Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Przejściówki na BWE

479 views
Skip to first unread message

kpc...@gmail.com

unread,
Nov 18, 2015, 5:33:44 PM11/18/15
to
Jadę BWE. Mam polski bilet do Rzepina i niemiecki od Frankfurtu (bądź odwrotnie).

Jak wygląda sytuacja z biletami na odcinek przez granicę? Niby mogę kupić bilet na ten odcinek w systemie internetowym PIC-u za niecałe 40 zł (dla mnie byłby za niecałe 30 zł - zniżka dla młodzieży 25%). Co i tak wyszłoby taniej niż kupno biletu międzynarodowego na całą trasę bądź od Rzepina do stacji docelowej w Niemczech. Ale wiadomo, że to nadal opcja dla naiwnych.

Słyszałem, że na tym odcinku zasadniczo nie ma kontroli, a nawet jakby była, to konduktor nie może nic zrobić. Czy to prawda?

Gdyby jednak się trafiła (nadgorliwy konduktor który jakimś cudem jednak w pociągu się znajdzie) - z tego co czytam w taryfie BWE, gdy jadę z Polski do Niemiec, polski konduktor powinien mi sprzedać bilet do punktu granicznego i dodatkowo nieodpłatny bilet do Rzepina (tylko po co mi dwa bilety: do Kunowic przez Rzepin i drugi darmowy tylko do Rzepina?), a niemiecki konduktor od punktu granicznego do "stacji przeznaczenia" (w moim przypadku dworzec główny we Frankfurcie nad Odrą, bo na dalszy odcinek mam już bilet). Bilet niemiecki za 6 euro (wygląda na to, że to jest najniższy "schodek" w taryfie, taką cenę znajduje jak wyszukam połączenie pociągiem IC/EC między dwiema stacjami w Berlinie na jutro). A polski - według taryfy EIC, na odcinek Rzepin-Kunowice za 48 zł, z tym że od tego zniżka studencka, więc wyjdzie niecałe 24 zł. Razem niecałe 50 zł, i to tylko jeśli będzie się mieć niezmiernego pecha.

Dobrze myślę?

u2

unread,
Nov 18, 2015, 5:35:03 PM11/18/15
to
Why this is marked as abuse? It has been marked as abuse.
Report not abuse
W dniu 2015-11-18 o 23:33, kpc...@gmail.com pisze:
> Jadę BWE. Mam polski bilet do Rzepina i niemiecki od Frankfurtu (bądź odwrotnie).


niemcy puszcza na polskim bilecie ?:)

--
General Skalski o zydach w UB :

"Rozanski, Zyd, kanalia najgorszego gatunku, razem z Brystigerowa,
Fejginami, to wszystko (...) nie byli ludzie."

prof. PAN Krzysztof Jasiewicz o zydach :

"Zydow gubi brak umiaru we wszystkim i przekonanie, ze sa narodem
wybranym. Czuja sie oni upowaznieni do interpretowania wszystkiego,
takze doktryny katolickiej. Cokolwiek bysmy zrobili, i tak bedzie
poddane ich krytyce - za malo, ze zle, ze zbyt malo ofiarnie. W moim
najglebszym przekonaniu szkoda czasu na dialog z Zydami, bo on do
niczego nie prowadzi... Ludzi, ktorzy uzywają slow 'antysemita',
'antysemicki', nalezy traktowac jak ludzi niegodnych debaty, ktorzy
usiluja niszczyc innych, gdy brakuje argumentow merytorycznych. To oni
tworza mowe nienawisci".

et22...@wp.pl

unread,
Nov 19, 2015, 3:20:34 AM11/19/15
to

Polak poza krajem nie może przeprowadzać czynności handlowych- proszę o wyjaśnienie
w przepisach. Wystawić/sprawdzić bilet może tylko Warsiarz. Niemniej jednak na
Hańczy kontrola zaczynała się za Szostakowem, bo kasy nie było i polska drużyna
"powinna" wystawiać ręcznie pisany z bloczka bilet SCIC-NRT.
Wracając do tematu. W Oderbruke może wbić się niemiecki rewizor i Cię przyhaltować,
nikt mu nie zabroni, bo jest już na swoim terenie. Tak samo na Zebrzydowicach pomimo
niemożności wystawienia czeskiego biletu krajowego od Zebrzydowic gr. przez czeską
drużynę zdarzają się zatrzymania pociągów międzynarodowych w Petrovicach
celem przefiskania składu przez rewizora. Do Bohumina się trochę jedzie
i parę kwitów można w tym czasie na spokojnie wystawić.
Pozdro.

