Więc nic się nie da zrobić, skoro paragonu nie masz. Nie masz dowodu
zakupu, więc sklep nie ma podstawy do uznania jakichkolwiek roszczeń z
tytułu gwarancji.
--
_/_/_/_/_/
_/ zenobiusz (kropka) furman (małpa) vp (kropka) pl
_/_/_/
_/ http://zenobiusz-furman.webpark.pl
Dlaczego akurat z tyt. gwarancji?
--
Marcin
>> Czy udało Wam się coś reklamowąć w Ikei bez paragonu?
>> Kupiłem u nich lustro Krab i jest trochę wybrakowane... niestety zgubiłem
>> paragon :(
>
>Więc nic się nie da zrobić, skoro paragonu nie masz. Nie masz dowodu
>zakupu, więc sklep nie ma podstawy do uznania jakichkolwiek roszczeń z
>tytułu gwarancji.
Sklep może spróbować odmówić, ale:
a) być może te lustra są tylko w Ikei i łatwo będzie dowieść, że tam
zostało kupione
b) _mogą_ uznać roszczenie, żeby np. zatrzymać klienta albo po prostu
dlatego, że wiedzą, że to oni zawinili
--
pozdrawiam,
Jarek Andrzejewski
A kiedy zostały?
--
Marcin
> Sklep może spróbować odmówić, ale:
> a) być może te lustra są tylko w Ikei i łatwo będzie dowieść, że tam
> zostało kupione
Produkt musiałby być unikatowy w skali kraju lub też hmmm... nagranie z
kamry przemysłowej?
> b) _mogą_ uznać roszczenie, żeby np. zatrzymać klienta albo po prostu
> dlatego, że wiedzą, że to oni zawinili
To jest hipermarket. Biorąc pod uwagę to czego już byłem świadkiem w
sklepach wielkopowierzchniowych oraz liczbę ludzi przewijających się a
także dzienny obrót, wątpię, czy będą aż tak dobroduszni w tej konkretnej
(lub podobnych) sprawach.
bo ściśle formalnie to rzeczywiście raczej mogiła
BTW przedmioty z Ikei mają to do siebie, że aą produkowane
wyłącznie dla Ikei i jako takie są raczej odróżnialne, jak
również mają oznaczenia z logiem Ikea, albo na samych sobie jako
takich, albo na opakowaniach, metkach i naklejkach;)
>Dnia Mon, 03 Jul 2006 12:44:02 +0200, Jarek Andrzejewski napisał(a):
>
>> Sklep może spróbować odmówić, ale:
>> a) być może te lustra są tylko w Ikei i łatwo będzie dowieść, że tam
>> zostało kupione
>
>Produkt musiałby być unikatowy w skali kraju lub też hmmm... nagranie z
>kamry przemysłowej?
nie, wystarczy, żeby np. wprowadzili te lustar do oferty np. 4
miesiące temu.
>> b) _mogą_ uznać roszczenie, żeby np. zatrzymać klienta albo po prostu
>> dlatego, że wiedzą, że to oni zawinili
>
>To jest hipermarket. Biorąc pod uwagę to czego już byłem świadkiem w
>sklepach wielkopowierzchniowych oraz liczbę ludzi przewijających się a
>także dzienny obrót, wątpię, czy będą aż tak dobroduszni w tej konkretnej
>(lub podobnych) sprawach.
OK, nabywca ryzykuje jedynie odmowę. Czy więc nie warto spróbować?
--
pozdrawiam,
Jarek Andrzejewski