Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Powrót do domu po utracie portfela

900 views
Skip to first unread message

sq...@tlen.pl

unread,
Oct 16, 2012, 3:27:48 PM10/16/12
to
Pytanie teoretyczne:

Jak ma wrócić do domu osoba, która będąc sama turystycznie kilkaset km od domu, w miejscu w którym nie ma rodziny ani znajomych - zgubiła (nie kradzież) portfel (dokumenty, gotówka, karty) i nic przy sobie nie ma.

Na policję nie ma się co zgłaszać celem wydania zaświadczenia o tożsamości uprawniającego do powrotu pociągiem do miejsca zameldowania, bo zguba to nie kradzież, a więc nie przestępstwo i policja się takimi sprawami nie zajmuje - odeśle delikwenta do urzędu gminy.

Czy żebranie od ludzi na bilet powrotny lub autostop to jedyne legalne rozwiązania?

Kolejoman

unread,
Oct 16, 2012, 3:39:01 PM10/16/12
to

Użytkownik <sq...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:8b47842b-b21d-4446...@googlegroups.com...

>Czy żebranie od ludzi na bilet powrotny lub autostop to jedyne legalne
>rozwiązania?

Zgłaszasz się do kierpocia, żeby wypisał Ci kredytowy. On uprawnia Cię do
przejazdu do konkretnej stacji. Widziałem kiedyś we Wrocławiu jak rewizorzy
wypisali babce taki bilet i powiedzieli, że może na nim dojechać do
Świebodzina. No ale to trochę kosztuje...

Pozdr.
Grzesiek

andy lxd2-332

unread,
Oct 16, 2012, 3:47:51 PM10/16/12
to
sq...@tlen.pl wrote:

>
> Czy żebranie od ludzi na bilet powrotny lub autostop to jedyne legalne
> rozwiązania?

Cóż - w ś.p. Łódź - Zagórz pamiętam studenta żebrającego na bilet. Ale po 15
minutach bilet już miał, każdemu co go wsparł dziękował ;)

pzdr
a.

Misiek

unread,
Oct 16, 2012, 3:43:12 PM10/16/12
to
W dniu 2012-10-16 21:27, sq...@tlen.pl pisze:
Tak. Poza żebraniem u konduktora (jako młody człowiek wyżebrałem -
faktycznie sytuacja była z rodzaju dość niefajna - wypadek samochodowy,
cala kasa na ogarnięcie sytuacji i konieczność powrotu do domu spod
Warszawy, ale to tylko dobra wola konduktora była. Miał święte prawo
wlepić mi mandat)
A na policję zawsze możesz zgłosić podejrzenie kradzieży (a skąd wiesz
że zgubiłeś a nie kieszonkowiec Ci wyciągnął?) Tylko nie wiem czy to
wystarczy żeby kary nie zapłacić?


--
|-----> Michał "Stiopa" Hubicki <---------------------------|
| "Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska |
| inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują." |
|------------------------------------- Albert Einstein -----|

Misiek

unread,
Oct 16, 2012, 3:45:48 PM10/16/12
to
W dniu 2012-10-16 21:39, Kolejoman pisze:

> Zgłaszasz się do kierpocia, żeby wypisał Ci kredytowy. On uprawnia Cię
> do przejazdu do konkretnej stacji. Widziałem kiedyś we Wrocławiu jak
> rewizorzy wypisali babce taki bilet i powiedzieli, że może na nim
> dojechać do Świebodzina. No ale to trochę kosztuje...

Nie ma "kredytowych". To jest po prostu bilet z karą za przejazd bez
ważnego biletu.

sq...@tlen.pl

unread,
Oct 16, 2012, 4:09:15 PM10/16/12
to michal....@-towywal-wp.pl
W dniu wtorek, 16 października 2012 21:45:39 UTC+2 użytkownik Misiek napisał:
> W dniu 2012-10-16 21:39, Kolejoman pisze:
>
>
>
> > Zgłaszasz się do kierpocia, żeby wypisał Ci kredytowy. On uprawnia Cię
>
> > do przejazdu do konkretnej stacji. Widziałem kiedyś we Wrocławiu jak
>
> > rewizorzy wypisali babce taki bilet i powiedzieli, że może na nim
>
> > dojechać do Świebodzina. No ale to trochę kosztuje...
>
>
>
> Nie ma "kredytowych". To jest po prostu bilet z karą za przejazd bez
>
> ważnego biletu.
>

Zgadza się, ale to pod warunkiem że pasażer posiada dowód osobisty,
a ja pytam o sytuację w której człowiek nic przy sobie nie ma.

lukk

unread,
Oct 16, 2012, 4:02:58 PM10/16/12
to
W dniu 2012-10-16 21:45, Misiek pisze:
> W dniu 2012-10-16 21:39, Kolejoman pisze:
>
> Nie ma "kredytowych". To jest po prostu bilet z karą za przejazd bez
> ważnego biletu.

Nie ma "biletów z karą". Są wezwania do zapłaty i opłaty dodatkowe.

ZEC

unread,
Oct 16, 2012, 4:17:22 PM10/16/12
to
W dniu 10/16/12 22:09, sq...@tlen.pl pisze:

>>
>> Nie ma "kredytowych". To jest po prostu bilet z karą za przejazd bez
>>
>> ważnego biletu.
>>
>
> Zgadza się, ale to pod warunkiem że pasażer posiada dowód osobisty,
> a ja pytam o sytuację w której człowiek nic przy sobie nie ma.
>

Jedzie sam czy z kimś? Zgodnie z polskim prawem, ktoś może potwierdzić
jego tożsamość.

--
ZEC

sq...@tlen.pl

unread,
Oct 16, 2012, 4:37:00 PM10/16/12
to
W dniu wtorek, 16 października 2012 22:17:23 UTC+2 użytkownik ZEC napisał:

>
>
> Jedzie sam czy z kimś? Zgodnie z polskim prawem, ktoś może potwierdzić
> jego tożsamość.

Załóżmy że sam.

Ciemny

unread,
Oct 16, 2012, 4:44:53 PM10/16/12
to
Przekaz pocztowy od kogoś z rodziny, można odebrać na wskazanym
urzędzie pocztowym i ma problem z głowy.

Pozdr. TC

ZEC

unread,
Oct 16, 2012, 4:49:45 PM10/16/12
to
W dniu 10/16/12 22:37, sq...@tlen.pl pisze:
No to liczmy na to że kierpoć też człowiek i zrozumie sytuację.

--
ZEC

ZEC

unread,
Oct 16, 2012, 4:52:29 PM10/16/12
to
W dniu 10/16/12 22:44, Ciemny pisze:
> Przekaz pocztowy od kogoś z rodziny, można odebrać na wskazanym
> urzędzie pocztowym i ma problem z głowy.

A jak nie ma dokumentów to kicha bo panie na poczcie nie wydadzą kasy,
chociaż jest sposób na to ale urzędniczka musiałaby się trochę wysilić.

--
ZEC

sq...@tlen.pl

unread,
Oct 16, 2012, 4:56:56 PM10/16/12
to
W dniu wtorek, 16 października 2012 22:45:12 UTC+2 użytkownik Ciemny napisał:
> Przekaz pocztowy od kogoś z rodziny, można odebrać na wskazanym
>
> urzędzie pocztowym i ma problem z głowy.
>

Nie wiem jaki rodzaj przekazu masz na myśli.

