Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

olbrzymi statek pozaziemski większy niż trzy boiska zawisł nad wioską w USA

1 view
Skip to first unread message

humanista (mruczus)

unread,
Jan 19, 2008, 8:34:13 AM1/19/08
to

kiju

unread,
Jan 20, 2008, 5:03:08 AM1/20/08
to
Biedni ci Amerykanie.
Nikt nie miał aparatu,kamery, komorki z aparatem... :(
Chlop w stanach to jednak ciemny jest.
Szkoda ze nie zdazylo sie to w Japonii.

Użytkownik "humanista (mruczus)" <m...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:fmsu8r$ntd$1...@inews.gazeta.pl...
> http://www.earthfiles.com/news.php?ID=1377&category=Environment

STranger

unread,
Jan 20, 2008, 6:22:10 AM1/20/08
to
kiju pisze:

> Biedni ci Amerykanie.
> Nikt nie miał aparatu,kamery, komorki z aparatem... :(
> Chlop w stanach to jednak ciemny jest.
> Szkoda ze nie zdazylo sie to w Japonii.

Weź pod uwagę, że zdjęcia i nagrania video obecnie nie są dowodem,
bowiem każde zdjęcie UFO jest podważane jako oszustwo. A im lepszej
jakości zdjęcie lub film tym mocniej się je podważa.
Jakbyś sam zrobił zdjęcia lub film z lądowania UFO przed twoim domem to
spotkałbyś się z mocną fachową argumentacją w jaki sposób dokonałeś
oszustwa edytując zdjęcia/film na komputerze. Po prostu nie miałbyś się
jak bronic, poza twoim słowem, że to są oryginalne materiały i nie
oszukujesz, bowiem nie istniałyby inne dowody, poza być może kilkoma
świadkami. (też żaden dowód, bo zostaliby ośmieszeni przez naukowych
"ekpertów")
Idąc dalej, gdyby kilkaset osób z wioski obserwowało UFO (jak w mieście
Phenix w USA) i nawet zrobili zdjęcia, to sprawa nadal byłaby tuszowana
i wyszydzana. Znalazłyby się "naukowe" dowody w mediach kontrolowanych
przez decydentów, ze to zbiorowa halucynacja, albo zapewne jakiś rodzaj
fatamorgana. Ponieważ sprawa nabrałaby i tak rozgłosu, to na Discovery
wyemitowaliby film o tym wydarzeniu utrzymany w sensacyjnym tonie, ale w
końcu doszliby do wniosku, ze to np. flary wojskowe. (które latały sobie
po niebie przez godzinę (sic!). A ogół widzów, odetchnąłby z ulgą i
łyknął ten "fakt" jako naukowo uzasadniony.
Po prostu komuś zależy na tym, żeby populacja Ziemian nie dowiedziała
się, że zjawisko jest realne i są na Ziemi obecne istoty inteligentne
dysponujące technologią o wiele przewyższającą ludzką. Stąd, aktywnie
zwalcza się wszelkie dowody, podważając ich wiarygodność.

--
STranger

Zakr

unread,
Jan 20, 2008, 6:46:59 AM1/20/08
to
STranger pisze:

> Weź pod uwagę, że zdjęcia i nagrania video obecnie nie są dowodem,
> bowiem każde zdjęcie UFO jest podważane jako oszustwo. A im lepszej
> jakości zdjęcie lub film tym mocniej się je podważa.

Ależ są. Szczególnie te robione na tradycyjnych materiałach
światłoczułych, jak również te zapisywane na taśmach magnetycznych w
systemie analogowym. Są metody pozwalające ocenić czy dany materiał był
poddawany jakiejś "dodatkowej obróbce", albo np. kopiowany z innego
nośnika. Poza tym analizuje się kadr pod względem rozkładu cieni,
oświetlenia i jeszcze kilku do kilkudziesięciu innych czynników
wynikających ze specyfiki sprzętu - jak np. głębia ostrości.
Oczywiście można doskonale podrobić nawet zdjęcia na tradycyjnych
materiałach światłoczułych poprzez odpowiednie ustawienie "sceny" i
takie dobranie warunków ekspozycji żeby nie dało się jednoznacznie
stwierdzić oszustwa (wiem bo robiłem :) ). Takie zdjęcia raczej też będą
odrzucone jako dowód, bo nie zapewniają odpowiedniego poziomu wiarygodności.

> Idąc dalej, gdyby kilkaset osób z wioski obserwowało UFO (jak w mieście
> Phenix w USA) i nawet zrobili zdjęcia, to sprawa nadal byłaby tuszowana
> i wyszydzana. Znalazłyby się "naukowe" dowody w mediach kontrolowanych
> przez decydentów, ze to zbiorowa halucynacja, albo zapewne jakiś rodzaj
> fatamorgana.

Czytałem kiedyś o przypadku w ZSRR - nad powierzchnią jeziora (nie
pamiętam gdzie) co noc (gdy tylko były dobre warunki atmosferyczne)
obserwowano świetliste kule unoszące się nad wodą. Najpierw (jak to w
ZSRR) sprawę wyciszono, potem wyszydzono, aż w końcu ktoś się tym
zainteresował i popłynął zbadać owe kule. Okazało się że są to latarnie
miejskie z miasta leżącego po drugiej stronie jeziora. Opary podnoszące
z powierzchni wody działały jak soczewka.
Stąd wniosek prosty - należy badać, ale badać racjonalnie a nie
dopatrywać się krasnoludków czy zielonych ludzików.


> Ponieważ sprawa nabrałaby i tak rozgłosu, to na Discovery
> wyemitowaliby film o tym wydarzeniu utrzymany w sensacyjnym tonie,

Discovery to stacja komercyjna i też musi jakoś walczyć o oglądalność.

> Po prostu komuś zależy na tym, żeby populacja Ziemian nie dowiedziała
> się, że zjawisko jest realne i są na Ziemi obecne istoty inteligentne
> dysponujące technologią o wiele przewyższającą ludzką. Stąd, aktywnie
> zwalcza się wszelkie dowody, podważając ich wiarygodność.

Wszystko pięknie, tylko po co to wszystko?
Jeśli ja miałbym dostęp do super technologi, kontaktowałbym sie z
obcymi, itd. to chciałbym móc korzystać z tej technologii na co dzień a
nie urywać ją przed całym światem. Przypomina mi to pewną historię z
prasy czy nawet z TV, gdzie w pewnej wsi pewna starsza, samotna kobieta
znana była z ubóstwa. Sąsiedzi pomagali jej jak mogli, dostawała stare
ubrania, likalny sklep oddawał jej niesprzedany chleb itd. Gdy zmarła,
okazało się że w domu miała zgromadzony całkiem pokaźny majątek w
gotówce, bo jak się okazało potem przez lata dostawała wysoką emeryturę
własną i po mężu (chyba kombatancką). Pieniądze zabrał skarb państwa. Po
co więc posiadać coś z czego się nie chce albo nie może skorzystać bo
się to ukrywa?


--
Pozdrawiam
Zakr
mail: http://cerbermail.com/?7YobF6wygo
New antispam project - http://wiki.okopipi.org/wiki/Main_Page

humanista (mruczus)

unread,
Jan 20, 2008, 7:55:30 AM1/20/08
to
Historia starszej pani przypomina życie matki Teresy, która też chomikowała
pieniądze zamiast dać je na poprawę życia ludzi w swoich ośrodkach.

