dzisiaj pracowicie spisalem oficjalne dane dot. oplacalnosci zawieszanych
pociagow.
Pierwsze zdziwienie - szynobus na Dolnym Slasku chyba w ogole nie jezdzi,
bo:
1. koszt uruchomienia poc. JG - Lwowek to 943 [w 1 przypadku] lub 954 PLN [w
pozostalych]
2. Walbrzych - Lubawka to 1027 lub 1028 PLN.
Na tych dwoch trasach kursowal / moze kursowac szynobus.
Jednak uruchomienie pociagu Jelenia-Szklarska kosztuje... 668 PLN. Jak sie
to ma do prezentowanych cen dostepu do infrastruktury [usrednionych, to
prawda]?
No ale nic. Zalozmy ze uruchamiamy szynobus z Jeleniej do Lwowka. Trasa ma
33 kilometry.
KOSZTA ZMIENNE
1. zuzycie benzyny - zalozmy, ze nasz smok zlopie 50 litrow na 100 km, tj.
0,5l/1 km. Niech paliwo kosztuje 3,50/l.
Zatem koszt benzyny na 1 km to 1,75 PLN.
2. zuzycie oleju - 10l/100km, tj. 0,1l/1 km. Nie znam ceny oleju, niech to
bedzie 2PLN/l.
Wtedy koszt oleju na 1km to 0,20 PLN.
3. Obsluga. Niech koszt pracy wynosi 3300 PLN/miesiac, czyli na 220h. Wtedy
1h pracy kosztuje 15 PLN, a 1' = 0,25PLN. Szynobus te 33 km pokonuje w
godzine, dajmy jeszcze pol godziny na objecie skladu. Zatem 33 km na 1,5
godziny, czyli srednio na przejechanie 1 kilometra trzeba 3 minut pracy
ludzkiej.
3' * 0,25 = 0,75 PLN
4. Druga osoba obslugi [patrz 3.]
0,75 PLN
5. Dostep do infry dla szynobusu: 5,00 PLN/1 km.
Sumujemy 1-5. Wychodzi 8,45 PLN/1 km. Zatem za 33 km wychodzi 278,85 PLN.
Doliczamy jeszcze KOSZTA STALE, czyli sprzatanie.
1. Koszt pracy sprzataczki: 2200PLN/miesiac, czyli 1h=10 PLN. Zakladamy, ze
po kazdym kursie sprzataja dwie panie przez 30'. Zatem: 2*30' = 1h czyli 10
PLN.
2. Srodki czystosci niech kosztuja 5 PLN.
Sumujemy : 15 PLN.
Koszty zmienne + stale: 293,85 PLN.
Nie uwzglednilem tutaj kosztow ogrzewania w zimie, oswietlenia noca,
amortyzacji, itp. Wydaje mi sie jednak, ze np. zuzycie paliwa zalozylem tak
duze, iz wystarczy ono na swiatlo i cieplo. Zas amortyzacja to w/g
materialow zaprezentowanych przez PKP-PR okolo 2% wszystkich kosztow.
Dla zaokraglenia przyjmijmy, ze kurs naszego szynobusu kosztuje 300 PLN.
Jest to ponad 3 razy mniej, niz wyliczylo PKP-PR...
Teraz spojrzmy na przychody.
Wg wyliczen PKP-PR poc. 22437 JG 13.41 -> Lwowek 14.38 przynosi 263 PLN
przychodu za 42 osoby. Powrotny 22436 Lwowek 15.36-> JG 16.39 przynosi 186
PLN za 60 osob.
Koszty: 300+300 = 600 PLN
Przychody: 263 + 186 = 449 PLN
Pokrycie kosztow przychodami: 74,83 % [!!!] (wg wyliczen PKP-PR pokrycie
wynioslo srednio 23,5% za te 2 kursy).
Jesli zalozymy, ze z dotacji do przewozow pasazerskich pokryte zostanie 5%
kosztow uruchomienia kursu szynobusu [tj. 15 PLN] to pokrycie kosztow
przychodami osiaga astronomiczna, jak na warunki PKP, wartosc niemal 80% !
