Pytanko: Awaria, czy decyzja maszynisty?
Jeśli awaria - czy wolno wypuścić skład w takim stanie na tory?
Jeśli świadoma decyzja - przyjemny przewiew dla pasażerów - ale czy to
nie jest bardzo ryzykowe?
Ile ludzi ginie rocznie wypadając z pociągów? Czy otwarte drzwi nie są
bardzie bezpieczne niż zamknięte (ale nie porządnie zaryglowane) drzwi
np. w służbówkach kiblowych?
Krótki filmik tu (jak odjeżdża KM21232 z W-wy Powiśle) plus komentarz/
pytania w j. angielskim.
http://jeziorki.blogspot.com/2010/06/health-and-safety-necessary-debate.html
Jak widać, w tylnej jednostce składu, z dwunastu par drzwi, siedem
były otwarte gdy pociąg był w ruchu.
Sorki, ale bardzo głupie pytanie stawiasz...
Nigdy nie widziałeś kretynów zrywających "krany" na drzwiami???
1) Gdyby to była decyzja maszynisty, to byłyby otwarte wszystkie.
2) W tego typu jednostkach nie ma kontroli nad stanem zamknięcia drzwi,
jedynie w "spotach".
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Sorki, ale bardzo g upie pytanie stawiasz...
Sorki - to nie jest *bardzo głupie pytanie*. Nie jestem maszynistą
cholera tylko prostym pasażerem.
Dziś nawet dwóch facetów (bynajmniej nie żadnych kretynów czy dresiarzy) jadąc w
przedsionku w kiblu 1397 strasznie "bolało", ze nie da się otworzyć tych drzwi
"bo zaraz się lampka maszyniście zapali", strasznie na to narzekali.
W drugiej jednostce, która nie była po full modernie pierwsze drzwi były otwarte
i jakiś osobnik kopcił szluga a dym zawiewalo do środka.
Ot mentalność społeczeństwa, która nie zmieni sie jeszcze przez następnych 50
pokoleń.
Wszystko miało miejsce miedzy Dawidami a Zachodnią.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Dziś nawet dwóch facetów (bynajmniej nie żadnych kretynów czy dresiarzy)
jadąc w
> przedsionku w kiblu 1397 strasznie "bolało", ze nie da się otworzyć tych drzwi
> "bo zaraz się lampka maszyniście zapali", strasznie na to narzekali.
Mało że lampka się zapali, 1397 ma blokadę drzwi w czasie jazdy - mechaniczny
rygiel więc po prostu fizycznie ich w czasie jazdy nie otworzy.
--
Wys�ano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Dzisiaj upały od samego ranka. O 09:30 już było ponad +28C. Przyjechał
> mój pociąg (KM21232) z Radomia do W-W-wy Wschodniej; prawie wszystkie
> drzwi otwarte. I tak całą drogę. Przenajmniej z W-wy Jeziorki do
> Powiśla.
>
> Pytanko: Awaria, czy decyzja maszynisty?
>
Prawdopodobnie kierownik pociągu w przerwie między sprzedażą biltetów,
dawaniem sygnału odjazdu itd. nie nadążał zamykać drzwi w obu
jednostkach... No bo chyba nie siedział od Piaseczna w służbówce??
--
Pozdrawiam
Michal K.
Chyby wiedzieli projektanci, że w społeczeństwie pełno kretynów,
wandali i ludzi którzy pakują się do służbówek, odkręcają gwint z
półlitrówki, zapalają szlugi, mówią 'k____' co drugie słowo? Tacy
ludzi się znajdują w każdym kraju gdzie istnieją kolejki podmiejskie.
Trzeba ten element uwzględiać, projektując składy.
On Jun 11, 9:35 pm, "tomo" <tomo1976WYTNI...@o2.pl> wrote:
> > Sorki, ale bardzo g upie pytanie stawiasz...
>
> > Nigdy nie widzia e kretyn w zrywaj cych "krany" na drzwiami???
> > 1) Gdyby to by a decyzja maszynisty, to by yby otwarte wszystkie.
> > 2) W tego typu jednostkach nie ma kontroli nad stanem zamkni cia drzwi,
> > jedynie w "spotach".
>
> Dzi nawet dw ch facet w (bynajmniej nie adnych kretyn w czy dresiarzy) jad c w
> przedsionku w kiblu 1397 strasznie "bola o", ze nie da si otworzy tych drzwi
> "bo zaraz si lampka maszyni cie zapali", strasznie na to narzekali.
> W drugiej jednostce, kt ra nie by a po full modernie pierwsze drzwi by y otwarte
> i jaki osobnik kopci szluga a dym zawiewalo do rodka.