Rząd zdecydował (uważam że niesłusznie), ze gdy wyjawią na przykład
technoogie free energy to będą musieli wyjawić skąd ją mają i opinia
publiczna zacznie naciskac po czym będą musieli wyjawić wszystko, a więc to
że jesteśmy kontrolowani przez nadrzędną agresywną rasę, uprowadzenia nocne
ludzi, co niepokojącego nadchodzi w grudniu 2012 i też to że zabili
prezydenta Kennedyego, bo chciał wyjawić prawdę o statkach pozaziemskich
społeczeństwu, i Normę Baker, bo od Kennedyego dowiedziała sie wszystkiego i
też groziła wyjawieniem tego. Ostatnie badania wskazują że Norma Baker
została zabita w ten sposób żeby zasymulować samobójstwo. Przytrzymali ją w
łóżku i zrobili wlew do odbytnicy dużych ilości środków nasennych.

Rząd po prostu nakłamał już tyle że nie ma wyjścia i musi ciągnąć to
absurdalne oszukiwanie społeczeństwa.

Jeśli ci ludzie przejdą na czwarty poziom sądzę że powinni zostać za to
rozliczeni. Zakaz penienia funkcji publicznych na okres 200 lat albo jeszcze
gorsza kara. Niech nie myślą że się wywiną od tego.

x

unread,
Jan 20, 2008, 8:20:22 AM1/20/08
to
Dnia 20-01-2008 o 13:55:30 humanista (mruczus) <m...@gmail.com> napisał(a):

> Jeśli ci ludzie przejdą na czwarty poziom sądzę że powinni zostać za to
> rozliczeni. Zakaz penienia funkcji publicznych na okres 200 lat albo
> jeszcze gorsza kara. Niech nie myślą że się wywiną od tego.

Uwazaj co piszesz. To jest grupa publiczna i nie mysl, ze Rzad nie czytuje
jej regularnie. Wydaje sie, ze wiesz wiecej niz Norma, wiec ja bym byl
bardziej ostrozny.

humanista (mruczus)

unread,
Jan 20, 2008, 9:44:49 AM1/20/08
to
Właśnie dlatego to piszę żeby dać szansę rządowi. Albo wyjawią społeczeństwu
prawdę teraz, albo będą się musieli liczyć z konsekwencjami.

humanista (mruczus)

unread,
Jan 20, 2008, 9:52:18 AM1/20/08
to
Dublin w stanie Texas w USA.

proton

unread,
Jan 21, 2008, 1:58:28 PM1/21/08
to

Użytkownik "x" <x...@x.pl> napisał w wiadomości
news:op.t48cn8rjz35ewf@mm-e2ca995c46e8...

Te brednie tu?! Zartujesz.


humanista (mruczus)

unread,
Jan 23, 2008, 4:35:35 AM1/23/08
to


1) Subject: Air Force Jets
Date: January 19, 2008
To: earth...@earthfiles.com

Linda,

On Tuesday January 1, 2008, above Fort Worth, about 09:00 AM to 12:00 PM,
we had some crazy flyovers of F-18s, B1s, B2s, F-22s, and the new raptor
jet. Flying very much like a search pattern for something on the ground or
in the air. Just East of I-35W and North to South of I-20/820 East. It got
my attention while I was on the computer checking on my emails for the day,
when these jets flew so close that I could look up and see the outline of
the wheel wells, about 700 feet off the ground. Next door neighbor also
noticed the flight pattern and came out to talk about what might be going on
at this time. Being a security officer at one time in my life came in handy
about distance and type of equipment, whatever it might be!

Sincerely,
Bill Florin Jr.

2) Subject: 1/2 Mile Wide Nothing Unusual
Date: January 19, 2008
To: earth...@earthfiles.com

My name is Andrea. I am from South America (Colombia). I am a graphic
designer and a visual designer. For 9 years I have studied human perception;
therefore, I am a very visual person. YES! It is true that big unimaginable
super size UFOs exist. In 1998, I saw an enormous mother-ship over the city
of Pereira, Colombia.

I was in a bus coming from Cartago, a small town in the South. The bus
driver did stop the car on the top of a mountain. It is possible to see the
city of Pereira at the bottom of the mountains. The time was 11 PM or 12
midnight. The bus driver was in trouble by what he was seeing, so he made
all the occupants of the bus - 10 or more people - get out the bus and
confirm for him what he was seeing: an enormous ship that covered the
majority of the city. It was static over Pereira, Colombia, without a sound
with green, orange, red, and yellow lights. It was not a product of the bus
driver's imagination.

It was not the first time I did see a UFO. When I was a young child, my
father took me hiking over the Andes mountains and we saw so many UFOs, 3 at
once, so close that we could touch them if we wanted to, but we were so
disconcerted by the flying discs that we could not react. They came so close
like they were observing us as we were a curiosity.

Going back to the 1/2-mile-long ship. I did find other person who saw the
same mother-ship over the city of Pereira, but in another date. This person
wrote a report on http://www.nuforc.org/webreports/005/S05700.html .

Thank you for caring about Mother earth and the environment. I do
appreciate your work and intelligence. My best thoughts are with you.

3) Subject: Texas Jets Could Be Clue
Date: January 19, 2008
To: earth...@earthfiles.com

If the witness was sure of I.D. of jet fighters being F-16 or F-15, they
are Air Force fighters and mostly didn't come from Navy air base - unless it
was secret special Air Force temporary deploy to Naval air base to observe
UFOs. If Air Force F-16 didn't come from Navy air base, this mean government
has been tracking and chasing UFOs from a far distant base. Navy fighters
are F-18 and F-14. This could aid in tracking the base these fighters came
from. I believe it is a top secret air unit to chase and observe UFOs, not
regular Air Force or Navy, which both can say they have no planes in the
air.

4) Subject: UFO over Aledo, Texas
Date: January 19, 2008 2:01:01 AM MST
To: earth...@earthfiles.com

My (January 1, or 2, 2008) sighting was something I'd never seen before. I
live in a little town called Annetta. Our address is Aledo, Texas, probably
because that's where the post office is and it is about 3 miles or more
away. We are about 10 miles east of Weatherford and 25 miles from downtown
Fort Worth. I was outside of our house looking west toward Weatherford.
Directly behind our house are acres of ranch land.

It was about 7 PM and a light caught my attention. I looked up thru a hazy
winter night sky to see a bright light about the size of a quarter at arm's
length. It was moving west toward Stephenville. It was too fast for a
balloon. It was completely silent, had no flashing red light like an
aircraft has and it didn't break up or go out like a flare or fireworks do.
It suddenly shot out of sight over the horizon as it got close to the tree
line from my line of sight and was gone in a hurry. It didn't disappear as a
firework would, but traveled away over the horizon and was gone.

It didn't fit a flare, aircraft, helicopter, fireworks or comet because of
the silence, speed and change of direction of flight. This occurred on the
night of about January 1st or 2nd.

That is my story. Maybe not very dramatic compared to other experiences
but it was a little unnerving to me and scary. I didn't see a ship or
anything but the light.

