Dzisiaj wybrałem się do Warszawy pociągiem EC Praha (Praga jak to woli :) )
z Katowic do Warszawy. Zwykle jeżdżę Polonią o 19:25, jednak na grupie
pojawiła się informacja o zmianie wagonu restauracyjnego z Warsu na wagon
czeski. Jako Miłośnik Kolei i Roberta Makłowicza nie omieszkałem sprawdzić
poziomu usług w nowym wagonie.
Na wstępie zaznaczam, że wagon Warsu i wagon restauracyjny JLV (Jidelni a
luzkowe vozy) mają jedną wspólną cechę: są wagonami. Poza tym wspólnych cech
już nie posiadają:
Po pierwsze. Wchodząc do wagonu JLV można poczuć się jak w wagonie należącym
do kolei europejskich. Po prostu ładnie, nowocześnie i czysto. Kelner (sztuk
jeden) i kucharz (też sztuk jeden) ubrani tak jak należy, czyli schludnie i
zgodnie z regulaminem.
Zasiadłem więc do stołu i po krótkiej chwili kelner przyniósł menu. Ceny
podane w koronach czeskich, euro, forintach i polskich złotych, podobne do
tych znanych z Warsu. Tu jednak przynajmniej wiem za co płacę. Menu obwite.
Są zupy, dania głownie, sałatki, desery, jak i zestawy śniadaniowe. Są także
alkohole (whisky, piwo, wódka), nie wiem czemu borovicka i beherówka zostały
wykreślone z karty.
Zamówiłem Budweisera (Budejovicky Budvar) w cenie 49 KC czyli około 6,50
oraz Veprovy gulas z knedlikami za 119 KC. Danie główne było przepyszne,
podane oczywiście na normalnym talerzu, a nie na plastikowej tatce. Pewne
zastrzeżenia można mieć jedynie do ilości mięsa w gulaszu. Nie były one, co
prawda mikroskopijne, jednak przydałoby się kilka kawałków więcej. Jeden z
pasażerów zamówił sałatkę z kurczakiem. Pomimo iż jak twierdził była bardzo
dobra, to także narzekał na małą ilość "cukru w cukrze", - czyli kurczaka.
Po zakończonym posiłku otrzymałem rachunek z kasy fiskalnej. (Podobno w
Warsie można go otrzymać, jednak jest on jak Yeti - ktoś go widział, choć
nie byłem to ja.) Na owym rachunku końcowa cena wyrażona w złotówkach oraz
koronach (w moim przypadku 23,30 zł * 7,20 = 167,80 CZK ). Rachunek zawierał
także nazwę pociągu oraz nazwisko kelnera. Można płacić kartą.
Jedynym minusem wagonu był z pewnością brak możliwości podłączenia do prądu.
Wydawało mi się, że w czasach, gdy prawie każdy ma przy sobie jakieś
urządzenie elektroniczne (telefon, kamerę, laptopa) działające kontakty
elektryczne w wagonach są standardem.
Podsumowując. Po raz pierwszy na odcinku Katowice - Warszawa miałem szansę
zjeść obiad w normalnym wagonie restauracyjnym. Nowocześnie urządzonym,
czystym i z miłą obsługą. Z dobrym jedzeniem, podanym w cywilizowany sposób.
Jak już wspomniałem we wstępie różnica pomiędzy jakością usług pomiędzy
Warsem a JLV jest kolosalna. Mam nadzieję, że 13 grudnia 2005 roku, także w
innych pociągach IC pojawią się wagony restauracyjne pod obcym szyldem,
kończąc w ten sposób epokę beznadziejnego Warsu, którego symbolem jest dla
mnie kiełbasa po zbójnicku, w której zbójnicka jest co najwyżej cena, podana
na plastikowym talerzyku w wagonie w stylu wczesnego Gierka.