Z regulaminu PP dla usługi Ekspres Pieniężny:

"EP-PZW w wariancie I wypłacany jest wyłącznie adresatowi po potwierdzeniu tożsamości."

(wariant I to odbiór w dowolnym urzędzie pocztowym,
wariant II i III to odbiór pod wskazanym adresem zamieszkania)


Misiek

unread,
Oct 16, 2012, 5:01:02 PM10/16/12
to
W dniu 2012-10-16 22:02, lukk pisze:
Oczywiście formalnie dobrze to ująłeś. Co nie zmienia faktu, że płaci
się za bilet i karę (jakby ją nie zwać) za przejazd bez biletu.

Robert Tomasik

unread,
Oct 16, 2012, 6:55:12 PM10/16/12
to
Użytkownik "Kolejoman" <kole...@interia.pl> napisał w wiadomości
news:507db7ce$0$26707$6578...@news.neostrada.pl...
Bez dowodu? Na jakie dane?

SQ9JGS

unread,
Oct 16, 2012, 6:58:36 PM10/16/12
to

Użytkownik "ZEC" <zec...@antyspam.vp.pl> napisał w wiadomości
news:k5kh95$104$1...@news.task.gda.pl...
> No to liczmy na to że kierpoć też człowiek i zrozumie sytuację.

Mhm, a potem po mojej wizycie w pociągu grzecznie zapłaci za to wystawione
wezwanie "na gembę"


forest

unread,
Oct 16, 2012, 7:26:22 PM10/16/12
to
W dniu wtorek, 16 października 2012 21:27:48 UTC+2 użytkownik sq...@tlen.pl napisał:
> Pytanie teoretyczne:
>
>
>
> Jak ma wrócić do domu osoba, która będąc sama turystycznie kilkaset km od domu, > w miejscu w którym nie ma rodziny ani znajomych - zgubiła (nie kradzież)
> portfel (dokumenty, gotówka, karty) i nic przy sobie nie ma.

Wchodzisz do pociągu, po jakimś czasie zgłaszasz się do kierownika i mówisz, że okradli Cię na dworcu podczas wsiadania, portfel z kartami, dowodem osobistym oraz biletem na pociąg.

semaforek

unread,
Oct 17, 2012, 2:12:50 AM10/17/12
to
W dniu 16.10.2012 22:37, sq...@tlen.pl pisze:
>> Jedzie sam czy z kimś? Zgodnie z polskim prawem, ktoś może potwierdzić
>> jego tożsamość.
>
> Załóżmy że sam.

To zależy od kierpocia. Jeden pozwoli jechać, inny każe wysiąść na
najbliższej stacji.

--
Łukasz W. - semaforek
gg- 6621129 mejl- lukislukis[małpa]o2.pl
Katowice to miasto dla samochodów, nie dla ludzi.
Rezerwacje nic nie warte na co inne niż płackarte!
Stowarzyszenie Rozwoju Kolei Górnego Śląska => www.srkgs.rail.pl

Drużynowy

unread,
Oct 17, 2012, 2:41:30 AM10/17/12
to
Żaden kierpoć/konduktor przy zdrowych zmysłach nie wystawi "wezwania do uiszczenia opłaty dodatkowej tytułem przejazdu bez ważnego biletu" na gębę. Tu nie chodzi o życzliwość. Drużyna ma nad sobą rewizorów i naprawdę nie pozbawi się kawałka wypłaty, a niekiedy wręcz nie będzie ryzykować pracy, w imię tak zwanej życzliwości.

Odpowiadając na Twoje pytanie, zadane tu i na forach internetowych: nie istnieje żadne prawo, nakazujące zabranie osoby bez ważnego biletu, bądź wypisanie biletu z wezwaniem do zapłaty. Więcej - u każdego przewoźnika jest zapis w regulaminie przewozu mówiący, że drużyna ma prawo usunąć z pociągu bądź nie dopuścić do przewozu osoby odmawiającej natychmiastowego uiszczenia opłaty za przejazd. Faktycznie dotknąć delikwenta nie można, natomiast w praktyce - nie podawanie gotowości odjazdu póki delikwent nie wyjdzie odnosi z reguły skutek. Przestrzegam - kilka mniejszych firm stosuje tą zasadę na co dzień, natomiast wezwania wypisuje od wielkiego dzwonu.

W Przewozach Regionalnych istniały niegdyś kredytowe - wystawiane w momencie, gdy drużyna nie miała możliwości wydania reszty. Były też, i w taryfie są do dziś, zlecenia-bilety wystawiane przez gminne ośrodki pomocy społecznej. O tym kiedy takie zlecenie się wystawia, musiałby napisać ktoś z Przewozów.

Reasumując:

> Czy żebranie od ludzi na bilet powrotny lub autostop to jedyne legalne rozwiązania?

Żebractwo jest nielegalne. Art. 58 Kodeksu Wykroczeń. Pozostaje stop :)

Krzysztof Kucharski

unread,
Oct 17, 2012, 2:43:12 AM10/17/12
to
Dzień dobry

Użytkownik <sq...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:03e0994c-e755-44ca...@googlegroups.com...

[...]
> > Zgłaszasz się do kierpocia, żeby wypisał Ci kredytowy. On uprawnia
> > Cię
>
> > do przejazdu do konkretnej stacji. Widziałem kiedyś we Wrocławiu
> > jak
>
> > rewizorzy wypisali babce taki bilet i powiedzieli, że może na nim
>
> > dojechać do Świebodzina. No ale to trochę kosztuje...
>
>
>
> Nie ma "kredytowych". To jest po prostu bilet z karą za przejazd bez
>
> ważnego biletu.
>

Zgadza się, ale to pod warunkiem że pasażer posiada dowód osobisty,
a ja pytam o sytuację w której człowiek nic przy sobie nie ma.
[...]

Osobiście przerabiałem taki problem. Zgłosiłem się w dworcowym
posterunku Policji, opisałem sytuację. Funkcjonariusze wydali mi
stosowne zaświadczenie. Dodatkowo jeden z tych ludzi poszedł ze mną do
kierownika pociągu, jakim miałem zamiar jechać i dodatkowo wyjaśnił
wątpliwości. Dalsza podróż odbywała się bez żadnych problemów.
Z góry należy darować sobie wszelkie próby "dogadywania" czy
"ubłagiwania" kierownika pociągu. W znakomitej większości przypadków
jest to skazane na niepowodzenie. Wystarczy wystarać się o stosowny
glejt i spokojnie, bez potrzeby kombinowania czy proszenia się o
łaskę, pojechać przed siebie ;-) W końcu dotknęło nas zdarzenie
losowe, nie popełniliśmy żadnego przestępstwa czy wykroczenia.


Pozdrawiam - Krzysztof Kucharski

Stan

unread,
Oct 17, 2012, 3:53:45 AM10/17/12
to
W dniu 2012-10-16 21:39, Kolejoman pisze:
>
> Zgłaszasz się do kierpocia, żeby wypisał Ci kredytowy. On uprawnia Cię
> do przejazdu do konkretnej stacji.

Gorzej jak jesteś w miejscu gdzie jest daleko do najbliższej stacji, na
której zatrzymują się pociągi osobowe - o co wcale nie trudno biorąc pod
uwagę zwijanie się przewozów osobowych w naszym kraju. Poza tym ze
względu na podział na spółki i spółeczki może zajść konieczność zakupu
więcej niż jednego biletu kredytowego

Jagular

unread,
Oct 17, 2012, 4:25:44 AM10/17/12
to
W dniu 2012-10-17 09:53, Stan pisze:
A jak kierpoć wystawia kredytowy w przypadku kiedy utracono także dowód
osobisty, prawo jazdy i co tam jeszcze potwierdzające tożsamość ?

