> Ktory pantograf podnosi sie w lokomotywie dwupantografowej
> (zauwazylem ze chyba (powtarzam: chyba) tylni)? Dlaczego?
Na ogol tylny. Zeby jak sie urwie, to nie popsul drugiego i byla sznsa
na dalsze jechanie.
Przy oblodzonej trakcji - oba.
W tracji podwojnej - na ogol przedni w przedniej i tylny w tylnej,
zeby byly jak najdalej od siebie.
MJ
Dla jaj :))) a tak powaznie nie ma to zadnego znaczenia
chyba kwestia przyzwyczajenia, no bo przeciez czegoz by innego pozatym jak
sie tylny zerwie to tylko on a przedni moglby zachaczyc i wtedy zaden by
nie dzialal
: Michal Przybyszewski
--
=======================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: paw...@waw.pdi.net, ro...@irc.pl ==
== IRC: ROBBO, tel.+48-501-165-856 NetWizards - netwi...@usa.net ==
== webmaster http://www.pkp.com.pl/ P.Kam...@pkp.com.pl ==
=======================================================================
BZDURA !!! to nie ma nic wspólnego z przyzwyczajeniem i jest uregulowane
prawnie. Podczas jazdy tylny (ze względu właśnie na możliwość uszkodzenia
opuszczonego odbieraka przez uszkadzany podczas zerwania sieci). Jazda na
dwóch odbierakach musi się odbywać (i tylko wtedy), gdy na sieci jest szadź,
pociąg ma ciężki rozruch (tylko podczas rozruchu) i przy najeżdżaniu na inny
tabor.
z tego co slyszalem w szkole:
podnos tylny , gdyz w razie ewentualnego jegoz polamania jest zawsze
szansa, ze ciuchcia pojedzie na przednim,
PS
Riderzy z Kraka wcale nie chca brac :(
chcialem w Sk - kam wpakowac sie w ET 22-1142 (ale cacko po revizji)
Gliwice ZNTE 31.07.98 lub 08 dokladnie nie pamietam ...
> BZDURA !!! to nie ma nic wspólnego z przyzwyczajeniem i jest uregulowane
> prawnie. Podczas jazdy tylny (ze względu właśnie na możliwość uszkodzenia
Jacek Duma - du...@onet.pl
===========================================
OPTIMUS SA Departament Internetu
Krakow ul. Wielopole 1 tel (0-12) 429 23 73
>PS
>Riderzy z Kraka wcale nie chca brac :(
Patrzcie... a mowia, ze w tym kraju ino ryba nie bierze :)
Jarek D. Stawarz
Tomek
Nie wiem o co Ci chodzi ?
( 1.) Napisałeś "Tomaszku" pod tekstem Michała.
( 2.) Przecież ja dokładnie to samo powiedziałem co Ty - prawie zawsze drugi
Nie wiem kiedy podnosi się przedni, nie wiedzą tego równieżnasi raiderzy
i dyspozytorzy, ciekaw jestem co też wymyśliłeś.
Pozdrawiam
Tomek
>Nie wiem kiedy podnosi się przedni, nie wiedzą tego równieżnasi raiderzy
>i dyspozytorzy, ciekaw jestem co też wymyśliłeś.
Moze jak w tylnim cos sie popsuje a dociagnac trzeba???
Darek
> Moze jak w tylnim cos sie popsuje a dociagnac trzeba???
Raczej nie. W dwoch przypadkach na pewno:
1. Na postoju, kiedy sie ogrzewa sklad. jeden moze sie za mocno nagrzac,
bo nie jest chlodzony powietrzem i przewodem jezdnym.
2. Na trasie, jak jest pod gorke, a sklad ciezki i pradu za duzo idzie
przez dluzszy czas.
> Darek
--
___________ (R)
/_ _______ Adam Płaszczyca (+48 601) 360969
___/ /_ ___ ul. Janinówka 13/3, Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http: chwilowo brak
___________/ mail: _5...@irc.pl patrz tez http://www.klubnokia.ats.pl/
CIĘCIE !
Mówiłeś PRZEDNI, a nie DWA NA RAZ !
Na dwóch się jeździ jak nadmieniłeś podczas grzania składu,
jak nie nadmieniłeś; podczas najeżdżania, ciężkiego rozruchu
i wtedy, gdy sieć pokryta jest szadzią.