Radziol

unread,
Nov 19, 2015, 7:25:31 AM11/19/15
to
W dniu środa, 18 listopada 2015 23:33:44 UTC+1 użytkownik kpc...@gmail.com napisał:
> Jadę BWE. Mam polski bilet do Rzepina i niemiecki od Frankfurtu (bądź odwrotnie).

To jakaś głupota - różnica w cenie biletu Poznań - Rzepin i Poznań - FFO jest minimalna. Zdarzało mi się (przy dobrym kursie Euro) kupować bilet Poznań - FFO mimo, że jechałem tylko do Rzepina. A drużyna konduktorska na Odcinku Rzepin - FFO często jest podwójna - jadą i niemcy i "nasi".

Radziol

proteckt

unread,
Nov 19, 2015, 9:45:09 AM11/19/15
to
Zmiana drużyny odbywa się w FFO

lukk

unread,
Nov 19, 2015, 9:59:39 AM11/19/15
to
W dniu 2015-11-18 o 23:33, kpc...@gmail.com pisze:
> Jadę BWE. Mam polski bilet do Rzepina i niemiecki od Frankfurtu (bądź odwrotnie).
>
> Słyszałem, że na tym odcinku zasadniczo nie ma kontroli,
Oczywiście, że prowadzi się kontrolę na odcinku granicznym.
Niejednokrotnie zdarzało mi się sprawdzać osoby dosiadające w Rzepinie,
lub takie, wobec których miałem podejrzenia, że pomimo posiadania biletu
do Rzepina będą jechać dalej.

> a nawet jakby była, to konduktor nie może nic zrobić. Czy to prawda?
Nie - drużyna konduktorska w każdej chwili może wystawić bilet do punktu
granicznego (Kunowice Gr.).
>
> Gdyby jednak się trafiła (nadgorliwy konduktor który jakimś cudem jednak w pociągu się znajdzie) -
> z tego co czytam w taryfie BWE, gdy jadę z Polski do Niemiec, polski konduktor powinien mi sprzedać
> bilet do punktu granicznego i dodatkowo nieodpłatny bilet do Rzepina (tylko po co mi dwa bilety:
> do Kunowic przez Rzepin i drugi darmowy tylko do Rzepina?),
Nieodpłatny bilet dodatkowy, to nic innego, jak miejscówka. Wydaje się
ją do ostatniej stacji handlowej w PL czyli do Rzepina. Od Rzepina w
pociągu sprzedaje się tylko bilet, bez miejscówki.

> a niemiecki konduktor od punktu granicznego
> do "stacji przeznaczenia" (w moim przypadku dworzec główny we Frankfurcie nad Odrą,
> bo na dalszy odcinek mam już bilet). Bilet niemiecki za 6 euro (wygląda na to, że to jest najniższy "schodek" w taryfie,
> taką cenę znajduje jak wyszukam połączenie pociągiem IC/EC między dwiema stacjami w Berlinie na jutro).
W praktyce zmiana drużyn konduktorskich ma miejsce we Frankfurcie, więc
odcinek od granicy do FFO jedziesz za free - ale to już strata DB.

> A polski - według taryfy EIC, na odcinek Rzepin-Kunowice za 48 zł, z tym że od tego zniżka studencka, więc wyjdzie niecałe 24 zł.
A nie prościej przy kontroli biletów zgłosić przejazd dalszy poza stację
przeznaczenia? Ceny biletów do Rzepina i do Kunowic są IDENTYCZNE. W
efekcie dostaniesz tylko odpowiednią adnotację o przejeździe dalszym i
bez żadnych dopłat legalnie i bez stresu pojedziesz dalej.

> Razem niecałe 50 zł,
Jeśli nie zgłosisz przejazdu dalszego to tyle wychodzi.

> i to tylko jeśli będzie się mieć niezmiernego pecha.
Wierz mi - nie doceniasz "przeciwnika" :)


--
pzdr
lukk

kpc...@gmail.com

unread,
Nov 19, 2015, 12:58:58 PM11/19/15
to
W dniu czwartek, 19 listopada 2015 13:25:31 UTC+1 użytkownik Radziol napisał:
Na poczatek chcialbym przeprosic za brak polskich znakow - pisze z komputera w bibliotece w Niemczech, ktory ma poblokowany dostep do ustawien jezyka.

