Czy firmy PKP mają nielegalną umowę?
05 lipca 2004, Puls Biznesu (str. 7)
Jacek Pochłopień
Niewykluczone, że PKP InterCity i PKP Przewozy Regionalne, ustalając rozkład
jazdy, działały na szkodę pasażerów.
1 lipca opublikowaliśmy tekst, w którym opisaliśmy dziwne praktyki w grupie
PKP. Otóż na niektórych uczęszczanych trasach pasażerowie są zmuszeni w
dzień podróżować przede wszystkim tzw. pociągami kwalifikowanymi, czyli
ekspresowymi, InterCity i EuroCity, ponieważ pospiesznych nie ma prawie
wcale - wyjeżdżają dopiero wieczorem. Na dodatek w niektórych relacjach
(przede wszystkim Warszawa-Gdynia i Warszawa-Poznań) czas przejazdu tanimi
pociągami, zarządzanymi przez PKP Przewozy Regionalne, jest bardzo zbliżony
do podróży w składach, nad którymi pieczę sprawuje PKP InterCity (IC).
Powstaje zatem pytanie, czy pasażerowie wyjeżdżający np. po południu ze
stolicy do Trójmiasta rzeczywiście nie chcieliby jechać 12, czy nawet 25
minut dłużej, gdyby dało im to 30 zł oszczędności? Dokładne wyliczenia
prezentujemy na 1 stronie.
- Zrealizowaliśmy wszystkie zamówienia PKP Przewozy Regionalne (PR) na tej
trasie - mówi Krzyszatof Łańcucki, rzecznik Polskich Linii Kolejowych, które
przygotowują rozkład jazdy.
Fatalny błąd rzecznika
PKP PR w ciągu ponad 24 godzin nie były w stanie odpowiedzieć na pytanie,
dlaczego unikają niektórych atrakcyjnych relacji. Firma zrobiła to dopiero w
czwartek, gdy ukazał się tekst. Ściślej rzecz biorąc, nadeszły dwa maile. Do
obu była załączona odpowiedź (dość lakoniczna), ale w pierwszym znalazła się
dodatkowo niezwykła informacja. Anna Hyrlik, rzecznik spółki, przekazała ją
w środę prawdziwym autorom odpowiedzi. Pełną treść prezentujemy obok. Anna
Hyrlik ostrzega autorów, by nie pisali, że taki układ połączeń jest efektem
"umówienia się spółek" (PKP PR i PKP IC).
- Treść tego maila to efekt żartu. Korespondując w firmie, czasem żartujemy
w ten sposób. Nikt się z nikim nie umawiał - zapewnia Anna Hyrlik.
Dlaczego jest to istotne
- Ewentualne porozumienie PKP PR i PKP IC mogłoby naruszać ustawę o ochronie
konkurencji i konsumentów. W art. 8 zakazuje ona dzielenia rynku - ocenia
prawnik z kancelarii warszawskiej.
Dodaje, że byłby to dość niezwykły przykład, gdy rynek podzielono według
kryterium czasowego, a nie terytorialnego. Jednak nawet gdyby nie zawarto
żadnej umowy, to sprawa i tak budzi wątpliwości.
- Można rozważać, czy nie doszło do wykorzystania pozycji dominującej i
ograniczenia rynku zbytu, o czym mówi art. 5, na co PKP PR nie mogłyby sobie
pozwolić, gdyby działały w warunkach konkurencji. Trudno rozstrzygać, ale
sprawę powinien zbadać Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów - uważa
prawnik.
Michał Wolański z biura prasowego PKP IC zaprzecza, że istnieje jakiekolwiek
porozumienie spó-łek. Wskazuje, że powodem takiego układu połączeń jest
fakt, że PKP PR nie opłaca się uruchamiać większej liczby pociągów na
trasach międzywojewódzkich.
- Wynika to z wysokich kosztów dostępu do magistral i wynajmu - nielicznych
w Polsce - szybkich lokomotyw. Pokrycie tych wydatków wpływami z pociągu
pospiesznego wymaga prawie 100 proc. zapełnienia, co jest możliwe jedynie w
przypadku małej liczby pociągów na dobę. Głównym celem tej spółki jest
obsługa połączeń regionalnych, które są dotowane - mówi Michał Wolański.
Warto czytać rozkład
W ofercie pasażerskich spółek PKP jest więcej dziwnych punktów. Szerzej
opisaliśmy je 1 lipca. Nocne Expressy PKP InterCity kursują w wielu
relacjach wolniej od pociągów pospiesznych. Powstaje pytanie, czy sam
komfort przejazdu w wagonach sypialnych i z miejscami do leżenia uzasadnia
wykorzystanie marki "Express"? Również w połączeniach dziennych pociągi
pospieszne kursują czasem szybciej od ekspresowych. Przed podróżą warto
dokładnie sprawdzić rozkład.
> Michał Wolański z biura prasowego PKP IC zaprzecza, że istnieje
jakiekolwiek
> porozumienie spó-łek. Wskazuje, że powodem takiego układu połączeń jest
> fakt, że PKP PR nie opłaca się uruchamiać większej liczby pociągów na
> trasach międzywojewódzkich.
> - Wynika to z wysokich kosztów dostępu do magistral i wynajmu -
nielicznych
> w Polsce - szybkich lokomotyw. Pokrycie tych wydatków wpływami z pociągu
> pospiesznego wymaga prawie 100 proc. zapełnienia, co jest możliwe jedynie
w
> przypadku małej liczby pociągów na dobę. Głównym celem tej spółki jest
obsługa połączeń regionalnych, które są dotowane
Ty sam chyba nie wierzysz w te bzdury.
--
Michal Jaroszynski
To nie sa bzdury.
No jasne, glownym celem PKP Regio jest przeciez obsluga CMK... Ze tez ja
tego nie wiedzialem... I na to wlasnie potrzebuja tych dotacji, o ktore tak
wyciagaja rece...
Poza tym jeszcze jedno - nowe pospieszne, co widac z danych o ilosci
sprzedanych biletow IC/EX, nie przyciagaja nowych pasazerow kolei, tylko
tych z ekspresow. I juz "wyssaly" wrazliwych na cene, w Exach zostali ci,
ktorym dana godzina odpowiada bardziej. Nastepny pospieszny przejalby
glownie klientow pozostalych pospiesznych. To oczywiste, tylko to juz nie
jest "podstawowa zasada ekonomii", tylko troche bardziej zaawansowana.
Oczywiscie co innego, gdyby pospieszne byly szeroko reklamowane np. w radiu
sluchanym przez kierowcow. Ale na 2 nasze kampanie radiowe w ciagu
ostatniego roku (wiem, to wciaz duzo za malo), przewozy regionalne nie mialy
ani jedej.
> Poza tym jeszcze jedno - nowe pospieszne, co widac z danych o ilosci
> sprzedanych biletow IC/EX, nie przyciagaja nowych pasazerow kolei, tylko
> tych z ekspresow.
A to ciekawe. Zdradź nam, proszę, jaki sposób na podstawie *jedynie* danych
o sprzedaży biletów Ex i IC potrafisz tak autorytatywnie ocenić, kogo
przyciągają pośpieszne...
> I juz "wyssaly" wrazliwych na cene,
Było obniżyć cenę w Ex, to by nie wyssały. No biedni, Wy, biedni, naprawdę.
Marek A. Salwa
--
Wyszków miastem ludzi szczęśliwych (??)
"Psofometr zanudza i spamuje pmk (te wszystkie "zmień kodowanie..." -cenzor pmk
ze "szczęśliwego" Wyszkowa [widocznie nie nadawał się do podpalania hurtowni])"
(C) Krzysztof Wieczór, pl.misc.kolej
>Poza tym jeszcze jedno - nowe pospieszne, co widac z danych o ilosci
>sprzedanych biletow IC/EX, nie przyciagaja nowych pasazerow kolei, tylko
>tych z ekspresow. I juz "wyssaly" wrazliwych na cene, w Exach zostali ci,
>ktorym dana godzina odpowiada bardziej. Nastepny pospieszny przejalby
>glownie klientow pozostalych pospiesznych.
exów jak już
coś w tym złego ???
>Oczywiscie co innego, gdyby pospieszne byly szeroko reklamowane np. w radiu
>sluchanym przez kierowcow. Ale na 2 nasze kampanie radiowe w ciagu
>ostatniego roku (wiem, to wciaz duzo za malo), przewozy regionalne nie mialy
>ani jedej.
jak to nie, a wrzeszczenie przez media ze PKP PR przynosi straty to
nie kampania ??? :P
--
futszaK
598339018 888010641
Jestem w ciazy,a co przeszkadzaloby Ci to ze jestem ??
to tylko przez przypadek i przez moja glupote,a teraz
bardzo tego zaluje
> > Ty sam chyba nie wierzysz w te bzdury.
>
> To nie sa bzdury.
Sa:
Wskazuje, że powodem takiego układu połączeń jest
> > > fakt, że PKP PR nie opłaca się uruchamiać większej liczby pociągów na
> > > trasach międzywojewódzkich.
Nieprawda - na trasie Krakow - GOP - Wroclaw - Poznan pociagi pospieszne i
RegioPlus jezdza w cyklu mniej wiecej 2 godzinnym, na poszczegolnych
odcinkach (np. Krakow-Katowice) jeszcze czesciej. I sa pelne, pomimo
prowadzenia nawet 9 wagonow 2 kl. Nie musze chyba dodawac, ze sa rentowne,
skoro spoleczka chciala je w pewnym momencie przejac.
