Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Czyszczenie bez pasa w Wojsku Polskim

165 views
Skip to first unread message

jerzy.n

unread,
Mar 1, 2012, 6:49:16 AM3/1/12
to
W Wojsku Polskim przed czyszczeniem karabinka AK oraz jego odmian nakazywano
�o�nierzom zdejmowanie pasa mundurowego. By�o to spowodowane fragmentem
instrukcji wed�ug kt�rego "bro� poddaje si� zabiegom konserwacyjnym bez pasa
g��wnego", przy czym w instrukcji chodzi�o o pas no�ny broni, jednak
powszechne by�o stosowanie okre�lenia "pas g��wny" w stosunku do pasa
mundurowego noszonego przez �o�nierza.
http://opisybroni.republika.pl/AKM.html
No faktycznie by�a taka durnota :-))


Marek A.

unread,
Mar 1, 2012, 10:28:47 AM3/1/12
to
W dniu 2012-03-01 12:49, jerzy.n pisze:
> W Wojsku Polskim przed czyszczeniem karabinka AK oraz jego odmian
> nakazywano żołnierzom zdejmowanie pasa mundurowego. Było to spowodowane
> fragmentem instrukcji według którego "broń poddaje się zabiegom
> konserwacyjnym bez pasa głównego", przy czym w instrukcji chodziło o pas
> nośny broni, jednak powszechne było stosowanie określenia "pas główny" w
> stosunku do pasa mundurowego noszonego przez żołnierza.
> http://opisybroni.republika.pl/AKM.html
> No faktycznie była taka durnota :-))
>

Zgadzam się, wypisywanie takich rzeczy to durnota.

M.A.

jerzy.n

unread,
Mar 1, 2012, 1:46:08 PM3/1/12
to

Użytkownik "Marek A." <marek...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:4f4f95b1$0$1215$6578...@news.neostrada.pl...
.
>> http://opisybroni.republika.pl/AKM.html
>> No faktycznie była taka durnota :-))
>>
>
> Zgadzam się, wypisywanie takich rzeczy to durnota.

To może na pl.sci.historia o takich zaszłościach pisać ?

REMOV

unread,
Mar 1, 2012, 2:02:03 PM3/1/12
to
Marek A. (marek...@poczta.onet.pl) napisał(a):

> Zgadzam się, wypisywanie takich rzeczy to durnota.
Zacznijmy od tego, że jest to jedna z wielu głupawych, wojskowych "opowieści
dziwnej treści".

W instrukcji karabinka (aż sprawdziłem moją do AKM z 1967) nie ma żadnego
takiego fragmentu, jak wyżej. Ani w Rozdziale IV: Rozkładanie i składanie
karabinka (s.40-55), ani nigdzie w całej książeczce. Co więcej, nie pojawia
się w niej nigdzie i nigdy sformułowanie "pas główny". Cały czas mowa jest,
w tych rzadkich miejscach, gdy się o pasie wspomina, jako "pas" bez żadnego
przymiotnika ("główny", "nośny" czy "transportowy").

Ogólnie rzecz biorąc - miejska legenda.

REMOV


RadoslawF

unread,
Mar 1, 2012, 2:48:12 PM3/1/12
to
Nie do końca.
Faktycznie do czyszczenia broni można było zdjąć pas i bluzę.


Pozdrawiam

jerzy.n

unread,
Mar 1, 2012, 3:45:22 PM3/1/12
to

Użytkownik "RadoslawF" <radoslawfl@spam_wp.pl> napisał w wiadomości
news:jiojpu$oj4$1...@node2.news.atman.pl...
> Nie do końca.
> Faktycznie do czyszczenia broni można było zdjąć pas i bluzę.

To był taki rozkaz, zdjąć pas główny do czyszczenia broni i zastanawiałem
sie dlaczego i do tej pory nie bardzo wiem dlaczego. Ktos chyba z decydentów
to wymyślił, podobnie było z pozycja strzelania z pistoletu, norma było
trzymanie sie za pasek z tyłu. Później sie dopiero dowiedziałem dlaczego
taki "numer" był naśladowany, jeden z sowieckich generałów mających problemy
z kręgosłupem przy strzelaniu w Polsce tak strzelał i reszta usiłowała to
naśladować i o tej pory niektórzy naśladują :-))

