Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Polewanie torowiska tramwajowego wodą - po co?

196 views
Skip to first unread message

Jedi

unread,
Jul 17, 2011, 6:44:41 PM7/17/11
to
Jestem od jakiegoś czasu w Rydze na praktykach i spać mi nie daje to
właśnie pytanie - po co tutaj polewa się torowiska tramwajowe wodą? W
ciepłe dni rzadziej, w gorące często jeździ po torowiskach specjalnie
przerobiony tramwaj-polewaczka, który jeździ sobie i polewa tory wodą.
Po co to się robi? Jeśli to ma swój cel to dlaczego u nas nie
praktykuje się takiego polewania?

Łukasz Cielecki

unread,
Jul 18, 2011, 12:36:45 AM7/18/11
to
W dniu 18.07.2011 00:44, Jedi pisze:


We Wrocławiu polewa się tandetnie zmodernizowane w ostatnich latach
torowiska, gdyż topi się lepik znajdujący się miedzy szyną, a asfaltem:
http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,9162947,Tramwaje_nie_mogly_hamowac___motorniczy_oskarza_wladze.html

http://www.gazetawroclawska.pl/stronaglowna/138587,wroclaw-remont-jasia-i-malgosi-bedzie-kosztowny,id,t.html?cookie=1

http://www.km.wroclaw.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=45&t=2309&start=0&hilit=lepik

--
####__ __ Łukasz "MrLuck"_Cielecki __ __ _ ___ __ #
###/ /_ __/ /_____ _______ / \ ____(_)__ / /__ ____/ /__ (_) / _ \/ /##
##/ / // / '_/ _ `(_-<_ /| (|// __/ / -_) / -_) __/ '_// / / .__/ /###
#/_/\_,_/_/\_\\_,_/___/__/ \__ \__/_/\__/_/\__/\__/_/\_\/_(_)/_/ /_/####

/dev/SU45

unread,
Jul 18, 2011, 2:13:59 AM7/18/11
to

> Po co to się robi?

Żeby się nie kurzyło, tak sądzę.

> Jeśli to ma swój cel to dlaczego u nas nie praktykuje się takiego polewania?

Jednak 50 lat w CCCP przyniosło na Łotwę trochę zwyczajów których u nas
nie ma. U nas ogólnie jest czyściej. Typowym widokiem w rosyjskim
mieście (tam gdzie jeszcze tramwaje ocalały) jest kurz unoszący się za
tramwajem.

Poza tym u nas częściej stosuje się torowisko z podsypką jak na kolei
albo płyty betonowe, w ex-Sojuzie często się widywało ziemię albo piasek
między szynami.

js

unread,
Jul 18, 2011, 2:35:11 AM7/18/11
to
> Poza tym u nas cz�ciej stosuje si� torowisko z podsypk� jak na kolei albo
> p�yty betonowe, w ex-Sojuzie cz�sto si� widywa�o ziemi� albo piasek mi�dzy
> szynami.


w tym wypadku to raczej �rodek chwastob�jczy ni� woda

/dev/SU45

unread,
Jul 18, 2011, 3:00:58 AM7/18/11
to
> w tym wypadku to raczej środek chwastobójczy niż woda

Nie sądzę. Zbyt dużo tego leją, i na beton i asfalt też. Na wschodzie
jest tradycja polewania ulic wodą, zadziwiało mnie że niekiedy nie
przestają tego robić nawet gdy deszcz pada.

Może też mieć znaczenie rytualne :) Podczas wojny przez Moskwę po drodze
do łagrów szły tysiące niemieckich jeńców a za nimi jechały polewaczki i
spłukiwały ulice.

Michał

unread,
Jul 18, 2011, 4:11:26 AM7/18/11
to
On 18 Lip, 08:13, /dev/SU45 <nie...@w.pl> wrote:
> > Po co to się robi?
>
> Żeby się nie kurzyło, tak sądzę.

Tylko, że jak w nocy po polewaniu szyny zardzewieją, to efekt jest
odwrotny.
Może w wodzie jest jakaś emulsja poprawiająca przyczepność kół, lub
przewodnictwo elektryczne na styku koła/ szyna?

live_evil

unread,
Jul 18, 2011, 4:28:56 AM7/18/11
to
W dniu 18.07.2011 00:44, Jedi pisze:
> Jeśli to ma swój cel to dlaczego u nas nie
> praktykuje się takiego polewania?