Podobnie: Poznan-Szczecin, Poznan-Gdynia, Olsztyn-Trojmiasto-Szczecin,
Warszawa-Lublin, Lodz, Bialystok, Bydgoszcz.
> > > - Wynika to z wysokich kosztów dostępu do magistral
Dziwne tylko, ze ok. 80 pociagow pospiesznych miedzywojewodzkich przynosi
zyski, pomimo tych kosztow.
i wynajmu -
> > nielicznych
> > > w Polsce - szybkich lokomotyw.
Jakich szybkich lokomotyw?? No dobra, dwa pociagi jezdza z EP08, ale to sa
wyjatki. Akurat byly wolne lokomotywy, a pociagi sa rentowne wiec koszty sie
zwracaja.
> No jasne, glownym celem PKP Regio jest przeciez obsluga CMK... Ze tez ja
> tego nie wiedzialem... I na to wlasnie potrzebuja tych dotacji, o ktore
tak
> wyciagaja rece...
Kolejna bzdura. Pociagi miedzywojewodzkie nie sa dotowane. A te dotacje sa
zreszta fikcja, budzet zalega z kwota 1 mld zlotych.
Efekt jest taki, ze PR musza uruchamiac te pospieszne, by zarobic cokolwiek.
>
> Poza tym jeszcze jedno - nowe pospieszne, co widac z danych o ilosci
> sprzedanych biletow IC/EX, nie przyciagaja nowych pasazerow kolei, tylko
> tych z ekspresow.
Bardzo fajnie, ze wyciagasz takie wnioski tylko na podstawie sprzedazy w IC.
Bo jak pasazer zamiast samochodem pojedzie pospiesznym, to ma to kolosalny
wplyw na sprzedaz w IC.
I jestem ciekaw, czy te wasze ekspresy zatrzymuja sie w Sochaczewie,
Lowiczu, Kole, Wrzesni, Wronkach itd. ?
I juz "wyssaly" wrazliwych na cene, w Exach zostali ci,
> ktorym dana godzina odpowiada bardziej. Nastepny pospieszny przejalby
> glownie klientow pozostalych pospiesznych. To oczywiste, tylko to juz nie
> jest "podstawowa zasada ekonomii", tylko troche bardziej zaawansowana.
I znowu bledne zalozenie, ze kolej nie zdobedzie nowego klienta. To, ze
spoleczka nie potrafi zdobyc, nic jeszcze nie znaczy.
> Oczywiscie co innego, gdyby pospieszne byly szeroko reklamowane np. w
radiu
> sluchanym przez kierowcow. Ale na 2 nasze kampanie radiowe w ciagu
> ostatniego roku (wiem, to wciaz duzo za malo), przewozy regionalne nie
mialy
> ani jedej.
To straszne. Pospieszne nie sa reklamowane a i tak jezdza nimi tlumy.
Ekspresy sa, a jezdza pustawe.
Czy jakby zrobic wielka kampanie reklamowa Rolls Royce'ow, to co drugi
kierowca by go kupil?
--
Michal Jaroszynski
No właśnie to dziwne, żeby czasem Ex jechał wolniej niż pośpieszny... Na
nic zdało się to, trzeba było zostać przy nazwie Hotel.
Bazuje na takich danych, jakie sa. Nie ma zrodel, z ktorych osoba nie bedaca
klientem kolei moglaby sie dowiedziec o tych pociagach.
> Było obniżyć cenę w Ex, to by nie wyssały. No biedni, Wy, biedni,
naprawdę.
Biorac pod uwage, ze podywzka w Ex spowodowala generalne zwiekszenie
przychodow nalezy stwierdzic, ze obnizka by jej nie spowodowala. To jest
wynika z "podstawowego prawa ekonomii".
Co nie znaczy, ze nie nalezy wprowadzac ulg dla grup wrazliwych na cene -
wtedy rzeczywiscie moglyby nie wyssac.
Ale roznica jest diametralna...
Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
> coś w tym złego ???
Byloby dzialaniem zmniejszajacym przychody panstwowej grupy kapitalowej PKP,
co jest dzialaniem na szkode panstwa.
Ale koles z PB sie mnie pytal o CMK i E-20...
> > Poza tym jeszcze jedno - nowe pospieszne, co widac z danych o ilosci
> > sprzedanych biletow IC/EX, nie przyciagaja nowych pasazerow kolei, tylko
> > tych z ekspresow.
>
> Bardzo fajnie, ze wyciagasz takie wnioski tylko na podstawie sprzedazy w
IC.
> Bo jak pasazer zamiast samochodem pojedzie pospiesznym, to ma to kolosalny
> wplyw na sprzedaz w IC.
A na jakiej podstawie twierdzisz, ze do tych pociagow przesiadly sie osoby
jadace samochodami? Mozna sie o nich dowiedziec tylko z rozkladow jazdy PKP,
nikt nie wyszedl do kierowcow z taka informacja (jak juz pisalem).
> I jestem ciekaw, czy te wasze ekspresy zatrzymuja sie w Sochaczewie,
> Lowiczu, Kole, Wrzesni, Wronkach itd. ?
Jakos w Niemczech jest wszystko tak ulozone, ze nie ma bezposrednich RE
miedzy wielkimi miastami, a male sa obslugiwane. I jakos sie da.
Wytlumacz mi Michale jedno. Jak to jest, ze ludzie skarza sie, ze PKP ma
dlugi, a jednoczesnie zycza sobie, zeby byla wewnetrzna konkurencja, ktora
zwieksza strate (to jest teoria ekonomii)? I jak to jest, ze z jednej strony
UKOiK skarzy sie, ze zniesiono bilet kombinowany, a z drugiej PB oskarza PKP
Regio i Intercity o zmowy?
To czego ci ludzie od PKP chca?
> Biorac pod uwage, ze podywzka w Ex spowodowala generalne zwiekszenie
> przychodow nalezy stwierdzic, ze obnizka by jej nie spowodowala. To jest
> wynika z "podstawowego prawa ekonomii".
Masz dostep do wynikow handlowych? 8-)
Anyway, na niektore uslugi mozna cene podniesc, na inne obnizyc...
I w koncu sie obniza - te przejazdy rodzinne etc. Ale jakos strasznie
niemrawo...
MJ
Nie, tak sobie wymyslilem ;-)))
> Anyway, na niektore uslugi mozna cene podniesc, na inne obnizyc...
Imho tak wlasnie sie powinno robic...
> I w koncu sie obniza - te przejazdy rodzinne etc. Ale jakos strasznie
> niemrawo...
...tylko bardziej zdecydowanie, ale to dluzsza historia, duzo bardziej
skomplikowana...
> >
> > Podobnie: Poznan-Szczecin, Poznan-Gdynia, Olsztyn-Trojmiasto-Szczecin,
> > Warszawa-Lublin, Lodz, Bialystok, Bydgoszcz.
>
> Ale koles z PB sie mnie pytal o CMK i E-20...
Gdzie tym bardziej uruchamianie kolejnych pospiesznych tylko zwiekszylo by
zyski PR. Twoja wypowiedz byla wiec niestety nieprawdziwa.
>
> > I jestem ciekaw, czy te wasze ekspresy zatrzymuja sie w Sochaczewie,
> > Lowiczu, Kole, Wrzesni, Wronkach itd. ?
>
> Jakos w Niemczech jest wszystko tak ulozone, ze nie ma bezposrednich RE
> miedzy wielkimi miastami, a male sa obslugiwane. I jakos sie da.
Wez sie nie osmieszaj podawaniem przykladu Niemiec w tym kontekscie.
Czy w Niemczech tez nie ma zadnych praktycznie ofert taryfowych
zachecajacych do korzystania z uslug kolei?
Czy w Niemczech na trasie Berlin - Hamburg (taka analogia do Warszawa -
Gdansk) najbardziej luksusowy pociag jedzie ze srednia predkoscia 84 km/h?
Czy w Niemczech tez ktos postanowil podzielic kolej tak, ze podrozujac
pociagami roznych spolek trzeba kupic 2 oddzielne bilety?
Piszesz ciagle o jednym PKP a jestem ciekaw, jak bys proponowal dojazd
obecnie z Wronek do Warszawy, gdyby nie bylo pospiesznych na trasie Poz-Wwa?
>
> Wytlumacz mi Michale jedno. Jak to jest, ze ludzie skarza sie, ze PKP ma
> dlugi, a jednoczesnie zycza sobie, zeby byla wewnetrzna konkurencja, ktora
> zwieksza strate (to jest teoria ekonomii)?
>
> To czego ci ludzie od PKP chca?
Ja Ci nie wytlumacze, bo po raz setny powtorze - nie ma juz jednego PKP. To,
ze sobie tak wyidealizowales sytuacje, to Twoj problem.
> I jak to jest, ze z jednej strony
> UKOiK skarzy sie, ze zniesiono bilet kombinowany, a z drugiej PB oskarza
PKP
> Regio i Intercity o zmowy?
Czy szmatlawy artykul napisany przez dziennikarza-dyletanta ma byc
pretekstem do jakichkolwiek rozwazan? Ja nawet nie komentowalem tych bzdur,
odnioslem sie tylko i wylacznie do Twojej wypowiedzi, ktora niestety w wielu
punktach byla niezgodna z stanem faktycznym.