Robert Tomasik

unread,
Mar 1, 2012, 5:21:30 PM3/1/12
to
Użytkownik "jerzy.n" <dobie...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:jion67$dgo$1...@usenet.news.interia.pl...
Jeśli strzelasz jedną ręką z pistoletu, to wszyscy trenerzy sugerują
unieruchomienie drugiej ręki. Większość znanych mi strzelców wkłada drugą
rękę do kieszeni albo "podpiera" się o bok. Znam kilku wkładających za pas,
ale to chyba nie o naśladownictwo chodzi, tylko zmniejszenie rozrzutu :-)

p 47

unread,
Mar 1, 2012, 8:27:40 PM3/1/12
to

Użytkownik "Robert Tomasik" <robert....@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jioss8$s81$1...@inews.gazeta.pl...
Gdy w latach 70-tych powołano mnie na ćwiczenia i w ich trakcie odbywałem
obowiązkowe strzelania z przydzielonej TT-ki to prowadzacy je nie dopuścił,
żebym strzelał oburącz, twierdzac, że tak to mógłbym sobie strzelac w
Ameryce;-))
Swoją drogą, - która postawa jest bardziej skuteczna?

Ghost

unread,
Mar 2, 2012, 1:27:07 AM3/2/12
to

Użytkownik "Robert Tomasik" <robert....@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jioss8$s81$1...@inews.gazeta.pl...
Naprawde sadzisz, ze fala uderzeniowa zdarzy doleciec do drugiej reki i
wrocic do pistoletu, zanim kula opusci lufe?

J.F

unread,
Mar 2, 2012, 4:48:37 AM3/2/12
to
Użytkownik "jerzy.n" napisał w wiadomości grup
Użytkownik "RadoslawF" <radoslawfl@spam_wp.pl> napisał w wiadomości
>> Nie do końca.
>> Faktycznie do czyszczenia broni można było zdjąć pas i bluzę.

>To był taki rozkaz, zdjąć pas główny do czyszczenia broni i
>zastanawiałem sie dlaczego i do tej pory nie bardzo wiem dlaczego.

Bo REMOV przy calej swojej bogatej bibliotece zanegowal "pas glowny",
ale w koncu nie napisal czy napisano "zdjac pas" na poczatku
rozkladania, czy nie napisano :-)

A sciagniecie bluzy do czyszczenia broni to chyba nie jest taki glupi
pomysl ?

J.

jerzy.n

unread,
Mar 2, 2012, 6:44:50 AM3/2/12
to

Użytkownik "J.F" <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:jiq528$ru2$1...@inews.gazeta.pl...
>>
> Bo REMOV przy calej swojej bogatej bibliotece zanegowal "pas glowny", ale
> w koncu nie napisal czy napisano "zdjac pas" na poczatku rozkladania, czy
> nie napisano :-)
>
> A sciagniecie bluzy do czyszczenia broni to chyba nie jest taki glupi
> pomysl ?

Ściąganie bluzy, to i chyba można, ale w zimie i na poligonie.Ten jego
tekst o instrukcji danej broni, to chyba tam nie umieszczano w takowej,
sposobu
ubierania sie czy rozbierania przy czyszczeniu...

jerzy.n

unread,
Mar 2, 2012, 8:44:35 AM3/2/12
to

Użytkownik "J.F" <jfox_x...@poczta.onet.pl> napisał w wiadomości
news:jiq528$ru2$1...@inews.gazeta.pl...
>
> A sciagniecie bluzy do czyszczenia broni to chyba nie jest taki glupi
> pomysl ?
No nie wiem , pod bluza była tylko koszula lub t-short i szkoda go było
brudzić ...


Marek A.

unread,
Mar 2, 2012, 9:50:06 AM3/2/12
to
W dniu 2012-03-01 19:46, jerzy.n pisze:
news:4f4f95b1$0$1215$6578...@news.neostrada.pl...
> .
>>> http://opisybroni.republika.pl/AKM.html
>>> No faktycznie była taka durnota :-))
>>>
>>
>> Zgadzam się, wypisywanie takich rzeczy to durnota.
>
> To może na pl.sci.historia o takich zaszłościach pisać ?
>

Dlaczego uważasz, że to zaszłości? Obecnie żołnierze czyszczą broń w
pełnym umundurowaniu? Nie lepiej wykonywać tę czynność w jak najbardziej
swobodnym ubraniu?

M.A.

RadoslawF

unread,
Mar 2, 2012, 10:13:50 AM3/2/12
to
Dnia 2012-03-02 14:44, Użytkownik jerzy.n napisał:
>
>> A sciagniecie bluzy do czyszczenia broni to chyba nie jest taki glupi
>> pomysl ?
> No nie wiem , pod bluza była tylko koszula lub t-short i szkoda go było
> brudzić ...

Podkoszulkę co tydzień wymieniali na upraną, bluzy mundurowej
nie, tyle że nie bardzo wyobrażam sobie co trzeba zrobić aby
taką podkoszulkę zabrudzić w czasie czyszczenia ? poza użyciem
jej jako szmaty.


