Irena Gradowska13-07-2006, ostatnia aktualizacja 13-07-2006 20:30
Jest wygodniej, taniej i szybciej - mówią mieszkańcy Piastowa i Pruszkowa o
nowej trasie Szybkiej Kolei Miejskiej. Jeżeli kolejka w ogóle wjeżdża na
peron
Pociągi SKM kursują nową trasą z Rembertowa do Pruszkowa. - Ta zmiana to był
strzał w dziesiątkę, zwłaszcza że zaczął się remont tunelu średnicowego.
Dzięki SKM dojazd do centrum zajmuje mi 15 minut - chwali Piotr Bocian z
Ursusa, gdzie zatrzymuje się teraz SKM.
Wcześniej pociągi wyruszały z Falenicy i docierały tylko do Dworca
Zachodniego. Na tym odcinku woziły zazwyczaj powietrze. Tak przekonują władze
Warszawy, które zdecydowały o nowej trasie. Jednak pasażerowie z linii
otwockiej uważają co innego: - Jeździłoby nas więcej, gdyby pociągi częściej
kursowały w godzinach szczytu. W dodatku ich trasa często była skrócona do
Dworca Wschodniego, dlatego ludzie woleli jechać do centrum prywatnym
autobusem - płatnym, ale bez przesiadki - mówi Krzysztof Guzek z Miedzeszyna.
Cieszą się, że jest taniej i wygodniej
Teraz w Pruszkowie też przyznają, że kolejka kursuje za rzadko (dwa razy na
godzinę). - Skończą się urlopy, zacznie szkoła i studia, będzie więcej
pasażerów. Już teraz, gdy wsiądzie się zbyt późno, nie ma miejsc siedzących -
przewiduje Kuba Karczewski, student SGGW z Pruszkowa. Boi się, że gdy skończą
się wakacje, dwie SKM-ki na godzinę nie wystarczą.
Mimo wszystko pasażerowie z podmiejskiego odcinka kolejki bardzo ją sobie
chwalą. Alina Wybraniec z Pruszkowa mówi, że to spora oszczędność. Do tej
pory wydawała 90 zł na bilet Kolei Mazowieckich, do tego 66 zł na miesięczny
ZTM. Teraz cały dojazd do Warszawy i podróżowanie po stolicy kosztuje ją 90
zł. Docenia komfort jazdy SKM. - Wsiadam do pustego pociągu, bo zaczyna trasę
w Pruszkowie. Chociaż są upały, jest przyjemnie chłodno. Wyjmuję książkę i
czuję się jak lord.
Te same spostrzeżenia mają licealiści z Piastowa. 17-letni Marcin, Rafał i
Michał. Cieszą się, że mogą tanio i komfortowo dostać się z domu do Warszawy.
(Dez)informacja i (dez)organizacja
Niestety, choć nowa trasa SKM obowiązuje już dwa tygodnie, wśród pasażerów
nadal trwa zamieszanie. Ludzie nie zdają sobie sprawy, że między Dworcem
Zachodnim a Pruszkowem nie można nią jeździć z biletami Kolei Mazowieckich -
te są ważne tylko w wagonach starszego typu. A kontrolerzy skwapliwie
wykorzystują bałagan.
- Myślałem, że to po prostu jakiś nowy, luksusowy model podmiejskiego
pociągu, więc wsiadłem. Nie miałem pojęcia, że to jakaś osobna linia -
opowiada nam pasażer z Pruszkowa złapany przez kanara.
Głównym punktem informacyjnym jest od 1 lipca Adam Jendernalik, kioskarz na
stacji w Pruszkowie. Przychodzą do niego tłumy. - Ludzie pytają, co to za
pociąg, jakie są ulgi i jaki muszą kupić bilet. Już mi się język strzępi -
mówi.
Władze SKM nie wyciągnęły wniosków z fiaska poprzedniej trasy SKM: tam też
brakowało rozkładu jazdy w widocznych miejscach i podstawowych informacji.
