Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

Ile kosztuje Kraków-Lwów?

754 views
Skip to first unread message

Tomasz Ozon

unread,
Aug 2, 2015, 5:49:13 AM8/2/15
to
IC ma pewne trudności z odpowiedzią na pytanie ile kosztuje przejazd nocnym
pociągiem na odcinku Kraków-Lwów. W Opolu uzyskałem informację, że około
100zł, w informacji telefonicznej że 180zł.
Ktoś wie?
Da się jakoś taniej? Miejsca sypialnego nie potrzebuję.

pozdr
TO3

Krzysiek

unread,
Aug 2, 2015, 6:26:30 AM8/2/15
to
W dniu niedziela, 2 sierpnia 2015 11:49:13 UTC+2 użytkownik Tomasz Ozon napisał:

> Da się jakoś taniej? Miejsca sypialnego nie potrzebuję.
w stylu aronowym: sa autobusy albo pociag do Przemysla i przez granice.

ale skoro ludzie z pmk maja problem z ustaleniem ceny to nic dziwnego, ze inni tez maja i pociagiem nie jezdza....

fra...@gmail.com

unread,
Aug 2, 2015, 7:19:26 AM8/2/15
to
W dniu niedziela, 2 sierpnia 2015 11:49:13 UTC+2 użytkownik Tomasz Ozon napisał:
> IC ma pewne trudności z odpowiedzią na pytanie ile kosztuje przejazd nocnym
> pociągiem na odcinku Kraków-Lwów. W Opolu uzyskałem informację, że około
> 100zł, w informacji telefonicznej że 180zł.
> Ktoś wie?

Ceny zmieniają się co drugi dzień (raz jest wagon UZ raz PKP)
i jeszcze zgodnie z kursem euro.
Ale w przybliżeniu to właśnie 180.

> Da się jakoś taniej? Miejsca sypialnego nie potrzebuję.

Bez miejsca sypialnego i pociągiem z Krakowa by trzeba jechać
przez Zwardoń, Czadcę, Czarną, Czop z przesiadkami, może by wyszło
nawet trochę taniej.


FG

Tomasz Ozon

unread,
Aug 2, 2015, 11:13:04 AM8/2/15
to
>> Da się jakoś taniej? Miejsca sypialnego nie potrzebuję.
> w stylu aronowym: sa autobusy albo pociag do Przemysla i przez granice.

Jechałem kiedyś do Przemyśla i dalej busami. Ale to bardzo niewygodne.

> ale skoro ludzie z pmk maja problem z ustaleniem ceny to nic dziwnego, ze inni tez maja i pociagiem nie jezdza....

Niestety.
Nocny autobus Kraków - Ivano Frankivsk kosztuje 100zł. Unikam tego typu
komunikacji jak mogę, ale tym razem chyba muszę skorzystać :-/

pozdr
TO3

Tomasz Ozon

unread,
Aug 2, 2015, 11:14:19 AM8/2/15
to
> Ceny zmieniają się co drugi dzień (raz jest wagon UZ raz PKP)
> i jeszcze zgodnie z kursem euro.
> Ale w przybliżeniu to właśnie 180.

OK, dzięki.
Cena odstrasza, tego się spodziewałem :-/

pozdr
TO3

fra...@gmail.com

unread,
Aug 2, 2015, 12:48:21 PM8/2/15
to
W dniu niedziela, 2 sierpnia 2015 17:13:04 UTC+2 użytkownik Tomasz Ozon napisał:
> Jechałem kiedyś do Przemyśla i dalej busami. Ale to bardzo niewygodne.

Możesz z Przemyśla do Medyki pojechać pełnowymiarowym
autobusem, a dalej "prawie" spod granicy pociągiem
podmiejskim.

Jeśli niewygodę upatrujesz w kolanach pod brodą w busie,
to tego unikniesz, a jeśli w przesiadkach i wędrówkach,
to nie...


FG

spin

unread,
Aug 2, 2015, 4:19:07 PM8/2/15
to
A czemu bezpośrednio? do Przemyśla czymkolwiek, a potem marszruty.
Jak już bezpośrednio i tanio (i najszybciej) to blablacar.pl za 50-60zł z Krakowa dojedziesz do samego Lvova. Wybieraj przejazdy w autach większych kilkuosobowych to będzie wygodnie, załatwiaj kilka przejazdów jednocześnie (telefon to podstawa), bo kontakt z ukraińcami jest zazwyczaj fatalny.

Skolmi

unread,
Aug 3, 2015, 2:05:05 AM8/3/15
to
Oczywiście, że Przemyśl + marszruta.

Ukraińskie sypialne są ciasne. Do tego jak jechałem, w taką pogodę jak obecnie, klima nie działała, a ukraiński sąsiad nie zgadzał się na otworzenie okna. Niby można trafić na polskie wagony, ale jakoś nie trafiałem.

Krzysiek

unread,
Aug 3, 2015, 3:49:33 AM8/3/15
to
W dniu poniedziałek, 3 sierpnia 2015 08:05:05 UTC+2 użytkownik Skolmi napisał:
> Oczywiście, że Przemyśl + marszruta.

dlaczego nie moze byc dziennych polaczen do granicy - przejscie pieszo przez jakis punkt kontrolny i dalej pociag ukrainski do Lwowa to nie rozumiem....
Wlasciwie ta przesiadka nie musi byc na granicy - moze byc w dowolnym miejscu byle to wlasnie tam byla kontrola graniczna.

