Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Kara za zle wystawiony bilet - prosze o pomoc przy odwolaniu

529 views
Skip to first unread message

Adrian Kowalski

unread,
Aug 29, 2020, 6:19:03 PM8/29/20
to
Dobry wieczor.

Przepraszam za brak polskich znakow, ztcp google robi z nich krzaki.

Jechalem dzisiaj pociagiem IC i dostalem wezwanie do zaplaty oplaty dodatkowej 163,50 zl za brak rezerwacji miejsca. Prosze o pomoc, jak napisac odwolanie i czy w ogole warto sie kopac z betonem.

Opis sytuacji:

Przyszedlem na dworzec troche pozno (ok, pierwsza moja wina, tak wyszlo), ale bilet kupic zdazylem.
Na szczescie nie bylo kolejki, poprosilem o bilet na <nazwa pociagu> do <stacja>. Placilem voucherem, wywiazala sie jeszcze rozmowa na ten temat z kasjerka, co dodatkowo opoznilo wystawianie biletu, ostatecznie poprosilem o pospieszenie sie, bo zaraz odjazd. Kasjerka na to, ze jest jeszcze chwilka, ja, ze doslownie chwilka. Ogolnie byla bardzo mila i to uspilo moja czujnosc, poza tym nie mialem juz naprawde czasu. Chwycilem wydany bilet, zyczylem milego wieczoru i pobieglem na peron.

Jak wbiegalem to pociag juz ruszal, bieglem dalej i machalem w strone lokomotywy (nie widzialem konduktora w zadnych drzwiach). Zdarzalo mi sie tak robic w czasach studenckich, wielokrotnie tez podrozujac jako pasazer bylem swiadkiem, ze pociag po ruszeniu zatrzymywal sie dla dobiegajacych pasazerow.

Tym razem sie udalo, wsiadlem, pociag ruszyl.

Jeszcze nie zdazylem zlapac tchu, a podeszlo do mnie dwoje konduktorow proszac o bilet. Stwierdzili, ze bilet jest wystawiony na inny pociag, ktory mial jechac pozniej i ze nie mam waznego biletu. Powiedzieli tez, ze to niemozliwe, zeby kasa sprzedala bilet na ten pociag na dwie minuty przed odjazdem. Postraszyli mnie kara 1900 zl za spowodowanie zatrzymania pociagu, ale powiedzieli, ze dadza mi tylko kare 130 zl za "brak rezerwacji na ten pociag". Nie chcac robic wiekszej afery z wzywaniem policji, czym grozili, w koncu okazalem im dowod osobisty i podpisalem wezwanie do zaplaty, informujac, ze zamierzam skorzystac z prawa do odwolania.


Prosze o wskazowki, jak takie odwolanie napisac, co tam zawrzec, czy lepiej osobiscie, czy poczta, na co sie powolac. Wszelka pomoc mile widziana.

Posiadam:
- oryginalny bilet na przejazd, faktycznie wystawiony na ten pozniejszy pociag
- "bilet dodatkowy" z terminala konduktora na miejsce do siedzenia z cena 0,00 zl
- wezwanie do zaplaty na kwote 163,50, w tym: oplata za bilet dodatkowy 1 zl, oplata pokladowa -, oplata dodatkowa 162,50 zl - termin platnosci 14 dni, a 650 zl - termin platnosci 21 dni.
- druczek wplaty gotowkowej.

Skad to 163,50? Caly czas byla mowa o 130 zl.

Czy zlozenie odwolania przerywa bieg tych terminow? Z tylu napisali, ze na zlozenie reklamacji sa 3 miesiace. Jesli zloze ja zaraz po niedzieli, a nie zostala by uznana (pewnie beda dlugo rozpatrywac), to kaza mi zaplacic 650 zl?

Po pierwsze jest to dla mnie w mojej obecnej sytuacji duzo pieniedzy (juz to 160 zl), po drugie watpie w odzyskanie jakiejkolwiek kasy, gdybym im zaplacil.


Ogolnie czuje sie zrobiony przez kolej w jelenia.

Kasjerka sie pewnie wszystkiego wyprze, nawet gdyby do niej dotrzec.

Jeszcze raz bardzo prosze o rady.



