W dniu 26.01.2021 o 18:59, yabba pisze:
>>>>> Miał być hit, a wyszedł miś na miarę naszych możliwości.
>>>> Ja bym podchodził ostrożnie do rewelacji ONET-u. Dziennikarze lubią
>>>> sensację. Przy różnych okazjach widywałem GROT-y eksploatowane w Wojsku
>>>> i nie widziałem żadnych trytytek. Może miałem pecha. Fakt, że GROT mi
>>>> się po prostu nie podoba. Moim zdaniem na siłę chcieliśmy odejść od
>>>> konstrukcji wzorowanej na AK-47, ale nie dlatego, że tamta była zła,
>>>> tylko, że pochodziła z Rosji.
>>>> Zbudowanie nowego karabinu, to wbrew pozorom nie jest to takie proste.
>>>> Tzn. zaprojektować, to w sumie potrafi wiele osób. Diabeł jednak tkwi w
>>>> szczegółach. Moim zdaniem trochę za szybko to wdrożono. Przy okazji
>>>> nikt
Podobno - podpytałem wojskowych - problemem była podatność regulatora na
niewłaściwe zmontowanie broni po czyszczeniu. Jak się coś tam źle
zrobiło, to faktycznie mógł "wylatać". Podobno poprawili to już dwie
serie modernizacyjne wstecz i teraz nie da się źle go złożyć. Wcześniej
prawidłowo złożony też nie miał prawa nigdzie wylatywać. Tak więc
teoretycznie nigdy nie powinien być na trytytkę.
Z raportem się zapoznałem już wcześniej. Weź pod uwagę, że żaden z tych
wojskowych nie badał broni obecnie produkowanej. To emerytowani
wojskowi. Na pewno bardzo dobrzy praktycy i specjaliści, tylko trochę
ich poniosła fantazja. Chcieli strasznie "błysnąć", a pisząc negatywny
artykuł zawsze trzeba zadbać o wiarygodność. Z tego powodu
prawdopodobnie żadne branżowe pismo nie chciało tego puścić. Ich ocena
jest do broni sprzed lat. Żeby taki artykuł miał sens należałoby to
podkreślić. Te trytytki mogły mieć sens na etapie, zanim zdiagnozowano
przyczynę wylatywania regulatorów. Jak znam życie, to sam żołnierz
upierał się że dobrze go złożył.
Zresztą artykuł zawiera też trochę ewidentnych bzdur. Przykładowo " Od
pewnego czasu grot jest przedmiotem skrajnych ocen.". To gdzie ta druga
skrajna ocena? Bo rozumiem, że powinna być pozytywna. :-)
"Ustaliliśmy też, iż osoby najbardziej agresywnie promujące grota na
forach i portalach internetowych, nie mają żadnego doświadczenia
wojskowego ani też nie używały karabinków na misji, w warunkach
poligonowych, podczas działań wojskowych w deszczu, w błocie, w piasku
itp. " Ciekawe, jak to ONET ustalił :-) GROT na rynku cywilnym nie
cieszy się popularnością, bo jest przede wszystkim zbyt drogi. Karabinek
GROT dla cywila, to 8.700 ~12.000 zł. Za 2~3 tysiące złotych kupimy
niezłe różne klony AK-47, w tym również w kalibrze 5,56 mm.
Ale to w ogóle przypadłość "RADOMIA". VIS-y próbują sprzedawać po 5.000
zł, podczas gdy GLOCKi kosztują 2~3 tysiące złotych, a CZ-ki nowe można
kupić zdecydowanie poniżej 2.000 zł. WATHER P-99 w sklepie kosztuje
nieco ponad 2 tyś złotych, podczas gdy ja pobierając go w 2005 roku
podpisywałem odpowiedzialność materialną chyba na coś ponad 4.000 zł,
więc w tej cenie musiała je mundurówka kupować.
Zaczął bym od tego, co eksperci ONETu badali. Bo karabinki na rynek
cywilny, to nie są te same, co dla wojska. Na strzelnicach sporadycznie
spotka się broń automatyczną, bo ta wg ustawy może być tylko na
pozwolenie do celów szkoleniowych albo do ochrony osób i mienia. W
firmie ochroniarskiej GROT-a nie widziałem, bo drogi. Strzelnice, jeśli
mają, to te SEMI, czyli na rynek cywilny.
(...) "Dramat rozpoczął się przy 10. magazynku. Broń zaczęła dymić mimo
tego, że była poprawnie przygotowana do strzelania. (...)". Żołnierz ma
o ile się orientuję na stanie 10 magazynków. Czyli po wystrzelani
swojego zapasu amunicji zaczyna się "dramat". Ciekawe, która broń nie
nagrzeje się po takich doświadczeniach? Podczas zawodów, które miewam
okazję sędziować strzelcy korzystający z tzw. broni obiektowej strzelają
po 10 strzałów. Potem zmiana tarczy i kolejne 10 strzałów. Po kilku
seriach dotykanie lufy nie jest możliwe. To normalne, ze broń się
grzeje. Karabiny maszynowe przeznaczone do prowadzenia ciągłego ognia
mają po dwie lufy, by je wymieniać.
"Złamania dźwigni zaczepu suwadła - Awaria znana od dawna. Zwrócono nam
uwagę, że fabryka mogła zmienić tę część z metalowej na część z tworzywa
sztucznego. Obecnie ten problem przestaje występować, ale sposób
wykonania tego elementu może naszym zdaniem skutkować uszkodzeniem
(złamaniem) po pewnym czasie użytkowania z racji występowania kątów
prostych. (...)". Zwrócono autorom uwagę, że być może zmieniono te
części. To co oni badali? Piszą, że obecnie ten problem nie występuje,
ale ich zdaniem sposób wykonania może skutkować uszkodzeniem. A moim nie
i co z tego wynika? Albo są uszkodzenia, albo ich nie ma.
"Kolba posypana piaskiem przestaje działać. " To znaczy co jej się tak
konkretnie dzieje? Kolba ma przenieść odrzut broni na bark
strzelającego. Zapiaszczona przestaje to czynić?
"Próba luzów na kolbie wyszła bardzo źle. Luzy były na poziomie takim,
jak w starych konstrukcjach z II wojny światowej. " No i tak się
zastanawiam. W których konstrukcjach karabinów z II Wojny Światowej były
luzy. Większość miała osady drewniane i w ogóle nie bardzo wiem, o
jakich by luzach można pisać. Chyba, ze je ktoś złamał po prostu.
"W broni dostarczonej dla MON ma zbyt małe skrzydełko (występuje problem
z obsługą w zimowych rękawicach). Skok mógłby być co 90 stopni, ponieważ
przy szybkim odbezpieczeniu przełącznik przeskakuje na ogień ciągły".
Mógłby być i co 120°, tylko kto tak to robi? AK-47 i jego klony, to one
mają tak góra 30°. Miliony użytkowników i nikt nie wpadł na
oprotestowanie tego :-)
--
Robert Tomasik