Google Groups no longer supports new Usenet posts or subscriptions. Historical content remains viewable.
Dismiss

[pr][IC] PKP IC nie zgodziło się na realizację materiału przez TVN24

13 views
Skip to first unread message

gaspar

unread,
Jul 16, 2010, 9:54:16 AM7/16/10
to
Wklejam - bo chyba ciekawy przyczynek do dyskusji o wizerunku...

Maciej Mazur
Relacja, której nie będzie
Na początek szczere wyznanie: kocham kolej. PKP. Naprawdę. Odkąd
pierwszy raz pojechałem z mamą pociągiem, ekspresem Tatry do Zakopanego
na wakacje, zakochałem się na zabój. Jak byłem mały to nawet znałem na
pamięć prawie cały Sieciowy Rozkład Jazdy PKP (z roku 1987 albo ’88) i
według niego puszczałem sobie kolejkę PIKO na własnoręcznie zbudowanej
makiecie. Trochę była krzywa, ale co tam. Liczyła się pasja.
No dobrze – teraz do rzeczy. Chciałem przygotować do Faktów relację o
nowym pociągu, który ma najdłuższą trasę w Polsce. Gdynia – Szczecin,
1111 kilometrów, 19 godzin jazdy. Znalazłem go w rozkładzie i od razu
mnie urzekł. Kilka tygodni temu robiłem materiał o pociągu o wdzięcznej
nazwie „Tour de Pologne” Gdynia – Katowice, ale przy tym do Przemyśla,
ten Tour to pikuś. Jak to mówią reporterzy: samograj. Trasa przez dwie
trzecie Polski, bo zahacza i o Piłę i Szczecinek i Poznań, Wrocław,
Katowice, Kraków, Rzeszów. Miód – malina. Ludzie w drodze i ich
spostrzeżenia. Każdy, kto jeździ pociągami, wie, że to znakomite miejsce
obserwacji tak socjologicznych jak i krajoznawczych.

No ale niestety jest to ta relacja, której nie będzie. Nie stać nas na
bilet? Stać. Za mało samozaparcia? No skąd, przecież już wyznałem, że
kocham kolej. To dlaczego nie będzie relacji? Bo PKP Intercity się nie
zgodziło. Firma ostatnio zmieniła podejście do klienta indywidualnego i
medialnego też. Uznała, że jej pociągi to dobro strategiczne i nie będą
się dziennikarzyny bez sensu po korytarzach pałętać. A jeszcze by coś
sfilmowali, co się kłóci z dobrze wszystkim pasażerom znanym
nieskazitelnym wizerunkiem firmy. Wara więc wam od naszych przedziałów!
Oficjalnie mówiąc: zarząd nie zgadza się na realizację materiału
filmowego w pociągu relacji Gdynia-Przemyśl. Słusznie. Jakoś może to się
zbiegło ze zmianą rzecznika prasowego PKP Intercity – poprzedni był
otwarty, służył radą i wypowiedzią i starał się dobrą miną nadrobić
niedogodności, na jakie czasem skazani są pasażerowie. Nowa pani
rzecznik ma lepszą taktykę: jak się pociąg zamknie przed reporterami na
klucz, to nikt nie wlezie i o niczym się nie dowie.

Błąd, drogie Intercity, błąd. Dziś każdy pasażer jest reporterem, prawie
każdy ma bowiem ze sobą kamerę w telefonie komórkowym. I niestety trudno
będzie zabronić im kręcenia zdjęć. Jeżeli więc, Szanowni Pasażerowie,
napotkacie w podróży z Gdyni do Przemyśla (albo jakiejkolwiek innej) coś
ciekawego, co warto pokazać całej Polsce, to nie wahajcie się. Komórka
do ręki i każdy może zostać dokumentalistą. Od czego jest Kontakt TVN24?
Od uprzykrzania życia oczywiście – o czym wiedzą już liczni urzędnicy
niedostępnych instytucji. Co polecam rozwadze szanownego PKP Intercity.

A kolej nadal oczywiście kocham. Intercity też.

http://www.tvn24.pl/1404285,61,,,,,maciej-mazur,relacja--ktorej-nie-bedzie,blog.html

--
Pozdrawiam serdecznie z Łodzi/z Poznania,
Kasper "Gaspar" Fiszer, e-mail gas...@fotografia.com.pl
strona domowa: http://gaspar.fotografia.com.pl

I am able to communicate in any Slavic language. If you would like to
talk with me, learn such a language, please. It will surely be more
pleasant for you than learning English for me.

MC

unread,
Jul 16, 2010, 10:15:44 AM7/16/10
to
Użytkownik "gaspar" <rkp...@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:i1poa8$sir$1...@inews.gazeta.pl...

> Wklejam - bo chyba ciekawy przyczynek do dyskusji o wizerunku...

Jeśli prawdziwy.

Marcin Radwański

unread,
Jul 16, 2010, 10:19:26 AM7/16/10
to
Użytkownik "gaspar" <rkp...@gazeta.pl> napisał

> Oficjalnie mówiąc: zarząd nie zgadza się na realizację materiału filmowego
> w pociągu relacji Gdynia-Przemyśl. Słusznie. Jakoś może to się zbiegło ze
> zmianą rzecznika prasowego PKP Intercity - poprzedni był otwarty, służył
> radą i wypowiedzią i starał się dobrą miną nadrobić niedogodności, na
> jakie czasem skazani są pasażerowie. Nowa pani rzecznik ma lepszą taktykę:
> jak się pociąg zamknie przed reporterami na klucz, to nikt nie wlezie i o
> niczym się nie dowie.

To w końcu zarząd czy rzecznik? Coś się zaplątał pan reporter.

Pozdrawiam


badworm

unread,
Jul 16, 2010, 12:29:09 PM7/16/10
to
Dnia Fri, 16 Jul 2010 16:19:26 +0200, Marcin Radwański napisał(a):

> To w końcu zarząd czy rzecznik? Coś się zaplątał pan reporter.