---
Jagular

Dąbrowski

unread,
Oct 17, 2012, 4:33:23 AM10/17/12
to
W dniu 2012-10-16 21:47, andy lxd2-332 pisze:
Ja też pamiętam "studenta", który w Katowicach żebrał na bilet do domu.
Mówił tak przekonywająco, że sam wspomogłem go kwotą 2 zł. Po pół
godzinie widziałem tego samego "studenta" jak odjechał, a właściwie
odleciał (cichutko w kąteczku poczekalni).
Zgubienie dowodu osobistego też trzeba zgłosić na policję i policja
powinna wydać stosowne zaświadczenie.

Dąbrowski

unread,
Oct 17, 2012, 4:46:46 AM10/17/12
to
W dniu 2012-10-17 01:26, forest pisze:
A kierownik pociągu wzywa sokistów (policję) aby ustalili twoją
tożsamość. Z tego co mówili znajomi sokiści to takiego delikwenta bez
biletu i dokumentów wiezie się teraz do stacji przeznaczenia i tam
przekazuje albo sokistom albo policji celem ustalenia tożsamości.
Ustalenie tożsamości odbywa się na podstawie danych podanych przez
delikwenta. Raz byłem świadkiem takiej wydarzenia. Oprócz typowych pytań
o adres zamieszkania, adres miejsca pracy, policjanci pytali także o
imiona i nazwiska dziadków, o to jaką szkołę skończył ów delikwent,
gdzie służył w wojsku, itp. Gdy nie było już wątpliwości co do
tożsamości, pani policjantka wypisała stosowne zaświadczenie.

forest

unread,
Oct 17, 2012, 4:58:09 AM10/17/12
to niespamowi...@autograf.pl
Zgadza się, ale dojeżdżasz do domu, a przecież o to pyta autor wątku

SQ9JGS

unread,
Oct 17, 2012, 5:00:41 AM10/17/12
to

Użytkownik "Jagular" <jag...@jagular.pl> napisał w wiadomości
news:507e6b86$0$1232$6578...@news.neostrada.pl...
> A jak kierpoć wystawia kredytowy w przypadku kiedy utracono także dowód
> osobisty, prawo jazdy i co tam jeszcze potwierdzające tożsamość ?

Tylko po potwierdzeniu tożsamości przez uprawnione organa. Jak nie - wypad z
pociągu.


Jagular

unread,
Oct 17, 2012, 5:23:13 AM10/17/12
to
W dniu 2012-10-17 11:00, SQ9JGS pisze:
> U�ytkownik "Jagular" <jag...@jagular.pl> napisa� w wiadomo�ci
> news:507e6b86$0$1232$6578...@news.neostrada.pl...
>> A jak kierpo� wystawia kredytowy w przypadku kiedy utracono tak�e dow�d
>> osobisty, prawo jazdy i co tam jeszcze potwierdzaj�ce to�samo�� ?
> Tylko po potwierdzeniu to�samo�ci przez uprawnione organa. Jak nie - wypad z
> poci�gu.
>
>

Hm, to jak ktoś się kapnie ze zgubił papiery i kasę wieczorkiem na
przystanku w szczerym polu to ma problem że ho-ho ...

---
Jagular

pers...@gmail.com

unread,
Oct 17, 2012, 7:20:23 AM10/17/12
to niespamowi...@autograf.pl

>
> Zgubienie dowodu osobistego też trzeba zgłosić na policję i policja
>
> powinna wydać stosowne zaświadczenie.

Bzdura !

Zagubienie dowodu trzeba zgłosić do najbliższego urzędu miejskiego gdzie wystawią ci odpowiednie zaświadczenie. Następnie udajesz się do urzędu odpowiedniego do miejsca zameldowania gdzie składasz wniosek o nowy dowód.

sq...@tlen.pl

unread,
Oct 17, 2012, 7:27:04 AM10/17/12
to niespamowi...@autograf.pl
W dniu środa, 17 października 2012 13:20:23 UTC+2 użytkownik (Nieznane) napisał:

> Bzdura !

> Zagubienie dowodu trzeba zgłosić do najbliższego urzędu miejskiego gdzie wystawią ci odpowiednie zaświadczenie. Następnie udajesz się do urzędu odpowiedniego do miejsca zameldowania gdzie składasz wniosek o nowy dowód.

A jeśli o utracie dowodu się dowiemy w piątek wieczorem?

Łukasz Jamroz

unread,
Oct 17, 2012, 7:41:30 AM10/17/12
to
W dniu wtorek, 16 października 2012 21:27:48 UTC+2 użytkownik sq...@tlen.pl napisał:
> Pytanie teoretyczne:
>
> Jak ma wrócić do domu osoba, która będąc sama turystycznie kilkaset km od domu, w miejscu w którym nie ma rodziny ani znajomych - zgubiła (nie kradzież) portfel (dokumenty, gotówka, karty) i nic przy sobie nie ma.

Kiedys mialem taka sytuacje ze jadac do pracy zostawilem portfel w domu. Polaczenie Malbork - Gdansk z przesiadka w Tczewie, w pierwszym pociagu nie bylo kontroli a ja dopiero przed Tczewem zorientowalem sie ze nie mam portfela. W Tczewie od razu zglosilem sie do kierownika, zeby wypisal kredytowy a ja go sobie potem anuluje - mialem miesieczny. Odpowiedzial ze nie moze bez dokumentow, troche posapal, ale pozwolil jechac. Niestety w takiej sytuacji trzeba liczyc na zyczliwosc konduktora lub innej osoby, ktora zaplaci nam za bilet.

MC

unread,
Oct 17, 2012, 9:03:35 AM10/17/12
to
Użytkownik "semaforek" <mejla-...@w.sygnaturce> napisał w wiadomości
news:k5li91$2rp$2...@speranza.aioe.org...
>W dniu 16.10.2012 22:37, sq...@tlen.pl pisze:
>>> Jedzie sam czy z kimś? Zgodnie z polskim prawem, ktoś może potwierdzić
>>> jego tożsamość.
>>
>> Załóżmy że sam.
>
> To zależy od kierpocia. Jeden pozwoli jechać, inny każe wysiąść na
> najbliższej stacji.

Jest trzecia opcja. Można wezwać policję w celu ustalenia tożsamości. Tak
postąpił pewien zawzięty kierpoć, z którym miałem nieprzyjemność jechać.

sq...@tlen.pl

unread,
Oct 17, 2012, 11:35:30 AM10/17/12
to
W dniu środa, 17 października 2012 15:03:41 UTC+2 użytkownik MC napisał:


> Jest trzecia opcja. Można wezwać policję w celu ustalenia tożsamości. Tak
> postąpił pewien zawzięty kierpoć, z którym miałem nieprzyjemność jechać.

Pod warunkiem że mamy telefon komórkowy przy sobie w pociągu.

W innym przypadku wezwać policję może tylko kierpoć.

Ale mając telefon można (choćby z pomocą kogoś znajomego) skorzystać ze SkyCash, wypłacić pieniądze z bankomatu i kupić bilet.

