Złodzieje złomu atakują koktajlem Mołotowa
Agnieszka Drabikowska
2010-09-02, ostatnia aktualizacja 2010-09-01 20:45
Dramatyczne wydarzenia pod Ostrowcem. Bandyci, którzy od lat okradali wagony
kolejowe przewożące złom do huty, już kilkakrotnie zaatakowali ochroniarzy
konwojujących transporty. Dwa dni temu o mało nie doszło do tragedii - tuż
przed autem ochrony eksplodował koktajl Mołotowa
Była noc z poniedziałku na wtorek, kiedy dziewięciu pracowników firmy Impel
Security wracało volkswagenem transporterem z pracy - ochraniali transport
kolejowy złomu dostarczanego do huty Celsa. We wsi Przyborów w gminie
Bodzechów nagle w stronę auta poleciał tzw. koktajl Mołotowa.
- Butelka z łatwopalną substancją i podpalonym lontem. Na szczęście nie
uderzyła w samochód. Upadła przed nim i nastąpiła eksplozja - opowiada Rafał
Pietrkiewicz z Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu. Gdyby butelka wpadła
do wnętrza auta, doszłoby do tragedii.
To był już kolejny, czwarty, atak na pracowników ochrony w ostatnim czasie.
22 sierpnia w tej samej wsi ich samochód obrzucono kamieniami, tego samego
dnia w Bodzechowie im grożono. Podobnie było 28 sierpnia w Wólce
Bodzechowskiej, gdy znów w stronę ich auta poleciały kamienie.
Dlaczego? Prawdopodobnie z zemsty za to, że ochrona Celsy odcięła
okolicznych złodziei złomu od źródła zysku.
Impel Security Polska współpracuje z ostrowiecką hutą Celsa od czterech lat.
Ochrania nie tylko sam zakład, ale i Przedsiębiorstwo Przerobu i Obrotu
Złomem "Złomhut", będące spółką zależną hiszpańskiej Grupy Celsa. Impel
chroni także transporty kolejowe do huty. A te ostatnie są od lat
nielegalnym źródłem utrzymania band okolicznych złomiarzy. - Od Bodzechowa
trasa kolejowa wiedzie przez las, te transporty poruszają się z prędkością
30 kilometrów na godzinę. Złodzieje wchodzą na te wagony, zrzucają z nich co
się daje, a potem zbierają i sprzedają w skupach złomu - opowiadają
policjanci.
Gdy transporty zaczął ochraniać Impel, złomiarze nadal próbowali kraść.
Kryli się w lesie i wskakiwali na pędzące składy, ale z wagonów skutecznie
przeganiała ich ochrona. Prym w bandzie wiedli bracia B. z Przyborowa. -
Doszło do tego, że terroryzowali wieś i kazali innym kraść złom, bo jak nie,
to "manto". I ci ludzie, bojąc się ich, z narażeniem życia na te wagony
wskakiwali - opowiada nam jedna z osób znających sprawę.
Wczoraj o godzinie 6 rano do domu braci B. zapukała policja. Wyprowadziła
21-letniego Daniela, jego brat zdążył się ukryć. Z dowodów wynika, że to oni
stoją za atakami na Impel. - Wobec Daniela B. wystąpiliśmy do sądu z
wnioskiem o tymczasowe aresztowanie. Wśród zarzutów, jakie zostały mu
przestawione, są groźby wobec pracowników firmy ochroniarskiej, zniszczenie
mienia, a także obrzucenie pojazdu firmy butelką z łatwopalną substancją -
wylicza Waldemar Pionka, szef prokuratury w Ostrowcu. Daniel B. mimo młodego
wieku ma już bogatą kartotekę: pobicie, kradzieże i rozbój.
Policjanci zapowiadają, że w sprawie ataków na ochroniarzy będą kolejne
zatrzymania.
Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
Oczywiście że im nic nie zrobi, "mała szkodliwość czynu", "umorzenie"
i inne, wachlarz sposobów jest duży. A prawo stoi po stronie
przestępców, gdyby Impel mógł ich odstrzelić z korzyścią dla
społeczeństwa, skończyły by się te kowbojskie akcje raz dwa.
A policja też nie robi NIC, wzięli by się zaczaili kiedyś, mają
przecież chyba broń maszynową? Serią po nogach i byłby spokój.
> A policja też nie robi NIC, wzięli by się zaczaili kiedyś, mają
> przecież chyba broń maszynową? Serią po nogach i byłby spokój.
To ci policjanci zostaliby oskarżeni o napaść na bezbronnych ludzi +
kilka innych paragrafów a poszkodowani przestępcy wykreowani przez media
na niewinne ofiary policyjnej prowokacji.
Tja, a w ogóle wszytsko w Polsce jest beznadziejne, złodzieje bezkarni, roboty
nie ma, sprawiedliwości nie ma, rząd kradnie, a Balcerowicz musi odejść. Jak ja
uwielbiam takie jojczenie ...
Prasa pisze - więc nie wypada nie przyłożyć 3 miesięcy tymczasowego. A już
posiedzi to nijak nie wypada umorzyć, więc spokojnie "chwilkę" posiedzi. Pewnie,
z jakiś czas wyjdzie, i weźmie się za odrabianie strat, ale to już odrębny problem
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
:)
Pierdolnij sie w dekiel chlopie. Moze jak na wiejskiej dyskotece - cos
przeskrobiesz to lomot od kilku karkow i "jest gites". Niech nieroby z
policji i prokuratury sie wykaza w koncu. Zamiast lapac dzieciakow
ktorzy popalaja trawke, zaczna lapac przestepcow. Tu smialo mozna
postawic zarzut usilowania zabojstwa, od tego raczej zawiasami sie nie
wykpia.