Że o tym to już nie wspomnę: "Chciałem przygotować do Faktów relację o

nowym pociągu, który ma najdłuższą trasę w Polsce. Gdynia – Szczecin,

1111 kilometrów, 19 godzin jazdy." Naprawdę trzeba by się postarać żeby
jechać z Gdyni do Szczecina trasą liczącą 1111km...
--
Pozdrawiam Bad Worm badworm[maupa]post{kopek}pl
GG#2400455 ICQ#320399066

madcap

unread,
Jul 16, 2010, 1:13:53 PM7/16/10
to
Le Fri, 16 Jul 2010 18:29:09 +0200, badworm <nos...@post.pl> a écrit:

> Że o tym to już nie wspomnę: "Chciałem przygotować do Faktów relację o
> nowym pociągu, który ma najdłuższą trasę w Polsce. Gdynia – Szczecin,
> 1111 kilometrów, 19 godzin jazdy." Naprawdę trzeba by się postarać żeby
> jechać z Gdyni do Szczecina trasą liczącą 1111km...

Jak sie chce to mozna. Tour de Pologne pionierem durnoty.

--
Utilisant le client e-mail révolutionnaire d'Opera :
http://www.opera.com/mail/

semaforek

unread,
Jul 16, 2010, 1:33:44 PM7/16/10
to
W dniu 16.07.2010 19:13, madcap pisze:

> Jak sie chce to mozna. Tour de Pologne pionierem durnoty.

Czemu durnoty? Durnotą jest umożliwienie bezpośredniego dojazdu ze
Śląska i Warszawy na Mazury? Czy może za durnotę uważasz umożliwienie
bezpośredniego dojazdu z Gdyni do Ełku i Białegostoku?

--
Łukasz W. - semaforek
gg- 6621129 mejl- lukislukis[małpa]o2.pl
Teksty tu wygłaszane to moje prywatne opinie.
Moja strona => http://www.semaforek.za.pl/
Stowarzyszenie Rozwoju Kolei Górnego Śląska => www.srkgs.rail.pl

Bartłomiej K. Przybylski

unread,
Jul 16, 2010, 1:40:19 PM7/16/10
to
Dnia Fri, 16 Jul 2010 19:13:53 +0200, madcap napisał(a):

>> Że o tym to już nie wspomnę: "Chciałem przygotować do Faktów relację o
>> nowym pociągu, który ma najdłuższą trasę w Polsce. Gdynia – Szczecin,
>> 1111 kilometrów, 19 godzin jazdy." Naprawdę trzeba by się postarać żeby
>> jechać z Gdyni do Szczecina trasą liczącą 1111km...
>
> Jak sie chce to mozna. Tour de Pologne pionierem durnoty.

Dokładnie tyle kilometrów liczącą trasę* pokonywałby hipotetyczny pociąg
relacji Gdynia Główna - Szczecin Podjuchy przez Gdańsk Główny, Tczew,
Malbork, Iławę Główną, Działdowo, Ciechanów, Nasielsk, Legionowo, Warszawę
Wschodnią, Warszawę Centralną, Warszawę Zachodnią, Żyrardów, Skierniewice,
Koluszki, Łódź Widzew, Łódź Kaliską, Pabianice, Zduńską Wolę, Sieradz,
Kalisz, Ostrów Wielkopolski, Międzybórz Sycowski, Oleśnicę Rataje, Wrocław
Nadodrze, Wrocław Mikołajów, Wrocław Główny, Legnicę, Lubin Górniczy, Rudną
Gwizdanów, Głogów, Nową Sól, Zieloną Górę, Czerwieńsk, Rzepin, Kostrzyn,
Chojnę, Gryfino.

Może ów dziennikarz jest prorokiem. :-)

* - Liczone według SRJP. Po ostatnich zamianach odległości taryfowych być
może taka trasa miałaby inną liczbę kilometrów.

--
Pozdrowienia z Łodzi,
Bartłomiej K. Przybylski
bkprzybyl...@gmail.com

madcap

unread,
Jul 16, 2010, 1:58:00 PM7/16/10
to
Le Fri, 16 Jul 2010 19:33:44 +0200, semaforek <kon...@w.sygnaturce> a
écrit:

> W dniu 16.07.2010 19:13, madcap pisze:
>> Jak sie chce to mozna. Tour de Pologne pionierem durnoty.
>
> Czemu durnoty? Durnotą jest umożliwienie bezpośredniego dojazdu ze
> Śląska i Warszawy na Mazury? Czy może za durnotę uważasz umożliwienie
> bezpośredniego dojazdu z Gdyni do Ełku i Białegostoku?

Bezposrednie dojazdy to rzecz chwalebna, ale durnota jest polaczenie tych
relacji. Gdzies tu czytalem, ze IC uzasadnialo to tak, ze mozna oszczedzic
w ten sposob na taborze, co najlepiej swiadczy o tym jakie kompetencje
maja ci panowie do zajmowania sie transportem. Oczywiscie w warunkach PKP
ten (i jemu podobne pociagi) nie jest tak absurdalny jakby sie mogl
wydawac, gdyz cala ta dzialalnosc jest mocno absurdalna. Szczerze mowiac,
to moze przy predkosciach podroznych oferowanych przez PLK to jest jedyna
mozliwosc, zeby tabor stal a nie jezdzil ?

Fikander

unread,
Jul 16, 2010, 2:04:46 PM7/16/10
to
Dnia Fri, 16 Jul 2010 19:13:53 +0200, madcap napisał(a):

> Jak sie chce to mozna. Tour de Pologne pionierem durnoty.

Pionierem? W Czechach od dawna są wagony Praga-Jesenik przez Brno (sic!) w
taktowanych rychlikach. Co więcej, są to jedyne bezpośrednie połączenia
tych dwóch miast (a przypominam, że mówimy o rejonie bardzo atrakcyjnym
turystycznie).

