Przedsprzedaż "REGIO Karnetów" należy prowadzić na 7 dni przed każdym z ww.
terminów obowiązywania oferty.
Oferta specjalna "REGIO Karnet"
1. Uprawnieni
"REGIO Karnet" może nabyć osoba nie korzystająca z innych ulg.
2. Zakres ważności
1) oferta specjalna "REGIO Karnet" obowiązuje w terminach ogłoszonych
każdorazowo przez przewoźnika,
2) integralną częścią karnetu jest załączona do niego wkładka,
3) karnet jest imienny,
4) karnety można nabywać wyłącznie w kasach biletowych, karnetów nie
wydaje się w pociągu,
5) karnet można nabyć na przejazdy w klasie dowolnej pociągów osobowych i
pospiesznych uruchamianych przez
"PKP Przewozy Regionalne" spółka z o.o., przewidzianych w rozkładzie jazdy,
z zastrzeżeniem pkt. 6,
6) karnet nie uprawnia do przejazdów w pociągach objętych taryfą
specjalną,
7) karnet uprawnia do wielokrotnych przejazdów, w pociągach wskazanych w
ust. 2 pkt. 5 w ciągu trzech dowolnie wybranych dni, w ramach ważności
oferty wskazanej na karnecie,
8) łącznie lub do okazanego karnetu podróżny może nabyć bilet ze
zryczałtowaną opłatą na wielokrotny lub jednorazowy przewóz roweru. Bilet
jest ważny w dniu, w którym podróżny korzysta z przejazdów w ramach oferty.
Przewóz roweru odbywa się na zasadach określonych w przepisach § 65 TP-PR.
3. Warunki stosowania
1) do przejazdów na podstawie "REGIO Karnetu" uprawniona jest tylko ta
osoba, dla której karnet został wystawiony. Przy sprzedaży kasjer wpisuje na
karnecie imię i nazwisko właściciela, a na załączonej wkładce nr wydanego
karnetu. Właściciel zobowiązany jest przed rozpoczęciem pierwszego przejazdu
wpisać na karnecie numer dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości.
Karnet jest ważny łącznie z wkładką i dokumentem tożsamości, którego nr
został wpisany. Karnet bez wkładki i wpisanego numeru dokumentu jest
nieważny;
2) nabycie "REGIO Karnetu" nie jest równoznaczne z zawarciem umowy
przewozu. Posiadacz biletu jest zobowiązany przed rozpoczęciem przejazdów w
danym dniu dokonać legalizacji przejazdów na wkładce, w kasie biletowej.
Zawarcie umowy przewozu następuje z chwilą oznaczenia przez kasjera daty
realizowania przejazdów wskazanej przez podróżnego na wkładce załączonej do
karnetu. Legalizacji może dokonać również pracownik drużyny konduktorskiej,
na ogólnych zasadach,
3) wskazany na wkładce dzień datowania (wybrany przez podróżnego)
liczy się od godziny 001 do 2400. Podróż powinna być ukończona do godziny
2400 danego dnia. W przypadku, gdy przejazd odbywa się bez przerwy
bezpośrednim pociągiem, podróż można ukończyć nawet po północy następnego
dnia.
4) nie podlega zwrotowi opłata za całkowicie lub częściowo nie
wykorzystany karnet, po rozpoczęciu terminu jego ważności;
5) właścicielowi karnetu nie przysługuje odszkodowanie lub częściowy
zwrot zapłaconej należności w razie częściowego ograniczenia ruchu pociągów;
6) jeżeli podczas kontroli biletów i dokumentów przejazdowych w
pociągu podróżny:
a) oświadczy, że posiada zalegalizowany karnet, ale nie ma go w
pociągu,
b) okaże karnet, ale nie może okazać dokumentu potwierdzającego
tożsamość,
wówczas zwrot (umorzenie) zapłaconych w pociągu (wykazanych w wezwaniu do
zapłaty) należności opłat taryfowych i opłaty dodatkowej - po potrąceniu
opłaty manipulacyjnej - może uzyskać w drodze reklamacji,
na warunkach określonych w Regulaminie. Wysokość opłaty manipulacyjnej
określona jest w Załączniku do Taryfy na przewóz osób, rzeczy i zwierząt
"PKP Przewozy Regionalne",
7) w razie stwierdzenia, że z karnetu korzysta osoba inna niż na nim
wskazana, przewoźnik uznaje karnet
za nieważny, a osobę tę traktuje jak podróżnego bez ważnego biletu,
8) foliowanie karnetu, ani też przedłużenie terminu jego ważności, nie
są dozwolone,
9) za karnety zagubione, zniszczone, zafoliowane lub skradzione,
przewoźnik nie zwraca zapłaconych należności
i nie wydaje duplikatów, także w przypadku zgłoszenia straty do organów
ścigania,
10) oferty specjalnej "REGIO Karnet" nie można łączyć z innymi ulgami i
odrębnymi ofertami taryfowymi.