Tomasz Ozon

unread,
Aug 3, 2015, 6:11:55 AM8/3/15
to
Dnia Sun, 2 Aug 2015 13:19:05 -0700 (PDT), spin napisał(a):

> A czemu bezpośrednio? do Przemyśla czymkolwiek, a potem marszruty.

Bezpośrednio bo Lwów to dopiero początek podróży. Musimy się dostać do
jakiejś górskiej wsi w okolicy Howerli.
Kiedyś jechaliśmy na zasadzie pociąg do Przemyśla, bus do granicy, bus do
Lwowa, nocny pociąg do Iwano Frankowska, bus do jakiejś większej
miejscowości i bus do wioski. Razem z końcowym odcinkiem pieszym podróż
zajęła 28 godzin.

pozdr
TO3

Tomasz Ozon

unread,
Aug 3, 2015, 3:37:12 PM8/3/15
to
Jeszcze jedno pytanie: czemu sitkol i wyszukiwarka
http://booking.uz.gov.ua/en/ pokazują kompletnie różne połączenia na trasie
Lwów - Iwano-Frankowsk? Jakoś nie mogę dojść do ładu co kiedy kursuje.

pozdr
TO3

fra...@gmail.com

unread,
Aug 3, 2015, 4:28:22 PM8/3/15
to
W sitkolu są pociągi wybrane wybiórczo przez maszynę losującą
i nieaktualizowane.

A booking może nie pokazać jakiegoś pociągu jeśli nie ma
na niego miejsc w sprzedaży (już albo jeszcze - przed
zwolnieniem blokady).

Ponieważ we Lwowie sporo osób wysiada jest raczej duża szansa, że
nawet jeśli chwilowo miejsca są blokowane z myślą o kimś
kto jedzie np. z Charkowa do Frankowska, to że miejsca będą
na wszystkie pociągi występujące w rozkładzie jazdy
przy zakupie przed odjazdem ze Lwowa (gdy wszystkie blokady
zostaną zwolnione).


Wszystkie pociągi na konkretną datę można sprawdzić tutaj:
http://mza.ru/express.html

Zamienia w locie łacinę na cyrylicę, więc zamiast Lwów
wpisz:
kmdj
A zamiast Iwano-Frankowsk wpisz:
bdfyj

i wybierz z listy ЛЬВОВ i ИВАНО-ФРАНКОВСК


Aha, pociąg 115 jest stosunkowo drogi.


FG

Tomasz Ozon

unread,
Aug 4, 2015, 12:59:22 AM8/4/15
to
Dzięki.
Zadziwiająco to wszystko skaplikowane i po naszej i po ich stronie. W
kolejowych połączeniach międzynarodowych tkwi jakaś stara magia, która nie
pozwala być im prostym i logicznym.
A w autobus po prostu się wsiada i jedzie.

pozdr
TO3
Message has been deleted

Krzysiek

unread,
Aug 4, 2015, 2:25:31 AM8/4/15
to
to samo z samolotami.
Niby mocno kontrolowany kiedys rynek - teraz jest bardzo prosty, a w skali swiata jednolity (dzialajacy w ten sam sposob) az do obrzydzenia.
Zakup biletu - setki stron ktore pozwola kupic bilet z wiochy na jednym koncu swiata do wiochy na drugim koncu, nawet na jednym bilecie mimo kilku przewoznikow.


Kolej jakas dziwna - moze przez to ze pseudochroniona (narodowa) co w praktyce jej szkodzi? (nadmierne dotacje, jak do PKP IC, ktore blokuja wejscie innych przewoznikow, nielogiczne zasady np.: mimo wysokich kosztow stalych stawki PLK karza ze uruchamianie dodatkowych polaczen)

K. Sz.

unread,
Aug 4, 2015, 3:02:05 AM8/4/15
to
W dniu 04.08.2015 o 06:59, Tomasz Ozon pisze:
Ja nie umiem...
Znaczy, najpierw nie umiem znaleźć czy i kiedy jest autobus. A potem nie
wiem, skąd mam wiedzieć czy są miejsca.
Nawet ten magiczny Szwagropol oferuje zakup z wyprzedzeniem tylko od
stacji początkowej. Z Poronina to już nie za bardzo umiem (choć umiem
sprawdzić, o której godzinie jest autobus).

A pociągiem - o, proszę, do Kralovca umiałem :)
I do Plavca, i do Brześcia, i do Cieszyna Cz. I jeszcze parę razy.


Tomasz Ozon

unread,
Aug 4, 2015, 4:52:47 AM8/4/15
to
> Ja nie umiem...
> Znaczy, najpierw nie umiem znaleźć czy i kiedy jest autobus. A potem nie
> wiem, skąd mam wiedzieć czy są miejsca.