ZEC

unread,
Oct 17, 2012, 3:27:38 PM10/17/12
to
W dniu 10/17/12 17:35, sq...@tlen.pl pisze:

> Pod warunkiem że mamy telefon komórkowy przy sobie w pociągu.
>
> W innym przypadku wezwać policję może tylko kierpoć.
>
> Ale mając telefon można (choćby z pomocą kogoś znajomego) skorzystać ze SkyCash, wypłacić pieniądze z bankomatu i kupić bilet.
>

Pod warunkiem że nie utkniesz w jakiejś zapadłej dziurze.

--
ZEC

ZEC

unread,
Oct 17, 2012, 3:29:56 PM10/17/12
to
W dniu 10/17/12 00:55, Robert Tomasik pisze:

>> Zgłaszasz się do kierpocia, żeby wypisał Ci kredytowy. On uprawnia Cię
>> do przejazdu do konkretnej stacji. Widziałem kiedyś we Wrocławiu jak
>> rewizorzy wypisali babce taki bilet i powiedzieli, że może na nim
>> dojechać do Świebodzina. No ale to trochę kosztuje...
>
> Bez dowodu? Na jakie dane?
>

No i mamy zaszłość po zamordyzmie, nie masz dokumentu nie istniejesz.

--
ZEC

ZEC

unread,
Oct 17, 2012, 3:34:41 PM10/17/12
to
W dniu 10/17/12 10:33, Dąbrowski pisze:

> Ja też pamiętam "studenta", który w Katowicach żebrał na bilet do domu.
> Mówił tak przekonywająco, że sam wspomogłem go kwotą 2 zł. Po pół
> godzinie widziałem tego samego "studenta" jak odjechał, a właściwie
> odleciał (cichutko w kąteczku poczekalni).

Tacy chyba na wszystkich większych dworcach, kiedyś niemal na kopach
pogoniłem takiego z wagonu we Wrocławiu

--
ZEC

Leschek Jeschke

unread,
Oct 17, 2012, 4:35:14 PM10/17/12
to
On Wed, 17 Oct 2012 08:35:30 -0700 (PDT), sq...@tlen.pl wrote:

> Pod warunkiem że mamy telefon komórkowy przy sobie w pociągu.

A jak już mamy telefon, to i przy pomocy tegoż kupujemy bilet.

--
°
Leschek Jeschke
http://leschek-jeschke.de/bahn

Daniel Pyra

unread,
Oct 17, 2012, 5:02:59 PM10/17/12
to
W dniu 17.10.2012 21:29, ZEC pisze:
Prowadzisz jakiś biznes? Rozdajesz nieznajomym towar z odroczonym
terminem płatności "na gębę"?

Pozdr.!
(D)

sq...@tlen.pl

unread,
Oct 17, 2012, 5:46:16 PM10/17/12
to
W dniu środa, 17 października 2012 22:35:18 UTC+2 użytkownik Leschek Jeschke napisał:

> A jak już mamy telefon, to i przy pomocy tegoż kupujemy bilet.

na okaziciela, ważny bez dokumentu tożsamości?

sq...@tlen.pl

unread,
Oct 17, 2012, 6:01:17 PM10/17/12
to
W dniu środa, 17 października 2012 23:03:02 UTC+2 użytkownik Daniel Pyra napisał:

> Prowadzisz jakiś biznes? Rozdajesz nieznajomym towar z odroczonym
>
> terminem płatności "na gębę"?

Żeby zapłacić, nie trzeba mieć żadnej karty płatniczej ani dokumentu
- tak się odbywają płatności internetowe za pomocą przelewów.

W przypadku przelewów w tym samym banku - czas realizacji jest liczony w sekundach.

Logujesz się numerem klienta, hasłem, zatwierdzasz przelew kodem jednorazowym i poszło.

Gdyby przewoźnicy PKP czy tradycyjne sklepy miały konta w różnych bankach oraz terminal komputerowy - to można by płacić za bilety czy tradycyjne zakupy przelewami internetowymi, a nawet otrzymać gotówkę poprzez cashback.

Problem polega na tym, że żadna firma w Polsce takich usług nie świadczy.


Leschek Jeschke

unread,
Oct 17, 2012, 8:37:33 PM10/17/12
to
On Wed, 17 Oct 2012 14:46:16 -0700 (PDT), sq...@tlen.pl wrote:

> > A jak już mamy telefon, to i przy pomocy tegoż kupujemy bilet.
> na okaziciela, ważny bez dokumentu tożsamości?

Tak. Łatwiej będzie konduktorowi nas zidentyfikować, a nam uniknąć
części kosztów związanych z opłatą dodatkową.

MC

unread,
Oct 17, 2012, 8:51:12 PM10/17/12
to

Użytkownik <sq...@tlen.pl> napisał w wiadomości
news:ab6a3c1e-bf08-462a...@googlegroups.com...
-----------------
A po co dokument do ważnego biletu?

spp

unread,
Oct 18, 2012, 1:46:49 AM10/18/12
to
W dniu 2012-10-18 00:01, sq...@tlen.pl pisze:
Bzdury gadasz - wszystkie te usługi są jak najbardziej dostępne.

--
spp

sq...@tlen.pl

unread,
Oct 18, 2012, 5:02:40 AM10/18/12
to
W dniu czwartek, 18 października 2012 02:37:38 UTC+2 użytkownik Leschek Jeschke napisał:
>
> Tak. Łatwiej będzie konduktorowi nas zidentyfikować, a nam uniknąć
>
> części kosztów związanych z opłatą dodatkową.
>
>


Niby w jaki sposób?

Załóżmy że jest to zwykły telefon komórkowy, a nie smartfon.

sq...@tlen.pl

unread,
Oct 18, 2012, 5:04:12 AM10/18/12
to
W dniu czwartek, 18 października 2012 07:46:55 UTC+2 użytkownik spp napisał:

> Bzdury gadasz - wszystkie te usługi są jak najbardziej dostępne.

to racz mnie oświecić podając kilka konkretnych przykładów takich usług w Polsce - bo dotychczas się z nimi nie spotkałem.

gaspar

unread,
Oct 18, 2012, 5:41:39 AM10/18/12
to
W wiadomości z 17.10.2012 13:27 sq...@tlen.pl napisał(a):
> A jeśli o utracie dowodu się dowiemy w piątek wieczorem?

to zgłaszasz w poniedziałek rano czy tam w "najbliższym możliwym
terminie". Oczywiście możesz zgłosić zagubienie na dowolnym komisariacie
policji, ale to... w sumie nic nie daje. Przerabiałem to niedawno.

--
Pozdrawiam z Wrocławia/z Łodzi,
Kasper "Gaspar" Fiszer
home: http://gaspar.fotografia.com.pl

"Niech sobie Ganges, Sorrento, Krym pod niebo inni wynoszą,
A ja Łódź wolę! Jej brud i dym szczęściem mi są i rozkoszą"

gaspar

unread,
Oct 18, 2012, 5:44:29 AM10/18/12
to
W wiadomości z 17.10.2012 08:41 Drużynowy napisał(a):
> Żebractwo jest nielegalne. Art. 58 Kodeksu Wykroczeń. Pozostaje stop

K*%&a co za kraj.

spp

unread,
Oct 18, 2012, 5:57:56 AM10/18/12
to
W dniu 2012-10-18 11:44, gaspar pisze:
>> Żebractwo jest nielegalne. Art. 58 Kodeksu Wykroczeń. Pozostaje stop
>
> K*%&a co za kraj.