Zresztą naprawdę nie wiem, co durnego jest w tego typu łączonych relacjach.
W porównaniu z dwoma osobnymi relacjami mamy same zyski (mniej przesiadek)
bez dodatkowych kosztów.

--
F♯A♯∞

Bartini

unread,
Jul 16, 2010, 2:06:56 PM7/16/10
to
On 16 Lip, 19:58, madcap <mad...@gower.pl> wrote:
> Bezposrednie dojazdy to rzecz chwalebna, ale durnota jest polaczenie tych  
> relacji.

Durnotę reprezenują ci, którzy nie rozumieją, że jest to jedyna
możliwość zapewnienia osobom podróżującym w relacjach 3miasto/Elbląg/
Olsztyn - Białystok oraz Ełk/Białystok - Warszawa/Katowice jazdy bez
przesiadek. Każde inne rozwiązanie implikuje przesiadki w naturalnym
ciągu komunikacyjnym.

Inna sprawa, że postoje "TdP" na stacjach węzłowych są typu niemalże
ukraińskiego...

Marcin Kulik

unread,
Jul 16, 2010, 2:12:19 PM7/16/10
to
Marcin Radwański <mrrad...@WYTNIJTOpoczta.onet.pl> napisał(a):


> To w końcu zarząd czy rzecznik? Coś się zaplątał pan reporter.
>

Zarząd ustami rzecznika ;)
MK


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Marcin Radwański

unread,
Jul 17, 2010, 3:50:01 AM7/17/10
to
Użytkownik "Marcin Kulik" <mk72....@gazeta.pl> napisał

>> To w końcu zarząd czy rzecznik? Coś się zaplątał pan reporter.
>>
> Zarząd ustami rzecznika ;)

No właśnie. Dlaczego zatem Maciej Mazur pisze o "taktyce nowej pani
rzecznik?"

Pozdrawiam


mc-2....@gazeta.pl

unread,
Jul 17, 2010, 4:05:29 AM7/17/10
to
madcap <mad...@gower.pl> napisał(a):

> Le Fri, 16 Jul 2010 18:29:09 +0200, badworm <nos...@post.pl> a =C3=A9cri=
> t:
>
> > =C5=BBe o tym to ju=C5=BC nie wspomn=C4=99: "Chcia=C5=82em przygotowa=C4=
> =87 do Fakt=C3=B3w relacj=C4=99 o
> > nowym poci=C4=85gu, kt=C3=B3ry ma najd=C5=82u=C5=BCsz=C4=85 tras=C4=99=
> w Polsce. Gdynia =E2=80=93 Szczecin,
> > 1111 kilometr=C3=B3w, 19 godzin jazdy." Naprawd=C4=99 trzeba by si=C4=99=
> postara=C4=87 =C5=BCeby
> > jecha=C4=87 z Gdyni do Szczecina tras=C4=85 licz=C4=85c=C4=85 1111km..=


> ..
>
> Jak sie chce to mozna. Tour de Pologne pionierem durnoty.

Durny to to ty jesteś palancie . Że takie miernoty tu pisują. Przejeż siętym
pociągiem a zobaczysz. Jest pełny na całej trasie.Przejedź sięa potem krytykuj
durniu anonimowy.

ic_kolobrzeg

unread,
Jul 17, 2010, 4:16:33 AM7/17/10
to
K. Przybylski <hra...@op.pl> napisał(a):


> >> jechaÄ z Gdyni do Szczecina trasÄ liczÄ cÄ 1111km...


> >
> > Jak sie chce to mozna. Tour de Pologne pionierem durnoty.
>

> DokĹ adnie tyle kilometrĂłw liczÄ cÄ trasÄ * pokonywaĹ by hipotetyczny
pociÄ g

Oj się zdziwicie jak zobaczycie nowy pociąg w rozkładzie 2010/2011 ;]
przebije wszystkie możliwe hity :)

glaukon...@op.pl

unread,
Jul 17, 2010, 4:25:20 AM7/17/10
to

> Oj się zdziwicie jak zobaczycie nowy pociąg w rozkładzie 2010/2011 ;]
> przebije wszystkie możliwe hity :)

Powiedz coś, do listopada mamy czekac? Co to będzie?


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

madcap

unread,
Jul 17, 2010, 7:50:57 AM7/17/10
to
Le Fri, 16 Jul 2010 20:06:56 +0200, Bartini <bar...@gmail.com> a écrit:

> On 16 Lip, 19:58, madcap <mad...@gower.pl> wrote:
>> Bezposrednie dojazdy to rzecz chwalebna, ale durnota jest polaczenie
>> tych relacji.
>
> Durnotę reprezenują ci, którzy nie rozumieją, że jest to jedyna
> możliwość zapewnienia osobom podróżującym w relacjach 3miasto/Elbląg/
> Olsztyn - Białystok oraz Ełk/Białystok - Warszawa/Katowice jazdy bez
> przesiadek. Każde inne rozwiązanie implikuje przesiadki w naturalnym
> ciągu komunikacyjnym.

Tak, w pekapie zapewne jedyna.
Pociagow Katowice - Elk, Warszawa - Elk czy Bialystok - Trojmiasto
uruchomic niedasie. W sumie prowadzona przez lata polityka zachecania
pasazerow do korzystania z kolei doprowadzila do tego, ze akurat te pare
wagonikow raz na dzien wystarcza na pokrycie tych wszystkich relacji.
W sumie to przesadzilem, bo biorac pod uwage do czego sa przyzwyczajeni
klienci PKP ten pociag nie jest taki glupi. W koncu na tak dlugiej trasie
taki sklad musialby byc gdzies sprzatany i nawadniany, zwlaszcza jesli
jest, jak to napisal nieanonimowy kolega, "pelny na calej trasie". Ale
jesli nie jest, to przeciez nie problem, pasazerowie PKP sa przyzwyczajeni
do syfu i braku wody w kiblach. Wyobrazalbym sobie tez, ze na tak dlugiej
trasie musi gdzies wystapic niedopasowanie popytu do dlugosci skladu
(zadne wagony zdaje sie nie sa po drodze odlaczane/dolaczane). Ale to tez
nie problem, w koncu klient PKP wie, ze podrozuje sie albo na stojaka w
korytarzu albo w dwie osoby na wagon.