Roznica w cenie jest moze minimalna, ale w dostepnych ulgach juz duzo wieksza. Do Rzepina (czy punktu granicznego) mam bilet krajowy, wiec mam ulge studencka 51%. Do Frankfurtu juz miedzynarodowy, wiec jedyne na co moge liczyc to ulga (chyba) handlowa 25% dla mlodziezy wg taryfy BWE.

Zreszta wcale ona taka minimalna nie jest. Z Kutna do Rzepina na 18 grudnia strona PKP IC znajduje mi polaczenia za 70,70 zl w drugiej klasie, a do Frankfurtu ceny zaczynaja sie od niecalych 127 zl. Jesli chodzi o zakup takiego biletu od DB, to na interesujacy mnie dzien wyszukiwarka pokazuje mi cene 42,80 euro, w dodatku u nich chyba nie ma juz od tego zadnych znizek (a jesli sa, to je wliczyli, bo wyszukiwarka wolala, by podac wiek).

Czyli rozumiem ze jesli chodzi o bilet na polski odcinek, moge poprosic konduktora o przedluzenie go do punktu granicznego i bedzie to darmowe. Ewentualnie moge kupic bilet do granicy w kasie, ale kupic taki bilet jest ciezko, do tego musialbym poprosic o to kogos w Polsce.

A co gdyby trafil sie przypadek, gdy granica miedzy dwiema pozycjami w cenniku wypada akurat pomiedzy ostatnia stacja przed granica a punktem granicznym? Teoretycznie mozliwe - przeciez bilet moge kupic tak naprawde od dowolnej stacji w Polsce, na jakiej zatrzymuja sie pociagi PKP IC (takze IC badz TLK, wtedy na odcinek przejechany BWE i ewentualnie innymi pociagami w taryfie EIC robie w kasie doplate do wyzszej kategorii), na polaczenie z przesiadka. Moge wtedy zrobic u konduktora na brakujacy odcinek doplate? Nie mowie ze to moze byc moj przypadek - i tak nie da sie przez Internet kupic biletu z przesiadka. Pytam z ciekawosci.

Jesli chodzi o odcinek niemiecki - nie da sie u nich zrobic analogicznej doplaty? Czy musze zapytac na jakims niemieckim odpowiedniku tej grupy? :)

Bo zdaje sie ze da sie u nich kupic bilet od/do punktu granicznego, ale tylko w kasie, a za zakup biletu w kasie sie u nich dodatkowo doplaca. I w kasach panuje u nich podobno taki sam niedasizm w tej kwestii jak u nas.

Ja chetnie kupilbym bilet niemiecki od granicy i calosc przejechal w 100% legalnie - gdyby dalo sie to zrobic. Ale system internetowy DB z blizej nieokreslonych przyczyn takich biletow nie sprzedaje, biletomaty tez nie. A za bilet miedzynarodowy przeplacac nie bede.

BWE na odcinku niemieckim jedzie zasadniczo jako EC. U nas w EIC, jesli sie nie myle, mam prawo wsiasc do pociagu bez biletu, zajac wolne miejsce i czekac na konduktora, nie musze go nawet szukac. Przypuszczam ze u Niemcow inaczej nie jest. Czyli nawet gdyby trafil sie rewizor - to co on moze zrobic? Zaprowadzic mnie do konduktora? Kary nie wypisze, bo mam prawo zajac miejsce w pociagu nie majac biletu.

fra...@gmail.com

unread,
Nov 19, 2015, 1:05:59 PM11/19/15
to
W dniu czwartek, 19 listopada 2015 18:58:58 UTC+1 użytkownik kpc...@gmail.com napisał:

> Na poczatek chcialbym przeprosic za brak polskich znakow - pisze
> z komputera w bibliotece w Niemczech, ktory ma poblokowany dostep
> do ustawien jezyka.

Mozes wejsc na jakas polska strone i kopiowac polskie znaky.



FG

Kolejoman

unread,
Nov 19, 2015, 2:07:06 PM11/19/15
to

Użytkownik <fra...@gmail.com> napisał w wiadomości
news:f97d1411-f5d4-4588...@googlegroups.com...