Wskażesz mi w miarę cywilizowany kraj w którym żebractwo nie jest zakazane?

--
spp

gaspar

unread,
Oct 18, 2012, 6:10:55 AM10/18/12
to
W wiadomości z 18.10.2012 11:57 spp napisał(a):
> Wskażesz mi w miarę cywilizowany kraj w którym żebractwo nie jest zakazane?

Przypuszczam, że możemy się rozbić o próbę znalezienia wspólnej
definicji słowa "w miarę cywilizowany", więc nie.

Leschek Jeschke

unread,
Oct 18, 2012, 6:15:55 AM10/18/12
to
On Thu, 18 Oct 2012 02:02:40 -0700 (PDT), sq...@tlen.pl wrote:

> > Tak. Łatwiej będzie konduktorowi nas zidentyfikować, a nam uniknąć
> > części kosztów związanych z opłatą dodatkową.
> Niby w jaki sposób?

W taki, że po zeskanowaniu konduktor może sprawdzić naszą tożsamość
online.

> Załóżmy że jest to zwykły telefon komórkowy, a nie smartfon.

Do odbioru MMS-ów smartfon nie jest konieczny.

sq...@tlen.pl

unread,
Oct 18, 2012, 6:34:21 AM10/18/12
to
W dniu czwartek, 18 października 2012 12:16:00 UTC+2 użytkownik Leschek Jeschke napisał:

>
> W taki, że po zeskanowaniu konduktor może sprawdzić naszą tożsamość
>
> online.


> Do odbioru MMS-ów smartfon nie jest konieczny.
>


Masz na myśli to:?

"PKP Intercity wprowadziło także sprzedaż biletów na pociągi EIC/Ex za pośrednictwem telefonów komórkowych z zainstalowaną aplikacją BILkom."

pomijając że dotyczy tylko EIC/Ex to z regulaminu:

5. Bilet elektroniczny jest:

3) ważny łącznie z dokumentem ze zdjęciem potwierdzającym tożsamość Podróżnego.

4. Podróżny zobowiązany jest okazać osobom dokonującym kontroli dokumentów przewozu
w pociągu ważny bilet elektroniczny w formie MMS, w taki sposób, aby osoba dokonująca kontroli mogła zeskanować, za pomocą terminala mobilnego, kod Aztec, wraz odpowiednio z:

1) dokumentem ze zdjęciem potwierdzającym tożsamość Podróżnego,

Jagular

unread,
Oct 18, 2012, 6:52:33 AM10/18/12
to
W dniu 2012-10-18 12:10, gaspar pisze:
> W wiadomości z 18.10.2012 11:57 spp napisał(a):
>> Wskażesz mi w miarę cywilizowany kraj w którym żebractwo nie jest
>> zakazane?
>
> Przypuszczam, że możemy się rozbić o próbę znalezienia wspólnej
> definicji słowa "w miarę cywilizowany", więc nie.

Nie ma takiej definicji, nie ma cyferek którymi można to opisać. I
takich rzeczy jest więcej np. żadnemu biurokracie z Brukseli ( gdzie
mania określania wszystkiego cyferkami i definicjami oraz przyznawania
"certyfikatów" to już patologia ) nie udało się i nie uda nigdy określić
cyferkami skali smrodu dworcowych śmierdzieli.

---
Jagular

Leschek Jeschke

unread,
Oct 18, 2012, 8:32:28 AM10/18/12
to
On Thu, 18 Oct 2012 03:34:21 -0700 (PDT), sq...@tlen.pl wrote:

> "PKP Intercity wprowadziło także sprzedaż biletów na pociągi EIC/=
> Ex za pośrednictwem telefonów komórkowych z zainstalowaną aplikacją
BILkom."

Ech... ja o kolei, a ty z jakimś surogatem wyjeżdżasz. ;)

wro73

unread,
Oct 18, 2012, 2:26:27 PM10/18/12
to
W dniu czwartek, 18 października 2012 14:32:33 UTC+2 użytkownik Leschek
Jeschke napisał:

> Ech... ja o kolei, a ty z jakimś surogatem wyjeżdżasz. ;)

Jasnee... zwłaszcza, że na DB już od dawna honorują bilety internetowe na ekranie laptopa czy telefonu...

Leschek Jeschke

unread,
Oct 18, 2012, 3:04:07 PM10/18/12
to
On Thu, 18 Oct 2012 11:26:27 -0700 (PDT), wro73 <wro7...@o2.pl>
wrote:

> Jasnee... zwłaszcza, że na DB już od dawna honorują bilety
internetowe na ekranie laptopa czy telefonu...

Fakt. "Handyticket" funkcjonuje tutaj już od ładnych kilku lat.

ZEC

unread,
Oct 18, 2012, 4:03:57 PM10/18/12
to
W dniu 10/17/12 23:02, Daniel Pyra pisze:

>>> Bez dowodu? Na jakie dane?
>>>
>>
>> No i mamy zaszłość po zamordyzmie, nie masz dokumentu nie istniejesz.
>>
>
> Prowadzisz jakiś biznes? Rozdajesz nieznajomym towar z odroczonym
> terminem płatności "na gębę"?

Chwila, piszę o zwykłym szarym obywatelu który: może zgubić dokument,
zapomnieć dokument... a do domu jakoś wrócić trzeba, tym bardziej że da
się ustalić tożsamość bez dokumentu, jest to upierdliwe ale da się.

Co do dokumentów, codziennie wystawiam listy przewozowe i inne takie,
ostatnio mi kierowca spier...ł z towarem bez CMR, wystarczył telefon do
przewoźnika i miałem skan wypełnionego dokumentu u siebie na biurku.
--
ZEC

Daniel Pyra

unread,
Oct 18, 2012, 4:17:06 PM10/18/12
to
W dniu 18.10.2012 22:03, ZEC pisze:
> W dniu 10/17/12 23:02, Daniel Pyra pisze:
>
>>>> Bez dowodu? Na jakie dane?
>>>>
>>>
>>> No i mamy zaszłość po zamordyzmie, nie masz dokumentu nie istniejesz.
>>>
>>
>> Prowadzisz jakiś biznes? Rozdajesz nieznajomym towar z odroczonym
>> terminem płatności "na gębę"?
>
> Chwila, piszę o zwykłym szarym obywatelu który: może zgubić dokument,
> zapomnieć dokument... a do domu jakoś wrócić trzeba, tym bardziej że da
> się ustalić tożsamość bez dokumentu, jest to upierdliwe ale da się.
>

Da się, ale to jednak jest w pierwszej kolejności zmartwienie gościa bez
dokumentu, a nie kierownika pociągu.

Pozdr.!
(D)

Jagular

unread,
Oct 19, 2012, 12:23:19 PM10/19/12
to
W dniu 2012-10-18 22:03, ZEC pisze:
Hmmm ... Jak kierpoć, nie będący wszak Nostradanusem, ma odróżnić o 4
rano w niedzielę osobę której naprawdę wcięło portfel od osoby, która
przechalała w najtklubie/pabie ostatnie 5 zł i teraz pali głupa ?