W Pruszkowie powtarzają się również częste awarie. - To skandal, bo już
kolejny raz spóźniamy się do pracy - skarżą się pasażerowie, którzy z powodu
środowej awarii musieli w Ursusie opuścić pociąg i biec na przystanek
autobusów. Tego samego dnia wieczorem kolejka utknęła na Dworcu Centralnym.
Obsługa wyprosiła pasażerów i zaproponowała jazdę następnym składem
wypełnionym po brzegi. - Co mi z szybkiej kolei, która stoi? - denerwowali
się ludzie.
Następnego dnia, w czwartek rano - to samo: pociąg wypadł z trasy.
Jerzy Obrębski z zarządu SKM stwierdził, że "wagony są nowe i pierwszy raz
eksploatowane w tak wysokiej temperaturze". A częściej kursować nie będą, bo
jest ich za mało.
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
--
Pozdrawiam
m1sza
Tomasz Andrzejewski
> Zapelnienie pociagow z zaleznosci od odcinka wynosi 60%-80% w
> miedzyszczycie.
To w takim razie lepiej zeby je na stale tam przeniesli, bo rzeczywiscie
jest niezle.
Szkoda, ze do Otwocka nie jezdzi - wtedy tez by bylo zapelnione non stop.
Albo mogliby zrobic tak jak niektore autobusy - kursuje od 6 do 10 a potem
od 16 do 19.
Ciekaw jestem jak to sie rozwinie bo o ile idea jest sluszna, to realizacja
i brak pomyslunku ze strony ludzi zajmujacych sie ta sprawa jest zenujaca.
--
Pozdrawiam
m1sza
> Bardzo jestem ciekaw czy na tej trasie poza godzinami szczytu SKM tez nie
> wozi powietrza. Ranne pociagi na trasie Falenica-Zachodnia byly zazwyczaj
> full.
A czy nie dalo by sie tak: co drugi do Rembertowa co drugi do Falenicy.
Wszak grudzien i zamawianie slotu na srednice juz blisko.
Pzdr
Rowert
Myślę ze SKM bedzie jezdzila poz akonczeniu remontu srednicy w obecnym
przebiegu.
> Szkoda, ze do Otwocka nie jezdzi - wtedy tez by bylo zapelnione non stop.
> Albo mogliby zrobic tak jak niektore autobusy - kursuje od 6 do 10 a potem
> od 16 do 19.
Wszystko zaleszy oid ilosci taboru jakim dysponuje przewoznik.
> Ciekaw jestem jak to sie rozwinie bo o ile idea jest sluszna, to
> realizacja
> i brak pomyslunku ze strony ludzi zajmujacych sie ta sprawa jest zenujaca.
Myśle że dla SKM Warszawa nadejda niebawem znacznie pomyslnmiejsze czasy....
Tomasz Andrzejewski
Wszak już niedlugo wybory.
Maciek
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Fajny widok był w środę, EP07-426 ciągnęła 14WE-06. Padła jedna para
silników i niestety klapy od odłącznika były akurat po stronie peronu.
Swoją drogą, to szkoda, że żaden z inżynierków z Newagu nie pomyślał, żeby
odłączanie par silników odbywało się w kabinie maszynisty.
Pzdr.
> http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3483131.html
>
>
> Wcześniej pociągi wyruszały z Falenicy i docierały tylko do Dworca
> Zachodniego. Na tym odcinku woziły zazwyczaj powietrze. Tak przekonują władze
Dla gazety wyborczej zbitka "SKM wozi powietrze" jest niemal tak naturalna
jak "Nowak Jezioranski - legendarny kurier z Warszawy". Ciekawe czy
gryzipiorek kiedykolwiek pofatygowal sie do Falenicy, zeby to sprawdzic?
Ale przeciez po co, bo GW robi swoja polityke, a nie rzetelnie informuje.
O ile poczatkowo faktycznie bywaly pustki, to stopniowo sie poprawialo i w
czerwcu jezdzilo juz sporo ludzi, nawet na mniej popularnych kursach.