> Inna sprawa, że postoje "TdP" na stacjach węzłowych są typu niemalże
> ukraińskiego...

Moze na sprzatanie ? ;)

madcap

unread,
Jul 17, 2010, 8:05:03 AM7/17/10
to
Le Fri, 16 Jul 2010 20:04:46 +0200, Fikander <ande...@gmail.com.hahaha> a
écrit:

>> Jak sie chce to mozna. Tour de Pologne pionierem durnoty.
>
> Pionierem? W Czechach od dawna są wagony Praga-Jesenik przez Brno (sic!)
> w
> taktowanych rychlikach. Co więcej, są to jedyne bezpośrednie połączenia
> tych dwóch miast (a przypominam, że mówimy o rejonie bardzo atrakcyjnym
> turystycznie).

Bezposrednie wagony to jednak nie to samo co caly pociag...

> Zresztą naprawdę nie wiem, co durnego jest w tego typu łączonych
> relacjach.
> W porównaniu z dwoma osobnymi relacjami mamy same zyski (mniej
> przesiadek)
> bez dodatkowych kosztów.

Nie tyle chodzi mi o relacje laczone co o trasy typu "zygzak". Po
pierwsze, jezeli nie przewozimy podroznego po trasie w miare najkrotszej,
to albo zaplaci wiecej za bilet (co jak wiadomo jest swietna metoda na
przyciagniecie pasazerow) albo kolej straci na cenie relacyjnej (jedziemy
dluzsza trasa ale kase bierzemy za krotsza). Oczywiscie to nie jest
problem jesli polaczenie okrezna trasa jest szybsze, wtedy nie mam
zastrzezen (chocby Trojmiasto - Katowice przez Warszawe).
Po drugie, jesli na calej trasie nie wystepuje takie same natezenie
potokow pasazerskich (a im dluzsza i pokrecona tym bardziej to
prawdopodobne), to albo marnujemy tabor ciagnac przez czesc trasy puste
pudla, albo tez na czesci trasy jest rzeznia.
Po trzecie w pociagu jadacym tyle czasu i majacym tak duza wymiane
pasazerow musza wystapic problemy z czystoscia i zaopatrzeniem w wode.
Dodatkowo jest ryzyko przy koncu trasy, ze pociag bedzie notorycznie
spozniony (chyba ze porobimy co jakis czas dlugie postoje i/lub damy duze
rezerwy, co z kolei wydluzy czas jazdy). To wszystko sa rzeczy ujemnie
wplywajace na komfort pasazerow wiec w konsekwencji stracimy klientow
predzej czy pozniej.

Oczywiscie, tak jak napisalem w innym poscie, na PKP te wszystkie rzeczy
nie maja znaczenia, stad niepotrzebnie sie unioslem.

Celtin

unread,
Jul 17, 2010, 8:15:49 AM7/17/10
to
> Letych relacji.
> >
> > DurnotÄ&#65533;reprezenujÄ&#65533;ci, ktĂłrzy nie rozumiejÄ&#65533; Ĺźe jest to jedyna
> > moĹźliwoĹ&#65533;&#65533;zapewnienia osobom podróşujÄ&#65533;ym w relacjach 3miasto/ElblÄ&#65533;/
> > Olsztyn - BiaĹ&#65533;stok oraz EĹ&#65533;/BiaĹ&#65533;stok - Warszawa/Katowice jazdy bez
> > przesiadek. KaĹźde inne rozwiÄ&#65533;anie implikuje przesiadki w naturalnym
> > ciÄ&#65533;u komunikacyjnym.

>
> Tak, w pekapie zapewne jedyna.
> Pociagow Katowice - Elk, Warszawa - Elk czy Bialystok - Trojmiasto  
> uruchomic niedasie.


Nie ma zapotrzebowania na całoroczne pociągi (dzienne, nocne) w relacjach
Katowice- Ełk czy Warszawa- Eł . IC mądrze pomyślało aby niewielkie ilości
podróżnych jakie podróżują pociągami ze Śląska czy Warszawy do Ełku, Giżycka,
Kętrzyna zapewnić bez przesiadkową podróż

Fikander

unread,
Jul 17, 2010, 8:23:53 AM7/17/10
to
Dnia Sat, 17 Jul 2010 14:05:03 +0200, madcap napisał(a):

> Bezposrednie wagony to jednak nie to samo co caly pociag...

No akurat w większości przypadków to jest cały pociąg, tylko rozbity na
dwie relacje techniczne, patrz chociażby:
http://img832.imageshack.us/img832/4210/vodc1899pdfsecuredadobe.png

> Nie tyle chodzi mi o relacje laczone co o trasy typu "zygzak". Po
> pierwsze, jezeli nie przewozimy podroznego po trasie w miare najkrotszej,
> to albo zaplaci wiecej za bilet (co jak wiadomo jest swietna metoda na
> przyciagniecie pasazerow) albo kolej straci na cenie relacyjnej (jedziemy
> dluzsza trasa ale kase bierzemy za krotsza).

Ale my go nie przewozimy naookoło. Dla podróżnych jadących w pełnej relacji
są inne pociągi na krótszych trasach.

> Po drugie, jesli na calej trasie nie wystepuje takie same natezenie
> potokow pasazerskich (a im dluzsza i pokrecona tym bardziej to
> prawdopodobne), to albo marnujemy tabor ciagnac przez czesc trasy puste
> pudla, albo tez na czesci trasy jest rzeznia.

Owszem, jest to możliwe, niemniej jednak przy założeniu porównywalnych
potoków nie widzę problemu.