Jak widac moja ekonomia jest zupelnie inna niz PKP-PR. Albo ja sie gdzies
poteznie pomylilem, albo w PR funkcjonuje ekonomia juz nie tyle ksiezycowa -
co wrecz marsjanska...
--
Pozdrowienia z Wroclawia
Kiefer
GSM: 605 368 371 || GG: 2313340
kiefer[at]kolej_pl
>2. zuzycie oleju - 10l/100km, tj. 0,1l/1 km. Nie znam ceny oleju, niech to
>bedzie 2PLN/l.
>Wtedy koszt oleju na 1km to 0,20 PLN.
Oj, chyba wiecej olej kosztuje, ale niech bedzie :)
>3. Obsluga. Niech koszt pracy wynosi 3300 PLN/miesiac, czyli na 220h.
No dobrze, ale zakladasz, ze KierPoc bedzie pracowal od 4:00 do 19:00 kazdego
dnia wlacznie z sobotami i niedzielami? Tu x2 koszty. Co najmniej.
>4. Druga osoba obslugi [patrz 3.]
>0,75 PLN
Czyli konduktor jak rozumiem.
Tez x2.
>5. Dostep do infry dla szynobusu: 5,00 PLN/1 km.
>
>Sumujemy 1-5. Wychodzi 8,45 PLN/1 km. Zatem za 33 km wychodzi 278,85 PLN.
>
>Doliczamy jeszcze KOSZTA STALE, czyli sprzatanie.
>1. Koszt pracy sprzataczki: 2200PLN/miesiac, czyli 1h=10 PLN. Zakladamy, ze
>po kazdym kursie sprzataja dwie panie przez 30'. Zatem: 2*30' = 1h czyli 10
>PLN.
>2. Srodki czystosci niech kosztuja 5 PLN.
Na 220h sprzatania? :)))
>Nie uwzglednilem tutaj kosztow ogrzewania w zimie, oswietlenia noca,
>amortyzacji, itp.
Utrzymania stacji, swiatla na stacjach docelowych (bo to chyba PR odpowiada za
te rzeczy?), sprzatania stacji w Lwowku, nie wiem czy tam jest kasa
biletowa...
>Teraz spojrzmy na przychody.
>Wg wyliczen PKP-PR poc. 22437 JG 13.41 -> Lwowek 14.38 przynosi 263 PLN
>przychodu za 42 osoby. Powrotny 22436 Lwowek 15.36-> JG 16.39 przynosi 186
>PLN za 60 osob.
>
>Koszty: 300+300 = 600 PLN
>Przychody: 263 + 186 = 449 PLN
>Pokrycie kosztow przychodami: 74,83 % [!!!] (wg wyliczen PKP-PR pokrycie
>wynioslo srednio 23,5% za te 2 kursy).
A kurs poranny jakie ma przychody?
>Jak widac moja ekonomia jest zupelnie inna niz PKP-PR. Albo ja sie gdzies
>poteznie pomylilem,
Poteznie nie, ale ziarnko do ziarnka... :-(
PS. I tak wychodzi, ze wiekszosc kosztow to oplata dla PLK :-(
--
# Tomasz 'FAQir' Jaruga # fa...@kolej.pl # http://www.kolej.pl/~faqir/ #
### pl.misc.kolej FAQ : http://www.kolej.pl/faq/pl.misc.kolej.html ###
>3. Obsluga. Niech koszt pracy wynosi 3300 PLN/miesiac, czyli na 220h.
O ile przez pare miesiecy sie nie zmienily zasadnicze wskazniki, to w
miesiacu jest +/- 180 godzin pracy/etat, a nie 220.
>Szynobus te 33 km pokonuje w
>godzine, dajmy jeszcze pol godziny na objecie skladu. Zatem 33 km na 1,5
>godziny, czyli srednio na przejechanie 1 kilometra trzeba 3 minut pracy
>ludzkiej.
>3' * 0,25 = 0,75 PLN
>4. Druga osoba obslugi [patrz 3.]