>Mozes wejsc na jakas polska strone i kopiowac polskie znaky.

Taa i pisać posta przez godzinę. :P W Twoim zresztą teżnie widzę polskich
znaków.

Pozdr.
Grzesiek

lukk

unread,
Nov 19, 2015, 2:42:09 PM11/19/15
to
W dniu 2015-11-19 o 18:58, kpc...@gmail.com pisze:
> W dniu czwartek, 19 listopada 2015 13:25:31 UTC+1 użytkownik Radziol napisał:
>> W dniu środa, 18 listopada 2015 23:33:44 UTC+1 użytkownik kpc...@gmail.com napisał:
>>> Jadę BWE. Mam polski bilet do Rzepina i niemiecki od Frankfurtu (bądź odwrotnie).
>>
>> To jakaś głupota - różnica w cenie biletu Poznań - Rzepin i Poznań - FFO jest
>> minimalna. Zdarzało mi się (przy dobrym kursie Euro) kupować bilet Poznań - FFO mimo,
>> że jechałem tylko do Rzepina. A drużyna konduktorska na Odcinku Rzepin -
>> FFO często jest podwójna - jadą i niemcy i "nasi".
>
> Roznica w cenie jest moze minimalna, ale w dostepnych ulgach juz duzo wieksza.
> Do Rzepina (czy punktu granicznego) mam bilet krajowy, wiec mam ulge studencka
> 51%. Do Frankfurtu juz miedzynarodowy, wiec jedyne na co moge liczyc to ulga
> (chyba) handlowa 25% dla mlodziezy wg taryfy BWE.
Rzepin nie jest punktem granicznym, ostatnią stacją z postojem po
polskiej stronie.
>
> Zreszta wcale ona taka minimalna nie jest. Z Kutna do Rzepina na 18 grudnia
> strona PKP IC znajduje mi polaczenia za 70,70 zl w drugiej klasie, a do
> Frankfurtu ceny zaczynaja sie od niecalych 127 zl. Jesli chodzi o zakup
> takiego biletu od DB, to na interesujacy mnie dzien wyszukiwarka pokazuje
> mi cene 42,80 euro, w dodatku u nich chyba nie ma juz od tego zadnych znizek
> (a jesli sa, to je wliczyli, bo wyszukiwarka wolala, by podac wiek).
>
> Czyli rozumiem ze jesli chodzi o bilet na polski odcinek, moge poprosic
> konduktora o przedluzenie go do punktu granicznego i bedzie to darmowe.
> Ewentualnie moge kupic bilet do granicy w kasie, ale kupic taki bilet jest
> ciezko, do tego musialbym poprosic o to kogos w Polsce.
Dlatego łatwiej kupić bilet do Rzepina i zgłosić przejazd dalszy.
>
> A co gdyby trafil sie przypadek, gdy granica miedzy dwiema pozycjami
> w cenniku wypada akurat pomiedzy ostatnia stacja przed granica a punktem
> granicznym? Teoretycznie mozliwe - przeciez bilet moge kupic tak naprawde
> od dowolnej stacji w Polsce, na jakiej zatrzymuja sie pociagi PKP IC
> (takze IC badz TLK, wtedy na odcinek przejechany BWE i ewentualnie innymi
> pociagami w taryfie EIC robie w kasie doplate do wyzszej kategorii),
> na polaczenie z przesiadka. Moge wtedy zrobic u konduktora na brakujacy
> odcinek doplate? Nie mowie ze to moze byc moj przypadek - i tak nie da
> sie przez Internet kupic biletu z przesiadka. Pytam z ciekawosci.
Tak - zgłosić przejazd dalszy i ewentualnie dopłacić możesz zawsze.
Jedyny warunek - musisz zgłosić to przed Rzepinem.
>
> Jesli chodzi o odcinek niemiecki - nie da sie u nich zrobic
> analogicznej doplaty? Czy musze zapytac na jakims niemieckim odpowiedniku tej grupy? :)
Może spróbuj na infolinii DB. Szczerze powiedziawszy nie wiem jak to
wygląda w pociągu.
>
> Bo zdaje sie ze da sie u nich kupic bilet od/do punktu granicznego,
> ale tylko w kasie, a za zakup biletu w kasie sie u nich dodatkowo
> doplaca. I w kasach panuje u nich podobno taki sam niedasizm w tej kwestii jak u nas.
Oczywiście bilet do punktu granicznego możesz kupić w kasie.
Nie wiem jak jest teraz, ale kilka lat temu często zdarzały mi się
bilety z Berlina do granicy i od granicy do Warszawy (na osobnych
blankietach) wystawiane przez kasę na stacji Berlin ZOO. Może tam
były/są bardziej kumate kasjerki. Może warto spróbować :)
>
> Ja chetnie kupilbym bilet niemiecki od granicy i calosc przejechal w
> 100% legalnie - gdyby dalo sie to zrobic. Ale system internetowy DB z
> blizej nieokreslonych przyczyn takich biletow nie sprzedaje, biletomaty
> tez nie. A za bilet miedzynarodowy przeplacac nie bede.
Kupując bilet do Rzepina i zgłaszając przejazd dalszy, jedziesz dalej
legalnie. Odcinek od granicy do Frankfurtu to strata DB - ich drużyna
wsiada we Frankfurcie, skąd masz nowy bilet. Zresztą na upartego nikt Ci
nie udowodni, że przyjechałeś z Polski a nie wsiadałeś we Frankfurcie.
>
> BWE na odcinku niemieckim jedzie zasadniczo jako EC. U nas w EIC,
> jesli sie nie myle, mam prawo wsiasc do pociagu bez biletu, zajac
> wolne miejsce i czekac na konduktora, nie musze go nawet szukac.
> Przypuszczam ze u Niemcow inaczej nie jest. Czyli nawet gdyby trafil
> sie rewizor - to co on moze zrobic? Zaprowadzic mnie do konduktora?
> Kary nie wypisze, bo mam prawo zajac miejsce w pociagu nie majac biletu.
Gdyby ktoś taki Ci się trafił, to na pewno nie będzie Cię prowadził do
konduktora, ale przyśle konduktora do Ciebie, albo sam dokona odprawy na
ogólnie przyjętych zasadach.


