> Otóż i to. Jest tyle połączeń lotniczych jaki popyt na nie.
Ano właśnie, bilety powyżej 100 złotych to w polskich realiach za dużo -
jak widać!
> Praktyka
> pokazała, iż latanie na odległości mniejsze niż 400 km nie jest wcale
> konkurencyjne jeśli chodzi o dojazdy drzwi-drzwi.
Ale Polska jest krajem dużym i cała hipoteza się sypie bo co z
odległościami powyżej 400 km? Np Lublin-Szczecin, Rzeszów-Gdańsk itd
Poza tym te drzwi-drzwi to chyba przy założeniu istnienia autostrad, bo
obecnie np Warszawa-Rzeszów to około 4h trzeba liczyć, i tu samolot
czasowo jest konkurencyjny.
> Podróż samochodem
> przez Polskę staje się z każdym miesiącem coraz bardziej atrakcyjna.
> dla takich jak ty, są polskie busy.
Samochód także mam więc się nie podniecaj :) Ale z tą konkurencyjnością
to bym nie przesadzał, poza tym szkoda mi czasu na kierowanie. Kilka
tygodni temu mój kolega Niemiec miał poważny wypadek i to pod Hamburgiem
a nie Parczewem, niemiecki emeryt przysnął albo zasłabł i było czołowe
zderzenie, więc takie ryzyka są i to u ubermenszów też.
No ale do rzeczy - niewiele te miejscówki zmienią w beznadziejnie
niskich przewozach, takie pełzanie na poziomie dna.