlek kupuje scalaka, programowalnego
i po chwili wraca mowi ze uszkodzony,
scalak nie ciezko uszkodzic, i wcale sie nie dziwie gosciowi,
ze nie chce od reki wymienic.
gosc ma wszelekie prawo podejrzewac, ze go uszkodziles
przy probie programowania, np. zly programator, zle napiecia inne pierdoly,
i nie dziwie mu sie. to akurat taki sprzet , w ktorym ciezko stwierdzic czy
byl wadliwie zrobiony.
pozdry
P|eszczoH
nie.
> dajmy na to kupuje u ciebie kompa(uszkodzonego)ale mi go
> sprzedajesz,ja przychodze w ten sam dziń do ciebie z reklamacją a ty mi
> mówisz,że muszę czekać dwa tygodnie a w tym czasie obracasz sobie gotówką
i
> zarabiasz a po 2 tygodniach mi oddajesz,
po pierwsze, musisz zakladac ze sprzedawca nie wie ze sprzet jest
uszkodzony,
po drugie - pojedynczy scalak, a podzespol to co innego, kazda rzecz ma inna
gwaracje, zalezna od producenta,
latwiej jest reklamowac np. karte graficzna niz jej procesor tak jak to to
moglo by miec miejsce gdybys byl producentem kart graficznych. Po drugie,
ile sklep moze zarobic na kompie, 500 zl ??? mysle ze obracanie przez 2
tygodnie taka kwota nie przyniesie wielkich korzysci, jesli przepisy prawa
tak mowia, to ma koles prawo oddac Ci sprzet w czasie 2 tygodni sprawny
i co ty na to?fakt ,że na tym
> scalaczku to on sobie nie zarobi,ale chodzi o zasade.czas zakończyc
zasady sa takie jakie jest prawo.
nastepny raz, przed zakupem popros o probne zaprogramowanie - bedziesz
wiedzial ze scalak dziala.
a nasylanie kogokolwiek na takiego goscia to wielkie nieporozumienie....
mam nadzieje ze nie spotkasz w swoim zyciu sku.... ktory za jakas bzdure
zrobi Ci z zycia burdel.
pozdrawiam
P|eszczoH
:))))
no to moze rzeczywiscie masz racje :D
ale wciaz nie zycze Ci zeby ktos kogos na Ciebie kiedykolwiek nasylal....
pozdry
P|eszczoH