Zreszta to jest przeciez komunikacja miejska, wiec jest zupelnie naturalne,
ze poza szczytem jest znacznie mniej ludzi niz w szczycie. Jak tramwaj nr 6
o 22.21 odjezdza prawie calkowicie pusty z petli i po drodze takze malo kto
do niego o tej porze wsiada, to jakos nikomu nie przeszkadza, a jezeli
pociag jedzie pusty, to od razu afera na skale swiatowe.
Ja chce, zeby mi przywrocili SKM do Falenicy!
Pozdrawiam,
Karol
> Ale przeciez po co, bo GW robi swoja polityke, a nie rzetelnie informuje.
> O ile poczatkowo faktycznie bywaly pustki, to stopniowo sie poprawialo i w
> czerwcu jezdzilo juz sporo ludzi, nawet na mniej popularnych kursach.
Drogi Kako, pragnę Cię poinformować, że wedle mojego skromnego
rozeznania dziennikarze Gazety Wyborczej bardziej się troszczą o moje i
Twoje pieniądze, które poszły na podatki, niż np. osoby moderujące łamy
tzw. Naszego Dziennika.
A wiesz Ty Kako, kiedy w tym roku obchdziliśmy dzień wolności podatkowej
i co on onzacza?
Pozdrawiam,
HD
Do bani ten argument. Porównaj koszt uruchomienia tramwaju z kosztem
uruchomienia pociągu SKM.
Wg mnie Falenica spokojnie mogłaby wygenerować odpowienie potoki, by
zapełnić SKM - pod warunkiem, że czas przejazdu byłby wyraźnie krótszy
od czasu jazdy 521.
Dopóki będzie się jechało 40 min., Rembertów będzie dużo lepszym pomysłem.
A jeszcze lepszym pomysłem byłby wspólny bilet... :)
igor
> dziennikarze Gazety Wyborczej bardziej się troszczą o moje i
> Twoje pieniądze, które poszły na podatki, niż np. osoby moderujące łamy
> tzw. Naszego Dziennika.
Żurnaliści obydwu dzienników troszczą się jedynie o to, by jak najwięcej
z "moich i Twoich" pieniędzy trafiło do ich kieszeni. ;-)
Cała reszta dzieje się przy okazji.
--
Leschek Jeschke
http://bahn.info.ms
http://kolej-na-netykiete.pl.tc
(warzywa zwolnione od czytania i stosowania)
> Swoją drogą, to szkoda, że żaden z inżynierków z Newagu nie pomyślał, żeby
> odłączanie par silników odbywało się w kabinie maszynisty.
Pomyśleli, trochę późno, ale pomyśleli :-) Nie w kabinie, ale w szafce NN
14WE-07 jest przełącznik pakietowy, za pomocą którego można odłączyć
uszkodzoną grupę silników.
--
Big Brother
Wielki Brat jest pod wrażeniem....zapraszam do szafy zwierzeń :) Pozdr.
--
Pozdrawiam
Tomasz Żakowski
--------------------------------
Kolejowa Małopolska
www.k-m.rail.pl
Z Ursusa, tam gdzie się popsuła
> Drogi Kako, pragnę Cię poinformować, że wedle mojego skromnego
> rozeznania dziennikarze Gazety Wyborczej bardziej się troszczą o moje i
> Twoje pieniądze, które poszły na podatki, niż np. osoby moderujące łamy
> tzw. Naszego Dziennika.
Oj, naiwnosc. Dla pracownika jakiejkolwiek gazety, w tym dziennikarza, na
pierwszym miejscu interes pracodawcy, ktory w tym przypadku jest
polityczny, a co za tym idzie finansowy. I wcale bym sobie nie zyczyl, zeby
dziennikarze jakiejs Gazety decydowali o moich pieniadzach albo sie o nie
troszczyli. Wole juz, zeby za tzw. moje pieniadze byly uruchamiane nikomu
niepotrzebne pociagi.
> A wiesz Ty Kako, kiedy w tym roku obchdziliśmy dzień wolności podatkowej
> i co on onzacza?
