3 klasa istniala do 1955 roku. Roznica byla taka: pierwsza klasa to byl
luksus,
siedzenia wymoszczone, pluszowe, bardzo drogo. Cale wagony pierwszej klasy
praktycznie nie wystepowaly; najczestsze kombinacje to byly 2/3 i 1/2/3 w
jednym
wagonie, przy czym przedzialow pierwszej klasy bylo zdecydowanie mniej - od
jednego do trzech na wagon. W pociagach byl z reguly jeden wagon z
przedzialami
pierwszej klasy (i to nie zawsze), poza pociagami luksusowymi.
Druga - mniej wiecej odpowiednik dzisiejszej pierwszej. Wystepowala tez
raczej
w malych ilosciach ;)) Trzecia - drewniane lawki, najwiecej miejsc. Chyba do
1927
roku byla tez czwarta klasa - standard jeszcze nizszy, niz w trzeciej
(ogrzewanie
piecem na srodku wagonu, oswietlenie czesto swiecowe, zamiast siedzen byle
jak
zbite lawki z desek.
JGrabowski
Jak dla mnie to trzecia klasa wciaz jest - tylko placi sie jak za druga.
Trzecia klasa to 2 bezprzedzialowa - kible, bonanzy, bipy, ryflaki...
Mogloby to byc tak symbolicznie tansze i z "3" na wagonie. Ale bylby ubaw.
A co do wystepowania 3 klasy na swiecie - to na Ukrainie jest 1 (spalnyj), 2
(kupiejnyj), 3 (plackartnyj), 4 (obszczij).
Pozdrawiam,
Marcin
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
(wagon drugiej klasy bez ogrzewania) ze specjalna znizka w okresie zimowym.
Nie moglbaby byc to klasa 4-ta bo oswietlenie elektryczne (nie swiecowe) no i siedzenia tez nie z desek.
Tak na pewno ponizej trzeciej klasy bym nie schodzil.
Coś jak dzisiejsze Business Class?
--
o |~> Łukasz Kalbarczyk $ luk...@piatka.o.k.pl $ JSIM MIM UW
| (\. [~] GG:1541701 $ ICQ:84004777 $ http://moze.sprawdz.sobie.to
|~|) |~~| Wszystkiego dobrego w Nowym, 2002 Roku!
> 3 klasa istniala do 1955 roku. Roznica byla taka: pierwsza klasa to byl
> luksus,
Ale za rządów komuny nie było jedynki. Czyli była klasa 2 i 3. Klasa 1
kłociła sie ze światopoglądem.
Czyli czyjśc pomysł, by naważ dzisiejsze 2 klasą 3... to jakby.. z tamtego
czasu.. jezeli 1 przmianowac na 2...
To nie o swiatopoglad chodzi tylko o wygode. Zreszta <nigdy niekomunistyczne> kraje tez maja i mialy klase 1-sza.
Poglad, ze tylko burżuje (chyba tak to sie pisze)i dzidzice jezdza 1
klasa to chyba jakies nieporozumienie. Mamy przeciez XXI wiek.
I pierwsza klasa jezdzi swiat pracy: nastawniczy, manewrowi, maszynisci,
pomocnicy, toromistrze, drezynowi, paniusie z kasy i biura (o, to yntelygencja
pracujaca)...
> 3 klasa istniala do 1955 roku.
A dokladniej do 31 maja 1956 r.
Pedro
---
http://www.dreamwater.net/kolej
ko...@cad.pl
> Ale za rządów komuny nie było jedynki. Czyli była klasa 2 i 3. Klasa 1
> kłociła sie ze światopoglądem.
Zaraz, zaraz a EZT ED70 to pies??? Całe miały tylko 1 klasę.
Zresztą bardziej prawdopodobne wydaje mi się brak odpowiedniego taboru jako
przyczyna nie występowania 1-klasy w pociągach.
> Czyli czyjśc pomysł, by naważ dzisiejsze 2 klasą 3... to jakby.. z tamtego
> czasu.. jezeli 1 przmianowac na 2...
gdy UIC zlikwidowała 3 klasę to automatycznie 2 stała się pierwszą, a 3
drugą, pierwsza pozostała pierwszą.
Zdroofka
Andrzej
> Poglad, ze tylko burżuje (chyba tak to sie pisze)i dzidzice jezdza 1
> klasa to chyba jakies nieporozumienie. Mamy przeciez XXI wiek.
No jeszcze złodzieje i biznesmeni spod ciemnej gwiazdy :-)
A wiek nie ma nic do gadania, dopóki jeżdża kible.....
Po drugie ja mówię o poglądach komunistó i to za Stalina, więc , zę są one
nieporozumieniem, to rraczej wszyscy się zgadzają.
Ale nei było w PL po wojnie (albo b. krótko) okresy z klasa 1,2,3.
Z tego co czytałem to klasa trzecia istniała w Polsce do lat 50-tych?
Jaka była rożnica pomiędzy klasą 1,2 i 3-cią. Czy istnieje jeszcze taka
Więc powtarzam barzdizej jawnie:
kiedyś była 2 i 3 (jedynkę skasowano)
a potem (może w latach pięcdziesiątych)
ponumerowano je zgodnei z normami
czyli 1 i 2.
Natomiast nie było tak by były TRZY klasy razem
(za komuny w Polsce.)