Na PRZEDNIM nie wolno jeździć.
Pozdrawiam
Tomek
--
Krzysztof Dominko
krzy...@kki.net.pl
krzy...@friko2.onet.pl
Tomasz Samborski napisał(a) w wiadomości:
<6touuv$l1f$1...@blurp.memax.krakow.pl>...
>Na dwóch się jeździ jak nadmieniłeś podczas grzania składu,
>jak nie nadmieniłeś;
?????vvvvvvv????????
>podczas najeżdżania
?????^^^^^^??????
JARco
> Na dwóch się jeździ jak nadmieniłeś podczas grzania składu,
> jak nie nadmieniłeś; podczas najeżdżania, ciężkiego rozruchu
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
No wlasnie, dlaczego?
> i wtedy, gdy sieć pokryta jest szadzią.
>
> Na PRZEDNIM nie wolno jeździć.
A w trakcji podwojnej?
A jak tylny zepsuty?
8-)
MJ
> A w trakcji podwojnej?
> A jak tylny zepsuty?
Panowie a przypadkiem podczas deszczu jezdzi sie na DWOCH ?
Tak mi sie cos o "oczy" obilo ...
Jacek Duma - du...@onet.pl
>Bo jest duzy punktowy pobor pradu.
>BTW Na przednim sie jezdzi w trakcji podwojnej ( pierwsza lokomotywa)
Tez nie zawsze.... na ET41 tudziez ET40 od pewnego numeru w gore -
podnosi sie oba tylne. (inaczej sie nie da).
Jarek D. Stawarz
>> Na dwóch się jeździ jak nadmieniłeś podczas grzania składu,
>> jak nie nadmieniłeś; podczas najeżdżania, ciężkiego rozruchu
> ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
>
>No wlasnie, dlaczego?
Bo trza sie dopchnac przez oba cztery bufory a pantograf prawie sie
nie rusza po drucie. Zauwaz jak wentylatory chodza - huczy i dmucha
jak diabli. Mogloby wypalic sie
Jarek D. Stawarz
>Panowie a przypadkiem podczas deszczu jezdzi sie na DWOCH ?
>Tak mi sie cos o "oczy" obilo ...
Pytalem mechanika - _czasem_ jezdzi sie, ale jak mowil - to kwestia
wyczucia, nie zas konkretnego przepisu
Jarek D. Stawarz
Obydwa pantografy są połączone szyną, a system zasilania zmienia się
z pulpitu (nietypowe, ale prawdziwe).
Poza tym nie pal się tak na EU43 i EU11, bo PKP na z nią problemy
i nie wiadomo jak się z tym upora, ale cyt, bo nie wolno mi działać
na szkodę przedsiębiorstwa.
Tomek
To idzie na warsztat.
Tomek
JARco
1. Im większe pole przekroju przewodnika, tym większy może płynąć przezeń
prąd.
2. Jeżeli przez przewodnik popłynie zbyt duży prąd, to przewodnik ulegnie
przepaleniu.
3. Im większy przekrój przewodnika, tym mniejsza jest jego rezystancja (opór
właściwy.
4. Im mniejsza rezystancja przewodnika, tym większy popłynie przezeń prąd.
W związku z powyższym przekrój przewodnika należy dobrać tak aby:
1. Wartość prądu, który przepływa przez przewodnik była mniejsza od wartości
prądu znamionowego.
2. Wartość prądu, pobieranego przez odbiornik nie była niewiele mniejsza do
wartości prądu znamionowego.
Jeżeli dwa ryzystory połączymy w obwodzie szeregowo, to rezystancja
zastępcza będzie sumą tych rezystancji:
Rz=R1+R2
Jeżeli dwa rezystory połączymy w obwodzie równolegle, to rezystancja
zastępcza wyrazi się wzorem:
Rz=(R1*R2)/(R1+R2)
Jeżeli założymy, że R1=R2=R to
Rz=R^2/2R <=== R z licznika i mianownika się skraca
Rz=R/2
czyli rezystancja zastępcza układu jest dwukrotnie niższa od rezystancji
każdego z rezystorów.