>0,75 PLN
Pol godziny na objecie sterow autobusu szynowego to chyba za malo. Ktos
musi toto uruchomic, wymanewrowac i podjechac do krawedzi peronu. Juz o
przegladzie (biezacym) nie mowie (jezeli autobus stoi w garazu przez
miesiac i chcemy sobie raz pojechac, to koszty takiego przegladu w 100%
ida w taki przejazd. Jezeli to chodzi non-stop, to oczywiscie rozloza sie
proporcjonalnie do liczby przejazdow).
>Doliczamy jeszcze KOSZTA STALE, czyli sprzatanie.
Dlaczego to koszt staly? Jak autobus nie jedzie, to go sprzatac nie
trzeba. Jak jedzie, to sie go sprzata po kazdym kursie (ewentualnie po
kazdym dniu, nei wiem, jak w tym przypadku to jezdzi).
>Nie uwzglednilem tutaj kosztow ogrzewania w zimie, oswietlenia noca,
>amortyzacji, itp.
Amortyzacja nie bedzie kosztem zmiennym, bo nie zalezy od ilosci pracy
sprzetu.
>Dla zaokraglenia przyjmijmy, ze kurs naszego szynobusu kosztuje 300 PLN.
>Jest to ponad 3 razy mniej, niz wyliczylo PKP-PR...
Mysle jednak, ze Twoje obliczenia obarczone sa sporym bledem - mozliwe,
ze wlasnie w dol.
>Koszty: 300+300 = 600 PLN
>Przychody: 263 + 186 = 449 PLN
>Pokrycie kosztow przychodami: 74,83 % [!!!] (wg wyliczen PKP-PR pokrycie
>wynioslo srednio 23,5% za te 2 kursy).
No, teraz mianowicie jest kwestia, czy pokrycie liczy sie na kosztach
zmiennych czy kosztach calkowitych. Akurat i jedna i druga kalkulacja ma
swoje uzasadnienie.
>Jak widac moja ekonomia jest zupelnie inna niz PKP-PR. Albo ja sie gdzies
>poteznie pomylilem, albo w PR funkcjonuje ekonomia juz nie tyle ksiezycowa -
>co wrecz marsjanska...
Nie wierze w razace bledy liczenia ludzi z PR. Jezdzi sie na tej firmie,
jak na kobyle, ale polglowki tam nie pracuja. Zaryzykowalbym jednak
stwierdzenie, ze u Ciebie sie cos nie policzylo dobrze.
---
Jarek D. Stawarz, Gdansk-VII Dwor, (+4858)5560339
[Chester *03.03.1993 +18.12.2000]
(z zasady nie odpisuje anonimom, wiec sie nie trudz :-)
> PS. I tak wychodzi, ze wiekszosc kosztow to oplata dla PLK :-(
właśnie...jesli anwet PR coś "zaoszczędzi" to PLK będzie miało jeszcze
gorzej(w papierach bo w praktyce to nie wiem czy widza pieniądze od PR)
Pogubiłem się w tych wyliczeniach ale czy z tego wszystkiego wynika że
wiecej kosztuje uruchomienie szynobusu niz EZT do Szklarskiej??
Pozdrawiam
KrzysiekL
>Pogubiłem się w tych wyliczeniach ale czy z tego wszystkiego wynika że
>wiecej kosztuje uruchomienie szynobusu niz EZT do Szklarskiej??
A takiej informacji moze udzielic tylko PKP-PR...
>Jak widac moja ekonomia jest zupelnie inna niz PKP-PR. Albo ja sie
>gdzies poteznie pomylilem, albo w PR funkcjonuje ekonomia juz nie
>tyle ksiezycowa - co wrecz marsjanska...
>
spojrzyj na:
www.ekonomia.ho.pl/Kolej/SZYNOBUS.xls
jakbyś chciał podyskutować/skrytykować - [priv]
Pozdrawiam
--
Adres antyspamowy - przed odpowiedzia skasuj slowo "WYTNIJTO"
Czlowiek jest tyle wart, ile sa warte sprawy, którymi sie zajmuje.