5) Subject: Texas Sighting
Date: January 19, 2008
To: earth...@earthfiles.com

Thanks for the report on the sighting in Texas by Mr. Sorrells. Truly
amazing. It seems to me from his description, that he is detailing an image
of a giant "flat screen" display or a projection device. I would equate the
circle in a circle (reminiscent of Ezekiel), with a conical lens residing in
the larger depression becoming something akin to a pixel. With the "pixels"
being distributed equally over the flat surface to form a viewing or
projection surface. Of course, the neutral flat gray of the ship would
provide the perfect background color, similar to an aluminum gray projection
screen. And judging from the estimated size of the craft - "three football
fields" estimated by Ricky Sorrells - or a mile by a half a mile estimated
by the pilot's sighting (close to our present day 16:9 display format), and
the distance of 40 feet between the circles on the grid, the intended view
would be from thousands of feet.

The lights described in the night sightings and the basic geometric
figures being shown would seem to indicate someone looking for ground
reports on their light "convergence" test. Similar to adjusting your TV and
asking someone across the room, "How is it now?"

If terrestrial, I would believe our government would never risk exposure
of such a technology unless it was about to be used. What would be its use?
I would guess for communications with a populous "off the grid" from some
catastrophic event, which negated conventional communications.

If extraterrestrial, I would think the sighting could be used for attuning
the population to some soon-to-occur event, such as a first contact.

It would make sense that a first contact would be by a visual display that
could not be government-controlled or censored. This could give us physical
characteristics of the species, views of a home planet, a history, and of
course, INTENTIONS. All this acclimation, without actual physical
interaction, and the possibility of a negative response from the militaries
of the world. Of course, the other side of the equation, a device so large
it could display an illusion event over an entire city.

Frankly, I have no idea and am just responding with my personal
interpretations. However, I would say this, if these sightings are true and
correct, whatever the purpose of this machine, whether for help or hurt,
things don't appear to bode well for our immediate future.

6) Subject: Texas Sightings from Mesa, Arizona, Resident
Date: January 22, 2008
To: earth...@earthfiles.com

My boyfriend has finally convinced me to write to you about my experience
with the UFO seen around the 8th of Jan, after listening to you on Coast to
Coast. I listened and read your interview with Ricky Sorrells. I am still
not sure what I saw; I will do my best to describe it.

It was probably about 9:30 PM and I was out in my backyard just looking
around. We own 2 telescopes so we spend a lot of time looking up. At first,
when I saw the blinking red light, I thought it was an airplane (it was high
up in the sky and had a blinking red light). But after watching it for a few
minutes, I realized it was not an airplane. Then thought maybe a satellite.
But it didn't fly in a straight line. And then the light turned white and
was blinking, then strobing, then it would stop. It continually changed
between red and white and was erratic. It would blink fast, then slow,
sometimes it would stay solid. And it did not fly in a straight pattern.
There were times when the lights would stop and when they started again, it
was in a different position, but not in the spot you would think it would
be. It moved diagonally, then straight. It would stop for a few seconds,
then move really fast a short distance. I watched this object for about 10
mins, thinking this was the craziest thing I have ever seen.

I had told my boyfriend about it, but didn't think too much of it until I
read about others seeing it online. Then he had me listen to Coast to Coast
and go to your Earthfiles.com website to read about what had been seen. All
I know is what I saw was something I have never seen before.

Pszemol

unread,
Jan 23, 2008, 11:10:55 PM1/23/08
to
"STranger" <pisznab...@icpnet.uk> wrote in message news:fmvaqg$kiq$1...@opal.icpnet.pl...

> Po prostu komuś zależy na tym, żeby populacja Ziemian nie dowiedziała się, że zjawisko jest realne i są na Ziemi obecne istoty
> inteligentne dysponujące technologią o wiele przewyższającą ludzką. Stąd, aktywnie zwalcza się wszelkie dowody, podważając ich
> wiarygodność.

Kazde dzialanie ludzkie ma MOTYW.

Mozesz mi powiedziec jaki motyw przyswieca "decydentom"
aby populacja Ziemian nie dowiedziala sie o tym ?

Wyobrazmy sobie taka sytuacje jaka opisujesz: grupa
ludzi swiadomych rzeczywistosci ukrywa ja przed reszta.
Po co to robi? Gdzie tu zysk dla nich?

x

unread,
Jan 24, 2008, 11:22:03 AM1/24/08
to
Dnia 24-01-2008 o 05:10:55 Pszemol <Psz...@PolBox.com> napisał(a):

> Wyobrazmy sobie taka sytuacje jaka opisujesz: grupa
> ludzi swiadomych rzeczywistosci ukrywa ja przed reszta.
> Po co to robi? Gdzie tu zysk dla nich?

To akurat bardzo proste pytanie. Kazdy chcialby przynalezec do elity, byc
kims wyjatkowym. Majac taka wiedze, ktora jest niedostepna ogolowi czujesz
sie kims lepszym, wtajemniczonym, wyroznionym. Jesli zas idzie o ew.
ukrywanie obecnosci Obcych, to na serio wierzysz, ze gdyby czynniki
wojskowo-rzadowe np. USA weszly w posiadanie pojazdu cywilizacji
pozaziemskiej, czy tez nawiazaly kontakt z EBE, to pochwaliliby sie tym
reszcie swiata? O COCOM-ie slyszales? Do ukrywania wiedzy przed reszta nie
trzeba zaraz Obcych.

STranger

unread,
Jan 24, 2008, 12:57:04 PM1/24/08
to
Pszemol pisze:

> Kazde dzialanie ludzkie ma MOTYW.
>
> Mozesz mi powiedziec jaki motyw przyswieca "decydentom"
> aby populacja Ziemian nie dowiedziala sie o tym ?
>
> Wyobrazmy sobie taka sytuacje jaka opisujesz: grupa
> ludzi swiadomych rzeczywistosci ukrywa ja przed reszta.
> Po co to robi? Gdzie tu zysk dla nich?

A po co utrzymuje się tajemnice? Celów dla trzymania rzeczy w tajemnicy
może byc tak wiele jak wiele istnieje tajemnic!
Gdybym wiedział dokładnie jaki jest cel ukrywania takich rzeczy to
byłbym najlepiej poinformowanym człowiekiem na Ziemi, a nie jestem -
dlatego można spekulować i dlatego jest tak wiele teorii spiskowych
próbujących wyjaśnić kwestie UFOlogiczne.
Odpowiedz wiec brzmi - nie mam zielonego pojęcia! Mam tylko poszlaki i
domysły, ale nic pewnego.
Jedno dla mnie jest pewne - UFO jako groźna obca inteligencja istnieje i
nie może być wyjaśniane jako samoloty eksperymentalne zrobione na Ziemi.
Żaden pojazd ziemski nie potrafi latać z olbrzymią prędkością i bez
zwalniania skręcać pod prostym kątem bez zmniejszania prędkości. A
obserwowałam kiedyś taki pojazd na niebie (szokujące to było) - dlatego
mam pewność ze UFO to realna sprawa i wierzę innym, którzy też widzieli UFO.
Zasmucają mnie tacy sceptycy jak m.in. Ty Pszemol - bo wydaje się Wam,
ze działacie w dobrej wierze i wyśmiewacie "nierealne zjawiska", a tak
naprawdę działacie na szkodę ludzkości, jak zdrajcy całego gatunku homo
sapiens. Nie wiemy jakie naprawdę są intencje obcych, a mogą być
katastrofalne dla naszego gatunku. Dlatego tak ważne jest nie
przeszkadzać i nie zwalczać propagowania informacji na temat UFO.