Adrian

lukk <"lukk.mkm<nospam>"@vp.pl

unread,
Aug 30, 2020, 4:26:17 PM8/30/20
to
W dniu 30.08.2020 o 00:19, Adrian Kowalski pisze:
.
>
> Posiadam:
> - oryginalny bilet na przejazd, faktycznie wystawiony na ten pozniejszy pociag
> - "bilet dodatkowy" z terminala konduktora na miejsce do siedzenia z cena 0,00 zl
> - wezwanie do zaplaty na kwote 163,50, w tym: oplata za bilet dodatkowy 1 zl, oplata pokladowa -, oplata dodatkowa 162,50 zl - termin platnosci 14 dni, a 650 zl - termin platnosci 21 dni.
> - druczek wplaty gotowkowej.

Obawiam się, że niewiele zdziałasz.
Od 4.06.2020 w PKP IC obowiązują tzw. "Przepisy przejściowe". Ich
wprowadzenie jest związane z panującą pandemią. Całość zasadniczo
sprowadza się do tego, że w pociągach IC może podróżować tyle osób ile
jest miejsc siedzących - wcześniej ta zasada obowiązywała tylko w
Pendolino. Oprócz tego bilety kupione w kasie są ważne tylko w pociągu,
na który zostały wystawione. Wcześniej było tak, że jeśli rozpocząłeś
podróż innym pociągiem, ale przed końcem ważności biletu, to był on
honorowany - drużyna kond. wydawała tylko nową bezpłatną miejscówkę. W
Twoim przypadku bilet na przejazd został uznany.

>
> Skad to 163,50? Caly czas byla mowa o 130 zl.

Jeśli na stacji kasa jest czynna, to drużyna konduktorska wystawia bilet
z opłatą dodatkową 130 zł (płatne na miejscu). Jeśli nie miałeś takiej
kwoty/odmawiałeś zapłaty 131 zł (1 zł za miejscówkę + 130 opłaty
dodatkowej), to dostałeś wezwanie do zapłaty: 1 zł za miejscówkę, 162,50
opłaty dodatkowej - płatne w ciągu 14 dni - później to będzie 650 zł.
Jeśli miałeś bilet na kolejny pociąg, to drużyna kond. postąpiła zgodnie
z przepisami - uznali bilet na przejazd i wystawili nową miejscówkę.
>
> Czy zlozenie odwolania przerywa bieg tych terminow? Z tylu napisali, ze na zlozenie reklamacji sa 3 miesiace. Jesli zloze ja zaraz po niedzieli, a nie zostala by uznana (pewnie beda dlugo rozpatrywac), to kaza mi zaplacic 650 zl?

Złożenie odwołania nie przerywa biegu terminów.

>
> Po pierwsze jest to dla mnie w mojej obecnej sytuacji duzo pieniedzy (juz to 160 zl), po drugie watpie w odzyskanie jakiejkolwiek kasy, gdybym im zaplacil.

W Twoim przypadku, nie ma podstaw do odzyskania kasy... :(
>
>
> Ogolnie czuje sie zrobiony przez kolej w jelenia.

Przez kogo? Kasjerka w dobrej wierze sprzedała Ci bilet. Być może system
już nie pozwolił na sprzedaż bilet na feralny pociąg i sprzedała bilet
na kolejny. Może w pośpiechu tego nie usłyszałeś? I kolejna rzecz - czy
sprawdziłeś, czy bilet jest zgodny z Twoim żądaniem? Godzina odjazdu, nr
pociągu itp.?
>
> Kasjerka sie pewnie wszystkiego wyprze, nawet gdyby do niej dotrzec.

Mając bilet przez nią sprzedany to będzie trudne... :)


pzdr
lukk

--
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
https://www.avast.com/antivirus

Robert Tomasik

unread,
Aug 31, 2020, 12:10:23 PM8/31/20
to
W dniu 30.08.2020 o 22:26, lukk <"lukk.mkm<nospam>"@vp.pl pisze:

> Obawiam się, że niewiele zdziałasz.

Sądzę, że masz rację, ale kolej takimi zawiłymi przepisami po prostu
traci klientów. Ja przykłądowo dla dzieci nigdy nie kupują zniżkowych,
bo mi sie nie chce śledzić, jaki konkretnie dziecko ma bilet. Pełny
niewiele drożej wychodzi i nie ma problemu. Sporadycznie i tylko
turystycznie jeżdżę.

--
Robert Tomasik

lukk <"lukk.mkm<nospam>"@vp.pl

unread,
Aug 31, 2020, 12:18:59 PM8/31/20
to
W dniu 31.08.2020 o 18:10, Robert Tomasik pisze:
To nie kolej jako taka to sobie wymyśliła. Takie rzeczy przychodzą z
"góry" - to ministerstwo narzuca takie rozwiązania...

