Użytkownik "Tomasz Ozon" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:
> Bezpośrednio bo Lwów to dopiero początek podróży. Musimy się dostać do
> jakiejś górskiej wsi w okolicy Howerli.
Akurat wróciłem 2 dni temu z Howerli :-)
Niestety nie ma tam wygodnego dojazdu. Z uwagi na stan E-30
do Medyki pojechaliśmy autem, tam parking 6 zł/doba.
Granica pieszo, potem marszrutka do Lwowa, pociąg
sypialny do Kołomyi, marszrutka do Wierchowiny
i marszrutka do Szybene. Jeśli chcesz od razu pod Howerlę
to może lepiej pociąg z Lwowa do Worochty, jeśli Ci
pasuje godzinowo (o. 15:53, p. 21:39). Autobus z Polski
jedzie bardzo długo i jest nieprzewidywalny ze względu
na ukraińskiego przewoźnika i zatory na granicy.
Szkoda, że kolej tak daje ciała na trasie (Kraków) - Przemyśl -
Lwów, bo masa ludzi tam jeździ i chcieliby podróżować
w normalnych warunkach. Ten jedyny sypialny nie jest wart
swojej wysokiej ceny, bo po pierwsze dojeżdża bardzo wcześnie rano,
co oznacza pobudkę ok. 4:30 polskiego czasu, a po drugie
ok. 1:30 mamy 2 kontrole graniczne, więc za bardzo sobie
w tym sypialnym nie pośpimy.
Pozdrawiam,
Grzegorz Kapusta