--
pzdr
lukk

kpc...@gmail.com

unread,
Nov 19, 2015, 4:59:24 PM11/19/15
to
W dniu czwartek, 19 listopada 2015 20:42:09 UTC+1 użytkownik lukk napisał:
> W dniu 2015-11-19 o 18:58, kpc...@gmail.com pisze:
> > W dniu czwartek, 19 listopada 2015 13:25:31 UTC+1 użytkownik Radziol napisał:
> >> W dniu środa, 18 listopada 2015 23:33:44 UTC+1 użytkownik kpc...@gmail.com napisał:
> >>> Jadę BWE. Mam polski bilet do Rzepina i niemiecki od Frankfurtu (bądź odwrotnie).
> >>
> >> To jakaś głupota - różnica w cenie biletu Poznań - Rzepin i Poznań - FFO jest
> >> minimalna. Zdarzało mi się (przy dobrym kursie Euro) kupować bilet Poznań - FFO mimo,
> >> że jechałem tylko do Rzepina. A drużyna konduktorska na Odcinku Rzepin -
> >> FFO często jest podwójna - jadą i niemcy i "nasi".
> >
> > Roznica w cenie jest moze minimalna, ale w dostepnych ulgach juz duzo wieksza.
> > Do Rzepina (czy punktu granicznego) mam bilet krajowy, wiec mam ulge studencka
> > 51%. Do Frankfurtu juz miedzynarodowy, wiec jedyne na co moge liczyc to ulga
> > (chyba) handlowa 25% dla mlodziezy wg taryfy BWE.
> Rzepin nie jest punktem granicznym, ostatnią stacją z postojem po
> polskiej stronie.
Oczywiście. Miałem na myśli to, że bez względu na to, czy kupię bilet do Rzepina, czy do punktu granicznego, mam zniżkę studencką, ale już przy bilecie do Frankfurtu (międzynarodowym) tej zniżki nie mam.
> >
> > Zreszta wcale ona taka minimalna nie jest. Z Kutna do Rzepina na 18 grudnia
> > strona PKP IC znajduje mi polaczenia za 70,70 zl w drugiej klasie, a do
> > Frankfurtu ceny zaczynaja sie od niecalych 127 zl. Jesli chodzi o zakup
> > takiego biletu od DB, to na interesujacy mnie dzien wyszukiwarka pokazuje
> > mi cene 42,80 euro, w dodatku u nich chyba nie ma juz od tego zadnych znizek
> > (a jesli sa, to je wliczyli, bo wyszukiwarka wolala, by podac wiek).
> >
> > Czyli rozumiem ze jesli chodzi o bilet na polski odcinek, moge poprosic
> > konduktora o przedluzenie go do punktu granicznego i bedzie to darmowe.
> > Ewentualnie moge kupic bilet do granicy w kasie, ale kupic taki bilet jest
> > ciezko, do tego musialbym poprosic o to kogos w Polsce.
> Dlatego łatwiej kupić bilet do Rzepina i zgłosić przejazd dalszy.
To tak właśnie zrobię. Nic nie kosztuje a jest dużo mniej problematyczne - działa też z biletem internetowym.