Owszem, w Łodzi praktykuje się - w upalne dni szyny są polewane wodą,
ponieważ potrafią się nieźle wybrzuszyć i sparaliżować ruch tramwajowy.

"W pogotowiu jest beczkowóz, który, jeśli upały potrwają dłużej,
wyjedzie na ulice, by schładzać wodą tory. "

-->
http://lodz.naszemiasto.pl/artykul/934075,w-lodzi-asfalt-topnieje-a-tory-sie-wyginaja,id,t.html

--
live_evil

zec

unread,
Jul 18, 2011, 4:37:53 AM7/18/11
to
W dniu 18.07.2011 09:00, /dev/SU45 pisze:

>> w tym wypadku to raczej środek chwastobójczy niż woda
>
> Nie sądzę. Zbyt dużo tego leją, i na beton i asfalt też. Na wschodzie
> jest tradycja polewania ulic wodą, zadziwiało mnie że niekiedy nie
> przestają tego robić nawet gdy deszcz pada.

W Polsce za PRL też takowe jeździły, tyle że po jezdniach a nie po
torowiskach, miało to na celu oczyszczanie ulic.

>
> Może też mieć znaczenie rytualne :) Podczas wojny przez Moskwę po drodze
> do łagrów szły tysiące niemieckich jeńców a za nimi jechały polewaczki i
> spłukiwały ulice.

Zacieranie śladów?
--
ZEC

Tomasz Wójtowicz

unread,
Jul 18, 2011, 5:55:43 AM7/18/11
to
W dniu 2011-07-18 10:11, Michał pisze:

> On 18 Lip, 08:13, /dev/SU45<nie...@w.pl> wrote:
>>> Po co to się robi?
>>
>> Żeby się nie kurzyło, tak sądzę.
>
> Tylko, że jak w nocy po polewaniu szyny zardzewieją,

ROTFL! Ty coś wiesz na temat własności stali na szyny???

Wojciech Lemański

unread,
Jul 18, 2011, 11:04:14 AM7/18/11
to
> Jestem od jakiego=B6 czasu w Rydze na praktykach i spać mi nie daje to

> właśnie pytanie - po co tutaj polewa się torowiska tramwajowe wodą

Najprawdopodobniej są to tory w technologii płyty węgierskiej (z szyn
blokowych B1)
http://www.prazsketramvaje.cz/obrazky/bkv/bkv-1.gif

Podczas wysokich temperatur stal zwiększa objętość i może dojść do
odkształcenia:
http://www.prazsketramvaje.cz/obrazky/bkv/bkv-14.jpg

> Jeśli to ma swój cel to dlaczego u nas nie
> praktykuje się takiego polewania?

"U nas" technologia płyty węgierskiej jest nielubiana i raczej unika się jej
stosowania.

Pozdr,
WL


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Tomasz.bu

unread,
Jul 18, 2011, 11:46:30 AM7/18/11
to
live_evil <usame_nie...@o2.pl> napisał(a):

> Owszem, w Ĺ odzi praktykuje siÄ - w upalne dni szyny sÄ polewane wodÄ ,

To raczej kaczka dziennikarska. W życiu nie widziałem, żeby u nas polewano
szyny wodą. Beczkowozy są, ale służą do płukania zwrotnic - nawet nie byłoby
jak tego użyć do polewania na większym odcinku.

Z polewaniem szyn wodą spotkałem się w Helsinkach. Może to po prostu strategia
walki z rozszerzalnością temperaturową w bardziej kontynentalnych klimatach?
Pozostaje tylko pytanie jaka jest wydajność takiego chłodzenia.

Tomasz Ozon

unread,
Jul 18, 2011, 12:26:01 PM7/18/11
to
Dnia Sun, 17 Jul 2011 15:44:41 -0700 (PDT), Jedi napisał(a):

> Jestem od jakiegoś czasu w Rydze na praktykach i spać mi nie daje to
> właśnie pytanie - po co tutaj polewa się torowiska tramwajowe wodą?