Od lat ta sama scenka - na drodze wylotowej w kierunku Szczecina w
poniedziałek świtkiem stoją studenciaki o skacowanym wyrazie twarzy i
zawzięcie machają. Ale tylko na nie-busy i nie-pekaesy a jak jedzie bus
czy pekaes to nie machają :-)))

---
Jagular

gaspar

unread,
Oct 22, 2012, 6:25:55 AM10/22/12
to
W wiadomości z 19.10.2012 18:23 Jagular napisał(a):
> Od lat ta sama scenka - na drodze wylotowej w kierunku Szczecina w
> poniedziałek świtkiem stoją studenciaki o skacowanym wyrazie twarzy i
> zawzięcie machają. Ale tylko na nie-busy i nie-pekaesy a jak jedzie bus
> czy pekaes to nie machają :-)))

No i co w tym złego? Jakbym nie był kolejowym maniakiem, to też bym
wolał wydać te powiedzmy 16 zł na cztery pięćdziesiątki wódki niż na
bilet, gdybym nie mógł sobie pozwolić na jedno i drugie, tak
przynajmniej sądzę.

Jagular

unread,
Oct 22, 2012, 6:43:10 AM10/22/12
to
W dniu 2012-10-22 12:25, gaspar pisze:
> W wiadomości z 19.10.2012 18:23 Jagular napisał(a):
>> Od lat ta sama scenka - na drodze wylotowej w kierunku Szczecina w
>> poniedziałek świtkiem stoją studenciaki o skacowanym wyrazie twarzy i
>> zawzięcie machają. Ale tylko na nie-busy i nie-pekaesy a jak jedzie bus
>> czy pekaes to nie machają :-)))
>
> No i co w tym złego? Jakbym nie był kolejowym maniakiem, to też bym
> wolał wydać te powiedzmy 16 zł na cztery pięćdziesiątki wódki niż na
> bilet, gdybym nie mógł sobie pozwolić na jedno i drugie, tak
> przynajmniej sądzę.
>

To smutne i śmieszne zarazem. Alkohol jest dla ludzi ale tutaj to są
ludzie, którzy są dla alkoholu. Żeby przechlać ostatnie kilka złotych a
potem żebrać to dziadostwo.

Jeśli ktoś, kiedy przychodzi weekend, "musi" wypić piwo czy wódeczkę to
już jest uzależniony w mniejszym lub większym stopniu. Prosty test
którym prowokowałem kilku znajomych - weź się uprzyj i w ten weekend nie
kupuj i nie pij piwa. Odpowiedzi typu "ale dlaczego, a co to szkodzi, to
nie nałóg, a przesadzasz, czlowiek nie wielbłąd" etc. :-)))

A więc - autostopowiczom-alkoholikom niezmienne: machaj, machaj to się
rozgrzejesz ;P


---
Jagular

gaspar

unread,
Oct 22, 2012, 7:04:54 AM10/22/12
to
W wiadomości z 22.10.2012 12:43 Jagular napisał(a):
> To smutne i śmieszne zarazem. Alkohol jest dla ludzi ale tutaj to są
> ludzie, którzy są dla alkoholu. Żeby przechlać ostatnie kilka złotych a
> potem żebrać to dziadostwo.
>
> Jeśli ktoś, kiedy przychodzi weekend, "musi" wypić piwo czy wódeczkę to
> już jest uzależniony w mniejszym lub większym stopniu. Prosty test
> którym prowokowałem kilku znajomych - weź się uprzyj i w ten weekend nie
> kupuj i nie pij piwa. Odpowiedzi typu "ale dlaczego, a co to szkodzi, to
> nie nałóg, a przesadzasz, czlowiek nie wielbłąd" etc. :-)))
>
> A więc - autostopowiczom-alkoholikom niezmienne: machaj, machaj to się
> rozgrzejesz ;P

Ale nooo... tzn. ja się zgadzam, że alkoholizm jest problemem (i w ten
weekend nie piłem, żeby daleko nie szukać). Tylko że... no, zamień wódkę
na czekolady, hamburgery, bilet do teatru, whatever, i nadal działa -
jeśli ktoś ich zabiera i mają darmowy transport, to czemu w sumie
mieliby za niego płacić i pozbawiać się jakiejś-tam przyjemności,
chwilowo odłóżmy na bok kwestię jakiej?

Jagular

unread,
Oct 22, 2012, 7:35:49 AM10/22/12
to
W dniu 2012-10-22 13:04, gaspar pisze:
> W wiadomości z 22.10.2012 12:43 Jagular napisał(a):
>> To smutne i śmieszne zarazem. Alkohol jest dla ludzi ale tutaj to są
>> ludzie, którzy są dla alkoholu. Żeby przechlać ostatnie kilka złotych a
>> potem żebrać to dziadostwo.
>>
>> Jeśli ktoś, kiedy przychodzi weekend, "musi" wypić piwo czy wódeczkę to
>> już jest uzależniony w mniejszym lub większym stopniu. Prosty test
>> którym prowokowałem kilku znajomych - weź się uprzyj i w ten weekend nie
>> kupuj i nie pij piwa. Odpowiedzi typu "ale dlaczego, a co to szkodzi, to
>> nie nałóg, a przesadzasz, czlowiek nie wielbłąd" etc. :-)))
>>
>> A więc - autostopowiczom-alkoholikom niezmienne: machaj, machaj to się
>> rozgrzejesz ;P
>
> Ale nooo... tzn. ja się zgadzam, że alkoholizm jest problemem (i w ten
> weekend nie piłem, żeby daleko nie szukać). Tylko że... no, zamień
> wódkę na czekolady, hamburgery, bilet do teatru, whatever, i nadal
> działa - jeśli ktoś ich zabiera i mają darmowy transport, to czemu w
> sumie mieliby za niego płacić i pozbawiać się jakiejś-tam
> przyjemności, chwilowo odłóżmy na bok kwestię jakiej?
>

No pewnie że to jego wybór - jak woli kwitnąć jak ta tirówka zanim ktoś
go zabierze to jego wola. Ale to się wiąże z silną albo słabą wolą.
Lata propagandy telewizyjnej i gazetowej, gdzie wszyscy są piękni,
bogaci i ciągle się bawią, daje efekty w postaci pociągu do przyjemności
za wszelką cenę przy jednoczesnym bagatelizowaniu skutków ubocznych np.
"No wcale tak długo nie stałem, tylko godzinkę i wcale tak nie zmarzłem/
zmokłem" ;-)))

Pieniążki, ten kto ma, ten jedzie autobusem,
A kto pieniążków nie ma, zasuwa za nim kłusem.
Pieniążki, ten kto ma, ten leci samolotem,
A kto pieniążków nie ma, ten idzie na piechotę.
Pieniążki, ten kto ma, ten jedzie se pociągiem,
A kto pieniążków nie ma, ten za pociągiem z drągiem.

( piosenka harcerska, drąg czyli drążek od proporca )

---
Jagular

Łukasz Jamroz

unread,
Oct 22, 2012, 8:44:14 AM10/22/12
to
W dniu poniedziałek, 22 października 2012 13:36:20 UTC+2 użytkownik Jagular napisał:

> No pewnie że to jego wybór - jak woli kwitnąć jak ta tirówka zanim ktoś
>
> go zabierze to jego wola. Ale to się wiąże z silną albo słabą wolą.
>
> Lata propagandy telewizyjnej i gazetowej, gdzie wszyscy są piękni,
>
> bogaci i ciągle się bawią, daje efekty w postaci pociągu do przyjemności
>
> za wszelką cenę przy jednoczesnym bagatelizowaniu skutków ubocznych np.
>
> "No wcale tak długo nie stałem, tylko godzinkę i wcale tak nie zmarzłem/
>
> zmokłem" ;-)))

Ale dlaczego chcesz decydowac za kogos co dla niego jest lepsze? O ile nie zebrze natretnie to jego sprawa co robi.