--
pozdrawiam
STranger

rs

unread,
Jan 24, 2008, 2:17:47 PM1/24/08
to
On Thu, 24 Jan 2008 18:57:04 +0100, STranger
<pisznab...@icpnet.uk> wrote:

>Jedno dla mnie jest pewne - UFO jako groźna obca inteligencja istnieje

a na jakiej podstawie doszedles do takiej pewnosci, ze ta inteligencja
jest grozna?

>Nie wiemy jakie naprawdę są intencje obcych, a mogą być
>katastrofalne dla naszego gatunku.

no wiec jak nie wiesz jakie sa intencje, to jeszcze raz, skad twoja
pewnosc, ze inteligencja obcych jest grozna? <rs>


--

"My God is nicer than yours". Thomas Krupski

STranger

unread,
Jan 24, 2008, 6:11:45 PM1/24/08
to
rs pisze:

> a na jakiej podstawie doszedles do takiej pewnosci, ze ta inteligencja
> jest grozna?

Pewności nie ma żadnej, pewny jest brak wiedzy na temat ich intencji, to
czyni ich groźnymi.

>> Nie wiemy jakie naprawdę są intencje obcych, a mogą być
>> katastrofalne dla naszego gatunku.
>
> no wiec jak nie wiesz jakie sa intencje, to jeszcze raz, skad twoja
> pewnosc, ze inteligencja obcych jest grozna? <rs>

Skąd takie naiwne pytanie, czy nie masz wyobraźni? :(
Górują nad nami technologicznie do tego stopnia że jesteśmy praktycznie
skazani na ich łaskę i niełaskę, albo inaczej mówiąc na ich plan wobec
nas. O którym niczego nie wiemy, ponieważ nie nawiązali oficjalnie
kontaktu, mimo że są obecni na naszej planecie. Czy to samo w sobie nie
jest groźne?!
Musimy zakładać, że obcy zachowują się jako istoty społeczne podobnie do
nas , bo nie mamy innych wzorców i nie mamy się na czym oprzeć. Sami
jesteśmy dla siebie jedynymi inteligentnymi istotami, które dobrze znamy!
Pomyśl, mając na uwadze historię co się działo zawsze gdy następowało
spotkanie dwóch cywilizacji z których jedna miała wielka przewagę
technologiczną nad drugą. Po wstępnym okresie wysyłania zwiadowców i
zdobywaniu informacji, następowało stopniowe ale coraz szybsze i
brutalniejsze eksterminowanie słabszej cywilizacji przez silniejszą. Tak
było z Zulusami a Afryce, tak było z Aztekami, Inkami, Indnanami w Am.
Płn. i innymi. Po podbiciu i eksterminacji większości populacji,
zabraniu terytoriów, następowała czasami dopiero "pokojowa" asymilacja,
tworzenie rezerwatów indiańskich, itp. Zawsze ludzie z podbitej
cywilizacji wiele wycierpieli i wychodzili z takiego spotkania jako
przegrani, o ile w ogóle wychodzili jako żywy naród...
Dlatego groźna jest inteligencja i olbrzymia przewaga technologiczna obcych.


--
pozdrawiam
STranger

STranger

unread,
Jan 24, 2008, 4:18:52 PM1/24/08
to
with the news of the conversion of
the young woman before mentioned, whose conversion so generally affected
most of the young people here. This news wrought much upon her, and
stirred up a spirit of envy in her towards this young woman, whom she
thought very unworthy of being distinguished from others by such a
mercy; but withal it engaged her in a firm resolution to do her utmost
to obtain the same blessing. Considering with herself what course she
should take, she thought that she had not a sufficient knowledge of the
principles of religion to render her capable of conversion; whereupon
she resolved thoroughly to search the Scriptures; and accordingly
immediately began at the beginning of the Bible, intending to read it
through. She continued thus till Thursday: and then there was a sudden
alteration, by a great increase of her concern in an extraordinary sense
of her own sinfulness, particularly the sinfulness of her nature, and
wickedness of her heart. This came upon her, as she expressed it, as a
flash of lightning, and struck her into an exceeding terror. Upon which
she left off reading the Bible, in course, as she had begun; and turned
to the New Testament, to see if she could not find some relief there for
her distressed soul.

Her great terror, she said, was, that she had sinned against God: her
distress grew more and more for three days; until she sa


rs

unread,
Jan 24, 2008, 3:18:51 PM1/24/08
to
not members of the hierarchy, are steeped in these
corruptions, it is, on the other hand, certain that the true pastors of the
Church, who are the true guardians of the Divine Word, have preserved it
unchangeably against the efforts of those who have attempted to destroy it.

And thus true believers have no pretext to follow that laxity, which is only
offered to them by the strange hands of these casuists, instead of the sound
doctrine which is presented to them by the fatherly hands of their own
pastors. And the ungodly and heretics have no ground for publishing these
abuses as evidence of imperfection in the providence of God over His Church;
since, the Church consisting properly in the body of the hierarchy, we are
so far from being able to conclude from the present state of matters that
God has abandoned her to corruption, that it has never been more apparent
than at the present time that God visibly protects her from corruption.

For if some of these men, who, by an extraordinary vocation, have made
profession of withdrawing from the world and adopting the monks' dress, in
order to live in a more perfect state than ordinary Christians, have fallen
into excesses which horrify ordinary Christians, and have become to us what
the false prophets were among the Jews; this is a private and personal
misfortune, which must indeed be deplored, but from which nothing can be
inferred against the care which God takes of His Church; since all these
things are so clearly foretold, and it has been so long since announced that


STranger

unread,
Jan 24, 2008, 5:14:58 PM1/24/08
to
without obscuring them, while we speak of them with all
assurance. We assume that all conceive of them in the same way; but we
assume it quite gratuitously, for we have no proof of it. I see, in truth,
that the same words are applied on the same occasions, and that every time
two men see a body change its place, they both express their view of this
same fact by the same word, both saying that it has moved; and from this
conformity of application we derive a strong conviction of a conformity of
ideas. But this is not absolutely or finally convincing though there is
enough to support a bet on the affirmative, since we know that we often draw
the same conclusions from different premises.

This is enough, at least, to obscure the matter; not that it completely
extinguishes the natural light which assures us of these things. The
academicians would have won. But this dulls it and troubles the dogmatists
to the glory of the sceptical crowd, which consists in this doubtful
ambiguity and in a certain doubtful dimness from which our doubts cannot
take away all the clearness, nor our own natural lights chase away all the
darkness


x

unread,
Jan 24, 2008, 3:00:25 PM1/24/08
to
has been so long since announced that
these temptations would arise from people of this kind; so that when we are
well instructed, we see in this rather evidence of the care of God than of
His forgetfulness in regard to us.

890. Tertullian: Nunquam Ecclesia reformabitur.222

891. Heretics, who take advantage of the doctrine of the Jesuits, must be
made to know that it is not that of the Church, and that our divisions do
not separate us from the altar.

892. If in differing we condemned, you would be right. Uniformity without
diversity is useless to others; diversity without uniformity is ruinous for
us. The one is harmful outwardly; the other inwardly.

893. By showing the truth, we cause it to be believed; but by showing the
injustice of ministers, we do not correct it. Our mind is assured by a proof
of falsehood; our purse is not made secure by proof of injustice.

894. Those who love the Church lament to see the corruption of morals; but
laws at least exist. But these corrupt the laws. The model is damaged.