> Po trzecie w pociagu jadacym tyle czasu i majacym tak duza wymiane
> pasazerow musza wystapic problemy z czystoscia i zaopatrzeniem w wode.
> Dodatkowo jest ryzyko przy koncu trasy, ze pociag bedzie notorycznie
> spozniony

Takie same jest ryzyko przy rozbiciu relacji na dwa skomunikowane
połączenia.

--
F♯A♯∞

madcap

unread,
Jul 17, 2010, 8:39:52 AM7/17/10
to
Le Sat, 17 Jul 2010 14:23:53 +0200, Fikander <ande...@gmail.com.hahaha> a
écrit:

> Ale my go nie przewozimy naookoło. Dla podróżnych jadących w pełnej

> relacji
> są inne pociągi na krótszych trasach.

OK, cale dwa na Katowice/Czestochowa/Piotrkow - Gdynia. W tej sytuacji nie
zdziwilbym sie, jakby jednak chetni na pelna relacje sie znalezli...

>> Po trzecie w pociagu jadacym tyle czasu i majacym tak duza wymiane
>> pasazerow musza wystapic problemy z czystoscia i zaopatrzeniem w wode.
>> Dodatkowo jest ryzyko przy koncu trasy, ze pociag bedzie notorycznie
>> spozniony
>
> Takie same jest ryzyko przy rozbiciu relacji na dwa skomunikowane
> połączenia.

W przypadku normalnej kolei przy znacznym opoznieniu zawsze mozna
pasazerow przesadzic do nastepnego pociagu. Oczywiscie w przypadku odcinka
Bialystok - Gdynia TdP jest jednym z dwoch pociagow, co faktycznie na
jedno wychodzi... Tak jak mowie, w specyficznych warunkach antykolei PKP
to moze i ten pociag ma sens.

badworm

unread,
Jul 17, 2010, 10:21:21 AM7/17/10
to
Dnia Fri, 16 Jul 2010 19:13:53 +0200, madcap napisał(a):

> Jak sie chce to mozna. Tour de Pologne pionierem durnoty.

Ten pociąg jest też dosyć nieszczęśliwie wytrasowany - z Gdyni odjeżdża
prawie o tej samej godzinie co EIC Norwid a z Warszawy Centralnej do
Gdyni prawie równo z EIC Lajkonik. Nie do końca zorientowany pasażer
chcący jechać na trasie Gdynia<->Warszawa może wsiąść do niewłaściwego
pociągu, szczególnie że one potrafią stać po dwóch stronach tego samego
peronu.

semaforek

unread,
Jul 17, 2010, 2:33:47 PM7/17/10
to
W dniu 16.07.2010 19:58, madcap pisze:

> Bezposrednie dojazdy to rzecz chwalebna, ale durnota jest polaczenie
> tych relacji. Gdzies tu czytalem, ze IC uzasadnialo to tak, ze mozna
> oszczedzic w ten sposob na taborze

No dobrze, a jak chcesz rozdzielić zazębiające się relacje? Jak ty byś
to zrobił?

semaforek

unread,
Jul 17, 2010, 3:19:16 PM7/17/10
to
W dniu 17.07.2010 14:05, madcap pisze:

> Bezposrednie wagony to jednak nie to samo co caly pociag...

Cały skład jest bezpośrednimi wagonami. Podobnie mamy pociąg
Gemeran/Szturec którgo skład to są te same wagony na całej trasie i
jedzie Preszov - Koszyce - Zvoleń - Banska Bystrica - Vrutky - Zilina.
Zrozum że to nie jest pociąg dla jadących od początku do końca. Nikt
nikogo na siłę nie trzyma. Jak ktoś chce jechać z Koszyc do Żyliny to
jedzie normalną trasą przez Poprad, chyba że jest debilem albo MK.

> Oczywiscie to nie jest problem jesli polaczenie okrezna trasa jest
> szybsze, wtedy nie mam zastrzezen (chocby Trojmiasto - Katowice przez
> Warszawe).

No to przecież są pociągi Katowice-Trójmiasto przez Łódź oraz pociągi
Katowice-Trójmiasto przez Warszawę. Na czym polega problem?

> Po drugie, jesli na calej trasie nie wystepuje takie same natezenie
> potokow pasazerskich (a im dluzsza i pokrecona tym bardziej to
> prawdopodobne), to albo marnujemy tabor ciagnac przez czesc trasy puste
> pudla, albo tez na czesci trasy jest rzeznia.

Można po drodze wagony odczepić/dodać.

> Po trzecie w pociagu jadacym tyle czasu i majacym tak duza wymiane
> pasazerow musza wystapic problemy z czystoscia i zaopatrzeniem w wode.

EN57 też jeżdżą cały dzień i jest duża wymiana podróżnych.

> Dodatkowo jest ryzyko przy koncu trasy, ze pociag bedzie notorycznie
> spozniony (chyba ze porobimy co jakis czas dlugie postoje i/lub damy
> duze rezerwy, co z kolei wydluzy czas jazdy). To wszystko sa rzeczy
> ujemnie wplywajace na komfort pasazerow wiec w konsekwencji stracimy
> klientow predzej czy pozniej.

No to oświeć nas jak ty byś obsłużył te trasy.

Czasami odnoszę wrażenie że niektórzy piszą tylko po to żeby bić pianę
że jest źle, a sami nie mają nic do zaproponowania. Ot taka narodowa cecha.

Fikander

unread,
Jul 17, 2010, 3:27:47 PM7/17/10
to
Dnia Sat, 17 Jul 2010 14:39:52 +0200, madcap napisał(a):

> OK, cale dwa na Katowice/Czestochowa/Piotrkow - Gdynia. W tej sytuacji nie
> zdziwilbym sie, jakby jednak chetni na pelna relacje sie znalezli...

45100 odjeżdża z Katowic 2h po TdP i przyjeżdża do Gdyni 2h wcześniej, w
drugą stronę jest podobnie. W tej sytuacji jednak silnie powątpiewam w
istnienie tych chętnych.