>
> Ot mentalno spo ecze stwa, kt ra nie zmieni sie jeszcze przez nast pnych 50
> pokole .
>
> Wszystko mia o miejsce miedzy Dawidami a Zachodni .
>
> --
> Wys ano z serwisu OnetNiusy:http://niusy.onet.pl
No i dobrze. Chodzi mi o mentalnośc ludzi, którzy ciągle narzekają, ciagle coś
im nie pasuje. Klimatyzacja = źle bo za zimno i człowiek się przeziębia, brak
klimatyzacji = też źle bo gorąco i śmierdzi, drzwi sie otwierają = źle bo brak
bezpieczeństwa i ktoś może wylecieć z pociagu albo łobuzeria może kogoś
wyrzucić, drzwi się nie otwierzją = też źle bo gorąco i się człowiek poci. I tak
w kółko.
Patrząc na to z drugiej strony to co to za pomysł, żeby montować w kiblach
fullmodernach i spotach lufciki zamiast zwykłych otwieranych okien??? Przy braku
klimatyzacji jazda tym czymś w upale to faktycznie niezła masakra. "Nawiew" w
zasadzie g... daje.
Który to rygiel czasami działa aż za dobrze bo b. często nie pozwala
otworzyć drzwi także na postoju na przystanku? Czy to inne rozwiązanie i
jednostka 1397 ma inny system niż pozostałe modernizowane EN57/EN71 KM?
--
Pozdrawiam
Michal K.
> >
> > > Sorki, ale bardzo głupie pytanie stawiasz...
> > >
> > > Nigdy nie widziałeś kretynów zrywających "krany" na drzwiami???
> > > 1) Gdyby to była decyzja maszynisty, to byłyby otwarte wszystkie.
> > > 2) W tego typu jednostkach nie ma kontroli nad stanem zamknięcia drzwi,
> > > jedynie w "spotach".
> >
> Zdziwiłbys się ale wszystkie jednostki po rewizji w 2010 roku w KM-ach
(nawet
> stare tłuszczańskie plastiki) mają wyswietlacz pokazujący dokładnie które
drzwi
>
> są otwarte.
No tak, teraz wprowadza się kontrolę, ale póki co to dotyczy kilkunastu
jeddnostek dosłownie. A pozostałe ponad 150? Ani blokady ani kontroli.
Pasazer robi co chce. Nawyki weszły bardzo mocno w krew i teraz sprzet, który
ma kontrolę drzwi i nie rusza z otwartymi (AKM i KM) czesto ma wydłużone
postoje, bo ktoś trzyma noga drzwi, albo wręcz otworzy z klamki awaryjnej.
Dziś dwa razy na taką sytuację trafiłem. Przy czym w taki dzień jak dziś,
otwarcie drzwi w czasie jazdy to czasem wręcz przejaw litości nad
współpasażerami. W AKM i KM nie sposób wytrzymać przy tych mikro okienkach :/
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Czy to w takim razie nie wada sprz=EAtu, =BFe zosta=B3 tak zaprojetowany, =
> =BFe
> drzwi mog=B1 =B3atwo ulec =B6wiadomej dewastacji?
Powiedz to projektantom. Dawno umarli. 50 lat temu nie przypuszczali, że
awaryjne otwieranie drzwi może się przydać również poza awariami, a o
ryglowaniu nikt nie myślał.
Jeśli sie nie mylę to pierwsze wyprodukowane jednostki EN57 miały nawet zasłonki
w oknach. A moze się mylę.
> Który to rygiel czasami działa aż za dobrze bo b. często nie pozwala
> otworzyć drzwi także na postoju na przystanku? Czy to inne rozwiązanie i
> jednostka 1397 ma inny system niż pozostałe modernizowane EN57/EN71 KM?
>
Rygiel działa bardzo dobrze, ale gorzej z sygnałem jego zwolnienia (prędkość
poniżej 5-10km/h), który czesto dochodzi za późno (po zatrzymaniu całkowitym
pociągu, na przykład po ostrzejszym hamowaniu). Po prostu liczniki się
niektóre (PIAP) nie wyrabiają. Teraz w AKM jakoś zwalczono ten problem,
odryglowują się dobrze (znaczy w dobrym momencie) i w zasadzie mało jest
przypadków, że jest próba otwarcia drzwi przy zaryglowanych drzwiach.
A jednak, idea działania jest taka sama (te 10 km/h) jak na spotach ale system
jest zupeeeeeeełnie rózny. System sygnalizacji jest także zupełnie inny niż we
wspomnianych przez Ciebie EZT :)
> Patrząc na to z drugiej strony to co to za pomysł, żeby montować w kiblach
> fullmodernach i spotach lufciki zamiast zwykłych otwieranych okien??? Przy
brak
> u
> klimatyzacji jazda tym czymś w upale to faktycznie niezła masakra. "Nawiew"
w
> zasadzie g... daje.