Na trasy w Polsce, szczególnie PKSy to ja też nie wiem gdzie i jak co
sprawdzić. Ale też nie miałem takiej konieczności. Jak nie da się dojechać
pociągiem, to znaczy, że nie da się dojechać niczym i jadę autem :)

W przypadku mojej wyprawy na Ukrainę od razu znalazł się autobus Wrocław-I.F
(jakiś Podkarpacki Express czy coś). Dlatego kolejowe komplikacje w tym
przypadku mnie tak zniesmaczają. Przeciętny pasażer nie zada sobie tyle
trudu, żeby pytać na w sumie "specjalistycznych" grupach dyskusyjnych co i
jak.

pozdr
TO3

Krzysiek

unread,
Aug 4, 2015, 5:13:09 AM8/4/15
to
W dniu wtorek, 4 sierpnia 2015 10:52:47 UTC+2 użytkownik Tomasz Ozon napisał:

> Na trasy w Polsce, szczególnie PKSy to ja też nie wiem gdzie i jak co
> sprawdzić. Ale też nie miałem takiej konieczności. Jak nie da się dojechać
> pociągiem, to znaczy, że nie da się dojechać niczym i jadę autem :)

To zalezy, jesli firma wspolpracuje np. z e-podroznikiem to jest to proste.
co oczywiscie niekonieznie oznacza mozliwosc zakupu biletu.
dane w e-podrozniku w przypadkach ktore znam sa poprawne, a nawet lepsze niz na rozkladach na przystankach.
jesli ktos korzysta z danej jednej firmy caly czas (np. PolskiBus) to tez ma latwo, niezaleznie od tego gdzie jedzie (trasa krajowa czy miedzynarodowa).
Tymczasem w PKP IC da sie kupic bilet krajowy (z wieloma niedoskonalosciami i brakami no ale jest) tymczasem bilety miedzynarodowe sa problemem.

K. Sz.

unread,
Aug 4, 2015, 5:28:15 AM8/4/15
to
W dniu 04.08.2015 o 10:52, Tomasz Ozon pisze:
Pytać to nie. Ale nie jest to trochę tak, że wpisujesz w G (czy tam
gdzie) autobus Wrocław Stanisławów, tfu, tego, no, wszystko jedno, i
wyskakuje ci coś, na co idziesz i nie wnikasz, a gdybyś wpisał pociąg
Wrocław Stanisławów, tfu, tego, to też coś otrzymasz i jak nie będziesz
wnikał, to idziesz na?
Chociaż z drugiej strony - zrobiłem właśnie eksperyment, wpisałem
"ivano-frankovsk wrocław pociąg", a i tak wyskoczyły mi busy, pks-y,
autokar24 - a nawet lataj.pl :)


/dev/SU45

unread,
Aug 5, 2015, 5:37:09 AM8/5/15
to

> Bezpośrednio bo Lwów to dopiero początek podróży. Musimy się dostać do
> jakiejś górskiej wsi w okolicy Howerli.

Tylko autobus i to najlepiej od razu do Stanisławowa. Pociągiem szkoda
czasu. Co innego wracając, warto wtedy mieć bufor bezpieczeństwa, nocne
do Lwowa są bardzo miłe, i można zwiedzić miasto jeśli wszystko idzie
dobrze albo jechać od razu do Polski gdy idzie źle.

Jak tam blokposty Prawego Sektora? Są tylko na drogach czy także na torach?

Stan

unread,
Aug 5, 2015, 10:57:54 AM8/5/15
to

>> Bezpośrednio bo Lwów to dopiero początek podróży. Musimy się dostać do
>> jakiejś górskiej wsi w okolicy Howerli.
>
> Tylko autobus i to najlepiej od razu do Stanisławowa.

Można też wspomagać się taksówkami. W lutym za odcinek Stanisławów -
Rachów (ok 120km) płaciłem ok 120zł. Przy 3-4 osobach wychodzą już
całkiem sensowne pieniądze.

fra...@gmail.com

unread,
Aug 5, 2015, 3:04:32 PM8/5/15
to
Niedawno otwarto przejście piesze w Dołhobyczowie, więc zwolennicy stylu marszrutka do i od granicy mają teraz wybór - Medyka lub Dołhobyczów :)




FG

Tomasz Ozon

unread,
Aug 5, 2015, 5:50:41 PM8/5/15
to
>> Bezpośrednio bo Lwów to dopiero początek podróży. Musimy się dostać do
>> jakiejś górskiej wsi w okolicy Howerli.
>
> Tylko autobus i to najlepiej od razu do Stanisławowa. Pociągiem szkoda
> czasu.

Czasu to mi nie szkoda, to w końcu urlop. Bardziej mi szkoda nóg i
kręgosłupa, żeby siedzieć skurczony w autobusie zaprojektowanym dla
średniocentylowych ludzi.
Ostateczny wariant podróży to chyba Opole-Przemyśl pociągiem i wieczorem w
autobus do I-F, dokładnie ten sam, który przejeżdża przez Opole :-)

pozdr
TO3

et22...@wp.pl

unread,
Aug 6, 2015, 1:18:22 AM8/6/15
to

> Ostateczny wariant podróży to chyba Opole-Przemyśl pociągiem i wieczorem w
> autobus do I-F, dokładnie ten sam, który przejeżdża przez Opole :-)
>
> pozdr
> TO3

A jak załatwisz bilet na przelotowy, międzynarodowy autobus?

Tomasz Ozon

unread,
Aug 7, 2015, 5:55:15 AM8/7/15
to
Dnia Wed, 5 Aug 2015 22:18:20 -0700 (PDT), et22...@wp.pl napisał(a):

>> Ostateczny wariant podróży to chyba Opole-Przemyśl pociągiem i wieczorem w
>> autobus do I-F, dokładnie ten sam, który przejeżdża przez Opole :-)
>
> A jak załatwisz bilet na przelotowy, międzynarodowy autobus?