895. Men never do evil so completely and cheerfully as when they do it from
religious conviction.

896. It is in vain that the Church has established these words, anathemas,
heresies, etc. They are used against her.

897. The servant knoweth not what his lord doeth, for the master tells him
only the act and not the intention. And this is why he often obeys
slavishly, and defeats the intention. But Jesus Christ has told us the
object. And you defeat that object.

898. They cannot have perpetuity, and they seek universality; and therefore
they make the whole Church corrupt, that they may be saints.

899. Against those who misuse passages of Scripture, and who pride
themselves in finding one which seems to favour their error.--The chapter
for Vespers, Passion Sunday, the prayer for the king.

Exp


humanista (mruczus)

unread,
Jan 24, 2008, 4:33:37 PM1/24/08
to
man.

39. If lightning fell on low places, etc., poets, and those who can only
reason about things of that kind, would lack proofs.

40. If we wished to prove the examples which we take to prove other things,
we should have to take those other things to be examples; for, as we always
believe the difficulty is in what we wish to prove, we find the examples
clearer and a help to demonstration.

Thus, when we wish to demonstrate a general theorem, we must give the rule
as applied to a particular case; but if we wish to demonstrate a particular
case, we must begin with the general rule. For we always find the thing
obscure which we wish to prove and that clear which we use for the proof;
for, when a thing is put forward to be proved, we first fill ourselves with
the imagination that it is, therefore, obscure and, on the contrary, that
what is to prove it is clear, and so we understand it easily.

41. Epigrams of Martial.--Man loves malice, but not against one-eyed men nor
the unfortunate, but against the fortunate and proud. People are mistaken in
thinking otherwise.

For lust is the source of all our actions, and humanity, etc. We must please
those who have humane and tender feelings. That epigram about two one-eyed
people is worthless, for it does not console them and only gives a point to
the author's glory. All that is only for the sake of the author is
worthless. Ambitiosa recident ornamenta.[4]

42. To call a king "Prince" is pleasing, because it diminishes his rank.

43. Certain authors, speaking of their works, say: "My book," "My
commentary," "My history," etc. They resemble middle-class people who have a
house of their own and always have "My house" on their tongue. They would d


STranger

unread,
Jan 24, 2008, 6:46:22 PM1/24/08
to
STranger pisze:

> without obscuring them, while we speak of them with all
> assurance
> (...)

Ktoś się podszył pode mnie i napisał ten powyższy post po angielsku. A
raczej wkleił gotowy. Wprawdzie treść filozoficznie pasuje do dyskusji,
(dowcipniś wybrał nieźle) ale to nie moje.

dane dowcipnisia:
NNTP-Posting-Host: ghf138.internetdsl.tpnet.pl
X-Trace: atlantis.news.tpi.pl 1201216713 17433 83.12.187.138 (24 Jan
2008 23:18:33 GMT)

podczas gdy moje:
NNTP-Posting-Host: c25-80.icpnet.pl
X-Trace: opal.icpnet.pl 1201216223 2148 62.21.25.80 (24 Jan 2008
23:10:23 GMT)

--
STranger

rs

unread,
Jan 24, 2008, 9:25:24 PM1/24/08
to
On Fri, 25 Jan 2008 00:11:45 +0100, STranger
<pisznab...@icpnet.uk> wrote:

>rs pisze:
>
>> a na jakiej podstawie doszedles do takiej pewnosci, ze ta inteligencja
>> jest grozna?
>
>Pewności nie ma żadnej, pewny jest brak wiedzy na temat ich intencji, to
>czyni ich groźnymi.

piszesz jedno. potem sie wycofujesz. uzgodnij ze soba jakas wersje,
zanim ja wyslesz. co najwyzej grozna jest nasza ignorancja ew.
niewiedza w tym temacie. to wszystko. nie wysluguj sie jak pajak
UFOlami. oni nie sa niczemu winni.

>>> Nie wiemy jakie naprawdę są intencje obcych, a mogą być
>>> katastrofalne dla naszego gatunku.
>>
>> no wiec jak nie wiesz jakie sa intencje, to jeszcze raz, skad twoja
>> pewnosc, ze inteligencja obcych jest grozna? <rs>
>
>Skąd takie naiwne pytanie, czy nie masz wyobraźni? :(

sadze, ze mam wieksza od ciebie, bo potrafie sobie wyobrazic do czego
czytacz usenetowy moze sie w moim poscie przyczepic, czego tobie
brakuje, bo jakbys miala taka wyobraznie, to byl troche gruntowniej
myslal nad tym co piszesz.
przeczytaj jeszcze raz co napisales w poprzednim poscie i nie udawaj,
ze nie wiesz o co chodzi.

>Górują nad nami technologicznie do tego stopnia że jesteśmy praktycznie
>skazani na ich łaskę i niełaskę, albo inaczej mówiąc na ich plan wobec
>nas. O którym niczego nie wiemy, ponieważ nie nawiązali oficjalnie
>kontaktu, mimo że są obecni na naszej planecie. Czy to samo w sobie nie
>jest groźne?!

a moze oni wlasnie sa (o ile w ogole) tutaj, zeby nam pomagac, zeby
pilnowac, zebysmy sie nie wyrzneli do konca, przynajmniej za szybko.
czyzbys prezentowal opinie malego czlowieczka, dla ktorego wszystko co
niewiadome to wrog? takie podejscie (nie tylko w odniesieniu do
zjawisk paranormalnych i UFO) staje sie coraz popularniejsze.

>Musimy zakładać, że obcy zachowują się jako istoty społeczne podobnie do
>nas ,

a niby co ci pozwala na takie zalozenie? sam piszesz

> bo nie mamy innych wzorców i nie mamy się na czym oprzeć.

do tego sluzy wyobraznia. na niej mozna sie oprzec.

>Sami
>jesteśmy dla siebie jedynymi inteligentnymi istotami, które dobrze znamy!
>Pomyśl, mając na uwadze historię co się działo zawsze gdy następowało
>spotkanie dwóch cywilizacji z których jedna miała wielka przewagę
>technologiczną nad drugą. Po wstępnym okresie wysyłania zwiadowców i
>zdobywaniu informacji, następowało stopniowe ale coraz szybsze i
>brutalniejsze eksterminowanie słabszej cywilizacji przez silniejszą. Tak
>było z Zulusami a Afryce, tak było z Aztekami, Inkami, Indnanami w Am.

wyobraznia, wyobraznia. po pierwsze, zeby moc wedrowac w kosmosie
potrzeba zjednoczonego wspoldzialania, co nie jest przymiotem naszej
cywilizacji, wiec gdzie indziej juz ten etap musi wygladac inaczej.
jesli UFOle brykaja po kosmosie to spotkali na pewno i inne
cywilizacje. owszem jest mozliwe, ze ci ktorzy (o ile w ogole jacys)
dotarli do nas tylko i wylacznie po to, zeby nas wyzyskac i maja za
soba juz zwiele innych podbitych planet, ale z innej strony po jakiego
wala czekaja z tym podbijaniem nas tyle czasu?

>Płn. i innymi. Po podbiciu i eksterminacji większości populacji,
>zabraniu terytoriów, następowała czasami dopiero "pokojowa" asymilacja,
>tworzenie rezerwatów indiańskich, itp.

tia. "pokojowa" na zasadzie wmuszenia jedynej slusznej wiary
chrystusowej.