--
Michal Jaroszynski
A skad wiesz, ze nie byloby wozeniem ludzi ponizej kosztow???
> > Jakos w Niemczech jest wszystko tak ulozone, ze nie ma bezposrednich RE
> > miedzy wielkimi miastami, a male sa obslugiwane. I jakos sie da.
>
> Wez sie nie osmieszaj podawaniem przykladu Niemiec w tym kontekscie.
Jasne, powinnismy sie wzorowac na Korei Polnocnej...
> > Wytlumacz mi Michale jedno. Jak to jest, ze ludzie skarza sie, ze PKP ma
> > dlugi, a jednoczesnie zycza sobie, zeby byla wewnetrzna konkurencja,
ktora
> > zwieksza strate (to jest teoria ekonomii)?
> >
> > To czego ci ludzie od PKP chca?
>
> Ja Ci nie wytlumacze, bo po raz setny powtorze - nie ma juz jednego PKP.
To,
> ze sobie tak wyidealizowales sytuacje, to Twoj problem.
Tak, jak i nie ma jednego DB. Ale jest grupa _objeta_ _konsolidacja_
_wyniku_ _finansowego_.
> > Wez sie nie osmieszaj podawaniem przykladu Niemiec w tym kontekscie.
>
> Jasne, powinnismy sie wzorowac na Korei Polnocnej...
Pozwolcie, ze sie wtrace do dyskusji....
Idealisci z kregow okolopekapowskich wymyslili sobie sprytny podzial rynku-
ze szkieletem polaczen beda pociagi kwalifikowane, a do nich beda dowozic
ludzi pociagi regionalne.
Ok, slusznie, ale do naszych realiow w zaden sposob tego odniesc nie mozna.
Te 'baje' sa sluszne z punktu widzenia teoretyka badz kogos, kto placi
symbolicznie za przejazd.
Ameryki nie odkrywam, ale np. dzisiaj po raz kolejny PKP-IC mię wqrzylo tym,
ze w Ex Wyspianski dane mi bylo jechac w gorszych warunkach niz z Gdyni do
Koscierzyny.... za dwukrotnie prawie wyzsza cene, niz pociagiem konkurencji.
[tak sie niestety sklada, ze mimo szczerych checi zdarza mi sie nabrac na
jazde Wyspianskim. Tlumacze sobie przy tym, ze to "przejsciowe,
chwilowe...", ale ten syf i degrengolada sa juz nie do zniesienia. I
najciekawsze, ze spolka nie robi TOTALNIE nic, by zmienic negatywny obraz
niektorych pociagow. ]
Wracajac do supertaryf i hiperofert, grupa kapitalowa to to chyba jest tylko
z nazwy. Przewoznicy juz teraz traktuja sie jak konkurencja. Zreszta
niektore skomunikowania pociagow PR<=>IC wynikaja z czystej probabilistyki,
niz z checi ulozenia dogodnej oferty przewozowej.
O wstecznictwie calej Grupy swiadczy zniesienie biletu kombinowanego. I jak
w takich warunkach mowic o specjalizacji w poszczegolnych rodzajach
przewozow i podziale rynku?
P.
Niestety spolki kolejowe od poczatku traktowaly sie jako konkurencje,
wlasnie dlatego m.in. dawne gdyskie wagony ekspresowe (jedne z lepszych w
Polsce) trafily do Regio, a Intercity dostalo zlom.
Tyle, ze konkurencja miedzy spolkami PKP jest o tyle zenujaca, ze - jak sam
zauwazyles - traci na niej klient (brak skomunikowan, brak biletu
kombinowanego) i traci na niej skarb panstwa (wlasciciel, ktory nie jest w
stanie upilnowac wlasnosci i odnosi straty).
Imho praca obu spolek powinna byc scisle koordynowana, celem tworzenia
wspolnej oferty i maksymalizowania wspolnych zyskow (wszak to dwa bizesy
_jednego_ wlasciciela). I kazdy by na tym wygral... z wyjatkiem tropicieli
sensacji z "PB".
> Imho praca obu spolek powinna byc scisle koordynowana, celem tworzenia
> wspolnej oferty i maksymalizowania wspolnych zyskow (wszak to dwa bizesy
> _jednego_ wlasciciela).
Tak, tylko czy przy obecnej taryfie warto zachowywac sie jak konkurencja czy
wspolnie koordynowac?
Wg mnie to pierwsze.... Tym samym klient wybierze dogodna dla siebie oferte
pod wzgledem cenowym, a nie bedzie skazany na pociagi kwalifikowane.
Niestety, moj tok myslowy reprezentuje poglady przecietnego pasazera, a za
takiego sie uwazam, to tak przy okazji...
Pozostawanie wciaz przy obecnej taryfie z podzialem na pociagi osobowe,
pospieszne i ekspresowe [nie licze SKM i WKD, gdyz sa ograniczone
terytorialnie] jest wyjatkowym nieporozumieniem. To jakis aksjomat nie do
ruszenia.... Do tego dochodza horrendalnie drogie miejscowki....
Jedynym sensownym ruchem, ktory widze obecnie, byloby wprowadzenie jednej
stawki przewozowej, np. przyjecie za podstawowa taryfe na poc. pospieszne.
Przy tym miejscowka na Ex i IC moglaby miec obecna cene - koncowa cena
bylaby wiec atrakcyjna dla pasazera.
Na tej zmianie cennika straciliby niestety klienci pociagow stricte
regionalnych, lecz gdyby faktycznie rozwinal sie zdrowy model polegajacy na
pelnieniu fukcji organizatora przewozow regionalnych przez okreslona komorke
Urzedu Marszalkowskiego, wowczas na pociagi regionalne w danym wojewodztwie
moglaby obowiazywac zupelnie odmienna taryfa, okreslona wlasnie przez tegoz
ORGANIZATORA, a nie przez wykonawce przewozu.
P.
mniejsza ilość pociągów=większa opłacalność
czyli dążąc do zerowej ilości pociągów maksymalizujemy opłacalność, a z tego
wynika -
brak pociągów =najlepsze wyjście dla PKP
pozdrawiam
Stefan
> wlasnie dlatego m.in. dawne gdyskie wagony ekspresowe (jedne z lepszych w
> Polsce) trafily do Regio, a Intercity dostalo zlom.
Ktory na dodatek jest w tej Gdyni - znacznie czesciej niz gdziekolwiek
indziej - okradany i sprejowany.
MJ
> Jedynym sensownym ruchem, ktory widze obecnie, byloby wprowadzenie jednej
> stawki przewozowej, np. przyjecie za podstawowa taryfe na poc. pospieszne.
> Na tej zmianie cennika straciliby niestety klienci pociagow stricte
> regionalnych
A może taryfę płaską...
MJ
Po I:
W nagłówgu powinno być "[pr]", a nie "[Pb]", które zaraz zresztą
rozwijasz - skrót nazwy cytowanego źródła niewiele będzie mówił w niektórych
przypadkach, natomiast "[pr]" mówi ogólnie o cytowniu prasy....
> Pełną treść
> prezentujemy obok. Anna Hyrlik ostrzega autorów, by nie pisali, że taki
> układ połączeń jest efektem "umówienia się spółek" (PKP PR i PKP IC).
> - Treść tego maila to efekt żartu. Korespondując w firmie, czasem
> żartujemy w ten sposób. Nikt się z nikim nie umawiał - zapewnia Anna
> Hyrlik.
Ktoś ma ową pełną treść ?
Mick M.
> Biorac pod uwage, ze podywzka w Ex spowodowala generalne zwiekszenie
> przychodow nalezy stwierdzic, ze obnizka by jej nie spowodowala. To jest
> wynika z "podstawowego prawa ekonomii".
No i rację ma kolega Jarosz twierdząc, że się nie znasz na prawach ekonomii.
Dzięki takim ignorantom jak Ty ten kraj wygląda tak a nie inaczej,
niestety... Jakim prawem twierdzisz, że obniżka cen nie spowodowałaby
zwiększenia przychodów? Powiem Ci dlaczego zwiększyły się wam przychody po
podwyzce. Bo zdzieracie na bezczela z tych, ktorzy MUSZA korzystac z waszych
pociagow nie mając alternatywy. Nie maja wyboru i muszą płacić! A skoro tak
to sie wam przychody zwiekszyły. Nie byłoby tego gdyby nie pozycja
monopolisty! Wowczas by sie nie zwiekszyły tylko zmniejszyły, bo ludzie
przesiedliby sie do konkurencji. I mylisz sie twierdzac, ze obnizka nie
spowodowalaby zwiększenia przychodów. Właśnie ze by spowodowała i to w
stopniu wiekszym niz dzieki podwyzce! Czy wiesz, że po obniżce stawki
podatku CIT wpływu do budżetu wzrosły?! W spoleczce zadziałałoby to samo
prawo, tylko ze jestescie tam wszyscy na tyle głupi, ze nawet o tym nie
wiecie! Żeby nie szukać daleko przykładu - ja sam bym chętnie podróżował
pociągami spółeczki gdyby ceny były niższe. Czyli zapłaciłbym kasiorę i
pewnie wielu ludzi podobnie (Wedel mówił, że skoro jemu jego czekolady
smakują to wiekszosci ludzi tez, i miał rację). Ale kurwa nie zapłacę tak
wyjebanej w kosmos ceny! Wolę poczekać choćby kilka godzin i pojechać
pospiesznym na tej samej trasie albo jak mogę to samochodem z paroma
kumplami (pojechalibysmy pociagiem Ex, IC gdyby był tanszy!). Teraz
kapujesz? Nizsza cena = wiecej pasażerów = większe przychody. Czy to ku***
jasne?!