4. Opłaty
1) "REGIO Karnet" sprzedawany jest z zastosowaniem opłaty zryczałtowanej,
2) opłata za karnet wynosi 120 zł (w każdym z okresów ważności),
3) ceny biletów ze zryczałtowaną opłatą za przewóz roweru wskazane są w
Załączniku do Taryfy na przewóz osób, rzeczy i zwierząt "PKP Przewozy
Regionalne" (Tabela opłat zryczałtowanych za przewóz rzeczy, psa i
przesyłek).
5. Zmiana umowy przewozu
1) zmiana terminu wyjazdu jest możliwa wyłącznie w danym okresie
obowiązywania oferty, z zachowaniem postanowień § 17 RPO,
2) przejście do pociągu (wagonu) innego przewoźnika - nie jest dozwolone.
Pozdrawiam
Rewizor
A jeśli po północy ktoś przesiądzie się do innego pociągu również nocnego
(który rozpoczynał bieg przed północą)? Nie zawsze da się sprawdzić kto na
jakiej stacji wsiadał, a szczególnie w przypadku biletów typu turystyk czy
właśnie regio karnet.
Pozdr.
Grzesiek
> A jeśli po północy ktoś przesiądzie się do innego pociągu również nocnego
> (który rozpoczynał bieg przed północą)? Nie zawsze da się sprawdzić kto na
> jakiej stacji wsiadał, a szczególnie w przypadku biletów typu turystyk czy
> właśnie regio karnet.
To spotka go niemiła niespodzianka. Warunki oferty są jasne. Bilet powinien
być podczas każdej kontroli skasowany przez osobę kontrolującą.
Zgadza się, ale wszyscy wiemy że nie zawsze tak jest. Albo nie sprawdzają
biletu albo czasem ze stempla nie da się nic odczytać bo np. jest rozmazany.
Pozdr.
Grzesiek
Jakie to polskie, jak obejść proste i przejrzyste zasady....
Żeby nie było. Ja jestem uczciwy i zawsze jestem przeciwny wszelkiemu
oszukiwaniu czy kombinowaniu (np. na przy odcinkach granicznych) i nie
zamierzam robić z karnetem tego co pisałem (o ile będe z niego korzystać).
Po prostu sobie gdybam bo wiadomo, że zawsze znajdzie się ktoś kto może
wykorzystać brak kontroli czy niewyraźny stempel.
Pozdr.
Grzesiek
56504 z Łeby do Wrocławia. W Pile prawdopodobnie jest wymiana drużyny
konduktorskiej. Jak ta nowa drużyna ma sprawdzić, czy pasażer wsiadł o 23:14 w
Szczecinku czy o 0:17 w Pile? Jeżeli poprzednia wymiana była w Białogardzie, to
wszystkie bilety były sprawdzone przed Szczecinkiem, a potem już nie są
sprawdzane aż do kolejnej zmiany. I jak teraz dowieść, że pasażer rzeczywiście
nie wsiadł w Szczecinku? Żeby potem ktoś, kto naprawdę wsiadł w Szczecinku, nie
miał problemów, bo konduktor mu nie uwierzy...
(Jeżeli w Szczecinku jest wymiana drużyny konduktorskiej, to przykład jest
nieodpowiedni).
Pozdrawiam
-//-//-//-
Krzysztof Urbaniec
Strzelce Op. - zagłębie kolejowe...
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> 56504 z Łeby do Wrocławia. W Pile prawdopodobnie jest wymiana drużyny
> konduktorskiej. Jak ta nowa drużyna ma sprawdzić, czy pasażer wsiadł o
> 23:14 w
> Szczecinku czy o 0:17 w Pile? Jeżeli poprzednia wymiana była w
> Białogardzie, to
> wszystkie bilety były sprawdzone przed Szczecinkiem, a potem już nie są
> sprawdzane aż do kolejnej zmiany.
Obowiązkiem drużyny konduktorskiej jest dokonywanie kontroli biletów
wszystkich dosiadających podróznych. Jeśli tego nie robią to ja już wiem co
robić dalej jeśli stwierdzę brak kontroli wtórnej.
> I jak teraz dowieść, że pasażer rzeczywiście
> nie wsiadł w Szczecinku? Żeby potem ktoś, kto naprawdę wsiadł w
> Szczecinku, nie
> miał problemów, bo konduktor mu nie uwierzy...