Pozdrawiam

jerzy.n

unread,
Mar 2, 2012, 12:47:24 PM3/2/12
to

Użytkownik "RadoslawF" <radoslawfl@spam_wp.pl> napisał w wiadomości
news:jiqo3f$ec$1...@node2.news.atman.pl...
> Podkoszulkę co tydzień wymieniali na upraną, bluzy mundurowej
> nie, tyle że nie bardzo wyobrażam sobie co trzeba zrobić aby
> taką podkoszulkę zabrudzić w czasie czyszczenia ? poza użyciem
> jej jako szmaty.

Dobrze to przeczytałeś , podkoszulka wymieniana co tydzien, zgoda ze to była
reguła, ale po braniu w d... na poligonie lub torze przeszkód, czy jak to
sie
teraz to nazywa, jest juz szmata i jeszcze czyścić w niej bron gdzie kontakt
z oliwą i brudem jest dopuszczalny. Może ja dziwny jestem, ale wymieniam
podkoszulkę codziennie lub góra co drugi ...

Maciek Babcia

unread,
Mar 2, 2012, 1:55:26 PM3/2/12
to
Dnia 2012-03-02, o godz. 18:47:24
"jerzy.n" <dobie...@poczta.fm> napisał(a):

> teraz to nazywa, jest juz szmata i jeszcze czyścić w niej bron gdzie
> kontakt z oliwą i brudem jest dopuszczalny. Może ja dziwny jestem,
> ale wymieniam podkoszulkę codziennie lub góra co drugi ...

Byłeś w wojsku? Bo jest logika i logika wojskowa. Tak jak krzesło i
krzesło elektryczne. ;-)

Zdrówko



jerzy.n

unread,
Mar 2, 2012, 2:49:03 PM3/2/12
to

Użytkownik "Maciek Babcia Dobosz" <bab...@jewish.org.pl> napisał w
wiadomości news:20120302195526.312a0e62@babcia-workstation...
> Byłeś w wojsku? Bo jest logika i logika wojskowa. Tak jak krzesło i
> krzesło elektryczne. ;-)
Oj byłem i jednak nie śmierdziałem jak skunks :-))

ALEX MR

unread,
Mar 2, 2012, 3:05:27 PM3/2/12
to
W dniu Pt 2 03 2012 20:49, jerzy.n pisze:
>
>> Byłeś w wojsku? Bo jest logika i logika wojskowa. Tak jak krzesło i
>> krzesło elektryczne. ;-)
> Oj byłem i jednak nie śmierdziałem jak skunks :-))
>
Zależy od warunków. Ja na unitarce miałem kąpiel raz na tydzień,
połączony z wymianą bielizny. A że lipiec to żar lał się z nieba.
Wnioski chyba oczywiste :-/

--
ALEX MR, generał lejtnant, Pod Cusimą flota japońska nie tylko zatopiła
flotę rosyjską, zatopiła coś o wiele więcej: mit o wyższości białej rasy :-D

RadoslawF

unread,
Mar 2, 2012, 3:45:37 PM3/2/12
to
Dnia 2012-03-02 21:05, Użytkownik ALEX MR napisał:

>>> Byłeś w wojsku? Bo jest logika i logika wojskowa. Tak jak krzesło i
>>> krzesło elektryczne. ;-)
>> Oj byłem i jednak nie śmierdziałem jak skunks :-))
>>
> Zależy od warunków. Ja na unitarce miałem kąpiel raz na tydzień,
> połączony z wymianą bielizny. A że lipiec to żar lał się z nieba.
> Wnioski chyba oczywiste :-/

Tylko dla tego kto był, dla takich co fantazjują że byli
już nie takie oczywiste jak widać po jednym z postów.


Pozdrawiam

p 47

unread,
Mar 2, 2012, 5:00:45 PM3/2/12
to

Użytkownik "ALEX MR" <czarnyjed...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jir96h$epd$2...@inews.gazeta.pl...
>W dniu Pt 2 03 2012 20:49, jerzy.n pisze:
>>
>>> Byłeś w wojsku? Bo jest logika i logika wojskowa. Tak jak krzesło i
>>> krzesło elektryczne. ;-)
>> Oj byłem i jednak nie śmierdziałem jak skunks :-))
>>
> Zależy od warunków. Ja na unitarce miałem kąpiel raz na tydzień, połączony
> z wymianą bielizny. A że lipiec to żar lał się z nieba. Wnioski chyba
> oczywiste :-/
>

To chyba była reguła,- np. ja miałem podobnie na obu obozach na Studium
Wojskowym

Robert Tomasik

unread,
Mar 2, 2012, 6:17:48 PM3/2/12
to
Użytkownik "Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisał w wiadomości
news:4f50683f$0$1210$6578...@news.neostrada.pl...
Nie. Sądzę, że jak ta druga ręka sie kołysze swobodnie, to pierwsza ręka Ci
bardziej pływa. Zresztą idź na strzelnicę, spróbuj tak i tak postrzelać i
strzelaj jak Ci wygodnie. Jeśli o mnie chodzi możesz sobie drugą rękę nawet
na głowie trzymać. Większość osób dobrze strzelających unieruchamia jakoś
tę drugą rękę.