Spal_ino_wóz
> stopniu wiekszym niz dzieki podwyzce! Czy wiesz, że po obniżce stawki
> podatku CIT wpływu do budżetu wzrosły?!
"Panie, i tero na zasilki nie bedzie" ;-)
p, zul
<ciach tekst> Nie musze chyba dodawac, ze sa rentowne,
> skoro spoleczka chciala je w pewnym momencie przejac.
>
> Podobnie: Poznan-Szczecin, Poznan-Gdynia, Olsztyn-Trojmiasto-Szczecin,
> Warszawa-Lublin, Lodz, Bialystok, Bydgoszcz.
>
Otoz nie. Kilka miesciecy temu odwiedzilem spoleczke na Grojeckiej 17 -
rozmawialem z jakims panem (nazwiska nie pamietam, moze czyta grupe?) ktory
zajmowal sie ukladaniem rozkladow planowanych pospiesznych PIC. Otoz
twierdzil on, ze PIC nie chce przejmowac Bialystok - Warszawa bo te pociagi
sa wogole nierentowne i woza powietrze. Po tej rozmowie i uzyskaniu tak
ciekawych informacji przestalo mnie kompletnie dziwic dlaczego spoleczka
przynosi straty, majac teoretycznie najlepszy kawalek tortu.
A najlepszym dowodem na to, ze spolki dogaduja sie ze soba jest fakt, ze PIC
nie mial w planach przejecia pospiechow Lodz - Wawa, a wystarczylo by
przeciez powydluzac relacje do Bialegostoku, Lublina czy Olsztyna, a nawet do
Gdyni - byleby jechalo przez 3 wojewodztwa.
Michal Gil
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
> Biorac pod uwage, ze podywzka w Ex spowodowala generalne zwiekszenie
> przychodow nalezy stwierdzic, ze obnizka by jej nie spowodowala. To jest
> wynika z "podstawowego prawa ekonomii".
>
Pozwole sie wtracic - uwazam, ze podwyzka spowodowala wzrost przychodow, ale
tylko od starych i stalych klientow. Prawdopodpbnym jest natomiast, ze
obnizka pozwylilaby pozyskac nowych klientow - a w globalnym rozrachunku
przychod bylby jescze wiekszy. Przy obecnych cenach przy PICu pozostal tylko
ten kto musi/lubi/stać go na to. A po wyniakch fiansowych spoleczki widac ze
to zdecydownie za malo klientow.
Przepraszam Cie Wyrocznio, Maestro Wszelkich Nauk, Ekonomicznych W
Szczegolnosci ;-)))
> Jakim prawem twierdzisz, że obniżka cen nie spowodowałaby
> zwiększenia przychodów?
Takim, ze podwyzka je spowodowala. Sam mialem watpliwosci, ale wobec faktow
chyle czolo.
Za duzo jezdzilem pociagami - i to na kiepskiej linii Gdynia - Warszawa - by
wierzyc, ze ma sens globalne obnizenie cen. Za duzo ludzi akceptuje
dotychczasowe ceny.
Jeszcze raz powtarzam, ze sens maja promocje dla wybranych grup, dla ktorych
kolej nie jest konkurencyjna + znaczna poprawa i uporzadkowanie oferty
produktowej + promocja. Ale nie caloscowa obnizka cen dla wszystkich - ona
spowoduje, ze pociagi beda jezdzily pelne, ale nie przychody z biletow nie
pokryja kosztow. No chyba, zeby ludzie stali na korytarzach, ale to
doprowadziloby do porazki. Juz nawet jazda w zaltoczonym w 100% przedziale
powoduje niezadowolenie pasazera...
>> Jakim prawem twierdzisz, że obniżka cen nie spowodowałaby
>> zwiększenia przychodów?
>
> Takim, ze podwyzka je spowodowala. Sam mialem watpliwosci, ale wobec faktow
> chyle czolo.
Jedno drugiego nie wyklucza.
MJ
>Za duzo jezdzilem pociagami - i to na kiepskiej linii Gdynia - Warszawa - by
>wierzyc, ze ma sens globalne obnizenie cen. Za duzo ludzi akceptuje
>dotychczasowe ceny.
ROTFL. To jakieś nowe prawa ekonomii. O dzięki, nareszcie wykład z
ekonomii PKP pt. "akceptacja cen". Pytanie nr 1: jakim prawem
transponujesz wnioski z podwyżki na (potencjalną) obniżkę??? To
sprzeczne z elementarną logiką.
>Jeszcze raz powtarzam, ze sens maja promocje dla wybranych grup, dla ktorych
>kolej nie jest konkurencyjna + znaczna poprawa i uporzadkowanie oferty
Czyli większości Polaków... Jednym słowem globalna obniżka cen...
>produktowej + promocja. Ale nie caloscowa obnizka cen dla wszystkich - ona
>spowoduje, ze pociagi beda jezdzily pelne, ale nie przychody z biletow nie
>pokryja kosztow. No chyba, zeby ludzie stali na korytarzach, ale to
Hmmm. Policzmy. Tak pi razy oko. Pseudokoszt uruchomienia składu na
trasie Wawa - Gdańsk wychodzi wam pewnie tyle co peerce, bo jeździ ten
sam tabor i tak samo dzielicie wszystko przez liczbę pociągów. 25
zetów za kilometr to na 400 kilometrowej (w zaokrągleniu) trasie daje
10.000 PLNów. Powiedzmy że dajemy na to skład dziesięciowagonowy. 7
dwójek Goerlitzów, 2 jedynki i knajpa. Taki skład ma pi razy drzwi 456
miejsc 2 klasy (odliczam przedział dla kierpociów) i 108 miejsc 1
klasy. Teraz załóżmy że te 456 miejsc ma pokrywać 70% kosztów, a 108
pozostałe 30. No i mamy horrendalną cenę 15,35 za miejsce w 2 klasie i
27,78 za pierwszą. Załóżmy do tego kosmiczną jak na normalny transport
marżę wynoszącą 20%. Wychodzi 18,42 za miejsce z Warszawy do Gdańska w
2 klasie i 33,34 w pierwszej. Do tego 7% PTU daje 19,71 za 2 klasę i
35,67 za pierwszą. Zatem ostatecznie, dorzucając jeszcze ekstrówkę w
postaci miejscówki spokojnie można zaproponować pasażerowi pociąg EX
do Gdańska/Gdyni za 22 złote w 2 klasie i 40 w 1 klasie. Jestem
pewien, że spokojnie 9 wagonów grzałoby pełnych. Niemniej jednak IC
jest mądrzejsze i bardzo dobrze, bo im więcej bezmózgowia, tym lepiej
dla normalnych firm. I to wszystko liczone według księżycowych kosztów
PKP. Acha, no i oczywiście powyższe pokazuje, jak bezsensowna jest
teza kolegi o nierentowności pociągów tych dla PR-ki. Tam jeździ
coprawda zazwyczaj 7-8 wagonów, ale są one zawsze pełne i na dokładkę
znacznie droższe od powyższego.
>doprowadziloby do porazki. Juz nawet jazda w zaltoczonym w 100% przedziale
>powoduje niezadowolenie pasazera...
Za tyle kasy co płaci, to się wcalę nie dziwię tym biedakom, którzy
muszą jeszcze jechać tym szajsem.
Alek 'Zebra (Loca)' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!
Wpierw "usunto-" pamietaj wyrzucic... A potem:
olek malpa rower kropka com.
>Niestety spolki kolejowe od poczatku traktowaly sie jako konkurencje,
>wlasnie dlatego m.in. dawne gdyskie wagony ekspresowe (jedne z lepszych w
>Polsce) trafily do Regio, a Intercity dostalo zlom.
Och, znowu biedne wykorzystane PIC. Już kiedyś pisałem - łapska won,
wcale wam się nic nie należało, natomiast owszem się od was wymaga.
Były już o to awantury nawet w prasie. Myślcie sobie jak chcecie, ale
wishful thinking nikogo jeszcze daleko nie zaprowadziło. W przypadku
PIC (ostatnio wolę określenie CIP) się to potwierdza.
>Tyle, ze konkurencja miedzy spolkami PKP jest o tyle zenujaca, ze - jak sam
>zauwazyles - traci na niej klient (brak skomunikowan, brak biletu
>kombinowanego) i traci na niej skarb panstwa (wlasciciel, ktory nie jest w
>stanie upilnowac wlasnosci i odnosi straty).
Bzdura. Klient spółki PR jest klientem spółki PR. Czasy gdy jakaś
osobówka z zadupia miała jedyne skomunikowanie z exem (oby)
bezpowrotnie minęły. Wy sobei komunikujcie exy jak chcecie, wasze
prawo. PR-ka ma swoje pociągi i jak ktoś chce konkurencji to jego
sprawa.