Na to też są sposoby ;)
Nie posądzam Cię o to, niemniej jednak zawsze tak jest, że jak pojawia się
jakaś oferta, to zaraz ludzie kombinują jak ją obejść. Przykład z
poprzedniego rozkładu. Wiking z Poznania do Szczecina odjeżdżał 17:45. Na
odcinku do Szamotuł rzadko kiedy drużyna była w stanie sprawdzić cały skład
z uwagi na dość duże zapełnienie składu. Jakie było zdziwienie dwojga
podróżnych, którzy posiadali bilety turystyczne, że sa nieważne. Zostali
skontrolowani przed Szamotułami, do pociągu wsiedli w Poznaniu ( bilety
wydane przez kasę Poznań Gł o godz. 17:30 ). Niestety nie docierało do nich,
że bilet obowiązuje od godziny 18:00, a na odcinek Poznań Gł - Szamotuły
powinni posiadać normalny bilet na przejazd. Skończyło się wystawieniem
dwóch wezwań do zapłaty. Reklamacja tych podróżnych była rozpatrzona
negatywnie. Wiem, zaraz sie odezwą głosy, że przecież mieli bilety,
zapłacili, a to tylko piętnaście minut itp. Wyjątkowo dostali szansę w
pociągu na dokonanie zakupu biletu do Szamotuł bez opłaty dodatkowej z
której nie skorzystali.
R
Można prosić o adres podstrony, z której to pochodzi?
straf
> 3) wskazany na wkładce dzień datowania (wybrany przez podróżnego)
> liczy się od godziny 001 do 2400. Podróż powinna być ukończona do godziny
> 2400 danego dnia. W przypadku, gdy przejazd odbywa się bez przerwy
> bezpośrednim pociągiem, podróż można ukończyć nawet po północy następnego
> dnia.
Dzisiaj ciężko myślę i chciałbym się upewnić, co oznacza ten zapis. Czy
oznacza on, że jeśli mam karnet wypisany na 01.05. i tego dnia wsiadłem
do pociągu X powiedzmy o 22:00, to mogę jechać tym pociągiem (X) na
podstawie tego karnetu także po północy, czyli już 02.05 ?
Jeśli tak, to podobamniesieto.
--
Perian
Talk is cheap. Supply exceeds Demand.
Nie mam pojęcia, czy zostało to umieszczone na stronie internetowej PKP PR.
Tak.
R
Chyba że tak. Chociaż - uwielbiam wynajdywać szczególne przypadki, co zrobić tutaj?
64500 Jelenia Góra - Katowice (Lublin). Gliwice 23:54, Zabrze 0:06. Nie jest już
takie oczywiste, że drużyna zdąży sprawdzi bilety w całym pociągu. Może to być
po prostu niewykonalne. Czyżby było tutaj tak, że nikogo nie obchodzi to, iż
może się ni dać - po prostu mają sprawdzić bilety (nieważne w jaki sposób)? Czy
powodzeniu ewentualnego oszustwa jest tutaj bez dyskusji winna drużyna?
Albo dowolna osobówka, która ma odjazd dajmy na to 0:01, a odjazd z poprzedniego
PO/stacji 23:58. Co tutaj? Jak wyżej? Drużyna ma latać, spowolnić czas (czy
cokolwiek), ale sprawdzić bilety? Czy może jest to okoliczność łagodząca dla
konduktorów?
Przepraszam za czepianie się, po prostu ciekawią mnie rozwiązania w takich -
przynajmniej na pierwszy rzut oka - niejasnych przypadkach.
I ostatnia rzecz - czy odjazd pociągiem o godzinie 0:00 jest możliwy (rozumiane
jako w nocy z dnia ważnego karnetu na dzień nieważnego karnetu)? Jest w
regulaminie napisane "do 24:00" - czy to oznacza powyższe?
ok, dzieki
> 10) oferty specjalnej "REGIO Karnet" nie mo¿na ³±czyæ z innymi ulgami i
> odrêbnymi ofertami taryfowymi.
Czyli studenci nie będą mieć taniej?
--
Pozdrawiam || Adam Dziura || http://adamdziura.9g.pl
Opera → http://mojaopera.9g.pl
Mój Dziugger → http://adamdziura.9g.pl/blog/
Dlaczego mają mieć taniej? Jest to odrębna oferta taryfowa od której nie
przysługują ulgi ustawowe.
R
> W przypadku, gdy przejazd odbywa się bez przerwy
> bezpośrednim pociągiem, podróż można ukończyć nawet po północy następnego
> dnia.
Bez ograniczeń czasowych? Czyli, jak wsiądę w Gdyni do rzeźnika do Zagórza,
to mogę nim jechać aż do stacji docelowej, gdzie przyjeżdża w okolicy
południa?