--
F♯A♯∞

MC

unread,
Jul 17, 2010, 3:44:20 PM7/17/10
to
Użytkownik "Marcin Radwański" <mrrad...@WYTNIJTOpoczta.onet.pl> napisał w
wiadomości news:i1rnbd$q22$1...@news.onet.pl...

Ten pan niezbyt wie co pisze.

madcap

unread,
Jul 17, 2010, 4:00:29 PM7/17/10
to
Le Sat, 17 Jul 2010 21:19:16 +0200, semaforek <kon...@w.sygnaturce> a
écrit:

>> Po drugie, jesli na calej trasie nie wystepuje takie same natezenie


>> potokow pasazerskich (a im dluzsza i pokrecona tym bardziej to
>> prawdopodobne), to albo marnujemy tabor ciagnac przez czesc trasy puste
>> pudla, albo tez na czesci trasy jest rzeznia.
>
> Można po drodze wagony odczepić/dodać.

Owszem. Wydluzajac postoje na stacjach posrednich. No i nie zapominajmy,
ze praca manewrowa tez kosztuje. Poza tym, w przypadku TdP sie to
praktykuje (dolaczanie wagonow, bo ze postoje polgodzinne sa to oczywiscie
jakze by inaczej) ?

>> Po trzecie w pociagu jadacym tyle czasu i majacym tak duza wymiane
>> pasazerow musza wystapic problemy z czystoscia i zaopatrzeniem w wode.
>
> EN57 też jeżdżą cały dzień i jest duża wymiana podróżnych.

Oprocz InterRegio EN57 nie jada raczej na jednym pociagu 15 godzin, wiec
zakladam, ze sa na stacjach koncowych sprzatane i nawadniane. Poza tym
pasazer EN57 jednak spedza w nim mniej czasu niz pasazer mechpoma wiec
mniej wrazliwy jest na syf czy brak wody (o ile w ogole pasazerowie pekapu
nie sa jeszcze na takie rzeczy w 100% procentach odporni).

>> Dodatkowo jest ryzyko przy koncu trasy, ze pociag bedzie notorycznie
>> spozniony (chyba ze porobimy co jakis czas dlugie postoje i/lub damy
>> duze rezerwy, co z kolei wydluzy czas jazdy). To wszystko sa rzeczy
>> ujemnie wplywajace na komfort pasazerow wiec w konsekwencji stracimy
>> klientow predzej czy pozniej.
>
> No to oświeć nas jak ty byś obsłużył te trasy.

Nie wiem, nie jestem jednym z wysoce kompetentnych specjalistow
zatrudnianych przez PKP. Poza tym po latach rozwalania kolei mozliwe, ze w
obecnej sytuacji bym nic lepszego nie wymyslil (bo na przyklad
potrzebowalbym lokomotyw, a te bez rewizji albo potrzebowalbym wagonow a
te co prawda po remoncie ale zawieruszone w krzakach).
Na pewno optymalnie byloby miec osobne pociagi Bialystok - Gdynia i
Katowice/Krakow - Elk, z kolei z Warszawy powinien byc osobny pociag
(mozliwe, ze nie zaszkodziloby, gdyby startowal z Lodzi). To zapewne w
sezonie, bo poza sezonem to nie wiem, czy potoki bylyby wystarczajace.

> Czasami odnoszę wrażenie że niektórzy piszą tylko po to żeby bić pianę
> że jest źle, a sami nie mają nic do zaproponowania.

Nie uwazam, zeby prawo do krytykowania smaku piwa musial miec wylacznie
zawodowy piwowar. Moje watpliwosci opisalem powyzej. Co wiecej,
zastanawiaja mnie dwie rzeczy:
- jak to jest, ze skoro idea jest tak wspaniala, to dotyczy jedynie
wybranych pociagow ? Dlaczego wszystkie pociagi na sieci PKP nie zygzakuja
w ten sposob od wczesnego rana do poznego wieczora ?
- jak to jest, ze mozna opowiadac o oszczednosci w wykorzystaniu taboru
jednoczesnie ukladajac rozklad jazdy z 20-minutowymi postojami na zmiany
lokomotyw ? Elk, Bialystok, Korsze - lacznie prawie godzina postoju!

> Ot taka narodowa cecha.

Tak mi sie przypomina, jak w swej madrosci pekap zwijal jakis czas temu
pociagi Gdynia - Katowice z weglowki przekladajac je na trase przez Lodz.
Osmielilem sie napisac na grupie, ze mi sie to nie podoba. Zostalem
zjechany przy pomocy tych samych argumentow - "lepsze wykorzystanie
taboru", "bezposrednie polaczenie Piotrkowa z Trojmiastem i Wloclawka ze
Slaskiem". Wtedy bylo standardowo 14 pudel na dwoch parach (a jeszcze
wczesniej regularnie Wars w czesci katowickiej) - i nie jezdzily te
pociagi nigdy puste, a w wakacje i weekendy bywalo, jezdzilo sie na
stojaka.
Jechalem ostatnio ta ulepszona wersja przez Lodz. 6 wagonow (w tym 3 do
Krakowa !) i mozna bylo spokojnie znalezc miejsce. Tak pasazerowie
podziekowali pekapie za "ulepszenie"...

Ale niech bedzie, ze z powodu narodowej cechy narzekam bez powodu, a
pekape z roku na rok dzieki swym przemyslanym dzialaniom, likwidujacym
istotne problemy (czego TdP jest symbolem) zyskuje rzesze zadowolonych
pasazerow.

Marcin Kulik

unread,
Jul 17, 2010, 8:10:55 PM7/17/10
to
madcap <mad...@gower.pl> napisał(a):


> Jak sie chce to mozna. Tour de Pologne pionierem durnoty.