Można kupić przez internet.

pozdr
TO3

Krzysiek

unread,
Aug 7, 2015, 5:58:58 AM8/7/15
to
W dniu piątek, 7 sierpnia 2015 11:55:15 UTC+2 użytkownik Tomasz Ozon napisał:

> Można kupić przez internet.

z Przemysla tez? Kiedys szukalem, widzialem tylko do Lwowa.
Do innych miast najdalej na wschod z Rzeszowa, a potem jada z pominieciem Przemysla.
Na ktorej stronie mozna znalezc bilety z Przemysla? (inne niz Lwow).

Tomasz Ozon

unread,
Aug 10, 2015, 2:15:30 AM8/10/15
to
>> Można kupić przez internet.
>
> z Przemysla tez? Kiedys szukalem, widzialem tylko do Lwowa.
> Do innych miast najdalej na wschod z Rzeszowa, a potem jada z pominieciem Przemysla.

Tak, masz rację, ja kupiłem z Rzeszowa, z Przemyśla się nie dało. Tak czy
inaczej większość Polski pokonam pociągiem :)

pozdr
TO3

/dev/SU45

unread,
Aug 10, 2015, 3:11:19 AM8/10/15
to
> Tak, masz rację, ja kupiłem z Rzeszowa, z Przemyśla się nie dało. Tak czy
> inaczej większość Polski pokonam pociągiem :)

Z moich doświadczeń, lepiej nie wsiadać do autobusów jadących na wschód
na trasie, bo są słabo przewidywalne. Nawet z Warszawy kilka razy mi
odwołano kurs, i to w ostatniej chwili. Poza tym relacje typu
Poznań-Warszawa-Stanisławów albo Mińsk Maz.-Warszawa-Kałusz tak naprawdę
zapełniają się w W-wie, a Rzeszów to mogą sobie nawet minąć gdy będą
mieć kaprys.


fra...@gmail.com

unread,
Aug 10, 2015, 3:54:36 AM8/10/15
to
Odnotowanie przez firmę zakupu biletu od miasta pośredniego zwiększa znacząco szansę zajazdu na dworzec w tym mieście. :)

FG

Krzysiek

unread,
Aug 10, 2015, 9:29:50 AM8/10/15
to
W dniu poniedziałek, 10 sierpnia 2015 09:11:19 UTC+2 użytkownik /dev/SU45 napisał:

> Z moich doświadczeń, lepiej nie wsiadać do autobusów jadących na wschód
> na trasie, bo są słabo przewidywalne.

Nie przesadzajmy, ludzie tak jezdza, znajoma bardzo czesto.

Autobus jedzie z Wroclawia przez Opole, Katowice, Krakow, normalnie sie tam zatrzymuje a ludzie kupuja z tych miast bilety, nie slyszalem o problemach. Podobnie z Rzeszowem sadze ze byloby ok.

Moze tez zalezec od przewoznika.
Ja jechalem EAST WEST EUROLINES i nie bylo ani opoznien (pomijajac czekanie juz na granicy jesli byl "trudniejszy przypadek") ani pomijania przystankow.

Grzegorz Kapusta

unread,
Aug 10, 2015, 5:08:25 PM8/10/15
to
Użytkownik "Tomasz Ozon" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:

> Bezpośrednio bo Lwów to dopiero początek podróży. Musimy się dostać do
> jakiejś górskiej wsi w okolicy Howerli.

Akurat wróciłem 2 dni temu z Howerli :-)
Niestety nie ma tam wygodnego dojazdu. Z uwagi na stan E-30
do Medyki pojechaliśmy autem, tam parking 6 zł/doba.
Granica pieszo, potem marszrutka do Lwowa, pociąg
sypialny do Kołomyi, marszrutka do Wierchowiny
i marszrutka do Szybene. Jeśli chcesz od razu pod Howerlę
to może lepiej pociąg z Lwowa do Worochty, jeśli Ci
pasuje godzinowo (o. 15:53, p. 21:39). Autobus z Polski
jedzie bardzo długo i jest nieprzewidywalny ze względu
na ukraińskiego przewoźnika i zatory na granicy.
Szkoda, że kolej tak daje ciała na trasie (Kraków) - Przemyśl -
Lwów, bo masa ludzi tam jeździ i chcieliby podróżować
w normalnych warunkach. Ten jedyny sypialny nie jest wart
swojej wysokiej ceny, bo po pierwsze dojeżdża bardzo wcześnie rano,
co oznacza pobudkę ok. 4:30 polskiego czasu, a po drugie
ok. 1:30 mamy 2 kontrole graniczne, więc za bardzo sobie
w tym sypialnym nie pośpimy.

Pozdrawiam,
Grzegorz Kapusta

Krzysiek

unread,
Aug 11, 2015, 4:08:37 AM8/11/15
to
W dniu poniedziałek, 10 sierpnia 2015 23:08:25 UTC+2 użytkownik Grzegorz Kapusta napisał:

> Szkoda, że kolej tak daje ciała na trasie (Kraków) - Przemyśl -
> Lwów,

Kolej daje ciala na prawie kazdej granicy, w tym nawet czasem na granicy wojewodztw....oraz w wielu polaczeniach nie zwiazanych z granicami.

Tarnowskie Gory -Bytom - Katowice granic (poza granicami miast) nie ma,
ludzi jezdzi duzo (samo 820 w szczycie co 20 minut), a pociagow kilka dziennie, jada tyle co autobus w korku, da ponad dwa razy drozsze od autobusu.
Z polnocnych dzielnic Katowic szybciej dojechac do Tarnowskich Gor autobusem 5-ka (7 dni w tygodniu co 30minut) co objezdza wszystko co sie da niz docierac do centrum i przesiadac sie na pociag.

wiec Lwow nie dziwi....