>
Nawiew dokładnie nic nie daje przy takiej pogodzie. Tym bardziej, że wieje od
dołu, a nie na górze, gdzie masz głowę.
A co do lufcików, to jakiś czas temu gdzieś przeczytałem ,że zgodnie z
jakimiś tam euro-wymogami (abo UIC albo podobnymi) okna musza się otwierać
tak, żeby nie mozna było przez nie głowy wystawić, czy coś w tym stylu. nNie
chcę za mocno skłamać, ale coś takiego podobnego było. Nie wiem, czy to
trzeba stosować koniecznie do zmodernizowanych kibli. Wolałbym, żeby zostało
po staremu. Zdrowy rozsadek to nakazuje.
1397 jaki pierwsza w KolMazie miała blokadę drzwi, więc system tam jest
archaiczny. Ogólnie tych blokad jest jakieś 4 typy, a najlepiej rozwiązane jes
to w EN71, zaś najgorzej chyba w AKM-ach
> Michal K. <skys...@na.serwerze.poczta.onet.pl> napisał(a):
>
>> Który to rygiel czasami działa aż za dobrze bo b. często nie pozwala
>> otworzyć drzwi także na postoju na przystanku? Czy to inne rozwiązanie i
>> jednostka 1397 ma inny system niż pozostałe modernizowane EN57/EN71 KM?
>>
>
> Rygiel działa bardzo dobrze, ale gorzej z sygnałem jego zwolnienia (prędkość
> poniżej 5-10km/h), który czesto dochodzi za późno (po zatrzymaniu całkowitym
> pociągu, na przykład po ostrzejszym hamowaniu). Po prostu liczniki się
> niektóre (PIAP) nie wyrabiają.
Czy to właśnie w tym momencie drzwi otwierają się tworząc malutką przerwę?
Zauważyłem posobem na otwarcie w takim przypadku jest ręczne "domknięcie".
Problem w tym że w niektórych modernizacjach zrezygnowano z wystających
uchwytów..
--
Pozdrawiam
Michal K.
W EN71 w ogóle nie ma tego problemu bo tam jest prędkościomierz DEUTA który nie
ma problemu z tym sygnałem :)
> A co do lufcików, to jakiś czas temu gdzieś przeczytałem ,że zgodnie z
> jakimiś tam euro-wymogami (abo UIC albo podobnymi) okna musza się
> otwierać
> tak, żeby nie mozna było przez nie głowy wystawić, czy coś w tym stylu.
> nNie
> chcę za mocno skłamać, ale coś takiego podobnego było. Nie wiem, czy to
> trzeba stosować koniecznie do zmodernizowanych kibli. Wolałbym, żeby
> zostało
> po staremu. Zdrowy rozsadek to nakazuje.
Jesli to prawda to wpisywaloby sie to w tradycje uzasadniania kazdej
durnoty "sila z zewnatrz". Byl ZSRR, teraz jest Unia... A ja wlasnie
jechalem belgijskim kiblem z otwieranymi oknami :)
A poza tym jak nie umieja zamontowac klimy, to niech montuja kraty czy cos
w tym stylu...
--
Utilisant le client e-mail révolutionnaire d'Opera :
http://www.opera.com/mail/
Jechałem niedawne EN57AKM-1572 i bardzo mi się podobała ta blokada.
Działała cicho i sprawnie, natomiast dramatem jest blokada w 19WE -
strasznie głośna, a drzwi (i to tylko niektóre) można otworzyć dopiero
po ok. 2-4 s od zatrzymania składu. Jest to mocno denerwujące.
Marek D.
> Czy to właśnie w tym momencie drzwi otwierają się tworząc malutką przerwę?
> Zauważyłem posobem na otwarcie w takim przypadku jest ręczne "domknięcie".
Tak, to właśnie ten moment. Spososób też popraw+ny, jak nie ma innego rartunku.
> Jechałem niedawne EN57AKM-1572 i bardzo mi się podobała ta blokada.
> Działała cicho i sprawnie, natomiast dramatem jest blokada w 19WE -
> strasznie głośna, a drzwi (i to tylko niektóre) można otworzyć dopiero
> po ok. 2-4 s od zatrzymania składu. Jest to mocno denerwujące.
W 19We nie ma takiej blokady mechanicznej. To co słyszysz to stopnie przy
drzwiach.