PRAKTYKA:
Silniki trakcyjne pobierają określoną moc, a ponieważ napięcie zasilające
jest stałe, to zgodnie z prawem Ohma, podczas zmiany wartości pobieranej
mocy, zmienia się wartość pobieranego prądu. Odbieraki prądu są
przewodnikami
prądu roboczego i posiadają pewną wartość rezystancji i określone pole
przekroju.
Załóżmy najpierw, że silniki pobierają prąd roboczy, który nie przepali
jednego
odbieraka. Podniesiony jest tylko jeden i prąd roboczy wyraża się wzorem:
I=U/(Rs+Ro) gdzie
I - prąd roboczy
U - napięcie zasilające
Rs - impedancja silnika (rezystancja i parę innych rzeczy, które
decydują
o poborze mocy)
Ro - rezystancja odbieraka
Teraz podnosimy drugi odbierak, ponieważ odbieraki połączone są równolegle
ich rezystancja wynosi:
Ro2=Ro/2 wstawiamy to do wzoru na prąd roboczy:
I=U/[Rs+(Ro/2)]
...i widzimy, że mianownik malje, a skoro tak to cały ułamek jest większy.
Z tego wynika, że podniesienie drugiego odbieraka, to po prostu rozrzutność,
ponieważ zwiększamy pobór prądu, nie zyskując w ten sposób nic, cała
dodatkowo pobierana energia idzie na tzw. "grzanie powietrza" (ciepło, które
się wydziela przy pracy elementów oporowych).
Teraz załóżmy, że najeżdżamy na skład, grzejemy pociąg, czy wykonujemy
ciężki rozruch: Silniki zaczynają pobierać moce, które wymagają prądu
roboczego, którego pole przekroju jednego odbieraka nie jest w stanie
wytrzymać.
Aby uniknąć jego przepalenia (w praktyce - zespawania), podnosimy drugi
odbierak, zwiększając tym samym pole przekroju przewodnika, który składa
się teraz z dwóch odbieraków. Jeżeli potraktujemy (dla lepszego zrozumienia)
każdy odbierak jako odzielny tor prądowy, to można to wyjaśnić stosując
pierwsze prawo Kirhoffa, które mówi, że ILOŚĆ PRĄÓW WPŁYWAJĄCYCH
DO WĘZŁA, JEST RÓWNA ILOŚCI PRĄDÓW WYPŁYWAJĄCYCH Z WĘZŁA.
W przypadku odbieraków mamy dwa węzły:
1. Prąd płynący przewodem jezdnym rozpływa się do każdego odbieraka.
2. Prądy płynące przez odbieraki spływają się do silnika trakcyjnego.
Załużmy, że:
1. Prąd znamionowy "In" każdego odbieraka wynosi 2/3 prądu roboczego
"I".
2. Obydwa odbieraki mają identyczną rezystancję (więc przy tej samej
wartości napięcia, popłynie przez nie taki sam prąd).
Jeżeli prąd roboczy "I" popłynąłby przez jeden odbierak, to przekroczyłby
warość jego prądu znamionowego "In" i spowodował przepalenie przewodnika
(odbieraka). Przy podniesionych obydwóch odbierakach prąd rozpływa się
i przez każdy odbierak płynie prąd "Io" warości połowy prądu roboczego,
a ponieważ;
Io=Ir/2 < In=2Ir/3
to układ dwóch odbieraków, może dostarczyć silnikom trakcyjnym potrzebną
moc.
EPILOG
Walnąłem ten przydługi wykład, aby wyjaśnić ostatecznie i bez żadnych
wątpliwości, kiedy należy podnosić jeden, a kiedy dwa odbieraki:
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeden - wtedy, gdy silniki pobierają małą moc.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dwa - wtedy gdy pobór mocy jest duży.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
...a to co zostało wymienione w poprzednich post'ach, to tylko
wyszczególnienie konkretnych przypadków.
>Jeżeli prąd roboczy "I" popłynąłby przez jeden odbierak, to przekroczyłby
>warość jego prądu znamionowego "In" i spowodował przepalenie przewodnika
>(odbieraka).
Przy dojezdzaniu do skladu chodzi raczej o to zeby nie przepalic sieci
trakcyjnej a nie samego odbieraka.