Robert Tomasik

unread,
Mar 2, 2012, 7:01:28 PM3/2/12
to
Użytkownik "jerzy.n" <dobie...@poczta.fm> napisał w wiadomości
news:jiqbrt$45u$1...@usenet.news.interia.pl...
To jest dowcip opowiadany w wojsku. Faktycxznie był taki zapis w
instrukcji, ale mowa byłą o pasie broni, choć nie napsiano tego wprost. To
tego samego typu anegdota, ja jak cosinus osiągajacyw warunkach bojowych
1,5, chlebak służący do noszenia granatów itd.

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Mar 2, 2012, 11:00:53 PM3/2/12
to
Użytkownik Robert Tomasik napisał:

> To jest dowcip opowiadany w wojsku. Faktycxznie był taki zapis w
> instrukcji, ale mowa byłą o pasie broni, choć nie napsiano tego wprost.
> To tego samego typu anegdota, ja jak cosinus osiągajacyw warunkach
> bojowych 1,5, chlebak służący do noszenia granatów itd.

Zdejmowanie pasa broni jakiś sens ma - w końcu w trakcie czyszczenia
łatwo go oliwą poplamić...

--
Darek

jerzy.n

unread,
Mar 2, 2012, 10:50:49 PM3/2/12
to

Użytkownik "RadoslawF" <radoslawfl@spam_wp.pl> napisał w wiadomości
news:jirbhi$kvf$1...@node2.news.atman.pl...
> Dnia 2012-03-02 21:05, Użytkownik ALEX MR napisał:
>
> Tylko dla tego kto był, dla takich co fantazjują że byli
> już nie takie oczywiste jak widać po jednym z postów.
>
Jesli komuś raczki do d... przyrosły to śmierdział , a tak prało sie ciuchy
codziennie, przez noc w lecie wyschły, jak nie to schły na grzbiecie, a w
nocy na kaloryferze i jakoś żyło sie w względnym luksusie.

Aleksander Boberski

unread,
Mar 3, 2012, 12:54:38 AM3/3/12
to
Użytkownik "Robert Tomasik" <robert....@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jirkkm$kng$1...@inews.gazeta.pl...
O ile pamięć mnie nie myli, to np. J. Zapędzki startował zawsze w tych
samych spodniach, bo miał zwyczaj trzymać rękę w tylnej kieszeni spodni.

--
Pozdrawiam

Aleksander Boberski

Ghost

unread,
Mar 3, 2012, 2:26:25 AM3/3/12
to

Użytkownik "Robert Tomasik" <robert....@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jirkkm$kng$1...@inews.gazeta.pl...
Ale dopuszcasz mysl, ze to niekoniecznie chodzi o samo unieruchomienie
drugiej reki, co odpowiednie napiecie miesni ramion przy samym tulowiu?


Robert Tomasik

unread,
Mar 3, 2012, 3:02:39 AM3/3/12
to
Użytkownik "Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisał w wiadomości
news:4f51c7a6$0$1257$6578...@news.neostrada.pl...
Oczywiście. Nigdy się nad tym głębiej nie zastanawiałem.

RadoslawF

unread,
Mar 3, 2012, 3:45:40 AM3/3/12
to
Dnia 2012-03-03 04:50, Użytkownik jerzy.n napisał:
>
>> Tylko dla tego kto był, dla takich co fantazjują że byli
>> już nie takie oczywiste jak widać po jednym z postów.
>>
> Jesli komuś raczki do d... przyrosły to śmierdział , a tak prało sie
> ciuchy codziennie, przez noc w lecie wyschły, jak nie to schły na
> grzbiecie, a w nocy na kaloryferze i jakoś żyło sie w względnym luksusie.

Owszem, prało się samemu ciuchy, ale robienie tego codziennie było
niewykonalne. A suszenie w zimie na kaloryferze o szerokości kilku
żeberek przez kilkunastu chłopa to już tylko twoja specjalność.


Pozdrawiam

Marek A.

unread,
Mar 3, 2012, 4:02:06 AM3/3/12
to
W dniu 2012-03-03 01:01, Robert Tomasik pisze:
> hlebak służący do noszenia granatów itd.

