W dniu 2017-01-23 o 15:15, Tomek pisze:
Knorr i Oerlikon to po prostu firmy, producenci armatury hamulcowej, w
tym głównego elementu pneumatycznej części hamulca - zaworu
rozrządczego. Pierwotnie zawory działały "na suwaki" jak napisał Zeus,
ale to było dawno temu. Zawory te nie posiadały elementów gumowych, a
jedynie metalowe, dokładnie szlifowane dla uzyskania odpowiedniej
szczelności. W latach 50. zarówno Knorr, jak i Oerlikon, skonstruowały
zawory z membranami gumowymi. U Knorra była to produkowana do dzisiaj
seria zaworów rozrządczych KE (KE0, KE1, KE2), a Oerlikon stworzył
swojego ESt3 (ostatni był ESt3f). Główną zaletą zaworów Knorr KE jest
uniwersalne działanie, tj. czasy napełniania i opróżniania cylindra oraz
najwyższe ciśnienie w cylindrze na nastawieniach "próżny" i "ładowny" są
zawsze takie same - umożliwia to stosowanie bardzo dużych zbiorników
pomocniczych nawet do 150 litrów (cały czas piszę o wagonach towarowych
bo tylko na takich się znam), które trudno wyczerpać. Oerlikon aż do
wykonania bodajże ESt3e (albo ESt3d, tu nie jestem pewien) nie potrafił
luzować stopniowo, a ponadto aż do ostatniej wersji czyli ESt3f
hamowanie polegało na prostym połączeniu ze sobą zbiornika pomocniczego
z cylindrem. Skutkowało to koniecznością łączenia ze sobą odpowiedniej
wielkości cylindra i zbiornika pomocniczego, np. dla cylindra 16"
odpowiedni zbiornik to 88 litrów - wówczas jeżeli zbiornik był
napełniony do 5 barów, to po zahamowaniu i wyrównaniu ciśnień w
cylindrze będzie 3,8 bara czyli tyle ile powinno. I taki zbiornik dużo
łatwiej wyczerpać Problem eliminowało dodanie do zaworu ogranicznika
HBG300, średnio zresztą udanego elementu (można go regulować godzinami a
i tak działa jak chce). Obecnie zawory Knorr KE są nadal produkowane i
chyba najlepsze na rynku, zaś najnowszą wariacją na temat Oerlikona są
zawory Wabtec MH3f produkowane w Skopje przez dawne zakłady imienia Tity
(jest to właściwie Oerlikon ESt3f, gdzie w miejscu pokrywy odluźniacza
dodano przekładnik ciśnienia). Co ciekawe również polski Fablok miał
swego czasu swój pomysł na unowocześnienie ESt3f (nazywało się toto
bodajże ZBF-01), gdyby zakład nie padł to kto wie czy zamiast osprzętu
Wabtec w różnych nowych pojazdach nie montowanoby produktów Fabloku...
--
pzdr, Eli