> Czy ktoś mógłby mi podpowiedziec właściwy tytuł popularnej piosenki
> śpiewanej przez żołnierzy Wehrmachtu z refrenem "hajli hajlo hajla"...?
Tytułu nie znam, ale nie jest to piosenka w żaden sposób wojskowa, a tym
bardziej nazistowska. To coś w rodzaju niemieckiego "Szła dzieweczka do
laseczka".
PP
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Tytułu nie znam, ale nie jest to piosenka w żaden sposób wojskowa, a tym
> bardziej nazistowska. To coś w rodzaju niemieckiego "Szła dzieweczka do
> laseczka".
Tak właśnie słyszałem, dlatego napisałem "piosenka śpiewana przez...", a nie
np hymn Wehrmachtu ;)
pozdr
mp
heh, dzięki :-)
pozdr
mp
--
Pozdrowka (regards)
Grandson
+++ I am the only hell my mom ever raised +++
Mam mam, wraz z tekstem i historią powstania.
pozdr
mp
Czy ktoś mógłby mi podpowiedziec właściwy tytuł popularnej piosenki
śpiewanej przez żołnierzy Wehrmachtu z refrenem "hajli hajlo hajla"...?
pozdrawiam
mp
> natomiast jakbys chcial horst-wessel-lied, czyli hymn SA i NSDAP (die
> strassen frei den braunen batallionen - tak bardzo spopularyzowana gra
> wolfenstein), to w internecie jest tego fura:)
Wiesz to troche zakrawa na szerzenie pewnej ideologii. A potem beda chece
jak z Banda Fuhrrera w najmniejszym (chyba lub drugim najmniejszym) powiecie
Polski. Tyle ze tym razem beda w gazetach i telepatrzydle trabili ze znow
gry sa wszystkiemu winne lacznie z powodzia i kokluszem.
--
Szalom!
Dawid
Netzah Yisrael Lo Yishaker!
Gush Emunim
> Przynajmniej nie zrzucali bomb na kolegow ;>
Ze co?????????
> Właśnie tytuł to "Heili, heilo, heila " :-)
Nie do końca - "Heili heilo".
Zresztą, piosenek ludowych o takim refrenie jest bez liku. I to we
Francji też, to jest odpowiednik naszego hmm... "Oj dana, dana", "Hopsasa!"
czy czegoś w tym guście :o)
REMOV
> > Właśnie tytuł to "Heili, heilo, heila " :-)
> Nie do końca - "Heili heilo".
Nie do końca, znana też pod nazwą "Heili, heila"
Wlasnie wyobrazilem sobie np. nasza Kawalerie Powietrzna, albo jakis BDSz
jak chlopaki maszeruja drac sie "Oj dana dana! Hopsasa!".
Stan
P.S. IMHO swiadczy to, ze nasz lud jest bardziej pacyfistyczny z natury,
skoro nasze przyspiewki ludowe dla wojska sie nie nadaja.
--
"Welcome to Rivendell, Mr. Anderson."
--
Pozdro
Unk
Chyba "Lili Marlene".
Pozdrowienia, Don Peppone
> P.S. IMHO swiadczy to, ze nasz lud jest bardziej pacyfistyczny z natury,
> skoro nasze przyspiewki ludowe dla wojska sie nie nadaja.
A "Zachooodni wiatr..."? :)
--
Konrad Bagiński http://www.glebogryzarka.prv.pl
"Wszystkiego, co musiałem nauczyć się o kobietach, poznałem obserwując
swojego psa"
> Wlasnie wyobrazilem sobie np. nasza Kawalerie Powietrzna, albo jakis BDSz
> jak chlopaki maszeruja drac sie "Oj dana dana! Hopsasa!".
>
> Stan
>
> P.S. IMHO swiadczy to, ze nasz lud jest bardziej pacyfistyczny z natury,
> skoro nasze przyspiewki ludowe dla wojska sie nie nadaja.