Jak napewno wiesz 1700 A to dla odbieraka jest normalny prad roboczy a przy
dojezdzaniu do skladu w zyciu nie osiagniesz wiecej niz 850 A (oczywiscie
dla pojedynczej lokomotywy), chyba ze popodpierasz nadmiarowe :-)))
JARco
Powiedz mi ile sekcji zasila każda podstacja, potem pomnóż sobie te Twoje
850... ...powiedzmy średnio 400 A przez ilość pociągów na tych wszystkich
sekcjach, to zobaczysz jaki prąd płynie przez przewód jezdny i linę nośną
elektrycznej sieci trakcyjnej.
Wiadomo, że przewodnik przepala się w najsłabszym miejscu, a w przypadku
odbieraków, takim miejscem jest punkt styku z siecią trakcyjną - tam
najprędzej
zapali się łuk elektryczny, który przyspawa ślizgacz do przewodu jezdnego
i szarpnięcie spowoduje zerwanie sieci i połamanie odbieraka. Gdy takie
rzeczy
dzieją się podczas postoju (np; przy uruchamianiu ET21 przez ustawienie
zbieracza "na pół"), to nic się nie dzieje, po za tym, że pojazd zostanie
wygaszony przez przekaźnik nadmiarowy, a odbierak trzeba "odklejać" drążkiem
izolacyjnym.
Tomek
A jak tylni juz sie polamal/zepsul/zostal zepsuty/cos_jeszcze_innego ??? .
Sciagaja inna lokomotive ???
Pozdrowionka po dluuugiej nieobecnosci
Giq
I czeka z calym skladem gdzies w polu az go sciagna czy raczej do
jakiegos sensowniejszego miejsca (chocby do najblizszej stacji gdzie
mozna stanac nie blokujac szlaku) dojezdza jednak na tym przednim?
Darek
JARco wrote:
> a
> problemy to na E20 sa juz przy jezdzie dziewiatka wiec przypuszczam ze z 43
> beda jeszcze wieksze.
?????????--
kovaL
http://free.polbox.pl/k/kvlkrc
mobile: +48 501 165 101 (chwilowo w serwisie)
ICQ: 18714566
E-mail: mafe...@boss.staszic.waw.pl
Tomek
Aha.
A tak przy okazji : jak wyglada moment zetkniecia sie drutu sieci o
potencjale +3000V i reszty lokomotywy (zakladam , ze bez jednego patyka) o
potencjale 0V ??? Domyslam sie , ze jest jedno (moze wiecej) wielkie
BBBZZZZBZBZZBZZ , ale czy ktos mial mozliwosc zobaczenia takowego widowiska
???
Pozdrowienia , Giq
Zobaczyc to mozna bardzo czesto.... problem w tym, ze nie
ma wielkiego widowiska ani BZBZZZZZ.
Roznica potencjalow to jedno, a plynacy prad to drugie.
Jezeli patyk ztyka sie z trakcja, w momencie kiedy pobor
pradu jest maly, to nie ma zadnych efektow specjalnych.
Pozdrawiam
Pawel Guraj
P.G...@elka.pw.edu.pl
http://home.elka.pw.edu.pl/~pguraj
Tomek
Gdy ślizgacz zbliży się na ok. 3 cm do przewodu jezdnego zapala się łuk
elektryczny, który gaśnie w chwili zetknięcia. Podnoszenie i opuszczanie
odbywa się zawsze bezprądowo.
Tomek
Z wyjątkiem cichutkiego "trzask", w nocy ten łuk bardzo ładnie wygląda, taka
burza w szklance prądu (hi,hi).
A poważnie - ten trzask bardzo pomaga maszyniście; zauważ że w chwili
podnoszenia odbieraka w czasie postoju maszynista b. często ma głowę
przy otwartym okienku - po prostu słucha; jeżeli jest trzask, to znaczy że
odbierak się podniósł - na kursie uczyli nas, żeby nie wierzyć za bardzo
przyżądom.
Tomek
Pozdrowienia z (nareszcie ) slonecznego Kluczborka .
Giq
G...@friko3.onet.pl
> Ojoj , niezrozumielismy sie .
> Chodzi mi o to , czy ktos widzial jak po zerwaniu trakcji spada ona na
> lokomotywe (drut uderza o dach ) , a nie blyski podczas podnoszenia kija
> (kijow) czy podczas jazdy .
