Użytkownik "Robert Tomasik" <
robert....@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:574dadad$0$22841$6578...@news.neostrada.pl...
> Czy ktoś się orientuj, jakie jet zużycie węgla przez lokomotywę parową?
> Oczywiście mam świadomość, ze to zależy od wielu czynników, ale chodzi
> mi o rząd wielkości. Czy to 100 kg, tona, czy 10 ton na 100 km.
To równanie ze zbyt wieloma niewiadomymi i zmiennymi o znacznym rozrzucie
wartości.
Prowadzenie składu na zdławionej przepustnicy i powiększonym napełnieniu
była bardzo nieekonomoczna, podobnie jak częste ruszanie z ciężkim składem
(ogólnie wszędzie tam, gdzie było potrzebne wysokie napełnianie cylindra-
rzedu 0,7-0,8.
Ja raz doprowadziłem do zadziałania zaworu bezpieczeństwa- szybko
zmniejszałem napełnienie, dając dość wcześnie duże ciśnienie na rozrząd. W
efekcie sprawnej pracy parowego silnika była nadprodukcja pary w kotle.
Kwestia utrzymania prędkości średniej i czasów rozkładu przy jednoczesnej
oszczędności węgla to wyższa szkła gry na flecie- nawet kwestia pobierania
wody z tendra do kotła musiała być wkalkulowana w rozbiór pary i to nie ten
obecnie, a ten za 4-8 minut.
T.