Swoją drogą ciekawe, że oni tak utrudniają to kupowanie biletów do punktu granicznego. Wyraźnie zależy im bardzo na tym, by ludzie kupowali bilety według taryfy międzynarodowej. I to Niemcom też.
> >
> > A co gdyby trafil sie przypadek, gdy granica miedzy dwiema pozycjami
> > w cenniku wypada akurat pomiedzy ostatnia stacja przed granica a punktem
> > granicznym? Teoretycznie mozliwe - przeciez bilet moge kupic tak naprawde
> > od dowolnej stacji w Polsce, na jakiej zatrzymuja sie pociagi PKP IC
> > (takze IC badz TLK, wtedy na odcinek przejechany BWE i ewentualnie innymi
> > pociagami w taryfie EIC robie w kasie doplate do wyzszej kategorii),
> > na polaczenie z przesiadka. Moge wtedy zrobic u konduktora na brakujacy
> > odcinek doplate? Nie mowie ze to moze byc moj przypadek - i tak nie da
> > sie przez Internet kupic biletu z przesiadka. Pytam z ciekawosci.
> Tak - zgłosić przejazd dalszy i ewentualnie dopłacić możesz zawsze.
> Jedyny warunek - musisz zgłosić to przed Rzepinem.
> >
> > Jesli chodzi o odcinek niemiecki - nie da sie u nich zrobic
> > analogicznej doplaty? Czy musze zapytac na jakims niemieckim odpowiedniku tej grupy? :)
> Może spróbuj na infolinii DB. Szczerze powiedziawszy nie wiem jak to
> wygląda w pociągu.
Wysłałem maila na kunden...@bahn.de, zobaczymy czy i co odpowiedzą.

> >
> > Bo zdaje sie ze da sie u nich kupic bilet od/do punktu granicznego,
> > ale tylko w kasie, a za zakup biletu w kasie sie u nich dodatkowo
> > doplaca. I w kasach panuje u nich podobno taki sam niedasizm w tej kwestii jak u nas.
> Oczywiście bilet do punktu granicznego możesz kupić w kasie.
> Nie wiem jak jest teraz, ale kilka lat temu często zdarzały mi się
> bilety z Berlina do granicy i od granicy do Warszawy (na osobnych
> blankietach) wystawiane przez kasę na stacji Berlin ZOO. Może tam
> były/są bardziej kumate kasjerki. Może warto spróbować :)
Można tak zrobić, ale za zakup biletu w kasie coś się w Niemczech dopłaca, poza tym nie mam pewności, czy od granicy będzie dostępna ta sama oferta promocyjna, co od stacji we Frankfurcie. Z drugiej strony mam sporą szansę, że nikt mi tego biletu między granicą a stacją we Frankfurcie nie sprawdzi (bo najprawdopodobniej nie będzie miał kto).

Podsumowując, zobaczymy, co odpiszą z DB. Ewentualnie sam się wybiorę na dworzec w Karlsruhe i popytam.

badworm

unread,
Nov 20, 2015, 12:34:52 PM11/20/15
to
Dnia Thu, 19 Nov 2015 20:42:10 +0100, lukk napisał(a):

> Kupując bilet do Rzepina i zgłaszając przejazd dalszy, jedziesz dalej
> legalnie. Odcinek od granicy do Frankfurtu to strata DB - ich drużyna
> wsiada we Frankfurcie, skąd masz nowy bilet. Zresztą na upartego nikt Ci
> nie udowodni, że przyjechałeś z Polski a nie wsiadałeś we Frankfurcie.