PS: Jest to kolejny dowód na to, że jednak "się da". Za czasów wagonu z
Warsu, świecił on pustkami. Podczas mojej podróży około 40% stołów było
zajętych. Klienci bynajmniej nie spożywali jedynie piwa, ale także zamawiali
coś do jedzenia.
Serdecznie pozdrawiam
Karmel
e-mail do wiadomości redakcji.
z pozdrowieniami
KUBA
1) BWE = wagony DB
2) W Bathorym nie ma WR - byl okres w 2002/2003 ze w Poloni jezdzil... Ale
max miesiac..
--
best regards:kajetan_dobrowolski
personal data:
gg#2920494
mobile#(+48)502172332
mail:kajman(at)euro26(dot)pl
location:bytom
Chyba Ci sie wydaje - wagony sa (jechalem w pazdzierniku) ICkowe, a tym
bardziej restauracyjny jest polski, kolego.
> 2) W Bathorym nie ma WR - byl okres w 2002/2003 ze w Poloni jezdzil... Ale
> max miesiac..
MOZLIWE, ze widzialem w Polonii, nie przeczę...
Pozdrawiam
KUBA
MJ
>
>> 1) BWE = wagony DB
>
> Chyba Ci sie wydaje - wagony sa (jechalem w pazdzierniku) ICkowe, a tym
> bardziej restauracyjny jest polski, kolego.
Wagony na 100% należą do DB. PIC na dzień dzisiejszy nie posiada taboru
restauracyjnego/barowego mogącego jeździć z prędkością 200 km/h. Tak że
spytam to pod jakim względm twierdzisz, że są ICkowe. Miały z zewnątrz
malowanie IC, czy IC było wewnątrz. Jeśli pierwsze to zapewne niemiecki
restaurant nawalił i wrzucono polski, jeśli drugie to normalna sytuacja, bo
WARS nie tylko w BWE, ale ZTCW to i w innych niemieckich pociągach jest
zapleczem gastronomicznym.
Pozdrawiam
Karol (Tyson) Domagalski
Z tego co pamiętam to BWE jest wspólnym przedsięwzięciem DB i PKP i wagony
są pół na pół polskie i niemieckie. Ale restauranty są chyba DB, obsługa
może polska :)
--
pozdrawiam Bluefish
GG : 6350781
www.bluefish.webd.pl
Fakt. Jednak z drugiej strony nikt nie zabronil Warsowi podpinac
restauracyjnego zamiast barowego. Wiadomo, ze chodzi tutaj bardziej o brak
odpowiednich wagonów. Niestety nie mam dokladnych danych, ale
restauracyjnych to chyba nie mamy za wiele. ZTCW jeden jest w IC Górnik i IC
Wawel (a przynajmniej byly).
pozdrawiam
Karmel
e-mail do wiadomosci redakcji.
Restauranty ICkowe ZTCW są w:
- wszystkich IC+ z wyjątkiem widma Warty
- IC Odra
- EC Sobieski
- EC Polonia
- sporadycznie spotkać można (było) jeszcze w EN Jan Kiepura
z niepolskich to tak:
- IC Wawel (DB)
- EC BWE (DB)
- EC Praha (CD)
- EN Jan Kiepura (DB)
- i chyba jueszcze w tym niedawno otwartym IC Amsterdam-Szczecin (DB)
Co do Górnika to jak jest w rzeczywistości nie wiem na http://tiny.pl/8xp
wisi, że ma być barówka, jednak ta informacja nie zawsze zgodna jest z
rzeczywistością. Ślęża w ubiegłym rozkładzie pomimo zaznaczonej barówki
śmigała z restaurantem.
Pozdrawiam
Karol (Tyson) Domagalski
> Restauranty ICkowe ZTCW są w:
> - wszystkich IC+ z wyjątkiem widma Warty
A ktore to sa, bo nie nadążam?...
MJ
IC+ Chrobry Warszawa Wsch. - Poznań Gł. - Szczecin Gł. - Warszawa Wsch.