Krzysztof Maria Różański
>O trzeciej klasie - terminie jej likwidacji - juz napisano, dodam tylko, że
>likwidacja trzeciej klasy byla warunkiem UIC. Natomiast brak pierwszej klasy po
>wojnie był wynikiem niemożności zapewnienia przez kolej standardu pierwszej
>klasy natomiast nie wynikał z zalożeń politycznych.
>A co do czwartej klasy, okórej ktoś wspomniał - owszem istniała ona do 1927
>roku ale tylko i wyłącznie w DKP byłego zaboru pruskiego (Poznań, Katowice,
>Gdańsk).
Dokładnie. A nie jakieś tam, że pierwszej nie było, bo pierwsze to
burżuazyjne i 'be'. W takim razie po prostu istniałaby zmodyfikowana
1-a i 2-ga. Po prostu wagony nam skasowało doszczętnie i dokumentnie.
A to że potem 1-a wyglądała hm, badziewnie, to już inna sprawa.
Pozdrawiam
Alek 'Alekloco' Kurstak
Polska dla rowerów i pociągów!
A wagony czwartej klasy, automatycznie, przemiano na trzecią z napisem - dla
podróżnych z większym bagażem ręcznym, tak jak w Niemczech? Oczywiście,
zmieniono oświetlenie na elektryczne chyba...
Jakub
> Ojej, mój post był komentarzem do zdania
> cytuję :
>
>
> Z tego co czytałem to klasa trzecia istniała w Polsce do lat 50-tych?
> Jaka była rożnica pomiędzy klasą 1,2 i 3-cią. Czy istnieje jeszcze taka
>
>
> Więc powtarzam barzdizej jawnie:
> kiedyś była 2 i 3 (jedynkę skasowano)
> a potem (może w latach pięcdziesiątych)
> ponumerowano je zgodnei z normami
> czyli 1 i 2.
> Natomiast nie było tak by były TRZY klasy razem
> (za komuny w Polsce.)
Ok - teraz rozumiem
Zdroofka
Andrzej
Pozdrawiam.
Piotrek.
Raczej nie po prostu zmieniono tabliczki. Sporo wagonów tez przebudowano na III
klasę ale na PKP można bylo spotkać wagony z oryginalnym wyposażeniem IV klasy
(juz oznaczone jako II !) do połowy lat siedemdziesiątych - czyli do końca
eksploatacji starych pruskich boczniaków itp.
Natomiast w Niemczech przebudowano na III klase sporą ilość takich wagonów (tzn
zmieniono ławki itp) aczkolwiek utrzymano wolne przestrzenie - włąśnie dla
większego bagazu tak jak w wagonach Blatt Ib11 (na DRG C3tr04, -09, -13)
Wagony w wykonaniu IV klasy można zobaczyć u nas w Skierniewicach.
A co do oświetlenia elektrycznego - gaz "chodził" do niemal końca lat
sześćdziesiątych - wagon z instalacja gazowa (bez lamp niestety) też mamy :-)
No to muszę się pochwalić, że dojeżdżałem do szkoły właśnie takim
wymierającym taborem. W połowie lat siedemdziesiątych jeździłem
boczniakami oraz wagonami dla podróżnych z większym bagażem (pół
wagonu bezprzedziałowe, drugie pół miało zaś ławki pod ścianami,
środek był wolny.
Oświetlenie elektryczne, ale chyba akumulatorowe (?), zawsze
ledwo-ledwo palące się lampy.
--
Pozdrawiam
Kotewka
kot...@wp.pl
>No to muszę się pochwalić, że dojeżdżałem do szkoły właśnie takim
>wymierającym taborem. W połowie lat siedemdziesiątych jeździłem
>boczniakami oraz wagonami dla podróżnych z większym bagażem (pół
>wagonu bezprzedziałowe, drugie pół miało zaś ławki pod ścianami,
>środek był wolny.
>Oświetlenie elektryczne, ale chyba akumulatorowe (?), zawsze
>ledwo-ledwo palące się lampy.
A ujawnisz trasę?
moj ojciec w latach 60-tych [pod koniec] sporo jezdzil nocnym poc. Gdynia-
Lodz Kaliska.
Wspominal, ze czesto zdarzaly sie drewniane lawki i gazowe oswietlenie
--
PIOTR 'Pechu' PESZEK
pe...@drezyny.com
_________________________________________________
Kolej Drezynowa (Krokowa-Swarzewo) http://www.drezyny.com
Cos na ten temat znalazlem w prasie sprzed 70 lat:
Dziennik Bydgoski nr 36, 14 lutego 1932 r.
Zniesienie I i IV klasy na kolejach
Minister Kühn zapowiedział w senacie, że przystąpi wkrótce do zlikwidowania
I i IV klasy na kolejach. Zapowiedź nie jest nowa, powtórzono ją tylko,
chcąc naśladować wzory niemieckie - pozostawienia dwóch klas twardej i
miękkiej (wyściełanej). Jeżeliby cenę biletów III kl. u nas zniżono, nie
mielibyśmy zastrzeżeń. Dla przykładu podajemy cyfry. Na stacji bydgoskiej
sprzedano rok temu 518.000 biletów IV klasy i 444.000 - III klasy. W
ostatnich miesiącach IV klasa była stale przepełniona. Biletów I klasy
sprzedano mało, bo tylko 300. Klasą tą jeżdżono przeważnie "na darmochę".
Pzdr.
FGK