Wiem, co oznacza, ale co to ma do rzeczy?
Pozdrawiam,
Kako
> Kako wrote:
> Do bani ten argument. Porównaj koszt uruchomienia tramwaju z kosztem
> uruchomienia pociągu SKM.
Dlaczego do bani? Koszt nie ma nic do rzeczy. Mnie chodzi po prostu o to,
ze mrzonka jest, aby pociag/tramwaj jadacy poza szczytem byl pelny. Ale jak
ma stac, to juz lepiej niech jedzie, komus sie moze przydac.
> Wg mnie Falenica spokojnie mogłaby wygenerować odpowienie potoki, by
> zapełnić SKM - pod warunkiem, że czas przejazdu byłby wyraźnie krótszy
> od czasu jazdy 521.
Czas przejazdu to chyba kryterium drugorzedne. Dla przecietnego pasazera
wazniejsza jest MSZ czestotliwosc kursow, zeby nie musial pamietac rozkladu
jazdy itp, tylko pojsc na stacje i czekac nie wiecej jak 20 minut.
> Dopóki będzie się jechało 40 min., Rembertów będzie dużo lepszym pomysłem.
> A jeszcze lepszym pomysłem byłby wspólny bilet... :)
>
A tak na powaznie, to jak jest teraz z frekwencja w SKM w Rembertowie i
Pruszkowie?
Pozdrawiam,
Kako
Jak to nie ma? Miasto nie ma nadmiaru pieniędzy. Po co ma (z moich
podatków) płacić ciężką kasę za wożenie powietrza?
> Mnie chodzi po prostu o to,
> ze mrzonka jest, aby pociag/tramwaj jadacy poza szczytem byl pelny.
To nie jest mrzonka. Przykład: kolejka WKD nawet po 22 (nie mówiąc o
międzyszczycie) ma frekwencję ponad 70%.
> Ale jak
> ma stac, to juz lepiej niech jedzie, komus sie moze przydac.
Tramwajów (taboru) W-wa ma dosyć, więc może sobie pozwolić na kursy, na
których jest niewielka frekwencja.
SKM ma mało pociągów. Po co ma jeździć na trasie, gdzie jest mało
pasażerów, skoro może jeździć tam, gdzie nawet poza szczytem będzie
przyzwoita frekwencja.
>>Wg mnie Falenica spokojnie mogłaby wygenerować odpowienie potoki, by
>>zapełnić SKM - pod warunkiem, że czas przejazdu byłby wyraźnie krótszy
>>od czasu jazdy 521.
>
> Czas przejazdu to chyba kryterium drugorzedne.
IMHO nie, to ważne kryterium (podobnej wagi co częstotliwość
kursowania), ludzie nie lubią tracić czasu na przejazdy. Jeśli 521
jedzie tyle samo co SKM (nie mówiąc o prywatnych busach, jadących
szybciej), to ludzie wybiorą 521, bo jeździ częściej, ma przystanek
bliżej domu i w centrum zatrzymuje się w dogodniejszych punktach niż SKM.
> Dla przecietnego pasazera
> wazniejsza jest MSZ czestotliwosc kursow, zeby nie musial pamietac rozkladu
> jazdy itp, tylko pojsc na stacje i czekac nie wiecej jak 20 minut.
Zgadzam się, przyczyną niepowodzenia Falenicy był też beznadziejny
rozkład. Przy niewielkiej częstotliwości przynajmniej takt powinien być,
jak np. na WKD - wtedy zapamiętanie rozkładu nie jest najmniejszym
problemem.
> A tak na powaznie, to jak jest teraz z frekwencja w SKM w Rembertowie i
> Pruszkowie?
W czwartek o 19:13 jechałem z Pruszkowa do W-wy - jakieś 30% miejsc
zajętych. W Ursusie widziałem SKM w przeciwnym kierunku, wszystkie
miejsca zajęte, trochę ludzi stało.
igor
Pewnie nie jest to najlepsze miejsce na dyskuję o roli mediów w życiu
społecznym kraju.