Albo że wojna to dla nas coś tak powszedniego, że wesoło - beztroski klimat
pasuje do wojska :>
W ilu językach jest zdrobnienie od słowa wojna? Kiedyś słyszałem że w
trzech, nie mówiąc już o jednym z najbogatszych nazewnictw dla broni białej
:>
--
Zefir
ze...@rpg.pl GG#:1421071 DSS:0x8E19FF25
> Wlasnie wyobrazilem sobie np. nasza Kawalerie Powietrzna, albo
> jakis BDSz jak chlopaki maszeruja drac sie "Oj dana dana! Hopsasa!".
"O mój rozmarynie, rozwijaj się...!", "Heeeeeeeeej, sokoły!" :o))
> P.S. IMHO swiadczy to, ze nasz lud jest bardziej pacyfistyczny
> z natury, skoro nasze przyspiewki ludowe dla wojska sie nie nadaja.
"Wojenko, wojenko cóżeś ty za pani...", "Przybyli ułani pod okienko..."
:o))
REMOV
Mr.Frost
Użytkownik Matrycy Perforat <krixiW...@go2.pl> w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:am7u8i$k07$1...@news.onet.pl...
Stan
> Nie liczy sie, bo to nie sa przyspiewki, ani piosnki cywilne o
> corkach gajowego, tylko piosenki zolnierskie.
Podejrzewam, że oparte na ludowych.
> I w zadnej nie ma "Oj dana".
"Szłaaaaaa dzieweczka do laseczka, do zieeeeelonego" może być? :o)
> No i jeszcze sprobuj sobie przy nich pomaszeorwac, przy
> rozmarynie jeszcze sie da, ale przy "Chlopcach malowanych"
> ni cholery.
Ja tam nie wiem czy oni do "Heili, Heilo" maszerowali, podejrzewam, że
nie :o)
REMOV
jak przy niej pomaszerujesz rownym krokiem 6 km/h to moze byc.
>> No i jeszcze sprobuj sobie przy nich pomaszeorwac, przy
>> rozmarynie jeszcze sie da, ale przy "Chlopcach malowanych"
>> ni cholery.
> Ja tam nie wiem czy oni do "Heili, Heilo" maszerowali, podejrzewam, że
>nie :o)
Swiadkowie twierdza, ze maszerowali.
W przeciwienstwie do Lili Marlein (nie wiem czy dobrze pisze, pewnie zle),
ktora zreszta ma cholernie ciekawa historie (i sama piosenka i wykonawczyni
i kompozytor).
Mozna gdzies w sieci o tym poczytac?
Pozdrawiam
Jarek
> jak przy niej pomaszerujesz rownym krokiem 6 km/h to moze byc.
Dobra, poddaję się, nie znam :o)
> Swiadkowie twierdza, ze maszerowali.
Hmm..?
> W przeciwienstwie do Lili Marlein (nie wiem czy dobrze pisze, pewnie zle)
Masz do wyboru kilka możliwości: Lili Marlen, Lili Marleen, Lilli
Marlene, Lily Marlene, Lili Marlene :o))
> ktora zreszta ma cholernie ciekawa historie (i sama piosenka i
> wykonawczyni i kompozytor).
Ma. http://ingeb.org/garb/lmarleen.html
REMOV
> W przeciwienstwie do Lili Marlein (nie wiem czy dobrze pisze, pewnie zle),
> ktora zreszta ma cholernie ciekawa historie (i sama piosenka i wykonawczyni
> i kompozytor).
dlaczego??? przeciez to dosc marszowa melodia. skoro da sie wybijac
rytm, to dlaczego nie maszerowac??
..vor der kaserne, vor dem grossen tor...
...there stood a lantern and if it stands today...
:)))
w obu wersjach sie da!