Chlebak, jak sama nazwa wskazuje, służy do noszenia granatów.
Do czego służy granatnik?
:-)

M.A.

REMOV

unread,
Mar 3, 2012, 4:05:14 AM3/3/12
to
Marek A. (marek...@poczta.onet.pl) napisał(a):

> Do czego służy granatnik?
Do zwalczania urzędników Najwyższej Izby Kontroli za pomocą systemu
strzeleckiego miotającego pociski odłamkowe (ob. granaty) ;-)

REMOV


Ghost

unread,
Mar 3, 2012, 4:14:49 AM3/3/12
to

Użytkownik "REMOV" <_re...@mail.ru> napisał w wiadomości
news:jismsi$olr$1...@inews.gazeta.pl...
Dowcip z klasa.

jerzy.n

unread,
Mar 3, 2012, 6:32:44 AM3/3/12
to

Użytkownik "RadoslawF" <radoslawfl@spam_wp.pl> napisał w wiadomości
news:jislnn$u5r$1...@node2.news.atman.pl...
>>
> Owszem, prało się samemu ciuchy, ale robienie tego codziennie było
> niewykonalne. A suszenie w zimie na kaloryferze o szerokości kilku
> żeberek przez kilkunastu chłopa to już tylko twoja specjalność.

Spoko, było kilku takich ja ty, którym sie nie chciało prac ciuchów, takie
wilgotne koszulki na kaloryferze to samo zdrowie, podwyższało wilgotność w
powietrzu .

ALEX MR

unread,
Mar 3, 2012, 9:50:14 AM3/3/12
to
W dniu So 3 03 2012 4:50, jerzy.n pisze:
>
>> Tylko dla tego kto był, dla takich co fantazjują że byli
>> już nie takie oczywiste jak widać po jednym z postów.
>>
> Jesli komuś raczki do d... przyrosły to śmierdział , a tak prało sie
> ciuchy codziennie, przez noc w lecie wyschły, jak nie to schły na
> grzbiecie, a w nocy na kaloryferze i jakoś żyło sie w względnym luksusie.

Ale to nie znika braku kąpieli. A przy 30 st C człowiek musi się pocić i
bez kąpieli śmierdzieć.

RadoslawF

unread,
Mar 3, 2012, 10:11:44 AM3/3/12
to
Dnia 2012-03-03 12:32, Użytkownik jerzy.n napisał:
>
>> Owszem, prało się samemu ciuchy, ale robienie tego codziennie było
>> niewykonalne. A suszenie w zimie na kaloryferze o szerokości kilku
>> żeberek przez kilkunastu chłopa to już tylko twoja specjalność.
>
> Spoko, było kilku takich ja ty, którym sie nie chciało prac ciuchów,
> takie wilgotne koszulki na kaloryferze to samo zdrowie, podwyższało
> wilgotność w powietrzu .

Owszem, a rano podwyższało wilgotność ciała właściciela lub zostawało
na kaloryferze i tego właściciela nie ogrzewało a on miał przechlapane
na dzień kolejny kiedy to nie wyschła bluza od dresu.
A tak na poważnie to wojsko to ty zdaje się tylko w TV oglądałeś.


Pozdrawiam

jerzy.n

unread,
Mar 3, 2012, 1:39:51 PM3/3/12
to

Użytkownik "RadoslawF" <radoslawfl@spam_wp.pl> napisał w wiadomości
news:jitcbh$m1p$1...@node2.news.atman.pl...
>> Owszem, a rano podwyższało wilgotność ciała właściciela lub zostawało
> na kaloryferze i tego właściciela nie ogrzewało a on miał przechlapane
> na dzień kolejny kiedy to nie wyschła bluza od dresu.
> A tak na poważnie to wojsko to ty zdaje się tylko w TV oglądałeś.

Myłeś sie w tym wojsku, a takie teksty czy ktos gdzieś był świadczą o
pytającym ...

RadoslawF

unread,
Mar 3, 2012, 2:43:07 PM3/3/12
to
Dnia 2012-03-03 19:39, Użytkownik jerzy.n napisał:
>
>>> Owszem, a rano podwyższało wilgotność ciała właściciela lub zostawało
>> na kaloryferze i tego właściciela nie ogrzewało a on miał przechlapane
>> na dzień kolejny kiedy to nie wyschła bluza od dresu.
>> A tak na poważnie to wojsko to ty zdaje się tylko w TV oglądałeś.
>
> Myłeś sie w tym wojsku, a takie teksty czy ktos gdzieś był świadczą o
> pytającym ...

Tak cię widzę zdenerwowałem odkryciem tego drobnego kłamstewka
że nerwy ci puszczają, przeczytaj to co napisałeś wyżej i dopisz
co chciałeś powiedzieć.