IC+ Fredro Warszawa Wsch. - Poznań Gł. - Wrocław Gł. - Warszawa Wsch.
IC+ Krakus Warszawa Wsch. - Kraków Gł. - Warszawa Wsch.
IC+ Lech Warszawa Wsch. - Poznań Gł. - Warszawa Wsch.
IC+ Ondraszek Warszawa Wsch. - Katowice - Bielsko Biała - Warszawa Wsch.
>
> > 1) BWE = wagony DB
>
> Chyba Ci sie wydaje - wagony sa (jechalem w pazdzierniku) ICkowe, a tym
> bardziej restauracyjny jest polski, kolego.
>
W BWE 2 klasa jest PKP, restoran jest łamany z 1 klasą i jest razem zs drugim
wagonem 1 klasy DB
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Te z rezerwacją po 25 PLN.
(chyba najprostsze wytłumaczenie)
Pozdrawiam
Karol (Tyson) Domagalski
No ale stronach PIcu to trzeba się "trochę" naklikać, żeby dojść do ceny
miejscówkodopłaty. AFAIK inne (przynajmniej teoretyczne;-) ) wyróżniki
iceplusów poza miejscówkodopłatami po 25 i restoranami to:
1) klima
2) przedziały lub całe wagony "menedżerskie" (czteroosobowe z
miejscówkodopłatami za jakieś 30 kilka PLN)
3) atrakcyjne godziny dojazdu do 100lycy przed południem a po południu
powrót (przekłada się to na duże potoki, co pozwala łatwo ciągnąć kasę
za drogiemiejscówkodopłaty)
Przemek
W Ciepurze to jezdzi, oczywiscie tylko do Rzepina.
--
Michal Jaroszynski
Obecnie na górniku i Ślęży jeżdżą wag. restauracyjne.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Może kolega zasugerował się tym, że w wag. restauracyjnych DB na BWE jest
obsługa WARSU?
> Są także alkohole (whisky, piwo, wódka), nie wiem czemu borovicka
> i beherówka zostały wykreślone z karty.
No proszę i jakoś koncesji Czesi nie mają. ;-)
> Po zakończonym posiłku otrzymałem rachunek z kasy fiskalnej. (...)
> Na owym rachunku końcowa cena wyrażona w złotówkach oraz
> koronach (w moim przypadku 23,30 zł * 7,20 = 167,80 CZK ).
I to jest cały dynx! Rachunek wystawiony na terenie Polski przez czeską
firmę w złotówkach.
Jednak można, tylko trzeba mieć odpowiedniego min.fin.
> Po raz pierwszy na odcinku Katowice - Warszawa miałem szansę
> zjeść obiad w normalnym wagonie restauracyjnym.
Ja tam długo będę wspominał WARS w EC Praha. Można go jeszcze spotkać w EC
Polonia.
Normalnie socrealizm w sosie własnym.
Aha, mam kolekcję fotek mmsowych z warsów; jadło oraz design baru. ;-)
> kończąc w ten sposób epokę beznadziejnego Warsu, którego symbolem
> jest dla mnie kiełbasa po zbójnicku
O to to! Czyli kiełbasa kupiona za 3,99 na promocji w Tesco albo
MacroCashu, niedogotowana i podana na plastykowych talerzach z plastykowymi
sztućcami.
> na plastikowym talerzyku w wagonie w stylu wczesnego Gierka.
W stylu Gierka to jest wystrój wagonu. I to jak! Normalnie muzeum
socmodernizmu epoki budowania drugiej polski. The best są okrągłe okna w
drzwiach i ciemnofioletowe malowanie. ;-)))
> PS: Jest to kolejny dowód na to, że jednak "się da".
Tylko trzeba odejść od źle zarządzanej firmy państwowej z mnóstwem związków
zawodowych.