--
-=[ Cyryl 'Fikander' Gzyło ]=- -=[ anderfik(_@_)gmail.com ]=-
-=[ Warszawa-Ochota ]=-- --=[ http://wawkom.waw.pl/forum/ ]=-
-=[ http://srjp.info ]=- -=[ wszystko dla Twojej cegły ;) ]=-
Możesz, przecież to wynika z oferty taryfowej.
Bez ograniczeń czasowych. Uchwała nic na ten temat nie mówi.
> Bez ograniczeń czasowych. Uchwała nic na ten temat nie mówi.
Dzięki serdeczne.:)
> 2400 danego dnia. W przypadku, gdy przejazd odbywa się bez przerwy
> bezpośrednim pociągiem, podróż można ukończyć nawet po północy następnego
> dnia.
Poproszę o przykład podróży bezpośrednim pociągiem z przerwą.
MJ
>> 2400 danego dnia. W przypadku, gdy przejazd odbywa się bez przerwy
>> bezpośrednim pociągiem, podróż można ukończyć nawet po północy następnego
>> dnia.
>
> Poproszę o przykład podróży bezpośrednim pociągiem z przerwą
No to jest wtedy, jak w składzie pociągu znajdzie się platforma zamiast
wagonu pasażerskiego. Z daleka wygląda jak pociąg z przerwą.
BP, NMSP.
> Wyjątkowo dostali szansę w
> pociągu na dokonanie zakupu biletu do Szamotuł bez opłaty dodatkowej z
> której nie skorzystali.
Masz całkowitą rację, tylko w omawianej sytuacji karnetu, pasażer nic
złego nie robiąc może zostać oskarżony o brak ważnego biletu tylko
dlatego, że nie został "skontrolowany", a bilet ważny posiadał (spełnił
przesłanki). Trzeba wiedzieć jak się bronić i tego chyba wielu tutaj
chciałoby się dowiedzieć.
Na szybko jedyny sposób, to poszukać kondiego, aby podbił bilet przed
północą i sprawdzić, czy podbił czytelnie, aby kolejna drużyna nie miała
się czego czepić. Wygodne to nie jest, ale...
> Dlaczego maj± mieæ taniej?
Aby nie było szoku cenowego ;)
Rozumiem różnice między ulgą ustawową a handlową... A był chyba w zeszłym
roku tańszy bilet - na weekend majowy się opłacał bardzie (turystyczny czy
jakoś tak). Też można było jeździć ile się chce chyba za 60 zł...
Czyli jak rozumiem za te 120pln można 2 jak i 1kl?
dlaczego nie ma różnicy cenowej? ostatnio bywa jedna albo 1/2 jedynki
na skład.
A co sadzicie o powodzeniu/ewentualnym/ tej oferty? Nie za słono jak
za trzy dni?
Nie liczę kółkowiczów.
misza
a jak wsiądziesz w Podlasiaka to wylądujesz w B-stoku nawet po 12:)
1) 30 kwietnia 2007r. - 8 czerwca 2007r.,
2) 25 czerwca 2007r. - 27 września 2007r.,
3) 29 października 2007r. - 28 grudnia 2007r.
To trochę więcej jak trzy dni:-D
Mnie interesuje bardziej odpowiedź na post SMall 42 (bo jej nie otrzymał):
"Albo dowolna osobówka, która ma odjazd dajmy na to 0:01, a odjazd z
poprzedniego
PO/stacji 23:58. Co tutaj? "
No właśnie. Co z minutowymi skomunikowaniami okołopółnocnymi? Zwłaszcza
jak są opóźnienia?
Pozdrawiam, Michał.
> 8) łącznie lub do okazanego karnetu podróżny może nabyć bilet ze
> zryczałtowaną opłatą na wielokrotny lub jednorazowy przewóz roweru. Bilet
> jest ważny w dniu, w którym podróżny korzysta z przejazdów w ramach oferty.
> Przewóz roweru odbywa się na zasadach określonych w przepisach § 65 TP-PR.
Czy raz wykupiony bilet na wielokrotny przewóz roweru obowiązuje we wszystkie
trzy dni obowiązywania karnetu, czy też na każdy dzień należy wykupić osobny?
Pozdrawiam
PU
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Z drugiej strony nie potrafię zrozumieć, dlaczego takie a nie inne okresy
obowiazywania biletów:P
> Powiedzmy, że jedzie sobie gościo z Gdyni i z Lublina do Zakopanego.
> I potem wracają.
> Bodajż JEST bezposredni z Zakpanego do Gdyni. I ten gościo z Gdyni MOŻE
> pojechać do domu na karnecie a ten z Lublina, ktory o 2 czy 4 rano ma
> przesiadkę w jakichs Kielcach - już nie.