/Marek Aureliusz/
To nie jest koszt uruchomienia pociągu. Stacja w Lwówku zresztą dalej
będzie funkcjonowała, bo przecież jest jakis ruch towarowy. (?)
> sprzatania stacji w Lwowku, nie wiem czy tam jest kasa
> biletowa...
Była. Ale to też nie jest koszt uruchomienia pociągu. Kasę można
zlikwidować, na kursowanie pociągu nie ma to żadnego wpływu.
Marek A. Salwa
--
Wyszków miastem ludzi szczęśliwych (??)
"Gierek nie zadłużył Polski!"
(C) Andrzej Lepper, wicemarszałek Sejmu RP
On Wed, 25 Jun 2003 15:45:37 +0200, "Wojciech Kurzyjamski (Wroclaw)"
<kie...@kolej.pl> wrote:
>dzisiaj pracowicie spisalem oficjalne dane dot. oplacalnosci zawieszanych
>pociagow.
>Pierwsze zdziwienie - szynobus na Dolnym Slasku chyba w ogole nie jezdzi,
>bo:
>1. koszt uruchomienia poc. JG - Lwowek to 943 [w 1 przypadku] lub 954 PLN [w
>pozostalych]
>2. Walbrzych - Lubawka to 1027 lub 1028 PLN.
W czwartek, na zadnej z tych tras szynobusu nie bylo...
pozdrawiam...
--
Łukasz "Mr Luck" Cielecki
mrl...@pnet.pl
On Thu, 26 Jun 2003 10:08:23 +0200, "Psofometr"
<psof...@wyszkow.invalid> wrote:
>To nie jest koszt uruchomienia pociągu. Stacja w Lwówku zresztą dalej
>będzie funkcjonowała, bo przecież jest jakis ruch towarowy. (?)
Jest. Przedwczoraj bylem i sprawdzilem. Sa wyrazne slady jazdy w
kierunku na Zebrzydowa.
>> sprzatania stacji w Lwowku, nie wiem czy tam jest kasa
>> biletowa...
>
>Była. Ale to też nie jest koszt uruchomienia pociągu. Kasę można
>zlikwidować, na kursowanie pociągu nie ma to żadnego wpływu.
Kasa jest nadal. Czynna do 17:30 (nie wiem od ktorej). Caly problem
polega jednak na tym, ze ostatni pociag odjezdza o 17:28, a pani z
kasy... musi sie nim zabrac do domu!!! W efekcie o 17:20, gdy
przyszlismy po bilety pocalowalismy jedynie klamke (scislej krate...).
Kierpoc musial nam pozniej wystawic bilety z Debowego Gaju, zeby w
razie czego kasjerce sie nie dostalo, i by bylo 'legalnie' bez
doplaty.
Troche nas ta sytuacja zezlila, ale w sumie kierpoc byl bardzo
przyjazny wiec sytuacja ulegla zalagodzeniu. Troche sie posmialismy z
tego ze kiedys najkrotsza trasa na relacje jakiej potrzebowalem
(Lwowek - Legnica) miala dlugosc 49 km, a obecnie musze jechac 178
km... (choc akurat najkrotsze polaczenie to 'tylko' 157 km).
a co kosztu pracy to na razie obowiązuje konieczność zatrudniania
maszynistów z PKP CARGO a to wynosi spokojnie ok. 28-33 zł/h
no i mamy takie a nie inne koszty!
Oczywiście byłyby one niższe gdyby taki autobus i przewozy były realizowane
przez prywatną firmę ale nam do tego daleko!
Pozdrawiam
Piotr
No. I teraz polikwidują te pociągi, a koszty dalej będą ponosić. + koszty
zatrudnienia niepotrzebnych konduktorów, kasjerek, etc. (bo przecież
zwolnień nie będzie). Ot i zysk z "programu naprawczego" - nie zapłacą
Cargo i PLK. Pewnie wyjdzie na to samo...
Marek A. Salwa
--
Wyszków miastem ludzi szczęśliwych (??)
"Gdzie w polsce pociągi prowadzone trakscją spalinową osiągają największe
prędkości, z jakimi pociągami i jak niskie są te prędkości?"
(C) Paweł Marciniak