Adrian Kowalski

unread,
Aug 31, 2020, 3:14:47 PM8/31/20
to
niedziela, 30 sierpnia 2020 o 22:26:17 UTC+2 lukk <"lukk.mkm<nospam>"@vp.pl napisał(a):

> Przez kogo? Kasjerka w dobrej wierze sprzedała Ci bilet.

W dobrej wierze poszedlem do kasy, kupilem bilet, wsiadlem do pociągu
i dostalem wysoką karę, z grozba jeszcze wyzszej.

> Być może system
> już nie pozwolił na sprzedaż bilet na feralny pociąg i sprzedała bilet
> na kolejny.

Konduktorzy tez mowili, ze nie mialaby mozliwosci sprzedac tak pozno.
Prawdopodobnie to ona nie uslyszala/nie zrozumiala, na jaki pociag chce, znalazla,
jaki jest niby najblizszy i na ten sprzedala.

> Może w pośpiechu tego nie usłyszałeś?

Zdazyla sie duzo nagadac na temat vouchera (wartosc byla 5 zl wieksza niz cena biletu),
sam tez dalem sie wciagnac w rozmowe, bo byla mila i niebrzydka. Skoro to wszystko slyszalem,
to raczej zasadnicza informacje tez bym uslyszal.

> - czy sprawdziłeś, czy bilet jest zgodny z Twoim żądaniem? Godzina odjazdu, nr
> pociągu itp.?

Wiem, ze to moj blad, ze nie sprawdzilem, ale naprawde zostala minuta do odjazdu.
Gdybym sprawdzil, to nie zdazylaby juz wymienic... i nie byloby po co wymieniac
(musialbym jechac nastepnym, bo ten by odjechal).

> > Kasjerka sie pewnie wszystkiego wyprze, nawet gdyby do niej dotrzec.
> Mając bilet przez nią sprzedany to będzie trudne... :)

Jest jedna kasa IC na tej stacji, raczej nie pracuje ich tam za wiele.
Ale nic to pewnie nie da. Powie, ze chcialem na ten, na ktory wydala.

--
Adrian

Shrek

unread,
Aug 31, 2020, 3:34:11 PM8/31/20
to
W dniu 31.08.2020 o 21:14, Adrian Kowalski pisze:
> niedziela, 30 sierpnia 2020 o 22:26:17 UTC+2 lukk <"lukk.mkm<nospam>"@vp.pl napisał(a):
>
>> Przez kogo? Kasjerka w dobrej wierze sprzedała Ci bilet.
>
> W dobrej wierze poszedlem do kasy, kupilem bilet, wsiadlem do pociągu
> i dostalem wysoką karę, z grozba jeszcze wyzszej.

Dostałeś nauczkę. Kup sobie samochód i nie zawracaj panom kolejarzom
dupy. Same problemy przez tych paxów - bilety trzeba sprawdzać, pociągi
sprzątać, teraz jeszcze zarazę roznoszom! Kiedyś jeżdziły pociągi puste
za dotacje i komu to przeszkadzało?


--
Shrek

are...@wp.pl

unread,
Sep 2, 2020, 2:11:57 AM9/2/20
to
> Dostałeś nauczkę. Kup sobie samochód i nie zawracaj panom kolejarzom
> dupy. Same problemy przez tych paxów - bilety trzeba sprawdzać, pociągi
> sprzątać, teraz jeszcze zarazę roznoszom! Kiedyś jeżdziły pociągi puste
> za dotacje i komu to przeszkadzało?


Amen. :-)

MF

unread,
Sep 2, 2020, 7:30:26 AM9/2/20
to
PKP IC – *P*​ojedź, *K*​, *P*​rywatnym transportem *I* nie zawracaj
*C*​iulu dupy

--
MF

K. Sz.

unread,
Sep 2, 2020, 2:23:39 PM9/2/20
to
W dniu 2020-09-02 o 13:30, MF pisze:
Na czym wy się właściwie wyżywacie? Każdy środek transportu publicznego
ma jakiś regulamin. Pobieżnie wydaje mi się, że wymaganie sprawdzenia,
czy bilet jest wystawiony na pociąg zgodny z życzeniem nie jest
specjalnie wygórowane. W PKPIC godzina odjazdu jest cyferkami napisana
na bilecie i nawet chyba zakreślona mazakiem, gdy kupuje się bilet w
kasie. Więc tu nawet specjalnej podpuchy nie ma.
Chyba że tacy nieomylni jesteście. Jesteście?