Pozdrawiam

Aleksander Boberski

unread,
Mar 3, 2012, 12:56:25 AM3/3/12
to
Użytkownik "Robert Tomasik" <robert....@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:jirn2s$pmn$2...@inews.gazeta.pl...
Możliwe, niemniej w mojej jednostce czyściło się broń bez pasa.

--
Pozdrawiam

Aleksander Boberski

Krzysztof Tabaczyński

unread,
Mar 4, 2012, 3:56:47 AM3/4/12
to

Użytkownik "Aleksander Boberski" <al...@hot.pl> napisał w wiadomości
news:4f52...@news.home.net.pl...
Ja byłem w wojsku w latach 1974-1976 i czyszczenie broni
odbywało się bez pasów głównych. Dotyczyło to także
tych kolegów którzy na uzbrojeniu mieli PM 43.
Dowódcy, dość mętnie, tłumaczyli to względami bezpieczeństwa...

Pozdrowienia. Krzysztof z Tychów.


Michał Grodecki

unread,
Mar 4, 2012, 4:20:48 AM3/4/12
to
Dnia 2012-03-01 20:02, Użytkownik REMOV napisał:
> Marek A. (marek...@poczta.onet.pl) napisał(a):
>
>> Zgadzam się, wypisywanie takich rzeczy to durnota.
> Zacznijmy od tego, że jest to jedna z wielu głupawych, wojskowych
> "opowieści dziwnej treści".
>
> W instrukcji karabinka (aż sprawdziłem moją do AKM z 1967) nie ma
> żadnego takiego fragmentu, jak wyżej.

W mojej nowszej do całej rodziny AKM z 1988 też nie ma.

> Ani w Rozdziale IV: Rozkładanie i
> składanie karabinka (s.40-55), ani nigdzie w całej książeczce. Co
> więcej, nie pojawia się w niej nigdzie i nigdy sformułowanie "pas
> główny". Cały czas mowa jest, w tych rzadkich miejscach, gdy się o pasie
> wspomina, jako "pas" bez żadnego przymiotnika ("główny", "nośny" czy
> "transportowy").

W mojej na wykazie wyposażenia jest "pas do broni strzeleckiej", na
rysunku "pas do karabinka". W innych miejscach - po prostu "pas".

--
Michał Grodecki
Uwaga - w nagłówku adres antyspamowy

REMOV

unread,
Mar 4, 2012, 4:11:45 AM3/4/12
to
J.F (jfox_x...@poczta.onet.pl) napisał(a):

> Bo REMOV przy calej swojej bogatej bibliotece zanegowal "pas glowny", ale
> w koncu nie napisal czy napisano "zdjac pas" na poczatku rozkladania, czy
> nie napisano :-)
Naprawdę nie potrafisz przeczytać prostego tekstu w języku
polskim *ze* *zrozumieniem* ?

"W instrukcji karabinka (aż sprawdziłem moją do AKM z 1967) nie ma żadnego
takiego fragmentu, jak wyżej. Ani w Rozdziale IV: Rozkładanie i składanie
karabinka (s.40-55), ani nigdzie w całej książeczce."

Zastanawiam się, jak wielkim trzeba być analfabetą funkcjonalnym, aby tego
fragmentu nie zrozumieć...

REMOV

REMOV

unread,
Mar 4, 2012, 4:31:05 AM3/4/12
to
Michał Grodecki (mgr...@usk.pk.edu.pl.wytnij.to) napisał(a):

> W mojej na wykazie wyposażenia jest "pas do broni strzeleckiej", na
> rysunku "pas do karabinka". W innych miejscach - po prostu "pas".
Stąd też napisałem, że jest pas "bezprzymiotnikowy" ;-)

Natomiast w żadnym miejscu instrukcji - napiszę to wprost, może pewien
analfabeta funkcjonalny, czytający moje wypowiedzi w końcu to zrozumie - nie
ma mowy ani o zdejmowaniu pasa (głównego czy jakiegokolwiek innego) do
czyszczenia, ani o żadnym "pasie głównym".

REMOV


J.F.

unread,
Mar 4, 2012, 5:13:29 AM3/4/12
to
Dnia Sat, 3 Mar 2012 12:32:44 +0100, jerzy.n napisał(a):
> Użytkownik "RadoslawF" <radoslawfl@spam_wp.pl> napisał w wiadomości
>> Owszem, prało się samemu ciuchy, ale robienie tego codziennie było
>> niewykonalne. A suszenie w zimie na kaloryferze o szerokości kilku
>> żeberek przez kilkunastu chłopa to już tylko twoja specjalność.
>
> Spoko, było kilku takich ja ty, którym sie nie chciało prac ciuchów, takie
> wilgotne koszulki na kaloryferze to samo zdrowie, podwyższało wilgotność w
> powietrzu .