> Bo wg czyjegoś widzimisię pociag jest w takiej a nie innej relacji.
> Jak się jeszcze okaze, że gdyby ten sam człowiek wyjechał ciutkę wczęsniej i
> powiedzmy jechał przez Kraków - Katowice i łapał TEN SAM pociąg - to nim by
> mógł jechać.
> Ale ze jedzie KRÓTSZĄ drogą - to nie może
> CHORE
A jeśli ten gościu nie mieszka w Gdyni, tylko w Elblągu, to już musi zakupić
bilet, żeby się przesiąść w Malborku, i co? Dlatego ja już się muszę
pogodzić, że nie zakombinuję takich wycieczek na tym bilecie... :( Wszyscy
ludzie z miejscowości leżących dalej od głównych tras są w d... bici.
Ale promocję akurat rozumiem - ktoś sobie wymyślił takie a nie inne zasady i
już. Jak się łapiesz na przejazd promocyjny, to dobrze, a jak nie - cóż,
zawsze pozostaje Ci podróż na niestety normalnych zasadach...
--
pozdrawiam
Eli z Elbląga
W tym roku czeka mnie przejazd L-n - Szczecin i powrót Łódź - Lublin.
Lb- Szczecin to chyba z 55 zeta po podwyżce , Ld-Lb to pewnie tez z 50 zeta
po podwyżce.
Moge płacić 105 za dwójkę albo 120 za jedynkę - i bez stania w ew. kolejce w
Łodzi. Na dodatek znowu mi zostanie 1 stempelek. - niewykluczone, że jeszcze
będe muisał pojechac do Wwy z Lna - w dwie strony dójeczka to 60 zeta jak
nie 70.
czyli dla każdego, kto jedzie co najmniej raz daleko taaaam i z powrotem w
wakacje jest to oferta oferujaca za prawie takie samepieniadze jednk wyższy
komfort. Plus jeden dzień extra gratis.
Akurat w moim przypadku L-n- Szczecin to zdaje się jest pociag nocny w
wakacje- dokładnie do Stargardu.
Swoją drogą....Chyab lepiej byłoby zrobić te bilety tak jak było to w
bodajże 1992 roku (były takie blankietowe 6 przejazdowe bilety - tez klasa
dowolna i wazne też na EXPRESY za 100 000 zeta, pamietam, że miałem smutna
mine, jak w ex wwa - ww były już tylko miejscówki w 2 kl) - klient wypisuje
trasę, która nie może byc kółeczkiem i stempluje w kasie. Zamknęłoby to
problem co z nockami. A ja mógłbym wpisac L-n - Szczecin i sie w Stargardzie
przesiąść.
Ew. dodac wymóg, że kasjerka klika na bilecie WYJAZD W GODZ ( jak na
biletach do 100km) i bilet wazny 18 godz od końca okresu wyjazdu - czyli jak
mam bilet WYJAZD 0-6 to bilet wazny do północy , jak 6-12 - do 6 rano, jak
18-24 - do 18 następnego dnia - i tak bilet wazny góra 24 godziny a
funkcjonalnośc o niebo większa
I po cholerę tworzyć przepisy, które łatwo obejść jak można to rozwiązać
przejrzyście i jasno.
Wystarczy zobowiązać pasażera do wpisania godz. rozp. podróży i ustalić, że
bilet jest ważny 24 godziny od rozp. podróży.
W ten sposób wyklucza się kombinowanie, a nawet jak ktoś zacznie podróż np.
o 18-tej, to do 17.59 nast. dnia swobodnie ją skończy.
> Wystarczy zobowiązać pasażera do wpisania godz. rozp. podróży i ustalić, że
> bilet jest ważny 24 godziny od rozp. podróży.
> W ten sposób wyklucza się kombinowanie, a nawet jak ktoś zacznie podróż np.
> o 18-tej, to do 17.59 nast. dnia swobodnie ją skończy.
Dopiero by się zaczęło kombinowanie na zasadzie 'widzę, że idzie kierpoć i
wpisuję godzinę odjazdu z ostatniej stacji'.
I ile na tym zyskasz? 30 minut w zamian za strach i dyskomfort?
>> Dopiero by się zaczęło kombinowanie na zasadzie 'widzę, że idzie kierpoć i
>> wpisuję godzinę odjazdu z ostatniej stacji'.
>
> I ile na tym zyskasz? 30 minut w zamian za strach i dyskomfort?
W niektórych pociągach kilka godzin.