>Imho praca obu spolek powinna byc scisle koordynowana, celem tworzenia
>wspolnej oferty i maksymalizowania wspolnych zyskow (wszak to dwa bizesy
>_jednego_ wlasciciela). I kazdy by na tym wygral... z wyjatkiem tropicieli
>sensacji z "PB".
Na świecie jest jeden wyjątek od tej zasady. W Polsce. Nazywa się PKP.
Dlaczego? Przypomnij sobie cudowne rozkłady na magistralach sprzed
podziału.
> Jedno drugiego nie wyklucza.
Obecnie bilet na IC Kraków - Gliwice kosztuje 56 zł czy jakoś tak. Jesteś
pewien że gdyby obniżyć tę cenę o połowę to zyski PKP-IC też by spadły?
No bo na trasie np. Wawa - Szczecin czy Kraków - Gdańsk bilet PKP-IC są dość
tanie. Natomiast bilety IC są koszmarnie drogie na krótkich odcinkach. Pół
biedy gdy jest to na Kraków -Gliwice gdzie jest mocna konkurencja PR. Gorzej
np. na Wawa - Konin czy Wawa - Malbork.
pozdrawiam aron
>Idealisci z kregow okolopekapowskich wymyslili sobie sprytny podzial rynku-
>ze szkieletem polaczen beda pociagi kwalifikowane, a do nich beda dowozic
>ludzi pociagi regionalne.
I dlatego wiekszosc pociagow pospiesznych regionalnych zostala
przekwalifikowana na osobowe przyspieszone - by oszczedziwszy na "P" bylo
stac na "E" :-)
>Wracajac do supertaryf i hiperofert, grupa kapitalowa to to chyba jest tylko
>z nazwy. Przewoznicy juz teraz traktuja sie jak konkurencja. Zreszta
>niektore skomunikowania pociagow PR<=>IC wynikaja z czystej probabilistyki,
>niz z checi ulozenia dogodnej oferty przewozowej.
Tam jeszcze konstruktorzy rozkladow z PLK ostro mieszaja ze swoim
"niedasieizmem".
---
Jarek D. Stawarz, Warszawa
[Chester *03.03.1993 +18.12.2000]
www.kolej.pl/~jareks lub www.fuw.edu.pl/~jareks
(z anonimami nie prowadze polemiki)
> Za duzo jezdzilem pociagami - i to na kiepskiej linii Gdynia - Warszawa - by
> wierzyc, ze ma sens globalne obnizenie cen. Za duzo ludzi akceptuje
> dotychczasowe ceny.
A ja za duzo jezdzilem pociagami po Wawa - Poznan, i nadal twierdze, ze
obnizka cen zwiekszyalaby zyski. Jak podejrzewam - oceniajac po frekwencji -
jedynie IC+ (i to tez nie wiem czy wszystkie) posiadaja akceptacje pasazerow
co do horrendalnych cen spoleczki. A dzieje sie tak bo wiekszosc z nich
jezdzi w delegacje za pieniadze pracodawcy. Tak wiec to co piszesz _moze_ byc
prawda jedynie w kwestii IC+. Natomiast jesli chodzi o cala reszte pocaigow
spoleczki (i nie tylko)jestem przekonany, ze obnizka wplynelaby pzoytywnie na
przychody.
>
> Jeszcze raz powtarzam, ze sens maja promocje dla wybranych grup, dla ktorych
> kolej nie jest konkurencyjna + znaczna poprawa i uporzadkowanie oferty
> produktowej + promocja. <ciach>
Jest niekonkurencyjna bo:jest droga, ma zle rozklady, jest droga itd... A
wszystko o czym piszesz powyzej to wszyscy wiedza, ale jakos niewiele sie
robi zeby to zmienic... A podstawowa promocja to obnizka cen - wowczas na
pewno przybedzie klientow. To nie tylko ekonomia - to takze logika i zdrowy
rozsadek.
dodajmy, na JEDYNY w ciagu dnia IC na tej trasie ;)
106 km, 1h42, 63 zl zl (wg pkpik)
pospieszny: 2h00, 26.24 zl
osobowy: 2h09, 15.90 zl
Rany, to blizej niz do Kr-Zakopiec, a tam przeciez za 9-10 zl jedzie sie
klimatyzowana Bova czy innym gratobusem, czy chocby na Lastminute za 11 zl...
> Jesteś pewien ze gdyby obnizyc te cene o polowe to zyski PKP-IC tez by
> spadly?
ciekawe, czy ICzoo wie chociaz, jaka frekwencje ma ich flagowy w tej relacji
sklad...
--
<xml:sig name="Adam" />
mnie dziwi, dlaczego IC w swoich EXach nie wprowadzi 6-przedzialowych
wagonow? Zwlaszcza w relacjach, gdzie czas ex =~ czas pospieszny a trasa
dluuuga, chocby linia Krakow-Wroclaw-Poznan-Szczecin?
Dla mnie jako pasazera jazda zatloczonym EXem niczym dokladnie sie nie rozni
od jazdy zatloczonym pospiesznym, poza 2x cena biletu.
Gdyby przedzialy byly 6-miejscowe, nazwa EX wiazalaby sie przynajmniej z
wyzszym komfortem podrozy (nie bede musial lokciami walczyc o swoja
miejscowke...)
> mnie dziwi, dlaczego IC w swoich EXach nie wprowadzi 6-przedzialowych
> wagonow?
Bo ich nie ma?
MJ
JP
> > to zdecydownie za malo klientow.
>
> Za duzo jezdzilem pociagami - i to na kiepskiej linii Gdynia - Warszawa -
by
> wierzyc, ze ma sens globalne obnizenie cen. Za duzo ludzi akceptuje
> dotychczasowe ceny.
Za duzo tez nasluchales sie bredni swoich przelozonych i za czesto je
bezmyslnie powtarzasz.
Po wypowiedziach w tym watku widac wyraznie - pracownik spoleczki utopijnie
broni swych derektorkow, reszta ludzi ktorzy podchodza do sprawy
zdroworozsadkowo smieje sie z tych "madrosci"
--
Michal Jaroszynski
> Michał, nie bój się PR już wkrótce mogą wejść "bardzo intensywnie" na CMK
i
> inne newraligiczne linie - jak się dziś władze zamienią w PKP S.A.
To bedzie straszne - przeciez jego nauczyli na SGH, ze najlepszy dla
pasazera jest monopol, ktory twardo trzyma wysokie ceny.
--
Michal Jaroszynski
>
> Tyle, ze konkurencja miedzy spolkami PKP jest o tyle zenujaca, ze - jak
sam
> zauwazyles - traci na niej klient (brak skomunikowan, brak biletu
> kombinowanego)
Ja jako klient jak na razie wiele zyskalem. Juz nie musze jechac do Gdyni
dziadowskimi wagonami w ekspresie, mam do dyspozycji znacznie wygodniejszy
pospieszny, jadacy zaledwie 15 min. dluzej ale i 2 razy taniej.
W normalnej firmie konkurencja byla by bozdzcem do rozwoju, walki o
pasazera. Ale nie w socjalistycznym syfie pt. IC. Jedyne co potraficie, to
napisac kilka placzliwych pisemek do Meclewskiego, by zlikwidowal
pospieszne.
i traci na niej skarb panstwa (wlasciciel, ktory nie jest w
> stanie upilnowac wlasnosci i odnosi straty).
Jezeli juz mamy utrzymywac socjalistyczny wymysl pt. kolej panstwowa, to
niech ta kolej sluzy pasazerom a nie derektorkom.
Monopol spoleczki doprowadzilby do opustoszenia pociagow i w efekcie
znacznie wiekszych strat niz obecnie.
> Imho praca obu spolek powinna byc scisle koordynowana, celem tworzenia
> wspolnej oferty i maksymalizowania wspolnych zyskow (wszak to dwa bizesy
> _jednego_ wlasciciela). I kazdy by na tym wygral... z wyjatkiem tropicieli
> sensacji z "PB".
Takie cos przerabialismy - monopol poc. kwalifikowanych na okreslonych z
gory trasach lub tez pseudoekspresy typu Gdynia-Poznan czy Lublin - Krakow
(decydentom wydawalo sie, ze jak pospieszny jezdzi pelny to mozna go sobie
zamienic na ekspres i bedzie zarabial jeszcze wiecej). Efekt: puste,
nierentowne pociagi.
--
Michal Jaroszynski
Ja dorzuce jeszcze- ze przy monopolistycznej pozycji firmy PKP-IC WCIAZ zbyt
duzo ludzi akceptuje syf panujacy w niektorych pociagach spolki. Pal licho
Wyspianskiego- wspolczuje ludziom jezdzacych w sezonowych expresach-tam
dopiero musi byc dezel. Z mojego podworka bedzie to Opolanin, Szkuner czy
Jantar.
Jakos tak 19 czerwca widzialem transport dwoch mechpomiastych 112A z
Grochowa do Gdyni w Neptunie - czy naprawde nie wstyd oferowac takie g...o
pasazerom kupujacym bilet 1 klasy?
Malo tego - jedna z tych jedynek pojechala dzien pozniej zastepujac Bautzena
1 klasy w IC Norwid. Horror...
P.