>Zawsze ludzie z podbitej
>cywilizacji wiele wycierpieli i wychodzili z takiego spotkania jako
>przegrani, o ile w ogóle wychodzili jako żywy naród...
>Dlatego groźna jest inteligencja i olbrzymia przewaga technologiczna obcych.

no wiec jesli nie potrafisz sie wyzbyc myslenia w kategoriach jakie
zakodowala w tobie przynaleznosc do tej zdegenrowanej ludzkiej rasy,
to faktycznie takie myslenie moze wydawac ci sie jedynym. natomiast
zdecydowanie sa i inne rozwiazania takiej sytuacji.
czy grozne? z pewnoscia jakby jej nie przedstawic i nie spekulowac,
zawsze znajad sie tacy, ktorzy beda uwazac, ze taki kontakt bedzie dla
nich i dla ich grupy grozny mimo, ze moze byc zbawienny dla reszty
populacji. <rs>

STranger

unread,
Jan 25, 2008, 5:05:34 AM1/25/08
to
rs pisze:

>> Pewności nie ma żadnej, pewny jest brak wiedzy na temat ich intencji, to
>> czyni ich groźnymi.
>
> piszesz jedno. potem sie wycofujesz. uzgodnij ze soba jakas wersje,
> zanim ja wyslesz. co najwyzej grozna jest nasza ignorancja ew.
> niewiedza w tym temacie. to wszystko. nie wysluguj sie jak pajak
> UFOlami. oni nie sa niczemu winni.

Bzdury piszesz, z niczego się nie wycofuję. Napisałem, że inteligencja
pozaziemska manifestująca się na Ziemi jako UFO jest groźna dla nas
ponieważ góruje nad nami technologicznie tak bardzo, że sprawia
potencjalne zagrożenie, zwłaszcza gdy nie znamy ich prawdziwych
intencji. Tak parafrazując można interpretować to co napisałem.
Natomiast Ty niemoralnie kłamiesz zarzucając mi że się "wysługuje
ufolami", a ja w żadnym momencie naszej dyskusji nie wspomniałem o
teoriach Pająka i okupacji prze ufoli. Piszę celowo obiektywnie i
opieram logikę wypowiedzi tylko na tym co znamy oficjalnie jako ludzie
ze swojej historii ludzkiej, a nie na teoriach spiskowych!
Manipulant jesteś "rs"!


>>>> Nie wiemy jakie naprawdę są intencje obcych, a mogą być
>>>> katastrofalne dla naszego gatunku.
>>> no wiec jak nie wiesz jakie sa intencje, to jeszcze raz, skad twoja
>>> pewnosc, ze inteligencja obcych jest grozna? <rs>
>> Skąd takie naiwne pytanie, czy nie masz wyobraźni? :(
>
> sadze, ze mam wieksza od ciebie, bo potrafie sobie wyobrazic do czego
> czytacz usenetowy moze sie w moim poscie przyczepic, czego tobie
> brakuje, bo jakbys miala taka wyobraznie, to byl troche gruntowniej
> myslal nad tym co piszesz.


Akurat przyczepileś się do czegoś co sobie ubzdurałeś - nie pisałem o
żadnych ufolach, ale o zagrożeniu z ich strony! Wszystko uzasadniłem
logicznie posługując się nie teoriami spisku, ale ludzką historią.
Napisałem dlaczego oni są dla nas groźni! Jeżeli się czepiasz czegoś co
nie napisałem to znaczy, ze jesteś wyjątkowo złośliwym niemoralnym typem.


> przeczytaj jeszcze raz co napisales w poprzednim poscie i nie udawaj,
> ze nie wiesz o co chodzi.

Przeczytałem i tylko się upewniłem, że chodzi Tobie o upierdliwe
przypieprzanie się, a nie o merytoryczną dyskusję. Napisałem dlaczego
uważam, że obcy stanowią dla nas zagrożenie - nie zrozumiałeś - twoja
sprawa.

>> Górują nad nami technologicznie do tego stopnia że jesteśmy praktycznie
>> skazani na ich łaskę i niełaskę, albo inaczej mówiąc na ich plan wobec
>> nas. O którym niczego nie wiemy, ponieważ nie nawiązali oficjalnie
>> kontaktu, mimo że są obecni na naszej planecie. Czy to samo w sobie nie
>> jest groźne?!
>
> a moze oni wlasnie sa (o ile w ogole) tutaj, zeby nam pomagac, zeby
> pilnowac, zebysmy sie nie wyrzneli do konca, przynajmniej za szybko.


To bardzo optymistyczne i życzeniowe. CHiałbym bardzo, żeby tak w
istocie było, ALE nie ma żadnych przesłanek, żeby czynić takie założenia.
Spójrzmy na ludzką historię - takie szlachetne intencje mieli
chrześcijańscy misjonarze (o miłości i pomaganiu opowiadali indianom) a
po latach okazywało się ze za misjonarzami szli inni kolonizatorzy, co
doprowadzało do eksterminacji cywilizacji. Dobrzy propagandyści miłosci
bliźniego- misjonarze przygotowywali tylko grunt pod podbój - zapewne
nieintencjonalnie, ale tak wyszło.
Naprawdę nic nie przemawia za twoją tezą. A za moją, że obcy stanowią
potencjalne zagrożenie, ponieważ mamy przykłady historyczne do czego
prowadzi spotkanie się 2 cywilizacji -z których jedna góruje nad drugą -
przemawia zdrowy rozsądek. Dlatego lepiej dmuchać na zimne i być
ostrożnym, a nie od razu zakładać, ze oni są szlachetni i nam zechcą
pomagać i chronic. Fakt, ze do tej pory nie są otwarcie wrodzy, jest
miłe ale nie świadczy, ze mają tylko szlachetne intencje wobec nas.


> czyzbys prezentowal opinie malego czlowieczka, dla ktorego wszystko co
> niewiadome to wrog? takie podejscie (nie tylko w odniesieniu do
> zjawisk paranormalnych i UFO) staje sie coraz popularniejsze.


Wiesz, co jesteś manipulantem i wrednym typem. Po pierwsze obrażasz
człowieka, a po drugie wmawiasz mi coś do czego ani razu nie
nawiązywałem w tym wątku!


>> Musimy zakładać, że obcy zachowują się jako istoty społeczne podobnie do
>> nas ,
>
> a niby co ci pozwala na takie zalozenie? sam piszesz


Napisałem już. Brak innych przykłądów zachowania znanych istot
inteligentnych poza nami samymi. Musimy być ostrożni i traktować ich
jako potencjalne zagrożenie - co wcale nie oznacza okazywania wrogosci
wobec nich.

>> bo nie mamy innych wzorców i nie mamy się na czym oprzeć.
>
> do tego sluzy wyobraznia. na niej mozna sie oprzec.

Człowieku, wiadomo, ze można sobie po cichu snuć wyobrażenia rożne, ze
są to nawet aniołki i być może chcą nas obsypać miłością
międzygalaktyczną itp, itd. ale bądźmy realistami. :) Opierając się na
przesłankach postępowania istot inteligentnych wobec słabszych od siebie
istot (nasz ludzki przykład-innego nie znamy na razie) musimy zachowac
ostrożność i podejrzliwość i wiedzieć, że obcy mogą stanowić wielkie
zagrożenie ponieważ dysponują przewagą technologii niemalże "magiczną"!