> I ostatnia rzecz - czy odjazd pociągiem o godzinie 0:00 jest możliwy (rozumiane
> jako w nocy z dnia ważnego karnetu na dzień nieważnego karnetu)? Jest w
> regulaminie napisane "do 24:00" - czy to oznacza powyższe?
AFAIK to jest tak, że północ dla przyjazdów to jest 24:00 i "liczy się"
do doby kończącej a dla odjazdów 0:00 i "liczy się" do doby
rozpoczynającej...Z punktu mając na uwadze powyższe IMHO odjazd o 0:00
się nie załapuje na warunki karnetu :-(
Przemek
> Ja jestem uczciwy i zawsze jestem przeciwny wszelkiemu oszukiwaniu
> czy kombinowaniu (np. na przy odcinkach granicznych)
Mozesz napisac o co chodzi z tym "kombinowaniem" na odcinkach
granicznych? Jezeli minimalizuje koszty zgodnie z taryfa i przepisami
to "kombinuje"?
Zdravim!
--
Krzysztof Waszkiewicz ***** Mój KF: http://www.iwan.eu07.pl/Score
http://www.kolej.pl/ http://www.eu07.pl/ http://kolej.eu.org/twb/
GG://3721721 *Nowy* num tel: +48664435528 JID://iwa...@gmail.com
******* http://klub.chip.pl/wincat2/news/estetykieta.htm *******
> Na szybko jedyny sposób, to poszukać kondiego, aby podbił bilet przed
> północą i sprawdzić, czy podbił czytelnie, aby kolejna drużyna nie miała
> się czego czepić. Wygodne to nie jest, ale...
Ale dlaczego to ja mam udowadniac, ze nie jestem wielbladem? To PKP ma
zadbac o to, zeby to ze podrozuje legalnie zweryfikowac.
Zapewne chodzi o kupowanie biletu do stacji XXX (Gr) i za granicę za darmo.
Jeżeli to jest w 100% zgodne z przepisami, to gdzie jest do tego uzasadnienie? O
co mam się oprzeć, gdyby jakiś konduktor przyczepił się do takiego biletu?
Jeżeli takie pytania już padły, to bardzo przepraszam, po prostu nie mogłem
doszukać się ich w archiwum.
Pozdrawiam
-//-//-//-
Krzysztof Urbaniec
Strzelce Op. - zagłębie kolejowe...
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
> Ale dlaczego to ja mam udowadniac, ze nie jestem wielbladem? To PKP ma
> zadbac o to, zeby to ze podrozuje legalnie zweryfikowac.
Masz oczywiście rację, ale nie mam zamiaru zderzać się z "szukających
dziury w całym" kondich. Do takich racjonalna argumentacja nie trafia, a
gadać ze ścianą nie będę, bo to jak w powiedzeniu o rozmowie z głupkiem
... ;))
> Wystarczy zobowiązać pasażera do wpisania godz. rozp. podróży i ustalić, że
> bilet jest ważny 24 godziny od rozp. podróży.
Ale jeśli nadal ma to kasjerka legalizować, to ona może wpisać godzinę,
jaką sobie klient wymyśli i spokój.
Wydaje mi się, że to nie tak. Tu nie chodzi o to, żeby umożliwić ludziom nocne
powroty do domu, tylko żeby nie zmuszać ich do dokładnego studiowania rozkładu
jazdy i kupowania biletu od jakiejś zupełnie nieznanej im stacji. Takich
manipulacji zwyczajni pasażerowie by nie znieśli - po prostu dla nich to strata
czasu.
Natomiast to, że dzięki temu można wracać nocnymi pociągami do domów, to tylko
uboczna korzyść. A chyba nie można narzekać, że nie wszyscy są w stanie
skorzystać z czegoś, co nie było podstawowym zamierzeniem promocji?
I tutaj byłoby to, co napisałem wyżej. Co zrobić, jeżeli jakiś pociąg przyjeżdża
niewiele po terminie ważności do naszej stacji docelowej? Kupować bilety z
Poronina do Zakopanego, tak? Nikt by na to nie poszedł.
Pamiętajcie, że to nie MK są adresatami tej promocji, nie każdego musi obchodzić
dokładny rozkład pociągu (w zasadzie prawie nikogo nie obchodzi). Dowie się
tylko, że dojechać do XXX na tym bilecie nie może i skorzysta z busa. O to chodzi?
To, że Tobie się tak trafia nie znaczy, że jest tak zawsze.
Polecam Podlasiaka. Wielokrotnie bilety sprawdzane były tylko pomiędzy
Olsztynem a Morągiem, a potem aż do Wejherowa czy Lęborka cisza, a to 4-4,5
godziny jazdy.
Podawac kolejne przykłady?
Pozdrawiam >>> mario.
> Zapewne chodzi o kupowanie biletu do stacji XXX (Gr) i za granicę za darmo.