Z intencjami dziennikarskimi różnie bywa, i na plus i na minus. A mi
marzy się taki głos w mediach, który potrafiłby wyłapywać większość
problemów i obaw oraz protestów szarego podatnika. A tak zebrane głosy z
siłą Niagary przedstawiałby władzy. A ta wiedziałaby, że to nie są
przelewki.
> Wiem, co oznacza, ale co to ma do rzeczy?
O dniu wolności podatkowej wspomniałem tylko dlatego, żeby wszystkim nam
przypomnieć, że państwo skalpuje nas ostro.
Wracając do mediów - cieszyłbym się z silnego, zdecydowanego i ciągle
przypominanego głosu w mediach o sprawach kolejnictwa w Polsce. Gdzie
pokazywanoby obecny niszczycielski żywioł, upominanoby odpowiednie
organa do wkraczania na ścieżkę kontrolną wobec oczywistych szkodników
pekapiarskich i gdzie dyskutowanoby o kierunku reform w kolejnictwie.
Jednak media będą kolej traktować płasko i sensacyjnie - niestety. A
beton pekapiarski o tym wie i mediów się nie boi. Dlatego myśli jedynie
o kurtynkach ukrywających nieboszczyków.
Pozdrawiam,
Humpty
Witam,
to jest bardzo dobre rozumowanie: podejrzewasz, że dziennikarz nie
widział pociągu w Falenicy i się burzysz. A sam pociągu do Pruszkowa nie
widziałeś (jak przyznajesz w kolejnym poście) i czujesz się uprawniony
do krytyki SKM. Super!
Sam widziałem po kilka razy między Zachodnią i Wschodnią pociągi do
Falenicy i Pruszkowa i najmniejsza frekwencja w SKMce do Pruszkowa była
wyższa od najwyższej do Falenicy (choć oczywiście moje obserwacje to nie
jest reprezentatwyna próba).
> Zreszta to jest przeciez komunikacja miejska, wiec jest zupelnie naturalne,
> ze poza szczytem jest znacznie mniej ludzi niz w szczycie. Jak tramwaj nr 6
> o 22.21 odjezdza prawie calkowicie pusty z petli i po drodze takze malo kto
> do niego o tej porze wsiada, to jakos nikomu nie przeszkadza, a jezeli
> pociag jedzie pusty, to od razu afera na skale swiatowe.
To oczywiste, że poza szczytem ludzi mniej jeździ niż w szczycie. Nie
przeczy to temu, że są trasy, na których ludzi jeździ więcej w szczycie
i poza szczytem niż na innych trasach...
> Ja chce, zeby mi przywrocili SKM do Falenicy!
A ja bym chciał, żeby przyszły komisarz Warszawy (któremu w żadnym
wypadku nie życzę zwycięstwa w wyborach) wykazał się i doprowadził do
stworzenia wspólnej oferty SKM+KM a najlepiej do połączenia obu firm.
Pozdrawiam,
Kuba
--
Stanisław Jakub Rosół
kuba17(at)gazeta(kropka)pl
www.pornoheft.org
> A ja bym chciał, żeby przyszły komisarz Warszawy (któremu w żadnym wypadku
> nie życzę zwycięstwa w wyborach) wykazał się i doprowadził do
Że tak offtopicznie zapytam, a komu życzysz?
Hmm... trudne pytanie. Obawiam się, że spośród osób zainteresowanych
startem trudno mi wybrać przekonującego kandydata. I pewnie kierując się
tzw. logiką mniejszego zła skłaniałbym się do wyboru Borowskiego.
Podobno ma na dwa miesiące wrócić na Falenicę.
> Podobno ma na dwa miesi±ce wróciæ na Falenicê.
Jaki tego sens to juz nie bardzo jestem w stanie pojac. Zabrali, bo wozily
powietrze poza godzinami szczytu, ale oczywiscie oficjalnie manewr ten
zostal wykonany na czas remontu TŚ.
Po co zmieniac trase na 2 miesiace, po co?
--
Pozdrawiam
m1sza