> No i dobrze. Chodzi mi o mentalnośc ludzi, którzy ciągle narzekają, ciagle coś
> im nie pasuje. Klimatyzacja = źle bo za zimno i człowiek się przeziębia, brak
> klimatyzacji = też źle bo gorąco i śmierdzi, drzwi sie otwierają = źle bo brak
> bezpieczeństwa i ktoś może wylecieć z pociagu albo łobuzeria może kogoś
> wyrzucić, drzwi się nie otwierzją = też źle bo gorąco i się człowiek poci. I tak
> w kółko.
To nie jest mentalność tylko różnorodność, zazwyczaj coś co pasuje
jednemu nie pasuje innemu itd..
No tak ale przekora jest wrodzon� cech� Polak�w. Tak �le i tak niedobrze.
Nie dotyczy to tylko kolei.
--
Wys�ano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
I to jakim, podmiejskim :)
> Jesli to prawda to wpisywaloby sie to w tradycje uzasadniania kazdej
> durnoty "sila z zewnatrz". Byl ZSRR, teraz jest Unia... A ja wlasnie
> jechalem belgijskim kiblem z otwieranymi oknami :)
Bo podobnie było z autobusami i tramwajami. Przez dobre kilka lat się
nie dało normalnych okien zamawiać, bo "łunia" i jej przepisy. W końcu
zdaje się jakiś dziennikarz któregoś brukowca na piśmie poprosił o
zacytowanie przepisu... i zaczęli normalne okna w nowych autobusach
montować;)
Shrek.
> Je�li �wiadoma decyzja - przyjemny przewiew dla pasa�er�w - ale
> czy to nie jest bardzo ryzykowe?
My�l�, �e nie. Si�a od�rodkowa na �ukach zbyt ma�a by ot
niespodzianie wypa��.
> Ile ludzi ginie rocznie wypadaj�c z poci�g�w?
Wypadaj�c? Z tego co podaj� media to takie przypadki, je�li ju�, to
wypchni�cia, pijackie popisy...
Popatrz jak w Indiach podr�uj�:
<http://vimeo.com/959928>
<http://vimeo.com/794994>
Kultura, religia, normy spo�eczne inne... ale fizyka ta sama ;)
--
Tomasz Wi�ckowski
> My�l�, �e nie. Si�a od�rodkowa na �ukach zbyt ma�a by ot
> niespodzianie wypa��.
Mysle, ze tak - znam przypadek dziecka, ktore wypadlo z kibla na E-20.
I nic mu sie nie stalo, mocno sie poobijalo tylko:) Tak czy siak, byle
jakie wozki w starych ezetach powoduja silne szarpanie na boki i jesli
ktos bedzie w tym czasie przechodzil przez przedsionek...
W.
> Jeśli sie nie mylę to pierwsze wyprodukowane jednostki EN57 miały nawet zasłonki
> w oknach.
Nie wiem, czy pierwsze, ale sam pamiętam jeszcze EN57-19xx z
zasłonkami, kursujące na trasie Warszawa-Otwock. Początek lat 90-tych.
pzdr
Adam
> Sorki, ale bardzo głupie pytanie stawiasz...
Mógł napatrzyć się na kierowców prywatnych autobusów, u których jazda
z otwartymi drzwiami przednimi, to norma. Kiedy zdarzało mi się
jeszcze jeździć liniami "A", "W" czy "Z" Wołomin-Warszawa, kierowcy
zamykali drzwi dopiero na wjeździe do stolicy.
pzdr
Adam
No i dobrze, w taki upał to chyba nic złego? Nie można robić z ludzi
skończonych debili, którzy tylko czekają na okazję by wypaść przez drzwi
czy okno. W krajach takich jak USA albo Wielka Brytania tysiące osób są
zatrudnione przez rządowe agencje aby wymyślać mniej lub bardziej
idiotyczne "safety rules". Wczoraj w tradycyjnym kibelku otworzyliśmy
drzwi za zgodą wszystkich pasażerów w przedsionku i zrobiło się bardzo
przyjemnie. A powrót AKM - koszmar!
> W krajach takich jak USA albo Wielka Brytania tysiące osób są
> zatrudnione przez rządowe agencje aby wymyślać mniej lub bardziej
> idiotyczne "safety rules".
Owe "mniej lub bardziej idiotyczne >>safety rules<<" to wynik idei
pomysłowych adwokatów, którzy żyją z wyłapywania nieścisłości prawnych.
Zapisy w stylu "woda w komorze jest niezdatna do picia" (instrukcja obsługi
zmywarki) to rezultat lobbowania firm ubezpieczeniowych.
--
Leschek Jeschke
http://leschek-jeschke.de/bahn
http://kolej-na-netykiete.pl.tc
(warzywa zwolnione od czytania i stosowania)