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Melodie - Volksweise aus Ostpreußen
Albert Graf v. Schlippenbach, 1830
1. Ein Heller und ein Batzen,
Die waren beide mein, ja mein
Der Heller ward zu Wasser,
Der Batzen zu Wein, ja Wein,
Der Heller ward zu Wasser,
Der Batzen zu Wein.
|: Heidi, heido, ha ha :|
Heidi, heido, hei ha ha ha
2. Die Wirtsleut und die Mädel,
Die rufen beid': "Oh weh! Oh weh!",
Die Wirtsleut, wenn ich komme,
Die Mädel, wenn ich geh, ja geh.
Die Wirtsleut, wenn ich komme,
Die Mädel, wenn ich geh.
3. Mein Strümpf die sind zerrissen,
Mein Stiefel sind entzwei, ja zwei
Und draußen auf der Heide,
Da singt der Vogel frei, ja frei.
Und draußen auf der Heide,
Da singt der Vogel frei.
4. Und gäb's kein Landstraß nirgends,
Da säß ich still zu Haus, ja Haus
Und gäb's kein Loch im Fasse,
Da tränk ich gar nicht draus! Ja draus.
Und gäb's kein Loch im Fasse,
Da tränk ich gar nicht draus!
5. Das war 'ne wahre Freude,
Als mich der Herrgott schuf, ja schuff.
Ein Kerl wie Samt und Seide,
Nur schade, daß er suff, ja suff.
Ein Kerl wie Samt und Seide,
Nur schade, daß er suff.
melodia na stronie podanej przez ktoregos kolege wczesniej.
pzdr
Bo spiewali to, zeby o wojnie zapomniec, a nie zeby lepiej maszerowac, no i
przez pewien czas byla to piosenka zakazana, mozna bylo wpasc w niezle
klopoty za spiewanie (Chociaz i tak spiewali).
A generalnie, co by nie mowic, jednak w rytmie marsza to nie jest.
Użytkownik "Stanisław Witold Czarnecki" <st...@syjon.fantastyka.net> napisał
w wiadomości news:am99hv$i6h$1...@syjon.fantastyka.net...
> Wlasnie wyobrazilem sobie np. nasza Kawalerie Powietrzna, albo jakis BDSz
> jak chlopaki maszeruja drac sie "Oj dana dana! Hopsasa!".
>
> Stan
>
> P.S. IMHO swiadczy to, ze nasz lud jest bardziej pacyfistyczny z natury,
> skoro nasze przyspiewki ludowe dla wojska sie nie nadaja.
Obawiam sie, ze to nie przejdzie z przyczyn kulturowych. W Niemczech (i w
ogole krajach niemieckojezycznych) istnieje- zawsze istnialo - ogromne
przywiazanie do regionalizmu i kultury regionalnej. Tam ludzie przewaznie sa
dumni z tego, skad pochodza, chetnie nosza stroje ludowe itd. Wystarczy
spojrzec na ktorykolwiek program niemiecki na satelicie- pelno jest tam
programow w stylu faceci w kapeluszach z piorkiem i ponczochach, babki w
spodnicach ludowych, wszyscy spiewaja piosenki ludowe nad piwem itd. Dla nas
jest to raczej niestrawne, ale ludzie ci wydaja sie byc zadowoleni i dobrze
z tego bawic.
U nas regionalizm z zalozenia traktowany jest jako cos wstydliwego, a
zwlaszcza pochodzenie wiejskie, szczegolnie przez tych, ktorzy
przeprowadzili sie do miasta - znalezc takich np. "Warszawiakow" nie jest
trudno. A powiedzenie o kims "ty wiesniaku" to niestety u nas jedno z
najgorszych wyzwisk... Stad nikt przytomny w przy zadnej okazji poza suto
zakrapianym weselem nie wyskoczy z "Oj dana dana! Hopsasa!", bo ucierpi na
tym jego i tak watpliwy prerstiz. Pozdrawiam
Maciej Stanislaw Orzeszko