A jak to wygląda w przypadku powrotu z FFO? Da się przedłużyć bilet
wstecz, czyli kupiony od Rzepina zgłosić jako rozpoczęty od Kunowic?
--
Pozdrawiam Bad Worm badworm[maupa]post{kropek}pl
GG#2400455 ICQ#320399066

kpc...@gmail.com

unread,
Nov 20, 2015, 3:49:03 PM11/20/15
to
Na maila odpowiedzieli że... nie wiedzą i że mam zadzwonić na infolinię. W tej sytuacji wolę dopytać się na stacji (tym bardziej, że w sprzedaży internetowej cena biletu skoczyła mi już z 19 na 29 euro, a kasy mają ponoć osobną pulę), ewentualnie zapytam się na jakiejś niemieckiej grupie czy forum.

lukk

unread,
Nov 20, 2015, 4:05:49 PM11/20/15
to
W dniu 2015-11-20 o 18:04, badworm pisze:
> Dnia Thu, 19 Nov 2015 20:42:10 +0100, lukk napisał(a):
>
>> Kupując bilet do Rzepina i zgłaszając przejazd dalszy, jedziesz dalej
>> legalnie. Odcinek od granicy do Frankfurtu to strata DB - ich drużyna
>> wsiada we Frankfurcie, skąd masz nowy bilet. Zresztą na upartego nikt Ci
>> nie udowodni, że przyjechałeś z Polski a nie wsiadałeś we Frankfurcie.
>
> A jak to wygląda w przypadku powrotu z FFO? Da się przedłużyć bilet
> wstecz, czyli kupiony od Rzepina zgłosić jako rozpoczęty od Kunowic?
>
Wystarczy adnotacja - bo cena i tak pozostaje ta sama. W praktyce w tą
stronę raczej nic się nie pisze.

--
pzdr
lukk

kpc...@gmail.com

unread,
Nov 23, 2015, 1:37:57 PM11/23/15
to
W dniu środa, 18 listopada 2015 23:33:44 UTC+1 użytkownik kpc...@gmail.com napisał:
Byłem na dworcu dowiedzieć się, jak jest z niemieckim odcinkiem.

Kasjerka może sprzedać bilet od/do granicy, ale tylko w podstawowej cenie (co w moim przypadku nie wchodzi w grę, musiałbym zapłacić za bilet jakieś 150 euro), Sparpreis wtedy nie działa. W Sparpreisie mogła mi wystawić tylko bilet od dworca we Frankfurcie. Bilet taki między granicą a stacją we Frankfurcie nie obowiązuje, i nie da się go przedłużyć. Na odcinek granica-dworzec mogła mi wystawić ewentualnie osobny bilet za 5 euro. Gdybym chciał kupić taki bilet u konduktora, dopłaca się 7 euro, czyli razem byłoby 12 euro.

Za zakup biletu w kasie (czy raczej u nich nazywa się to Reisezentrum - czyli centrum podróży) nie ma aktualnie dopłat, płaci się tak samo jak w biletomacie czy w Internecie.


Jakie jest prawdopodobieństwo trafienia na niemieckiego konduktora/rewizora między granicą a stacją we Frankfurcie nad Odrą?

lukk

unread,
Nov 24, 2015, 1:47:05 PM11/24/15
to
W dniu 2015-11-23 o 19:37, kpc...@gmail.com pisze:

> Jakie jest prawdopodobieństwo trafienia na niemieckiego konduktora/rewizora między granicą a stacją we Frankfurcie nad Odrą?

Zerowe - zmiana drużyny konduktorskiej zawsze ma miejsce we Frankfurcie.