> Jeżeli to jest w 100% zgodne z przepisami, to gdzie jest do tego uzasadnienie? O
> co mam się oprzeć, gdyby jakiś konduktor przyczepił się do takiego biletu?
To jest zgodne z przepisami. Jezeli przychodzi do mnie osoba uprawniona
do kontroli prosze ja o sprzedaz biletu zgodnie z taryfa od punktu
granicznego. Nie moja wina, ze przewoznik od granicy nie zapewnia
obslugi konduktorskiej i bilet moge nabyc dopiero na stacji granicznej
albo po zmianie druzyny. Jakos polski kondi nie pyta mnie o bilet, ktory
sam mi sprzedal i wiedzial czemu policzyl mi kilometry do punktu
granicznego. Polska druzyna nie moze sprawdzac biletow za granica.
> Masz oczywiście rację, ale nie mam zamiaru zderzać się z "szukających
> dziury w całym" kondich. Do takich racjonalna argumentacja nie trafia, a
> gadać ze ścianą nie będę, bo to jak w powiedzeniu o rozmowie z głupkiem
> ... ;))
Czasem trzeba sie zderzyc, zeby uswiadomic takiego kondiego, ze nie
zawsze ma racje. Ja jeszcze nie mialem okazji trafic na takiego,
ktorego nie udalo by sie skierowac do /dev/null z jego urojeniami.
> I tutaj byłoby to, co napisałem wyżej. Co zrobić, jeżeli jakiś pociąg
> przyjeżdża
> niewiele po terminie ważności do naszej stacji docelowej? Kupować bilety z
> Poronina do Zakopanego, tak? Nikt by na to nie poszedł.
> Pamiętajcie, że to nie MK są adresatami tej promocji, nie każdego musi
> obchodzić
Znasz chociaż jedno sensowne połączenie w którym podróż trwa dłużej niż
24h?
> Czasem trzeba sie zderzyc, zeby uswiadomic takiego kondiego, ze nie
> zawsze ma racje. Ja jeszcze nie mialem okazji trafic na takiego,
> ktorego nie udalo by sie skierowac do /dev/null z jego urojeniami.
Ja w sumie też, ale omawiana oferta może dawać okazję do takich
wyczynów. Ale w sumie, zobaczymy w praniu. Pewnie i tak większym problem
będzie "a co to za dziwny bilet?" ;)
> Polecam Podlasiaka. Wielokrotnie bilety sprawdzane były tylko pomiędzy
> Olsztynem a Morągiem, a potem aż do Wejherowa czy Lęborka cisza, a to
4-4,5
> godziny jazdy.
A`propos PODLASIAKA. Akurat wczoraj mieli jakąś kontrolę rewizyjną
(przesiadałem się z POMORZANINA). Bilety sprawdzały w sumie cztery osoby,
właśnie na odcinku Gdynia-Wejherowo.
--
Michał Missima, "Michuss"
GG: #4030941
mmissimaWYTNIJ_TO_BEZ_SKRUPUŁÓW...@o2.pl
> Natomiast to, że dzięki temu można wracać nocnymi pociągami do domów, to
tylko
> uboczna korzyść. A chyba nie można narzekać, że nie wszyscy są w stanie
> skorzystać z czegoś, co nie było podstawowym zamierzeniem promocji?
Mozna narzekać, że twórca promocji , aczkolwiek w porównaniu z rokiem
ubiegłym nieco baridzje inteligentny, nei okazał się do końca mądry i nie
wymyślił przepisów wykluczających konfliktowe sytuacje ( jak jazda z Górnego
Śląska do Lublina). Stemplnę bilet w Zakopanem, dojadę do Katowic, pojadę do
Gliwic późnym wieczorem i co?
Nie podstempluje kondi - będize podejrzenie, że wsiadłem w Katowicach,
nieprawdaż?
> Albo tak jak jest w bodjaże Euro DOmino - wpisujesz datę i dopiero do kasy.
A to w EuroDomino nie wystarczy, ze wpiszesz date? Ja normalnie
wpisywalem i do kasy nie chodzilem - jakos nie mialem problemow z
legalnoscia.
Macie rację. Faktycznie, bilet 3* 24 godziny to byłoby lepsze rozwiązanie. Mój
błąd w rzoumowaniu...
Dawanie w łapę, albo przejechanie "połowy" odcinka granicznego za darmo
(kupuję tylko do (gr), a drugą "połówkę" bez biletu).
Pozdr.
Grzesiek
Studenci jeszcze mają zniżki, nieprawdaż? Rok temu ta oferta PKP PR
nosiła nazwę karnet wakacyjny i oferta obowiązywała od 20.07 do 30.09.
