W dniu 2012-10-22 13:04, gaspar pisze:
> W wiadomości z 22.10.2012 12:43 Jagular napisał(a):
>> To smutne i śmieszne zarazem. Alkohol jest dla ludzi ale tutaj to są
>> ludzie, którzy są dla alkoholu. Żeby przechlać ostatnie kilka złotych a
>> potem żebrać to dziadostwo.
>>
>> Jeśli ktoś, kiedy przychodzi weekend, "musi" wypić piwo czy wódeczkę to
>> już jest uzależniony w mniejszym lub większym stopniu. Prosty test
>> którym prowokowałem kilku znajomych - weź się uprzyj i w ten weekend nie
>> kupuj i nie pij piwa. Odpowiedzi typu "ale dlaczego, a co to szkodzi, to
>> nie nałóg, a przesadzasz, czlowiek nie wielbłąd" etc. :-)))
>>
>> A więc - autostopowiczom-alkoholikom niezmienne: machaj, machaj to się
>> rozgrzejesz ;P
>
> Ale nooo... tzn. ja się zgadzam, że alkoholizm jest problemem (i w ten
> weekend nie piłem, żeby daleko nie szukać). Tylko że... no, zamień
> wódkę na czekolady, hamburgery, bilet do teatru, whatever, i nadal
> działa - jeśli ktoś ich zabiera i mają darmowy transport, to czemu w
> sumie mieliby za niego płacić i pozbawiać się jakiejś-tam
> przyjemności, chwilowo odłóżmy na bok kwestię jakiej?
>
No pewnie że to jego wybór - jak woli kwitnąć jak ta tirówka zanim ktoś
go zabierze to jego wola. Ale to się wiąże z silną albo słabą wolą.
Lata propagandy telewizyjnej i gazetowej, gdzie wszyscy są piękni,
bogaci i ciągle się bawią, daje efekty w postaci pociągu do przyjemności
za wszelką cenę przy jednoczesnym bagatelizowaniu skutków ubocznych np.
"No wcale tak długo nie stałem, tylko godzinkę i wcale tak nie zmarzłem/
zmokłem" ;-)))
Pieniążki, ten kto ma, ten jedzie autobusem,
A kto pieniążków nie ma, zasuwa za nim kłusem.
Pieniążki, ten kto ma, ten leci samolotem,
A kto pieniążków nie ma, ten idzie na piechotę.
Pieniążki, ten kto ma, ten jedzie se pociągiem,
A kto pieniążków nie ma, ten za pociągiem z drągiem.
( piosenka harcerska, drąg czyli drążek od proporca )
---
Jagular