Owszem widzial. Z pierwszego wagonu za lokomotywa, ktora zerwala
trakcje. przewody sypiac iskarami obily sie o boki i okna wagonu. Potem
ucichlo. Trzask byl i owszem, solidny. Maszyna stanela i dwie godziny
twalo sciaganie naprawczego.
Tomasz
JARco
: Sorry za offtopic, ale gdy moja Mama jechala pociagiem, trafil go piorun hi
: hi. Jak to wyglada od strony technicznej?
: Relacje pasazerki: "Jakby worek cegiel spadl na sufit" - ale jak to wyglada
: z zewnatrz? Byly pogloski, ze piorun "splynal" po przedniej szybie i
: dlatego driver zyje...
heheheh "piorun splynal po szybie" ja bym chyba to forwardnal na p.r.h.n
--
=======================================================================
== Pawel Kaminski (ROBBO) e-mail: paw...@waw.pdi.net, ro...@irc.pl ==
== IRC: ROBBO, tel.+48-501-165-856 NetWizards - netwi...@usa.net ==
== webmaster http://www.pkp.com.pl/ P.Kam...@pkp.com.pl ==
=======================================================================
> Sorry za offtopic, ale gdy moja Mama jechala pociagiem, trafil go piorun hi
> hi. Jak to wyglada od strony technicznej?
> Relacje pasazerki: "Jakby worek cegiel spadl na sufit" - ale jak to wyglada
> z zewnatrz? Byly pogloski, ze piorun "splynal" po przedniej szybie i
> dlatego driver zyje...
Bzdet :-)))) Siedzac wewnatrz pociagu/lokomotywy jestes w tzw. klatce
faraday'a - to, co sie dzieje na zewnatrz (jezeli chodzi o rad) nie wnika
do srodka. m.in w takich klatkach sie siedzi podczas eksperymentow z
wysokim napieciem.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam Płaszczyca (+48 601) 360969
___/ /_ ___ ul. Janinówka 13/3, Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http: chwilowo brak
___________/ mail: _5...@irc.pl patrz tez http://www.klubnokia.ats.pl/
A tak dokladnie polega to na tym ze pootencjal calego pudla pociagu jest
taki sam i gdzie sie nie dotkniesz to roznica potencjalow wynosi 0 czyli z
fizyki U = 0 V
To samo jest jesli wskoczysz na drut wysokiego napiecia np trakcji pod
warunkiem ze:
lecisz z gory chwytasz sie drutow rekami i niczego oprocz tych drutow nie
dotykasz , wtedy Twoj potencjal w przyblizeniu na calym ciele jest taki
sam i cie nie zabije , to samo ludziki z pogotowia sieciowego tak maja ,
zauwaz ze te wagony maja izolatory pod kladka na dachu i gostki grzebia w
tych drutach mimo iz jest pod pradem , jednak warunek , nie moze sie
dotknac NICZEGO co jest uziemione bo wtedy to jego uziemi na zawsze.
Jacek Duma - du...@onet.pl
===========================================
OPTIMUS SA Departament Internetu
Krakow ul. Wielopole 1 tel (0-12) 429 23 73
DEMENTI:
Ludziki z pogotowia sieciowego nigdy nie pracuja pod pradem (BHP)
Jednak gdyby w sieci niespodziewanie pojawil sie prad, to te izola-
tory maja chronic ich zycie, na takiej zasadzie jak opisales.
Pozdrawiam
Tomek
> DEMENTI:
>
> Ludziki z pogotowia sieciowego nigdy nie pracuja pod pradem (BHP)
Tramwajowego tez? Nie wydaje mi sie.
MJ
Ale siedząc wewnątrz n krzesełku można być spkojnym :-).
Sory ale w Tarnowie widzialem ze robili pod pradem ...
Bo fizycznie z tymi drutami co sie bawili byly pol;laczone inne druty pod
ktorymi lokomotywy jezdzily.
Co do tramwajuw to w krakowie wlasnie na ul Karmelickiej w Sobote
widzialem jak sie bawili tarkcja i tramwaje coo chile puszczali i jezdzily
a oni gdy tramwaj jechal i tak sie trakcja bawili.
Jacek Duma - du...@onet.pl
Oczywiscie ze slyszalem i wiem jak wyglada Tomku i sie wlasnie
przygladalem specjalnie czy nie dlubia na odcinku izolowanym i sie okazuje
ze nie ...