Try przejazdy w dowolnie wybranych dniach w wymienionym terminie.
K.
> Studenci jeszcze mają zniżki, nieprawdaż? Rok temu ta oferta PKP PR
> nosiła nazwę karnet wakacyjny i oferta obowiązywała od 20.07 do 30.09.
> Try przejazdy w dowolnie wybranych dniach w wymienionym terminie.
Było wcześniej - napewno w czasie weekendu majowego. I można było jeździć
nie 3 wybrane dni a cały weekend (a w czasie majowego to sie to strasznie
opłacało). Kosztowało 60 zł. I była jeszcze droższa wersja przygotowana
przez Intercity (tam chyba było 90zł).
--
Pozdrawiam || Adam Dziura || http://adamdziura.9g.pl
Opera → http://mojaopera.9g.pl
Mój Dziugger → http://adamdziura.9g.pl/blog/
> Dawanie w łapę, albo przejechanie "połowy" odcinka granicznego za darmo
> (kupuję tylko do (gr), a drugą "połówkę" bez biletu).
To nie jest "polowka", ale 1/3.
Czy to jest moja wina, ze od (gr) przewoznik nie zapewnia obslugi w
pociagu? Kupuje bilet przy pierwszej mozliwosci.
Ty tak, ale pewnie sa osoby ktore tego nie robia tylko wola przejechac na gape
do pierwszej stacji za granica.
Pozdr.
Grzesiek
> Ty tak, ale pewnie sa osoby ktore tego nie robia tylko wola przejechac na gape
> do pierwszej stacji za granica.
No przeciez ja tez przejezdzam, ale wcale nie uwazam, ze jest to jazda
na gape. Bilet chetnie kupie - ale przewoznik (np w Petrovicach ČD nie
zapewnia obslugi w pociagu na tym odcinku). U kondiego albo w kasie na
stacji granicznej kupuje bilet, ktory spokojnie by te niecale 2km
objal. Nie widze wiec problemu. To co sie przewoznikowi naleazy to
i tak na mnie zarobi. W przeciwnym kierunku bilet nabywam u kondiego bo
PKP daje mi taka mozliwosc.
> Poproszę o przykład podróży bezpośrednim pociągiem z przerwą.
Jechałem ostatnio z Borka Fałęckiego pociągiem relacji Zakopane - Kraków Gł. i
na Płaszowie przesiadłem się na elektropesotramwaj szynowy z Wieliczki do KGł.
Reszta pasażerów nie przesiadła się, tylko czekała kilka minut dłużej na
Płaszowie i przyjechała bezpośrednio (wszystko rozkładowo) kilka minut później
na Kraków Główny.
Ale nie jestem pewien, czy to jest przerwa, czy może wręcz ja dokonałem przerwy.
Nie wiem, co może, albo co musi zrobić w tym przypadku pasażer z biletem do
100 km. :) Przerwać podróż, czy nie przerwać (i co jest co) i czy taryfa na
przewóz osób bagażu i inych rzeczy przewiduje ujemne przerwy w podróży.
Albo jak jedziesz pociągiem o nazwie "(Kazimierz Przerwa-) Tetmajer" ;))
Ale teraz OIDP nie ma tej nazwy. Albo jakimkolwiek pociągiem z jego krewnym.
Pozdrawiam,
Franek Grzegorek
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
No, ale przecież przez długi majowy weekend ważny był "zwykły" turystyk
za 60 zł. Sam na nim jeździłem 2 lata z rzędu, gdy turystyk był ważny w
inne wolne dni po lub przed weekendem.
K.
> Czyli jak rozumiem za te 120pln można 2 jak i 1kl?
>
> dlaczego nie ma różnicy cenowej? ostatnio bywa jedna albo 1/2 jedynki
> na skład.
Ostatnio z jedynkami w skladzie jest bieda. Jechalem wczoraj
Karkonoszami i we Wroclawiu nie wszyscy ludzie z biletami na 1 klase sie
zmiescili do wagonu :) (kleli jak cholera) chyba w dwojkach byl wiekszy
luz, ale to zawsze wygodniej w nocy w 6-miejscowym przedziale sie jedzie
i mysle ze w nocnym pociagach powinno byc ich wiecej, bo ludzie jezdza
na turystykach na 1-ke, czy teraz na karnetach pewnie beda jezdzic. A w
ogole patrzac na frekfencje z Wrocka do Warszawy w tej rzezni, to az sie
prosi o uruchomienie jakiegos TLK.
--
spider
> Poproszę o przykład podróży bezpośrednim pociągiem z przerwą.
Do Zakopanego z pominieciem Rabki, przerwa w Chabowce.
M.