:P
--
Rico - antynacjonalizm i kosmopolityzm gwarantowany.
"Krajowi producenci muszą być wspierani przez państwo, a ich produkty
chronione przed nieuczciwą konkurencją towarów zagranicznych, poprzez
obłożenie ich odpowiednio wysokim podatkiem importowym" - W. Podjacki
WARS też ma koncesje na sprzedaż alkoholu w poc. międzynarodowych poza
granicami kraju. Np. w poc. EC Sobieski też jest szeroki wybór alkoholi.
Warto dodać, że czeskie wag. restauracyjne są prod. austryjackiej przez
Simensa, CD ma 10 takich wag.
Jeden z wag., który jeździ na EC Pradze jest z 1997 r.
Ciekawostką jest też, że nie ma stałej obsługi wag. tylko ekipa zmienia się po
każdym obiegu.
Minusem jest to, że brak sprzedaży obwoźnej w poc. oraz to że wag. jest
częściowo dla palących. Miejsca dla niepalących są wymieszane z miejscami dla
palących.
> Minusem jest to, że brak sprzedaży obwoźnej w poc. oraz to że wag. jest
> częściowo dla palących. Miejsca dla niepalących są wymieszane z miejscami
> dla
> palących.
Witam.
Także zauważyłem brak sprzedaży obwoźnej. Wynika to z braku trzeciej osoby
do obsługi wózka. Kelner jest tylko jeden, choć na stronie JZD widać, że
takie wózki istnieją. Prawdopodobnie zyski ze sprzedaży obwoźnej nie
pokrywają kosztów zatrudnienia jeszcze jednej osoby.
Jeżeli chodzi o palenie, wagon składa się z 5 rzędów stolików, jeden na
cztery osoby i jeden na dwie osoby w rzędzie. Dwa rzędy od strony kuchni są
przeznaczone dla palących. Jako, że nie zauwazyłem oznaczeń, usiadłem przy
stoliku dla palących. Obok mnie usiadł pasażer palący papierosa. Pomimo, iż
jestem do niemożliwości uczulony na dym, to jednak wentylacja spowodowała,
że nie było go czuć - w przejściu na wysokości każdego stolika, w suficie
znajduje się wyciąg. Było to widać po szybkości, z jaką dym był wciągany w
owy wywietrznik.
pozdrawiam
karmel
e-mail do wiadomości rekacji
Jakoś w Warsowi opłaca się zatrudniać trzecią osobę do sprzedaży obwoźnej.
W Polsce na wag. restauracyjnych pracyje w EC 3 osoby, IC 4, a na Fredrze 5
osób.
Wielu podróżnych jest przyzwyczajona to tej formy sprzdaży i nie każdemu chce
się iść do wag. restaracyjnego lub np. boją się zostawić bagaż.
Na Pradze sprzedaż obwoźna jest tylko na odc. Praha - Ostrava.
Formularz do zamówienia posiłku, serwowanego do przedziału, dla osób
podróżujących pociągami PKP Intercity (EuroCity, InterCity, Express,
InterRegion. Z przyczyn technicznych prosimy o składanie zamówień najpóźniej
na dwa dni robocze przed odjazdem pociągu
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Oferta na miarę XXI wieku! A jaki wybór relacji Gdynia - Warszawa -
Kraków....
PZDR.
> Jakoś w Warsowi opłaca się zatrudniać trzecią osobę do sprzedaży obwoźnej.
> W Polsce na wag. restauracyjnych pracyje w EC 3 osoby, IC 4, a na Fredrze
5
> osób.
Jesli trzeba rozdac wszystkim poczestunek (za ktory doi sie ciezka kase) to
chyba nic w tym dziwnego?
--
Michal Jaroszynski
Zakupy muszą zrobić...
--
ŁK http://moze.przeczytaj.sobie.to
A oni nie pracują sami na siebie?
--
ŁK http://moze.przeczytaj.sobie.to