Tomasz Ozon

unread,
Aug 11, 2015, 6:13:08 AM8/11/15
to
> Tarnowskie Gory -Bytom - Katowice granic (poza granicami miast) nie ma,
> ludzi jezdzi duzo (samo 820 w szczycie co 20 minut), a pociagow kilka dziennie, jada tyle co autobus w korku, da ponad dwa razy drozsze od autobusu.
> Z polnocnych dzielnic Katowic szybciej dojechac do Tarnowskich Gor autobusem 5-ka (7 dni w tygodniu co 30minut) co objezdza wszystko co sie da niz docierac do centrum i przesiadac sie na pociag.

No niestety, dopóki dotacja jest przyznawana na kursy, a nie na
przewiezionych pasażerów to tak będzie.
Szkoda, że nie jestem miłośnikiem autobusów...

pozdr
TO3

Marsjanin

unread,
Aug 11, 2015, 6:16:53 PM8/11/15
to
Dnia Mon, 03 Aug 2015 12:11:54 +0200, Tomasz Ozon napisał(a):

> Musimy się dostać do jakiejś górskiej wsi w okolicy Howerli.

Z głupia frant zapytam: rozważaliście możliwość wynajęcia samochodu?

--
Pozdrawiam,
Marsjanin

Krzysiek

unread,
Aug 12, 2015, 11:42:16 AM8/12/15
to
W dniu wtorek, 11 sierpnia 2015 12:13:08 UTC+2 użytkownik Tomasz Ozon napisał:

> No niestety, dopóki dotacja jest przyznawana na kursy, a nie na
> przewiezionych pasażerów to tak będzie.

Powiedzialbym wiecej.

Dopoki transport pasazerski, zwlaszcza regionalny, bedzie widziany i rozliczany (! stawki PLK, opis w przetargach) jako pojedyncze pociagi lub wykonane pockm - a nie jako linie kolejowe widziane w calosci to tk bedzie.

Tomasz Ozon

unread,
Aug 13, 2015, 3:42:27 AM8/13/15
to
>> Musimy się dostać do jakiejś górskiej wsi w okolicy Howerli.
>
> Z głupia frant zapytam: rozważaliście możliwość wynajęcia samochodu?

Nie, nie mam pojęcia jak wynając samochód na Ukrainie ;-) W innych krajach
załatwiałem wszystko przez internet albo na lotnisku.
Masz doświadczenie w tym temacie?

pozdr
TO3

K. Sz.

unread,
Aug 13, 2015, 4:26:59 AM8/13/15
to
W dniu 13.08.2015 o 09:42, Tomasz Ozon pisze:
Doświadczenia w wynajmowaniu akurat na Ukrainie to nie mam, ale oferta
istnieje w ogólności (np. sixt.com od 300 USD za tydzień okrągło licząc
- w Armenii od nich brałem i w Peru).

Marsjanin

unread,
Aug 13, 2015, 6:24:31 AM8/13/15
to
Dnia Thu, 13 Aug 2015 10:26:57 +0200, K. Sz. napisał(a):

> Doświadczenia w wynajmowaniu akurat na Ukrainie to nie mam, ale oferta
> istnieje w ogólności (np. sixt.com od 300 USD za tydzień okrągło licząc
> - w Armenii od nich brałem i w Peru).

Ja też nie mam doświadczenia, ale myślałem o wypożyczeniu w Polsce na
całą podróż. Podejrzewam, że kluczowym parametrem opłacalności jest czas,
który chcecie spędzić. Takie pożyczanie to raczej na w te i z powrotem,
dłuższy pobyt nie może się opłacać.

--
Pozdrawiam,
Marsjanin

fra...@gmail.com

unread,
Aug 13, 2015, 7:04:44 AM8/13/15
to
W dniu środa, 12 sierpnia 2015 00:16:53 UTC+2 użytkownik Marsjanin napisał:
> > Musimy się dostać do jakiejś górskiej wsi w okolicy Howerli.
>
> Z głupia frant zapytam: rozważaliście możliwość wynajęcia samochodu?

Tylko która wypożyczalnia ma w ofercie GAZ-66?


FG

K. Sz.

unread,
Aug 13, 2015, 7:38:16 AM8/13/15
to
W dniu 13.08.2015 o 12:22, Marsjanin pisze:
W Polsce to mogą nie chcieć dać na wyjazd tam akurat. Wojna,
ubezpieczenia, te rzeczy...

A korespondent pisał o wynajmowaniu na Ukrainie.

/dev/SU45

unread,
Aug 18, 2015, 3:38:59 AM8/18/15
to

> Z głupia frant zapytam: rozważaliście możliwość wynajęcia samochodu?

To się inaczej robi. Idzie się na postój taksówek i negocjuje. Raczej
nie ma problemu. Niekiedy pamiętam ciekawostkę, że taksiarz załatwiał
inny samochód, by nie wjeżdżać oznakowaną taksówką na nie swoje tereny.

