Czy da się racjonalnie wytłumaczyć takie przypadki?
Z doświadczenia ludzi, którym ufam:
1. Moja mama będąc jeszcze studentka próbowała raz wywoływania
duchów ze znajomymi zadając pytania przy pomocy talerza i
literek. :-) Metoda zadziałała - talerz się kręcił i odpowiadał
na zadane pytania dotyczące przyszłości, tyle tylko, że plótł
bzdury. Nic się nie sprawdziło. :-) Finał zabawy był zaskakujący.
Kiedy już nikt przy stole nie siedział, talerzyk nagle poderwał
się w powietrze, zawirowal i uderzył o podłogę rozbijajac się w
drobny mak. Rozwalil się pod łóżkiem studentki medycyny, obok
ludzkiej czaszki, która to pomoc naukową rzeczona studentka tam
sobie trzymała. :-)
2. Z doswiadczenia kolegi z pracy. Również chodziło o wywoływanie
duchów. Zrobili to w piwnicy domu, przy świecach, z człowiekiem,
który miał zdolności mediumiczne. Wywolywany duch olal sprawę, za
to
przyszedł jakiś demon, który rozpirzyl szybko całą imprezę. :-) W
pomieszczeniu zrobiło się lodowato zimno, świece zgasły a kolegę
potężna siła wyrwała z krzesła i rzuciła o ścianę. Wszyscy
nawiali z domu, a facet-medium nigdy nie odważył się wyznać,
czego wtedy doświadczył.
3. Kolejny znajomy. Rozsądny i uczciwy człowiek. Jechał z
pasażerka motocyklem w nocy przez teren wojskowego poligonu. W
pewnym momencie zauważyli na niebie obiekt w kształcie trójkąta.
Coś dziwnego stało się z czasem. Mimo że jechali cały czas
prosto, nigdzie nie skręcając, zgubili się. Przejechali przez to
samo miejsce z charakterystyczną wieżą straznicza po lewej
stronie 5 razy. Licznik kilometrów pokazał trasę o kilkanaście km
dłuższą. Kolega znał drogę doskonale, nawiasem mówiąc, bo to jego
rodzinne tereny.
Moje własne przygody:
1. Śmierć wujka. W nocy obudziła mnie jego postać stojąca nad
łóżkiem. Rano doszła wiadomość o śmierci.
2. Zdarzyło mi się stracić film po mamrocie. Wiem, wstyd straszny
ale nie w tym rzecz.:-) Byłem wtedy z moim serdecznym kolega i
wspólną znajoma. Przechodzilismy późno w nocy obok cmentarza.
Nagle, totalnie pijany, sięknąłem im wykład o pogańskich bogach -
Kłobuku i Smętku - podobno bardzo szczegółowy. Poruszałem kwestie
zarówno samej mitologii jak i kultu. Nic z tego nie pamiętałem
rano. Co ciekawe, nie miałem wcześniej nawet pojęcia o tym, że
tacy bogowie istnieli.
Kiedy rano kolega podziwiał moja doglebna wiedzę na ten temat
byłem w ciężkim szoku. Pierwszy raz w życiu usłyszałem te imiona.
Dopiero potem doczytałem w internecie coś na ten temat. Co to
było?
--
Deflegmator
----Android NewsGroup Reader----
http://www.piaohong.tk/newsgroup