> http://www.pb.pl/content.aspx?sid=puls_dzis&id=302199
No cóż, kolejna przesłanka świadcząca o tym, że Pan Polanowski
sugerując pozwanie PKP do UOKiK (w wątku o likwidacji pociągów nad
morze) miał jednak rację. :)
--
Pozdrawiam
spp
spp(na)op.pl
> duzo ludzi akceptuje syf panujacy w niektorych pociagach spolki. Pal licho
> Wyspianskiego- wspolczuje ludziom jezdzacych w sezonowych expresach-tam
> dopiero musi byc dezel. Z mojego podworka bedzie to Opolanin, Szkuner czy
> Jantar.
No coz - tesciowie co roku jezdza w czerwcu do Juraty na wczasy. Tam -
jakims Walkonikiem czy Nida, bo Jantara jeszcze nie ma, z powrotem
Jantarem. 1 klasa.
W tym roku po powrocie zachwyceni Jantarem i mowia, ze tak wygodnego
wagonu to jeszcze nie mieli.
MJ
No weź sobie nie żartuj. Lokalna prasa co jakiś czas publikuje rozkłady
jazdy pociągów. Przy większych zmianach w rozkładzie pojawiają się tez
informacje w TV i radiu. "Jedna pani drugiej pani" to także jest źródło
rozpowszechniania informacji, i to bardzo skuteczne. Juz nie wspominając o
tym, ze osoba nie będąca klientem kolei też może czasem przechodzić przez
dworzec i zerknąć na tablicę odjazdów...
> Biorac pod uwage, ze podywzka w Ex spowodowala generalne zwiekszenie
> przychodow nalezy stwierdzic, ze obnizka by jej nie spowodowala.
Spowodowała zwiększenie przychodów, ale czy spowodowała większe
zainteresowanie klientów? Pewnie nie, a zatem jeżdżą ci, którzy juz
jeździli. Podwyżkami raczej nowych klientów nie przyciągniesz, a na tym
powinno firmie mającej deficyt zależeć.
> To jest
> wynika z "podstawowego prawa ekonomii".
To wynika z faktu, że IC jeżdżą ci, których na to, tak czy siak, stać. A
pozbywacie się klientów, dla których cena się liczy.
> Co nie znaczy, ze nie nalezy wprowadzac ulg dla grup wrazliwych na cene
No proszę. A jednak! 8-)
Marek A. Salwa
--
Wyszków miastem ludzi szczęśliwych (??)
"Nie ma zwiasku zawodowego psofometrow, ale jak napisze w dyskusji: popieram
Marka Salwe, to chyba bedzie zrozumiale?" (C) Jacek Kijewski
>> Biorac pod uwage, ze podywzka w Ex spowodowala generalne zwiekszenie
>> przychodow nalezy stwierdzic, ze obnizka by jej nie spowodowala.
>
>Spowodowała zwiększenie przychodów, ale czy spowodowała większe
>zainteresowanie klientów? Pewnie nie, a zatem jeżdżą ci, którzy juz
>jeździli. Podwyżkami raczej nowych klientów nie przyciągniesz, a na tym
>powinno firmie mającej deficyt zależeć.
Bzdura. Jesli firma ma deficyt to powinna ciąć koszty i zwiększac
zyski. Co z tego, że przewiexie WIECEJ pasażerów, jaki to pogłębi
deficyt?
>To wynika z faktu, że IC jeżdżą ci, których na to, tak czy siak, stać. A
>pozbywacie się klientów, dla których cena się liczy.
Kolej to nie dziwka, nei jest dla każdego.
--
___________ (R)
/_ _______ Adam 'Trzypion' Płaszczyca (+48 502) 122 688
___/ /_ ___ ul. Ludwiki 1 m. 74, 01-226 Warszawa
_______/ /_ IRC: _555, http://trzypion.oldfield.org.pl/wieliczka/
___________/ mail: _5...@irc.pl UIN: 4098313 GG: 3524356
> Przepraszam Cie Wyrocznio, Maestro Wszelkich Nauk, Ekonomicznych W
> Szczegolnosci ;-)))
"Dyplomowany Ekonomisto" wystarczy :-)
>> Jakim prawem twierdzisz, ?e obni?ka cen nie spowodowa?aby
>> zwiźkszenia przychodów?
> Takim, ze podwyzka je spowodowala.
ROTFL! Nieee no teraz to mnie ubawiłeś po pachy :-)))
Tłumaczyłem już w poprzednim poście mechanizm korelacji cen biletów ze
zmianami przychodów w warunkach monopolu i wolnego rynku. Doczytaj i
postaraj sie zrozumiec, bo nie bede sie powtarzał.
> Sam mialem watpliwosci, ale wobec faktow
> chyle czolo.
Pochyl sie lepiej nad jakąś książką dla studentów pierwszego roku ekonomii.
Zwróć szczególną uwagę na rozdziały traktujące o prawach popytu oraz podaży
oraz na wątek o elastyczności tychże. Dużo Ci to da do myślenia i mam
nadzieje, ze otworzy oczy na prawa rzadzace wolnym rynkiem. Kto wie - moze
nawet zaczałbyś je potem krzewić w swej firmie dla powszechnego pozytku :-)
Pozdrawiam!
Spal_ino_wóz
> Bzdura. Jesli firma ma deficyt to powinna ciąć koszty i zwiększac
> zyski.
Raczej przychody :)
--
Pozdrawiam
spp
spp(na)op.pl
No faktycznie masz racje, po co jakieś tam skomunikowania osobówek z Ex czy
IC. Tylko pomyśl o tych, którym przez takie tok rozumowania uniemożliwiasz
wydostanie się rano z miejsca zamieszkania i dotarcia gdzieś na drugi koniec
Polski za dnia. No, cóż pogratulować :-P
--
pozdrawiam
Michał Mraczek
Miłośnik Pociągów Kwalifikowanych
"Jakość poczęstunku w pociągu InterCity jest proporcjonalna do ilości
wagonów Z1 w składzie" (C) ???
He, he były jeszcze drzewiej takie fajniutkie ekspresy na Szczecin - Gdańsk
;-)
Ale jak skończyły chyba przypominac nie muszę...
Ważne że jeździ sobie pociąg Kraków - Kijów. Nieważne, że nikt nim nie
jeździ.
Ważne, że Kiepura ma kategorię EN, a Ty sie jakimiś tak sezonowymi Ex-ami
interesujesz...
> Jakos tak 19 czerwca widzialem transport dwoch mechpomiastych 112A z
> Grochowa do Gdyni w Neptunie - czy naprawde nie wstyd oferowac takie g...o
> pasazerom kupujacym bilet 1 klasy?
>
> Malo tego - jedna z tych jedynek pojechala dzien pozniej zastepujac
Bautzena
> 1 klasy w IC Norwid. Horror...
Tak zapytam z ciekawości, czy na dzień dzisiejszy są modernizowane lub
poddawane NG jakiekolwiek wagony tej społki? I co z modernizacją Bautzneów,
w których miała być montowana klimatyzacja?
Bo ja odnosze jakieś takie wrażenia, że poza zakupem i przbudową kilku
WLAB-ów nie robi się praktycznie nic.
> Bzdura. Jesli firma ma deficyt to powinna ciąć koszty i zwiększac
> zyski.
Przychody. Jak ma deficyt, to raczej zysku nie ma. A zwiększać przychody
można, zwiększając liczbę klientów. Zwłaszcza, gdy kosztów ciąć się z
różnych (np. stawki PLK) przyczyn nie bardzo da.
> Co z tego, że przewiexie WIECEJ pasażerów, jaki to pogłębi
> deficyt?
A pogłębi? Bo na razie wiemy tylko, że "pogłębi, bo tak".
>>To wynika z faktu, że IC jeżdżą ci, których na to, tak czy siak, stać. A
>>pozbywacie się klientów, dla których cena się liczy.
> Kolej to nie dziwka, nei jest dla każdego.
A powinna. Dla każdego, oczywiście, kto chce zapłacić.
Marek A. Salwa
--
Wyszków miastem ludzi szczęśliwych (??)
"- odpisywanie pod cytatem - nie zastosuje sie do tej zasady, bo jest ona z
gruntu zla i niewygodna, nieuzasadniona praktycznie" (C) ant
przy obecnych osobnych biletach na takich podrozach sie tylko traci
Tylko pomyśl o tych, którym przez takie tok rozumowania uniemożliwiasz
> wydostanie się rano z miejsca zamieszkania i dotarcia gdzieś na drugi
koniec
> Polski za dnia.
mozna pospiechem-coraz czesciej niestety wlasnie za dnia, marnujac go
calego.
P.
> Tak zapytam z ciekawości, czy na dzień dzisiejszy są modernizowane lub
> poddawane NG jakiekolwiek wagony tej społki? I co z modernizacją
Bautzneów,
> w których miała być montowana klimatyzacja?
Jako ze wagonownie na Grochowie mam w zasiegu reki i widze, co tam sie ciaga
po jej terenie,moge napisac , co nastepuje:
- z zewnatrz maluje sie wagony wg nowego schematu, i to w zasadzie
wszystkich typow, choc najwiecej jest Bautzenow i Goerlitzy
-wewnatrz daje sie nowe obicia tapicerskie siedzeniom w Bautzenach,
Goerlitzach, zarowno 1 jak i 2 klasy
- w przypadku 111 i 112A poza pomalowaniem z zewnatrz, wewnatrz nie robi sie
nic. I to jest szczegolnie przykre, bo z punktu widzenia konsumenta wyglada
tak, jakby syfiaszczy cukierek zapakowano w blyszczacy papierek i
sprzedawano pod zupelnie nowa nazwa jako nowy produkt. Jednym slowem
nabijanie klienta w butelke.