Jagular

unread,
Oct 22, 2012, 9:14:56 AM10/22/12
to
W dniu 2012-10-22 14:44, Łukasz Jamroz pisze:
Ależ ja nie piszę tego pod kątem żeby zabraniać. Po prostu trudno mi
zrozumieć człowieka który mając kasę na cztery piwa i na bilet kupuje
pięć piw a potem żebrze bo tym w istocie jest poranny poniedziałkowy
stop. po prostu trzeba mieć trochę silnej woli, samozaparcia czy po
prostu zachować odrobinę rozsądku.

Za studenckich czasów tez za kołnierz nie wylewałem ale jakoś ta
czerwona lampka mi się zapalała i zaskórniaka na bilet nigdy nie
ruszałem. Czasami wkładałem kasę na "zapas nienaruszalny" pod wkładkę w
bucie :-)))

---
Jagular

Łukasz Jamroz

unread,
Oct 22, 2012, 10:37:05 AM10/22/12
to
W dniu poniedziałek, 22 października 2012 15:14:57 UTC+2 użytkownik Jagular napisał:

> Ależ ja nie piszę tego pod kątem żeby zabraniać. Po prostu trudno mi
>
> zrozumieć człowieka który mając kasę na cztery piwa i na bilet kupuje
>
> pięć piw a potem żebrze bo tym w istocie jest poranny poniedziałkowy
>
> stop. po prostu trzeba mieć trochę silnej woli, samozaparcia czy po
>
> prostu zachować odrobinę rozsądku.

Mi nie musisz tego tlumaczyc, u mnie rowniez rozsadek zwycieza, ale jesli ktos ma inne priorytety niz spokojny powrot do domu, to niech pije do ostatniej zlotowki, moze dzieki temu jest szczesliwszy :)

ZEC

unread,
Oct 22, 2012, 3:52:16 PM10/22/12
to
W dniu 10/19/12 18:23, Jagular pisze:

>> Co do dokumentów, codziennie wystawiam listy przewozowe i inne takie,
>> ostatnio mi kierowca spier...ł z towarem bez CMR, wystarczył telefon do
>> przewoźnika i miałem skan wypełnionego dokumentu u siebie na biurku.
>
> Hmmm ... Jak kierpoć, nie będący wszak Nostradanusem,

Już sobie wyobraziłem przepowiednie takiego kierpocia "...do pociągu
wsiądzie skacowany udający że zgubił portfel..." :-P

> ma odróżnić o 4
> rano w niedzielę osobę której naprawdę wcięło portfel od osoby, która
> przechalała w najtklubie/pabie ostatnie 5 zł i teraz pali głupa ?
>

A po kiego grzyba ma odróżniać? Co prawda koleś po paru głębszych nawet
jak nie widać po nim to wali mu z gęby jak z gorzelni (chyba że kierpoć
ma przytępiony węch papierochami). Już pisałem że da się sprawdzić
tożsamość a jak wyjdzie że pali głupa, to wtedy KK się kłania.

> Od lat ta sama scenka - na drodze wylotowej w kierunku Szczecina w
> poniedziałek świtkiem stoją studenciaki o skacowanym wyrazie twarzy i
> zawzięcie machają. Ale tylko na nie-busy i nie-pekaesy a jak jedzie bus
> czy pekaes to nie machają :-)))

Sam wielokrotnie stałem na stopa, co prawda trzeźwy bo akurat to był mój
sposób na podróżowanie po Polsce, kilka razy mi się zatrzymał autobus,
tyle że miał napis "wycieczka" a kierowca nie chciał na pusto jechać to
zbierał autostopowiczów po drodze.
To że przechlali forsę i nie mają na zbiorkom to już ich problem,
postoją, przewietrzą się ;-)

--
ZEC

Staszek27

unread,
Oct 22, 2012, 4:08:54 PM10/22/12
to
W dniu poniedziałek, 22 października 2012 21:52:19 UTC+2 użytkownik ZEC napisał:
> To że przechlali forsę i nie mają na zbiorkom to już ich problem,
>
> postoją, przewietrzą się ;-)
To akurat jest problem dla niepijących autostopowiczów, bo niektórzy kierowcy nabierają niechęci dla niskobudżetowych podróżników. Pomyśl czy jadąc służbowym pojazdem wartym pół miliona złotych (orientacyjna cena nowego zestawu) drugi raz weźmiesz dupy, który w czasie jazdy zaczną pić wódkę a potem tańczyć na środku kabiny...

ZEC

unread,
Oct 22, 2012, 4:41:37 PM10/22/12
to
W dniu 10/22/12 22:08, Staszek27 pisze:
Akurat miałem okazję sobie pogadać z kierowcami, większość z tych co
zabierają ludzi po drodze, nie zatrzymują się byle komu.

--
ZEC

Łukasz Jamroz

unread,
Oct 22, 2012, 5:15:53 PM10/22/12
to
W dniu poniedziałek, 22 października 2012 22:41:39 UTC+2 użytkownik ZEC napisał:
> W dniu 10/22/12 22:08, Staszek27 pisze:

> > To akurat jest problem dla niepijących autostopowiczów, bo niektórzy kierowcy nabierają niechęci dla niskobudżetowych podróżników. Pomyśl czy jadąc służbowym pojazdem wartym pół miliona złotych (orientacyjna cena nowego zestawu) drugi raz weźmiesz dupy, który w czasie jazdy zaczną pić wódkę a potem tańczyć na środku kabiny...
>
>
> Akurat miałem okazję sobie pogadać z kierowcami, większość z tych co
>
> zabierają ludzi po drodze, nie zatrzymują się byle komu.

Akurat kierowca zestawu to tanczacymi dziewczynami nie pogardzi raczej ;)

ZEC

unread,
Oct 22, 2012, 6:01:54 PM10/22/12
to
W dniu 10/22/12 23:15, Łukasz Jamroz pisze:
Szczególnie na rurce :-P

--
ZEC

Jagular

unread,
Oct 23, 2012, 1:56:31 AM10/23/12
to
W dniu 2012-10-22 22:08, Staszek27 pisze:
Koledze mającemu firmę budowlaną kiedyś zarzygali tylne siedzenia :-)))
Na szczęście to był roboczy blaszak z ceratową tapicerką no niezbyt
czysty jako, że używany do przewozu budowlańców :-)))

---
Jagular

Misiek

unread,
Oct 24, 2012, 3:41:26 PM10/24/12
to
W dniu 2012-10-18 22:03, ZEC pisze:

> Chwila, piszę o zwykłym szarym obywatelu który: może zgubić dokument,
> zapomnieć dokument... a do domu jakoś wrócić trzeba, tym bardziej że da
> się ustalić tożsamość bez dokumentu, jest to upierdliwe ale da się.

Nie da się. Jeśli postulujesz sprawdzenie przez bazę PESEL (nie ma innej
bazy danych o wszystkich obywatelach), to zaczynam się bać (proponuję
dać jeszcze dostęp do tej bazy ochroniarzom w markecie i dozorcom) A
nawet sprawdzenie w tej bazie potwierdza tylko zgodność danych jakiejś
osoby, a nie to, że jest to właśnie osoba która je podała.

