W dniu 2015-11-19 o 18:58,
kpc...@gmail.com pisze:
> W dniu czwartek, 19 listopada 2015 13:25:31 UTC+1 użytkownik Radziol napisał:
>> W dniu środa, 18 listopada 2015 23:33:44 UTC+1 użytkownik
kpc...@gmail.com napisał:
>>> Jadę BWE. Mam polski bilet do Rzepina i niemiecki od Frankfurtu (bądź odwrotnie).
>>
>> To jakaś głupota - różnica w cenie biletu Poznań - Rzepin i Poznań - FFO jest
>> minimalna. Zdarzało mi się (przy dobrym kursie Euro) kupować bilet Poznań - FFO mimo,
>> że jechałem tylko do Rzepina. A drużyna konduktorska na Odcinku Rzepin -
>> FFO często jest podwójna - jadą i niemcy i "nasi".
>
> Roznica w cenie jest moze minimalna, ale w dostepnych ulgach juz duzo wieksza.
> Do Rzepina (czy punktu granicznego) mam bilet krajowy, wiec mam ulge studencka
> 51%. Do Frankfurtu juz miedzynarodowy, wiec jedyne na co moge liczyc to ulga
> (chyba) handlowa 25% dla mlodziezy wg taryfy BWE.
Rzepin nie jest punktem granicznym, ostatnią stacją z postojem po
polskiej stronie.
>
> Zreszta wcale ona taka minimalna nie jest. Z Kutna do Rzepina na 18 grudnia
> strona PKP IC znajduje mi polaczenia za 70,70 zl w drugiej klasie, a do
> Frankfurtu ceny zaczynaja sie od niecalych 127 zl. Jesli chodzi o zakup
> takiego biletu od DB, to na interesujacy mnie dzien wyszukiwarka pokazuje
> mi cene 42,80 euro, w dodatku u nich chyba nie ma juz od tego zadnych znizek
> (a jesli sa, to je wliczyli, bo wyszukiwarka wolala, by podac wiek).
>
> Czyli rozumiem ze jesli chodzi o bilet na polski odcinek, moge poprosic
> konduktora o przedluzenie go do punktu granicznego i bedzie to darmowe.
> Ewentualnie moge kupic bilet do granicy w kasie, ale kupic taki bilet jest
> ciezko, do tego musialbym poprosic o to kogos w Polsce.
Dlatego łatwiej kupić bilet do Rzepina i zgłosić przejazd dalszy.
>
> A co gdyby trafil sie przypadek, gdy granica miedzy dwiema pozycjami
> w cenniku wypada akurat pomiedzy ostatnia stacja przed granica a punktem
> granicznym? Teoretycznie mozliwe - przeciez bilet moge kupic tak naprawde
> od dowolnej stacji w Polsce, na jakiej zatrzymuja sie pociagi PKP IC
> (takze IC badz TLK, wtedy na odcinek przejechany BWE i ewentualnie innymi
> pociagami w taryfie EIC robie w kasie doplate do wyzszej kategorii),
> na polaczenie z przesiadka. Moge wtedy zrobic u konduktora na brakujacy
> odcinek doplate? Nie mowie ze to moze byc moj przypadek - i tak nie da
> sie przez Internet kupic biletu z przesiadka. Pytam z ciekawosci.
Tak - zgłosić przejazd dalszy i ewentualnie dopłacić możesz zawsze.
Jedyny warunek - musisz zgłosić to przed Rzepinem.
>
> Jesli chodzi o odcinek niemiecki - nie da sie u nich zrobic
> analogicznej doplaty? Czy musze zapytac na jakims niemieckim odpowiedniku tej grupy? :)
Może spróbuj na infolinii DB. Szczerze powiedziawszy nie wiem jak to
wygląda w pociągu.
>
> Bo zdaje sie ze da sie u nich kupic bilet od/do punktu granicznego,
> ale tylko w kasie, a za zakup biletu w kasie sie u nich dodatkowo
> doplaca. I w kasach panuje u nich podobno taki sam niedasizm w tej kwestii jak u nas.
Oczywiście bilet do punktu granicznego możesz kupić w kasie.
Nie wiem jak jest teraz, ale kilka lat temu często zdarzały mi się
bilety z Berlina do granicy i od granicy do Warszawy (na osobnych
blankietach) wystawiane przez kasę na stacji Berlin ZOO. Może tam
były/są bardziej kumate kasjerki. Może warto spróbować :)
>
> Ja chetnie kupilbym bilet niemiecki od granicy i calosc przejechal w
> 100% legalnie - gdyby dalo sie to zrobic. Ale system internetowy DB z
> blizej nieokreslonych przyczyn takich biletow nie sprzedaje, biletomaty
> tez nie. A za bilet miedzynarodowy przeplacac nie bede.
Kupując bilet do Rzepina i zgłaszając przejazd dalszy, jedziesz dalej
legalnie. Odcinek od granicy do Frankfurtu to strata DB - ich drużyna
wsiada we Frankfurcie, skąd masz nowy bilet. Zresztą na upartego nikt Ci
nie udowodni, że przyjechałeś z Polski a nie wsiadałeś we Frankfurcie.
>
> BWE na odcinku niemieckim jedzie zasadniczo jako EC. U nas w EIC,
> jesli sie nie myle, mam prawo wsiasc do pociagu bez biletu, zajac
> wolne miejsce i czekac na konduktora, nie musze go nawet szukac.
> Przypuszczam ze u Niemcow inaczej nie jest. Czyli nawet gdyby trafil
> sie rewizor - to co on moze zrobic? Zaprowadzic mnie do konduktora?
> Kary nie wypisze, bo mam prawo zajac miejsce w pociagu nie majac biletu.
Gdyby ktoś taki Ci się trafił, to na pewno nie będzie Cię prowadził do
konduktora, ale przyśle konduktora do Ciebie, albo sam dokona odprawy na
ogólnie przyjętych zasadach.
--
pzdr
lukk