O montazu klimatyzacji w Bautzenach to chyba mozemy zapomniec....
P.
Pal licho już wspólny bilet, w końcu te 20-30 km podjechac osobówka na
oddzielnym bilecie to nie jest jakis niebotyczny koszt, byle tylko dalej
były skomunikowania z Ex i IC.
Likiwdując takie skomunikowania straci na tym nie tylko IC, ale róznież PR.
Tok myślenia Alka do niczego dobrego nie prowadzi...
Zresztą likwidacja wspólnego biletu to też jakaś pomyłka - spotkali się,
powiedzieli, że nikt nie ustapi i poszli sobie. Nie ma jak dobra współpraca.
> Tylko pomyśl o tych, którym przez takie tok rozumowania uniemożliwiasz
> > wydostanie się rano z miejsca zamieszkania i dotarcia gdzieś na drugi
> koniec
> > Polski za dnia.
>
> mozna pospiechem-coraz czesciej niestety wlasnie za dnia, marnujac go
> calego.
Nie zawsze, i niekiedy taka podróż pospiechem (na dłuższej trasie) zajmuje
za dużo czasu.
> He, he były jeszcze drzewiej takie fajniutkie ekspresy na Szczecin - Gdańsk
> Ale jak skończyły chyba przypominac nie muszę...
I przynajmniej w okresie 1991-92 miały całkiem niezłą
frekwencję.
A wewnatrz nadal straszą ciemne płyty drewnopodobne...
> - w przypadku 111 i 112A poza pomalowaniem z zewnatrz, wewnatrz nie robi
sie
> nic.
To dobre odnosiłem wrażenie, że nie robi się praktycznie nic. Dlatego jakoś
nigdy nie mogę spotkać wagonu swieżo po NG... Można powiedzieć, że wagonami
111A i 112A nie robi się nic od kiedy IC jest osobną spółką. Przecież te
wagony które przechodziły NG, przechodziły ją jeszcze przed podziałem na
spółki...
> O montazu klimatyzacji w Bautzenach to chyba mozemy zapomniec....
2 lata temu owa klimatyzacja była już obiecywana... Obiecanki, cacanki, a
głupiemu radość :-(
no a jak....
>
> To dobre odnosiłem wrażenie, że nie robi się praktycznie nic. Dlatego
jakoś
> nigdy nie mogę spotkać wagonu swieżo po NG... Można powiedzieć, że
wagonami
> 111A i 112A nie robi się nic od kiedy IC jest osobną spółką. Przecież te
> wagony które przechodziły NG, przechodziły ją jeszcze przed podziałem na
> spółki...
oczywiscie, ze tak. Owe wagony najczesciej wowczas maja bordowe [w 1 klasie]
lub bordowo-granatowe obicia foteli i kanap
>
P.
> Tak zapytam z ciekawości, czy na dzień dzisiejszy są modernizowane lub
> poddawane NG jakiekolwiek wagony tej społki? I co z modernizacją Bautzneów,
> w których miała być montowana klimatyzacja?
Ciekawe, za co. PKP IC nie dostalo zadnych pieniedzy na rozkrecenie
interesu a na postepowanie wzorem PKP PR (wydajemy 500 milionow na
modernizacje wagonow a placenie rachunkow za energie i inne uslugi
olewamy) pozwolic sobie nie moze.
MJ
I oczywiscie mają "śliczne" drewnopodobne płyty na ścianach...
To niech do czasu modernizacji taboru ostrzegają pasażeróew jakie to super
nowoczesne wagony jeżdżą w ich pociagach...
>Adam Płaszczyca wrote:
>
>> Bzdura. Jesli firma ma deficyt to powinna ciąć koszty i zwiększac
>> zyski.
>
>Raczej przychody :)
Na to własnei wyjdzie ;)
>Oto rezultat łupania w klawisze przez osobę, przedstawiającą się światu jako
>Adam Płaszczyca <trzy...@oldfield.pulapka-org.pl>:
>
>> Bzdura. Jesli firma ma deficyt to powinna ciąć koszty i zwiększac
>> zyski.
>
>Przychody. Jak ma deficyt, to raczej zysku nie ma. A zwiększać przychody
>można, zwiększając liczbę klientów. Zwłaszcza, gdy kosztów ciąć się z
>różnych (np. stawki PLK) przyczyn nie bardzo da.
Można, ale jak na razie widać, że podnosząc ceny zwiększa się przychód
nie zwiększając kosztów.
IMHO to, co robi PKP IC jest ekonomicznie rozsądne.
>> Co z tego, że przewiexie WIECEJ pasażerów, jaki to pogłębi
>> deficyt?
>A pogłębi? Bo na razie wiemy tylko, że "pogłębi, bo tak".
A wiesz, że tego nie zrobi? Może pogłębui, na to, że tego nei zrobi
mamy Twoje 'bo tak'.
>>>To wynika z faktu, że IC jeżdżą ci, których na to, tak czy siak, stać. A
>>>pozbywacie się klientów, dla których cena się liczy.
>> Kolej to nie dziwka, nei jest dla każdego.
>
>A powinna. Dla każdego, oczywiście, kto chce zapłacić.
No i jest. IC to luksusowa dziwka, nie każdego na nią stać.
W sytuacjim kiedy nie ma alternatywy dla własnych usług tylko melepeta
ekonomiczny nie będziepodnosil ceny.
> > oczywiscie, ze tak. Owe wagony najczesciej wowczas maja bordowe [w 1
> klasie]
> > lub bordowo-granatowe obicia foteli i kanap
>
> I oczywiscie mają "śliczne" drewnopodobne płyty na ścianach...
jak najbardziej- w kolorze jasno- bezowym. Do tego polki bagazowe barwy
mdlej rozowej. No i blachy maskujace grzejnik w taki sposob, ze jesli sa one
nie zamkniete na kwadrat [a sa zwykle w 90% nie zamykane] to gracko wali sie
w nie co chwila butami. Do "zalet" wagonow 1 klasy modernizowanych wg tego
standardu mozna zaliczyc malo wygodne fotele, w ktorych zwykle cos uwiera na
wysokosci lopatek, no i oczywiscie calkiem "pasujace" don pokrowce na
zaglowki, smetnie zwisajace i przymocowane tylko w gornej czesci zaglowka.
Tyle żalów :-)
P.
> No cóż, kolejna przesłanka świadcząca o tym, że Pan Polanowski
> sugerując pozwanie PKP do UOKiK (w wątku o likwidacji pociągów nad
> morze) miał jednak rację. :)
Ale z drugiej strony może UOKiK uzna że nie miał? Nie tylko PKP jeździ z
Wawy nad morze - jeżdżą też Polski Express, PKS Mława, PKS Elbląg, PKS
Tarnobrzeg, PKS Wejherowo, busiarze...
Nie chce się w to wierzyć, ale z Warszawy do Gdańska jest ok. 15 połączeń
dziennie niepkpowskich.
5.30 Warszawa - Hel ( obsł. PKS Mława) c. 40 zł
7.00 Warszawa - Gdynia ( obsł. Polski Express) c.?
10.00 Warszawa - Jastrzębia Góra (obsł. PKS Mława) c.39 zł
10.45 Tarnobrzeg - Gdańsk ( obsł. PKS Tarnobrzeg) c. 50 zł
11.15 Warszawa - Gdańsk (obsł. Intertrans) c. 49 zł
13.35 Łódź - Gdańsk ( obsł. PKS Łódź na zmianę z PKS Elbląg) c. 46-49 zł
14.00 Warszawa - Gdynia ( obsł. Polski Express) c.?
20.50 Kielce - Wejherowo ( obsł. PKS Wejherowo) c.37 zł
21.20 Lublin - Karwia ( obsł. PKS Wejherowo na zmianę z PKS Lublin) cena ?
21.45 Warszawa - Gdańsk ( obsł. Intertrans) c. 49 zł
22.00 Grójec - Gdańsk tylko w piątki i niedziele ( obł. PKS Grójec) c.39 zł
23.00 Warszawa - Gdańsk ( obsł. PKS Mława) c. 39 zł
23.00 Lublin - Gdańsk (obsł. busiarz) c. 35 zł - najtaniej !!! :-)
są jeszcze jacyś inni busiarze, są też bezpośrednie autobusy z Warszawy do
Ustki, Łeby, Kołobrzegu czy Krynicy Morskiej
pozdrawiam aron
przemalowac jedynki na dwojki?
Zrobic wymiane z PR, gdzie wiele pospiesznych mogloby miec tylko 2 klase? - w
koncu kolejarzom czapki z glowy nie spadna, jak w 2 klasie pojada? :)
--
<xml:sig name="Adam" />
Brak dobrej oferty biletowej, myslenia kategoriami klienta itd.
Pamietam jesienia w Zakopanem, ze nad wejsciem na dworzec wisial banner PR
"do Krakowa pospiesznym 33% taniej" (ale za ile?-niewiadomo), natomiast ZERO
informacji, ze expressem mozna juz za 10 zl.