> wyobraznia, wyobraznia. po pierwsze, zeby moc wedrowac w kosmosie
> potrzeba zjednoczonego wspoldzialania, co nie jest przymiotem naszej
> cywilizacji, wiec gdzie indziej juz ten etap musi wygladac inaczej.

Skąd wiesz? z palca ssiesz?


> jesli UFOle brykaja po kosmosie to spotkali na pewno i inne
> cywilizacje.


Zapewne, to bardzo prawdopodobne. Ale nie wiemy jak wyglądały ich
kontakty. Podobnie jak Zulusi nie wiedzieli od razu że ci sami biali
"skolonizowali" Azteków, Inków i podbijali właśnie rdzennych Amerykanów.


> owszem jest mozliwe, ze ci ktorzy (o ile w ogole jacys)
> dotarli do nas tylko i wylacznie po to, zeby nas wyzyskac i maja za
> soba juz zwiele innych podbitych planet,


No widzisz, sam przyznajesz, ze to możliwe a wiec skąd u Ciebie agresja
gdy mówię, ze trzeba zachować ostrożność i założyć wersję oni są dla nas
"groźni"?


> ale z innej strony po jakiego
> wala czekaja z tym podbijaniem nas tyle czasu?

Nie mam zielonego pojęcia o ich prawdziwych intencjach. akurat to że nie
okazują na razie otwartej wrogości jest trochę uspokajające i na pewno
świadczy o nich dobrze. Nie zakłam jako pewnik, ze oni chcą nas podbić,
eksterminować itp.
Ale z obserwacji ich działalności na Ziemi można wyciągnąć wnioski, że
działają dziwnie podejrzanie - uprowadzenia, dziwaczne zabiegi na
ludzkich, zainteresowanie nasza genetyką i rozrodczością, brutalność w
stosunku do uprowadzonych ludzi (dane z regresji hipnotycznych), oraz co
najważniejsze brak z ich strony chęci zawiązania oficjalnych kontaktów.
Upraszczając - traktują nas podobnie jak my traktujemy dzikie zwierzęta
- usypiamy je, badamy, obrączkujemy i wypuszczamy.
Czy uważasz "rs" że to nie jest niepokojące i groźne?


> tia. "pokojowa" na zasadzie wmuszenia jedynej slusznej wiary
> chrystusowej.

Na samy początku wymuszania wiary nie było, zafascynowani "dzicy"
garnęli się sami. Wymuszanie przyszło później gdy za misjonarzami
przyszli żołnierze i kolonizatorzy, a "dzicy" zorientowali bardziej się
w intencjach przybyszów.
Oby ta historia się nie powtarzała więcej.

> no wiec jesli nie potrafisz sie wyzbyc myslenia w kategoriach jakie
> zakodowala w tobie przynaleznosc do tej zdegenrowanej ludzkiej rasy,

Bez przesady. Ludzi indywidualnie stać także na wielkie dobro, ale
niestety tam gdzie polityka i grupy interesów tam zawsze zwycięża zło.
Nic nie wskazuje także na to, że wraz z rozwojem cywilizacji podnosi się
poziom moralności ludzkiej - wojny i mordowanie prowadzone są po prostu
coraz skuteczniejszymi metodami.


> to faktycznie takie myslenie moze wydawac ci sie jedynym. natomiast
> zdecydowanie sa i inne rozwiazania takiej sytuacji.

Miejmy nadzieję.


> czy grozne? z pewnoscia jakby jej nie przedstawic i nie spekulowac,
> zawsze znajad sie tacy, ktorzy beda uwazac, ze taki kontakt bedzie dla
> nich i dla ich grupy grozny mimo, ze moze byc zbawienny dla reszty
> populacji.


Poważnie myślisz, że obecny kontakt z kosmitami w przypadku gdy oni mają
nad nami tak ogromną przewagę technologiczną może być zbawienny dla
ludzkości? A na jakiej podstawie tak sądzisz, co wskazuje na to, że
będzie to korzystne - czy tylko twoje odczucia?


--
pozdrawiam
STranger

rs

unread,
Jan 25, 2008, 11:59:48 AM1/25/08
to
On Fri, 25 Jan 2008 11:05:34 +0100, STranger
<pisznab...@icpnet.uk> wrote:

>rs pisze:
>
>>> Pewności nie ma żadnej, pewny jest brak wiedzy na temat ich intencji, to
>>> czyni ich groźnymi.
>>
>> piszesz jedno. potem sie wycofujesz. uzgodnij ze soba jakas wersje,
>> zanim ja wyslesz. co najwyzej grozna jest nasza ignorancja ew.
>> niewiedza w tym temacie. to wszystko. nie wysluguj sie jak pajak
>> UFOlami. oni nie sa niczemu winni.
>
>Bzdury piszesz, z niczego się nie wycofuję.

ja bzdury pisze?

"Jedno dla mnie jest pewne - UFO jako groźna obca inteligencja
istnieje"

a zaraz potem:

"Nie wiemy jakie naprawdę są intencje obcych, a mogą być
katastrofalne dla naszego gatunku. "

nic nie wiemy, ale sie boimy. to sie buj, tylko nie namawiaj innych,
zeby podejmowali podobny sposob myslenia, bo to jest wlasnie bzdura.

>Napisałem, że inteligencja
>pozaziemska manifestująca się na Ziemi jako UFO jest groźna dla nas
>ponieważ góruje nad nami technologicznie tak bardzo, że sprawia
>potencjalne zagrożenie, zwłaszcza gdy nie znamy ich prawdziwych
>intencji.

bzdura. pisalem juz dlaczego.

> Tak parafrazując można interpretować to co napisałem.
>Natomiast Ty niemoralnie kłamiesz zarzucając mi że się "wysługuje
>ufolami",

owszem wyslugujesz sie pojeciem ufoli i innych cudow nadprzyrodzonych,
tuszujac swoja, przekadajac to na nasza, ignorancje w temacie.

> a ja w żadnym momencie naszej dyskusji nie wspomniałem o
>teoriach Pająka i okupacji prze ufoli. Piszę celowo obiektywnie i
>opieram logikę wypowiedzi tylko na tym co znamy oficjalnie jako ludzie
>ze swojej historii ludzkiej, a nie na teoriach spiskowych!
>Manipulant jesteś "rs"!

staraj sie wiecej myslec jak czytasz co sie do ciebie pisze i nie moze
zrozumiesz to, co teraz uwazasz za manipulacje.

>>>>> Nie wiemy jakie naprawdę są intencje obcych, a mogą być
>>>>> katastrofalne dla naszego gatunku.
>>>> no wiec jak nie wiesz jakie sa intencje, to jeszcze raz, skad twoja
>>>> pewnosc, ze inteligencja obcych jest grozna? <rs>
>>> Skąd takie naiwne pytanie, czy nie masz wyobraźni? :(
>>
>> sadze, ze mam wieksza od ciebie, bo potrafie sobie wyobrazic do czego
>> czytacz usenetowy moze sie w moim poscie przyczepic, czego tobie
>> brakuje, bo jakbys miala taka wyobraznie, to byl troche gruntowniej
>> myslal nad tym co piszesz.
>
>
>Akurat przyczepileś się do czegoś co sobie ubzdurałeś - nie pisałem o
>żadnych ufolach, ale o zagrożeniu z ich strony!

zagrozenie ze strony ufoli nie ma nic wspolnego z ufolami.
brawo. po prostu pieknie. czy tobie zdarza sie myslec keidy cos
piszesz, czy walisz w klawisze tak jak pajak. zeby wiecej?