Shrek

unread,
Sep 2, 2020, 3:34:21 PM9/2/20
to
W dniu 02.09.2020 o 20:23, K. Sz. pisze:

> Chyba że tacy nieomylni jesteście. Jesteście?

Nie. Nie jesteśmy. Ale skoro zdarzy się pomylić kasierce to wydaje się
naturalne, że na klatę to bierze kolej - tym bardziej że realnie nic nie
traci a nie pax.

--
Shrek

lukk <"lukk.mkm<nospam>"@vp.pl

unread,
Sep 2, 2020, 3:39:37 PM9/2/20
to
W dniu 02.09.2020 o 20:23, K. Sz. pisze:

> Na czym wy się właściwie wyżywacie? Każdy środek transportu publicznego
> ma jakiś regulamin. Pobieżnie wydaje mi się, że wymaganie sprawdzenia,
> czy bilet jest wystawiony na pociąg zgodny z życzeniem nie jest
> specjalnie wygórowane. W PKPIC godzina odjazdu jest cyferkami napisana
> na bilecie i nawet chyba zakreślona mazakiem, gdy kupuje się bilet w
> kasie. Więc tu nawet specjalnej podpuchy nie ma.
> Chyba że tacy nieomylni jesteście. Jesteście?
>

Od dłuższego tak to wygląda - coś pójdzie nie po mojej myśli, to winni
są wredni kolejarze. Ja? Broń Boże - wszyscy wokół winni, tylko nie ja.
Ja mam za to okazję do wylania kubła pomyj na kolej i jej pracowników.
I nie mam tu na myśli sprawy Adriana.
Nie wydaje się Wam, że nazywanie się miłośnikiem kolei i jednoczesne
nieobiektywne wylewanie rzeczonego kubła jest - delikatnie rzecz ujmując
- niekonsekwencją?

MF

unread,
Sep 2, 2020, 6:06:41 PM9/2/20
to
Jeżeli pasażer poprosi w kasie o jakiś bilet i okaże się, że ten bilet
nie uprawnia go do przejazdu danym pociągiem, zawsze pasażer jest winny
niezależnie od tego, czy sam się pomylił i źle podał trasę/ dane
pociągu, czy kasjerka się pomyliła, czy też kasjerka miała wszystko i
wszystkich w dupie i wydała pasażerowi bilet niezgodny z jego życzeniem.
To po prostu chamskie jechanie pasażera po rowie, typowe dla
postkomunistycznych spółeczek z grupy PKP, których istotą działania jest
zatrudnianie dyrektorów z zawodu i nadania partyjnego, solidaruchów i
innych pasożytów i jazda na dotacjach, a pasażer jest potrzebny jak
druga dziura w dupie. Zresztą w regulaminie PKP IC jest więcej takich
kwiatków, które służą przede wszystkim udupianiu podróżnych.

> Chyba że tacy nieomylni jesteście. Jesteście?
>
Jest podstawowa różnica między reakcją na swoją pomyłkę „OK, moja wina,
bardzo przepraszam i naprawię to Panu i wynagrodzę skutki mojej pomyłki”
a „no co się rzuca jak wesz na grzebieniu, no pomyliłem się, ale miał
psi obowiązek stać nade mną i kontrolować każdy mój ruch, jak się na
chwilę odwrócił, to jego wina i może mi skoczyć obiema nogami na kant
chuja”.

--
MF

Shrek

unread,
Sep 3, 2020, 12:30:03 AM9/3/20
to
W dniu 02.09.2020 o 21:39, lukk <"lukk.mkm<nospam>"@vp.pl pisze:

> Nie wydaje się Wam, że nazywanie się miłośnikiem kolei i jednoczesne
> nieobiektywne wylewanie rzeczonego kubła jest - delikatnie rzecz ujmując
> - niekonsekwencją?

Po pierwsze skąd założenie, że tu sami MK. Poza tym można kochać kolej a
nie "PKP". Zaczynając od tego, że można uważać że sprawy na polskiej
koleii idą w złym kierunku jak choćby "w lutym", kończąc na tym, że
można się fascynować IV epoką i uważać że kolej skończyła się na
killemal^H^H^H gagarze z bipom;)


--
Shrek

are...@wp.pl

unread,
Sep 3, 2020, 12:54:53 AM9/3/20
to
Nie wydaje się. Ja od dawna stosuję maksymę: Kocham kolej, nienawidzę PKP. Zresztą nie PKP a po prostu tej sterty pieprzonych spółeczeniek, na które PKP zostały rozpieprzone.