Wynajęcie samochodu to w ukraińskich realiach bezsens, mnóstwo problemów
a i w warunkach turystyki górskiej wada taka, że trzeba wrócić w to samo
miejsce.

fra...@gmail.com

unread,
Aug 19, 2015, 4:25:37 PM8/19/15
to
W dniu wtorek, 18 sierpnia 2015 09:38:59 UTC+2 użytkownik /dev/SU45 napisał:

> Wynajęcie samochodu to w ukraińskich realiach bezsens, mnóstwo problemów
> a i w warunkach turystyki górskiej wada taka, że trzeba wrócić w to samo
> miejsce.

Kiedyś szedłem z Jaremczy na jakiś szczyt i mijała mnie
Łada Niwa. Kierowca sam się zatrzymał i podwiózł
górskimi dróżkami do połowy trasy tłumacząc jaką
najlepiej drogę wybrać dalej (oczywiście
tę samą, o której pisał dr Orłowicz i którą
zmierzałem iść, ale dokładne i aktualne informacje
znacznie ułatwiły wycieczkę).

Rzeczywiście zszedłem na drugą stronę i do miasta wróciłem
marszrutką, która była po chwili.
Co by mi tutaj miał ułatwić własny czy wypożyczony samochód
nie mam pojęcia.


FG

Marsjanin

unread,
Aug 19, 2015, 8:20:28 PM8/19/15
to
Dnia Wed, 19 Aug 2015 13:25:35 -0700, franekg napisał(a):

> Co by mi tutaj miał ułatwić własny czy wypożyczony samochód nie mam
> pojęcia.

Przy górskich wędrówkach rzeczywiście – raczej by zawadzał. :)

--
Pozdrawiam,
Marsjanin

/dev/SU45

unread,
Aug 20, 2015, 3:38:28 AM8/20/15
to

> Co by mi tutaj miał ułatwić własny czy wypożyczony samochód
> nie mam pojęcia.

Z każdego prawie miejsca np na Połoninach Hryniawskich albo na Borżawie
można liczyć na podwózkę Krazem, Ziłem czy innym mechanicznym dinozaurem
:) Gorzej w Czarnohorze czy Gorganach.

Tomasz Ozon

unread,
Aug 25, 2015, 10:31:47 AM8/25/15
to
Żeby zakończyć ten przydługi wątek opiszę jak było:
- z Opola do Rzeszowa IC, jak wiadomo za Krakowem wszystko rozkopane, więc o
opóźnienia nie mam pretencji, natomiast pierwotne opóźnienie powstało na
odcinku Lubliniec-Częstochowa-Kraków. A to 3min przed semaforem, a to 5min.
opóźniony odjazd ze stacji, a to chwilowe oczekiwanie na mijankę i zebrało
się 40. Za Krakowem pomimo remontu pociąg nadrobił (a raczej rozkład jest
tak luźny, że się samo nadrobiło). Rzeszów +15.
- wbrew straszeniu autobus dojechał do Rzeszowa planowo i moje miejsce
siedzące czekało na mnie jak należy. Ukraiński przewoźnik na szczęście
poważnie traktuje rezerwacje internetowe. Styl jazdy kierowców też bez
zarzutu, defensywnie i ostrożnie.
- z powrotem jechałem całą trasę Ivano-Frankiwsk - Opole. Tragedia.
Niewygodnie, za długo, 4h na granicy, cała noc stracona. Następnym razem
choćby z 3 przesiadkami, ale koleją!

pozdr
TO3

Filu

unread,
Aug 25, 2015, 1:12:53 PM8/25/15
to
Zawsze z granicy w Medyce można jechać dalej pociągiem zamiast marszrutką :)

https://rasp.yandex.ua/station/9825829?amp=&direction=all&span=g14&type=suburban

fra...@gmail.com

unread,
Aug 25, 2015, 1:52:07 PM8/25/15
to
W dniu wtorek, 25 sierpnia 2015 16:31:47 UTC+2 użytkownik Tomasz Ozon napisał:
> - z powrotem jechałem całą trasę Ivano-Frankiwsk - Opole. Tragedia.
> Niewygodnie, za długo, 4h na granicy, cała noc stracona. Następnym razem
> choćby z 3 przesiadkami, ale koleją!

Bo te autobusy są bardziej z myślą o Ukraińcach robione.
I dla Ukraińca 4 godziny w autobusie na granicy to nie jest nic
strasznego, do wyboru jest walka na łokcie na przejściu pieszym
w Medyce.

Natomiast obywatele UE mają oddzielną bramkę i rzadko zdarza się,
aby tam była długa kolejka.

Dlatego jazda autobusem w kierunku Polski dla Polaka nie
ma raczej sensu. Lepiej jechać z przesiadkami i przez przejście
piesze.



Albo po prostu pociągiem międzynarodowym zwłaszcza że wieczorem
z Frankowska do Lwowa jedzie całe stado pociągów skomunikowanych
z pociągiem Lwów Express do Wrocka, podobnie jak w drugą stronę.


FG

Grzegorz Kapusta

unread,
Aug 25, 2015, 3:09:22 PM8/25/15
to
Użytkownik "Filu" napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:

> Zawsze z granicy w Medyce można jechać dalej pociągiem zamiast marszrutką
> :)

> https://rasp.yandex.ua/station/9825829?amp=&direction=all&span=g14&type=suburban

No. W tym roku kilkukrotnie próbowałem na to coś trafić
i zawsze kończyło się na marszrutce. Rozkład w iście
pekapowskim stylu wygaszania popytu. Czy tam nie mogłoby
być normalności w postaci choćby 2h taktu do Przemyśla?
Wiem, finansowanie, kontrole graniczne, demolki, po
prostu niedasie do potęgi trzeciej...