A regulamin dopuszczal taki nieporzadek na sali ?

no i co w razie alarmu w nocy ? W zimie w mokrym podkoszulku ?

J.

J.F.

unread,
Mar 4, 2012, 5:17:47 AM3/4/12
to
Dnia Sun, 4 Mar 2012 10:11:45 +0100, REMOV napisał(a):
> J.F (jfox_x...@poczta.onet.pl) napisał(a):
>> Bo REMOV przy calej swojej bogatej bibliotece zanegowal "pas glowny", ale
>> w koncu nie napisal czy napisano "zdjac pas" na poczatku rozkladania, czy
>> nie napisano :-)
> Naprawdę nie potrafisz przeczytać prostego tekstu w języku
> polskim *ze* *zrozumieniem* ?
>
> "W instrukcji karabinka (aż sprawdziłem moją do AKM z 1967) nie ma żadnego
> takiego fragmentu, jak wyżej. Ani w Rozdziale IV: Rozkładanie i składanie
> karabinka (s.40-55), ani nigdzie w całej książeczce."

Nauczy sie pisac ze zrozumieniem. Nie ma fragmentu
"broń poddaje się zabiegom konserwacyjnym bez pasa głównego"
czy
"broń poddaje się zabiegom konserwacyjnym bez pasa"
czy
"broń poddaje się zabiegom konserwacyjnym bez "

J.

P.S. A zapewne byly chyba instrukcje z innych rocznikow.

Maciek Babcia

unread,
Mar 5, 2012, 2:12:34 AM3/5/12
to
Dnia 2012-03-03, o godz. 04:50:49
"jerzy.n" <dobie...@poczta.fm> napisał(a):

> Jesli komuś raczki do d... przyrosły to śmierdział , a tak prało sie
> ciuchy codziennie, przez noc w lecie wyschły, jak nie to schły na
> grzbiecie, a w nocy na kaloryferze i jakoś żyło sie w względnym
> luksusie.

Bielizny raczej nie praliśmy. Onuce i skarpety - owszem.

Zdrówko

Ghost

unread,
Mar 5, 2012, 2:20:04 AM3/5/12
to

Użytkownik "Maciek Babcia Dobosz" <bab...@jewish.org.pl> napisał w
wiadomości news:20120305081234.4bf61679@babcia-workstation...
> Dnia 2012-03-03, o godz. 04:50:49
> "jerzy.n" <dobie...@poczta.fm> napisał(a):
>
>> Jesli komuś raczki do d... przyrosły to śmierdział , a tak prało sie
>> ciuchy codziennie, przez noc w lecie wyschły, jak nie to schły na
>> grzbiecie, a w nocy na kaloryferze i jakoś żyło sie w względnym
>> luksusie.
>
> Bielizny raczej nie praliśmy.

Fuj.

Maciek Babcia

unread,
Mar 5, 2012, 2:36:35 AM3/5/12
to
Dnia 2012-03-05, o godz. 08:20:04
"Ghost" <gh...@everywhere.pl> napisał(a):
No niestety w "kbks"-ach chodziło się non stop od jednej wymiany do
drugiej. Wymienić nie było na co. ;-)

Swoja szosą to ciekawie było z onucami - znałem jednostkę gdzie był
zakaz używania skarpet. Kumple który trafił do SPR-u w połowie lat
80-tych nie dostał skarpet tylko onuce ale nie było przymusu bo można
było nosić cywilne. Zauważyłem że im starsi byli sierżanci "gaciowi"
tym opór przed skarpetami większy.

Zdrówko



RadoslawF

unread,
Mar 5, 2012, 5:02:30 AM3/5/12
to
Dnia 2012-03-05 08:36, Użytkownik Maciek Babcia Dobosz napisał:

> No niestety w "kbks"-ach chodziło się non stop od jednej wymiany do
> drugiej. Wymienić nie było na co. ;-)
>
> Swoja szosą to ciekawie było z onucami - znałem jednostkę gdzie był
> zakaz używania skarpet. Kumple który trafił do SPR-u w połowie lat
> 80-tych nie dostał skarpet tylko onuce ale nie było przymusu bo można
> było nosić cywilne. Zauważyłem że im starsi byli sierżanci "gaciowi"
> tym opór przed skarpetami większy.