W stronę Katowic to nawet w rozkładzie wakacyjnym skrócono per saldo czas
przejazdu i czasy postojów na poszczególnych stacjach. Ale w drugą stronę
wygląda to dużo gorzej:

Katowice 05:00 TLK45108
Gdynia Główna 22:14
Czas przejazdu 17:14 h

Ale jeszcze lepsze są czasy postoju:

Warszawa Centralna 09:00 09:22 - 22 minuty
Białystok 11:58 12:50 - 52 minuty
Ełk 14:15 14:50 - 35 minut
Olsztyn Główny 17:41 18:12 - 31 minut

madcap

unread,
Jul 17, 2010, 8:12:14 PM7/17/10
to
Le Sun, 18 Jul 2010 02:10:55 +0200, Marcin Kulik <mk72....@gazeta.pl> a
écrit:

> Ale jeszcze lepsze są czasy postoju:

To jest wlasnie to "optymalne wykorzystanie taboru" i "czysty zysk".
Smiech na sali...

Marcin Kulik

unread,
Jul 17, 2010, 8:22:36 PM7/17/10
to
Marcin Kulik <mk72....@gazeta.pl> napisał(a):


> Ale jeszcze lepsze są czasy postoju:

> Warszawa Centralna 09:00 09:22 - 22 minuty

Innym pociągom przelotowym wystarcza 3-5 minut.


> Białystok 11:58 12:50 - 52 minuty

Przerwa obiadowa, czy jak ?! Jeśli tu jest nawet zmieniana lokomotywa,
kwadrans wystarczy.


> Ełk 14:15 14:50 - 35 minut

Zmiana trakcji - innym pociągom wystarcza 12 minut.


> Olsztyn Główny 17:41 18:12 - 31 minut

Tego to już zupełnie nie rozumiem.
MK

Seba

unread,
Jul 18, 2010, 7:54:27 AM7/18/10
to
On 17 Lip, 22:00, madcap <mad...@gower.pl> wrote:
> Tak mi sie przypomina, jak w swej madrosci pekap zwijal jakis czas temu  
> pociagi Gdynia - Katowice z weglowki przekladajac je na trase przez Lodz.  
> Osmielilem sie napisac na grupie, ze mi sie to nie podoba. Zostalem  
> zjechany przy pomocy tych samych argumentow - "lepsze wykorzystanie  
> taboru", "bezposrednie polaczenie Piotrkowa z Trojmiastem i Wloclawka ze  
> Slaskiem". Wtedy bylo standardowo 14 pudel na dwoch parach (a jeszcze  
> wczesniej regularnie Wars w czesci katowickiej) - i nie jezdzily te  
> pociagi nigdy puste, a w wakacje i weekendy bywalo, jezdzilo sie na  
> stojaka.
> Jechalem ostatnio ta ulepszona wersja przez Lodz. 6 wagonow (w tym 3 do  
> Krakowa !) i mozna bylo spokojnie znalezc miejsce. Tak pasazerowie  
> podziekowali pekapie za "ulepszenie"...

W międzyczasie zrobiła się "tragedia" na odcinku Toruń Gł. - Bydgoszcz
Gł. - Tczew. iR "Lazur" jedzie z Łodzi do Gdyni 6:30 (bez remontu E65
byłoby ok. 6:10) wobec 5:45 dla ekspresów w II połowie lat 90 i jeździ
na 2x EN57.

LJ

unread,
Jul 18, 2010, 7:59:40 AM7/18/10
to
Użytkownik "Marcin Kulik" <mk72....@gazeta.pl> napisał w wiadomości
news:i1tgqf$lpb$1...@inews.gazeta.pl...

> Ale jeszcze lepsze są czasy postoju:
> Warszawa Centralna 09:00 09:22 - 22 minuty
> Białystok 11:58 12:50 - 52 minuty
> Ełk 14:15 14:50 - 35 minut
> Olsztyn Główny 17:41 18:12 - 31 minut

Uzasadnienie nie jest trudne. IC ma zajebisty obieg lokomotywy spalinowej
(obecnie SM42), która przyprowadza do Ełku poc. Gdynia-Katowice, a następnie
wraca do Korsz z poc. Katowice-Gdynia. Z powodu remontu Gdyni, poc. do
Katowic jedzie opóźniony, więc w Ełku melduje się dużo później niż powinien,
stąd trzeba sztucznie wydłużyć postoje dla poc. do Gdyni, żeby się nie
okazało, że w Ełku mamy prawie 2h postój :) Postój w Olsztynie wynika, z
konsekwencji powyższego - pociąg musi się "wstrzelić" w wolny szlak na
newralgicznym odcinku tj. przed Gdynią. Ot cała filizofia :) Podobnie było w
maju z poc. TLK Kraków-Kołobrzeg (dawne Ustronie), pociąg miał postoje po
10-15 minut na stacjach Włocławek, Aleksandrów Kujawski, Toruń Gł.,
Laskowice Pomorskie, ponadto w Bydgsozczy Gł. stał ok. 30 minut. W efekcie w
Tczewie był ok. +70minut od pierwotnego rozkładu, a podróż tym pociągiem
należała do niesamowicie wkurwiających.

--
Lucjan Jeziorny


semaforek

unread,
Jul 18, 2010, 3:50:04 PM7/18/10
to
W dniu 17.07.2010 22:00, madcap pisze:

> Owszem. Wydluzajac postoje na stacjach posrednich. No i nie zapominajmy,
> ze praca manewrowa tez kosztuje. Poza tym, w przypadku TdP sie to
> praktykuje (dolaczanie wagonow, bo ze postoje polgodzinne sa to
> oczywiscie jakze by inaczej) ?

Jeśli coś się podzieli na dwie relacje to już jest za darmo ?

> Oprocz InterRegio EN57 nie jada raczej na jednym pociagu 15 godzin, wiec
> zakladam, ze sa na stacjach koncowych sprzatane i nawadniane.

Źle zakładasz. Sprzątanie jest 1-2 razy dziennie. Nawadnianie jest co
kilka dni.