Może boją się przypadku krakowskiego?
Tu co kilka dni szyny się wybrzuszają.

http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,9951265,Szyny_w_gore__tramwaje_stoja__I_tak_juz_bedzie_.html

pozdr
TO3

Jedi

unread,
Jul 18, 2011, 12:45:44 PM7/18/11
to
Co do kurzu, bądź płynów chwastobójczych - między torami nie ma żadnej
ziemi jak to niektórzy sugerują. W 90% torowisk między torami i tak z
pół metra po każdej z zewnętrznej strony szyny znajdują się "kocie
łby". Wygląda to mniej więcej tak jak u nas w Warszawie na
Ząbkowskiej. Z tymi płynami chwastobójczymi może i by się zgadzało, bo
między kamieniami jest piasek, ale te polewanie stosuje się tylko
latem.
Prawidłowość zwiększania częstotliwości polewaczki w zależności od
wzrostu temperatury pokrywałaby się z teorią rozszerzalności się
stali. No ale u nas też latem jest po 28 stopni C i nikt tego nie
polewa. Więc ciekawe czy to taka nadgorliwość i przyzwyczajenie z
dawnych czasów, czy też rzeczywiście jest to potrzebne.

live_evil

unread,
Jul 18, 2011, 12:51:11 PM7/18/11
to
W dniu 18.07.2011 17:46, Tomasz.bu pisze:

> live_evil <usame_nie...@o2.pl> napisał(a):
>
>> Owszem, w �odzi praktykuje si� - w upalne dni szyny s� polewane wod�,
>
> To raczej kaczka dziennikarska. W życiu nie widziałem, żeby u nas polewano
> szyny wodą. Beczkowozy są, ale służą do płukania zwrotnic - nawet nie byłoby
> jak tego użyć do polewania na większym odcinku.
>


Na Kopernika (Żeromskiego-Gdańska) i na Gdańskiej widziałem na własne oczy.

--
live_evil

gl12d4

unread,
Jul 18, 2011, 1:40:06 PM7/18/11
to
Użytkownik "Jedi" <alan...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:32d56537-0ab7-4647...@t5g2000yqj.googlegroups.com...

> Prawidłowość zwiększania częstotliwości polewaczki w zależności od
> wzrostu temperatury pokrywałaby się z teorią rozszerzalności się
> stali. No ale u nas też latem jest po 28 stopni C i nikt tego nie
> polewa. Więc ciekawe czy to taka nadgorliwość i przyzwyczajenie z
> dawnych czasów, czy też rzeczywiście jest to potrzebne.

Te szyny, które są w płycie nie mają środnika i stopki, więc ich sztywność
na zginanie jest kilkudziesięciokrotnie mniejsza od tradycyjnej szyny.
Znaczy to że znacznie mniejszy wzrost temperatury niż w przypadku szyny
tradycyjnej może spowodować wyboczenie takie jak niektórzy pokazywali na
zdjęciach z Krakowa i Pragi. Być może polewanie na tyle obniża temperturę,
że zmniejsza niebezpieczeństwo takich zachowań.
Zmiejszenie temperatury bitumicznych mas zalewowych też nie jest bez
znczenia. Kilka lat temu tramwaje we Wrocławiu na nowo modernizowanych
ulicach ślizgały sie jak po lodzie na tych upłynnionych w upałach bitumach.

pzdrw
gl12d4

"Dariusz K. Ładziak"

unread,
Jul 18, 2011, 2:48:51 PM7/18/11
to
Użytkownik /dev/SU45 napisał:

>> w tym wypadku to raczej środek chwastobójczy niż woda
>
> Nie sądzę. Zbyt dużo tego leją, i na beton i asfalt też. Na wschodzie
> jest tradycja polewania ulic wodą, zadziwiało mnie że niekiedy nie
> przestają tego robić nawet gdy deszcz pada.

Deszcz pada z góry na dół - musi być naprawdę duży żeby śmieci w
poziomie przemieścić. A polewaczka po prostu zgania śmieci z torowiska
do ścieku albo na jezdnię gdzie je dalej polewaczka samochodowa do
rynsztoka zagoni.

--
Darek

Tomasz.bu

unread,
Jul 18, 2011, 2:49:32 PM7/18/11
to
live_evil <usame_nie...@o2.pl> napisał(a):

O, to jestem zdziwiony. A jak to robili? ZTCP to MPKowski beczkowóz ma szlauch
na wysięgniku i potrzebuje "operatora"; nie da się chyba jednocześnie jechać i
spryskiwać czegokolwiek.

Tomasz.bu

unread,
Jul 18, 2011, 2:51:36 PM7/18/11
to
gl12d4 <gl1...@DELETEgazeta.pl> napisał(a):

> Kilka lat temu tramwaje we Wrocławiu na nowo modernizowanych
> ulicach ślizgały sie jak po lodzie na tych upłynnionych w upałach bitumach.

W Łodzi to samo. Kilka razy do roku wykonawca od nowa upycha to dziadostwo.
Skończy się gwarancja i będzie po zabawie.

0 new messages