--
pzdr
lukk

kpc...@gmail.com

unread,
Nov 25, 2015, 1:41:50 PM11/25/15
to
I... w końcu uciekły mi bilety za 19 euro z Frankfurtu nad Odrą (następnego dnia po tym jak byłem na dworcu dopytać o to, z czego zdałem relację parę postów wyżej), zostały ceny nawet nie 29 euro, a po 50 czy 60 euro. A jeszcze tamtego dnia, jak byłem w kasie, nadal były. Były jeszcze po 19 euro z Berlina na ten sam pociąg (a właściwie połączenie, z przesiadką bodaj w Hanowerze, między skomunikowanymi pociągami). Nie chciałem dokonywać płatności internetowej z publicznego komputera na uczelni, poza tym nie miałem pewności, czy przypadkiem biletów po 19 euro z Frankfurtu nie miała nadal kasa (ale wszystko wskazuje jednak na to, że jest jedna pula biletów na wszystkie kanały sprzedaży), no i bilet z kasy to zawsze bilet z kasy, zupełnie co innego niż surowy wydruk z biletomatu, czy, tym bardziej, z domowej drukarki (w dodatku nigdy wcześniej niemieckiego biletu z kasy nie miałem w ręku), więc gdy się zorientowałem w sytuacji, zaraz wsiadłem na rower i popędziłem z uczelni na dworzec. Idę do kasy, pytam się czy nie ma przypadkiem jeszcze biletów za 19 euro z Frankfurtu - nie ma. Pytam o Berlin - okazuje się, że też nie ma, jest już 29. Nie kupuję tego, postanawiam zorientować się dokładniej w swojej sytuacji, jakie mam możliwości jeśli chodzi o koszty. Wracam na uczelnię, mam jeszcze trochę wolnego czasu - siadam do komputera w bibliotece. Zaczynam się bawić czasem na przesiadkę w wyszukiwarce - i sukces! Zamiast kilkuminutowej przesiadki w (chyba) Hanowerze znajduje mi połączenie z godzinną przesiadką w Frankfurcie nad Menem. Za 19 euro. Z biblioteki, na publicznym komputerze, tego kupować nie chciałem, ale po powrocie do domu zaraz kupiłem już ten bilet przez Internet, by przypadkiem nikt mnie nie ubiegł, tak jak było z tym połączeniem z krótką przesiadką. Na jazdę pociągiem na niemieckim na bilecie z kasy będę musiał jeszcze trochę poczekać :)

Godzinna przesiadka we Frankfurcie nad Menem w niczym mi nie przeszkadza, bo gdybym jechał tym połączeniem z krótką przesiadką, czekałbym trzy godziny na przesiadkę z BWE w Berlinie, a tak będę czekać tylko dwie godziny, i jeszcze będę miał chwilę czasu by wyjść z dworca we Frankfurcie i popatrzeć na miasto.

W sytuacji braku taniego biletu z Frankfurtu nad Odrą, po przestudiowaniu taryfy BWE doszedłem do tego, że najtańszą opcją przekroczenia granicy w BWE jest bilet Poznań-Berlin kupiony na PKP. O którym zresztą ktoś już tu wspominał, że jechał na nim z Poznania do Rzepina i było taniej niż bilet krajowy do Rzepina. Okazuje się, że internetowy system sprzedaży PKP IC jest cwany i przy wyszukiwaniu nie pokazuje cen promocyjnych, tylko trzeba sobie samemu wybrać ofertę :) Z Poznania do Berlina pojadę za 16 euro (przeliczone na PLN po, złodziejskim pewnie, kursie PKP, ale i tak się opłaci). A do Poznania już na bilecie krajowym, bo wychodzi taniej niż bilet do Berlina z Kutna (gdzie ceny zaczynają się od 29 euro). A jeszcze taniej - jadącym jakieś 10 minut przed BWE Flirtem na Szczecin, którym i tak na to BWE prawdopodobnie musiałbym podjechać do Kutna. Mógłby się jeszcze zatrzymywać (mijać z "kolegą" jadącym w przeciwnym kierunku) między Łodzią a Łowiczem w Głownie zamiast Strykowa, wtedy już w ogóle miałbym luksus, ale tak dobrze nie ma. Pozostaje mieć nadzieję, że wybór akurat Strykowa na stację gdzie mijać będą się jadące w przeciwnych kierunkach IC podyktowany był naprawdę względami technicznymi, a nie tym, że o Strykowie (mniejszym i leżącym bliżej Łodzi) jest w kraju dużo głośniej niż o Głownie.

Radziol

unread,
Nov 26, 2015, 2:18:52 PM11/26/15
to
W dniu środa, 25 listopada 2015 19:41:50 UTC+1 użytkownik kpc...@gmail.com napisał:
... jadące w przeciwnych kierunkach IC podyktowany był naprawdę względami technicznymi, a nie tym, że o Strykowie (mniejszym i leżącym bliżej Łodzi) jest w kraju dużo głośniej niż o Głownie.

Obie stacje to małe dziury więc pewnie tak wypadło - gdzieś tam się minąć muszą ;-)

Pozdro
Radziol
0 new messages