Za komuny skarpety można było bez problemu sprzedać w dobrej cenie
i bezpiecznie w odróżnieniu od takiego munduru polowego.
Onuce wprawdzie też były zbywalne ale tylko jako szmaty i w cenie szmat.
Więc ci którzy mogli i mieli układy nie wydawali poborowym skarpet
a chętnie i bez problemu wydawali onuce.


Pozdrawiam

grzech

unread,
Mar 5, 2012, 5:37:12 AM3/5/12
to

>
> Swoja szosą to ciekawie było z onucami - znałem jednostkę gdzie był
> zakaz używania skarpet. Kumple który trafił do SPR-u w połowie lat
> 80-tych nie dostał skarpet tylko onuce ale nie było przymusu bo można
> było nosić cywilne. Zauważyłem że im starsi byli sierżanci "gaciowi"
> tym opór przed skarpetami większy.


Zastanawiam się czy byłem w jakimś innym wojsku. Podstawowym "ubiorem na
nogi" były u mnie skarpety. Onuce owszem mieliśmy na stanie, ale
podstawowym ich przeznaczeniem było... czyszczenie broni.

Maciek Babcia

unread,
Mar 5, 2012, 6:07:24 AM3/5/12
to
Dnia 2012-03-05, o godz. 11:37:12
grzech <grze...@gazeta.pl> napisał(a):

> Zastanawiam się czy byłem w jakimś innym wojsku. Podstawowym "ubiorem
> na nogi" były u mnie skarpety. Onuce owszem mieliśmy na stanie, ale
> podstawowym ich przeznaczeniem było... czyszczenie broni.

Zależało od jednostki - jak pisałem w różnych było różnie. Kolega który
trafił do kompanii magazynowej przy magazynach amunicji w Twierdzy
Ossowcu dostał tylko onuce. Nawet w tym samym garnizonie różne jednostki
potrafiły mieć różnych "gaciowych" i różne zwyczaje. Np. jeden potrafił
wydać spisane ze stanu mundury jako odzież roboczą a inny pilnował by
pomocnik magazyniera porąbał je siekierą na części i wydał wojsku jako
czyściwo. Dowódcy przymykali oko na taki proceder bo często w ten
sposób łatano niedobory nowych mundurów. Onuce tez były różne - czasami
były gotowe a czasami żołnierz dostawał flanelę i sam musiał zadbać o
pocięcie. W sumie takie rzeczy występowały właściwie wszędzie - nie
tylko w mundurówce ale też w żywnościówce czy zaopatrzeniu w
smary/paliwo. O ile taki magazynier nie kradł za dużo i za widocznie
oraz pomagał innym to sam proceder był szeroko akceptowalny. U nas
śmiali się że szefa magazynu żywnościowego skontrolowano solidnie
dopiero jak mu się rozpadła na spotkaniu z dowódca jednostki teczka i
wysypały z niej na podłogę konserwy. W sumie to z wojska pochodzi
powiedzenie że każdego magazyniera po 15 latach służby powinno się
sadzać profilaktycznie na 10 lat do więzienia bez wyroku. ;-)

Zdrówko

Roman Niewiarowski

unread,
Mar 5, 2012, 6:11:29 AM3/5/12
to
W dniu 2012-03-05 11:37, grzech pisze:

> Zastanawiam się czy byłem w jakimś innym wojsku.

Moze rozni ludzie mowia o roznych czasach.
A z tego co pamietam byl zakaz prania mundurow we wlasnym zakresie
(niezbyt przestrzegany, bo nawet jak byl w czasie apelu mokry, a jakis
kon wypatrzyl to sie meldowalo 'ciezkie poty' i wszyscy udawali ze jest ok).

pozdr
newrom
PS. a BGS - Bojowe Gacie Sportowe to byla masakra, dobrze ze mozna bylo
miec cywilne majty :)
--
Cos Jesus he knows me And he knows I'm right

RadoslawF

unread,
Mar 5, 2012, 6:26:17 AM3/5/12
to
Dnia 2012-03-05 12:11, Użytkownik Roman Niewiarowski napisał:

>> Zastanawiam się czy byłem w jakimś innym wojsku.
>
> Moze rozni ludzie mowia o roznych czasach.
> A z tego co pamietam byl zakaz prania mundurow we wlasnym zakresie
> (niezbyt przestrzegany, bo nawet jak byl w czasie apelu mokry, a jakis
> kon wypatrzyl to sie meldowalo 'ciezkie poty' i wszyscy udawali ze jest
> ok).

Zakaz oficjalnie był, ale jak szef załatwił nowe mundury to
każdy wolał sam oprać niż je komuś oddać co następowało przy
rutynowej wymianie mundurów idących do pralni.
Ten co miał stare i wypłowiałe nie bawił się w pranie tylko
szedł do pralni i wymieniał.


Pozdrawiam
0 new messages