Pomijajac uciazliwy rozklad tej stacji (kasy-perony-czy kiedys to zmienia?),
to nawet budki warzywne potrafia lepiej reklamowac czeresnie, pomidory czy
banany niz IC swoja oferte.
no coz, faktycznie z umiejetnosciami marketingowo-reklamowymi jest cos nie
tak. W ktoryms tam numerze Rynku Kolejowego byl obszerny wywiad z prezesem
Ż. , pelen ochow i achow, natomiast na koncu 5 stron reklam PKP-IC. Pytam
sie, jaki cel ma zamieszczanie reklam przewoznika w pismie, ktorego
znaczaca czesc czytelnikow wie, co to za przewoznik, co on oferuje i za ile.
Dodam, ze taka reklama bylaby strzalem w dziesiatke, ale zamieszczona we
Wprost, Polityce czy Newsweeku. A tak- mija sie po prostu z celem. Nie
wnikam, ze pewnie za poldarmo pozwolili ja, przy okazji wywiadu, zamiescic,
no ale chyba nie chodzi o zapchanie kilku stronic.....
P.
biorac pod uwage wysoce nieatrakcyjny czas przejazdu [no-chlubnym wyjatkiem
jest PolskiExpress na trasie Gdynia-Lodz, gdzie czas jazdy jest niemal taki
sam jak pociagiem], chyba podziekowalbym za jazde autobusem, choc nie
przecze, ze z ciekawosci moze przejade sie z W-wy Stadion do Gdyni by PKS
Lublin w drodze do domu.
Z drugiej zas strony mam watpliwosci, co do komfortu podrozowania - obawy te
wzrastaja, gdy widze jelczopodobne pojazdy bez toalety na trasach
Lodz-Gdynia czy Kielce-Jastrzebia Gora.
P.
>>> Bzdura. Jesli firma ma deficyt to powinna ciąć koszty i zwiększac
>>> zyski.
>>Przychody. Jak ma deficyt, to raczej zysku nie ma. A zwiększać przychody
>>można, zwiększając liczbę klientów. Zwłaszcza, gdy kosztów ciąć się z
>>różnych (np. stawki PLK) przyczyn nie bardzo da.
> Można, ale jak na razie widać, że podnosząc ceny zwiększa się przychód
> nie zwiększając kosztów.
OK. Tylko że takie działanie może przynieść korzyści, jak słusznie
zauważyłeś, "na razie". Krótkofalowo. Nie można w nieskończoność podnosić
cen i liczyć, że klientom to zwisa kalafiorem. Bo nie zwisa, i po kolejnej
podwyżce mogą powiedzieć "pa, pa". A zatem należy kombinować, jak zyskać
więcej klientów.
>>> Co z tego, że przewiexie WIECEJ pasażerów, jaki to pogłębi
>>> deficyt?
>>A pogłębi? Bo na razie wiemy tylko, że "pogłębi, bo tak".
> A wiesz, że tego nie zrobi? Może pogłębui, na to, że tego nei zrobi
> mamy Twoje 'bo tak'.
Ależ ja nie wiem, czy nie zrobi. Ja sobie spekuluję, natomiast
kontrdyskutanci co niektórzy z dużą pewnością siebie lansują pogląd "zrobi,
bo tak i już i nie ma gadania". 8->
>>>>To wynika z faktu, że IC jeżdżą ci, których na to, tak czy siak, stać. A
>>>>pozbywacie się klientów, dla których cena się liczy.
>>> Kolej to nie dziwka, nei jest dla każdego.
>>A powinna. Dla każdego, oczywiście, kto chce zapłacić.
> No i jest. IC to luksusowa dziwka, nie każdego na nią stać.
No i wszystko byłoby dobrze, gdyby naprawdę była taka luksusowa. Wtedy,
myślę, nie byłoby takiego narzekania na jej ceny. A w sytuacji, gdy za taki
sam "luksus" PR każe sobie płacić mniej, ceny IC budzą wątpliwości.
> W sytuacjim kiedy nie ma alternatywy dla własnych usług
No ale właśnie jest alternatywa i kol. Inflancki nam tu narzeka, że mu
wysysa klientów...
Marek A. Salwa
--
Wyszków miastem ludzi szczęśliwych (??)
"Ja wisze na modemie, przez ktory sie wlasnie pchaja 4 byki, wraz
ze zdjeciami. Wiec dzialaj!" (C) vredny
> biorac pod uwage wysoce nieatrakcyjny czas przejazdu [no-chlubnym wyjatkiem
> jest PolskiExpress na trasie Gdynia-Lodz, gdzie czas jazdy jest niemal taki
> sam jak pociagiem], chyba podziekowalbym za jazde autobusem, choc nie
> przecze, ze z ciekawosci moze przejade sie z W-wy Stadion do Gdyni by PKS
> Lublin w drodze do domu.
Ale może komuś na wakacje się nie spieszy a UOKiK ma dowód że jednak jakaśtam
konkurencja jest.
> Z drugiej zas strony mam watpliwosci, co do komfortu podrozowania - obawy te
> wzrastaja, gdy widze jelczopodobne pojazdy bez toalety na trasach
> Lodz-Gdynia czy Kielce-Jastrzebia Gora.
Może to nie jest wielki problem bo po drodze jest kilka przystanków gdzie
można skorzystać z toalety na dworcu PKS.
pozdarwiam aron
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
>
>Pomijajac uciazliwy rozklad tej stacji (kasy-perony-czy kiedys to zmienia?),
Kiedyś może ;)
>
>OK. Tylko że takie działanie może przynieść korzyści, jak słusznie
>zauważyłeś, "na razie". Krótkofalowo. Nie można w nieskończoność podnosić
>cen i liczyć, że klientom to zwisa kalafiorem. Bo nie zwisa, i po kolejnej
>podwyżce mogą powiedzieć "pa, pa". A zatem należy kombinować, jak zyskać
>więcej klientów.
Oczywiście. Tylko tak się skłąda, że optimum ekonomiczne jest
zazwyczaj gdzie indziej niż optimum techniczne.
PKP IC nei jest od robienia wszystkim dobrze - jest od zarabiania
kasy. Jesli podniesienie cen powoduje zwiększenei zysków - to trzeba
to zrobić.
>
>No i wszystko byłoby dobrze, gdyby naprawdę była taka luksusowa. Wtedy,
>myślę, nie byłoby takiego narzekania na jej ceny. A w sytuacji, gdy za taki
>sam "luksus" PR każe sobie płacić mniej, ceny IC budzą wątpliwości.
Zaraz, klienci głosują nogami. Skoro elastycznośc popytu na usługi IC
jest na tyle niska, pomimo istnienia dóbr substytucyjnych, że
podniesienie ceny podnosi zysk, to czemu tego nei zrobić?
Widać tym, co jeżdżą taki standard odpowiada.
>> W sytuacjim kiedy nie ma alternatywy dla własnych usług
>
>No ale właśnie jest alternatywa i kol. Inflancki nam tu narzeka, że mu
>wysysa klientów...
No to normalna kolej (sic!) rzeczy.
> 13.35 Łódź - Gdańsk ( obsł. PKS Łódź na zmianę z PKS Elbląg) c. 46-49 zł
Ten kurs nie jeździ w wakacje - jego relacja to Łódź -
gdańsk poza wakacjami i Łódź - Krynica morska w wakacje.
> 20.50 Kielce - Wejherowo ( obsł. PKS Wejherowo) c.37 zł
Kielce - Władysławowo; obsługa wymiennie PKS Wejherowo i PKS
Kielce.
> 22.00 Grójec - Gdańsk tylko w piątki i niedziele ( obł. PKS Grójec) c.39 zł
Warszawa - Władysławowo, w piątki i soboty.
> biorac pod uwage wysoce nieatrakcyjny czas przejazdu [no-chlubnym wyjatkiem
> jest PolskiExpress na trasie Gdynia-Lodz, gdzie czas jazdy jest niemal taki
> sam jak pociagiem], chyba podziekowalbym za jazde autobusem,
Czyli mając do wyboru wyższą cenę i krótszy czas lub niższą
cenę i dłuższy czas wybierasz to pierwsze. Jednak ci, którzy
mają odwrotne preferencje, też mają coś dla siebie.
zauwazylem przypadki, gdzie zarowno cena jak i czas jest nieatrakcyjna dla
mnie i o to glownie mi chodzilo.
P.
>> Z drugiej zas strony mam watpliwosci, co do komfortu podrozowania -
>> obawy te wzrastaja, gdy widze jelczopodobne pojazdy bez toalety na
>> trasach Lodz-Gdynia czy Kielce-Jastrzebia Gora.
>
> Może to nie jest wielki problem bo po drodze jest kilka przystanków
> gdzie można skorzystać z toalety na dworcu PKS.
ZTCP Sanok - Krakow stoi ok 20 minut w Tarnowie (czas przejazdu
konkurencyjny wobec PKP).
--
Pozdrawiam
Smok1
http://www.plfoto.com/uzytkownik.php?authorname=smok1
Odpisując uważaj na pułapkę w adresie!
>
> Użytkownik "Michal Jankowski"
>
>
>> Jedno drugiego nie wyklucza.
>
> Obecnie bilet na IC Kraków - Gliwice kosztuje 56 zł czy jakoś tak. Jesteś
> pewien że gdyby obniżyć tę cenę o połowę to zyski PKP-IC też by
> spadły?
system cen globalnych taki jak na Słowacji może byłby dobry..
--
KrzysiekL