Pozdrawiam,
Grzegorz Kapusta

tomo...@gmail.com

unread,
Aug 25, 2015, 4:14:03 PM8/25/15
to
W dniu wtorek, 25 sierpnia 2015 19:52:07 UTC+2 użytkownik fra...@gmail.com napisał:
> W dniu wtorek, 25 sierpnia 2015 16:31:47 UTC+2 użytkownik Tomasz Ozon napisał:
> > - z powrotem jechałem całą trasę Ivano-Frankiwsk - Opole. Tragedia.
> > Niewygodnie, za długo, 4h na granicy, cała noc stracona. Następnym razem
> > choćby z 3 przesiadkami, ale koleją!

Jeśli masz dość czasu, taka opcja jest totalnie bez sensu (mam na myśli autobus). Już lepiej dotłuc się bylejakim plackartem do Lwowa i dalej bus/elektryczka do granicy. Od Medyki aronobus do Przemyśla i dalej PKPIC/PR

>
> Bo te autobusy są bardziej z myślą o Ukraińcach robione.
> I dla Ukraińca 4 godziny w autobusie na granicy to nie jest nic
> strasznego, do wyboru jest walka na łokcie na przejściu pieszym
> w Medyce.

Co fakt, to fakt. Lepiej przecierpieć w marszrutce godzinę "z hakiem" ze Lwowa do Szehyni i potem poprzepychać się łokciami, niż tłuc się autobusem z czterogodzinnym postojem na granicy (jak się trafi zmiana pograniczników, to już w ogóle jest tragedia). Z resztą dotyczy to jazdy w obu kierunkach.

> Natomiast obywatele UE mają oddzielną bramkę i rzadko zdarza się,
> aby tam była długa kolejka.

Kolejność oczekiwania jest w zasadzie taka sama jak do bramki nie-UE. Cały ambaras, aby dobić się, pośród tłumu do samego polskiego terminala.


> Dlatego jazda autobusem w kierunku Polski dla Polaka nie
> ma raczej sensu. Lepiej jechać z przesiadkami i przez przejście
> piesze.

100% racji. Tym bardziej, ze ze Lwowa do granicy można w określonych godzinach dojechać "jak człowiek" w elektryczce.

> Albo po prostu pociągiem międzynarodowym zwłaszcza że wieczorem
> z Frankowska do Lwowa jedzie całe stado pociągów skomunikowanych
> z pociągiem Lwów Express do Wrocka, podobnie jak w drugą stronę.

Jeśli kogoś stać na biletowe złupienie PKPIC/UZ to proszę bardzo.

fra...@gmail.com

unread,
Aug 25, 2015, 4:30:18 PM8/25/15
to
W dniu wtorek, 25 sierpnia 2015 22:14:03 UTC+2 użytkownik tomo...@gmail.com napisał:
> 100% racji. Tym bardziej, ze ze Lwowa do granicy można w określonych godzinach
> dojechać "jak człowiek" w elektryczce.

Uwzględniając margines kilku godzin postoju autobusu na granicy (i przesuwając
go na oczekiwanie na elektryczkę w cokolwiek od granicy ładniejszym Lwowie)
to możliwość taka jest niemal bez przerwy :-)



FG

Grzegorz Kapusta

unread,
Aug 25, 2015, 4:55:42 PM8/25/15
to
Użytkownik napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:

> Kolejność oczekiwania jest w zasadzie taka sama jak do bramki nie-UE. Cały
> ambaras, aby dobić się, pośród tłumu do samego polskiego terminala.

Dwukrotnie w tym roku przekraczałem i o ile do bramki UE byłem
2-3 w kolejce, to przed drugą bramką kłębił się dziki tłum. Kilka godzin
stania jak nic.

Pozdrawiam,
Grzegorz Kapusta

tomo...@gmail.com

unread,
Aug 26, 2015, 4:15:47 AM8/26/15
to

> Dwukrotnie w tym roku przekraczałem i o ile do bramki UE byłem
> 2-3 w kolejce, to przed drugą bramką kłębił się dziki tłum. Kilka godzin
> stania jak nic.
>
> Pozdrawiam,
> Grzegorz Kapusta

Różnie z tym faktycznie bywa.
Co do stania w "kolejce" do terminala to czasami puszczają przodem ludzi z plecakami. Co by nie mówić przejście piesze Szehyni - Medyka jest, jak dla mnie najlepsza opcją

Filu

unread,
Aug 26, 2015, 7:56:20 AM8/26/15
to
To ja się dołączę do pytania - Ile kosztuje ww pociąg z Wrocławia? Czy na granicy po odbyciu kontroli (rozumiem że w wagonie) można dalej spać spokojnie w czasie manewrów z wózkami? Jak wygląda typowe opóźnienie we Lwowie?

Filu.

fra...@gmail.com

unread,
Aug 27, 2015, 6:02:08 AM8/27/15
to
W dniu środa, 26 sierpnia 2015 13:56:20 UTC+2 użytkownik Filu napisał:
> To ja się dołączę do pytania - Ile kosztuje ww pociąg z Wrocławia?

Tutaj piszą, że 54 euro, tylko nie podają, czy mają na myśli
wagon PKP czy UZ, więc może być kilkueurowa róznica.
http://kolej.darlex.pl/ukraina

> Czy na granicy po odbyciu kontroli (rozumiem że w wagonie)

Tak.