> Co do dokumentów, codziennie wystawiam listy przewozowe i inne takie,
> ostatnio mi kierowca spier...ł z towarem bez CMR, wystarczył telefon do
> przewoźnika i miałem skan wypełnionego dokumentu u siebie na biurku.

Jak mi zginęła faktura to też dostałem kopię. Pewnie, że firma z którą
współpracujesz może ci wysłać kopię dokumentu. Co Ty w ogóle
porównujesz? Bo mam wrażenie, że nie masz zupełnie pojęcia o czym mówisz.

--
|-----> Michał "Stiopa" Hubicki <---------------------------|
| "Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska |
| inteligencja jest to, że się z nami nie kontaktują." |
|------------------------------------- Albert Einstein -----|

sq...@tlen.pl

unread,
Oct 25, 2012, 1:48:23 PM10/25/12
to michal....@-towywal-wp.pl
W dniu środa, 24 października 2012 21:41:48 UTC+2 użytkownik Misiek napisał:

> Nie da się. Jeśli postulujesz sprawdzenie przez bazę PESEL (nie ma innej
> bazy danych o wszystkich obywatelach), to zaczynam się bać (proponuję
> dać jeszcze dostęp do tej bazy ochroniarzom w markecie i dozorcom) A
> nawet sprawdzenie w tej bazie potwierdza tylko zgodność danych jakiejś
> osoby, a nie to, że jest to właśnie osoba która je podała.


A czy skany dokumentów wysłane na swojego e-maila mogą pomóc w takich sytuacjach? (tak radzą na portalach podróżniczych , ale to w przypadku podróży zagranicznych)

ZEC

unread,
Oct 25, 2012, 5:12:32 PM10/25/12
to
W dniu 10/24/12 21:41, Misiek pisze:
> W dniu 2012-10-18 22:03, ZEC pisze:
>
>> Chwila, piszę o zwykłym szarym obywatelu który: może zgubić dokument,
>> zapomnieć dokument... a do domu jakoś wrócić trzeba, tym bardziej że da
>> się ustalić tożsamość bez dokumentu, jest to upierdliwe ale da się.
>
> Nie da się.

A dlaczego?

> Jeśli postulujesz sprawdzenie przez bazę PESEL (nie ma innej
> bazy danych o wszystkich obywatelach),to zaczynam się bać

Nie ma czego. Zgodnie z prawem twoją tożsamość może potwierdzić inna
osoba (musi przy tym okazać swój dokument tożsamości), działa to w
znacznie poważniejszych sprawach niż brak dokumentów i portfela w
pociągu, niekoniecznie trzeba grzebać w bazie PESEL. Przy czym już tu
podawali też inne rozwiązania i to całkiem rozsądne.

> (proponuję
> dać jeszcze dostęp do tej bazy ochroniarzom w markecie i dozorcom)

I babci klozetowej :-P

> A
> nawet sprawdzenie w tej bazie potwierdza tylko zgodność danych jakiejś
> osoby, a nie to, że jest to właśnie osoba która je podała.
>

Badań DNA, grupy krwi i czegoś tam jeszcze przecież nie będą robić żeby
dokonać identyfikacji. Wiem że jest ryzyko że ktoś może "wykuć na
blachę" moje dane ale bez paranoi.

> Jak mi zginęła faktura to też dostałem kopię. Pewnie, że firma z którą
> współpracujesz może ci wysłać kopię dokumentu. Co Ty w ogóle
> porównujesz? Bo mam wrażenie, że nie masz zupełnie pojęcia o czym mówisz.
>

A ja mogę zarzucić brak czytania ze zrozumieniem.
Po prostu czepiam się faktu że każdego u nas się traktuje jak
potencjalnego oszusta i kombinatora, przez co człowiek musi udowadniać
że nie jest wielbłądem.

Na koniec pytanie, czy bilety kupowane przez internet muszą być imienne?
Przecież wystarczyłoby żeby był wydrukowany kod w formie graficznej i
cyfrowej, znacznie by to ułatwiło życie w takich sytuacjach.


--
ZEC

ZEC

unread,
Oct 25, 2012, 5:17:23 PM10/25/12
to
W dniu 10/25/12 19:48, sq...@tlen.pl pisze:
>> Nie da się. Jeśli postulujesz sprawdzenie przez bazę PESEL (nie ma innej
>> bazy danych o wszystkich obywatelach), to zaczynam się bać (proponuję
>> dać jeszcze dostęp do tej bazy ochroniarzom w markecie i dozorcom) A
>> nawet sprawdzenie w tej bazie potwierdza tylko zgodność danych jakiejś
>> osoby, a nie to, że jest to właśnie osoba która je podała.
>
>
> A czy skany dokumentów wysłane na swojego e-maila mogą pomóc w takich sytuacjach? (tak radzą na portalach podróżniczych , ale to w przypadku podróży zagranicznych)
>

Rozsądek mówi że tak, gorzej z rzeczywistością. Chociaż w przypadku
dokumentów ubezpieczenia zdrowotnego tak można zrobić, przynajmniej tak
moja żona dzisiaj usłyszała w przychodni w Bytomiu a nie miała
stosownego dokumentu przy sobie a do Wrocławia daleko, właśnie się
zabieram za skanowanie.

--
ZEC

Daniel Pyra

unread,
Oct 25, 2012, 6:48:54 PM10/25/12
to
W dniu 25.10.2012 23:12, ZEC pisze:
> W dniu 10/24/12 21:41, Misiek pisze:
>> W dniu 2012-10-18 22:03, ZEC pisze:
>>
>>> Chwila, piszę o zwykłym szarym obywatelu który: może zgubić dokument,
>>> zapomnieć dokument... a do domu jakoś wrócić trzeba, tym bardziej że da
>>> się ustalić tożsamość bez dokumentu, jest to upierdliwe ale da się.
>>
>> Nie da się.
>
> A dlaczego?
>
>> Jeśli postulujesz sprawdzenie przez bazę PESEL (nie ma innej
>> bazy danych o wszystkich obywatelach),to zaczynam się bać
>
> Nie ma czego. Zgodnie z prawem twoją tożsamość może potwierdzić inna
> osoba (musi przy tym okazać swój dokument tożsamości), działa to w
> znacznie poważniejszych sprawach niż brak dokumentów i portfela w
> pociągu, niekoniecznie trzeba grzebać w bazie PESEL. Przy czym już tu
> podawali też inne rozwiązania i to całkiem rozsądne.
>

A możesz konkretniej - zgodnie z jakim prawem?
>>
>
> A ja mogę zarzucić brak czytania ze zrozumieniem.
> Po prostu czepiam się faktu że każdego u nas się traktuje jak
> potencjalnego oszusta i kombinatora, przez co człowiek musi udowadniać
> że nie jest wielbłądem.

No, przecież u nas wcale nie ma oszustów ani kombinatorów, ależ skądże.
Ja też nie rozumiem tej ostrożności :D

>
> Na koniec pytanie, czy bilety kupowane przez internet muszą być imienne?
> Przecież wystarczyłoby żeby był wydrukowany kod w formie graficznej i
> cyfrowej, znacznie by to ułatwiło życie w takich sytuacjach.
>

Nie muszą, o czym była niedawno na grupie dyskusja. Jednakże imienność
jest jednym ze sposobów utrudnienia wielokrotnego wykorzystania tego
samego biletu.

Pozdr.!
(D)


0 new messages