Od kilku dni między Gliwicami a Częstochową kursuje specjalny wagon
przystosowany dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Eksperyment potrwa cztery
miesiące. Jeżeli się powiedzie, przyjaznych wagonów będzie więcej
Każda osoba poruszająca się na wózku inwalidzkim, która chce podróżować w
specjalnym wagonie, musi powiedzieć o tym kierownikowi pociągu. Ten ma
obowiązek wysunąć specjalną platformę, po której niepełnosprawny może
wjechać do środka. Później kierownik pociągu powinien też pomóc osobie na
wózku przypiąć się pasami, lub - jeżeli to konieczne - usadowić się na
specjalnej leżance. - Konduktorzy i kierownicy pociągów zostali
przeszkoleni, jak zachować się w takiej sytuacji - mówi Barbara Szczerek ze
śląskiego oddziału Przewozów Regionalnych PKP.
Eksperyment z wagonem dla osób niepełnosprawnych potrwa cztery miesiące.
Jeżeli będzie zainteresowanie i akcja spodoba się niepełnosprawnym,
przyjaznych wagonów będzie więcej. Urządzenia, które zamontowano w
przedziale: specjalne platformy, pasy i toalety są dopiero testowane. -
Dlatego prosimy wszystkich niepełnosprawnych, by zgłaszali swoje uwagi.
Niedociągnięcia można jeszcze poprawić i usprawnić - dodaje Szczerek.
Trasę Częstochowa - Gliwice wybrano nieprzypadkowo. To jedna z najbardziej
obleganych linii, również przez studentów. Dowiedzieliśmy się, że przez
ostatnie dni kilku niepełnosprawnych podróżowało już w specjalnym wagonie. -
Na razie dotarły do nas same pozytywne sygnały. Oby tak było dalej, bo kolei
zależy, aby takich wagonów było więcej - zapewnia Szczerek.
Informację o specjalnym wagonie rozesłano do stowarzyszeń zrzeszających
osoby niepełnosprawne. Janina Stoksik, szefowa gliwickiej organizacji, sama
porusza się na wózku inwalidzkim. Mówi, że swoją ostatnią podróż pociągiem
do Katowic sprzed kilku lat zapamięta do końca życia. - Kilka osób musiało
wnieść mnie do wagonu, bo o specjalnych platformach nikt nie słyszał. Potem
długo tłumaczyłam konduktorce, że tarasuję przejście, bo nie mam po prostu
gdzie stanąć. Specjalne wagony to świetny pomysł. Powinny być w każdym
pociągu - mówi Stoksik.
Kolej wykonała wagony we własnym zakresie. Nie ma w nich elektroniki,
dlatego są tanie. - Niskie koszty mogą sprawić, że wagony będą w przyszłości
popularne - zapewniają kolejarze.
--
jaqbek [monkey] poczta dot onet dot pl
znaczy co, teraz zeby obnizyc koszty pkp, ludzie maja sie przekonwertowac na
inwalidow ?
loksim
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
Winda czy pochylnia?
Chodzi o EN57-1058 (PRST Częstochowa) tylko nie pamiętam czy wagon ra czy rb.
Pozdrawiam
Leszek Matula
- - - - - - - - - - - - - - - - -
www.moja-kolej.blog.onet.pl
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
No dobra, ale trzeba pamiętać, że niepełnosprawny nie zawsze musi być na
wózku. Dlatego zadaje pytanie. Czy ten wagon jest przystosowany także do osób
mających trudności w poruszaniu się (niekoniecznie o kulach)?
Bo niektórzy mają problemy na przystankach ze względu na stosunek wysokości
peronu do wysokości wagonu pociągu. Co z tego że są schody, jak niektórym
ciężko się po nich wchodzi...