> Nie wiem, nie jestem jednym z wysoce kompetentnych specjalistow
> zatrudnianych przez PKP. Poza tym po latach rozwalania kolei mozliwe, ze
> w obecnej sytuacji bym nic lepszego nie wymyslil (bo na przyklad
> potrzebowalbym lokomotyw, a te bez rewizji albo potrzebowalbym wagonow a
> te co prawda po remoncie ale zawieruszone w krzakach).

Czytajmy: "nie mam nic lepszego do zaproponowania, ale będę krytykował
to co jest". Czyż tak nie jest?

> Na pewno optymalnie byloby miec osobne pociagi Bialystok - Gdynia i
> Katowice/Krakow - Elk, z kolei z Warszawy powinien byc osobny pociag
> (mozliwe, ze nie zaszkodziloby, gdyby startowal z Lodzi). To zapewne w
> sezonie, bo poza sezonem to nie wiem, czy potoki bylyby wystarczajace.

Jak już to ten drugi pociąg musiałby jechać conajmniej do Korsz, bo
Mazury to Giżycko, Mikołajki i wiele innych miejscowości na trasie
Ełk-Olsztyn. Tylko po co uruchamiać dublujące się pociągi na odcinku
Białystok-Korsze? Żaden nie zbierze tylu pasażerów żeby się sfinansować.

> - jak to jest, ze skoro idea jest tak wspaniala, to dotyczy jedynie
> wybranych pociagow ? Dlaczego wszystkie pociagi na sieci PKP nie
> zygzakuja w ten sposob od wczesnego rana do poznego wieczora ?

Bo inne nie miałyby sensu?

> - jak to jest, ze mozna opowiadac o oszczednosci w wykorzystaniu taboru
> jednoczesnie ukladajac rozklad jazdy z 20-minutowymi postojami na zmiany
> lokomotyw ? Elk, Bialystok, Korsze - lacznie prawie godzina postoju!

Wybacz, ale to jest już pytanie do spółeczki PKP IC która ułożyła taki
debilny rozkład.

> Tak mi sie przypomina, jak w swej madrosci pekap zwijal jakis czas temu
> pociagi Gdynia - Katowice z weglowki przekladajac je na trase przez
> Lodz. Osmielilem sie napisac na grupie, ze mi sie to nie podoba.
> Zostalem zjechany przy pomocy tych samych argumentow - "lepsze
> wykorzystanie taboru", "bezposrednie polaczenie Piotrkowa z Trojmiastem
> i Wloclawka ze Slaskiem".

Naprawdę nie widzisz różnicy? Oświeć mnie który pociąg skasowano łącząc
relacje pociągów Katowice-Białystok i Białystok-Gdynia które i tak były.
Kto na tym stracił?

> Ale niech bedzie, ze z powodu narodowej cechy narzekam bez powodu, a
> pekape z roku na rok dzieki swym przemyslanym dzialaniom, likwidujacym
> istotne problemy (czego TdP jest symbolem) zyskuje rzesze zadowolonych
> pasazerow.


Tak, krytykujesz dla zasady, bo nie proponujesz żadnej alternatywy,
która wg ciebie byłaby lepsza. Gdybyś przedstawił swoją koncepcję wtedy
moglibyśmy nad nią dyskutować. Jeśli nadal masz zamiar krytykować tą
istniejącą to z mojej strony EOT.

misha

unread,
Jul 18, 2010, 5:47:43 PM7/18/10
to
,

> która wg ciebie byłaby lepsza. Gdybyś przedstawił swoją koncepcję wtedy
> moglibyśmy nad nią dyskutować. Jeśli nadal masz zamiar krytykować tą
> istniejącą to z mojej strony EOT.
>
A ja nadal nie rozumiem Twoich argumentów, i dlaczego ten poc nie jest
zapowiadany jako Katowice- Viałystok " i dalej do Gdyni Gł."
W sumie z Katowic można by było jeszcze do Z. Góry.
M

semaforek

unread,
Jul 19, 2010, 8:40:26 AM7/19/10
to
W dniu 18.07.2010 23:47, misha pisze:

> A ja nadal nie rozumiem Twoich argumentów, i dlaczego ten poc nie jest
> zapowiadany jako Katowice- Viałystok " i dalej do Gdyni Gł."

Nie wiem. Może trzymają się reguły że pociąg jest zapowiadany do stacji
docelowej? Przypominam że fakt że pociąg jedzie z Katowic do
Białegostoku nie oznacza że trzeba nim jechać w pełnej relacji. Ten
pociąg jest dla jadących na poszczególnych, zazębiających się odcinkach.
Dla jadących Katowice-Gdynia są pociągi przez Łódź. Żeby ludzie mogli
dojechać z Olesna do Wrocławia nie trzeba uruchamiać pociągu
Olesno-Wrocław, wystarczyło połączyć relacje Częstochowa-Kluczbork i
Kluczbork-Wrocław.

> W sumie z Katowic można by było jeszcze do Z. Góry.

W nocy ?

Patryk

unread,
Jul 31, 2010, 8:58:05 AM7/31/10
to
On 16 Lip, 18:29, badworm <nos...@post.pl> wrote:
> Że o tym to już nie wspomnę: "Chciałem przygotować do Faktów relację o
> nowym pociągu, który ma najdłuższą trasę w Polsce. Gdynia - Szczecin,
> 1111 kilometrów, 19 godzin jazdy." Naprawdę trzeba by się postarać żeby
> jechać z Gdyni do Szczecina trasą liczącą 1111km...

Przecież wiadomo, że chodzi o Światowida (obecnie dzięki genialności
PKPIC TLK bez nazwy). O ile jest to pociąg dobrze znany mieszkańcom
np. Kędzierzyna Koźla (tym, którzy jeżdżą koleją), to może
warszawiakom już nie.

Pozdrawiam

b.s.

unread,
Jul 31, 2010, 9:51:34 AM7/31/10
to

"Patryk" <pat...@gmail.com> wrote in message
news:02520072-7e97-459f...@i31g2000yqm.googlegroups.com...

-------
a skad w swiatowidzie 1111 km? 1008 Swinoujscie-Przemysl

0 new messages