> można
> dalej spać spokojnie w czasie manewrów z wózkami?

Można spać podczas manewrów i przestawki...

> Jak wygląda typowe opóźnienie we Lwowie?

Typowo nie powinien się spóźnić. Choć kilka razy w roku
pociąg ten trafia na przerwę w ruchu na modernizowanej
linii Kraków - Rzeszów (koparka rozwali ostatni czynny
tor albo coś w tym stylu), więc wtedy ma duże opóźnienie.

BTW
od września całkowicie przestają jeździć na tym pociągu wagony
z SUW2000 (ciekawe, czy na remont, czy na stałe).


FG

fra...@gmail.com

unread,
Aug 27, 2015, 6:08:25 AM8/27/15
to
W dniu środa, 26 sierpnia 2015 10:15:47 UTC+2 użytkownik tomo...@gmail.com napisał:
> Co do stania w "kolejce" do terminala to czasami puszczają
> przodem ludzi z plecakami. Co by nie mówić przejście piesze
> Szehyni - Medyka jest, jak dla mnie najlepsza opcją

Obecnie w ramach europeizacji transportu wprowadzają kolejną
przesiadkę.

Przenoszą miejsce startu marszrutek kierunku mościckiego
z okolic Dw. Gł. w okolice stacji kolejowej Skniłów
(ale to przypadek, a nie forma węzła).

http://zaxid.net/news/showNews.do?na_zahidniy_okolitsi_lvova_zbuduyut_timchasovu_avtostantsiyu&objectId=1363266

I to tak im się spieszy, że nie czekają aż zbudowany zostanie
dworzec autobusowy, ale równocześnie budują na szybko
dworzec tymczasowy tuż obok.

Co prawda jaki to ma sens nie wiem, przecież aby pomieścić
pasażerów podmiejskich o tyle samo marszrutek co
zlikwidują będzie trzeba wzmonić marszrutki miejskie. :-)


FG

Tomasz Ozon

unread,
Aug 27, 2015, 3:44:30 PM8/27/15
to
> Przenoszą miejsce startu marszrutek kierunku mościckiego
> z okolic Dw. Gł. w okolice stacji kolejowej Skniłów
> (ale to przypadek, a nie forma węzła).

Ciekawe jakie jest tego uzasadnienie.

> Co prawda jaki to ma sens nie wiem, przecież aby pomieścić
> pasażerów podmiejskich o tyle samo marszrutek co
> zlikwidują będzie trzeba wzmonić marszrutki miejskie. :-)

W tamtą stronę (dalej niż dw. główny) jeżdżą jakieś tramwaje? OIDW jest w
tamtą stronę zajezdnia, ale czy jeździ jakaś linia?

pozdr
TO3

fra...@gmail.com

unread,
Aug 27, 2015, 6:08:59 PM8/27/15
to
W dniu czwartek, 27 sierpnia 2015 21:44:30 UTC+2 użytkownik Tomasz Ozon napisał:
> > Przenoszą miejsce startu marszrutek kierunku mościckiego
> > z okolic Dw. Gł. w okolice stacji kolejowej Skniłów
> > (ale to przypadek, a nie forma węzła).
>
> Ciekawe jakie jest tego uzasadnienie.

Rozładować tłok na drogach w mieście i autobusowy bałagan przy
dworcu kolejowym.

> W tamtą stronę (dalej niż dw. główny) jeżdżą jakieś tramwaje? OIDW jest w
> tamtą stronę zajezdnia, ale czy jeździ jakaś linia?

Od stosunkowego niedawna jeździ linia tramwajowa w kierunku zajezdni,
ale jest to kawaląteczek, bo zajezdnia jest blisko (kilkaset metrów).
A dworzec autobusowy ma być prawie 5 km dalej.



FG

Grzegorz Kapusta

unread,
Aug 29, 2015, 5:33:55 AM8/29/15
to
Użytkownik napisał w wiadomości grup dyskusyjnych:

> Rozładować tłok na drogach w mieście i autobusowy bałagan przy
> dworcu kolejowym.

Świetny pomysł. Wypieprzyć transport zbiorowy na peryferia
miasta, a indywidualni niech sobie jeżdżą. Na pewno wpłynie
to na atrakcyjność zbiorkomu.
Ostatnio taka sytuacja spotkała mnie w Stanisławowie:
busik z Nadwórnej na jeden dworzec, a busik do Lwowa
z peryferyjnego osiedla 4 km dalej. Z ciężkimi plecakami
było po prostu super.

Szkoda, że nikt nie pomyśli o prawdziwej komunikacji
kolejowej i rozsądnym takcie 1-2h na liniach wychodzących
z miasta.

Pozdrawiam,
Grzegorz Kapusta

semaforek

unread,
Sep 23, 2015, 11:10:09 AM9/23/15
to
W dniu 02.08.2015 17:12, Tomasz Ozon pisze:
>>> Da się jakoś taniej? Miejsca sypialnego nie potrzebuję.
>> w stylu aronowym: sa autobusy albo pociag do Przemysla i przez granice.
>
> Jechałem kiedyś do Przemyśla i dalej busami. Ale to bardzo niewygodne.

To chyba jeździmy różnymi busami.


--
Łukasz W. - semaforek
gg- 6621129 mejl- lukislukis[małpa]o2.pl
Katowice to miasto dla samochodów, nie dla ludzi.
Rezerwacje nic nie warte na co inne niż płackarte!
0 new messages