>Wszystko uzasadniłem

niz nie uzasadniles. nawet tego nie widzisz.

>logicznie posługując się nie teoriami spisku, ale ludzką historią.
>Napisałem dlaczego oni są dla nas groźni! Jeżeli się czepiasz czegoś co
>nie napisałem to znaczy, ze jesteś wyjątkowo złośliwym niemoralnym typem.

jeszcze raz. nic o nich nie wiesz. nie masz sladowego poejcia czy
istnieja, ale wiesz, ze sa grozni. co na to wszyscy wierzacy, ktorzy
wierza, ze bog jest wszechmocny. on tez jest grozny i tez sie trzeba
go bac. jak sie temu przyjrzysz troche blizej (w co jednak watpie, bys
takie zdolnosci posiadal) jest to bardzo podobny sposob rozumowania.

>> przeczytaj jeszcze raz co napisales w poprzednim poscie i nie udawaj,
>> ze nie wiesz o co chodzi.
>
>Przeczytałem i tylko się upewniłem, że chodzi Tobie o upierdliwe
>przypieprzanie się, a nie o merytoryczną dyskusję. Napisałem dlaczego
>uważam, że obcy stanowią dla nas zagrożenie - nie zrozumiałeś - twoja
>sprawa.

co tu jest takiego do nierozumienia. to do czego mialem pretensje
napisalem i wytlumaczylem dlaczego mi sie to nie podoba. nie potrafisz
przedstawic kontragrumentow. nie widziesz w tym co piszesz nic
sprzecznego. idz z bogiem . znaczy z ufolem.
faktycznie. z tego co widze, to merytorycznej dyskusji sie juz raczej
spodziewac nie powinienen. bo nie napisales nic nowego.

>>> Górują nad nami technologicznie do tego stopnia że jesteśmy praktycznie
>>> skazani na ich łaskę i niełaskę, albo inaczej mówiąc na ich plan wobec
>>> nas. O którym niczego nie wiemy, ponieważ nie nawiązali oficjalnie
>>> kontaktu, mimo że są obecni na naszej planecie. Czy to samo w sobie nie
>>> jest groźne?!
>>
>> a moze oni wlasnie sa (o ile w ogole) tutaj, zeby nam pomagac, zeby
>> pilnowac, zebysmy sie nie wyrzneli do konca, przynajmniej za szybko.
>
>
>To bardzo optymistyczne i życzeniowe.

i znaczy to, ze nie moze byc prawdziwe. dla mnie zyczeniowe akturat
byloby, zeby (jesli sa i maja takie srodki) zmietli nas jak
najszybciej z powierzchni tej planety, zbysmy sie nie mogli po
kosmosie rozpelznac.

> CHiałbym bardzo, żeby tak w
>istocie było, ALE nie ma żadnych przesłanek,

nie ma rozniez zadnych przestanek, zeby twierdzic inaczej. gdbyby
mieli wrogie zamiary, to jzu dawno bysmy o nich wiedzieli. widziales
jakies? oczywiscie z wyjatkiemodparowanych budynkow WTC.

> żeby czynić takie założenia.
>Spójrzmy na ludzką historię - takie szlachetne intencje mieli
>chrześcijańscy misjonarze (o miłości i pomaganiu opowiadali indianom) a
>po latach okazywało się ze za misjonarzami szli inni kolonizatorzy, co
>doprowadzało do eksterminacji cywilizacji. Dobrzy propagandyści miłosci
>bliźniego- misjonarze przygotowywali tylko grunt pod podbój - zapewne
>nieintencjonalnie, ale tak wyszło.

mowilem ci juz. rozpatrujesz sprawy natyry kosmicznej,a nie potrafisz
sie wyzbyc przyziemnej mentalnosci ludzkiej.

>Naprawdę nic nie przemawia za twoją tezą.

przemawia chocby to, ze jeszcze istniejemy suwerennie. tyle.

> A za moją, że obcy stanowią
>potencjalne zagrożenie, ponieważ mamy przykłady historyczne do czego
>prowadzi spotkanie się 2 cywilizacji -z których jedna góruje nad drugą -
>przemawia zdrowy rozsądek. Dlatego lepiej dmuchać na zimne i być
>ostrożnym, a nie od razu zakładać, ze oni są szlachetni i nam zechcą
>pomagać i chronic. Fakt, ze do tej pory nie są otwarcie wrodzy, jest
>miłe ale nie świadczy, ze mają tylko szlachetne intencje wobec nas.

bez sesnu, oprate na falszywych przestankach przybuszczenia.

>> czyzbys prezentowal opinie malego czlowieczka, dla ktorego wszystko co
>> niewiadome to wrog? takie podejscie (nie tylko w odniesieniu do
>> zjawisk paranormalnych i UFO) staje sie coraz popularniejsze.
>
>
>Wiesz, co jesteś manipulantem i wrednym typem. Po pierwsze obrażasz
>człowieka, a po drugie wmawiasz mi coś do czego ani razu nie
>nawiązywałem w tym wątku!

tia. ja obrazam? ja wmawiam? cytaty z tego co napisales, to oczywiscie
nie ty napisales.
to ja cie nazywam manipulante, klamca, wrednym typem? albo mnie
przeproscisz, albo ladujesz w KF. nie mam ochoty na czytanie takich
impertynecni. <rs>

STranger

unread,
Jan 25, 2008, 2:41:55 PM1/25/08
to
rs pisze:

> ciach idiotyzmy "rs'a" na które szkoda tracic czasu


>
> dla mnie zyczeniowe akturat
> byloby, zeby (jesli sa i maja takie srodki) zmietli nas jak
> najszybciej z powierzchni tej planety, zbysmy sie nie mogli po
> kosmosie rozpelznac.


Właśnie wyraziłeś życzenie eksterminacji całego gatunku ludzkiego,
zdajesz sobie z tego sprawę zgniły moralnie zdrajco?!
Za coś takiego powinieneś odpowiedzieć i zostać surowo ukarany.

> mowilem ci juz. rozpatrujesz sprawy natyry kosmicznej,a nie potrafisz
> sie wyzbyc przyziemnej mentalnosci ludzkiej.


Nie mam zamiaru myśleć jak nie_człowiek bo jestem człowiekiem z Ziemi.
Ale rozumiem, że tobie myślenie nie "przy_Ziemne" przychodzi z łatwością...


> to ja cie nazywam manipulante, klamca, wrednym typem? albo mnie
> przeproscisz, albo ladujesz w KF. nie mam ochoty na czytanie takich
> impertynecni.


Zasłużyłeś sobie na to całkowicie. A po tym co usłyszeliśmy w ostatniej
twojej wypowiedzi zasługujesz na dużo gorsze potraktowanie od kilku
ostrych słów!

--
STranger

rs

unread,
Jan 25, 2008, 2:49:49 PM1/25/08
to
On Fri, 25 Jan 2008 20:41:55 +0100, STranger
<pisznab...@icpnet.uk> wrote:

>rs pisze:
>
>> ciach idiotyzmy "rs'a" na które szkoda tracic czasu

jak widac nic poza wycieczkami osobistymi i impertynencjami
wygenerowac nie potrafisz. plonk. <rs>

0 new messages