Maszynista zobaczy, że na drugiej jednostce ma drzwi nie zamknięte i tyle, ale na pierwszej (bez czujników) drzwi zamkną się normalnie.
W żadnym pociągu KM przyciśnięcie przycisku z zewnątrz NIE blokuje otwarcia drzwi. Błędna obserwacja. Podobnie zbyt wczesne naciśnięcie przycisku z którejkolwiek stron NIE blokuje otwarcia drzwi (a tak niektórzy tłumaczą niemożność otwarcia drzwi w ELFach KM i nowych AKM).
Sterowniki w tych pojazdach działają tak głupio, że aż strach. Już to sam nawet opisywałem KM, oni twierdzą, że problemu nie ma. Skoro nie ma, to czemu sam już kilka razy widziałem ludzi jadących stację dalej? Namawiam w takich sytuacjach do rwania hamulca bezpieczeństwa, może w KM się obudzą.
A działa to tak, że przycisk powinno się nacisnąć w ELFach i AKM nowych dopiero po jego zaświeceniu na zielono. Jak się naciśnie przed zatrzymaniem i się go puści, to nic się nie stanie (czerwone podświetlenie zgaśnie po chwili). Ale jak zacznie się nerwowo naciskać co chwila (np z obu stron stoją ludzie, pociąg Dęblin - Skierniewice na Śródmieściu etc i naciskanie co sekundę z obu stron drzwi) i nawet jak wtedy pojawi się aktywność drzwi na zielono - drzwi się nie otworzą. Trzeba puścić przycisk, zaczekać aż czerwone podświetlenie zniknie i dopiero jeszcze raz nacisnąć.
Wielka bzdura.
We Flirtach i Bombardierach nie ma tego problemu (również w starych AKM i składach nie-AKM z przyciskami starymi, dużymi).
Ale tu jest i trzeba to jakoś zwalczyć.
Podobnie działa to w EN97 bodaj. Jakoś w innych pojazdach (ELF SKM, Impuls, Flirt, 120N) tego problemu nie ma.