K. Sz.

unread,
Sep 3, 2020, 12:33:38 PM9/3/20
to
W dniu 2020-08-30 o 00:19, Adrian Kowalski pisze:
> Dobry wieczor.
>
[ciach historia biletu]

Napisz po prostu, jak było. Argumentów praktycznie nie masz, ale moje
doświadczenia pokazują, że reklamacje, nawet te o wątłych podstawach, są
uznawane (miałem takie co najmniej dwie; były rozpatrzone w czasie rzędu
tygodnia). W końcu za przewóz zapłaciłeś. Wyeksponuj fakt, że dostałeś
bilet na inny pociąg niż zamawiałeś.
Droga reklamacyjna nie ma, jak sądzę, znaczenia.

K. Sz.

unread,
Sep 3, 2020, 12:45:40 PM9/3/20
to
W dniu 2020-09-03 o 00:06, MF pisze:
>>>
>> Na czym wy się właściwie wyżywacie? Każdy środek transportu
>> publicznego ma jakiś regulamin. Pobieżnie wydaje mi się, że wymaganie
>> sprawdzenia, czy bilet jest wystawiony na pociąg zgodny z życzeniem
>> nie jest specjalnie wygórowane. W PKPIC godzina odjazdu jest cyferkami
>> napisana na bilecie i nawet chyba zakreślona mazakiem, gdy kupuje się
>> bilet w kasie. Więc tu nawet specjalnej podpuchy nie ma.
>
> Jeżeli pasażer poprosi w kasie o jakiś bilet i okaże się, że ten bilet
> nie uprawnia go do przejazdu danym pociągiem, zawsze pasażer jest winny
> niezależnie od tego, czy sam się pomylił i źle podał trasę/ dane
> pociągu, czy kasjerka się pomyliła, czy też kasjerka miała wszystko i
> wszystkich w dupie i wydała pasażerowi bilet niezgodny z jego życzeniem.
> To po prostu chamskie jechanie pasażera po rowie, typowe dla
> postkomunistycznych spółeczek z grupy PKP, których istotą działania jest
> zatrudnianie dyrektorów z zawodu i nadania partyjnego, solidaruchów i
> innych pasożytów i jazda na dotacjach, a pasażer jest potrzebny jak
> druga dziura w dupie. Zresztą w regulaminie PKP IC jest więcej takich
> kwiatków, które służą przede wszystkim udupianiu podróżnych.
>
>> Chyba że tacy nieomylni jesteście. Jesteście?
>>
> Jest podstawowa różnica między reakcją na swoją pomyłkę „OK, moja wina,
> bardzo przepraszam i naprawię to Panu i wynagrodzę skutki mojej pomyłki”
> a „no co się rzuca jak wesz na grzebieniu, no pomyliłem się, ale miał
> psi obowiązek stać nade mną i kontrolować każdy mój ruch, jak się na
> chwilę odwrócił, to jego wina i może mi skoczyć obiema nogami na kant
> chuja”.
>

Pogratulować dosadności sformułowań. Kasjerce na kant? ;)

Ta kasjerka też z nadania partyjnego? Nie miała, jak wynika z opisu,
okazji naprawić błędu. Rozumiem, że optimum przebiegałoby mniej więcej
tak: "Na ten pociąg za dwie minuty już nie mogę Panu biletu sprzedać, bo
jest zablokowany w systemie. Może Pan na peronie spytać konduktora, czy
ma wolne miejsca i może Pan pojechać".
Wtedy pewnie nie da się zapłacić voucherem i będzie opłata za
wystawienie biletu, ale proceduralnie.
Z pewnością sytuacja sprzyjała popełnieniu błędu; tym bardziej należało
bilet obejrzeć.

Zakładanie, że wszelkie przepisy i regulaminy służą utrudnianiu życia
klientom, a ułatwianiu świadczącym usługę, wydaje mi się mocno
naciągane. Żeby tak konkretnie się odnieść: przepis o wstrzymaniu
sprzedaży biletów na kilka minut przed odjazdem danego pociągu jest "od
zawsze"; nie wiem tego oczywiście, tylko zgaduję, ale myślę, że jednym z
powodów jest uniknięcie sytuacji biegu na przełaj i wskakiwania do
odjeżdżającego pociągu/ Przyznaję, że nie zapobiega to biegowi i
wskakiwaniu z biletem internetowym czy w ogóle kupionym wcześniej, ale
zawsze coś...
0 new messages